Zawartość dodana przez jimbo22
-
Przepisowa 'jazda' .
> tak. Ale w mieście szeroka i prosta droga nie jest bezpieczniejsza od wąskiej, odpowiednio > wymuszającej redukcję prędkości. jest. bo jest tam zakaz ruchu pieszych i bezkolizyjne skrzyżowania... pomimo ze miasto narzuca maks 80 km/h. należałoby jeszcze zdefiniować bezpieczna... coby napędzić odsłon > > > > w pl oznakowanie determinuje znajomość w urzędzie z firmą produkującą znaki... a nie analizy.
-
Przepisowa 'jazda' .
> Tak. czego zaprzeczasz potwierdzając? powyżej przeciez się zgodziłeś > Hmm - truizm. no przeciez napisałem masło maślane > Nie ma skrzyżowań, nie ma przejść dla pieszych, nie ma świateł, nie ma mieszania > ruchu lokalnego z tranzytowym itd. ktoś kiedys to wymyślił celem poprawy warunków jazdy. szybciej i bezpieczniej to wyszło...
-
Przepisowa 'jazda' .
> Mnie to oburza. I nawet nie to mnie oburza, że ktoś łamie przepisy, bo jest nieukiem i nie wie, > że takie przepisy w ogóle obowiązują. Nie oburza mnie, że ktoś łamie przepisy nieświadomie, bo > nie zauważył znaku albo zwyczajnie zapatrzył się na miniówkę. Ale oburza mnie, że ktoś łamie > przepisy świadomie, oburza mnie, że ktoś się tym chwali i oburza mnie, że ktoś na publicznym > forum nawołuje innych do nieprzestrzegania przepisów, bo to pachnie anarchią, aczkolwiek na > pewno jest dobrym tematem do poruszenia podczas, na przykład, meczu reprezentacji Polski w > piłce nożnej, o ile oczywiście koledzy nie wykażą oburzenia. Oburza mnie to, bo jeśli ktoś > świadomie łamie przepisy i jeszcze ma czelność się tym chwalić, to znaczy, że nie szanuje > tych, którzy starają się jak mogą, żeby jeździć zgodnie z tymi przepisami. A najbardziej mnie > oburza, że nikt jeszcze nie wymyślił, jak takiemu delikwentowi w takim wypadku pokazać na > drodze środkowy palec światłami awaryjnymi. Bardzo dziękuję za uwagę. to mógl jedynie egzaminator WORD, dodatkowo z silnym poczuciem misji wykonywanej pracy, napisać nie wierzę że to nie prowokacja inaczej...
-
Przepisowa 'jazda' .
> nie. W projektowaniu dróg nie kładzie się już w tej chwili nacisku na przepustowość, a na > bezpieczeństwo. nie: nie. masło maślane. ekspresówka jest i bezpieczniejsza i szybsza niż zwykła droga krajowa... > > w pl oznakowanie determinuje znajomość w urzędzie z firmą produkującą znaki... a nie analizy.
-
Przepisowa 'jazda' .
> Ocena jest równie warta co to: > Przywoływanie przykładu Kalego, czarnego służącego jest dowodem na rasizm, brak tolerancji i > zaściankową mentalność, w której czarni, żydzi i geje to zakała społeczna. > Udowadnia jak traktujesz innych ludzi. Jako gorszych od siebie bo mają inne poglądy. > W roku 2013 ogólnie to wstyd i obciach mieć takie opinie i jeszcze się nimi chwalić w sieci. > I po co takie coś pisać, hę? typ oceniaczy bez próby zrozumienia, to większość w sieci nie ma co się unosić... pogadajmy raczej nad wyższością Fiata 500 nad Cromą na felgach misiach w kontekście ikonifikacji stylu nad myśl techniczną > Pozdrawiam. Pzdr.
-
KoNik... koncept profanacji dla Ciebie ;)
> Seata? kurde no. ciagle ostatnio takie czeskie gafy wale apenińskiego miało być
-
Przepisowa 'jazda' .
> Przykro mi, ale ja niczego tak naprawdę udowadniać - modele matematyczne są sprawdzone i stosowane > w rozwiązaniach drogowych (poszukaj np. pod hasłem traffic simulation). Znajdziesz pewnie > nawet graficzne symulacje ruchu w różnych układach - nie mam tego teraz pod ręką. ja chce dla Warszawy, a nie akademickie przykłady. > No właśnie - dynda Ci, bo Ty chcesz dojechać jak najszybciej (przynajmniej w teorii) i > już.Tymczasem wcześniej pisałeś, że gdyby ludzie jeździli 50km/h to korki by były większe... no dynda i co? każdy chce dojechać jak najszybciej... po to się usprawnia infrastrukturę. > Model matematyczny niczego takiego nie zakłada - wręcz uwzględnia lokalne fluktuacje. znając życie w PL nikt tego nie stosuje... widać to po rozwiązaniach na wielu skrzyżowaniach. > Modele nie są utopią, a oznakowanie itd.niekoniecznie ustawia się pod chęć, a wręcz bym stwierdził, > że chęci się analizuje i niekoniecznie uwzględnia w tej formie, w jakiej by wielu chciało. w pl oznakowanie determinuje znajomość w urzędzie z firmą produkującą znaki... a nie analizy.
