Ryb
użytkownik
-
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Obecnie
Przegląda stronę główną forum
Zawartość dodana przez Ryb
-
{KzAK]Matiz-ktokolwiek widzial,ktokolwiek wie...
> Takie rady jak zwykle dobre w necie > W realu trafi kozak na kozaka i skonczy sie mordobiciem, albo bardziej cywilizowanie, w sadzie. Oczywiście ze w sądzie. Przecież z własnej woli by raczej nie naprawił.
-
Lacetti jako dzieciowóz
> Żarówki w Lacetti wymienia się bez problemów po wyjęciu reflektora - zresztą tak mówi instrukcja > (do sedana) - odkręcamy 3 śruby i mamy reflektor w dłoni W hatchbacku tak samo ale trzeba dodatkowo ściągnąć przedni grill, co do łatwych zadań nie należy.
-
Kupując auto i dzwoniąc po informacje o co pytacie ?
> eee.. ja to bym nie był miły dla takiego handlarza ale widze ty jesteś ostoją spokoju... > a w temacie, sam kiedyś zapytałem jaki mają DOT opony... i usłyszałem że każda ma inny, ale bieżnik > mają podobny... - i co? uczciwy sprzedawca, odpuściłem mimo wszystko taki samochód Awanturowanie się nic by nie dało. Wtopionego czasu i kasy na wycieczkę i tak nikt by mi nie zwrócił. Więc go zapytaliśmy co ciekawego może polecić do zwiedzenia. Jak widać warto było. A auto, które wg ogłoszenia i rozmowy przez telefon miało być autem jego matki-lekarki, jeżdżącej nim tylko od nowości do pracy do szpitala okazało się odpicowaną powypadkową nauką jazdy bez sterownika ABSu pod maską (zanim mu to pokazałem to zarzekał się, że ABS na pewno jest), sprzedawca natomiast prowadził autokomis. Auto faktycznie było rejestrowane na jego matkę, ale na tym kończyły się prawdziwe informacje.
-
Kupując auto i dzwoniąc po informacje o co pytacie ?
> Ja z Wawy pojechałem do Bialska Białej ~350 km w jedną stronę (po drodze do pracy miałem) a potem > po 3 dniach jeszcze raz, bo po kupnie i rejestracji musiałem odebrać fant ;-)) > Od oglądnięcia do zakupu ~ poniżej doby. Nie żałuję (póki co). Dwa razy wybrałem się po kilkaset km w jedną stronę żeby kupić auto. W obu przypadkach kupiłem bez żadnych oględzin. I w obu się opłaciło. Kiedyś natomiast pojechałem ok. 200km pooglądać Punto, które okazało się ulepem. Auta oczywiście nie kupiłem ale handlarz okazał się bardzo miły i podpowiedział co w okolicy jest warte zwiedzenia. Wyszła z tego fantastyczna wycieczka po Górach Sowich i hitlerowskich budowlach kompleksu "Riese".
-
{KzAK]Matiz-ktokolwiek widzial,ktokolwiek wie...
> Śrubokrętem.. > Jak jest rdza to bez śrubokręta wyczaisz, a unikniesz ewentualnego obicia od sprzedającego... > Jakby mi ktoś podszedł ze śrubokrętem do auto to od razu skończylibyśmy rozmowę. Ja bym pozwolił mu z uśmiechem dziurę zrobić. A potem bym naprawił na jego koszt. Kilku takich oglądających i blachy jak nowe.
-
Lacetti jako dzieciowóz
> pozwolicie ze się podepnę... > temat podobny, planuje powoli zmianę auta, obecnie fabia 1 kombi. > jednym z typów właśnie lacetti tylko i wyłącznie benzyna z możliwością gazowania. > kilka pytań: > -jak wygląda sprawa bieżącej eksploatacji tego auta w przypadku silnika 1.4 (80% tras to miasto) > sporadyczne wyjazdy typu 600km. Rozrząd jest na pasku czy łańcuchu, ewentualnie jaki > czasookres wymiany i koszty z tym związane? > -jakie są typowe wady tych aut/na co szczególnie zwracać uwagę przy zakupie > -z jakim spalaniem należy się liczyć miasto - trasa > preferowane nadwozie kombi lecz jest ich jak na lekarstwo wiec pewnie pozostanie szukanie zdrowego > hb. > W rodzinie mam jednego lacka i o ile wiem dosyć szybko po gwarancji wyskoczyło cos z silnikiem > (1.4) należy to traktować jako przypadek jednostkowy czy spodziewać się "ciekawostek"?? > szukał będę czegoś do 20 tys. oczywiście najlepiej najmłodszego z tendencja do trzymania pow. 5 > lat. > pomożecie?? Szukaj 1.6 lub 1.8. Silnik 1.4 jest za słaby do tego auta, a pali niemal tyle co te większe. Zwłaszcza kombi - za nic nie będzie to chciało jechać. Najlepiej wypada 1.8. Auto jeździ przyzwoicie, łatwo się gazuje a różnica kosztu paliwa przy jeździe na gazie jest pomijalna. Jeśli chodzi o trwałość - jak poprzednik dbał tak będzie. Wad jakichś wielkich te auta nie mają. No i części coraz tańsze, zamienników więcej.
