Zawartość dodana przez romano11
-
co poszło nie tak??? Orochimaru pomocy
> no wiesz, chyba inaczej spręża się ciecz (paliwo) a inaczej gaz (powietrze)? No wiem, ale jak długo kręcisz rozrusznikiem przy pomiarze kompresji? Aż wskazówka przestaje się dźwigać, 3-5 sekund to chyba wystarczy. Pytanie: ile tego paliwa dostanie się do cylindra? Pomijam już fakt, że podczas ssania paliwo zostaje odparowane i w takiej postaci dostaje się do cylindra. Jak pewnie wszyscy wiemy - benzyna w postaci cieczy się nie pali, lecz jej opary. > wiadomo, nie jest to miernik labolatoryjny, raczej "wskaźnik" wartości Zawsze możesz albo skontrolować dokładność wskazań, albo zmierzyć innym przyrządem. > a jak będę miał np. pęknięty jakiś pierścień to też nie wykaże? Jeśli zgarniający - to nie.
-
co poszło nie tak??? Orochimaru pomocy
> Cześć, > Pytanie mam do fachowców AK (szczególnie do Orochimaru ), co mogło pójść nie tak, podczas naprawy > silnika, że na tym pierwszym cylindrze tak smoli świecę i jak sądzę, to tylko przez ten > cylinder jeszcze ucieka ten olej. Odwrotnie założony pierścień zgarniający? Ew. pęknięty? > Wczoraj jeszcze mierzyłem ciśnienie sprężania, ale na aktywnej pompie paliwa, > wszystkich 4 cylindrach było idealnie równo po 16bar. No taki jednakowy wynik powinien Cię zadowolić. > Możecie mnie jeszcze coś oświecić w temacie? > P.S. wie ktoś może ile jest zawyżone ciśnienie sprężania z lejącą się benzyną? Nie wiem, czy podawane paliwo ma jakikolwiek wpływ na mierzone ciśnienie sprężania... > Etzold podaje ciśnienie dla tego silnika 12-15bar. Odmienny wynik może wynikać z dokładności sprzętu pomiarowego, splanowanej głowicy (dałeś grubszą uszczelkę?), nagaru w komorze spalania. > A, jeszcze jedno, czy ktoś może mi pomału, krok po kroku opisać jak wykonać pomiar ciśnienia > sprężania z próbą olejową i jak zinterpretować jej wyniki - bo nie wiem może jakiś pierścień > pękł, czy juz cholera wie co temu autu dolega ZTCW to próba olejowa jest wskazana, gdy jest słaba kompresja, u Ciebie nic nie wykaże. Wlewasz wtedy "parę kropel" oleju do komory spalania i mierzysz kompresję. Jeśli się podniosła - problem leży w układzie tłok/cylinder/pierścienie, ale uszczelniające, tzw. ogniowe. Jeśli poprawy brak - problem może być w zaworach/gniazdach/UPG. To tak z grubsza
-
Wycena szkody- akt wandalizmu.
> Sprawca bez pracy , pieniędzy i co dalej , komornik nic nie wskóra Jak nic nie wskóra? Zabierze, jak nie dłużnikowi, to jego sąsiadowi...
-
Policjant miał rację?
> Przeczytaj jeszcze raz co napisałem... Nie muszę. Widzę, że zakładasz, że ktoś może wyprzedzać na skrzyżowaniu, ale w lewo na rondo nie wjedzie, jednak innym doradzasz oczekiwanie nieoczekiwanego... no ciekawa logika
-
Policjant miał rację?
> Hm, to jak wyjeżdżasz z drogi podporządkowanej na główną i skręcasz w prawo to patrzysz się tylko w > lewo?? Chcesz powiedzieć, że wjeżdżając na rondo patrzysz też w prawo? Jak masz zielone, to się zatrzymujesz i idziesz sprawdzić (słaba lub brak widoczności w drogę poprzeczną), czy aby ktoś nie pojedzie? Jest gdzieś koniec absurdów drogowych?
-
Jazda bez przeglądu
> podobno tak samo wyglada sprawa jak ci sie skonczy miejsce w DR na pieczatki - to twoim obowiazkiem > jest pilnowac zeby bylo gdzie przybic i dokonac wymiany dowodu w momencie kiedy owo miejsce > sie skonczylo. Kiedy miejsce się skończyło, to nowego DR bez BT nie dostaniesz. Dostajesz wtedy zaświadczenie i z nim wyrabiasz nowy DR. Inaczej zabrniesz w ślepą uliczkę...
-
Jazda bez przeglądu
> Nie dostaje się wtedy żadnego kwitu. I udowadniaj teraz, że tam byłeś Kamerka?
