Zawartość dodana przez mdyrka
-
Niesprawny autokar - gdzie zgłosić
> Ale te sposoby dotyczą chyba tylko starych tachografów, tarczkowych? Da sie zrobic wylacznik takze w nowych...
-
W111
> Moje motoryzacyjne marzenie ale w wersji ze wspolczesnym podwoziem. Jakas niemiecka firma tak > przerabiala Mechatronik. Nie tylko Twoje marzenie
-
Bravo 1,9 120KM - zapieczona kierownica turbo
> Ponieważ dźwignia stoi na amen. Jak odkręciłem "gruszkę" to nawet nie drgnie... (oczywiście > dźwignia wychodząca z turbo bo gruszka chodzi i nawet próbuje wciągać ale nie daje rady ruszyć > dźwigienki) Tak stojacej geometrii nie rozruszasz IMO domowymi metodami.
-
Bravo 1,9 120KM - zapieczona kierownica turbo
> W moim Bravo jest zapieczona kierownica turbo - ani drgnie. Samochód nie ma wogóle dołu Da się to > naprawić w domowych warunkach?? Robił to ktoś? Skąd wiesz, że to wina kierownicy, a nie VGT, wężyków podciśnienia lub paru innych "drobiazgów"?
-
Znaki drogowe
> No właśnie. Pytanie czy to wszystko wyjaśnia. Według mnie nie. Wg mnie tak. T-6a stosuje się tylko z D-1 lub A-7. Co masz z resztą napisane w punkcie 5.2.1.1 > Dla jednego to będzie dalej droga w łuku, dla innego droga, która zmienia kierunek. Nie. Jeśli decydujemy się na T-6a to oznacza, że droga z pierwszeństwem zmienia kierunek na skrzyżowaniu. Zestawienie znaku A-6b czy A-6c z tabliczką T-6a jest niepoprawne. A wskazówkę nt. kąta kiedy jest "jeszcze prosto", a kiedy "już skręt" znajdujemy przy opisie znaku C-2 (p. 4.2.2) - graniczny jest kąt 20stopni. > Instruktor z kusu na PJ twierdzi, że wszystko jest prawidłowo. tak... instruktorzy często mają bardzo ciekawe opinie nt. organizacji ruchu drogowego > Czy jest zatem konkret zapis, który może to podważyć? j.w.
-
Znaki drogowe
> Niestety spotyka się czasem takie twory np. TU. > Jadąc od drugiej strony, jest już tylko znak A-6c. > Co ciekawe, skrzyżowanie obok, oznaczone jest już poprawnie. TU. Nie dziwi mnie to jakos w ogole
-
Znaki drogowe
> Czy tak może być? Wg mnie nie. Wg ustawodawcy takze - Dz.U. 220/2003 poz.2181 zal.1 p. 2.2.6.
-
Mały, ekonomiczny dla żony, do 10 tysi...
> miałem ten silnik w polo 6n2 i złego słowa o nim nie powiem > mi odglosy tego silnika nie przeszkadzały polo bylo niezle wyciszone a spalanie rekompensowało > niedogodności głosowe Ja mam takie samo zdanie. Kumpel z pracy ma takie cudo i jest wierny modelowi już dość długo - najpierw miał 6N2 1.4 benzyna, później 9N 1.4TDI, a teraz 9N3 1.4TDI i jest bardzo zadowolony. W sumie mu się nie dziwię - bardzo fajne auto, wygodne, przyzwoicie wyciszone i ze sporą ilością miejsca w środku (jak na tę wielkość budy oczywiście). No i on robi dziennie 100km - dzień w dzień - i dlatego bardzo patrzy na koszty.
-
Mały, ekonomiczny dla żony, do 10 tysi...
> nie zrozumiales > trzebabyć naprawde fanem marki aby proponowac "tego" pascia koledze na forum > pomijajac wszelkie niedogodnosci tego pojazdu > jak mozna proponowac komukolwiek 1.4tdi a co jest nie tak z tym silnikiem? poza kulturą pracy oczywiście. Jak na takie trasy brałbym właśnie 1.4TDI - bardzo ekonomiczny silnik, jeżdżony w trasie bez korków powinno mieścić się w 4-4,5l. Choć wybrałbym inną budę niż Arosę - konkretnie Polo 9N.
