Zawartość dodana przez Pito
-
[kzak]siekiera
> Polecicie coś? Ostatnio kupiłem w Casto jakiegoś najprostszego Fiskarsa za 129 zł. Nie mają go nawet na stronie, jak się wpisze model to wyskakują ruskie strony. Siekierka jest lekka, ale ostrze ma jak brzytwa. Pociupałem na razie dwa kubiki dębu - bez żadnych problemów, ale też drewno było niesękate, w miarę proste. Jednak na przerośniętego wiąza myślę, że by się nie nadała, trzeba by mieć coś cięższego albo kliny. Właśnie najlepsze w tej siekierce jest obsadzenie trzonka (na to jest ileś tam gwarancji, o ile nie dożywotnio) i nawet po paru uderzeniach trzonkiem w pniaczek nic się nie dzieje. Drewniany trzonek po paru takich 'stritach' zazwyczaj mi pękał.
-
Przepływowy zamiast termy.
> dokładnie tak, 3,5 kW to zabawka jest, w sumie sam nie wiem do czego to ma służyć chyba do > generowania kosztów energii elektrycznej No, ale co by nie mówić, do opłukania rąk wystarczy, zawsze to lepiej niż taką lodowatą z kranu. Jak dla mnie do takich zastosowań jest ok.
-
Przepływowy zamiast termy.
> na moc, żeby grzalo to min. 3.5 kW, a to już może generowač problemy Mam w garażu podgrzewacz 3 kW. Obecnie, jak woda zasilająca jest zimna to to ledwo grzeje. Przepływ ustawiam minimalny, ale mimo to woda jest tylko lekko 'złamana'
-
W temacie zwrotu VAT za materiały budowlane
> Z tego, co wiem, to trzeba we wniosku podac aktualny limit, czyli wynikajacy z ustawy minus to, co > juz dostales - a nie wiesz, ile dostales, poki nie dostaniesz > Ale ja wniosku na oczy nie widzialem, bo mam w rodzinie ksiegowa. Gdybym mial sam to liczyc, to bym > mial pare tysi mniej, bo jeszcze troche mi brakuje zakupow. I tak nie zdaze do konca roku > kupic kinkietow, plafonow, opraw swietlnych, opaski dookola budynku, wszystkich klejow i fug > (np. do elewacji, bo jak teraz kupie, to jest szansa, ze bede musial wyrzucic) i paru innych > rzeczy. Fugi mają koło 9 miesięcy przydatności (choć pewnie też zależy jakie). A stosowałem ostatnio nawet taką dwuletnią, brązową Sopro - i bez żadnych problemów. Ale też bym nie ryzykował. Jedynie po świętach zarezerwuję sobie paletę cementu z zastrzeżeniem, że odbieram świeży na wiosnę. Może się zgodzą. W ogóle ten ostatni tydzień to też wariactwo z zakupami - kompletuję materiały na poddasze, tyle że nie ma gdzie składować, więc grubsze rzeczy ja płyty GK, kaloryfery odpadają. Trochę szkoda. A kinkiety i plafony to da się odliczyć?
-
W temacie zwrotu VAT za materiały budowlane
> jesteś pewny, że trzeba czekać na kolejne rozliczenie, aż się otrzyma kasę z pierwszego? Moja > księgowa nic takiego nie mówiła. > Na początku grudnia złożyłem wniosek z fakturami do października, a na początku 2014 chciałem > złożyć z fakturami za listopad i grudzień. No, ale nic, jak będzie trzeba to poczekam. Chyba nie trzeba czekać. Można złożyć jeden wniosek w danym roku kalendarzowym. Ale pewności nie mam - poszukaj w przepisach.
-
W temacie zwrotu VAT za materiały budowlane
> Takze ja bym uwazal z nowym US. A jak wyglądała ta kontrola? Przyjechali do ciebie popatrzeć, czy wezwali na wyjaśnienia papierów? I to były wyjaśnienia wstecz, pokazywanie poprzednich faktur itp.? Napisz coś dokładniej jeśli możesz. W sumie nie mam się czego obawiać, nie wiem czego by mogli się doszukać, ale kto ich tam wie.
-
W temacie zwrotu VAT za materiały budowlane
> A to tak mozna sprobowac drugi raz z ta sama faktura? Dobrze slyszec Mówiłem sąsiadce że tak zrobię i nie mówiła że to zabronione. Ale jeszcze dopytam dokładniej.
