Zawartość dodana przez noras
-
Zakup rodzinnego autka-Mazda Premacy-jaki wybrać silnik?
Kolega ma takie coś. Benzyna 1,8, zagazował, zadowolony.
-
Bieżnikowane: Ecoopony czy Markgum
> Co takiego niebezpiecznego jest w zbiorniku paliwa umieszczonym z przodu pojazdu? Nad silnikiem, który bywa gorący. Zderzenie, paliwo lejące się na rozgrzany kolektor wydechowy - zapłon, ogień. > I pisze to człowiek, który ma 105-konną Skodę Yeti? Czasem używa jeśli o ścisłość chodzi. Używał różnych aut o mocy 23 KM - 280 KM. Inna sprawa że KM/kg dla Trabanta to 26/620 = 0,042 KM/kg a dla Yeti 105/1285 = 0,0817 KM/kg - czyli +/- 2x więcej, nie biorąc pod uwagę tego, że Yeti na hamowni wypluje 115 KM, a czy Trabant wypluje 26 KM ? > Człowieku... Jak jedziesz jakimkolwiek autem to MASZ ZACHOWAĆ BEZPIECZNĄ ODLEGŁOSĆ. Tyle tylko, że przy dzisiejszym natężeniu ruchu nie dasz rady utrzymać bezpiecznej dla Trabanta odległości, bo w nią "wskoczą" Ci ze 2 auta. > Nie widziałem NIGDY wypadku z udziałem trabanta Dziś Trabant to na szczęście rzadkość, jednak pamiętam opowiadanie mojej mamy, która wracając z pracy w latach 80-tych widziała wypadek, w którym spłonęli pasażerowie Trabanta. W ruchu miejskim. > Na serio powinieneś sprawdzić hamulce. Co jak co ale hamulce w tico jeśli są sprawne to są > wystarczające. SKP sprawdziło i dopuściło do ruchu. Podważasz swoją tezę - dopuszczone do ruchu = bezpieczne ?
-
Bieżnikowane: Ecoopony czy Markgum
> Chodziło o konstrukcję baku. Stwierdziłeś, że to niebezpieczne. Porsche ma silnik i zbiornik paliwa nad nim z przodu - czyli w części najbardziej narażonej na uszkodzenie ? > Co to ma do bezpieczeństwa? Naprawdę nie widzisz znaczenia mocy silnika jako elementu bezpieczeństwa czynnego ? Np. wyprzedzasz ciężarówkę, która zaczyna złośliwie przyspieszać, w Porsche dodajesz gazu i jesteś przed ciężarówką, w Trabancie miażdży Cię nadjeżdżający z przeciwka autobus. > W czym problem jeśli są sprawne? W tym, że jak jedziesz Trabantem za współczesnym samochodem z dozwoloną prędkością 80 km/h i współczesny samochód wykonuje manewr awaryjnego hamowania, to Trabant dzięki swoim sprawnym bębnowym hamulcom pakuje się z dużą prędkością w tyłek współczesnego pojazdu. Dzięki swojej bezpiecznej konstrukcji - paliwo z rozbitego zbiornika wylewa się na rozgrzane elementy silnika i płonie - co w efekcie powoduje śmierć podróżujących Trabantem. > Zapewnia WYSTARCZAJĄCY poziom bezpieczeństwa żeby poruszać się po drogach. Powiem inaczej - zapewniał WYSTARCZAJĄCY poziom bezpieczeństwa żeby poruszać się po drogach w latach 60-tych. > 1. Nie wspomniałem o tico więc nie wiem po co wysnułeś ten argument Co za różnica - Tico czy Trabant. Oba są dopuszczone do ruchu, a więc zgodnie z Twoją tezą - bezpieczne. > 2. To auto akurat było produkowane jeszcze 10 lat temu więc akurat takim przykładem przeczysz > swojej teorii z posta wcześniej. Nie stawiałem tezy, że każde dopuszczone do ruchu auto jest bezpieczne. > 4. Jeździłeś kiedyś tico? Wiesz jak to hamuje? Tak. Za każdym razem mam wrażenie, że wystawienie nogi i tarcie zelówką o asfalt będzie skuteczniejsze. Auto sprawne, świeżo po uczciwie wykonanym BT na SKP. Żadnym innym autem nie utrzymuję tak ogromnych odstępów od auta poprzedzającego - żadnym innym nie obawiam się każdego hamowania.