-
Przepisowa 'jazda' .
> Jimbo22 się przeprowadzi, i cały system trzeba przeprogramować, bo jedna droga którą katuje > codziennie się zmieniła nie kumam Twojej logiki... ja nie oczekuję zmian pod siebie, ja obserwuję poprostu stan faktyczny. > Udowadniasz powyższym, że kompletnie nie rozumiesz, co się modelem symuluje i po co się je robi. jakim modelem? wiesz dokładnie rozumiem wszystko w temacie i to w realiach warszawskich? znasz z autopsji temat modelowania matematycznego ruchu w mieście, poziom ekspert... napisałem, że chętnie poczytam źródła. a tak to sobie możemy gdybać co kto rozumie i udowadnia. > Modeluje się zachowanie ludzkie na drodze, biorąc pod uwagę także parametry takie jak agresywność, > utrzymywany odstęp, skłonność do przekraczania prędkości itd. Z ich fluktuacjami i > odchyleniami. Innymi słowy - symulacja jest robiona pod rzeczywistych ludzi, a nie automaty; > jjakby założyć że wszyscy jadą zgodnie z przepisami i tak samo, byłoby dużo łatwiej > W efekcie patrzy jak będzie się zachowywał system kiedy ustawimy ograniczenie 40, a jak kiedy > ustawimy 50. I okazuje się, ze np. najlepiej postawić 30, bo to skutkuje tym, że auta pojadą > ok. 50kmh - zniwelowana zostanie różnica prędkości między osobówkami i ciężarówkami itd. ale po co zakładać ze wszyscy jadą zgodnie z przepisami, skoro to nierealne? trzeba zakładać rzeczywistość, a nie "oczekiwania". i w związku z tym nie wierzę w to 30. do tego modele nie pokazują jak widać wszystkiego, bo pomyłek w światłach mnóstwo. i aktywne sterowanie ruchem to narazie porażka. miaałem troche matmy na studiach... ok 2,5 raza za dużo jak na kierunek . robiliśmy różne cuda z sieciami neuronowymi i zdaję sobie sprawae jak jakas z pozoru nieistotna zmienna potrafi rozwalić całość... dlatego dość sceptycznie podchodzę do "modeli matematycznych" w wydaniu lokalnym.
-
amerykańskie MC
> ok. wszystko nowe dla Chevroleta Corvette 1978, Mopary parę procent droższe, Fjordy podobnie jak > Chevy : > SILNIK > komplet tłoków seria 8 sztuk - 750 PLN > pierścienie tłokowe kpl na 8 - 350 PLN > popychacze zaworowe 16 szt - 300 PLN > wałek rozrządu 500 PLN > komplet zaworów 32 szt - 350 PLN > komplet uszczelek na cały silnik 340 PLN > remont silnika max 3000 PLN robocizna a gdzie obróbka głowic? to jest po 600 PLN sztuka nie wierze ze wszystkie uszczelki to tylko 340 PLN. przecia jest masa oringów, flansz itp.
-
Przepisowa 'jazda' .
> Założyć się możesz, ale z góry mogę Ci napisać, że przegrasz. Wbrew temu co się wielu wydaje, > optymalna prędkość dla maksymalnej przepustowości drogi w mieście (tak, jazda Wisłostradą > spełnia ten warunek) to niewiele ponad 30km/h i to nie są bzdety, tylko modele matematyczne > sprawdzone w praktyce. Szybsza jazda to tylko chęć szybszego dostarczenia się siebie samego do > punktu docelowego. hmmm mozesz mi napisać. ale udowodnić tego nie potrafisz, tak jak i ja... mam tylko swoje wielokrotne obserwacje... jak nie ma godzin szczytu to tunel jedzie 70 km/h... jednogłośnie, wbrew ograniczeniu... i jedzie... zatem pozostaniemy przy założeniach. i bardzo trudno mi uwierzyć, że droga tranzytowa jest optymalna dla 30km/h... ale możesz podać źródła swojej wersji - chętnie przeczytam. w sumie dynda mi optymalna przepustowość miasta, bo piszę o konkretnej drodze, którą katuje prawie codziennie... tak samo nie przkonuje mnie model matematyczny, bo błędnie zakłada, że ludzie postępują logicznie dla dobra ogółu... nikt nie będzie jechał 30, bo tak należy, bo ktoś wyliczył... ludzie będą jechali swoje, właśnie to jest ta "chęć" - i pod ludzi trzeba ustawić skrzyżowania, a nie pod model matematyczny (bo to utopia vs rzeczywistość)...
