Zawartość dodana przez Luterq
-
Utrata wartości po wypadku
Ile waszym zdaniem traci na wartości samochód salonowy po pierwszej stłuczce ? Tylny zderzak nowy, ale kurtyna i okolice naciągane i malowane. Robione w ASO Chodzi raczej o sam fakt utraty "bezwypadkowości" 5%-20% ? Właśnie zgłaszam o dodatkowe odszkodowanie i nie wiem jaką kwotę przyjąć jako bazową.
-
Luźne rozważanie - samochód, który nie straci na wartości?
> tradycyjnie > miałem już ofertę zakupu, że byłbym na plusie kilka tyś pln I zakopać w stodole pod sianem na 50 lat, aż wymrą ludzie, którym się ten samochód będzie kojarzyć wyłącznie z młodym dresiarzem, wtedy zacznie być coś wart o ile będzie jeździł na paliwie dostępnym za te 50 lat.
-
Czy licznik elektroniczny mozna cofnąć ?
> Coś mi sie wydaje ze 30 tys.km dla motocykla to jest jak 160 tys. dla auta - najczesciej spotykane. standardem dla motocykli 5-20 letnich jest 24 tyś
-
Po co takie prowadnice zacisku hamulcowego?
> to po co zabierasz głos w temacie jeśli nie znasz odpowiedzi na pytanie? Pozwolę sobie odpowiedzieć pytaniem na pytanie, dlaczego zabierasz się za poprawianie układu hamulcowego jeśli nie wiesz co robisz ?
-
Po co takie prowadnice zacisku hamulcowego?
> chyba nie zrozumiałeś. nie chodzi mi o osłonkę harmonijkową tylko o tą gumke na zdjęciu, która jest > po lewej stronie, poniżej saszetki ze smarem. Tą, która wchodzi w wyżłobienie na prowadnicy. > Osłonka harmonijkowa jest w porządku, więc o jakim narażeniu na brud i wodę piszesz? Zrozumiałem, że chodzi o tą główną osłonkę, co jednak nie zmienia faktu, że ktoś to tam zaprojektował i wsadził a ewentualne pytania należałoby raczej zadawać działowi Boscha a nie wyciągać i sprawdzać co się stanie. Moim zdaniem. Pomysły czemu to może służyć: likwidacja drgań zapobieganie cofaniu klocka zapobieganie rdzewieniu tarcz w serwisie powinno wiedzieć, (niekoniecznie polskim).
-
Po co takie prowadnice zacisku hamulcowego?
> W związku z moim problemem wsadziłem samą > prowadnicę (tą z wyżłobieniem) bez gumki. Czy można na tym jeździć czy będzie jakiś problem? Każdy taki wątek utwierdza mnie w przekonaniu, że zakup nowego samochodu w salonie to jedyne rozsądne rozwiązanie w przypadku chęci zmiany auta. jeśli dwie metalowe części ocierają o siebie w układzie pełnym wibracji a do tego są narażone na działanie wody i zanieczyszczeń to może stanowić jakiś problem ? .. oczywiście że stanowi.
-
kocioł dwufunkcyjny niewyrabia
> Dokładasz naczynie zbiorcze z podgrzewaniem, sterownikiem grzania i pompą obiegową CWU Podgrzewanie elektryczne odpada. Innym problemem jest zwyczaj domowników, odkręcenia kranu na full i zostawienie na jakiś czas, aż pojawi się ciepła woda. Najbardziej by mi pasowało, podłączenie zbiornika na wejściu wody zimnej do pieca, z wężownicą szeregowo z obiegiem CO. Tak aby piec dostawał wstępnie podgrzaną wodę na wejściu i ją tylko dogrzewał, cyrkulację podpiętą do tego zbiornika. słyszałem o dwóch problemach, ASO twierdziło, że elektronika może wariować jak dostanie ciepłą wodę i może być problem z florą bakteryjną w takim zbiorniku który ma wodę "ciepłą" zamiast wrzątku.