-
Uwaga pirat, wjazd na czerwonym
> To jest stan wyższej konieczności, bez problemu do udowodnienia w sądzie Sadzę, że bez sądu się obejdzie, jeśli tylko trafisz na normalnego gliniarza. Przyznać muszę, że wyglądałem - o tak kiedy w ub. tygodniu 1/2 patrolu pieszego ustąpiła mi miejsca na chodniku, schodząc na jezdnię. Jechałem rowerem...
-
Przechodzenie na czerwonym
> "Kierowcy jednośladów spowodowali w ubiegłym roku o 5,5 proc. więcej wypadków." - fakt Tu by się przydał podział wg pojemności silnika i już by było lepiej widać, czy jednak te 125ccm to takie szatany i zabójcy > "dopuszczenie do jazdy małymi motocyklami dla posiadaczy B wpłynęło negatywnie na wypadkowość" - nieprawda > "dopuszczenie do jazdy małymi motocyklami dla posiadaczy B NIE wpłynęło negatywnie na wypadkowość" > - nieprawda Obie nieprawdy? Skoro jedna teza jest nieprawdziwa, to jej przeciwieństwo powinno być prawdą...
-
Klepać, czy wymieniać błotnik ?
> tylko czy nie mniej babrania byłoby z przeszczepem Czy ja wiem... tam by trzeba i fragment słupka przeszczepić. Mimo wszystko ja bym wolał troszkę szpachli, niż spawy + szpachla.
-
A czy TY jeździsz zgodnie z przepisami?
> u mnie na wiosce przez X lat był zabudowany "przez łąki, przez pola" > jakieś dwa lata temu była akcja "weryfikujemy znaki" > i co, mimo że przybyło na tym odciku zjazdów to zabudowany zniknął > i wiesz co, nagle z bandyty jadącego w zabudowanym 90km/h stałem się przepisowym kierowcą, ot tak z > dnia na dzień ? > co się stało ? ... ano urzędnik wychylił nos zza biurka > tyle że takich miejsc jest dalej masa To dla odmiany w moim rejonie stało się odwrotnie: w imię szeroko pojętego bezpieczeństwa jakiś czas temu na jednym z wylotów z miasta włączono do terenu zabudowanego... 200m lasu zaś na innym wyznaczono ścieżki dla rowerów i z "90" gdy tych ścieżek nie było zrobiono "70"... ot ciekawostka. Tak samo wylot Gliwic w kierunku na Pyskowice: od wieków było "90" jak to jest zwyczajowo poza zabudowanym. Wyodrębnili ścieżki dla rowerów i... postawili "50" nieoznakowane radiowozy miały tam żniwo, jak nigdzie indziej w okolicy. Po czasie zweryfikowano ograniczenie (bo i tak nikt go nie przestrzegał ) i obecnie jest ZTCP "70" - skutkiem czego kolumna jedzie 90 i jest OK
-
Klepać, czy wymieniać błotnik ?
> Mam problem: > Błotnik - lepiej klepać, czy wyciąć poszycie ze zdrowego auta i wstawić ? Ja bym wyciągał.
-
Ściana w starym domu
> Nie zawsze się da. > procedura trwała 3 miesiące i kosztowała 4tys zł. > nie mogą istnieć mniejsze działki niż 4ary. No ale to nie była by przecież odrębna działka... Celowo napisałem "wykup", bo miałem na myśli obgadanie problemu z sąsiadem przy
-
Ściana w starym domu
> Jest sobie ściana zewnętrzna w starym domu. Ocieplona jest słabo, > kilka cm styropianu. Załóżmy dla uproszczenia, że zrobić grubszej warstwy się nie da, bo dom > stoi w granicy działki sąsiada i dodatkowy styropian już by mu zajmował jego działkę > Jak można inaczej, lepiej? Rozumiem, że sąsiad jest nieugodowy i nie obgadałeś z nim "wykupu" tego paska gruntu? To było by najlepsze rozwiązanie...
-
A czy TY jeździsz zgodnie z przepisami?
> Przełamałem się i pojechałem zgodnie z przepisami -i odpowiedzcie sobie na pytanie, > czy tak jeździcie na codzień. Jasne, że nie ja biorę przykład ze stróżów prawa i przeganiam bolidem staruszki z przejścia...
-
Policjant miał rację?
> Sprawdź sobie jeszcze, gdzie wolno, a gdzie nie wolno cofać. Sprawdziłem i co? 2. Zabrania się cofania pojazdem w tunelu, na moście, wiadukcie, autostradzie lub drodze ekspresowej. Sam sprawdź, zanim cokolwiek napiszesz... chyba że chodzi Ci o to, co wyraża znak D3? To następnym razem wyraź to jasno.
-
Czy w domowym garażu
> jak się chce z dzieckiem, żoną, psem i torbą słoików pojechać przez pół Polski to trzeba mieć duże > kombi. Z przyczepą
-
Policjant miał rację?
