Zawartość dodana przez Astroman
-
Czy większe auto przy dziecku to nagroda czy kara :)
> Przy założeniu, że jest jedna fura w rodzinie. > Pojawia się/ma się pojawić dziecko, zmieniacie dotychczasowe auto na większe; kombi, van, autobus > itd. > Jak to u Was było/jest z perspektywy czasu. Przy jednym bajtlu oblecisz temat kompaktem. Ani to komfortowe ani wygodne ale można dać radę. Jeździłem Astrą tak w góry i nad morze pare lat. Robiąc przymiarki do kolejnego szkodnika kupiłem auto numer wieksze i kombi. Teraz żałuję że tyle czasu sie w kompakcie gniotłem. Jak wspominm ekwilibrystykę z pakowaniem wózka do bagażnika to mi słabo. Teraz tylko klapa w górę, 5 sekund pracy i po temacie. Koszty są wieksze ale nieznacznie. Za to wygoda duuuużo wieksza. Zaobserwowałem jszcze jedną prawidłowość. Im bajtel wiekszy tym trudniej go upchać na kanapie z tyłu. W Astrze żona musi podjeżdzać fotelem pasażera max do przodu żeby sie dziecior zmieścił z kopytami. Jest to mało wygodne i w trasy sie nie nadaje. W Audi mam spokój i żadna z dziewczyn nie płacze że ciasno. Następny kompakt kupię na stare lata
-
ASTRA H - prośba o opinie
> Historii raczej się nie pozbył z systemu, bardziej prawdopodobne, że nie była serwisowana w ASO. To nie tak. Opel od niedawna zbiera historię serwisową. W starszych autach prowadził międzynarodową bazę danych ale wyłącznie napraw gwarancyjnych. Jeśłi nie było na gwarancji naprawy to nie ma historii w bazie Opla. W takim przypadku historia jest do zdobycia tylko w ASO gdzie auto było serwisowane. Najlepszym przykładem jest moja Astra. Nie ma danych w bazie Opla, a mam faktury na serwis w niemieckim ASO. Dopiero wizyty w ASO w Polsce zostały wpisane do bazy danych serwisowych.
-
Co fajniejsze - auta Coupe??
> No właśnie co byście wybrali Laguna. Auta coupe kupuje sie dla ich urody. Lalka jest ładna , zgrabna, ma polot a z silnikiem 2.0T nieźle jedzie. Bełkot jest brzydki grubo ciosany, robiony jakby na siłę.
-
zakup opla astry - pytan kilka
> W ogole czemu kazdy raczej odradza twinporty? odradza sie twinporty 1.6 z racji tego ze nie mają samoregulacji zaworów a nie 1.4
-
[KZAK] Segment C, D , łańcuch
> No i co ? wymienisz rolki , koło pasowe i masz spokój na pół miliona conajmniej..... Obecnie mam > 300kkm od nowości nic nie ruszane przy łańcuchu i nie ma ani luzów ani hałasów Łańcuch ma sens w starszych autach. W nowszych gdzie projektowaniem zajmują się ksiegowi to porażka. Przykłady z brzegu to 1.3 CDTI z Opla, 2.0D z nowszych BMW , 1.4 TSI z VW i 3.2 FSI z Audi. > w tdi , zalecane co 90kkm , a wiadomo wymienia się troche szybciej , 60-70.... Ale po co? 90kkm spokojnie dojedzie jeśli graty są markowe i nie zmieniał tego kowal. > Sorry odpada Twój wybór. Jednak uważam że pasek nie jest złym rozwiązaniem. > Właśnie to mi się podoba jak się rozrządem nie martwie. Nie znam cen rozrządu łańcuchowego ale obstawiam że wyjdzie z robocizną ze 2x drożej niż paskowy. Nie znając przeszłości auta warto by było go na starcie zmienić. To że łańcuch nie szumi nie znaczy że nagle nie strzeli napinacz. Wiem co mówię. Niedawno braciakowi strzelił napinacz w A6 3.2 FSI . Łańcuch przeskoczył ale na szczeście nie rozwaliło silnika. Auto 90 kkm z polskiego salonu z pełną historią serwisową. Rozrząd miał być niby bezobsługowy. ASO twierdzi że to nie żadna nowość w tym silniku z pierwszych lat 3.2FSI i nawet zmieniono jakoś konstrukcję napinacza. Zakłądając ze 1 rozrzad łańcuchowy to kosztowo 2 paskowe to po 180 kkm zaczynasz zyskiwać. Niby opłacalne ale trzeba dużo jeździć
-
zakup opla astry - pytan kilka
> a jak wygląda z astra 3?? Wygląda OK. Zawias taki sam jak w Astrze G czyli pancerny i prosty jak budowa cepa. Silnik 1.4 jest dobry do gazu o ile nie przeszkadza Ci jego dychawicznosć która na podtlenku LPG jeszcze sie uwydatni. Latem z klimą może być bardzo słabo. Gdybym miał wybierać między Astrą 1.4 Octavią to mimo wszystko poczekałbym, dozbierał kasy i szukał czegoś takiego http://otomoto.pl/skoda-octavia-klimatronik-gaz-sekwencja-dsg-C32043556.html