-
W temacie zwrotu VAT za materiały budowlane
> Zwrot trwa 4 miesiace + chyba 2 tyg na przelew. Z tym ze US ma zalecenia, zeby wlasnie rozpatrywac > to w 4-tym miesiacu, wiec troche sie poczeka. Z tym to różnie jest. U mnie sąsiadka zajmuje się właśnie zwrotami w US, to w październiku wysyłała już sierpniowe rozliczenia - po prostu mieli mało do zrobienia. Za to w moim US, po jakiejś tam znajomości (na zasadzie urzędnik urzędnikowi...), zrobili mi to po 3.5 miesiąca, roboty ponoć mieli w ciul. Jak byłem na wyjaśnieniach w grudniu to mi tam mówili że teraz mają straszny natłok, wszyscy chcą zdążyć przed końcem roku. To samo mówiła sąsiadka, że przez ostatnie dwa miesiące mają tego masę. A co do rozliczenia przez osobę która się tym zajmuje - gwarancji nie masz żadnej. Ja miałem już dwa razy wyjaśnienia, bo coś się nie zgadzało. To nawet zależy kto rozlicza. Przykładowo w zeszłym roku, w tym samym pokoju, pracownik A wyrzucił mi jakieś bezpieczniki i różnicówki, a w tym roku pracownik B zatwierdził mi podobny sprzęt (przepięciówkę). Wykreślili mi też jedną pozycję ze zwrotem ok 1100 zł - o to jestem strasznie wkurzony. W innym US przeszło by bez problemu, nawet nieoficjalnie wiem, że gdyby rozliczenie trafiło do innej osoby w moim US, to by mi to przeszło. Spróbuję w przyszłym roku w moim nowym US. Mam nadzieję, że przejdzie, bo to sporo kasy.
-
Polećcie jakiś sensowny sklep elektryczny online
> Muszę kupić trochę pierdół typu oprawy bryzgoszczelne itp. a nie mam za bardzo czasu na jeżdżenie > po sklepach stacjonarnych. Polećcie jakiś rozsądny sklep online, bo nie bardzo orientuję się w > cenach elektryki, więc zdam się na Was. Ostatnio i jakies dwa lata temu zaopatrywałem się w hurtowni Eldor. Ceny mają niskie, przynajmniej na pierdółki typu kable, przewody, peszle, puszki itp. nie wiem jak oprawy (i czy w ogóle mają).
-
Dogrzewanie garażu
> Bardziej taki piecyk naftowy: Klik > Czy też promiennik gazowy: Klik > ??? Nie wiem jak by się to sprawdziło w większym garażu, ale ja na budowie łazienkę 4x2.5 m dogrzewałem farelką elektryczną za 40 zł. Kupiłem z myślą o imprezie Sylwestrowej jak jeszcze nie mieszkaliśmy, a sprawdza się do dziś. Efektywność - po 10 - 15 minutach dmuchania w łazience z 2-3 stopni robiło się 13-15. Oczywiście jak wyłączysz to temperatura momentalnie spada. Taką farelkę dorwiesz za 30-40 zł w każdym markecie (Auchan, Castorama, Makro). Co do piecyków 'nie dmuchających' - byłem kiedyś u koleżanki, który taki miała. Efekt - po kilku godzinach grzania pokoju dalej było zimno. Jeśli chodzi o szybkie nagrzanie to musi coś dmuchać - tak samo na budowie za kozą stawiałem zawsze wentylator i było znacznie cieplej. Chodzi o coś takiego. Sklep zupełnie przypadkowy.
-
Obrobka blacharska czapy komina?
> Ano trudno, a jak cos, to chce mala fortune - za parapet do lukarny z blachy tytan-cynk zycza sobie > 800zl > Te obrobke czapy montuje sie na kolki z jakims uszczelniaczem? Zwymiaruje sobie czape, dodam po 5cm > z kazdej strony i pojade do dachblachu, niech mi wykonaja. Montaz juz nie powinien byc > problemem. U mnie blacharzom zajęło to parę minut - już sie prawie przebierali jak ich poprosiłem. jeden zagial blachy, a drugi na kominie przykrecil. Potem już sam przykryłem czape papą na lepiku. Od 3 lat działa. zamów po prostu 3 blachy wygiete w C, przy czym jedna krawedz wygieta bardziej (kapinos). A od góry blacha albo budzetowo papa.
