Zawartość dodana przez kaczorek79
-
Nowy T-Roc
Chciałem kupić używkę zwykłego GTI. Za podstawowe wołają od 110 do 130 i przebiegi pod 100 kkm. Zapytałem kolegę z salonu, GTI od 152 tys, a z DCC, pakietem zimowym, black style 160 tys. Do Clubsporta trzeba dopłacić 8 koła. Finalnie wziąłem GTI CS, dołożyłem DCC, pakiet zimowy, black style, 360 area view i po koleżeńsku wyszło 167 tys. Negocjacje będą jeszcze z górą, jak auto trafi na produkcję, więc może być taniej od tej ceny. Oczywiście dobrałem 5 lat gwary za 2300 zł. Przy dobrych wiatrach za miesiąc z hakiem odbieram, najpóźniej liczę na grudzień. ECU i TCU jeszcze zablokowane, ale Vtech ma boxa za 750 zł, który robi ponad 350 KM w 5 minut.
-
Przegląd ASO i gwarancja
Wielokrotnie w VAGu filtr fabryczny z pierwszego montażu ma inną literkę na końcu numeru oe i nie kupi się takiego w ASO. Nawet jeśli tak nie jest, to data produkcji jest na każdym elemencie w VAGu. Nawet wiązki elektryczne mają naklejki z datą. Dobrą praktyką jest schować fabryczny filtr do woreczka na półkę. Fabryczne korki spustowe oleju i ich uszczelki są malowane na czarno, a sprzedawane w ASO są srebrne. Także gdzieś musi być różnica między oe i oem. Regularnie robię serwisy w nowych autach i spotykam takie praktyki.
-
Nowy T-Roc
1. Nie namawiaj mnie proszę na Teslę, bo raz, że dla mnie to jeżdżąca kupa z wyglądu, dwa, że nawet ładowarki na osiedlu nie ma, a na całej dzielnicy są może cztery, z czego dwie zawsze z awarią (nawet nie wiem czy takie zwykłe ładowarki obsługują Teslę, bo ev to nie moja bajka). 2. Ja kupuję auta prywatnie, nic z tego nie odliczam, nic nie wynajmuję, więc przy odsprzedaży za X lat też liczy się utrata wartości. Golf GTI zaczyna się od 152 tys, Clubsport od 160 tys, R od 175 tys. To są obecnie realne ceny brutto, gdzie idziesz, zamawiasz, płacisz i zabierasz. Możesz z tym robić, co ci się podoba, nawet nie wykupić AC. Tesli za te pieniądze nie dostanę, ale i tak wróć do pkt nr 1. Kolejna kwestia, auto ma mi służyć na daily, do wożenia dupy do pracy, Córki pod szkołę 3 razy w tygodniu, do spontanicznych wyjazdów i rodzinnych wakacji 4 kkm po Europie. Przykładowo 2 tygodnie temu byłem sobie w pracy, aż tu nagle trzeba było wsiąść do auta, podjechać z Gdyni za Poznań i zdążyć na konkretną godzinę, stamtąd zrobić szybką trasę w 2 godziny do Skierniewic, a następnie wrócić do Gdyni o normalnej porze, bo rano do pracy. 980 km ot tak z jednym tankowaniem 5 minut. EV? Nie dziękuję.
-
Nowy T-Roc
No właśnie, na prostej. Kogo to dzisiaj jara? A jeszcze spytam, Tesle 3 dualmotor, czy tam performance to można kupić za 160-180 tys?
-
Nowy T-Roc
Miałem okazję potestować seryjnego Clubsporta i wolę nie wdawać się w szczegóły z pewnych względów , ale co to auto potrafiło robić przy znacznych prędkościach, to nawet nie mrozi krwi w żyłach, bo trzymając fajerę czujesz, że można jeszcze więcej bocznych przeciążeń. Nastoletnia Córka siedziała na prawym i gdyby jej ojciec nie prowadził, to gacie by były do zmiany . Jak swojego odbiorę, to miałem plan nigdy na tor nim nie jechać, ale czuję, że ciężko będzie. Dobrze, że wszystkie tory w uj daleko.
