Zawartość dodana przez Astroman
-
Touareg 5.0 V10 TDI vs. 4.2 V8 LPG ?
> Dokładnie. A nie miałem "słabej instalki" jak tu ktoś zasugerował, montaż u najlepszego speca w > okolicy Albo słaba okolica albo słaby spec Są auta które z natury ciężko zagazować ale sie da tylko trzeba im poświecić dużo czasu. Widziałem na własne oczy wykres pracy Tuarega 4.2 zrobionego na KME Gold. Niby do 240 kW wiec powinno starczyć, ale jak auto dostawało w palnik to reduktor nie wyrabiał termicznie i zaczynały sie jazdy. Auto było gazowane przez renomowany warsztat w Krakowie...
-
2.0 TDI - 110KM - w Skodzie
> bzdury kompletne pleciesz. Zapraszam do stolicy. Pojeździsz w korkach to może zmienisz trochę perspektywę btw W zeszłym roku zrobiłem trochę kilometrów na Śląsku. Wy tam macie jak w raju, szerokie drogi, obwodnice, korki to chyba tylko w Gliwicach spotkałem... Co do DPFa to jak napisałem w Audi nie czuję że go mam wiec nie mam potrzebym jakiś czarów uskuteczniać.
-
2.0 TDI - 110KM - w Skodzie
> Wydaje mi się że od dawna wiadomo, że 2.0 to bardzo ekonomiczna > jednostka - dlatego też wygrywa z 1.9TDI no już o benzynie nie wspomnę. 2.0 TDI nie jest ekonomiczna. Myślę że sam DPF w mieście dokłada ok litra na 100km. Nie ma najmniejszych szans z 1.9 TDI Akurat wiem co pisze bo mój ojciec od 10 lat powozi Audi A4 B5 z silnikiem 1Z. Pod moją nogą to auto pali w mieście ok 7 litrów czyli co najmniej 2 litry mniej niż Audi A4 B8 2.0TDI.
-
2.0 TDI - 110KM - w Skodzie
> Jakoś mojemu Mężowi pali ładne 6L na mieście na krótkim dystansie...zatem jakiś > dziwny ten jego diesel musi być no .. musi.... albo miasto jakieś takie z 2 skrzyżowaniami na krzyż. moja ma średnią z 13 tyś km 8,6l/100 w Astrze 1.9 ale tylko dlatego że sie w tym czasie 2 trasy po 800 km trafiły. Inaczej blisko 10 by było. Ja w Audi 2.0 TDi mam podobny wynik i też tylko dlatego że trasy obniżyły średnią. Gdyby nie to to niestety 9 z przodu by było. Czasami używałem auta benzynowego 1.6 16V i wtedy spalanie było w okolicach 12 litrów i to bez klimy. Ale w tym konkretnym przypadku ma co patrzeć na spalanie tylko na stan auta. Eksploatacja wyjdzie podobnie do benzyny.
-
2.0 TDI - 110KM - w Skodzie
> Ok. Czyli trzeba odpuścić i czekać na inną okazję Nic nie trzeba odpuszczać. Nie słuchaj bajek. Mam 2 diesle. Oba mają lepiej jak 160 kkm jeżdżą głównie w Warszawie . Jeżdżą to może nawet za dużo powiedziane. Raczej sie telepią w poranno popołudniowych korkach bo średnią prędkość z komputera 26-30km/h ciężko nazwać inaczej jak telepaniem. Zero problemu z DPFem, Wypala sie i tyle. Jedyna niedogodność jest w Oplu, bo gdy wyczuję, że jest wypalanie to czekam aż sie skończy. Jak raz na miesiac poczekam z wyłączeniem silnika ze 2 minuty po dojeździe do domu to chyba sie nic wielkiego nie stanie. To nie jest trudne. Nawet moja to ogarnia. W Audi tego nie robię bo proces wypalania DPFa jest nieodczuwalny. IMHO jeśłi masz na oku auto które znasz i jesteś go pewien to nie patrz na to czy ma DPF ani czy to diesel. Eksploatacja diesla będzie Cię kosztować tyle samo co benzyniaka o podobnych osiągach. Co zaoszczędzisz na paliwie to oddasz w droższym serwisie. Z moich obserwacji wynika że kłopot z DPFami mają głównie auta z importu które zamiast 150 tyś mają zrobione 550 tyś i DPF jest już zużyty.