-
Najbradziej zawodne silniki
> I nie ma 1.0b znanego przede wszystkim z corsy C. Moim skromnym zdaniem najgorszy silnik w dziejach > GM. Ale on tylko beznadziejnie pracował, nie był chyba jakoś dramatycznie awaryjny.
-
Dziwne zachowanie samochodu po najechaniu na smołe
> Nie wiem, trzeba by zrobić jakieś badania. IMHO raczej zawieszenie, niż bieżnik, ale specem nie > jestem. Ja dużo jeżdżę więc zwykle na jedno auto zużywam ok. czterech kompletów opon. W Lacettim jedne mi ząbkowały, inne nie. Np. fabryczne Hankooki ząbkowały lekko, Fuldy Carat Progresso wyząbkowały mocno, a Barumy Bravurisy 2 wcale. Zimówki też nie ząbkowały. Auto oczywiście było cały czas w takim samym stanie technicznym.
-
Dziwne zachowanie samochodu po najechaniu na smołe
> Może 80% przebiegu robię po autostradach, więc pewnie jest inaczej, niż w mieście. IMO najwięcej do powiedzenia mają tu producenci opon. Ząbkowanie będzie najbardzie chyba zależne od kształtu bieżnika.
-
Dziwne zachowanie samochodu po najechaniu na smołe
> To co producent spieprzył u mnie, skoro nie ząbkuje (przebieg 100kkm, nigdy nic nie ruszane)? Nic nie spieprzył. Być może użytkujesz auto w innych warunkach. Podatność na ząbkowanie będzie też inna w aucie jeżdżącym w mieście po zróżnicowanej nawierzchni, a inna w aucie robiącym długie trasy po prostych autostradach. Do tego są też opony mniej lub bardziej podatne na ząbkowanie. Porównaj np. Te bieżniki pracują zupełnie inaczej. Kombinacja samochodu + warunków jazdy + opon daje różne wyniki. Dlatego jednym ząbkują a innym nie.
-
Dziwne zachowanie samochodu po najechaniu na smołe
> Jest reguła. Po prostu zależy od auta. Jak producent coś spieprzył, to będzie ząbkować, tyle. Paradoksalnie, im bardziej NIE SPIEPRZONE tym większa podatność na ząbkowanie.
-
Dziwne zachowanie samochodu po najechaniu na smołe
> tego się nie spodziewałem Ząbkowanie występuje na tylnej osi w autach przednionapędowych. Wynika z tego, że opona zawsze pracuje tak samo - jest wleczona przez samochód. Na przedniej osi podczas przyspieszania i hamowania czoło oraz tył klocków bieżnika pracują na zmianę, co powoduje ich równomierne zużywanie. Na tylnej osi im bardziej opona porusza się idealnie prosto (w nowoczesnych autach bardziej) tym bardziej ma stałe warunki pracy - jest wleczona dokładnie pod tym samym kątem. Zużywa się więc bieżnik tylko z jednej strony, co powoduje że klocki wyglądają (w uproszczeniu) jak koło zębate. I to powoduje hałas. Rozwiązaniem jest częsta zamiana opon tył-przód. Ale jeśli dużo jeździsz to zdąży wyząbkować i po zamianie trzeba się co najmniej parę tysięcy kilometrów przemęczyć żeby na przedniej osi się starło. W tym czasie oczywiście wyząbkuje tył. Oponę asymetryczną po prostu zamieniasz lewą z prawą i toczy się w przeciwnym kierunku.
-
Dziwne zachowanie samochodu po najechaniu na smołe
> Nic nie ząbkuje i nie hałasuje. Zależy od auta (zawieszenia), ja mam wielowahacz i nie ząbkują A > asymetryczne na nasze drogi się nie nadają W Lacetti też jest wielowahacz i ząbkują. Nie ma reguły.
-
Dziwne zachowanie samochodu po najechaniu na smołe
> Hmm, gdzieś kiedyś widziałem problem ząbkowania opon w 159. > Aczkolwiek zimowe są OK > Może dziady źle zbieżność ustawili? Ząbkowanie występuje właśnie gdy wszystkie parametry są w najlepszym porządku. Im bardziej w porządku i im lepsze zawieszenie tym większa szansa na wyząbkowanie opony. Paradoks.
-
Dziwne zachowanie samochodu po najechaniu na smołe
> asymetryczna opona jest w czymś lepsza? bo w przyszłym roku czeka mnie zakup nowych letnich i chyba > nie chcę już asymetrycznych Zależy od auta. Łatwiej sobie poradzić z ząbkowaniem bo można zamienić lewą z prawą i toczy się w przeciwnym kierunku. Niektóre auta mają tendencję do ząbkowania opon.
