Zawartość dodana przez Joki
-
Polska Policja
> A to takie duzo wolniejsze jest od np tych busów co jeżdzą teraz ?? Nie popadajmy w paranoje imho > do miasta spokojnie styknie , inna sprawa czy funkcjonariuszom w tym wygodnie będzie ... Latem na skuterach sobie radzą to i w tym jakoś zimę przecierpią.
-
Ruda
> Ja dodałbym jeszcze nadkola na styku ze zderzakiem... W firmowych jeszcze dolne krawędzie drzwi masowo burchlami pokryte były. Awaryjność na wysokim poziomie. Głównie za sprawą szybko zużywającego się zawieszenia i różnych upierdliwych drobiazgów. Za to prowadzenie, jak na FWD wzorowe, rekompensowało wady.
-
Dziwne działanie kotła.
> to chyba CWU? Nie pytałeś do czego... Resztę kominek w tym roku robi.
-
wymuszenie czy zajechanie?
> gdybym wiedział, że tak zrobi to bym sobie prawym pojechał. > ja wolno nie jeżdżę, on był tym razem szybszy tyle tylko, że skrócił sobie nieco drogę Aaa... Teraz jarzę. Nic nie widać na tym filmiku. To ja bym się nie dał i nie byłoby tematu.
-
wymuszenie czy zajechanie?
> bo po lewej był koleś, którego tam nie powinno być To nie lepiej jak najszybciej mu się usunąć? Gdybym go w takim momencie zobaczył to zwiewałbym ile fabryka dała żeby jak najmniej przyblokować.
-
Dziwne działanie kotła.
> jak u Was spalanie? Za listopad:
-
wymuszenie czy zajechanie?
> No ale po co od razu wbijałeś się na lewy? ...prawie się na nim zatrzymując...
-
Jak się widzi najnowsza Toyota ?
Efektownie, ale z tego co pamiętam to już dawno... B
-
Nissan Note - Warto?
> No to gratuluję eksploatacji. Dziękuję.
-
Nissan Note - Warto?
> Ale fantazjujesz... Sam fantazjujesz i zmieniasz temat na jakieś medyczne.
-
Nissan Note - Warto?
... > Co znaczy chucha -dmucha? Zajmuje się natychmiast najmniejszym problemem, który zauważy. >Odpala i jedzie, jak zaczął sworzeń się odzywać, to mechanik, ustalenie co > zaczyna pukać i zmiana, jak hamulce się kończyły, to zmiana-to jest chuchanie, czy normalne > traktowanie samochodu? Chuchanie i dmuchanie. Normalne to wsiada i jedzie aż auto przestanie jechać. Te słabe przestają, te dobre nie. Faceci zwykle chuchają i dmuchają na swoje auta bo na służbowe już niekoniecznie. Kobiety najczęściej tylko używają.
-
Nissan Note - Warto?
> Chwila, bo robisz jakiś przeskok myślowy-100 tys to 100 tys, awarie o których piszesz w żadnym > znanym mi egz notesa nie miały miejsca... Pewnie dba jak o jajko? Kolega kupił jeden z tych wyprzedawanych. Włożył 4,5tys. w to co najpilniejsze. Doprowadził do stanu używalności i jeździ teraz 5 tys. km. rocznie. Chucha, dmucha i zadowolony. Takiemu to i Syrenka dobrze się spisywała. Dopiero na tle dobrych aut widać różnicę.
-
Nissan Note - Warto?
> Czyli te auta to totalne chlewy > były i to nie wina modelu tylko właściciela, a sprzedaż to nie była żadna pracownicza promocja > tylko próba wybawienia z problemu... Zgadza się. Takie one są a flotowi użytkownicy przez swoje zaniedbania powodują przyspieszone ujawnienie usterek. Zwykły użytkownik dbający o auto miałby je rozłożone w czasie na tyle odległym, aby uznać, że: "każde auto się psuje". Dlatego też więcej już ich nie kupowano i firma została przy Yarisach.
-
Zapalanie światła w garderobie przez otwarcie drzwi.
> http://dac-ter.eu/pl/p/Wylacznik-barkowy-z-dl.sztyftem-bialy/1251 Bardzo dobry pomysł. Nawet styków nie da się pomylić.
-
Zapalanie światła w garderobie przez otwarcie drzwi.
> 145 PLN za kawałek stycznika, który robi to samo co taki za 2 PLN ? Są tańsze. To tylko przykład jak ma wyglądać.
-
Nissan Note - Warto?
> Przecież to nie ja pisałem, że trzeba było w nich remont silnika robić i włożyć do każdego 6-8 tys. > Skoro tak, to były zakatowane. Ja też nie. Owszem wymieniałem tę kwotę ale w innym kontekście.