-
Nowy T-Roc
No nie do końca masz rację, chyba że mówisz o Tesli Plaid, ale to tak, jakby porównywać ją z mocną odmianą benzynową. Wersje ice, które są lekkie i potrafią przyspieszać w okolicach 10 sek 100-200 robią niezłe wrażenie i nie chodzi tylko o wciskanie w fotel na prostej. A to są właśnie seryjne VAGi z dwu litrowym motorem i należy je zestawiać z jakąś Teslą 3, która niestety lepszego wrażenia nie zrobi.
-
JAECOO 7 Lekki dzwon i…
No i? Dzisiaj kupują, a ty się jarasz, dziecko.
-
JAECOO 7 Lekki dzwon i…
Bo u nas już się ludzie poznają na tym luksusie i przestaną kupować.
-
JAECOO 7 Lekki dzwon i…
Yhm, kupujmy chinole. Zawsze siedzę cicho, jak ludzie w warsztacie mi zachwalają, jaki to interes życia można zrobić, kupić tanio i mieć wszystko, jak w BMW. Poczekajmy, tylko że za te obecne straty przez chińczyki "nasi" producenci aut później tak przyjebią ceny... Oczywiście chinole wrócą na swój kontynent, a my będziemy płacić Niemcom za ich auta, bo jesteśmy bogaci.
-
Nowy T-Roc
Zgadza się. Clubsport i R na Conti bez problemu robi się na 400-410 KM softem. Wiele modeli w Polsce jest już tak zrobionych.
-
Nowy T-Roc
@bengamin Wątpliwa sprawa z tym Golfem R 2.5 tsi. Podobno to był fejk powtarzany przez różne portale i sam VW zdementował już plotki. Bądź co bądź, Golf 8.5 i tak już jest chyba ostatnim hothatchem.
-
Nowy T-Roc
Nie patrz na suche dane z wymiarów. Przykład, dlaczego Passat b8 był dużo droższy od Golfa 7, skoro szerokość wnętrza to tylko i aż 3 cm więcej na korzyść Passata. Albo, czy wiesz, że Passat b7 jest aż, albo tylko 3 cm węższy w środku od Golfa 7? T-cross vs T-roc. Wymiary, komfort jazdy, silniki 1.0-1.5 vs 1.0-2.0, moc max 150 KM vs 300 KM, fwd vs awd, w podstawowej wersji platforma: małe mqb vs duże mgb, czyli mniejsze wahacze, tuleje, mniejsze hamulce, mniejsze koła. Składowa tych elementów, to właśnie komfort jazdy i za to płacisz więcej.
-
Widzieli nowy MG EV ?
Kup w Chinach, albo się przeprowadź.
-
Nowa Octavia Combi czy nowy Golf Variant ?
W sensie detali, których nie widać na codzień, ale wkurzają, jak już jedziesz. Mam G7, czasem wsiadam do różnych O3 i od razu wyłapuję niedoskonałości. O4 jeździłem kilka razy, G8 zrobiłem też niecałe 500 km, ale tu znów zupełnie inne prowadzenie w lekkim Golfie vs ociężałej Octavii na belce z tyłu. Dodatkowo O4 ma większe koła i opony już nie są w standardowym rozmiarze, więc na komplecie trzeba dołożyć ok 400 zł w porownaniu z Golfem 8.
-
Silniki z bezpośrednim wtryskiem - jak dbać ( dot. zaworów dolotowych)
Bardzo egoistycznie podchodzisz do tematu. Może będzie jeździł 10, może 15 lat, może później chce oddać auto synowi/córce. Ty zawsze kupowałeś sobie nowe auta, jeździłeś nimi, jak służbowym i oddawałeś później za bezcen? Widzisz, nigdy nie wiadomo, kto i na ile kupuje auto. Ja np teraz kupiłem Mazdę z założeniem, że Żona dojeździ nią do ok 180 kkm przez 10 lat. Za chwilę sam odbiorę drugie auto, które mam nadzieję eksploatować też przez 10 lat i jakieś 200 kkm. Nie każdy kupuje nowego Passata i robi nim 3 kkm rocznie.