-
Skrzyżowanie o ruchu okrężnym, czy może...
> Mieliśmy kiedyś taką sytuację w Szczecinie, zanim przebudowano ul. Struga: > Na powyższym zdjęciu jadąc od Kauflanda (z góry z prawej) na nitkę wyjazdową z miasta (ta dolna, 3 > pasy) wg policji nie można było skręcić, gdyż tuż przed skrzyżowaniem stał znak "zakaz skrętu > w lewo". Znak mówi, że nie wolno skręcić w pierwszą uliczkę w lewo za znakiem - to było > oczywiste, ale że różnie bywa, żeby nikt pod prąd nie wjechał na nitkę wjazdową do miasta. jak to mówią... "nieznajomość prawa szkodzi" - jak przyjęli za to mandat, to uznali się za winnych. Ja bym nie przyjął. > Czy raczej chodziło o to, że znak obowiązuje na całym skrzyżowaniu? Jeśli tak to może i słusznie, > choć zielone dla tego kierunku nie kolidowało z żadnym innym kierunkiem. Wg mnie par. 22 rozporządzenia o znakach i sygnałach drogowych mówi jasno: Quote: § 22. 1. Znaki: 1) B-21 "zakaz skręcania w lewo", 2) B-22 "zakaz skręcania w prawo" zabraniają skręcania w kierunku wskazanym na znaku; ponadto znak B-21 zabrania zawracania. 2. Zakazy wyrażone znakami B-21 i B-22 obowiązują na najbliższym skrzyżowaniu, z zastrzeżeniem ust. 3. 3. Znaki B-21 i B-22 znajdujące się w obrębie skrzyżowania dotyczą tylko najbliższej jezdni, przed którą zostały umieszczone. A co do mojego poprzedniego posta - po dokładnym obejrzeniu skrzyżowania stwierdziłem, ze patrzyłem na zły wlot - zignoruj to, co pisałem nt. Ronda Babki/Radosława. W tym przypadku sprawa jest faktycznie prosta - tak jak pisał Dundy - winny jest ten z prawej, bo nie miał prawa wykonać takiego manewru.
-
Skrzyżowanie o ruchu okrężnym, czy może...
> Choć nie wiem, czy nie lepiej ustawić tam zakaz skrętu w lewo pod sygnalizatorem, dotyczyłby on > wtedy pierwszej jezdni i wiadomo by było, że trzeba jechać w następna, czyli za wysepką. i w tym momencie połowa ludzi by stwierdziła, że na skrzyżowaniu w ogóle nie można skręcić w lewo i > Ten C-12 widać namieszał mi za bardzo Ale przynajmniej teraz wiem co i jak a co do drugiej części Twojej odpowiedzi o winę w przypadku kolizji już nie jest tak prosto... Jeden jedzie zgodnie z oznakowaniem przed "rondem", a drugi zgodnie z tym na "rondzie". O tym, ze to jest problem i takie oznakowanie nie działa pokazuje przykład dyskutowanego tu niejednokrotnie na MK i GW przykładu Ronda Babki/Radosława (w poprzednim "malowaniu"). Policja w Warszawie orzekała winę tego po lewej pasie, ponieważ zmieniał pas ruchu i nie ustąpił pierwszeństwa pojazdowi znajdującemu się na pasie, na który wjeżdżał. A w Sądzie? W Sądzie wszystko jest możliwe, zwłaszcza przy tak niespójnym oznakowaniu. EDIT: Po dokładniejszym przyjrzeniu się oznakowaniu (już na komputerze, a nie na telefonie) mam wątpliwości. Możesz mi rozrysować drogę tych pojazdów na rysunku?
-
Skrzyżowanie o ruchu okrężnym, czy może...