-
Płyta indukcyjna czy kuchenka gazowa ?
> Nawet sie nie zastanawiaj tylko indukcja > . Jako półtoraroczny użytkownik indukcji i ok. 20 letni gazowej - mogę tylko potwierdzić. Teraz jakoś tak dziko mi się gotuje na gazie jak czasem odwiedzę mamę. Trzeba długo czekać na wszystko.
-
odliczenie podatku VAT za materiały budowalne
> ciekawe jak to będzie. Mam zamiar zgłosić odliczenie w listopadzie. Aktualnie mam faktur na około > 100 tys. pln. w tym kilka takich np. na 7 tys. pln ale na kilka stron, z pozycjami po 10-15 > pln. Jakaś rurka, złączka, kolanko, zaworek, drucik, kabelek itd. I tak będą sprawdzać każdą > pozycję? Sprawdzają wszystkie pozycje, ostatnio wykreślali mi jedną spośród 30. Sprawdzają wszystkie wnioski i to dość dokładnie - dwa lata temu wzywali mnie bo nie obrócili faktury i było za dużo o jedną pozycję której nie zauważyli. Najciekawsze jest to, że rozliczenie zawsze bierze mi sąsiadka do swojego US i tam z ekipą od VZM ustalają co jest do zwrotu. Po czym z mojego US już dwa razy mnie wzywali, żeby coś dodatkowo wykreślić. Co do wątpliwości - pisz wszystko - wezwą Cię, wykreślisz, podpiszesz się i po sprawie. Jedna porada - jeśli płaciłeś za coś przelewem, to musisz mieć wydrukowane potwierdzenie dołączone do faktury.
-
Narzędzia obowiązkowe w domu - producent, itp.
> Widły też. Wykopując spore krzaczory skakałem po stylisku i nawet nie jęknęły. A jeżeli zęby się > nieco "wyprostują", to mam metrowy kawał calowej rury, którą je "rychtuję". Ja widły kupiłem na lokalnym składzie budowlanym, całe metalowe, za jakieś 35 zł. Są też nie do zdarcia. Ogólna porada dla kupujących różne rzeczy metalowe - popatrzcie na takie rzeczy na składach, bo w różnego typu Castoramach właśnie na takich rzeczach mają masakryczny narzut - jakieś narzędzia ogrodnicze, gwoździe i wkręty na wagę, rury stalowe do kominka, koła do taczek - bywa, że są 2-3 razy droższe niż u mnie na składzie. Kiedyś potrzebowałem kilka szpilek M10 - zaoszczędziłem kilkadziesiąt złotych na kilku sztukach. A ostatnio testowałem siekierkę fiskarsa - to jest to. 1.5 kubika dębu porąbałem w jakieś 2 godzinki z ułożeniem. Siekiera leciutka i sama tnie, nawet nie bardzo trzea rozpędzać.
-
Narzędzia obowiązkowe w domu - producent, itp.
A drabinka - gdzie drabinka? Najlepsza jaką mam to taka montażowa, trzyszczeblowa. Ale mam też taką 1,8 metra, przydałaby się jeszcze wyższa, do czyszczenia rynien itp. Z narzędzi - porzadny młotek ciesielski, łom do wyciągania gwoździ, piła do drewna, ze dwa przedłużacze, z wkrętaków mam taki fajny zestaw Black& Decker za punkty na BP, widły do kompostu, taczki, itd, itd...
-
Wyłączniki schodowe... ale inaczej.
