Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Koonrad

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Koonrad

  1. > Ja kupuje nowe auta i jeżdżę nimi min 10 lat lub do przebiegu ok 250 kkm. Jeżdże dużo i o auto > dbam, więc kupno nowego auta ma sens. Auto na długo->utrata wartości nie boli, dbam o auto i > mam je od nowości-> pojeżdże długo i bezawaryjnie, nie lubie auta po kims, z nieznaną historią > (ciekawe ile on ma przebiegu, czy nie byl porysowany, itp), lubię wsiąść do nowego auta. takie podejście ma sens, ale ma jedną wadę ... nuda, 10lat tym samym autem mnie w sumie to zniechęciło to kupna nowego
  2. Koonrad odpowiedział MarCo na temat - Motokącik
    > Chodzi mi o to, że po drodze przystosowanej do prędkości 90 km/h bardzo rzadko jeździ się z tą > właśnie prędkością. Często ta prędkość jest przekraczana, a potem tłumaczenia, że się ktoś nie > wyrobił na zakręcie, że nie wyhamował, że coś mu nagle wyskoczyło na jezdnię. Jadąc z > prędkością nie tylko przepisową, ale też dostosowując prędkość do stanu nawierzchni i warunków > jazdy można byłoby wielu dzwonów uniknąć, a przynajmniej ograniczyć ich skutki. > Sam nie jestem święty, ale staram się nie przeginać. ale chodzi o to żeby nie miało co wyskoczyć i skąd nie masz skrzyżowań, albo masz je w bardzo ograniczonym zakresie a nie wyjazdy i zjazdy do pól co 200-300m skrzyżowania są "skanlizowane" masz pas rozbiegowy i do zwlaniania - nie ma najechań na tył, wyjeżdżający z podporządkowanej może to zrobić na raty idelanie jak jest węzeł przynajmniej tak aby głóny kierunek szedł bezkolizyjnie masz co jakiś czas pasy do wyprzedzania, odchodzi dość niebezpieczny manewr wyprzedzania masz dobrze wyprofilowane zakręty, tak że nawet przy tych 120km/h jedziesz bezproblemowo - a nie jak teraz jeden zakręt "niebezpieczny" robisz 50km/h, a zaraz obok podobnie oznaczony 100km/h do tego szerokie pobocza gdzie może zatrzymać się zepsute auto, chodniki i ścieżki rowerowe itd
  3. Koonrad odpowiedział MarCo na temat - Motokącik
    > Akurat dzisiaj donosili o trzech trupach w dolnośląskim. przyczyny ? > Zauważ, że nie będzie samych "nowoczesnych dróg", bo nie ma takiej fizycznej możliwości. Chodzi o > to, żeby ludzie zdawali sobie sprawę z niebezpieczeństwa ryzykanckiej jazdy, czy innych > podobnych zachowań (np. jazdy w stanie nietrzeźwym). > dranio ale nigdzie nie ma samych bezpiecznych, ale te niebezpieczne przenoszą bardzo mały ruch lokalny a tranzyt leci głównymi bezkolizyjnymi
  4. Koonrad odpowiedział MarCo na temat - Motokącik
    > A chociażby akcje na rozdawanie odblasków racja i ktoś kto będzie "nauczał" ale odniosłem się głównie do "Ile jest w Polsce torów samochodowych gdzie mozna sie doszkalać ?" > Przede wszystkim kuleje szkolenie i brak wyobraźni kierowców i pieszych a następnie infrastruktura > drogowa kuleją obie te rzeczy i nie wiem co bardziej nawet jeśli ten bez wyobraźni wjedzie na A czy nawet drogę gdzie nie spotka innego kierującego na swojej drodze to jest nikła szansa że zrobi sobie kuku, a na pewno dużo mniejsza bo co ci da wyobraźnia jak z podporządkowanej wyskoczy auto ? musiał byś przy każdej krzyżowce zwalniać a na niektórych wręcz jechać z min prędkością rzędu 40-50km/h - tam gdzie nie ma widoczności
  5. Koonrad odpowiedział MarCo na temat - Motokącik
    > Quote: > Zabija kombinacja tych czynników, będąca skutkiem zupełnego braku zdolności przewidywania > Czyli jeteśmy słabi w te klocki i trzeba sie do tego przyznać ! > Ile jest w Polsce torów samochodowych gdzie mozna sie doszkalać ? a jak się chcesz doszkalać, żeby no zobaczyć nieoświetlonego pieszego idącego poboczem ? albo z wyprzedzania ? ile jest wypadków że ktoś nie oponował auta na śliskim, czy w zakręcie ? bo większość to jednak wszelkiego rodzaju wymuszenia - przy wyprzedzaniu, przy wyjeździe z podporządkowanej a tu właśnie kuleje infrastruktura - brak bezkolizyjnych skrzyżowań, brak obwodnic, brak dróg szybkiego ruchu, gdzie nie krzyżuje się ruch lokalny z tranzytem, czyli przysłowiowy Henio jadący po bułki do sklepu z zapitalającym przedstawicielem handlowym czy TIRem