-
GITD czy policja
> Po drogach zamkniętych wolno jeździć bez PJ, na bani i po spidzie :- A no nie do końca. Bez PJ owszem, ale pozostałe elementy już nie: Art. 178a. § 1. Kto, znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. § 2. Kto, znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, prowadzi na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub w strefie ruchu inny pojazd niż określony w § 1, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Co oznacza: - pojazd mechaniczny na bani i po spidzie prowadzony gdziekolwiek - - pojazd niemechaniczny (rower) na bani i po spidzie na drodze - - pojazd niemechaniczny (rower) na bani i po spidzie w ogródku - proszę bardzo. Owszem, kwestią dowodową pozostaje określenie "w ruchu ..." - ale raczej przyjęło się podejście restrykcyjne.
-
Bieżnikowane: Ecoopony czy Markgum
> argument nietrafiony. Porównanie bezpieczeństwa Porsche i Trabanta - Jeśli uważasz, że Trabant (z dychawicznym 2 suwowym silnikiem, bębnowymi hamulcami i być może bez pasów bezpieczeństwa) zapewnia porównywalny poziom bezpieczeństwa co Porsche, to nie ma o czym z Tobą rozmawiać. > Fiat Uno hamuje dobrze, przyspiesza kiepsko, skręca znośnie. To może Tico też jest bezpiecznym samochodem ? Z niełamaną kolumną kierownicy, blachą cieńszą niż puszka po piwie i klockami hamulcowymi od roweru
-
Bieżnikowane: Ecoopony czy Markgum
> Niektórzy nie rozumieją, że poprzeczką gwarantującą odpowiedni poziom bezpieczeństwa jest dopuszczenie auta do ruchu. Totalnie się z Tobą nie zgodzę. Samochodem dopuszczonym do ruchu jest np, ten oto trabant - pojazd o żadnym bezpieczeństwie, ze zbiornikiem paliwa w komorze silnika. Postawisz tezę, że ten pojazd gwarantuje odpowiedni poziom bezpieczeństwa ? Samochody były projektowane dla odpowiednich warunków ruchu, jego natężenia, prędkości - i w swoich czasach gwarantowały "odpowiedni" poziom bezpieczeństwa. Dziś auto projektowane w latach 70-tych (jak Fiat Uno) zupełnie nie odpowiada warunkom - otaczających go samochodów jest dużo więcej, są dużo cięższe, poruszają się dużo szybciej, dużo szybciej przyspieszają, dużo lepiej hamują.
-
Lancuchy na kola
> W Białce Tu jest sęk - łańcuchy w Białce to na szyi, albo do krowy
-
Bieżnikowane: Ecoopony czy Markgum
> Rozumiem w takim wypadku, że duży dostawca granulatu będzie robił wielki biznes na małym odbiorcy > ryzykując utratę reputacji? Reputacja u firmy "Stodołex-Ziutex-Oponex" nie daje spać po nocach prezesowi Michelina To raczej ten stodołowy producent cieszy się jak dziecko, że poważny koncern chce mu coś sprzedać, choćby nawet była to zawartość śmietnika. Dzięki temu może sobie napisać "My - Stodołex-Ziutex-Oponex WSPÓŁPRACUJEMY z koncernem GoodYear" - co w praktyce oznacza, że odkupują granulat, który nie spełnił norm jakości wymaganej dla Dębicy czy Kelly.