> Fajne, bo wchodzi w puszkę instalacyjną, więc nie trzeba dodatkowego miejsca w rozdzielnicy i > ciągnięcia do niej wszystkich obwodów. Ale ma moim zdaniem jedną drobną wadę - wynika że stale > pobiera 8mA. Niby niedużo, nieco ponad 1,8W. Przy trzech to już 5,5W. Też niedużo. > Tylko wszystko zależy od wielkości domu. Bo potem zaczyna się takich "tylko kilka watów" zbierać i > nagle się okazuje, że dom "niby wyłączony" żre "w tle" kilkaset watów. Właśnie jestem na > etapie "szpiegowania" własnej instalacji i znajdowania takich niby nic nie pobierających > urządzeń, a gdzie się da, ograniczania zużycia energii przez nie poprzez dodawanie im > wyłączników mechanicznych i pilnowanie ich wyłączania, gdy urządzenia nie są używane. Na > przykład głupi TV19"LCD LG w kuchni mi żre w uśpieniu aż 4W, choć jednocześnie plazma 42" w > uśpieniu żre poniżej wata. No niestety, coś za coś. Ja też tropię takie pożeracze i właśnie plan na najbliższy czas to dołożyć włącznik do gniazda mikrofali i miksera. Bywa, że używamy raz na 2-3 dni, a prąd żre cały czas. A gorsze jest to, że w mikserze już słyszę że coś syczy, jakby kondensatory. Nie ma sensu tego wygrzewać jak stoi bezużytecznie, a akurat mam podwójną ramkę, więc wywalę jedno gniazdko i wmontuję tam włącznik włączający sąsiednie gniazdko. Teraz wypinam po prostu wtyczki. Alternatywą do tych przekaźników jest po prostu założenie dwóch wyłaczników schodowych - jednego podwójnego i jednego pojedynczego. Puszkę możnaw miarę łatwo wywiercić obok, jeżeli jest miejsce. Zalety - zerowy pobór prądu w stanie spoczynku (o ile nie ma podświetlenia klawiszy).
-
Wyłączniki schodowe... ale inaczej.
> O! I to jest jakaś koncepcja. > Jak w takim razie podłączyć to na przekaźnikach i na jakich? > Potrzebuję instrukcji jak z IKEI. Zobacz taki przekaźnik - będziesz potrzebował trzech. Schemat jest dość dokładnie rozrysowany w dokumentacji do tego przekaźnika. jakiś tekst
-
Jaki piecyk do podgrzewania wody gaz czy prad
> ..."trochę poczekać", A przy pojemnościowym to masz od razu ciełą wodę z kranu, nie mając cyrkulacji? > "w pewnym stopniu"... W pewnym stopniu - w sensie, że jak odkręcisz wszystkie krany z ciepłą wodą w domu to zmniejszy się przepływ w tym pod prysznicem. A z doświadczenia z Junkersami wiem, że woda nadal będzie miała taką samą temperaturę, tylko mniejszy strumień. Przy historycznych Termetach w takiej chwili rzeczywiście zdarzała się lecieć zimna, co było nieprzyjemne, ale gorsze było jak ktoś zakręcił wodę w kuchni - bo w takiej sytuacji nieraz potrafił polecieć wrzątek, co było niebezpieczne. > pitu, pitu... Mów co chcesz, jak dla mnie ogrzewacz pojemnościowy w mieszkaniu, gdzie instalacja jest zwarta to tylko niepotrzebne marnowanie energii przez straty postojowe bojlera. Poza tym i tak prąd jest droższy. Co innego kuchnia - w jednym z mieszkań mieliśmy pod umywalką podgrzewacz pojemnościowy, ale to było podyktowane dużą odległością piecyka od zlewu - jakieś 10 metrów rury. Trzeba było czekać kilkanaście sekund na ciepłą wodę. Efekt był taki, że jak chciałeś umyć kubek, to nim ciepła woda dotarła do kranu to ty już go zakręcałeś i to co było w rurach ogrzewało szachty i wnętrza pawlaczy
-
Jaki piecyk do podgrzewania wody gaz czy prad
> ... > Koszty grzania mniej więcej o połowę niższe na gazie. > Przepływowy odpuściłbym do prysznica jeśli nie lubisz niespodzianek typu ciepła i nagle lodowata > woda i odwrotnie. > Są bojlery gazowe. > Pozdrawiam. Co ty opowiadasz. Mniej więcej od 1997 roku używałem prysznica w mieszkaniach z Junkersami i żadnych tego typu akcji nie było - odkręcało się, chwilę poczekałeś aż ciepła doleci (przy elektrycznym jest to samo - musisz spuścić zimną wodę z rury, jak ogrzewacz daleko) i heja pod prysznic. Aczkolwiek przy starym termecie - to prawda - tam nigdy nie było wiadomo co poleci, a jak ktoś odkręcił wodę w kuchni to pod prysznicem leciała zimna. Nowe Junkersy mają modulację mocy, więc takiego problemu (do pewnego stopnia) nie ma. A co do wyboru - przepływowy gazowy czy elektryczny pojemnościowy - ja bym wziął gazowy przepływowy - podgrzewa tyle ile potrzeba, nie ma strat postojowych i gaz jest tańszy niż prąd (chyba nawet używając drugiej taryfy prąd wychodzi drożej lub podobnie).
