Zawartość dodana przez PawelW
-
VW was truje! Akcje -22% w dol, koniec ery Diesel w EU?
Z tego co wyczytałem to w obecnym stadium technologii diesel może emitować mało sadzy i dużo tlenków azotu albo odwrotnie. Zatem o ile dobrze rozumiem jeśli producent ograniczy emisję NOx to bardziej obciąży DPFa, a jeżeli chce oszczędzić filtr cząstek i wydłużyć jego żywotność to powinien redukować tlenki azotu przez adblue. Podejrzewam że każdy producent znajduje dla każdego silnika swoje "optimum" tego procesu i do tego dobiera pomocnicze urządzenia takie jak EGR, DPF, katalizatory itp. Może być tak że VW chciał oszczędzić użytkownikom problemów z DPFem więc postawił na mniej sadzy i więcej NOx licząc że nikt tego i tak nie sprawdzi.
-
VW was truje! Akcje -22% w dol, koniec ery Diesel w EU?
I to co ciekawe w wersji z 3-litrowym ponad 300 konnym dieslem Nie zmienia to faktu że tak podane fakty nie pozwalają stiwerdzić czy to BMW produkuje tak genialne silniki, czy VW tak beznadziejne. Żeby poznać odpowiedź na to pytanie należałoby sprawdzić wiele silników wielu producentów.
-
VW was truje! Akcje -22% w dol, koniec ery Diesel w EU?
Wydaje mi się że w rzeczywistości problem może dotyczy w mniejszym lub większym stopniu 90% silników dostępnych na rynku, a VW ma po prostu takiego pecha że pierwszy wpadł. Normy są obecnie tak wyśrubowane że może opłacać się projektować silnik pod konkretne testy homologacyjne. VW zrobił to w tym przypadku perfidnie ale prawdopodobnie inni również stosują podobne metody. Nie da się zrobić tak żeby silnik zawsze i wszędzie mieścił się w normach emisji, podobnie zresztą jak odpowiednim stylem jazdy można spowodować dowolnie wysokie wartości zużycia paliwa nawet w "eko" silniczku 1.0 turbo.
-
VW was truje! Akcje -22% w dol, koniec ery Diesel w EU?
Bez przesady. Nie takie fakapy różne firmy przeżywały Teraz wszyscy biją pianę i o tym mówią bo jest hot news, giełda reaguje panicznie, ale za 2 tygodnie wszsytko się uspokoi. VAG dostanie karę, wymyśli akcję serwisową, paru klientów powojuje w sądach, a sytuacja na giełdzie wróci do normy (tzn kto ma zarobić to na tym zarobi). Później wszyscy zapomną, tak samo jak o samoprzyspieszających Toyotach.
-
Rozbity Ceed... i co dalej?
Nie martw się na zapas. Być może uda się uniknąć szkody całkowitej, a nawet jeśli nie to przecież nikt tego samochodu nie skreśla i można go naprawiać jeśli właściciel z jakichś powodów uzna to za uzasadnione i znajdzie warsztat który to zrobi za sensowne pieniądze (a jak będzie chciał to znajdzie).
-
Szafka pod telewizorem
Zależy od priorytetów. Jeśli sprzęt a służyć głównie do muzyki to w cenie kina domowego można mieć zestaw stereo który bije go na głowę brzmieniem. A i film na nim też da się obejrzeć, tyle że bez helikopterów latających z tyłu
-
Szafka pod telewizorem
Weź pod uwagę że bezprzewodowe jakie by nie były to i tak wymagają zasilania, więc kabel będzie tylko że krótszy.
-
z cyklu pogromcy mitow - moment obrotowy a przyspieszenie
> Jak widać potrzebujemy tylko mocy silnika żeby znać przyspieszenie. Moment jest niepotrzebny. Jak znasz moc to znasz moment i vice versa. To są ściśle zależne wielkości.
-
z cyklu pogromcy mitow - moment obrotowy a przyspieszenie
> Wprost przeciwnie. Tam gdzie jest zielona linia przerywana biegu wysokiego są właśnie wysokie > obroty i zarazem wysoka moc biegu niskiego. Ale oryginalnie problem dotyczył przyspieszenia na jednym i określonym biegu.
-
z cyklu pogromcy mitow - moment obrotowy a przyspieszenie
> Mylisz przyczynę że skutkiem. Po to się redukuje bieg by uzyskać obroty w okolicach mocy > maksymalnej. Niech Ci będzie To że silnik jest w stanie kręcić się efektywnie szybciej na niższym biegu i dać większą siłę na koła oznacza że daje wyższą moc.