-
Zapalanie światła w garderobie przez otwarcie drzwi.
Ten powyżej to chyba najmniejszy z dławikiem, który znalazłem. Możesz także dać większy. np. taki: Jest tego dużo. Zwracaj uwagę aby styki były schowane.
-
Zapalanie światła w garderobie przez otwarcie drzwi.
... > Możesz zapodać coś przykładowego z allegro ? Tego portalu nie polecam ale może być taki. > I pytanie - jak są tam 3 końcówki to do których się podłączam ? Tak jak napisałem. Faza do NC a do żarówki wychodzi faza ze wspólnego. NO zostaje wolny. > I po co jest trzecia ? To jest właśnie styk NO, którego nie potrzebujesz. > To wiem - a czy będzie jakaś różnica czy ten łącznik będzie na dojściu (faza) czy na powrocie > (zero) ? Będzie. W przypadku, kiedy będzie na powrocie, na żarówce cały czas będzie faza i jeśli komuś przyjdzie na myśl coś gmerać bo się nie świeci to może go zabić. Masą dobrze jest załączać przy niskich napięciach, w aucie itp. Przy sieci 230V się tak nie robi bo to niebezpieczne.
-
Zapalanie światła w garderobie przez otwarcie drzwi.
> Jak to najprościej zrobić ? > Prąd ciągnę spod gniazdka elektrycznego. Tak samo jak zwykły łącznik instalacyjny. Faza do styku NC. Wyjście styku do oprawki na centralny styk. Neutralny z gniazdka do oprawki na zewnętrzny styk. Ochronny do oprawki na ochronny jeśli jest. > Chcę w futrynie drzwi zamontować jakiś wyłącznik krańcowy - taki będzie dobry ? Dałbym jakiś większy bo to są mikrowyłączniki i ciężko będzie nawet przewody zaizolować aby nie blokowały np. całkowitego zamykania itp. > Rozumiem, że tą krańcówkę należy zamontować przed lampami i na kablu fazowym ? > Jakieś jeszcze uwagi ? Nie dotykać fazy.
-
Nissan Note - Warto?
> Znajomy mial na nauce jazdy, przebieg 350 000 km i nic sie nie dzialo Mogę się zgodzić ze stwierdzeniem, że to świetne francuskie auto. W końcu powinowactwo z Dacią Logan zobowiązuje
-
Nissan Note - Warto?
> To weź mi jeszcze wytłumacz jak mogły być zakatowane silniki, które są nie do zakatowania i jeżdżą > po 400 tys bezproblemowo? Nie potrafię. Coś sobie wymyśliłeś z tym zakatowaniem.
-
Nissan Note - Warto?
> ...Wnioski się nasuwają > same-jak dbasz tak masz... Oczywiście, że masz rację. To potwierdza też, że to są słabe auta bo jeśli tak samo nie dbasz o np. Yaris-a to nie masz żadnych problemów i to do znacznie większych przebiegów.
-
Kupujemy zabaweczke do 60 tysi
... > Ma być fajne Co to znaczy: "zabaweczkę" i "fajne"? Chce się bawić na torze czy lansować przed klubem? Bo jeśli to pierwsze to Elise albo któryś z jego klonów. Z tym, że to auta, których rozwinięta nazwa brzmi: Lots Of Troubles Usually Serious, więc niech się zastanowi trzy razy czy chce się naprawdę autem bawić?
-
Nissan Note - Warto?
> Pisałem Ci już o tym, zależy jak były traktowane, Ty pisałeś o tym, że silniki były do wymiany bo > coś tam, oraz zawieszenia itd. Więc widać, że ktoś miał centralnie z tyłu ich bieżący serwis. Nie do wymiany tylko sporych napraw. Po prostu na dużej próbie kilkudziesięciu sztuk jednocześnie, widać ich słabości na tle konkurentów, jak na talerzu. To są słabe auta. Dlatego firma pozbywała się ich wszystkich przed osiągnięciem zakładanych przebiegów. Mogłem kupić taniej bo była promocja dla odchodzących dobrowolnie.
-
Nissan Note - Warto?
Trzy lata temu firma pozbywała się wszystkich, swoich Note. Z przebiegami od 80 do 150 tys.km. Mogłem kupić dowolną ilość po mocno obniżonej cenie. Niestety z takimi przebiegami to były szroty. W każdy trzeba było włożyć po 5 - 6 tys. zł aby doprowadzić do stanu używalności. Dla porównania Yaris-y z tej samej firmy, jeżdżone przez tych samych ludzi z przebiegami od 150 tys. km. nie wymagały żadnych napraw. Note to francuskie złomki. Nawet Focusy były w lepszym stanie.