Zawartość dodana przez ZUBERTO
-
W kwestii zalegalizowania samochodu
> - czy mogę jeździć tak jak on przedłużając jedynie OC? Kolega tak robil po powrocie z autem zza oceanu. Po roku zaproponowali mu takie OC, ze jego polamerykanskie pojmowanie swiata spowodowalo, ze auto jednak przerejestrowal. Nie pamietam dokladnie, ale cos tam mowil, ze gdyby auto bylo z UE to moglby spokojnie dalej na miesiecznych OC smigac.
-
Chevrolet Cruze gdzie on?
> Bo powinny być tanie i to powinno być Daewoo. Stawiam skrzynkę Johnny Walkera, że każdy właściciel > Lanosa czy (może ciut mniej) Nubiry kupił by dzisiaj takiego Daewoo Cruze, bo Chevroleta nie > kupi i pójdzie do Kia i Hyundaia , skoro koncern za Opla chce wypromować na markę premium Ja po Lanosie kupilem Lacetti i mimo, ze jezdzilo sie calkiem niezle, to po pewnych problemach Cruza sie wystraszylem. Jednak nie ma jak to popularne auto, kij ze na kazdej ulicy tysiace takich juz stoi.
-
będą dopłaty czy nie?
> widzisz ja np do mojego 6-7latka wsiadam i jadę do Grecji Z tym stawaniem roznie bywa, mialem Lanosa co nigdy nie stanal, wszystkie awarie (raczej usterki) byly przewidywalne. Co wiecej, z braku drugiego auta wypozyczylem go i przypominam se stare lata, nadal jest niezawodny mimo 12 lat na karku , ale mimo, ze nie poruszalem sie ostatnio okazami komfortu, to juz jednak nie jest to.
-
złomowanie niekompletnego samochodu
> A dziwisz się opony,tapicerka,szyby i wiele innych to niestety nie złom , więc powinniście się > cieszyć że tylko 200kg ucieli Najpierw twierdzili, ze placa za kazdy kilogram wagi w stanie w jakim "wjedzie" na wage. Opony byly na szmelc (no dobra, moze na nalewki by sie nadaly), ale tapicerke, szyby to chyba taka stacja w popularnym aucie jak Lanos ma duze szanse uplynnic na rynku wtornym?
-
złomowanie niekompletnego samochodu
> U nas biorą 1zł za każdy brakujący kg w samochodzie. Można też do brakującej wagi dołożyć sterte > złomu. Jak pytałem po innych autozłomach to chcieli tylko i wyłącznie kompletny samochód. Odprowadzilismy z kumplem Lanosa na zlom, ten akurat twierdzil, ze wezmie co przyprowadzisz, bo inni mowili, ze ma byc na chodzie. Samochod byl kompletny, tylko aqu padniete i dojechal na holu. Problem byl taki, ze Panowie stwierdzili, ze ow Lanos za duzo wazy (mniej wiecej tyle co w DR mial) i poszukiwali w nim kamieni czy innych szyn kolejowych. Kumplowi zalezalo na pozbyciu sie zloma, to zgodzil sie na uciecie prawie 200kg
-
będą dopłaty czy nie?