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> Z taksówek korzystam na trasach lotniska-hotele-lotniska. I nie widuję tam dwudziestoletnich aut. Zacznij korzystać w mieście jadąc z A do B to możesz poznać również inne auta. I nie mam tu na myśli przewozów osobowych tylko normalne taksówki. Hitem był Poznań ze 4 lata temu gdy z dworca do Tarnowa Podgórnego jechalem Mercedesem beczką. > Wszystkie w miarę nowe i nietanie. Widać że obracasz sie w lepszych okolicach. Ja w Warszawie jeździłem już nie raz starymi Paskami czy Mercami. > Zna ostatniego właściciela. To trochę mało, zważywszy że użytkuje on to auto mniej niż połowę jego > życia. Masz rację. Źle zrozumiałem autora. > Nie wiem, mój poprzedni diesel na dystansie 200kkm wygenerował koszty oleju, filtrów i paska > rozrządu. Mój obecny na dystansie 150kkm tak samo. Chyba niełatwo tamtemu będzie sprostać. A moje nie dobiły do tego dystansu generując duże koszty. Dlatego następny będzie benzyniak.
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> złe wrażenie... > może ma tyle może nie ma > aczkolwiek wnętrze _ i nie tylko - nie wyglądają na zniszczone W takim źle Cię zrozumiałem. Nie raz bym sie na ładnym wnętrzu przewiózł. Lepiej odpuść bo to że odpala teraz od strzała nie znaczy że tak będzie za rok. Z doświadczenia z silnikiem 1Z piszę... Może być pięknie ale nie musi.
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> No nie wiem, ja jako klient nie wsiadłbym do taryfy będącej dwudziestoletnim gratem. Jeszcze mi > życie miłe. Ok ale pozostałych 99 klientów wsiądzie wiec cierpiarz moze klientów Twojego pokroju wysłać na drzewo. Jemu i tak sie opłaca. > A Ty wierzysz, że on ma 250kkm przebiegu? Tu nie chodzi o moją wiarę. Zakładam że autor wątku zna lepiej to auto i przbieg jest jednym z istotnych argumentów. Inaczej zamiana Punciaka na Paska nie na sensu. > To samo powiedzą o dzisiejszych klekotach za 20 lat. I co z tego? Nie piszemy o tym co będzie za 20 lat tylko o tym co jest teraz. Ten silnik to bardzo udana jednostka i nie ma co do tego wątpliwości. Nawet 20 letnia będzie generować mniejsze koszty niż obecne diesla.
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> Nie do wiary. Ludzie się biją o zajeżdżone, dwudziestoletnie padło z beznadziejnym silnikiem. A co w tym dziwnego? Jakbyś dał info o takim aucie paru cierpiarzom to by mogło dojść do mordobicia przy licytacji. Na cierpiarskie auto nadaje sie jak znalazł. Pali tyle co nic, pojedzie na oranżadzie, zrobi z milion kilometrów, naprawi to byle kowal za półdarmo. Czego cierp może chcieć wiecej od taryfy? > Wy tak na poważnie, czy tylko ja tu nie rozumiem dowcipu? Skoro uważasz takie auto za padło to rzeczywiście nic nie rozumiesz. Padłem mógłby być taki pasek po milionie kilometrów. Nie ma co porównywać obecnych klekotów na CR czy innych pompowtryskach do IMHO najlepszego klekota w historii czyli nieśmiertelnego 1.9 TDi 90KM.
-
co zamiast oleju Dexos2-jaki syntetyk
> Co z technologi syntetycznej mogłoby być jako zamiennik niewiadomego GMowego oleju? Jako stary oplowiec mówię Ci parafrazując prezydenckie słowa : Nie idź tą drogą Nic nie zyskasz a stracisz tylko kasę na jakieś wypasione oleje. Ja po testach między innymi Millersa, Fuchsa powróciłem na łono użyszkodników oliwy brandowanej GM. Jeśli szukasz czegoś lepszego do testów w lodówce to polecam Millersa 0W30 C3. Mój Łopel ciut wcześniej przestawał klekotać po nim. Ale różnica 2-3 sekund nie była warta ceny x 2. Teraz jeżdzę na oryginalnym Dexosie albo orlenowskim oleju z normą Dexos2 Zależy co mam pod ręką. Nie wiem czy ten orlenowski olej to pełen syntetykk czy technologia syntetyczna ale auto jakoś nie ma nic przeciwkoo niemu
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> takie są? Zdazają sie takie rodzynki. Sam mam w rodzinie 3 sztuki 5-10 lat kupowane w polskim salonie robiące 5 -10 tyś rocznie. Mam też na oku Golfa IV 1.9TDi 90KM. Rocznik podobny do tego Paska bo to był jeden z pierwszych Golfów IV sprzedanych w Polsce po wprowadzeniu tego modelu. Auto ma teraz ok 70 kkm. Garazowane, pierwszy właściciel zero rudej, zero wypadkowości. Jedyny feler to brak klimy bo kupujący stwierdził że jadąc do kościoła czy do lekarza nie odczuje jej braku. Smiałem sie, że przy sprzedazy to trzeba będzie jeszcze ze 100 tyś na liczniku dokręcić bo nikt nie uwierzy w przebieg.