-
Czy w kwocie do 4000 zł (cztery tysiące) da się kupić sens..
> i taką samą AII '99 - za 4400zł - jedno nadkole tylne rude Za półdarmo rozdajesz te auta. Ja swoją AII 1.6 16V z LPG bez klimy z 99 r. pchnąłem w tym roku za 8,5 koła. Dziury w nadkolach zaszpachlowałem i zamalowałem uprzedzając nabywcę że z nadkolami za rok musi coś zrobić. Za 4 tysie szukałbym benzynowego Clio II. IMHO zdecydowanie odporniejsze na rudą niż Ople. W rodzinie miałem taka Cliówkę z 2000r. Zero rdzy w porównaniu do Astry II 99 i .... Astry III 2006
-
Bagażnik dachowy
> Na te 2-3 wyjazdy w roku taniej będzie wypożyczyć go - odpada wtedy problem z przechowywaniem. Nie każdy ma problem z przechowaniem. 200 zł za 10 dni x 2-3 wyjazdy w roku to w 2-3 lata mam nowy box IMHO dla mnie słaby interes.
-
Bagażnik dachowy
> No więc chcę kupić bagażnik dachowy (tzw. trumienkę ). Będzie używany tylko kilka razy w roku na > wakacje, narty itp. W takim razie Thule to średni pomysł. Nie mam nic do firmy bo to oczywiście pierwsza liga, tylko jaki jest sens wydawania za boxa 2x tyle co u konkurencji? Ja celuję w boxa Taurus xtreme 450 . Kosztuje jakieś 850 zł. Porównywalny wielkościowo Thule Pacific kosztuje 1650. IMHO lepiej szukać boxa z obniżoną podłogą. Miałem pare razy jakieś Interpacki z wypożyczalni i raz właśnie obniżonego Taurusa i było dużo ciszej.
-
moc VS pojemność - dywagacje
> załózmy ze jest sobie pewne auto. > ma silnik 2.4 diesel o mocy 75-77km. > te same auto z silnikiem benzynowym 2.0 115km. To prawie jak moje Scorpio 2.0i Dokładnie 115KM W mieście palił ok 10-11 litrów i zapitalał aż miło. Miałem też Ścierkę 2.3D - coś koło 70KM - paliła 8 ale muł był niesamowity. Chyba w 20 sekund do 100 nie dała by rady. Brałbym benzynę i zagazował. Będzie szybciej niż klekotem i równie ekonomicznie. No i przy wyprzedzaniu nie osiwiejesz
-
Help! Auto wyrzygało olejem i płynem chłodzącym
> Później będziemy szukać dlaczego ma > niewiele więcej ognia od wersji 8V 120KM. Nie wiem jak w Alfach ale w Oplach silniki 1.9 mają kodowane wtryskiwacze. Może tu jest problem. Po jakimś czasie wtryski sie same dopasują i będzie lepiej. Powinno to wyjść na dawkach korekcyjnych.
-
Help! Auto wyrzygało olejem i płynem chłodzącym
> i co było przyczyną w końcu, urwana klapa wirowa? Obstawiam DPF. Pare razy sie wypalanie nie skończyło przez co oliwa sie mocno ropą rozrzedziła . Może problem występował z DPF już wcześniej i ktoś zrobił ze 2 wypalania serwisowe i nie zmienił oleju? Reszta to już skutki słabego smarowania. Turbo by pewnie też niedługo padło. Sama kastracja DPFa nic nie pomogła bo przytarcie gładzi cylindrów zaczęło sie już wcześniej.