> Zatem policzmy: > 1. Auto za 10k. > + 5k na pakiet startowy, > + 1k/rok na eksploatacje, żeby to miało ręce i nogi. > W perspektywie 5lat mamy łącznie 20k + OC + paliwo + przeglądy (500pln) > 2. Auto za 40k. > +1k/rok przez pierwsze 2-3 lata na przeglady w ASO, > +1.5k/rok przez dwa kolejne lata, > W perspektywie 5lat mamy łącznie 45k + OC + paliwo + przeglądy (200pln, bo pierwszy po 3 latach, a > drugi po 5latach) > Czyli mamy 20k, kontra 45k. Kiedys myslalem tak jak Ty, ale... W domu musimy miec 2 auta (kazdy robi ok 20-30kkm rocznie, oboje z zona dojezdzamy kawalek do pracy). Do tej pory oba byly warte w porywach jakies 30tys, jak sie ktores popsulo, to byl straszny problem (z reguly to ja zostawalem bez samochodu i musialem kombinowac). W naprawy 6-8 letnich aut pakowalem jakies 10tys/rok (auta dosc mocno eksploatowane, ja jezdze np. po budowach, a i lasy sa czestym miejscem docelowym). Zwazywszy, ze trudno znalezc na rynku cos w miare pewnego w kategorii 10-15tys zl wolalem kupic nowe auto. Za "nowa" (rocznik 2011 kupiony w 2012) Astre 3 dalem niecale 40tys. i mam zamiar poturlac sie nia 5 lat. Tak samo chce teraz postapic z autem zony. Wychodzi mi, ze finalnie, nie znajac sie za mocno na mechanice, zlecajac wszystkie naprawy warsztatom, muszac miec samochod na kazde zawolanie pod reka, pracujac 10-12 albo i wiecej godzin na dobe, nie stac mnie na stare auto. Koszty serwisowania popularnych nowych aut nie sa zabojcze, a jest spora szansa, ze sie te 3 lata w miare bezproblemowo czlowiek poturla. Owszem liczac wszystko na sama $ pewnie nowe drozej wyjdzie (choc np. utrata wartosci na budzetowych nowych autach tez zabojcza nie jest raczej- taka astre 4-5 letnia w dobrym stanie w tej chwili kupilbym za jakies 12-15tys mniej, 3-4tys/rok utraty wartosci glowy nie urywa). Oczywiscie kazdy musi przeliczyc temat na swoje warunki, dla mnie wymiana silnika czy skrzyni to wrecz tragedia i ogromny klopot logistyczny, Ty piszesz o tym jak wymianie dysku twardego w kompie.
-
Auto do firmy z odliczeniem pełnego VATu (15k PLN)
> ...nie ma większych wymagań...powiedzmy mało awaryjne i w rocznikach od '98 Chlopie, ale potrzebne jest Ci cos malego do miasta (np. Panda VAN), czy bardziej celujesz w cos typu Żuk, Transporter, a moze w Stara czy Kamaza?
-
Inny rok prod wg UCelnego niż w VIN
> W Polsce rzeczywisty rok produkcji jest wpisywany w dowód rejestracyjny. > W przypadku aut sprowadzanych bywa, że zamiast roku produkcji wpisywany jest rok rejestracji, > często zgodny z rokiem modelowym zapisanym w VIN. Na tym właśnie m.in. zarabiają sprowadzacze. Moje Lacetti bylo zarejestrowane po raz 1-szy w Belgii 2 czy 3 stycznia 2005r. W nowy rok raczej go nie wyprodukowali. W Polsce wszedzie istnieje jako 2005r. produkcji, kupcowi mowilem moim zdaniem prawde, ze z 2004r., w najmniejszym stopniu mu to nie przeszkadzalo, ze kupuje "mlodsze" auto"
-
Remont drogi a zapadnięte studzienki
> w osi jezdni to chyba też nie najlepszy pomysł, bo jak linie pomalować ? W czym widzisz problem? Najwyzej jak pokrywe namaluja, a potem ktos ja obroci to linia w poprzek drogi wyjdzie
-
Remont drogi a zapadnięte studzienki
> Niech się tam kryje, co chce, ale to taki kłopot, by jednak te pokrywy i to, do czego dostępu > bronią, ułożyć tak, by nie było potrzeby najeżdżania nań kołami? Jeśli pod jezdnią jest > poprowadzony kabel WN lub inny wodociąg, to można go przesunąć na etapie planowania, czy nie? Zrobic wszystko mozna, pytanie kto za to zaplaci. Jezeli robisz wszystkie sieci od poczatku sprawa jest realna, jezeli przebudowujesz jedna, temat nie do ruszenia. Inna rzecz, ze kabli energetycznych czy telekomunikacyjnych to pod asfalt nikt nie pcha, jedynie w wyjatkowych sytuacjach.
-
Wpis LPG do DR, a termin badania technicznego
> Zgodnie z przepisami, w pojazdach z instalacją LPG wszelkie fabryczne okresy międzyprzeglądowe > ulegają skróceniu do 1 roku, nawet, gdy auto jest nowe z fabryki. Wynika z tego, że po > zamontowaniu instalacji następny przegląd powinien być zrobiony: > - po 1 roku od montażu LPG, gdy auto było nowe i miało dłuższe okresy niż 1 rok > - zgodnie z wcześniejszym wpisem w DR, jeśli auto miało już okresy 1 roczne. > Pozdr. To wiem i wydaje mi sie, ze z mego postu wyraznie wynikalo, ze to wiem. Pytanie bylo, czy kobietka w WK powinna zmienic/przeprawic/"skrocic" date widniejaca w DR czy pozostawic 06.2014r (a to ja jako swiadomy posiadacz LPG mam pamietac zeby zrobic w odpowiednim terminie)?.