  6. > Rozumie, że kupujesz pierwszy nowy samochód, to jesteś zajarany i kupisz golasa, ale to bez sensu. ale tak jest, u mnie rodzice zmienili na nowe, ktoś tam w rodzinie zmienił na nowe większość jednak miała mało kasy i liczyła każdą złotówkę ... efekt taki że potem mniej lub bardziej żałowali choć np znam też przykłady kupna aut "na wypasie" wręcz zachcianek typu HRV, ale to osoba która grubo zarabiała i stać ją było żeby zaszaleć > Wolałbym wydać powiedzmy 70 tyś i być zadowolonym, niz wydać 50 i być niezadowolonym, bo golas. ale tego nie wiesz, przesiadając się np z malucha do matiza, to i tak jest wypas ... mimo że matiz nie miał np grzanej tylnej szyby (była w maluchu) weź też pod uwagę, że to były czasy gdzie nie było jeszcze wyboru na rynku używek - rok 99 kuzynka za to jest totalnym laikiem moto i po prostu poszła do salonu z kasą i wzięła co było (przesiadka z poldka do focusa) a kiedyś tak sobie gadaliśmy i stwierdziła że trochę słaby ten silnik i jak zapakuje auto to źle się jedzie IMO dopiero się uczymy co jest w aucie potrzebne > Chyba, że ktoś kompletnie nie zwraca uwagi na wyposażenie, chce mieć nowy i to mu wystarcza. chce mieć nowy, ale ma ograniczoną ilość kasy > Nie, to my zarabiamy za mało, jesteśmy Afryką Europy, takim zaściankiem, białym murzynem i nigdy > nie będziemy zarabiać nawet podobnie jak kraje cywilizowane. Chodzi mi o ogół społeczeństwa. może być i tak miałem 50-55kzł na kompakta i w tej kasie 4lata temu ciężko było kupić auto z silnikiem powyżej 120-130KM za ok 50kzł była octavia, lacetti czy cee'd, ale ledwo klima się łapała i najsłabsze silniki dlatego stanęło na używce
  7. > Dokładnie ja poza sezonem kupiłem zimówki Kelly Winter produkcji Dębicy polskie za 145zł 185/65r15 > a bieżnikowana kosztowała 110zł , wolałem kupić nówkę polskiego czy mnie znangeo producenta > jak daewoo czy federal niż bieżnikowaną. weź teraz porównaj cenę jakiegoś większego rozmiaru i już proporcje są inne równie dobrze można napisać że po co kupować budżetowe opony jak dołożysz kolejne 20zł i masz opony ze średniej półki a np dębice są bardzo kiepskie na mokrym, to typowo śniegowe opony
  8. > Jest takie zjawisko. Zimą jakoś tego specjalnie nie czuję, chociaż na ostrzejszych zakrętach czuć > nagle, że "ciepło się gdzieś przesunęło", ale bardzo czuć to latem przy włączonej klimie. Jadę > prosto, ładnie chłodno, ostro skręcam - robi się ciepło albo nagle dostaję w pysk lodowatym > powietrzem. zimne powietrze jest cięższe i dochodzi do jakiś zawirowań które odczuwamy jako "ochłodzenie" ? w każdym razie u mnie też to czuć
  9. > Ja w poprzednim roku potrzebowałem po ok. 100 litrów ON miesięcznie, teraz 5 razy mniej. ja w poprzednim roku robiłem 20kkm, w tym 2x tyle ... o czym to świadczy ? u mnie w firmie do maszyn zamawia sie kilka tyś ON na tydzień ... wyhamuje budowlanka to dopiero spadnie zużycie
  10. > dobrze by było gdyby to była prawda, niestety na ulicach jakoś tego nie widać. Korki wszędzie, żeby > wyjechać w piątek wieczorem w Krakowa czy Warszawy, to trzeba odstać swoje, nieważne w którym > kierunku. Nadal w większości samochodów jedzie tylko kierowca. No ale może jeszcze najgorsze > przed nami, kryzys bardziej przyciśnie, to faktycznie się zrobi luźniej na drogach IMO oszczędności robi transport a nie indywidualny odbiorca spadek ilości benzyny tylko 4%, ale to wynika nie tyle z mniejszej ilości "tankowania" co przerzucenia się na ON, LPG a i coraz oszczędniejszych silników