-
Bieżnikowane: Ecoopony czy Markgum
> Do wulkanizacji opon nie Mieszasz wulkanizację z produkcją. Zresztą jakoś tak się składa, że z wulkanizacji rzadko korzystam - zwykle opona łapie gwoździe wtedy jak bieżnik jest już bardzo marny. Sensowność ekonomiczna naprawy jest wtedy mocno dyskusyjna. Inna sprawa, że to jak wygląda warsztat jest dla mnie wskazówką czy korzystać z usług, czy nie - jak jest syf, wszystko porozpierdzielane, pracownicy brudni i pijani - nie mam zaufania.
-
Bieżnikowane: Ecoopony czy Markgum
> Sporo potrafisz wywróżyć na podstawie zdjęć. Z twojego doświadczenia wynika, że jak coś wygląda jakby miało co najmniej 30 lat i jest zamontowane w stodole przykrytej eternitem, to jest bardzo precyzyjnym, nowoczesnym urządzeniem. > Muszę Cię zmartwić: opony Michelin i innych producentów również nie są robione w sterylnie czystych > laboratoriach Sugerujesz, że są robione w podobnych stodołach, gdzie sprzęt i półprodukty walają się tam, gdzie je Zenek walnął w kąt ? Spójrz proszę na ten test - opluwana przez Ciebie Sava Eskimo załapała się na ocenę "polecana", a fantastyczna nalewka poległa i jest "niepolecana".
-
Bieżnikowane: Ecoopony czy Markgum
> Kwestia ustawienia odpowiedniej wajchy w prasie i temperatury. Patrząc na zdjęcia tego stodołowego producenta to wajcha ma luz jakieś pół obrotu, a temperaturę ustawia się z dokładnością do kilkudziesięciu stopni. Zdjęcia absolutnie nie wzbudzają we mnie zaufania do tej technologii - wyglądają jak z englishrussia.
-
Lanos 1.5 16v i OMVL Fast
> i co myślisz, że większość się na to zgadza? W moim przypadku zaufałem gazownikowi po 2 zrobionych wcześniej dobrze instalacjach II gen. Po prostu zostawiłem auto i miało być "dobrze" - a była wielka, śmierdząca kupa.
-
zakup auta na firme, jak to rozegrać
> Po co płacę księgowej pieniądze co miesiąc ? Nie wiem. W większości znanych mi przypadków wszelkiej maści księgowi wyganiali pieniądze z kieszeni klienta. W sumie ma to jakiś sens - jak płacili do US dużo, to US się nie czepiał, a klient się nie zna, więc myśli że tak trzeba. > do systemu ? Gdybym się na księgowości znał, oszczędzałbym niecałe 200 zł miesięcznie Grubo się mylisz. Może się okazać, że znacznie nadpłaca Twoje podatki. No ale to idzie z Twojej kieszeni, więc jej nie boli.
-
zakup auta na firme, jak to rozegrać
> Ja się nie znam zbytnio na podatkach itp, od tego mam księgową i jak coś chce zrobić, to jej pytam. Przepraszam za OT - ale takie podejście mnie powala. To tak jakby zawodowy kierowca powiedział "nie znam się na prowadzeniu samochodu, a na mechanice to w ogóle ..." > wałkiem. A wiadome jest to, że ze skarbówką nie wygrasz. A to błędne założenie. US dość często przegrywają przed WSA/NSA.
-
zakup auta na firme, jak to rozegrać
> 99% To tak delikatnie, można być hardkorem i zrobić udziały 999/1000 i 1/1000. Jest współwłasność ? - Jest.
-
zakup auta na firme, jak to rozegrać
> Wg mojej księgowej jest to najlepsza opcja w przypadku małżeństwa... I kilometrówka .... ?? Uwielbiam pomysły księgowych wszelakiej maści. Podział 99/1 rozwiązuje wszystkie problemy.