-
Dziwne zachowanie samochodu po najechaniu na smołe
> To przetestuj na zimówkach, jak będzie OK, to wywal te letnie. Ja do asymetrycznych już nie wrócę, > wywalam po tym sezonie (sprzedam, bo bieżnik jeszcze OK), może na normalne drogi się nadają, > ale nie na polskie Ja wolę asymetryczne, bo symetryczne dla odmiany ząbkują i hałasują. Tak źle i tak niedobrze.
-
Dziwne zachowanie samochodu po najechaniu na smołe
> dokładnie mam tak teraz, tylko przód ucieka Załóż zimówki i zobacz. Jeśli masz symetryczny bieżnik zjawisko powinno zniknąć.
-
Dziwne zachowanie samochodu po najechaniu na smołe
> Nawet jak droga nie jest prosta - na normalnych oponach przy sprawnym zawieszeniu (i jeżeli > poruszamy się samochodem, a nie Fiatem 126p), nic nie powinno rzucać nawet na mokrej smole > (przy normalnej prędkości, oczywiście). Coś musi być nie tak - albo opony, albo zawieszenie. Obstawiam opony, też takie kiedyś miałem. Najbardziej było czuć na mocno pomalowanych i mokrych przejściach dla pieszych. Jak auto wjechało kołami na pasy następowało uczucie lekkiego odjeżdżania tyłu w bok.
-
Dziwne zachowanie samochodu po najechaniu na smołe
> mowa o drodze prostej, auto nie traci przyczepności, > tylko takie uczucie jak by auto miało uciekać na boki. > geometra była ustawiana i nie pomogło. No to jeśli nie geometria to opony. Niektóre bieżniki lubią "uciekać" np. asymetryczne. A ta sessanta to bardzo asymetryczny bieżnik. Założę się, że na zimówkach problem zniknie.
-
Dziwne zachowanie samochodu po najechaniu na smołe
> E, no bez przesady, żeby opony na prostej traciły przyczepność, nawet na smole i jak jest mokro? > Chyba chińskie albo bieżnikowane W pierwszym poście nie ma mowy o tym, że droga jest prosta. Jeśli lata na prostej to sprawdziłbym też geometrię.
-
mały, automat, benzyna, do 15 tys , dla kobiety
Smart.
-
Dziwne zachowanie samochodu po najechaniu na smołe
> Czy uczucie latania samochodu po drodze, gdy najedziemy na smołę np. w przypadku łaty, lub łączenia > drogi jest normalne? Dzieje się to tylko gdy droga jest mokra. Zdarza się i zależy od opon. Na śliskiej smole mogą tracić przyczepność, tak jakbyś kołem na kawałek lodu wjechał.
-
Opel Zafira - warto czy odpuścić sobie...
> W imieniu szwagra pytam, który napalił się właśnie na Zafirę. > Między innymi chodzi o ten egzemplarz. Szwagrowi "tanio" oraz "wypas" mocno przesłoniły ostrość widzenia. > Ja nie wiem, ale czy te silniki nie miały jakiegoś problemu z klapkami w kolektorze przed 2007r. Wady fabryczne auta to będzie najmniejszy z jego problemów. Ono się mocno różni od tego co wyjechało z fabryki. > Koledzy popatrzcie na fotki, opis i czy to się nadaje na materiał na dalsze 5-6 lat czy nie? Oczywiście. Kwestia tylko ile w te 5-6 lat chce dopłacić. > Ogólnie to najlepiej by było 1.8 NoPb w automacie i tak do 30-32 tysi ale jakoś nie widzę za dużo. http://otomoto.pl/opel-zafira-1-9-cdti-enjoy-C31099022.html
-
Kanalizacja-wykonanie-robił ktoś?
> Nie strzelaj na ślepo... Tak mi mówili na studiach. Ale ja jestem od domków, nie od instalacji więc mogę się mylić. Tak czy siak 4% to bezpiecznie w każdych warunkach. Poniżej już można się przejechać, jeśli masz "kreatywnych" wykonawców. > Jeżeli mówimy o kanalizacji sanitarnej to minimalny spadek powinien wynosić 3 promile. Jest to > podyktowane kwestią samooczyszczania ale i możliwościami wykonawczymi. > Z doświadczenia własnego powiem że można dobrze ułożyć nawet rury DN400 ze spadkiem 2 promile ale > musi być dobry operator niwelatora/niwelatora rurowego laserowego i dobra ekipa wykonawcza... > Wiadomo im większy spadek tym lepiej, bo ewentualne banany jakie wyjdą podczas układania przyłącza > nie wpłyną na jego pracę...
-
Uwaga piraty, Gliny itp.
> Mieszasz ochronę danych osobowych z ochroną wizerunku i dóbr osobistych - możesz byś spokojny jako > potencjalny "klient", że jak udziału w programie odmówisz, to Cię w programie nie będzie Ujawnienie danych też ma miejsce gdy policjant podtyka dowód kamerzyście do sfilmowania.