-
kocioł dwufunkcyjny niewyrabia
> zaczęły się stopniowo podpalać styki przekaźnika na płytce "automatyki zabezpieczenia > gazowego", co powodowało, że stopniowo, coraz częściej, piec nie odpalał po zanikach zasilania > i bez nich, pozostając w "stanie alarmu". Początkowo pomagało kilkukrotne włączenie i > wyłączenie, ale w końcu styki szlag kompletnie trafił i skończyło się wymianą kompletnej > płytki A wiesz, że możesz mieć rację. Chyba sprawdzę elektronikę, bo objawy mam podobne. U mnie jest zawór trójdrożny sterowany silnikiem krokowym, już był wymieniany, piec często się zawiesza. Oczywiście w obecności ASO działa, dopiero jak się gdzieś śpieszysz to masz zimny prysznic. No i jest problem z grzaniem, za każdym razem gdy ktoś dotyka kranu nawet na sekundę, piec przechodzi w tryb CWU, przy tylku kuchanich i łazienkach powoduje, że od 6 do 9 i od 16-22 grzanie jest właściwie fikcją.
-
Nietypowa sprawa z ubezpieczeniem.
> Ja dopuszczam myśl o swoim błędzie, ale tutaj uważam, że mam rację i narazie nikt mnie nie > przekonał, że nie mam racji. No to nie bądź miękka faja tylko pisz pozew.
-
kocioł dwufunkcyjny niewyrabia
Może ktoś zna temat. Wiele lat temu kupiłem fajny piec gazowy vaillanta ok 30kW. I wszystko sobie działało. Niestety gdy powiększyło się grono domowników, zaczął sprawiać problemy, 4 łazienki i 4 kuchnie powodują, że ciągłe zmiany cyklów pracy powodują, że nie jest w stanie ani grzać ani przygotowywać wody tak jak to powinno się dziać. A piec zaczyna się robić awaryjny. Czy można go przerobić na tryb jednofunkcyjny i dołożyć wymiennik ? czy czeka mnie zakup nowego ?
-
Nietypowa sprawa z ubezpieczeniem.
> Uważasz więc że jeśli przez swoje zaniedbanie, zaniechanie przyczynię się do spowodowania szkody, > nie jestem za to odpowiedzialny? to już biegły napisze w swojej opinii, wymierzy, obliczy, napisze scenariusze alternatywne, weźmie swoje współczynniki i napisze czy normalny kierowca w tym samochodzie uwzględniając pogodę, godzinę, słońce, temperaturę opon, czasy reakcji itp. musiał się z nią zderzyć czy mógł tego uniknąć.
-
Nietypowa sprawa z ubezpieczeniem.
> Najlepiej idź z tym do sądu .... przeciwko TU czy tej pani ... > Wynik sprawy już ci możemy podać... bo jest dość oczywisty. Muszę zaprotestować, wyrok jest niewiadomą. Jakiś sędzia może się złapać na ckliwą gadkę o chorym dziecku i potem pociągnąć w uzasadnieniu o łańcuchu zdarzeń zapoczątkowanym przez źle zaparkowany samochód. to tylko 5 % wpisu, może warto spróbować.
-
Nietypowa sprawa z ubezpieczeniem.
> Skontaktuj się ze sprawczynią, żeby łaskawie ruszyła 4 litery do > ubezpieczyciela 1. dlaczego miałaby to robić ? 2. co to zmieni, że przyjdzie do TU i powie, "że spowodowała wypadek swoim nieruchomym zaparkowanym pojazdem przez to, że inna kobieta nie potrafiła go ominąć i zderzyła się przy prędkości 1km/h ze ścianą garażu" ?
-
Nietypowa sprawa z ubezpieczeniem.
> Poza tym Policja stwierdziła winę i ukarała Panią blokującą. No to pozwij ją razem z ubezpieczycielem do sądu o naprawienie szkody jak jesteś pewny swego. Zdanie ubezpieczyciela już poznałeś i opinia policji a nawet tej pani niewiele wnosi.
-
Obracanie motocykla na bocznej stópce?
Ja tak zawracam prawie zawsze w garażu > Stópki w ten sposób nie wyłamię? Wszystko się może stać > R6 to dość lekki motocykl... lekki motocykl to i stopkę może mieć delikatniejszą. > Z drugiej strony - stópka w R6 wygląda jak z roweru ale motocykl możesz na niej oprzeć ? Jeśli pomyśleć fizycznie, to jeśli motocykl pociągniesz na siebie wystarczająco mocno tak aby balansował na stopce, to siły działające na mocowanie i stopkę będą mniejsze niż przy normalnym postoju. Może niejasno się wyraziłem, siła będzie większa ale skierowana w osi a nie rozginająca.
