Zawartość dodana przez r1sender
-
świece zapłonowe - masakra
> No ten model to do wszytstkich Opli ( i nie tylko pasuje), ale kosztuje nawet nieco więcej niż > (rzekomo) ori GM. > To jakie byś wybrał - Iskry czy GM i dlaczego (P.S. tylko nie pisz nic o wspieraniu Polskiego > przemysłu - jak wsparłem go kupując pierścienie to po 2kkm znów nadawały się do wymiany...) jakieś bajki sadzisz Kolego, jeździłem na ISKRACH w lanosie z gazem, w sumie 2x wymieniłem je przez czas jak trzymałem auto i żadnych problemów ( co 60-70 tyś. km wymiana). Jak dla Ciebie 12-15 zł sztuka za świecę to wydatek to nie wiem co chcesz taniej znaleźć.
-
P 607 - limuzyna dla biedaków ?
> I dlaczego to musze byc ja? dzisiaj już nie chcę truć dupska ale jutro wrzucę porównanie clio II i skody fabi oba auta używane w tym samym czasie kupione, clio miało 10 lat fabka 2 lata mniej i zobaczysz, że nie jest wcale tak źle Oba auta w rodzinie z tą drobną różnicą, że clio moja własność, fabka kuzynki jednakże oba auta grzebię. Oba auta ujeżdżają kobiety, styl jazdy podobny i przebiegi, auta nie katowane. Samochody kupione jako używane w 2011, clio miało wtedy ok. 160 tyś km ( obecnie w okolicach 200) , z komisu II właściciel, przebieg w miarę się zgadzał z kwitami i historią Renaulta, koszt zakupu ok. 7 tyś. złotych (łącznie z opłatami rejestracyjnymi) wyprodukowane w 2000. Fabia kupiona od pierwszego właściciela w PL, serwisowana z przebiegiem ok. 90 tyś. km ( obecnie niecałe 140) , wyprodukowane w 2002 za kwotę 13 tyś. złotych. Teraz plusy i minusy zakupionych toczydeł. In minus w clio, stan lakieru taki sobie, tam otarte, tam zderzak podrapany. In plus to wyposażenie, 4 poduchy, elektryczne szyby abs, klimatyzcja, dynamiczny silnik 1.4 16v. Fabka in plus, ładny lakier, serwisowana, 2 poduchy pasażera i kierowcy in minus brak elektryki, brak klimatyzacji, silnik stare poczciwe 1.4 8v. W pierwszym roku w clio wymieniono, kompletny rozrząd, tarcze hamulcowe, niby były grube ale korozja wewnętrzna wyłaziła na zewnątrz tarczy. Kolejna przykrość, która wylazała w trakcie użytkowania to parująca przednia szyba, winowajca to rozszczelniona nagrzewnica. Koszt nowej 70 zł plus robota własna. W międzyczasie wymienione końcówki drążków kierowniczych, łączniki stabilizatora, uszczelniacz lewej półosi od strony skrzyni biegów, wymieniono pierścień abs-u na lewej półosi, koszty poszczególnych części nie przekraczające 100 zł + robota własna, regeneracja kompletna alternatora wraz z nowym sprzęgiełkiem 400 zł, wymieniono wąż od silnika do nagrzewnicy ( dostępne tylko w serwisie za ponad 200 zł za 1/2 metra gumy+ plastkiowe mocowanie), kompletny wydech ( bez nowego katalizatora) za coś koło 350 zł, przelutowanie kluczyków 2x 100 złotych . Obecnie na montaż czekają nowe części zawieszenia tj. 2x amortyzatory tł + sprężyny, 2x amortyzator przedni, sprężyny, + mocowania górne amortyzatorów, bębny hamulcowe+nowe łożyska. Koszt części nie przekroczył 1400 złotych. Gdyby to było tylko tyle na czas używania przez 5 lat starego dziada byłoby ok. ale zmuszony byłem wymieniać silnik. Moja droga małżonka słyszała, że cos pod maską tarabani ale nie zajrzała, ani nie zadzwoniła tylko dopiero jak auto zdechło. Wkręcił się pasek osprzętu pod koło pasowe, zablokował i strzelił rozrząd. Drugi silnik wraz z