Zawartość dodana przez coenmz
-
pytanie o sens zmiany auta starego na jeszcze starsze
> EMU to ciekawa opcja ale niestety auto juz zabytkowe i raczej nie należy ingerować w układ > wtryskowy. Pamiętaj, że o ile zrobisz to czysto to jest zmiana w całości odwracalna. W razie odsprzedaży samochodu możesz bez najmniejszych problemów wrócić do oryginału. Moim zdaniem to dobra alternatywa - szczególnie jeśli lubisz autem jeździć na co dzień nie martwiąc się awaryjnością i zużyciem paliwa. > A auto nie jest gratem mimo trzydziestki na karku. w to nie wątpię. większość starych 9121 jest w rękach ludzi o nie dbających.
-
Kupno, wyrejestrowanie i za kilka lat rejestracja na "żółte"
> Kolejny przyklad to zrobienie sobie z niego anglika a to ze bedzie stal w Polsce w stodole to inna > sprawa. Zarejestruje na podstawie VINu, zglosi off road czyli podatku nie placi, ubezpieczenia > nie placi. Przy rejestracji moze zglosic ze chce wiesc samochod na wsype jak papiery najpierw > zalatwi. Mija 6 miesiecy i zglasza ze samochod zostal permanentnie wyexportowany z > wyspy(zglasza sie tylko ze samochod wyjezdza i nie trzeba zglaszac nowego wlasciciela ani > kraju gdzie to jedzie). > Nie wystawiajac nosa z szopy nawet nie ma co sie fatygowac z tablicami bo i po co to komu. Z Niemcami jest prościej bo wystarczy zwyczjna umowa KS i info w urzędzie, że samochód został sprzedany za granicę. Na tym kończą sie koszta i formalności. naturalnie przy ponownej rejestracji trzeba ponieść takie opłaty jak przy imporcie auta z Niemiec.
-
pytanie o sens zmiany auta starego na jeszcze starsze
> A ja sie zastanawiam, co kieruje ludzmi, ktorzy juz kupili starego grata, zeby kupowac jeszcze > starszego. Wg mnie zmiana bez sensu. Ale to tylko moje zdanie. Ano, grat jakich pełno na naszych drogach
-
pytanie o sens zmiany auta starego na jeszcze starsze
> witam.mam porsche 911sc na k-jetroniku ale ze względu na dość skomplikowany układ wtryskowy a > raczej obsługę jego przy ewentualnych problemach które występują w moim przypadku i brak > umiejętności naprawiania go samemu zacząłem zastanawiać się nad zmianą tego auta na starsze > 912 gaźnikowe.dokładnie dwa.silnik podobno bezproblemowy a ponad to prosty w obsłudze.co o tym > myślicie,czy to dobry pomysł? A nie prościej sam układ wtryskowy na jakiś stand alone, np EMU ? gaźnik to zawsze zabawa z obsługą, zużywająca się mechanika, wyższe zużycie paliwa i konieczność regularnego serwisu. Dobry układ wtryskowy to lepsze osiągi, bezobsługowość i lepsza ekonomika. A koszty podobne.
-
utrzymujecie samochód w stanie "igła" ?
> Nie zgodzę się. > A na czym ma polegać dbanie o pompkę xenonów, albo o stycznik otwierający tylną szybę w klapie > kombi, albo o silniki poruszające klapami klimatronika ? takie rzeczy się wymienia. Ale np takie rzeczy jak nieszczelna klimatyzacja czy zapiekający się bębenek zamka w bagażniku to już kwestia olewnictwa właściciela. pewnie, są usterki które pojawią się zawsze (moje auto tez je ma), ale spora część z tego na co ludzie psiocza to ich własna zasługa.
-
Honda S2000 - warto czy nie
> Kolega pytał o dostępność części, jest to jakiś wyznacznik że największy dystrybutor w PL ma mało > gratów pierwszej potrzeby Moim zdaniem nie jest to kompletnie żaden wyznacznik. Tym barzdziej gdy ów największy dystrybutor sprzerdaje głównie całą masę tanich zamienników do najpopularniejszych modeli.
-
utrzymujecie samochód w stanie "igła" ?
> Jak kupowałem to auto rok temu, to było w opłakanym stanie, w naprawy wsadziłem prawie drugie tyle > co za niego zapłaciłem ale teraz jeździ jak rakieta Do rakiety niestety ciągle brakuje dość sporo
-
utrzymujecie samochód w stanie "igła" ?