> Ot taki dylemat na udany początek weekendu. Chciałbym, aby ktoś mi wyjaśnił kwestie jak z tematu. > Jest sobie w Gorzowie Wlkp. Rondo Santockie - widok z góry TUTAJ. > Otóż przed rondem (w skrócie) stoi znak "ustąp pierwszeństwa" oraz C-12 "ruch okrężny", dodatkowo > skrzyżowanie wyposażone jest w sygnalizację świetlną, a na zdjęciu widać, że na skrzyżowaniu > wymalowane są też pasy poziome. To, ze przed skrzyzowaniem stoi C-12 nie ma znaczenia w rozwazaniu, czy jest to rondo, czy nie. Determinuje to sposob nazdy dookola wyspy centralnej, czyli nie od razu w lewo, a dopiero za wyspa. > I teraz: gdy sygnalizatory świetlne działają to traktujemy powyższe rondo jako normalne > skrzyżowanie (czyli jadąc z Trasy Nadwarciańskiej w lewo w Warszawską trzeba użyć lewego > kierunkowskazu??? bo w Gorzowie w ogóle prawie wszyscy jeżdżą z lewym kierunkiem po rondach, Tak, przy skrecie w lewo na tym skrzyzowaniu wlaczamy kierunkowskaz, jak na kazdym innym. > ale to inna kwestia), gdy nie działają to obowiązują nas znaki i wtedy jest to skrzyżowanie o > ruchu okrężnym? Nie, wciaz nie jest to typowe rondo z pasami dookola wyspy, tylko zwykle skrzyzowanie z wyspa centralna. > Żeby to lepiej zobrazować... Jedziemy prawym pasem ulicy Warszawskiej w kierunku obwodnicy miasta > S3, czyli ze wschodu na południe, trzymamy się tego prawego pasa. Jednocześnie po lewym > porusza się ktoś inny i chce kontynuować jazdę po ul. Warszawskiej w kierunku centrum (na > zachód). > Dochodzi do zdarzenia i co dalej? Policja rozpatruje to pod kątem winy tego z prawego pasa, bo > pojechał w lewo, a ten drugi jechał prawidłowo, bo tak są wymalowane pasy na tym skrzyżowaniu? > Czy może winny jest ten z lewego pasa, bo nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu zjeżdżając z > ronda (w skrócie)? > Dzisiaj z kumplem zaczęliśmy się spierać, ale że nikt nie miał ochoty na kłótnię to sprawa > pozostała bez odpowiedzi... > Co Wy sądzicie? Albo ja tam czegoś nie rozumiem albo są braki lub źle jest to skrzyżowanie > oznakowane znakami poziomymi... Nie podoba mi sie to oznakowanie i imo sa braki.
-
Kwitną.
> No w sumie to kącik hobby... Pąki kwiatowe puściły pod koniec kwietnia, ale z powodów majowych > mrozów ruszyły dopiero teraz... Pieknie Ja mialem maksymalnie dwa kwiaty jednoczesnie
-
Wymiana okien ...
> Sa szczelne, wiatr przez nie nie wieje, tylko halas od samolotow i troche z ulicy zacznij od wymiany uszczelek
-
[KzaK] Alfa 159 do oceny.
> wszystkie emblematy są na swoim miejscu , to jest OK , wałek będzie z przebiegiem zapewne - te > magiczne 156 tys km ; > silnik 1,9 8v - bdb jednostka , nie do zaj.... , i nie ma problemu z klapami w kolektorze jak 1,9 > 16v Wszystko jest do zajechania... zalezy od przebiegu Kumpel kupil taka 1.9 8v mniej wiecej wtedy, gdy ja kupilem 16v i tez mowil, ze silnik niezniszczalny w przeciwienstwie do mojego. Poki co to on jest po wymianie silnika...
-
[KzaK] Alfa 159 do oceny.
> Te Alfy same w sobie są dość tanie i za 30 spokojnie można mieć 2.0d 170KM ze skórą . > Nic nie wniosłeś do tematu .... Skladana z 3. Kumpel kupil rok temu za ok. 30tys 1.9 120km '06 i bylo to tanio. Niestety ostatnio musial kupic nowy silnik, bo tamten wciagal oleju niewiele mniej niz ropy.