uszczelnieniami, uszczelkami, świecami, paskami, rozrządem, przy okazji nowym łożyskiem oporowym i tarczą sprzęgła na gotowo ok. 3 tyś. złotych. Teraz o fabi. Auto przez pierwszy rok bezproblemowe. Później na przeglądzie wylazły pierdoły typu końcówki drążków, sworznie. Pęknięta sprężyna zawieszenia. Wymienione kompletem. Co jakiś czas auto miało kaprysy elektryczne, raz paliło, a raz nie. W zeszłym roku skończyło się to robotą elektryka za ponad 1000 złotych, wymianą części skorodowane instalacji elektrycznej. W silniku była robiona uszczelka pod głowicą, kierowniczka nie pilnowała poziomu chłodziwa i przegrzała silnik. Winowajca to pęknięty jeden z króćców. Kompleksowa regeneracja głowicy. Silnik swoje dostał, bo wzrosło spalanie oleju. W zeszłym roku wymieniono chłodnicę z uwagi na jej rozszczelnienie. Pewnego dnia zanikło wspomaganie, brak płynu w zbiorniczku, który uciekł przez wytłuczoną maglownicę, dodatkowo zarżnięta pompa wspomagania. Maglownica po regeneracji, 2 lata od tego zabiegu zaczęła stukać, póki co nie gubi płynu. 2 x wymieniony termostat. Zatarty mechanizm wycieraczek i w efekcie spalony silnik, wymienione na nowe. Wymieniono tarcze + klocki hamulcowe, wymiana wszystkich linek hamulca ręcznego i czyszczenie mechanizmu rozpieraka. Silnik ma brzydką tendencję do falowania, wizyty w serwisie, niezależnych elektryków pomagały na krótko, kierowniczka nauczyła się z tym żyć, auto obecnie dobija do 140 tyś. km, a wymieniałem łańcuszek rozrządu, wymiana przegubu lewego napędowego. W najbliższym czasie na wymianę czekają tylne amortyzatory, drugi przegub zaczyna strzelać i roboty blacharko lakiernicze. Tylna klapa praktycznie nadaje się do wymiany, przednie części progów są wypiaskowane, alternator hałasuje, najpewniej łożyska. Wydech po części również wymieniony. Sporo w obu autach można by uniknąć gdyby kierowniczki nie tylko nogą w gaz deptały no ale cóż życie takie bywa. Gdybym miał wybierać co bym wybrał? Pewno znów francuza, w przeciwieństwie do skapiny ma więcej za mniej, wygodniejsze fotele, dynamiczniejszy silnik. Co do clio sporo rzeczy jest na wyrost bądź przy pierwszych oznakach robione, w fabce dopiero jak już jest po kaczoku.
-
P 607 - limuzyna dla biedaków ?
> Właśnie, niech psują te swoje francuskie zabawki jako właściciel nastoletniego francuza nie potwierdzam Waszych stereotypów, czasem mam wrażenie, że jest gatunek właścicieli którzy przyciągają wszelkie awarie, nawet te dziwne
-
porysowany lakier
> Za polecanie pasty tempo na lakier powinien byc ban trzeba czymś delikatniejszym moze być np > farecla przynajmniej więcej rys nie zostawi. tylko napisz jeszcze jaka farecla
-
Zachorowałem na Alfę 159
> jeżeli wszystkie te komisy, nawet te przysalonowe są takie złe, to gdzie trafiają po prostu > normalne, dobre auta, które ktoś po prostu zostawia w rozliczeniu kupując nowe? Znikają? ludzie to są dziwne, używane chce ale żeby było jak nówka, nie podrapana i z folijką, a jak ma rysy usunięte to zaraz, że to dzwonnik i złom Nigdy tego nie zrozumiem
-
Szkoda z OC a odpowiedzialność - cofanie w nielegala
> nie rozumiem dziadowania typu "stracę zniżki" > po to jest ubezpieczenie, żeby pokryło moje błędy, ile tej zniżki straci? 5%? 10%? > to jest jaka kwota, 300 zł? > no bez jaj... góra 100 złotych
-
Założylibyście 12-letnie opony...