-
zakup auta na firme, jak to rozegrać
> chyba spisze umowe na z współwłaścicielem. Zrób tak - prowadzący DG nabywa 99% udziałów (i tyle będzie amortyzował), posiadacz zniżek na OC 1% (co pozwoli na skorzystanie ze zniżek). Na fakturze też wpisane zostaną 2 osoby, z wskazaniem udziału.
-
Co po Stilo -> do 15tyś.
> najgorzej jak budżet ma się niski a loty wysokie... Hmm... a może on podał budżet w euro albo dolarach kuwejckich ? Za 15 k KWD można już coś wybrać
-
Lancuchy na kola
> 1. Zakladamy tylko na kola napedzane (fwd) ? Tak. > 2. Na co zwrocic uwage przy zakupie ? No przecież nie na ładne opakowanie. Na to co zwykle - relację cena/jakość. > 3. Kiedy mozna zalozyc (bo kiedy TRZEBA to jasne - jak jest znak) Powiem inaczej - trzeba nie wtedy, kiedy jest znak, tylko wtedy, kiedy bez łańcuchów nie da się jechać. W swojej historii jazdy samochodem, w tym po polskich, słowackich, austriackich, włoskich górach - konieczność założenia łańcuchów miałem jeden raz - droga wzdłuż trasy narciarskiej we Włoszech - zlodziło i dosypało śniegiem i nie dało rady wyjechać. Rano już problem był rozwiązany.
-
Cena samochodu rajdowego
> On nie jest nienormalny. TU5JP4 występuje w wielu francuskich samochodach. Ile % części będzie miał wspólnych ten w s1600 z tym w salonie peżota ? Będzie wyglądał podobnie, tak jak podobnie wygląda Fiesta WRC i Fiesta w salonie Forda.
-
Cena samochodu rajdowego
> Ale że gołe żelazo... Hmmm.. Mało prestiżowej? - Przepraszam, jeśli kogoś urażam - klasy kosztuje > bliżej niż dalej dużej bańki peelenów... Jakbyś miał takie żelazo, nie chciałbyś z niego wycisnąć max worów złota ? To nie towar, który można zdjąć z półki w najbliższej biedronce. Podaż nie jest za duża - jednak ten sprzęt ma dużą "zużywalność".
-
Cena samochodu rajdowego
> Myślę że z jeden sezon, mógłby ogarnąć gdyby miał kaprys Więc to ładnie pokazuje ile worów złota trzeba wywalić na tą zabawę. Gość jest na 3 m-cu listy 100 wprost - jakby to były dla niego drobne, to pewnie by jeździł wurcem w MŚ - zdecydowanie większy potencjał reklamowy dla jego firm niż ME. Temat też się pojawił przy kwestii Kubicy w WRC - Citroen zadeklarował, że da mu auto, ale trzeba drobnych 2-3 mln euro na sezon.
-
Cena samochodu rajdowego
> Jedynie Michał Sołowow z naszych kierowców, jest w stanie samodzielnie ogarnąć finansowo bez wsparcia sponsorów. A i tak nie są to starty w MŚ autem WRC - tego by już raczej finansowo nie ogarnął.
-
Cena samochodu rajdowego
> kupowanie Suzuki Swift 1.6 w cenie Mercedesa AMG Przecież to tylko wygląda podobnie jak Suzuki Swift. To ręczna robota, składanie różnych komponentów, wiele zespołów aut nie kupuje a wynajmuje - stąd takie ceny. Kupowanie takiego auta nie ma sensu - zmieni się specyfikacja w kolejnym sezonie, łatwiej wynająć auto od dostawcy, który ma już zrobione zgodnie z nową specyfikacją, niż dłubać poprzednie.
-
Sąd "zjechał" policję za bezsensowne łapanki radarowe
> Skuteczne - swojemu adwersarzowi rok temu zlicytowałem mieszkanie na poczet grzywny. Coś kręcisz - grzywna wskazuje na tryb karny - a w każdym razie na Skarb Państwa.