-
Wpis LPG do DR, a termin badania technicznego
> Miałem podobnie , kobieta w WK skreśliła datę ważności badania tech. i napisała nad tym tą > wcześniejszą datę (rok po montażu lpg) . U mnie nic nie zmienila, w DR jako data badania zostal 06.2014r.
-
Wpis LPG do DR, a termin badania technicznego
Zamontowalem instalacje LPG do auta z waznym przegladem do 06.2014r. i dokonalem wpisu LPG w DR. Wiem, ze w moim przypadku kolejny przeglad mam zrobic w terminie roku od daty montazu LPG (11.2013r). Pytanie, czy kobieta w WK powinna mi "skrocic w DR" waznosc badania technicznego i przywalic pieczec waznosci do 11.2013r. zajmujac kolejne "okienko" w DR czy nie?
-
Zdjęcie z fotoradaru - odpowiedzta mi panowie :)
> Gmin się nie ma co bać. > Zobacz tutaj: http://www.motofakty.pl/artykul/rzad-planuje-ponad-1-mld-zl-zysku-z-mandatow.html > W 2009 roku dochody budżetu Państwa z mandatow drogowych wyniosły ~ 7 mln. zł. > Na 2012 rząd, biorąc pod uwagę wdrożenie nowego systemu fotoradarów od połowy roku (za 6 miesięcy), > zaplanował .... 1 mld 200 mln zł > Jakieś 170 razy więcej niż w 2009 roku > Gminy przy tym to cieńkie bolki. > Na szczęście wdrożenie radarów się opóźnia, zaczną nas czesać dopiero w 2013r. Zaplanowal 1,2mld, a sciagnal o ile dobrze pamietam 25-27mln . Na przyszly rok plan jest ponoc na 1,5mld.
-
EDIT - pomoc poprawnego wystawienia pojazdu
> Co to znaczy CCC ? > pozdr > Chciałbym wszystkim serdecznie podziękować za porady ,kołpak zostanie dokupiony, zdjęcia zrobione > nowe i teraz wiem z grubsza jaki zrobić opis samochodu. Cena Czyni Cuda
-
EDIT - pomoc poprawnego wystawienia pojazdu
> Witam, może mi ktoś pomóc ? : Dokladny opis jest dobry, ale przesadnie dokladny i dlugi odrzuca od ogloszenia (cale to picowanie, dbanie, nie pierdzenie w siedzenia juz meczy czytajacych ogloszenia). Przekaz w kilku wojskowych zdaniach to co najwazniejsze i koniec, kropka. Nie pisalbym nic, ze wystawiam w imieniu rodzicow itd., od razu wpada do glowy mysl, ze zarejestrowane na starszych ludzi, a upalal malolat. Jak ktos bedzie zainteresowany to zadzwoni, pokaza rodzice, albo Ty, ale w ogloszeniu wydaje mi sie zbyteczna taka informacja. Opchnalem niedawno w 3 dni Fabiede w kombi z LPG i nalotem rzeczywistym 200kkm, na dodatek biala i wersja bieda bez klimy i elektryki. Nie ukrywalem, ze byla bita (choc zrobiona dla siebie i jezdzona 3 lata po tym), na dodatek w momencie sprzedazy miala pognieciony blotnik. Cena i stan auta czyni cuda (mechanicznie byla dopicowana, lakier tez sie swiecil bo 3-letni, kupujacy dostal wszystko co do niej mialem 2 kpl kol, faktury itd.). Sprzedalem 10% taniej niz srednie wywolawcze z allegro. 3 "ogladaczy podblokowych" marudzilo tak, ze prawie sie wscieklem, na gieldzie ciagle przeszkoda byl na zmiane kolor, LPG, przebieg, to ze kombi, to ze puknieta itd. Najlepsze, ze kolejnego dnia przyjechal mechanik (ogloszenie otomoto), obejrzal i stwierdzil, ze szuka dla klientki takiej Fabki juz 2 miesiace i zwariuje jak tej nie kupi, bo lepszej nie znalazl do tej pory. Babka zadzwonila godzine pozniej, ze bierze choc jej nie widziala na oczy.