-
Fuel Cut off unavailable nemo 1.4 hdi
> Moje byłe Uno z 1998 roku miało to na bank mój Matiz z 2004 nie miał.
-
Fuel Cut off unavailable nemo 1.4 hdi
> Musi być. Jestem przekonany, że homologacja wymaga. Nie wydaje mi się... Jeśli tak, to od którego roku?
-
Tak się umieszcza niesprzedane auta
Komentarz z facebooka Złomnik.pl: Quote: W związku z tym, że dostałem ten link jakieś 140 razy, wyjaśniam: TO JEST BZDURA. Sprzedaż samochodów na świecie idzie świetnie. Trochę gorzej w Europie, ale nie na tyle gorzej, żeby ktokolwiek gnił i mełł nowe samochody. To, co jest na zdjęciach, nazywa się "stack inventory", czyli po prostu zapas, który producent trzyma, żeby można było prowadzić płynną sprzedaż i żeby dilerom nie zabrakło aut do wydawania, z wyprzedzeniem na ok. 2 miesiące. Samochody są dość duże, i taki zapas także zajmuje trochę miejsca - czy to w porcie, czy na parkingu przyfabrycznym. Artykuł jest zlepkiem przypadkowych zdjęć zapasu fabrycznego z minionych lat i robi z igły widły w stogu siana. Na tej samej zasadzie można byłoby nawrzucać zdjęć z piekarni i napisać "O MÓJ BORZE, TONY NIESPRZEDANEGO CHLEBA, LUDZIE NIE KUPUJĄ CHLEBA, ZOBACZCIE JAK SKŁADUJĄ ŚWIEŻY CHLEB, KTÓREGO NIKT NIE KUPIŁ".
-
FCA: Bye, bye Lancia ... RIP 2018
> [...]), a jak 300C czy Voyagera to kupuje Chryslera... > myslalem ze Chrysler nie ma w EU poza UK??? chyba tak jest. Z tym, ze nie są to modele popularne jako nowe w EU, więc jeśli ktoś je kupuje, to bierze używkę sprowadzoną z US. Zwłaszcza, że ceny nowych Lancio-Chryslerów też nie zachęcają.
-
FCA: Bye, bye Lancia ... RIP 2018
> 300C czy Voyager to sie zgodze, ale koncept lepiej wyposazonych i lepiej wykonczonych Lancii vs > blizniaczy Fiat to sie nei zgodze, jest pewna grupa ludzi, ktora woli kupic z jednej storny > proste auto a z drugiej wygodniejsze i lepiej wykonczone. mówisz o Musa vs... no właśnie Idea? Punto? Tu faktycznie jest sens Ja pomyślałem bardziej o Bravo vs Delta... Sorry... To są bardzo podobne auta, także w środku, oczywiście Delta wygląda w środku nieco lepiej, z zewnątrz już niekoniecznie (no i Delta jest przedłużona bodaj o 10cm). Z tych dwóch, jeśli ma być dobrze wykończone wybieram Giuliettę (mowa o grupie Fiata). > To ze to de facto Fiat - tych ludzi > nie interesuje, a dla mnie osobiscie jest to nawet zaleta . Natomiast jak sie porowna takie > dwa blizniacze auta to szczegolnie w srodku to dwa inne samochody. j.w
-
FCA: Bye, bye Lancia ... RIP 2018
> Myslalem ze to sie jakos w EU jescze trzyma, ppt prezentuje 80,000 sztuk sprzedazy na 2015[...] dużo democarów i testówek mają > [...] albo jakiś > Alez on jest Made in Canada
-
FCA: Bye, bye Lancia ... RIP 2018
> lancia znikła dawno temu. My już po żałobie. > To co teraz klepią to IMO jest wyłącznie żałosne - bravo w niby lepszej oprawie, albo jakiś > chromowany amerykański chrysler z logiem lancii - pasuje jak świni siodło. ano niestety trudno się nie zgodzić... Jak ktoś chce kupić Bravo to kupuje Fiata (w końcu wciąż go oferują praktycznie bez zmian od... 2007r.), a jak 300C czy Voyagera to kupuje Chryslera... Więc kto ma kupować Lancię i po co?