-
Odcinkowy pomiar predkości !
> Sens pomiaru odcinkowego jest na krotkim odcinku. Np pasy, swiatla, szkola etc i zrobic na odcinku > 1km-2km. To nie przejdzie bo pasy , szkoła itp to teren raczej gęsto zurbanizowany gdzie z danego odcinka jest dużo zjazdów ,. Takie miejsca to tylko fotopstryki. btw Uwazam że pomiar odcinkowy przyniesie jeszcze mniej kasy niż fotopstryki. Wiele osób jeździ z CB, nawigacjami, itp . W Yanosiku już latem miałem ostrzeganie o pomiarze odcinkowym na S7 mimo że system jeszcze nie działa. Od razu z podawaniem średniej na odcinku Teraz nawet jadąc kilometr po bułki włączam Yanosika. Dzięki temu pare groszy zostało w kieszeni.
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> ustawiam się właśnie w kolejce po niego > okazuje się, że nie jestem tylko ja potencjalnym chętnym Nie dziw się. Gdyby o takim aucie dowiedział sie jakis cierpiarz to by sie przykuł do ogrodzenia żeby go dostać. Mam w Audi taki sam silnik 90KM. HGW ile kilometrów zrobione ale jak na moje oko to może być gruuuubo ponad 500 tyś . Auto użytkuje mój ojciec od 8 lat a kupił je z magicznym przebiegiem 195 tyś . Wtryski wyglądają na oryginalne, turbo również nie nosi śladów wymiany. Sprzęgło było robione w zeszłym roku. Silnikowo nie do zajechania. Problemem jest jedynie osprzet . Wymienio sprężarke , parownik i skraplacz klimy, altek, chłodnicę, maglownicę, 2 piasty kół, Paska z oryginalnym nalotem ok 200 tyś w takiej motorowni można spokojnie brać i jest bardzo duża szansa na bezawaryjną jazdę
-
PASSAT B6 2.0TDI 2006 rok z przebiegiem 460 tyś
> mozesz rozwinac > 2 razy wymieniales wtryski w ciagu 3 miesiecy? Tak. Kolega z tego forum nawet je naprawiał tzn wymieniał nowe oryginalne boschowskie końcówki. Całe szczęście że to wtryski Boscha i można było to zrobić w rozsądnych pieniądzach . Gdybym miał zapłacić za Denso po 1,5 tysiaka za sztukę albo i lepiej to bym chyba utopił auto w Wiśle. Przyszedł peszek i zatankowałem odbarwiany opał. Kwas w zbiorniku był taki że mi ręce poparzyło. Na markowej stacji o ile Orlen mogę po tej akcji nazwać stacją markową. Teraz na Orlenach nie tankuję. Drugi raz to była prawdopodobnie konsekwencja pierwszego i skutek niezbyt dokładnie wyczyszczonego ukladu paliwowego. Tylko czekam kiedy padnie pompa paliwa bo paść musi skoro kwas zeżarł wtryski.
-
V50 i co dalej, czyli nierealne wizje przyszłości...
> vectra c jeden z wymogów to dobra antykorozyjność co wyklucza Ople. Pisałem to ja, Astroman, były fan Opli.
-
PASSAT B6 2.0TDI 2006 rok z przebiegiem 460 tyś
> No patrz.. mam B5FL od 3,5 roku i zadnej z tych rzeczy nie wymieniałem... (auto kupione bez > historii od turka, dostałem tylko brief i kluczyk) Nie ciesz sie bo jak przyjdzie peszek i nagle wyhaczysz kumulację to podwoisz wartośc auta. Stare złomy to loteria. Mam Audi B5 TDi z Francji kupione u Turka i wiem o czym piszę. Jak sie zaczęło sypać to seryjnie leciały drogie elementy ale co ciekawe nic z silnika. Z życia wzięte: w przeciągu ok. 3 miesięcy "trafiłem" 2x po komplecie wtryskiwaczy i kompletne sprzegło z 2masą w Astrze 1.9 . Każda z tych 3 awarii kończyła sie powrotem na lince lekka ręką 5 tysiaków na same części. Auto ma 160 kkm udokumentowane z historią serwisową. Wcześniej to przez ponad 3 lata na części poza typowo eksploatacyjnymi nie wydałem wiecej jak tysiaka.
