Zawartość dodana przez fred77
-
Remont głowicy bez planowania na Discovery...
Wszystko zależy od tego jak wygląda taka głowica. Po odpowiedniej weryfikacji stanu głowicy czasami planowanie nie jest konieczne.
-
Fiat Idea - instrukcja obsługi po polsku.
> Przez jakiś czas był sprzedawany w PL. Obecnie już chyba go nie sprzedają ale pewny nie jestem.
-
Fiat Idea - instrukcja obsługi po polsku.
> http://aftersales.fiat.com/elum/Home.aspx?languageId=9&brand_code=00 To polska oferta Fiata zawiera model Idea?
-
Fiat Idea - instrukcja obsługi po polsku.
Piszę na ogólnym, bo samochód niszowy i mało spotykany. Czy ktoś może mnie poratować polską instrukcją obsługi samochodu Fiat Idea?
-
Shell VPower Nitro+
> Co to za paliwo ? > Shell to ostro reklamuje Przy tego typu lepszych paliwach, czy to benzyn czy olejów napędowych, chodzi bardziej o stosowanie jakiś tam dodatków poprawiających spalanie, poprawiających stan wtryskiwaczy, filtrów cząstek stałych, katalizatorów, głowic, zaworów, gniazd zaworowych, pomp paliwa itp. W przypadku osiągów to różnice wychodzą chyba tylko podczas badań w laboratorium.
-
A8 4.0 TDI zardzewiały cylinder
Powiedz mechanikowi, żeby poskładał i już. Zobaczysz, że pojeździsz jeszcze sporo.
-
Skręt w lewo-odcinek 983527
> Jak prawidłowo na skrzyżowaniu należy skręcać w lewo gdy z naprzeciwka inne auto też skręca w > lewo-czy tak jak pozycja 1 na rysunku czy 2? . Ostatnio na pewnym skrzyżowaniu widziałem > sytuację jak pozycja 2 na rysunku.Dodatkowo kierowcy "czule się pozdrowili" i pogimnastykowali > ręce w gestach wyrażających swoją wyższość. I jeden i drugi sposób jest prawidłowy. Zawsze w takich sytuacjach staram się przejeżdżać bez objeżdżania się nawzajem. Wszystko jednak zależy od skrzyżowania i widoczności na nim.
-
zjawiska "pogodowe" na autostradzie
Trzeba było się zatrzymać, zapytać czy jest jakaś awaria, a jak nie to powiedzieć, że nie wolno się zatrzymywać na autostradzie wyciągnąć telefon i "właśnie dzwonić na Policję".
-
Czy kupilibyście biały samochód?
> a ty kupujesz sobie auto czy dla przyszłego własciciela? A jakie to ma znaczenie?
-
Czy kupilibyście biały samochód?
> Nie chcę płacić za metalik, a w wersji nie-metalik najsensowniejszy jest chyba właśnie biały. Mnie > ten kolor nie przeszkadza, ale zastanawiam się, czy nie będzie później problemu z odsprzedażą. > Stąd pytanie jak w tytule. > EDIT: > Samochód to octavia III liftback. Mi najbardziej odpowiada biały kolor. Jest po prostu najwygodniejszy. Do tego gdy zestawi się go z jakimiś czarnymi detalami to taki samochód nie wygląda źle.
-
Trawnik - ale bez koniczyny, mleczy i innego badziewia
Solidny mlecz ma korzeń dochodzący nawet do 0,5m długości. Jak go nie wykopiesz to się go nie pozbędziesz. Poza tym jak wiesz jak rozsiewa się mlecz to wiedz, że co roku będą Ci wyrastały mlecze. Trawę po prostu trzeba kosić i nie dać rosnącym chwastom się rozsiewać. A koniczyna nie jest taka straszna.
-
1001 zastosowań ponadczasowego małego fiata...
> Zastanawia mnie czy taka kostka od razu jest pakowana do pieca czy jeszcze jest "rozpakowywana" > Bo jednak sporo "niemetalu" jest w niej... Z tego co mi się wydaje to przepuszczają to przez taki specjalny kombajn, który mieli tę kostkę na drobne kawałeczki. W kombajnie są różne magnesy wychwytujące większe czy mniejsze części stalowe, są wanny z wodą gdzie cięższe kawałki opadają na dno, a lżejsze pływają po powierzchni, dmuchawy wydmuchujące drobniutkie i lekkie kawałki, sita, wytrząsacze jakieś itp. Mniej więcej na takiej zasadzie to działa.