-
Pozegnac sie chcialem z bracia chevroletowa
> Czyli zainwetsowałeś w bryke i ją sprzedales? Tak, zaplacilem za naprawe (kupujacy widzial go w stanie rozebranym u wspolnego mechanika, ktory mu auto poskladal, a ja wzialem $ jak na gotowo).
-
Pozegnac sie chcialem z bracia chevroletowa
Po prawie 3 latach rozstalem sie z moim Lacetti, pora na rozstanie z kacikiem (z przyzwyczajenia bede jeszcze pewnie jakis czas Wam marudzil). Jak to mowia, znow jestem szczesliwy Czulem sie tu swojsko jak na IKL-u skad przywedrowalem, to nie Skoda, ze sie "nikomu nie psuje" i nic sie nie dowiesz, ani Opel gdzie na powitanie ostrzezenie wyrwalem Kusi mnie Cruz (mysl o Aveo przepadla w otchlaniach swiadomosci poszukiwacza), ale jednak 2 raz do tej samej rzeki nie chce pod rzad wchodzic, choc nie mowie kategorycznego NIE.
-
Wirtualne salony samochodowe on line...
> Gdzie pomacać chyba będzie zawsze, serwisy pozostaną. Jak diler będzie miał serwis to i saln > sprzedaży pewnie też pozostanie. Chyba, ze postawi na wystawie folder/reklame, zeby moc zaproponowac cene niewiele wyzsza od tej internetowej.
-
Felgi 5Jx13H2
> Cokolwiek by to miało znaczyć. > Teraz są gumy 155SR ( ) 13, w zamiennikach wyczaiłem 175/70R13 - będą pasować? > Bo te 175/70R13 były w golfinach II/III, ale tam felga była 5.5J Znajdz se gdzies na ulicy Lanosa z silnikiem 1,4, one byly na felgach 13" 5J z oponami 175/70 lub 155/80 i bedziesz wiedzial jak to wyglada. Astry F chyba tez?
-
Wirtualne salony samochodowe on line...
Przy 20-25% przyjmie sie jak nic. Pomacaja ludzie w salonie, a kupia online. Pytanie co sie stanie jak nie bedzie gdzie pomacac?
-
Dzisiejszy obchód po salonach samochodowych
> Na jedną sztukę też dostaniesz w Oplu > Fiat: tak z 10-15% od cennika > Skoda 5-10% od cennika > Opel myślę, że ok. 10% może lepiej > Kia raczej niewiele > Peugeot też sporo mogą dać. Oczywiscie, ze cos dostaniesz, ale czujesz chyba roznice w podejsciu do negocjacji z bioracym 1 auto od tego co chce kupic 14szt?
-
Dzisiejszy obchód po salonach samochodowych
> proszę Cię Wytlumacz o co, bo nie lapie. Kupiles 14 aut, czy nie? Zle cos zalapalem?
-
Dzisiejszy obchód po salonach samochodowych
> no nie, kupiłem 14 takich taniej. Nie porownuj zakupu 14 szt. do 1, juz nawet na 3 szt. dostaniesz niezly upust.
-
Dzisiejszy obchód po salonach samochodowych
> Aveo nie podoba się żonie bo zamiast deski rozdzielczej wstawili wyświetlacz z PSP. Kia Rio jest > nieładna moim zdaniem z zewnątrz. Co do Punto to granica bólu jest na poziomie 40 kzł, a 10 > kzł to jest na otarcie łez, że będzie jeździła samochodem na F. Szukam chyba identycznego auta, totalne maluchy odpadaja bo w trasie ma jezdzic, dodatkowo ma znoscic LPG. Zona sie duzego auta nie boi, ale Octy nie chce i juz, Fabia za brzydka, wiekszosc innych aut B klasy jest chora cenowo, jak zobaczyla nowe Aveo i jego liczniki to odpadlo w przedbiegach, Punto jej sie nie widzi, ale z braku laku spelni wymagania w odpowiednim kolorze Jak narazie patrze sobie, ze najlepiej wyjdzie Astra III (niedawno kupilem od dealera niespelna roczna za 37), widzialem tez na allegro Cruza 1,8 z 2012 od dealera i 13kkm za 43kzl.