-
Fotoradary - art. 183 par. 1 KPK - wyrok sądu okręgowego
> zrodlo > Quote: > Nie wolno zmusić właściciela auta, by wskazał, kto siedział za kierownicą i przekroczył prędkość, > jeżeli nie widać tego na zdjęciu z fotoradaru - orzekł Sąd Okręgowy we Wrocławiu. Jest to > zdaniem sądu szczególnie niedopuszczalne, gdy właściciel miał wskazać żonę lub dzieci. > Quote: > Jako przykład takiej ochrony sąd wskazał art. 183 par. 1 Kodeksu postępowania karnego, który > pozwala świadkowi uchylić się od odpowiedzi na pytanie, jeżeli odpowiedź mogłaby narazić osobę > dla niego najbliższą na odpowiedzialność za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe. > - Ustawodawca dostrzega więc potrzebę ochrony rodziny, wyrażającą się w konieczności stworzenia jej > członkom podstaw do uchylenia się od podawania informacji, mogących wywołać dla nich negatywne > skutki prawne - dodał sąd. > Oczywiście to nie precedens ale warto próbować... albo jeździć wolniej. Jest to rodzynek a nie precedens. Niestety przepis kpk mówi o odpowiedzialności karnej a nie wykroczeniowej. Sędzia miał tego świadomość i w uzasadnieniu pisał o "duchu prawa" i analogi bez powołania się na przepisy.
-
Szlifierka mimośrodowa - jaką kupić ? Szlifowanie drzwi
> Mam do szlifowania trochę drzewa (opalone drzwi z farby) ale chce to wygładzić zaszpachlować i > szlifować. Najlepiej się sprawdzi szlifierka mimośrodowa tylko jaka budżet do około 500zł mam > odkurzacz przemysłowy więc syfu za dużo nie będzie. > Czytałem że najlepsze dwufunkcyjne - zbieranie zgrubne i wykańczające. > Nie wiem na co zwracać uwagę? > oscylacja - 1,25mm (im większa tym lepsza?) nie wiem czy znajdę dużą oscylację rzędu 5mm w cenie do > 500zł > średnica 125mm mi spokojnie wystarczy (drzwi nie są z jednej prostej powierzchni) > moc silnika ? > ilość obrotów ? 500 zł za szlifierkę do oszlifowania drzwi ? dwa dni szlifowałem podłogę z bardzo twardego lakieru, jakieś osiem godzin ciągłego szlifowania, papier 40, obciażnik 5 kg na szlifierkę i wio. parksite (z lidla) 220W 125. Pod koniec zwęglił się smar w głównym łożysku po 2 godzinach ciągłego szlifowania przy pełnym obciążeniu, wystarczyło przemyć wd40 i zapodać nowy smar i nadal pracuje. Na twoim miejscu bym szukał takiego fajnego urządzenia na małe papiery trójkątne, mają dużą moc i wiele zastosowań, wyrobisz nimi rogi itp. mimośrodowa raczej do dużych płaskich powierzchni, w rogach sobie zupełnie nie radzi a wydajność ma raczej kiepską. W tym budżecie możesz spokojnie nabyć taką małą trójkątną i na taśmową starczy.
-
głowica grzejnikowa, programowalna
> sie, ze to jak ze spalaniem w samochodzie - mniej spali jadac na 6 biegu na niskich obrotach, > niz przez chwile na luzie, a potem gaz do dechy, bo trzeba nadgonic. no właśnie chyba tak nie jest. mam ogrzewanie podłogowe elektryczne i też słuchałem bajek, że lepiej utrzymywać temperaturę niż programować, bzdura niezgodna z fizyką. Ciepło cały czas ucieka z cieplejszego do zimniejszego, im różnica większa tym straty wyższe, koniec kropka. ps. przykład z samochodem ma sens tylko w funkcji przejechanej drogi a nie czasu. Tak jakbyś po dojechaniu do celu zamiast wyłączyć silnik na godzinę, wolał cały czas nadal jeździć po obwodnicy wokół miasta na 6 biegu aby uniknąć rozpędzania i jednocześnie przez godzinę tracić energię na pokonywania oporów toczenia i aerodynamicznych.