> Może chodziło mu o stwierdzenie "jak czegoś nie ma to się nie popsuje"? Poniekąd to prawda Mam trzecią Lancię i moim zdaniem każda była wyposażona dość bogato (chociaż to kwestia definicji). Jak do tej pory żadnych większych problemów nie było chociaż każda miała sporo na liczniku a obecna ma przebieg po którym podobno włoskie benzynowe silniki się rozpadają - szczególnie gdy są katowane. moim zdaniem awaryjność dodatkowego wyposażenia wynika najczęściej z zaniedbania i ignorancji właściciela a nie z samej jej obecności. naturalnie są wyjątki, ale one raczej potwierdzają regułę.
-
utrzymujecie samochód w stanie "igła" ?
> myślisz, że ci wszyscy piszący że strasznie dbają o auto dbają o nie tak samo? To prawda. ostatnio oglądam auto w "igiełkowym stanie". Rozmowa schodzi na temat wartości a facet mi sugeruje, że trzeba by dołożyć bo założył dzień wcześniej nowe opony. Patrzę, no rzeczywiście nowe Maxxisy. Facet poczuł się lekko urażony gdy mu zasugerowałem, że jak dla mnie może te opony zatrzymać. Inna sytuacja i podobna rozmowa. Zeszło na koszta amortyzatorów a tam lament bo tylne kosztują po 80 PLN sztuka a przednie to ponad 100. Wyciąłem z portfela rachunek za moje - dowiedziałem się że musiałem upaść na głowę z wysokich schodów a części do Lancii kosztują majątek
-
utrzymujecie samochód w stanie "igła" ?
> To prawda. > Bogato wyposażone stare auto które chcemy utrzymać w stanie "igła" A co ma bogatość wyposażenia do tego? Jeżdżę samochodem z definicji awaryjnym (któreś z kolei) i jak do tej pory akurat z dodatkowym wyposażeniem miałem najmniej problemów.
-
utrzymujecie samochód w stanie "igła" ?
> Czytając cały temat zauważyłem, e 80% z nas dba o auto bardzo, żeby nie powiedziec przesadnie. Co znaczy przesadnie? > Jednocześnie muszę stwierdzić, że jesteśmy tu na AK strasznie niereprezentatywną grupą osób. Na pewno. W końcu to forum motoryzacyjne na którym dyskutują ludzie zainteresowani motoryzacja. W dodatku wyrokujesz na podstawie opinii wyrażonej przez kilka osób. > Dlaczego? Otóż chcąc kupić auto i jeżdżąc po ogłoszeniach można stwierdzić, że proporcje wyglądają > zupełnie odwrotnie, tzn prawie każdy olewa, a tylko nieliczne jednostki dbają o auto. A czy według Ciebie jest sens dbania o jakiegoś wiekowego grata którego nie chcemy ujeżdżać "puki rdza nas nie rozłączy"? Widzisz w tym jakiś sens? O moja starą Lancię dbam bo chcę ją zachować. Dla odmiany sporo nowsza i tańsza Honda dostaje tylko tyle ile zaleca instrukcja obsługi i plan serwisowy. Więcej nie zamierzam robić. Np, nie zamierzam wymieniać kierownicy gdy się wytrze bo i po co? Auto i tak pójdzie dalej. Nie widzę sensu robienia prezentów obcej osobie która i tak zacznie rozmowe od "na allegro chodza po 4 tyś mniej". > Więc albo tu sami bajkopisarze, albo rzeczywiście jesteśmy wbrew statystyce. Ewentualnie nie potrafisz pojąć, że ktoś może do tego podchodzić inaczej niż Ty
-
Honda S2000 - warto czy nie
> pamietaj ze jest US, bierz to bo warto Jest też UK (sporo bliżej), są też wyspecjalizowane sklepy handlujące tylko gratami do Hondy.
-
Honda S2000 - warto czy nie
> z ciekawości spojrzałem na części w IC katalogu: > filtr powietrza wycofany > świeczki NGK tylko do 1 silnika, reszta diabli wiedza > amortyzatorów, sprzęgła w ogóle nie ma w bazie > dostępne tarcze hamulcowe tylko chińskie, 1szt na przód ATE 550zł na zamówienie ind. No i? do Civica '09 też w IC jest mało części, ale to nie znak, że serwis jest problemem.
-
Honda S2000 - warto czy nie
> Ujeżdżał ktoś takie cudo? ten człowiek co nieco wie > Jak z awaryjnością? Jaką awaryjnością? > Są do tego graty czy igła w stogu siana? są i to na pęczki. > Fajna jest nawet bardzo
-
utrzymujecie samochód w stanie "igła" ?