-
Auto z DE - Koszty opłat i wymagane dokumenty
tu masz wszystko. Powklepuj co uważasz i gotowe. Co do jazdy tym autem ZTCW legalnie możesz jeździć na niemieckich blachach zjazdowych(zółty pasek) lub celnych (czerwony pasek) do czasu utraty ich ważności. Potem śmigasz na własne ryzyko nawet jak jakiś agent wystawi Ci na te blachy OC. W razie kontroli wspomagasz budzet kwotą 500 zł a czasami robisz jak auto odjeżdża na policyjny parking. Takie info dał mi pośrednik z którym jechałem po auto. Poparł to wskazaniem konkretnych przepisów ale nie mam głowy do numerków Potem to samo potwierdził mi znajomy nadszyszkownik z wydziału drogowego KGP Miałem tablice z żółtym paskiem wiec jeździłem 5 dni, potem auto poszło do garażu do czasu rejestracji co by nie kusić losu. Tak było z 5 lat temu ale nie sądzę by kwestia jazdy na blachach niemieckich sie jakoś zmieniła
-
[KzAK] VW Transporter T4
> powodzenia > znajomy miał od przebiegu ~100kkm (pewny) do przebiegu ~600kkm ( jako busik) > 5 razy skrzynia wymieniana Raz sie sypnęła a reszta to pewnie złe zakupy tanich skrzyń. To nie możliwe żeby co 100kkm zażynać skrzynię przy prawidłowej eksploatacji. Ja 2.4 kupiłem 5-letnie z przebiegiem licznikowym ok 180 kkm dołożylem przez 5 lat coś ok 80 tyś km i w miedzy czasie tylko webasto sie zepsuło i robiłem troche blacharki, bo zaczeła go ruda żreć . Kupiec jak przyjechał to prawie zaczął mlaskać z radości że mu sie takie auto trafiło.
-
[KzAK] VW Transporter T4
> No to mnie Koledzy trochę posmucili... czym ja będę teraz jeździł? Rowerem. Będzie zdrowiej i pewnie równie szybko,,, tzn wolno. T4 ma aerodynamikę kredensu i aby jako tako jechało to tylko 2,4D choć ja bym już drugi raz tak słabego silnika w takiej budzie nie brał. Wyboru dużego nie masz bo 1.9 TDI to ZTCP wszedł dopiero w kolejnym Transporterze Ewentualnie jakiś 2,5 benzyna z LPG może by sie w budżecie zmieścił Jeśłi szukasz czegoś w miarę dużego to może kup benzyne i zagazuj. Coś w stylu Sharana czy Forda Galaxy
-
[KzAK] VW Transporter T4
> Koledzy podpowiedzieli > w temacie? Jazda będzie męką. A z przyczepką to chyba drugi silnik trzeba by założyć nie paść ze starości zanim sie dojedzie na miejsce Miałem kilka lat T4 z silnikiem 2.4D 75KM i było słaaaabo. W porównaniu do 1.9 TDI 90KM to auto nie jechało. A ten co masz go na oku ma tylko 68KM. Ja bym sie w to nie pchał.
-
problem z komisem, kupno sprowadzonego samochodu
> Byś się zdziwił jakie wymagania są w stosunku do aut za 10k. Byle przetarcie na fotelu i już > słyszałem teksty że za 10k to powinien być "dobry" Ja bym grzecznie wskazał delikwentowi furtkę i spuścił psa. Nie po to podaję VINy robię fotki przytarć , wgniotek itp by mi jakiś kosmita podnosil ciśnienie. Na całe szczęscie jeszcze sie taki wariat nie trafił
-
problem z komisem, kupno sprowadzonego samochodu
> wiec nie musze nic krecic ani sciemniac, jak to bywa gdy się sprzedaje walone auta za 50 tys zł Co racja to racja. Od starego paździerza za 10 koła nie ma co wymagać by sie prezentowal jak 5 x droższa nówka z salonu. Każdy rozsadny człowiek to wie i nie szuka kwadratowych jajek. Gorzej jak przyplącze sie jakiś z wymaganiami z Księżyca...
-
problem z komisem, kupno sprowadzonego samochodu
> Z drugiej strony chcąc być uczciwym sprzedającym jak myślicie jakie szanse są w PL na sprzedanie > samochodu z 2009r co ma ok 350 tys nalatane?Nawet jak będzie 10 tys tańszy~` IMHo jeśli różnica była by te 10 tyś to wolałbym je wysupłać i mieć auto 200 tyś km młodsze. Za kasę którą dałem za swoją A4 mógłbym mieć rok temu nie 2009 rocznik spokojnie igły z 2010 a nawet były sztuki z 2011. Tylko jakoś nie chce mi sie wierzyć by Niemiec był dobrym wujkiem i 2 letnie auto oddawał za mniej niż 50% wartości by polski handlarz mógł na tym dobrze zarobić.