-
2.0 TDI - 110KM - w Skodzie
> 100% racji ale jest małe ale, na awarie wtryskiwaczy, egr i innych takich mamy już mniejszy wpływ, > a one równie skutecznie mogą zabić DPF i podejrzewam że prawie bez objawowo, w aucie bez > filtra zobaczysz choćby nadmierne dymienie... prawda Choć jak się zna swoje auto, to można wyczuć problemy z EGR, jak i z wtryskami (wibracje na biegu jałowym, falowanie obrotów, itp.) - ale jest to trudniejsze niż w aucie bez DPF. No ale jeśli ktoś wyznaję starą szkołę "jeździj póki nie odpadną koła" to będzie miał problem - i dotyczy to każdego w miarę nowoczesnego auta, zwłaszcza turbodiesla.
-
2.0 TDI - 110KM - w Skodzie
> Michał wiem o czym piszę - w VW masz kilka kolejnych "stopni' wypalania DPF. Tomek też wiem o czym mówię We Fiacie tez jest kilka stopni. > 1. jeździsz tak, że DPf się nie musi "wypalać" bo ma dość ciepło i przepala sadze sam - nic się nie > dzieje i nie ma żadnego "trybu wypalania" - tak było u mnie - nigdy poza pkt 1 nie wyszedłem. > (swoją drogą jeździłem tylko na ropie premium - ktoś kiedyś na vw-passat.pl robil testy i jemu > w jeździe 100% miejskiej DPF wchodzil w tryb wypalania dużo rzadziej na lepszej ropie) ależ się wypala - podczas jazdy na wyższych biegach dotryskuje ileś tam paliwa (głównie przy schodzeniu z obrotów) - jak jedziesz na jednym biegu to tego nie zauważysz. Ślad jest tylko w komputerze, że wypalanie było ileś tam km temu. > 2. Wspomniany przez ciebie tryb wypalania - czyli żadna kontrolka się nie zapala, tylko wolne > obroty wskakują na 1100, costam się robi z wyprzedzeniem zapłonu i widać jak trochę na bialo > kopcic zaczyna - DPF się wypala (włacza się jak przekroczysz ileśtam % zapchania filtra). u mnie nie rosną obroty biegu jałowego - rośnie spalanie chwilowe, jest dotrysk paliwa (to przy jeździe z małymi prędkościami/postoju na swiatłach) > 3. jak pkt 2 nie pomoże, bo np. ciagle mu przerywasz i gasisz auto i % zapchania filtra przekroczy > znowu jakiśtam poziom - włacza się kontrolka filtra na desce We Fiacie włącza się żółta kontrolka silnika > - masz wtedy jechać na jakąs > dłuższą prostą i przejechać 7km z obrotami min.2.5krpm na min. 4 biegu. filtr się oczyści, > kontrolka zgaśnie. we Fiacie nie ma aż takich wymagań - po prostu pojechać "w trasę" i przez kilka kilka km pojechać rozgrzanym autem w zakresie obrotów 2-3tys - nie musi to być akurat 4ty bieg. A raczej w zakresie 2-3tys są optymalne warunki do wypalanie. Ale podobnie - nie zostanie ono przerwane, jeśli nie wyłączysz silnika. > 4. jak nie pojedziesz na przejażdżkę i znowu poziom zapchania filtra przekroczy jakąs wartość to > przechodzi w tryb awaryjny i masz jechać na serwis. prawdopodobnie tu będzie podobnie > Tak wiec zapchać i zamordować DPF w VW nie jest tak łatwo - wystarczy nie być idiotą i przeczytać > instrukcję. No patrz, to tak, jak i we Fiacie... Jak się naprawdę nie postarasz, to filtra nie zabijesz. > Twój wspomniany kolega pewnie miał zwyczajnie niesprawne auto. Wystarczy lejący wtrysk i choćbyś > cuda robił to zapchasz filtr... Sęk w tym, że auto było sprawne. Po prostu 200tys było najprawdopodobniej "dobijające" dla DPFa.