-
hak - bez wpisu do DR
> Fred, nie wprowadzaj w błąd. Hak ma być sprawny i wbity w dowód w przypadku gdy używasz go do > ciągnięcia przyczep. A skąd diagnosta, Policjant czy urzędnik ma wiedzieć do czego Ci ten hak jest potrzebny? Jak hak jest zamontowany to ma to być udokumentowane i ma być sprawny. Normalnie diagnosta podczas przeglądu ma obowiązek sprawdzać to w jakim stanie jest hak oraz sprawdzać prawidłowość połączeń elektrycznych oraz to czy jest to udokumentowane stosownym wpisem w DR. > Wtedy również wpisuje się stosowne masy w rubrykach O1 i O2 DR. W przypadku samochodu nowego, niezależnie czy będzie miał hak czy nie, w pozycjach O1 i O2 wpisuje się wartości zamieszczone w wyciągu z homologacji samochodu, jeżeli nie ma wyciągu z homologacji, jak w przypadku samochodów używanych, dane wynikające z tabliczki znamionowej lub jakiś tam urzędniczych tabel (nie pamiętam jakich). > Jeśli hak > stosowany jest jako wspornik bagażnika na rowery to nie musisz go wbijać, choć elektryka musi > być, żeby podłączyć belkę ze światłami bagażnika rowerowego. Jak wspominałem wyżej, tego kto kontroluje pojazd nie interesuje czy ten hak jest na rowery czy do przyczep. Jak jest hak to fakt ten ma być odnotowany w DR. > EDIT: > Są samochody konstrukcyjnie nieprzystosowane do ciągnięcia przyczep, ale maja możliwość montażu > haka. Będziesz starał się go wbijać w DR? Walka z wiatrakami, choć nie jest to niemożliwe. Wszelkie te informacje posiadam od diagnosty. Interesowałem tematem montażu haka do Uno mojej Żony. Uno do roku '99 mogą mieć zamontowany hak, a Uno z roku '00 już nie mogą. Ten sam samochód, to samo wyposażenie, ten sam silnik, a moje haka mieć nie może. Zresztą mam wyciąg z homologacji i jest jasno napisane, że to Uno, które mamy nie jest przystosowane do ciągnięcia przyczep. Wyciąg z homologacji Uno od Szwagra zawiera wpis, że jest przystosowany. Zmienił się tam jakiś przepis dotyczący chyba DMC pojazdów. Poniżej jakiejś wartości nie mogą ciągnąć przyczep. Owszem da się wszystko załatwić, jak ktoś sobie założy hak nawet dla ozdoby i będzie z nim jeździł bez wpisy w DR to pewnie będzie jeździł. Ale zdarzy się kiedyś ,że trafi na Policjanta lub diagnostę, który to wyłapie i albo trzeba będzie hak zalegalizować albo zdemontować.
-
hak - bez wpisu do DR
Jak jest hak to ma być sprawny, czyli odpowiednio zamontowany, ma mieć podłączone do instalacji gniazdo elektryczne oraz odpowiedni wpis w DR.
-
oswietlenie , lampy, halogeny, kilka pytań
Może posłużę się tu przykładem lamp firmy Wesem. Według mnie jedna z lepszych polskich firm produkujących oświetlenie. Jeżeli chodzi o rodzaje lamp to wszystko zależy od ryflowania klosza, budowy odbłyśnika oraz rodzaju źródła światła. W przypadku tej firmy sama obudowa lampy oraz kształt klosza jest taki sama dla kilku lamp. Różnica tkwi właśnie w ryflowaniu klosza lub użytej żarówce. Przykładowo lampa do jazdy dziennej ma ryflowanie klosza w postaci małych soczewek gęsto rozsianych po całej jego powierzchni. Takie ryflowanie ma za zadanie tylko rozproszyć światło odbite od odbłyśnika. Źródłem światła jest w tym przypadku zwykła żarówka 21W. Ta sama lampa z tym samym kloszem ale z żarówką H3 jest już lampą roboczą, która może służyć np.: do oświetlania pola pracy w jakiejś koparce. Drugim przykładem takiej samej lampy jest lampa przeciwmgłowa. Obudowa tej lampy jest taka sama, odbłyśnik taki sam, kształt klosza taki sam. Inna jest natomiast żarówka - H3 oraz ryflowanie klosza w postaci podłużnych, pionowych, wąskich soczewek umieszczonych jedna przy drugiej. Takie ryflowanie zmienia snop światła w wąską poziomą wiązkę. Trzecim rodzajem takiej samej lampy jest lampa drogowa zwana inaczej dodatkową lub dalekosiężną. Tu też widać tę samą obudowę i kształt klosza. Jednak sam klosz pozbawiony jest jakiegokolwiek ryflowania. Źródłem światłą w tym przypadku jest również żarówka H3. W tej lampie całe światło odbite od odbłyśnika ma postać okrągłej dużej wiązki kierowanej daleko do przodu. Klosz spełnia tu tylko rolę ochronną, w żaden sposób nie przyczynia się do zmiany kształtu wiązki światła czy ukierunkowania jej w określoną stronę. Tu masz z kolei przykład lampy dziennej, w której rozproszenie realizowane jest nie za pomocą klosza a specjalnie ukształtowanego odbłyśnika. To są tylko proste przykłady tej konkretnej firmy. Różne rodzaje lamp i ich przeznaczenie mogą się w jakimś tam stopniu różnić budową, kształtem rodzajem kloszy czy odbłyśników. Wszystko zależy od tego do jakiego pojazdu lampa ma być wykorzystana, jak umocowana i jak dopasowana do jakiegoś pojazdu.