> Chodzi o pojazdy znajdujące się w ruchu za cofającym, a nie włączające się do ruchu z posesji. Skoro cofa, to jasne, że chodzi o pojazdy znajdujące się za nim, trudno, by było inaczej ale wg mojej skromnej interpretacji chodzi o wszystkie pojazdy, bo nie widzę tam zapisu, że jest inaczej.
-
Poszukuje ciśnieniomierza do kół..
> używam ja , szwagier i sąsiad z garażu, pokazuje > idealnie-sprawdzone. Dokładnie taki sam kupiłem w sklepie wielkopowierzchniowym i przestał działać po kilku pomiarach... więc ja już tego czegoś nie używam
-
Policjant miał rację?
> a jak ktos bedzie cofal na jednokierunkowej? Bardzo ciekawy przypadek, bo jest na głównej, ale jest też inny przepis: Art. 23. 1. Kierujący pojazdem jest obowiązany: 3) przy cofaniu ustąpić pierwszeństwa innemu pojazdowi lub uczestnikowi ruchu i zachować szczególną ostrożność, a w szczególności: a) sprawdzić, czy wykonywany manewr nie spowoduje zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienia, b) upewnić się, czy za pojazdem nie znajduje się przeszkoda; w razie trudności w osobistym upewnieniu się kierujący jest obowiązany zapewnić sobie pomoc innej osoby. No więc który przepis jest ważniejszy? Ma pierwszeństwo, bo jedzie główną drogą, ale cofając ma innym ustąpić...
-
Objawy uszkodzenia/anomalii pompy wody..
A ten wynalazek posiada wskaźnik temperatury na desce? Jeśli tak - jakie zaobserwowałeś wskazania? Poziom płynu w normie?
-
Uwaga pirat, wjazd na czerwonym
> A ja mogę > każdemu udowodnić, że jadąc z przepisową prędkością da się zahamować gdy włączy się żółty > sygnał. Tak, tak, oczywiście, nawet Ty wjedziesz na żółtym, gdy ten sygnał zapali Ci się np. 5m przed wozem, już widzę to hamowanie wozem bojowym PSP... > Problem polega właśnie na jeździ z przepisową prędkością. Problem leży też gdzie indziej: dawno, dawno temu, gdy światła były sterowane prostymi urządzeniami, możliwe było nadawanie sygnału zielonego przerywanego i wtedy już było wiadomo, że za chwilę masz żółte i nie było stresu. Teraz, w dobie rozwiniętej elektroniki, cyfryzacji i w ogóle, jedziesz, jedziesz i masz zielone, tylko za chorelę nie wiesz, jak długo jeszcze. Wiem, można zwalniać profilaktycznie przed każdymi światłami, ale to już przesada. Inna sprawa, dotycząca prędkości, to tzw. "zielona fala". W moim rejonie mam takie 3 skrzyżowania, które zgodnie z przepisami (z załącznika, który ktoś tu wkleił), ale wbrew zdrowemu rozsądkowi nie są synchronizowane, bo odległość pomiędzy nimi to jakieś ~300m, chociaż właściwie są synchronizowane, tylko trzeba mieć pomiędzy nimi V na poziomie 70~80 - wtedy przejeżdżasz bez zatrzymania. Nie są to światła akomodacyjne, mają stałe cykle, więc dziwi mnie to tym bardziej. > Wjazd na żółtym rozumiem wtedy gdy żółty sygnał włącza mi się dosłownie nad głową, No a co z udowodnieniem każdemu, że da się zatrzymać?
-
remont silnika w TA - tak sobie policzyłem
> Ile zaproponować kumplowi za silnik z niewiadomym przebiegiem (ostatnio walił > 2 litry mineralnego na 1000km - czyli od groma i jeszcze trochę). Ile taki silnik waży? A teraz zerknij na ceny skupu złomu żelaznego...
-
szumy z przodu po serwisie w Fabii I
> Robione było zawieszenie z przodu wg określeń > właścicielki "wahacze" lub "tuleje wahaczy". Po tym zabiegu powyżej 50km/h dość mocno szumi z > przodu jakby łożyska w kołach. > Pytanie - czy zakładając, że faktycznie wymieniano tuleje, mogło dojść do zbyt mocnego dokręcania > łożysk w piastach, np. pneumatem? Ma to sens? Sensu brak, bo to nie maluch, gdzie się ustawiało/regulowało luz łożysk w piaście. Prędzej po ingerencji jest zmieniona zbieżność i szum to "cięcie" opon... (jeśli zbieżność była kontrolowana/jest OK, to nie mam pomysłu).
-
Śmigłowiec RC - dolny rotor nie działa
> przestał działać dolny rotor. Tzn. prawdę mówiąc nie > wiem, czy on w ogóle ma być napędzany,Ogonowego śmigła > tam nie ma. > Ten dolny rotor ma być napędzany? Co sie stalo nie wiem, ale przy braku smigla ogonowego dwa rotory wiruja w przeciwnych kierunkach, inaczej statek powietrzny wpadl by w autorotacje...