-
z cyklu pogromcy mitow - moment obrotowy a przyspieszenie
> Bardzo ładny obrazek. Jak widać na nim nawet na niskim biegu maksymalne przyspieszenie na danym > biegu jest najwyższe jeszcze poniżej obrotow Maks momentu. I tym samym duuużo poniżej obrotów max mocy
-
z cyklu pogromcy mitow - moment obrotowy a przyspieszenie
> Przy danej > prędkości samochód zawsze lepiej przyspiesza na obrotach bliskich mocy maksymalnej. To dlatego że przy danej prędkości aby uzyskać obroty mocy maksymalnej potrzebny jest niski bieg, więc to oczywiste że będzie przyspieszał lepiej niż na wyższym biegu przy obrotach max momentu. Ogólnie silnik o większej mocy zawsze da lepsze przyspieszenie niż ten o mniejszej, tyle że trzeba odpowiednio dobrać przełożenia. Natomiast jak już mamy dane przełożenie to przyspieszenie będzie zależało od siły napędzającej która równa się moment obrotowy na kołach minus opory ruchu.
-
z cyklu pogromcy mitow - moment obrotowy a przyspieszenie
> Wole to po prostu zmierzyć. Tym bardziej że mam czym. Niestety mam auta z automatem i obawiam się > że pomiar będzie malo wiarygodny. A do tego diesel. Nie musisz nic mierzyć. W zasadzie wystarczy znać: - prędkość maksymalną - obroty przy jakich jest osiągana (na którym biegu) - przełożenia skrzyni. Później bierzesz ten wykres momentu i nakładasz na niego wykres odpowiedniej funkcji kwadratowej (ax^2) takiej aby przechodziła przez zero i przecięła wykres momentu w punkcie gdzie jest osiągana prędkość maksymalna (wtedy opory przewyższają siłę napędową). Różnica między tymi wykresami będzie obrazowała Ci przyspieszenie na tym biegu na którym jest osiągana Vmax. Dla innych biegów mnożysz moment obrotowy przez stosunek przełożeń, a opory ruchu dzielisz przez kwadrat tego współczynnika (bo osiągana prędkość jest odpowiednio niższa).
-
z cyklu pogromcy mitow - moment obrotowy a przyspieszenie
> acceleration = power / (mass x velocity) > Życzę miłej lektury Przeczytałem i dalej mamy: Quote: Of course, if the ratio of engine speed to vehicle speed is given, as it effectively is while the gear ratio is held constant, acceleration will then vary according to the engine torque.
-
z cyklu pogromcy mitow - moment obrotowy a przyspieszenie
> Ale odpowiedz padła. Że moc rośnie proporcjonalnie do oporów? Zła odpowiedź. Opory ruchu nie rosną liniowo. > Chyba nie powiesz mi, że przy 100km/h opory są zaniedbywalne i można je > pominąć ? To weźmy zakres 0-40km/h. Przy 40km/h są zaniedbywalne (w porównaniu do siły napędowej) jeśli rozpatrujemy auto które rozpędza się do ponad 200km/h i ma przyspieszenie 5s do setki.
-
z cyklu pogromcy mitow - moment obrotowy a przyspieszenie
> Ale tak właściwie to jakie jest twoje pytanie? Pytanie brzmi: na podanym przykładzie uzasadnij że za przyspieszenie odpowiada moc (tak jak twierdzisz), a nie moment obrotowy.
-
z cyklu pogromcy mitow - moment obrotowy a przyspieszenie
> Dlaczego moc ma rosnąć liniowo? Ponieważ moment obrotowy w rozpatrywanym przypadku jest stały, co widać na zalinkowanym wykresie. > Poza tym przyśpieszenie zacznie się spadać gdy opory przekroczą > swoją wartością moc silnika. a co gdy nie przekroczą? Opory nie mogą przekroczyć wartością mocy ponieważ opór jest siłą i mierzy się w innej jednostce Mogą co najwyżej przekroczyć wartość siły napędowej.
-
z cyklu pogromcy mitow - moment obrotowy a przyspieszenie
> Przecież już wytłumaczyłem. Wzrasta moc, wzrasta prędkośc rosną tez opory. > I to nie jest żadna moja teoria tylko prawa fizyki. Specjalnie podkreśliłem że rozmawiamy o niskich prędkościach. Wtedy opory ruchu są pomijalne, a przyspieszenie też stałe. Nawet jeśli rzeczywiście byłaby to kwestia oporów to i tak to co piszesz się nie trzyma kupy, bo moc z definicji rośnie liniowo, a opory ruchu szybciej bo z kwadratem prędkości - więc przyspieszenie powinno maleć od samego początku co się ewidentnie nie dzieje.