-
Kolizja z rowerem - czyja wina
> Tak ... dla młodocianych rowerzystów. Może Ty masz taką zdolność widzenia, że widzisz rowerzyste > wyjeżdżającego 30 km/h zza krzaków lub zaparkowanych samochodów ja nie. Tak, mam niezwykłą zdolność, pamiętam o rowerzystach, wyszukuję ich wzrokiem, wykorzystuję skrętność szyi aby się upewnić i spojrzeć dalej niż okolice 1 m od przejścia lub drogi rowerowej. problemem nie są rowerzyści, problemem są leniwi, zamyśleni lub/i gadający przez telefon kierowcy, których nie można zmusić ani do myślenia ani wysiłku, o wyobraźni i przewidywaniu można w 50% tylko pomarzyć. 45tys wypadków i 3,5 tys trupów, to nie jest dorobek rowerzystów, przechodniów, motocyklistów itp. to są właśnie leniwi i niemyślący kierowcy dla których wszystko pojawia się "znikąd" nawet pociągi towarowe widoczne z 5 kilometrów mają tajemniczą zdolność wyskakiwania znienacka na przejazd kolejowy, dokładnie jak rowerzyći jadący 15-30 km/h.
-
Kolizja z rowerem - czyja wina
> Tylko jak by przejeżdżał nieco wolniej to być może by do > kraksy nie doszło. gdyby został w domu też Czy kierowcy samochodów to użytkownicy specjalnej troski ? Nie tylko prędkość motocyklistów przekracza ich percepcję, już nawet młodociani piraci na rowerach pojawiają się "znikąd". Może jakieś badania okresowe należy wprowadzić czy coś.
-
Kolizja z rowerem - czyja wina
> Jak Ty sobie to wyobrażasz? Nikogo nie ma w poblizu i kierowca ma stać z godzinę i czekac? To jest prawo drogowe a nie moje pomysły. Pewnie gdyby to była droga tranzytowa pełna tirów a nie droga rowerowa to jednak by stał i czekał nawet godzinę
-
pęknięcia na ścinie z k-g
> dziwne rzeczy piszesz...nigdy nie kołkowałem klejonych płyt gipsowych i jakoś trzymało, może > dlatego że przed położeniem kleju na ścianę w miejscu jego nałożenia został tynk okuty do > cegły, pustaka czy czegoś tam co jest pod tynkiem... na właśnie, u mnie prawdopodobnie zostały położone na starą łuszczącą się farbę.
-
Kolizja z rowerem - czyja wina
> Kierowca samochodu nie > miał szansy zauważenia rowerzysty przed zatrzymaniem. Z obu stron stały zaparkowane samochody. Kompletna bzdura, nikogo nie obchodzi czy coś mu zasłaniało. Osoby które prawo jazdy zdały a nie kupiły, powinny kojarzyć przepis, że jeśli nie widzi, ma sobie zorganizować do pomocy drugą osobę zamiast się ładować na ślepo. Przy wymuszeniu nie ma znaczenia czy się wtaczasz czy wtaczasz i zatrzymujesz przed rozpędzonym pojazdem czy lecisz na pełnym gazie. Faktem jest, że się rowerzysta władował, więc albo to była próba samobójcza, albo był ślepy, lub nie miał możliwości się zatrzymania. Prawnie już jest prosto, bo to samochód jest pojazdem wprawianym w ruch siłami przyrody w myśl kodeksu cywilnego i odpowiada na zasadzie ryzyka a rowerzysta na zasadzie winy, czyli w sytuacji niejasnej płaci kierowca samochodu.
-
pęknięcia na ścinie z k-g
> myślałem o piance, ale boję się, czy mi płyty nie podniesie jak zacznie pęcznieć. Przyjechał gość, niespecjalnie zdziwiony, opukał płyty i okazało się, że praprzyczyną pękania jest klejenie płyt do muru na kilka "pac" z których część się nie przykleiła do muru. Na szybko nic się nie da poradzić, więc wydrapana poprzednia spoina, siatka i gips, jutro cekol i szukamy farby lateksowej.
-
Uszkodzenie łożyska koła wymianą przegubu
> Witam! > W tamtym tygodniu strzelił mi w VW Bora wewnętrzny przegub. przy wymianie rozkręcali półoś > napędową. Po naprawie przejechałem już ok 400km i słychać hałas z łożyska przedniego. Czy > mogli przy wymianie uszkodzić łożysko, czy to po prostu zbieg okoliczności? Może wcześniej łożysko było zagłuszane przez inne odgłosy, np z przegubu