> vivo sama z siebie jest bardzo śliska na mokrym, do tego 12 lat... nie założyłbym. > Ile może kosztować opona do seja? nie wiem, ale w biedronie były 16stki dębicy za niecaeł 2 stówki
-
Wskaźnik zmiany biegów
> To samo w Hyundaiu I30. 80 km/h, prosi o szóstkę. Wrzucam mu, silnik zaczyna dudnić, wibrować i > tracić zdolność odpychania się. kia ma również tai wynalazek o ile na płaskim i z górki jeszcze to zdaje egzamin to przy podjazdach wcale
-
Przebiegi w Niemczech
brakuje mi jeszcze info czy jest to jedyny samochód w gospodarstwie domowym. W 95 roku jak byłem w Niemczech, jeden z pracowników niemieckich codziennie dojeżdżał do roboty swoim kombiakiem 70 km w jedną stronę. Auto miało 10 lat i jak na tamtejsze czasy i świadomość Polaka, przebieg w granicach 400 tyś. km był wręcz z pogranicza cudów Czasem przyjeżdżał rocznym Mercedesem jak mu stary samochód odmawiał posluszeństwa ale jak sam mówił, jeździ nim mało, głównie w weekendy i urlopy Podobnie było u nas jak mieliśmy jeden samochód to robił w granicach 30 tyś. km rocznie, z czasem gdy doszedł drugi, przebieg ten rozkładał się na 2 auta
-
Akumulator
> Witam.Było dzisiaj ciepło to poszedłem z miernikiem do bateri sprawdzić.Bo słyszałem że jak sie > robi ciepło to bateria może paść.Zmierzyłem aku przed odpaleniem i było 12,65v po odpaleniu > bez świateł 14,10 ze światłami 13,93 na wolnych obrotach, czy nie za mało na światłach.Może > coś zaczyna się psuć. > Pozdrawiam. jest dobrze
-
dlaczego zasłaniają tablice rej. w ogłoszeniach
> Czyli prawdę pisał Radod, że chodzi o to że dany wóz jest gorszy niż w ogłoszeniu. > Nawet jeżeli, to tak trudno zasugerować potencjalnemu sąsiadowi-nabywcy (bo wiadomo, że jak sąsiad > zobaczy ogłoszenie, to w te pędy biegnie kupować), że "igła to toto nie jest"? > Ja sprzedałem samochód znajomemu, który jeździ nim od dwóch lat i żadnej "dupy" po okolicy nie > robi, a wręcz chwali wóz. w ogłoszeniu tablice zasłoni, a w każdym oknie kartka sprzedam
-
a mówiłem, że grupa VW to zUo
> grupa VW, w mojej skodzie jest kontrolka poziomu, trudno jej nie zauwazyc bo wyswietla sie ikona na > calym maxi docie kurna dziady jedne, każdy wuj na swój strój jakby nie mogli wszyscy jednakowo
-
a mówiłem, że grupa VW to zUo
> kontrolki cisnienie oleju nie ma? w nowszych jest nawet kontrolka poziomu oleju w których? Np. w nowej astrze wywala tylko komunikat o procentowym zużyciu oleju, a np. w Kia Venga nie ma wskaźnika temperatury silnika A takie cuda o których piszesz to są już np. w 15 letnim clio II
-
dlaczego zasłaniają tablice rej. w ogłoszeniach
> Wtedy masz pierwszego podejrzanego.
-
dlaczego zasłaniają tablice rej. w ogłoszeniach
> to tez bez sensu. Bede pod marketem przeliczać gotówke i pisac umowe na dachu? juz parokrotnie > sprzedawałem/kupowałem motocykl/auto i zawsze finalizowałem umowe jak człowiek w domu przy > kawie czy herbacie za diabła bym pod marketem auta nie kupował
-
dlaczego zasłaniają tablice rej. w ogłoszeniach
> Jaka jest szansa na to że na mieście trafisz takie akurat auto jakie Ci akurat potrzebne. A > wchodzisz na allegro pyk pyk i masz auto nawet pod kolor i z wyposażeniem jakie potrzebujesz. teoria spiskowa Wystarczy, że zadzwoni jako potencjalny kupiec, przyjedzie, obejrzy na żywo, a w nocy i tak go ukradnie
-
dlaczego zasłaniają tablice rej. w ogłoszeniach
> Bo często "dogadują" się z dziadkiem, że znajdą kupca na dziadkowego Malucha za tysiąc złotych. > Sami wystawiają za olx za kilka tysięcy i na wszelki wypadek, żeby kupujący nie dotarł do dziadka > zasłaniają tablice argument średni, równie dobrze może przyjechać, spisać sobie co potrzebuje i do dziadka dotrzeć
-
"customowe" odcięcie zapłonu - pomożecie?
> Oczywiście i to działa w każdym aucie, nie rozśmieszaj mnie. > Moje z podpisu też byś tak podwędził a po co? Przecież żadnych pieniędzy z tego nie ma
-
"customowe" odcięcie zapłonu - pomożecie?