-
problem z komisem, kupno sprowadzonego samochodu
> wczoraj prowadziłem wymianę mailową ze sprzedającym: > http://allegro.pl/audi-a4-2-0tdi-143ps-navi-ledy-2009r-i4153842978.html A nie szkoda prądu na poszukiwania superokazji? Atrakcyjna cena auta z importu zawsze wiąże się z jakąś miną. W zeszłym roku kupiłem ładnie utrzymaną A4 Avanta 2.0 TDI z tego samego rocznika z trochę lepszym wypasem i autentycznym przebiegiem 159 tyś. Cena była mało atrakcyjna ale z drugiej strony jeżdżę rok i oprocz sprzęgła które się ślizgało w momencie kupna nie robiłem niczego poza wymiana oleju i filtórw. Wszystke troche tańsze sztuki odpadały po prośbie o VIN. Wiadomo dlaczego O te najtańsze to nawet nie pytałem bo to towar dla łapaczy ceny a nie do jazdy. 2 razy kupowałem oczami piękne sztuki które powodowały wir w portfelu na ich ciągłą reanimację. Teraz kupuję dobrze wyposażone 3 -4 latki które mają już 50% utraty wartości za sobą, jeżdzę kolejne 3-4 lata i sprzedaję. Przy odrobinie zachodu można trafić niezłą sztukę która przez ten czas nie będzie generować kosmicznych kosztów serwisu i sie poźniej przyzwoicie sprzeda.
-
problem z komisem, kupno sprowadzonego samochodu
> proszę > prestiżowa marka premium samochód dla ludu marką premium świat schodzi na psy...
-
Sprzęgło
> No i właśnie mam teraz dylemat bo pierwsza myśl była, że sprzęgło. Podobnie jak koledzy obstawiam wysprzeglik Co do tarczy to odpuść kewlar jeśli nie masz potwora pod maską, tylko zrób pożądną regenerację. Warsztat wymieni okładziny, spręzyny w tarczy, przeszlifuje docisk. Mi kiedyś zregenerowano tarczę z której po jej przypaleniu okładziny poodpadały. Docisk został zeszlifowany, okadziny dano trochę grubsze, całośc kosztowała mniej wiecej połowe nowego sprzęgła.
-
problem z komisem, kupno sprowadzonego samochodu
> Sami tak proponowali czy Ty tak chciales? Ja tak chciałem, ale nie było problemu. Być może dlatego, że nie kupowałem okazji tylko auta stosunkowo mało atrakcyjne cenowo w swoim roczniku .
-
problem z komisem, kupno sprowadzonego samochodu
> Nie znam zadnego handlarza (poza Akuq) który by pisal na umowie/fakturze > faktyczną kwotę jaka była zaplacona. 2 ostatnie auta kupowałem za pośrednictwem handlarzy i kwota w papierach była co do złotówki taka jaką zapłaciłem. Zero problemu. W sumie nie widzę powodu by miała być inna.
-
Tanie cabrio ze sztywnym dachem - jakie kupić?
> poza tym chodzi o lans na swiatlach - składanie dachu w korku W struclu za 15 koła? Tylko żeby z tego lansowania nie wyszła zwykła kiszka jak sie to weźmie i spsuje w połowie składania i fura zostanie z ogromniastym spojlerem . Chcesz żeby sie Twoja Pani polansowała tanim kosztem bez obciachu to zapodaj coś takiego tylko tańszego Marka szlachetniejsza niż jakiś peżot czy inna cytryna, skóry widać , sprzedać też sie powinno lepiej niż francuzy. Sztywny dach to IMHO pchanie sie w kłopoty.
-
Renault Megane - diesle
> A czy ja mówię, że przebieg jest zgodny z rzeczywistością? Piszę, że cena tego samochodu nie > odstaje od cen, które płaci się w Niemczech. Odstaje. Do wiekszego przebiegu dodaj jeszcze rok PRODUKCJI 2010. W Polsce przy odsprzedaży ludzie patrzą na datę produkcji a nie pierwszej rejestracji. Chcesz mieć auto z 2011 to szukaj rejestracji od marca-kwietnia 2011. Chcesz trafić dobre auto to spokojnie omiń pierwsze 2 strony ogłoszeń albo szansa na minę będzie wysoka. Kupowałem w Niemczech auto wiec jakieś tam ogólne pojęcie o temacie mam. Z grubsza możesz sobie tu wycenić http://www.autofokus24.de Da Ci to oględ ile mniej wiecej kosztuje zadbane, sprawne auto za Odrą W moim przypadku ceny pokrywały sie prawie idealnie.