-
Opony uzywane z Niemiec - dziwne malunki na biezniku
> Widocznych w tym watku. > Ale gdybys mial wydac 1300 za nowy komplet, lub 600 za 2 letni i 6mm bieznika, > z zalozeniem ze samochodem bedziesz jezdzil jeszcze rok - gora dwa lata, to tez bylbys taki pewny? > Kupilem nowe, pojezdzilem 2 lata, jedna przebilem i jakos nie mialem poczucia zrobienia dobrego > interesu. Kupiłbym jednak nowe. Jakoś bezpieczniej bym się czuł.
-
Opony uzywane z Niemiec - dziwne malunki na biezniku
> Raz miałem auto na takich oponach ze faktycznie jechać się nie dało, nie dało się wyważyć kół z > nimi. Z takimi kupiłem. I to jedyny raz gdy narzekałem na używane opony, znaczy nie narzekałem > - po prostu wyrzuciłem. Może po prostu masz szczęście. Ja tam wolę jednak nowe. Wystarczy, że trzy razy się nadziałem.
-
Opony uzywane z Niemiec - dziwne malunki na biezniku
> To ja cale zycie kupuje używane opony (czasem kilka kompletów rocznie - do różnych aut) i w zyciu > nie miałem bąbla w oponie Nigdy tez mi żadna guma nie pękła, ani nic innego się nie stało No to fajnie masz.
-
Opony uzywane z Niemiec - dziwne malunki na biezniku
> Nie wazne. Kazdy powod do drwin jest dobry. Jakich drwin? Używana opona z rajchu kosztuje od około 50zł do około 80zł. Nowa najtańsza opona z jakiejś Dębicy kosztuje od około 120zł do około 180zł. Wolę kupić nową oponę polskiego producenta niż oponę tańszą o połowę ale niewiadomego pochodzenia, która może pochodzić z samochodu po wypadku, mieć uszkodzony kord lub inne wady, których nie widać. Do tego na takiej używanej oponie pojeżdżę może ze dwa sezony i i tak muszę kupić kolejne opony.
-
Opony uzywane z Niemiec - dziwne malunki na biezniku
> ale mozesz zrozumiec ze czesc ludzi zmienia auta czesciej niz co 5 lat? > ja przez ostatnie 6 lat mialem 7 aut.gdzie widzisz mozliwosc wymiany 5 razy? Ty to Ty. Spora część narodu nie jest Tobą.
-
Opony uzywane z Niemiec - dziwne malunki na biezniku
> Starty bieżnik, auto lżejsze - mniej pali?! Bzdura. Starty bieżnik, mniejsza średnica koła, koło się szybciej obraca, oszukuje licznik kilometrów i prędkościomierz, samochód wolniej jedzie i więcej pali. Jedyny mały plus to to, że moment na kole jest większy.
-
Opony uzywane z Niemiec - dziwne malunki na biezniku
> To musisz być dziwnym człowiekiem. Na AK każdy ma nowy używany samochód z Niemiec, z symbolicznym > przebiegiem, oczywiście bezawaryjny, a opony używane kupuje lepsze niż nówki, bo też są z > NIemiec Sam nie wiem jak to się dzieje.
-
Opony uzywane z Niemiec - dziwne malunki na biezniku
> W Irlandii sa dzisiatki oponiarzy ktorzy montuja uzywane opony z Niemiec. > Nowa opona 100 euro. > Uzywana z 5mm bieznika - 30 euro. > Jakby nie patrzec, wychodzi taniej. Tylko, że tę oponę za 30 euro wymieni w ciągu np.: 5 lat trzy razy, a tę za 100 euro tylko raz. Gdzie ta oszczędność?
-
Opony uzywane z Niemiec - dziwne malunki na biezniku
Przecież najtańsza nowa opona polskiego producenta jest niewiele droższa od tych używanych. Trzy razy kupiłem używane opony. Dwa razy do samochodu i raz do przyczepy. Za każdym razem okazało się, że opona dostawała bąbla i nawet przyczepą tak trzepało, że drgania przenosiły się na samochód i nie dało się jechać.
-
Samochód do 4tyś
Skoda Felicia 1.6. Wszystkie modele z tym silnikiem mają wspomaganie kierownicy. Często mają też poduszkę bezpieczeństwa dla kierowcy. Jak dobrze się poszuka to można znaleźć model z elektrycznie otwieranymi przednimi bocznymi szybami, czasami zdarzy się też klimatyzacja. Szukać samochodu bez widocznej rdzy, a to też bardzo trudne.