-
Przepisowa 'jazda' .
> Proszę bardzo. Wyobraź sobie deszczową noc. Jedziesz autem przez nieoświetlony/słabo oświetlony > teren zabudowany, jakaś wieś ale bez chodników. Wąski stary asfalt, brak utwardzonego pobocza. > Ograniczenie do 40 km/h. Z naprzeciwka z rzadka coś jedzie, natomiast za Tobą z tyłu jedzie > kierowca dużym zestawem. Kiedy tylko zwolnisz poniżej 60km/h zaczyna trąbić i mrugać > wszystkimi światłami, więc żeby mu nie utrudniać jedziesz 80km/h. Wtedy ten kierowca za Tobą > jest zadowolony. Niestety, w ostatniej chwili zauważasz dziecko/pieszego idącego skrajem > jezdni bez odblasków. Wobec znacznego przekroczenia szybkości, dodatkowo oślepiany od tyłu nie > masz już szans na reakcję. Pisać dalej? Kolega pipp broni się, owszem. Ale broni jakiegoś > wydumanego pojmowania prawa. Bo przecież nie może utrudniać ruchu jadącemu za nim. Czyli > zakłada, że kierowca jadący za nim posiada boską nieomylność oceny sytuacji? a może wyobraź sobie taką sytuację: LINK albo meteoryt spadający za tobą?
-
Przepisowa 'jazda' .
> ale jadąc te +20 to ja o tym decyduje świadomie a nie bo ktoś chce jechać szybciej to ja też mam > tak jechać...jak mam chęć jechać zgodnie z przepisami (lub wolniej jeżeli warunki nie > pozwalają) to nikt inny nie może mi mówić, że jednak w imię lepszego jutra innych to ja mam > przyśpieszyć oczywiście. ale na świadomą decyzję wpływa ocena otoczenia - tj. innych jadących. czyli jak wszyscy jadą tyle to Ty też... bo inaczej zamulając robisz "problemik"
-
Przepisowa 'jazda' .
> dużo więcej zależy np. od ustawienia świateł...i to one w warszawie pokazują, że nie można jeździć > przepisowo bo każda pomarańcza cie łapie...lepiej jechać te +20 bo jedziesz na zielonej > fali... co to za herezje! wyedytuj to, bo Cię od pirata i bredni zwyzywają masz jechać 50, a najlepiej 30, bo nigdy nie wiadomo czy jaki niedowidzący emeryt się nie czai na najbliższym skrzyżowaniu...
-
Przepisowa 'jazda' .
> ja to mam wrażenie, że nie zgadzają się z wizją, że "masz jechać ponad ograniczenie bo to innym > pomaga albo usprawnia ruch" > masz jechać tyle ile pozwala PORD...jak przekraczasz to sam świadomie na swoje konto a nie po to > żeby innym było lepie...rzadko zdarza się, że jeździ się idealnie w 100% przepisowo, ale nie > wmawiajmy ludziom, że mają jeździć ponad ograniczenia dla wygody innych... hmmm mogę się założyć że korki w tunelu na wisłostradzie gdzie jest 50 km/h i gdzie NIKT tyle nie jedzie... byłyby większe jakby wszyscy tyle jechali takze -> tak, dla wygody innych np.
-
Przepisowa 'jazda' .
> Czytam, czytam i nie wierzę. Jeśli te brednie, które tu popełniłeś na klawiaturze, przenosisz na > zachowania na drodze, to należałoby Ciebie izolować jako osobnika niebezpiecznego dla > otoczenia, a do zabawy dać komputer z Need For Speed albo GTA, ale koniecznie bez dostępu do > internetu, aby inni nie musieli czytać takich farmazonów. Dosadniej nie powiem, bo dostanę > bana, i to chyba na bardzo długo. jazda zgodna z przepisami, to jazda podczas egzaminu na prawko (nie najedź na linie, nawet jeśli byś się zmiescił i odblokował skrzyżowanie, wjedź w studzienkę i urwij koło, bo minięcie to oblany egzamin... poczekaj aż pieszy opuści zebrę, 3 pasy w lewo od Ciebie zanim ruszysz itp itd)... jak się jeździ w rzeczywistości każdy wie... istnieje coś takiego jak dobre praktyki, często odmienne, nawet sprzeczne z przepisami, które służą wszystkim na +... i właśnie w szoku jestem czytając wizje szeryfów, którzy twierdzą, że jeżdżą przepisowo i nie rozumieją o czym kolega pipp pisze, będąc przy tym szczerym, co kłóci się z polityczną poprawnością reszty i nazywają to "bredniami"... retoryka PiSu
-
Przepisowa 'jazda' .