-
[BzAK] Cięcie blachy - krótkie łuki
> Potrzebuję wyciąć w cienkiej blasze (takiej jak się używa np. do obróbek blacharskich) kształt > litery "U", zaczynając od krawędzi blachy. > Problem w tym, że pomiędzy cięciami jest ok 5 cm rozstawu (czyli średnica łuku na końcu wycinanego > kształtu wynosi właśnie 5cm). > Ma ktoś pomysł, czym to zrobić? Wyrzynarką nie wyrobię się z tym łukiem, nożycami do blachy też > kiepsko widzę No to zostaje ci metoda tysiąca otworów i na koniec pilnik, jak ktoś już pisał, albo multiszlifierka (ta taka mała). Kupiłem sobie taką jak bawiłem się w małe wycinanki w blasze, nawet się sprawdziła. Otwory o bokach 10-25 mm:
-
Utrzymanie domu (nie $)
> jak masz odprowadzenie wody deszczowej raz na jakis czas przejrzec koszyczki w odplywach. Zwłaszcza jak w okolicy są modrzewie Ja mam akcję czyszczenia koszyczków co kilka dni > przeglady instalacji kominowej byly tak samo jak koszenie, odsniezanie, przycinanie roslinek. Jakos > mi wiele wiecej do glowy nie przychodzi. - Malowanie płotu, wszelkiego drewnianego badziewia jakie jest na ogrodzie (ławki, stoły, doniczki itp) raz na kilka lat - Przygotowanie kotłowni - w zależności od rodzaju instalacji: czyszczenie filtrów przed pompami, dobicie ciśnienia, kontrola poziomu wody w zbiorniku wyrównawczym, wymiana filtrów wody użytkowej, anod magnezowych w zasobnikach (raz na rok-dwa), oczywiście czyszczenie komina, drożność odpływu skroplin - przygotowanie opału do kominka/kotła - przeładowanie kilku ton węgla to jedno popołudnie, z drewnem jest więcej zabawy, jeśli trzeba rąbać - na ogródku - nawożenie, podlewanie, koszenie, przycinanie, grabienie i wygrabianie resztek z trawnika na wiosnę (albo wertykulacja/aeracja), sadzenie i wycinanie drzewek, okrywanie przed zimą - szambo - wiadomo, oczyszczanie co miesiąc albo częściej, z oczyszczalnią mniej zabawy, ale też raz na rok, może pół trzeba opróżnić, wyczyścić filtr w dmuchawie - notoryczne sprzątanie garażu Nieprawdopodobne jak potrafi się zasyfić/zagracić w ciągu tygodnia - przeglądy kosiarek (czyszczenie, malowanie, ostrzenie), wiertarek i innego badziewia które w trakcie sezonu odmówi posłuszeństwa albo się zasyfi i pasuje przeczyścić, żeby długo służyło, - oczywiście odśnieżanie w zimie, ale to akurat jest spoko, zależy też ile kto musi odśnieżyć - ja mam 30 metrów drogi i z 50 m2 podwórka, w godzinkę wydzieram do żywego - i ciągłe poprawki, ulepszenia, - od sprzętów w ogródku po instalacje wewnętrzne,dokładanie nowego "dupsa" typu wędzarnie, altanki, ale to już zależy co kto lubi Uzbierało się tego trochę, ale tak naprawdę większość rzeczy robi się raz na rok lub rzadziej, ale tak naprawdę mając dokończoną budowę, myślę, że raz na miesiąc, dwa coś trzeba dłubnąć. Ja jestem ciągle na etapie wykańczania, więc praktycznie 1-2 popołudnia każdego tygodnia i praktycznie każdy weekend coś tam robię przy chacie.
-
[BzAK] Okna dachowe
> Czy warto kupić okna mniej znanej frimy jak OkPol czy Roto - szczególnie Okpol ma dość ciekawą > ofertę ? > Warto do łazienki kupić okno z PCV ? Co do Okpolu - montowałem dwa w 2010 roku na wiosnę, złego słowa nie powiem, cały czas jak nowe. Z tego co pamiętam - też była dość spora różnica między Okpolem a Fakro. Gość ze sklepu polecał mi to słowami " Jeśli nie zależy Panu na firmie, to proponuję te".