-
Który wynik na alkomacie jest wiążący?
> Jeżeli gostek miał > np. 0.19, to oznaczało że 15 minut wcześniej faktycznie przekraczał 0.2 - i za to został > ukarany. To oznaczało że 15 minut wcześniej mógł mieć równie dobrze 0,15 teraz ma 0,19 i jest na "górce" wskazania, wartość juz nie rośnie, a za 15 minut znów bedzie miał np 0,15 i prawka nie traci.
-
Który wynik na alkomacie jest wiążący?
> To po co jest drugi pomiar? Bo może za jakiś czas będzie wiecej niż 0,5 i wtedy załapie sie na przestępstwo a nie wykroczenie.
-
PASSAT B6 2.0TDI 2006 rok z przebiegiem 460 tyś
> Ale daj mi chociaż jeden przykład właściciela Passata, który (pomijając sporadyczne przypadki) wozi > w nim na co dzień 5 osób . Ale jakie to ma znaczenie? W pasku Pan i Pani moga pojechać w futrze i będzie luuuuzik. W Pandzie bedzie ciasno. Wiele osób dlatego kupuje auto wieksze by mieć luźniej, wiekszy komfort itp. btw W kawalerce 20m2 można żyć w 2 osoby. Będzie ekonomicznie, przytulnie a i dzieciak sie zmieści jak bozia da. Zakladając, że stać Cię na mieszkanie 40m2 opuściłbyś swoje 20m2 ? Pewnie nie bo po co Ci wieksze skoro starcza mniejsze. Ja bym się nawet chwili nie namyślał tylko pakował dobytek. Dlatego zamiast nówki Astry IV kupiłem używane Audi A4 B8. Wiekszy komfort, wiecej miejsca i dłuższy przód w razie czego.
-
PASSAT B6 2.0TDI 2006 rok z przebiegiem 460 tyś
> Nowa Panda? Dojedzie tak samo, jak nie pewniej . Spali mniej, nie generuje kosztów przez 5 lat, > jak trzeba zapakuje do niej to samo co do Passata, albo nie wezmę rzeczy których i tak nie > wykorzystam na wakacjach . Komfort? Komfort . Właśnie o to chodzi. Nie każdy lubi jeździć w kucki z głową na przedniej szybie i wozić na dachu boxa bo mu sie zakupy z marketu nie zmieszczą do kufra jak w drodze z pracy do domu chce kupić coś wiecej niż bułki. Poza tym bezpieczeństwo. Taki kilkuletni pasek ma jednak wiecej do gięcia z przodu, niż Panda w której nogi dotykają prawie przedniego zderzaka.
-
PASSAT B6 2.0TDI 2006 rok z przebiegiem 460 tyś
> wszystkie sprowadzane maja takie przebiegi Jest istotna różnica między 500 tyś gdzie z połowa przebiegu to niemieckie autostady a 100% telepania sie w korkach przez 3 kierowców .
-
PASSAT B6 2.0TDI 2006 rok z przebiegiem 460 tyś
> Taki przebieg to jest nic dla diesla... Dla silnika w sensie tłoki, panewki oczywiście tak. Dla pompowtrysków, czy innych wtryskiwaczy CR które sie montuje w dieslach innych marek już od dośc dawna, dla turbiny, dla 2masy, sprężarki klimy, czy innego drogiego osprzętu taki przebieg to dość dużo i może oznaczać serię kosztownych wydatków. Weź pod uwagę ze skoro auto latało na taxi to mogło nie widzieć autostrad tylko pykać często krótkie kawałki w korkach. Taka jazda zużywa auto 2 razy bardziej niż trasy.
-
Jakie dobre wycieraczki+ jak polerować szyby.
> Mam takie w grande punto i żeby jakoś fajnie ściągały to nie powiem, zostawiają pasy z wody. No to żeś mnie pocieszył najwyzej pójdą do kosza i kupię płaskie Boscha. Fabrycznie były płaskie to nie ma sensu zmieniać na szkieletowe
-
Jakie dobre wycieraczki+ jak polerować szyby.
> heyner hybrid Zamówiłem ale jakieś allseason. Ten Heyner to jakaś chyba ALCA ulepszona. Że niby jest tam specjalna hipersuper gumka co jest miękka nawet zimą. Za 5 i pół dychy z przesyłką dają 2 płaskie wycieraczki + adapter + po sztuce zapasowych gumek.