  11. > Sa natomiast ludzie totalnie nie znajacy sie na autach i moze dla nich to dobry > Zaraz, czyli nowe kupują tylko osoby nieznające się na autach i biorą totalne golasy? a wiesz że coś w tym jest znam trzy przykłady gdzie auta z salonu to właśnie takie golasy, do tego ze słabymi silnikami jednym przykładem jest mój ojciec który kupił astrę w wersji bida z silnikiem 1.4 ... i całe 10lat przeklinaliśmy że przyoszczędził te kilka tyś nie chcąc popełnić tego błędu kupiłem ... używkę, bo niestety kompakt z fajnym wyposażeniem i mocniejszym silnikiem (coś więcej niż 100KM), kosztował dużo, dużo więcej jak wersja podstawowa większość aut używanych wśród znajomych jest nieźle doposażone - np mój ojciec kupił teraz sharana z pełnym wypasem jak to mówi klasyk AK - zydle w świniaku itd mama też z golasa matiza przesiadła się do używanej c1 z bdb wyposażeniem ja z bidnej astry do c-max'a który w sumie ma wszystko co mi potrzeba - łącznie z grzaną przednią szybą i wśród znajomych obserwuje podobny trend ... być może nowe auta są za drogie na nas PL ?
  12. > Znowu > 1. Masz GVO masz, przez 2, 3 lata a potem ? > 2. Nowy samochód ma NOWE klocki/oleje/filtry/WSZELKIE części... j/w ile będą nowe ? mam historię serwisową mojego auta, pierwsza wymiana klocków po 23kkm, przy 40kkm z haczykiem tarcze+klocki i kpl na tył
  13. > Z tym stawaniem roznie bywa, mialem Lanosa co nigdy nie stanal, wszystkie awarie (raczej usterki) > byly przewidywalne. > Co wiecej, z braku drugiego auta wypozyczylem go i przypominam se stare lata, nadal jest niezawodny > mimo 12 lat na karku , ale mimo, ze nie poruszalem sie ostatnio okazami komfortu, to juz > jednak nie jest to. to dokładnie jak z moja astrą, trza się było rozstać bo 1.4 i totalny brak wyposażenia był męczący ale auto było u nas 10lat, 240kkm i na prawdę złego słowa nie można powiedzieć - zawsze do domu dowiozło, a o ew usterkach informowało wcześniej ford niestety mimo że nie jest zawodny, ale dużo droższy w serwisowaniu
  14. > Drogo Do mojego truchła wahacz kosztuje 90zł i spokojnie ogarnia mi 2 lata jazdy wiesz może i było taniej, nie pamiętam bo gość robił mi jeszcze kontrolę luzów zaworowych i całość kosztowała coś koło 450zł ale coś koło 180zł sama część i to focus, cały czas powtarzam że zawias w tym aucie jest drogi w serwisie
  15. > Oczywiscie kazdy musi przeliczyc temat na swoje warunki, dla mnie wymiana silnika czy skrzyni to > wrecz tragedia i ogromny klopot logistyczny, Ty piszesz o tym jak wymianie dysku twardego w > kompie. ale nie popadajmy w skrajności miałem 10letnią astrę i nigdy* nie stanęła na drodze, a naprawy robiłem w dogodnym dla mnie czasie (nowe też trzeba do aso na przegląd postawić) * raz mi pękła linka sprzęgła, ale to w sumie na moje życzenie, bo podciągałem zamiast wymienić, a sama usterka przytrafiła się 2km od domu i nie było problemu z zaholowaniem żona jeździ vitarą z podpisu, auto ma 18lat i też przez 5lat nie było sytuacji żeby nie dojechała do pracy kwestia zadbania o używkę i do pewnego momentu auto jest w miarę pewne ford jest z nami 3lata, też do tej pory wszelkie naprawy udaje się zrobić na tyle wcześnie że nie rozkraczył się na drodze np alternator zaczął hałasować, ale cały miesiąc jeszcze przejeździłem zanim doszedł nowy nie wiem, ale jakoś auto to wcześniej "ostrzega" że coś się dzieje a jeśli zlekceważysz - jak ja tą linkę, bo mogłem chociaż nową wrzucić do bagażnika i bym wymienił na miejscu to faktycznie może być zonk widzisz ja np do mojego 6-7latka wsiadam i jadę do Grecji
  16. > 2.000 czyli 1000zł za rok a mnie wymiana stukającego wahacza kosztowała 300zł > W której to marce tak? to akurat hultaj, ale kia ma chyba podobny zapis, nie wiem jak inni
  17. > Przez 5 (3 lata gwarancji + przedłużona o 2). za jaką $$$ ? > A potem auto zmienia właściela. i traci się 20-30tyś na utracie wartości jak kogoś stać, to spoko ... ja chętnie takie 5letnie serwisowane przygarnę za 50% ceny > Dlaczego? Normalnie podlegają, no chyba że wpadłeś w dziurę, wtedy płaci zarządca drogi. np dlatego Quote: Okres gwarancji na elementy układu zawieszenia (sworznie kulowe, tuleje metalowo-gumowe, tuleje drążka stabilizatora, łączniki drążka stabilizatora, amortyzatory oraz elementy układu kierowniczego, końcówki drążków kierowniczych, osłony gumowe przekładni kierowniczej) zostaje ograniczony do 12 miesięcy od daty zakupu lub 40 000 km przebiegu w zależności co wystąpi wcześniej.