> Tylko traktujesz je wybiórczo, w/g własnego widzimisię. > Drobnostka a czy Ty przestrzegasz 100% przepisów?
-
Toyota Auris Hybrid - test
> No dobra, zmotywowany przez OZIego opiszę jak się jeździ Aurisem Hybrid. Auto w wersji kombi, pełne > dostępne wyposażenie na pokładzie. > Niestety nie zrobiłem żadnych zdjęć, więc musicie użyć Googla. > No to jedziemy... > wersji nie uświadczysz. Ja w każdym razie wybrałbym najmocniejszego diesla. Na napęd hybrydowy > przynajmniej w takim wydaniu - jeszcze nie pora. dobra robota a nawet chciałem się tym przejechać i przymierzyć, ale po Twojej recenzji już mi sie nie chce
-
[KzAK] Czy jest fura która spełnia wymagania
> Jesteś metro? To co proponuję, to ewidentnie nie jest Nissan Micra, Ford Ka czy Opel Tigra. wlasnie nie jestem dlatego reaguje na jedno z najbardziej babskich aut jakie jezdzi
-
[KzAK] Czy jest fura która spełnia wymagania
> Da się znaleźć. > Czyli co z tą mocą? Ma się odpychać, a prowadzenie jest bez znaczenia? Dziwne. > Moim typem, ale to do 15-tu tysięcy, bo za 8 to już ppmarian może coś powiedzieć, byłby e46 > compact. Nawet podstawowe 316Ti daje już jaką taką frajdę, głównie z racji dobrej trakcji. > 318Ti (czyli 2.0 R4 143KM) to jeszcze lepiej. bez przesady. facet (!!!) pyta o auto a Ty mu BMW Compact?
-
[KzAK] Czy jest fura która spełnia wymagania
> Wymagania: > cena do 8 tys zł (max 15 tys jak sie do 8 nie znajdzie nic) > benzyna > proste w naprawie, trwałe > od kompaktu wzwyż > dające frajdę z jazdy (a frajdę daje mi albo moc auta albo wielkość/komfort i fajny dźwięk) > auto używane na dojazdy z 5km w 1 stronę, jako drugie w rodzinie 3litrowa R6 w Mercu - Klin
-
Do zdięciowych ogladaczy.
> A gdzie te gigantyczne problemy o których wspomniałeś? > Padło turbo, kupiłeś nowe, ktoś spartolił naprawę skutkiem czego kupiłeś drugie... > Przy rocznym przebiegu 40 kkm, nadal jestem do przodu. zlituj sie... to że Ty nie masz problemów, to będziesz bronił silnika jak Rejtan? to maleństwo ma złą opinię - statystycznie często ulega awarii. kropka. słowo klucz statystycznie: Ty jesteś po dobrej stronie statystyki. są kącikowicze, którzy mają to we flotach, gdzie 100% egzemplarzy ma problemy... to że moje 1.6 THP jezdzi bezawaryjnie od 30 tys km, nie znaczy że to dobry silnik... bo to miewa poważne problemy z rozrządem.
-
Subaru Outback MY14 - plastic is fantastic
> Moze nie mając żadnych ciekawych pomysłów, chcą w ten sposób zabłysnąć? Targetem Subaru chyba są > zamożni rolnicy przeciez zawsze tak było (z pominięciem zamożni)... to auto dla leśniczych, rolników itp. co więcej - ładne subaru to byłby dla nich problem ich urok polega na brzydocie... teraz nie odróżnisz hjundaja, toyoty, mazdy czy peugeota od siebie. wszystkie wygłaskane, ledowe, opływowe... subaru? to subaru
-
125 do stuntu?
> pamiętajcie że niektórzy tutaj dopiero wchodzą w temat dlatego nie proponujemy Yamahy R6
-
KoNik... koncept profanacji dla Ciebie ;)
> Niesmaczne pod wzgledem doboru silnika. ufff. czyli nie tylko ja tak mysle dlaczego nie V6 z alfy? przecia te chromowaane kolektory az się proszą o wsadzenie pod maskę YT z plw. iberyjskiego.
-
Jechaliście po eReSsssie za te dwiesta...
> Gość leci ponad 300 (licznik kończy się na 299) zwykłą drogą dwukierunkową w łuku, te warunki są > znacznie mniej "hermetyczne" od tych, które sobie zafundowałem do łamania bariery 2 z przodu. > Jestem na NIE ale takim meszkiem bym nie wzgardził lipa ta R1... dostaje zadyszki troche przy 260ciu i już tak ochoczo nie przyspiesza... poczekam na amocniejszy model