-
jaka firmę prod wlaczniki i kontakty polecacie
> jak w temacie. produkt dobry jakościowo ale też żeby fortuny nie wydać bo kontaktów i wlacznikow > trochę mam do obsadzenia ( dom jednorodzinny) > Jak macie jakiś sprawdzony tani sklep to prosił bym o namiar. Ja mam Simon seria 54 - były stosunkowo niedrogie, działają super, w montażu też proste. Z dobrych rzeczy do montażu to wypustki na bokach pozwalające na "zazębianie" się osprzętów, dość płytkie mechanizmy, taki blaszany wypust na poziomicę. Kupowałem chyba też na stronie dobre gniazdka. Co do ilości - oczywiście, że da się policzyć dokładną ilość - u mnie nic nie brakło ani nic nie zostało - wystarczy spacer po domu i spisanie tego, co potrzeba. Pomylić to się można przy zamawianiu piasku na tynki.
-
Ogrzewanie domu - pomóżcie z piecem CO
Po zamknięciu drzwiczek ma włąsnie gasnąć - to dodatkowo zabezpiecza na wypadek braku prądu - brak nadmuch to i kocioł nie rozbuja się i nie zagoyuje wody. Paląc drewnem napakuj mu do komory i włącz normalny tryb automatyczny, tylko odłącz motoreduktor (albo pstryknij przyciskiem na silniku, o ile taki masz). Najpierw nagrzej kocioł do temperatury ok. 70 *C, a potem dopiero włącz pompy. Rozpalanie możesz przeprowadzić ręcznie, bez wentylatora, przy otwartych drzwiczkach, tyle, że jak sobie zapomnisz, to zagotujesz piec (znam z autopsji). Co do bojlera - ja mam 120 litrów i traci ciepło podobnie - po wieczornej kąpieli jest jeszcze ok 40-45 *C, rano woda ma bliżej 30-35, więc jest raczej letnia, do kąpieli się nie nada. Przy takim przepalaniu co drugi dzień można grzać bojler do wyższej temperatury, woda będzie ciepła na drugi dzień, ale jednocześnie masz większe straty ciepła. Co do podłogówki - po 2-3 godzinach w łazience (płytki ceramiczne i dość gęsto pętle) podłoga zaczyna być ciepła. W reszcie pomieszczeń odczuwalne ciepło zaczynam mieć po 3-5 godzinach, zależy jaką temperaturę ustawie na mieszaczu. Rozgrzanie podłogi zajmuje naprawdę dużo czasu. Stąd też na nadchodzące chłodniejsze dni postanowiliśmy kupić kozę do salonu, bo przy podłogówce efekt wieczornego przepalenia jest taki, że jak zacznę palić o 17, to zaczyna grzać ok. 21, kiedy to już pasuje schładzać dom przed spaniem. Za to w zimie, przy ciągłym paleniu i zwykłych termostatach pokojowych, system działa zadziwiająco stabilnie (choć wszyscy mówili, że do podłogówki to tylko pogodówka). Ilość drewna, jak powinna ci wystarczyć na takie przepalenie i nagrzanie bojlera to ok. 1,5 wiaderka po tynku baranku napakowanego deskami. Tak mniej więcej. Tyle, że ja na dom 150 m2 mam piec 15 kW i zład ok 70 litrów, nie wiem ile wody trzeba wstępnie nagrzać w twojej 25 kW kolumbrynie. Dziwne jest, że masz temperaturę na piecu 70-80 *C a kaloryfery ledwo letnie. Masz zawór trójdrogowy czy wymiennik ciepła? U mnie przy 65 *C na piecu kaloryferów praktycznie nie dotkniesz. Ekogroszku się nie bój - tylko kup porządny. Ja w zeszłym roku kupiłem worek na testy, potem dokupiłem 2 tony i jak zapaliłem kocioł w listopadzie, tak następne rozpalenie było w styczniu, jak przegapiłem zasypać zasobnik i kocioł zgasł. Zero problemów.
-
dach konstrukcja
> w swietokrzyskim popularne jest poddasze ze zbrojonego betonu - z wewnatrz to tynkuja, a na > zewnatrz ocieplenie, kontrlaty, laty i dachowki. Z tego co wiem na taki stropodach idzie normalna konstrukcja dachu, ale nie jestem pewien - tak mi majster mówił jak mi proponował taki stropodach.