  18. > Ale ASO to zrobi za darmo taa, przez 2-3lata ? a potem poza tym element zawieszenia chyba nie podlegają pod gwarancję ?
  19. > Jadę do ASO. więc nie zrozumiesz ja jadę do znajomego mechanika co ma r/g sporo niższą niż ASO część wyszukuje w necie gdzie taniej, ew zamawia mechanik ze swoim rabatem w hurtowni prosty przykład, zpiekły mi się tłoczki w tylnych zaciskach, za kpl naprawczy zapłaciłem 40zł (wszytskie gumki), znajomy rozebrał zaciski, wymył, wymienił klocki (80zł) i wziął 40zł ! w aucie służbowym zadzwonił bym do gościa który nas obsługuje, dostał bym zastępczaka a aso nie bawiło by się w jakiś zestawy tylko wymieniło całe zaciski po 600-800zł/szt, plus z 200-300zł za robociznę ? i tak to się kręci
  20. > Popatrz, a firmy tego nie wiedzą i wyrzucają kupę kasy w błoto, zmieniając floty co 5 lat co robisz jak w służbowym zaczyna coś stukać ? a co jak zaczyna stukać w prywatnym ?
  21. > A to nowy samochód na gwarancji, nie zużyty jest droższy w serwisowaniu niż paździur włóknisty? olej, klocki, filtry pod gwarancję nie podlegają, a ich wymiana jest sporo droższa w ASO niż u pana Henia, czy tym bardziej jak sie to robi samemu jak ktoś miałby kaprys stare auto serwisować w aso to raczej będzie drożej
  22. > No i stało się ... > Sprawa rozwiązana ... a coś więcej ?
  23. > Przy pakietach dealerskich na nowe auto za 40 kzł ubezpieczenie właśnie jest w granicach 1000 zł w pierwszym roku a 2, 3 i kolejne mnie utrzymanie 18latka kosztuje grosze, ubezpieczenie 400zł (samo OC bo kto ukradnie strucla wartego kilka tyś) auto jeździ nie wiele to i mało się psuje ... jakiś tłumik za 100zł, klocki za 80zł, aku za 200zł ... nawet wymiana oleju to 100zł (60zł olej, 40zł filtry)
  24. > Jest tanie poniewaz mozna jezdzic az sie urwie, przeglady sa tylko fikcja... > Dodatkowo nikt nie kontroluje handlu uzywanym zlomem na allegro czy szrotach trochę chyba zbyt uogólniasz, nie każdy 5-6 czy nawet 10latek to szrot moje auta mają ponad 5lat a przegląd przechodzą bez problemowo (nie za flaszkę) - rok temu wyszedł niewielki luz na tylnym wahaczu, koszt naprawy coś koło 250zł z częściami u mnie koszt serwisu jest mały bo sporo rzeczy robię sam, np oststnio wymiana klocków kosztowała mnie 100zł i jakieś 2h (z przekładką 4 kół na zimowe) między innymi dlatego nie zdecydowałem się chyba na nowy proste napraw robię sam, na zamiennikach dobrej jakości
  25. > No i co to zmienia? > Biorac pod uwage srednie wynagrodzenie <3kPLN netto, nadal uwazam,ze kupowanie nowego auta za roczna pensje za dosc optymistyczne zalozeniie ale koszt zakupu auta to jest jakiś tam % całych kosztów używania u nas nie napływ złomu jest przyczyną małej sprzedaży nowych, raczej to że w PL serwisowanie używki jest stosunkowo tanie

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.