> Pytanie kierowane do właścicieli 5-6 letnich i starszych. Lancia '99 291 tyś km nie działa: - spryskiwacz tylnej szyby - klimatyzacja jest nieszczelna (ale bedzie to robione wiosną) Poza tym działa wszystko. Tyle, że optycznie jest tragedia bo wole wydać kasę na opony itp niż nowy lakier na zderzaki
-
Co to za felga? z BMW??
> nie mama pojęcia jak to znalazłeś gratuluje i dziękuje Niemcy wymagają aby akcesoryjne (i seryjne) koła były wbite w dowód rejestracyjny. Rozchodzi się o rozmiar, ET, rozstaw śrub i co ważne o nośność koła. Podstawą przepchnięcia przez przegląd jest KBA czyli numer w bazie danych odpowiedniego urzędu (Kraftfahrtbundesamtes). Na bazie tego numeru do felgi jest przypisane albo ABE (ogólne dopuszczenie do ruchu) lub świadectwo materiałowe (TUV Gutachten) podające wszystkie dane techniczne felgi. Naturalnie oba te dokumenty również są w bazie. Na badaniu technicznym diagnosta może dzięki numerowi KBA natychmiast wywołać odpowiednie informacje i sprawdzić czy wszystko się zgadza. > nr. KBA się zgadza też tak go odczytałem jedynie ET (off) jest 28 też to zauważyłem. > Czy te felgi były w czymś montowane, czy tylko tuningowy dodatek?? Tego nie umiem Ci powiedzieć. Trzeba by się wybrać na stację diagnostyczną i tam być może udało by się tego dowiedzieć. Obstawiam, że to jakiś akcesoryjny dodatek, który - uwaga - mógł być montowany jako seryjna felga na rynek niemiecki.
-
Co to za felga? z BMW??
> Panowie mam na oku takie felgi ale google nic nie chce pokazać? Cos kiepsko szukasz bo u mnie pokazało bardzo szybko > Chyba montowane fabrycznie w BMW 4x100 6jx14H2 off (et) 28 > oto fota: > Z czego to jest i jakie unikatowe?? Producent: M.I.M. nr. producenta: 1500 Kolor: srebrno-czarny Materiał: Aluminium Rozmiar: 6Jx14 H2 ET38 rozstaw śrub: 4x100 KBA-Nummer: 41389 O ile naturalnie dobrze odczytałem numer KBA
-
civic VIII -ufo - zmiana języka menu...
> musisz znaleźć "LANGUAGE" (nie wiem jak to będzie po > niemiecku ) Sprache
-
A ranking awaryjności silników to był?
> W ogóle cała awaryjność samochodów wiąże się z ekologią czyli próbą godzenia sprzeczności. Nie. Wiąże się z cięciem kosztów i oszczędzaniem w każdym możliwym miejscu. maksymalizacja zysków, minimalizacja kosztów. Wiąże > się też z zabezpieczeniem auta przed złodziejami oraz z bezpieczeństwem jazdy. Czyli tak > naprawdę za awaryjność ponosimy sami odpowiedzialność. Nasza głupota, brak umiejętności, nasza > nieuczciwość zmusza inżynierów do robienia rzeczy "niemożliwych". Bzdura. jeszcze 20 lat temu poważny wypadek samochodowy dało się przeżyć tylko jeśli miało się dużo szczęścia - dziś często nawet z ciężkich wypadków wychodzi się bez szwanku. Ciągle zwiększający się poziom bezpieczeństwa biernego to czynnik ratujący życie. Uważasz, że podzespoły zwiększające aktywnie bezpieczeństwo jazdy podnoszą awaryjność? To powiedz, jak często w swoich autach naprawiasz ABS? Albo ESP? Awarie co rok czy jak? A może jedynie powtarzasz znaną wszystkim piosenkę o tym jak to kiedyś samochody się nie psuły a kierowca musiał być herosem żeby w zimie dojechać do pracy? > Banałem jest, że chodzi o pieniądze. Producenci chcą mieć monopol na wiedzę, obsługę wydumek > technicznych i chcą za to pieniądze w trakcie użytkowania auta i po jego śmierci. Ja bym wolał > mieć auto prostsze, przeznaczone do samodzielnej obsługi, palące więcej i bardziej smrodzące. Kup Ładę. Nie zmieniła się od kilkunastu lat. > Wolę zapłacić podatek w paliwie, który będzie zasilał producentów samochodów lub eko podatek na > ministerstwo środowiska. Chociaż samochody proste, które można naprawiać lub wymieniać > pojedyncze elementy, a nie moduły nie produkują tyle śmieci, które popsute trzeba jakoś > "zagospodarować", a do tego trzeba...energii. A to, że więcej dymią? Zgubiłem się w kwiecistości Twojej wymowy. Juz teraz płacisz podatek który zasila kieszeń producentów aut - ot choćby opla, który kolejny raz wyciągnie rękę po pieniążki aby przetrwać. Wymiana modułów? o czym Ty mówisz? Drogie paliwo powstrzyma > mnie od zbędnej jazdy. jesteś chyba jedynym któremu marzy sie podwyżka... >A lepiej płacić za paliwo niż za monopol przeglądów, nikt nie każe Ci robić przeglądu u producenta. W sumie nikt nie zmusza Cie do robienia jakichkolwiek przeglądów poza obowiazkowymi badaniami technicznymi. mnogość > skomplikowanych części i Jak wspomniałem: Łada. Ewentualnie coś podobnego. Ciągle produkowane w niezmienionej formie. Daj znać jak już kupisz. wysokie stawki ubezpieczenia bo lekka stłuczka, a w aucie rozwala się > masa bzdurnych części. I Ty naprawdę myślisz, że wysokie stawki ubezpieczeniowe wynikają z cen części? > Patrząc na listę awaryjnych motorów mamy deal'e VW/Audi/Mitsubishi, BMW/Peugeot/Mini/Mitsubishi, > Opel/Saab to przykro się robi jak patrząc na drukowane mecze ekstraklasy. > Układy, handle, zmowy nigdy nie robią nic dobrego. Najlepsza trójka to marki, które chcą robić > same, chcą konkurować, chcą się ścigać, chcą walczyć o bycie najlepszym. Brak konkurencji, > unijny proletariat i pakowanie jednego TSI w Czechach, Niemczech i Hiszpanii zabije wszystko. Znowu dużo ozdobników a mało treści.... > A wyobraźcie sobie gdyby Hiszpanie robili Passata, Czesi robili Passata, Niemcy robili > Passata, a inni Niemcy robili Passata 4x4. I każdy z tych Passatów miałby inny silnik. O ile > takie zestawienie byłoby bardziej miarodajne. O ile takie silniki byłyby bardziej pasjonujące. Wyobrażam sobie. Hiszpanie juz kiedys produkowali swoje auta. Czesi tez. Jak myślisz, dlaczego juz tego nie robią?
-
Kia Pro Cee'd GT
> 200KM i 8s do setki? Piszą dość wyraźnie o 7 sekundach... > betonem go zalali? Nie, wyposażeniem dodatkowym.
-
Kia Pro Cee'd GT
> No wlasnie, dupowoz a nie hothatch. To nie jest odpowiedź na moje pytanie. Które konkurencyjne, współczesne auto o podobnej masie i mocy jeździ zauważalnie szybciej? > Z ciekawosci zerknalem, ze Accord 2.4 (190 KM i 234Nm) ma 7.8 do paczki przy masie na poziomie > 1,5t. Według Ciebie 7 i 7,8 to wartości zbliżone?
-
Kia Pro Cee'd GT
> Wyglada super. Tylko cos wolno przy tej mocy A co wspólczesnego przy tej mocy jeździ dużo szybciej?
-
Kia Pro Cee'd GT
> Ładna. > Tylko sie zastanawiam, co to za konie, że tak słabo ciągną? Słabo? Wynik jak w innych autach o tej wielkości i o podobnej mocy. Zapewne gdyby tam było 45-50 koni wiecej to byłoby w okolicy 6,5 sekundy 0-60MPH. > 128konna Ave 2.0noPb na papierze robiła setkę w okolicach 8 sek. Tu piszą o 9,3 sekundy a nie okolicach 8. Kia ma robić czas 0-60MPH o ponad 2 sekundy szybciej - to przepaść.
-
Kia Pro Cee'd GT
> a tu cisza > silnik benzynowy GDI 204 KM, 265 Nm > 0 do 100 km/h - 7,9 s > więcej Czyżby pierwsza namiastka typeR z Korei? Na zdjęciach hamulce wydają się małe mimo faktu, że mają mieć blisko 300mm. W każdym razie jeśli cena będzie atrakcyjna to może fajny dupowóz.
-
zabiłem akumulator prze głupote :)
> Rozładowałem kompletnie akumulator do zera . Zostawiłem włączone światło wewnątrz auta na kilka dni > i zastałem kompletne zero. > Myślicie że naładowanie akumulatora pomoże czy jest on juz szmelc? niekoniecznie. Ratowałem swój akumlator po podobnej akcji. Do reanimacji użyłem wtedy dość drogiego prostownika boscha. Obecnie używam Ctek MSX 5.0.