> No dobra to gdzie znalezc info ile kradna np z blokada skrzyni ile z fabrycznym alarmem a ile z np > ukrytym pstryczkiem. > Swoja droga ukrasc auto z fabrycznym alarmem i imobilaiserem to jak ukrasc dziecku cukierek. podejrzewam, że nigdzie tego nie ma Opieram się na tym co widziałem przez lata, sporo aut z zabezpieczeniem ginie tylko i dlatego, że zabezpieczenie jest powtarzalne i w miejscach w których mozna ich spodziewać. To jest pytanie do ich montażystów
-
"customowe" odcięcie zapłonu - pomożecie?
> Większość dzisiejszych grup przestępczych kradnie auta w sposób omijający całą elektrykę i > elektronikę samochodu lub zabierając na lawetę. Robienie takich zabezpieczeń uspokaja tylko > swoje sumienie, niestety. Synowi ukradli z zabezpieczeniami profesjonalnymi, ze swoimi > nieprofesjonalnym, z podziemnego garażu na dodatek z monitoringiem. Nie znalazł się. skąd Ty masz takie wiadomości?
-
dlaczego zasłaniają tablice rej. w ogłoszeniach
> i co to daje? Dzwonie pod podany numer i pytam o adres w celu obejrzenia autka ? dokładnie Tym bardziej, że w ogłoszeniu tyle fotek jest, że bez problemu i bez tablic auto można na parkingu znaleźć Tablice zasłoni, a naklejka na szybie widoczna jak wół Znam inny powód zasłaniania tablic, żeby utrudnić życie tym którzy mają dostęp do bazy danych ubezpieczycieli
-
dlaczego zasłaniają tablice rej. w ogłoszeniach
> Zamazywac.. utrudniac potencjalnym zlodziejom zycie jak sie da w jaki sposób? Mit, że zlodzieje w internecie wyszukują, od tego mają ulice i parkingi. Nie zasłaniałem przy sprzedaży dwóch ostatnich aut
-
[KzAK] 4/5 drzwiowy automat bez bolączek. Od 1 do 35k zł
> 4 biegi > Minimum 5! Najlepiej 6-7 miałem 4 biegowy automat, stawiam orzechy przeciwko kokosom, ze gdybyś się nie skupił to byś nie wiedział kiedy i na jakim biegu jechałeś Auto bez problemów powyżej 200 km/h się rozpędzało i jeszcze sporo zapasu po prawą noga było
-
Trafiło i na mnie wyrok za brak wskazania kierującego
> Sądzisz że wkleiłeś coś dla mnie zaskakującego? Stary, po takiej ilości pism jakie wysmażyłem, to > jakbyś prof Bralczykowi zaczął tłumaczyć odmianę przez przypadki. > Będę sobie pisał EOT, bo dla mnie to EOT. Jakby mieli wyjście z sytuacji, to znając pazerność > tamtejszej SG to by walczyli. oczywiście, wypchnąłem kilkaset wniosków o ukaranie i z połowę tego byłem oskarżycielem. Możemy dalej się licytować Poki terminy Tobie nie polecą, a skończą się jesienią tegoż roku, nie bądź niczego pewien
-
Trafiło i na mnie wyrok za brak wskazania kierującego
> Pojęcie "niedawno" jest względne. Dla jednego to oznacza wczoraj, dla drugiego, przed pięcioma > laty. > Moje zdarzenie miało miejsce jesienią 2013r. Ostatnie pismo jest sprzed roku. Więc uważam temat za > zamknięty. > Jak juz jesteśmy przy głupim czepianiu się słówek. Co merytorycznego wniósł do tematu twój post? > Moim zdaniem, poza "nabiciem" posta NIC > EOT no szczególnie, że wedle tego co twierdzi kodeks wykroczeń to możesz sobie pisać EOT Quote: KODEKS WYKROCZEŃ CZĘŚĆ OGÓLNA Rozdział V Przedawnienie orzekania, wykonania kary oraz zatarcie ukarania Art. 45. § 1. Karalność wykroczenia ustaje, jeżeli od czasu jego popełnienia upłynął rok; jeżeli w tym okresie wszczęto postępowanie, karalność wykroczenia ustaje z upływem 2 lat od popełnienia czynu. § 2. W razie uchylenia prawomocnego rozstrzygnięcia, przedawnienie biegnie od daty uchylenia rozstrzygnięcia. § 3. Orzeczona kara lub środek karny nie podlega wykonaniu, jeżeli od daty uprawomocnienia się rozstrzygnięcia upłynęły 3 lata.