-
z cyklu pogromcy mitow - moment obrotowy a przyspieszenie
> Bo moc jest zależna od obrotow. Jeśli zmieszasz bieg to jednocześnie zmieniasz obroty na wyższe, > gdzie jest wyższa moc. Zakładam, że mówimy o przyspieszeniu przy tych samych prędkościach. Np > w zakresie 60-100 > Bo jeśli chcesz porównywać przyspieszenie pomiędzy 0-50 a 100-150 to chyba oczywiste jest że w tym > drugim wypadku opory są o wiele większe. Dobrze. Weźmy więc silnik który ma stały moment obrotowy. Na przykład wspomniana już Tesla S - odpada nam też problem biegów. Do pewnych obrotów moment obrotowy jest stały, więc moc z definicji rośnie liniowo: Wykres1 Zgodnie z Twoją teorią jeśli moc przyrasta to również przyspieszenie powinno wzrastać. Przypomnę że zajmujemy się zakresem niskich prędkości gdzie opory ruchu można pominąć. Tymczasem efekt jest taki: Wykres2 Widać że przyspieszenie jest stałe. Jak to wytłumaczysz?
-
z cyklu pogromcy mitow - moment obrotowy a przyspieszenie
> ... a za przyspieszenie odpowiada moc. W takim razie dlaczego na niższych biegach jest lepsze przyspieszenie? Przecież moc silnika jest taka sama niezależnie od biegu.
-
z cyklu pogromcy mitow - moment obrotowy a przyspieszenie
> Nieprawda. Skoro tak twierdzisz to podaj kontrprzykład.
-
Jaką kosiarkę
> Ja ją tylko przechylam, by móc odblokować nóż jak się zatrzyma, ale dobrze wiedzieć. Skoro po operacji cieknie olej to znaczy że za bardzo przechylasz, bo olej dostaje się tam gdzie nie powinien (np odma, filtr powietrza, gaźnik). Swoją drogą aż tak się zapycha że trzeba ręcznie grzebać? Nie wystarczy podnieść przód i odpalić?
-
Jaką kosiarkę
> Kosiarki > spalinowe to czerosuwy (czysta benzyna) i mi znane ciekną tylko wtedy jak sie je mocno > przechyli na bok, bo się zapchały. Tylko wtedy. Kosiarki spalinowej nie kładzie się na bok, tylko do tyłu na rączkę.
-
Jaki lejecie olej do kosiarek?
> Dedykowany sae 30? Wlałem do swojego briggsa 3,5hp olej mobil 10w40 co został mi po wymianie w > aucie i zastanawiam się czy dobrze zrobiłem. Na necie doczytałem, że niby samochodowe oleje > zmniejszają trwałość silnika bo jest chłodzony powietrzem a nie cieczą Bez przesady. Skoro samochody na takich olejach robią setki tysięcy km to i kosiarce się nic nie stanie. Prawdopodobnie cała reszta kosiarki szybciej Ci się rozsypie/przerdzewieje niż silnik padnie przez ten olej.
-
DDR po prawej już nie wystarcza
> Chyba trzeba będzie wysmażyć emila, z pytaniem, czy taki znak był lub będzie przewidziany, bo > jednak powoduje to pewne komplikacje jak ruch jest duży. Tylko ciekawe, że znaczna większość > jeździ po DDR i kłopotu nie widzi... Znaczna część rowerzystów boi się jechać jezdnią, więc jeśli widzi ścieżkę to nią pojedzie nawet kosztem nadłożenia drogi. Ale jak trafi się odważny to pojedzie tak jak mu wygodniej. > Było o tej ścieżce na tyle głośno, że każdy wie, że prowadzi z Prawobrzeża na Lewobrzeże - tym > bardziej, że robili ją wiele miesięcy, oddali z opóźnieniem, kosztowała 3 duże bańki więcej > jak powinna, a jakiś idiota i tak to odebrał, choć w wielu miejscach - delikatnie mówiąc - > pozostawia wiele do życzenia... :/ Skoro pozostawia do życzenia to tym bardziej trudno się dziwić że niektórzy wolą jechać inaczej.