-
Passat 1.4 tsi 125 km po chipie - sprzęgło
No o mnie chodzi. Nie powiedziałbym, że Sachs ma mocniejsze dociski. To właśnie na Sachs u mnie były uślizgi pomimo grubości tarczy zbliżonej do nominalnej. Sprzęgło nie było zużyte, tylko zbyt słabe do podniesionego momentu obrotowego. Luk jest zdecydowanie mocniejszy, większa średnica to jedno, ale czuć, że pedał chodzi bardziej sprężyście od samego początku po wymianie. Porównaj na zdjęciach różnicę w tarczy sprzęgłowej, ile więcej materiału na promieniu jest w Luk.
-
T-gdi ,tsi czy t-ce godne polecenia..
1.4 był na siłę wstawiony do A4, bo to jest silnik stworzony pod platformę MQB. W A4 musieli ten silnik przekonstruować, żeby siedział wzdłuż, bo nie ma mocowania pod łapę poduszki silnika. Poza tym filtr oleju przeszkadzał. 1.5 ma jeszcze inną konstrukcję z filtrem oleju wkręconym z boku w miskę (1.4 ma w blok) i tu już nie dało się umieścić silnika wzdłuż. Łatwiej dostosować 2.0 do małej mocy, choć to nie jest ten sam silnik, co 2.0 tsi od 220 do 333 KM. Te mocne wersje pracują w cyklu Otto, a 150 i 190 KM w cyklu Budacka i Millera.
-
T-gdi ,tsi czy t-ce godne polecenia..
Trochę tak jest, ale już tłumaczę dlaczego. Nie chwalę VW za jakość, bo nim jeżdżę, tylko odwrotnie. Jeżdżę VW, bo w mojej ocenie ma dobrą jakość. Od 2013 do 2020r jeździłem trzema autami marki BMW, wówczas VW dla mnie nie miał nic wartego uwagi, jako że stać mnie było tylko na używane auta. Bo co wtedy było, pieruńsko drogi Golf V i później Golf VI z silnikami dość wątpliwymi. Ostatnim BMW się sparzyłem, bo z silnikami poszli nie tam gdzie trzeba, czyli do PSA i tym sposobem pożegnałem markę, choć uważam, że robią świetne, wręcz najlepsze auta poza jednostkami napędowymi. Pojawił się Golf VII i nowe jednostki ea211, nadszarpnąłem swój budżet i takiego kupiłem. Po zrobieniu nim 115 kkm kompletnie bezawaryjnie, gdzie pierwszy właściciel zrobił dodatkowe 86 kkm (auto ma 201 k) nadal twierdzę, że jest to perfekcyjny samochód na moje potrzeby, czyli oszczędny, bezawaryjny, szybki, dobrze się prowadzący po małych modyfikacjach i mieści całą moją rodzinę na wakacyjne wypady. Do tego stopnia, że 4 m-ce temu postanowiłem zostawić go sobie na kolejne kilka lat i nakręcić może nawet do 300 kkm, bo wiem, że tyle zrobi bez awarii. Cały internet też doskonale wie, że silniki serii ea211 należą do udanych poza kilkoma wyjątkami, o których też internet wie. Warunki się zmieniły, dostałem ofertę marzeń na nowego Golfa Clubsport i podjąłem decyzję, by zamówić takiego. Dlaczego? Bo to nadal VW, nadal Golf, ale układ jezdny i napędowy raczej topowy w tej marce, a cena jak za wypasionego 1.5 tsi. Rozważałem powrót do BMW, nawet chciałem pójść w prawie nową 1er z dwulitrowym B48, ale okazuje się to daleko za Golfem pod względem napędowym, bo i silnik i skrzynia odstaje od VW, a cena sporo wyższa. Wracając do 1.0tsi, tu naprawdę nie ma się czego spodziewać przez 300 kkm oprócz serwisu i lania paliwa, a samego VAGa cenię za prostotę, możliwość konfiguracji i personalizacji, której brakuje w innych markach. Oczywiście znajdą się kwiatki, jak wszędzie, tylko pamiętajmy, że tego jeździ u nas na drogach najwięcej, przez co skala jest inna.
-
Zabezpieczenie antykorozyjne
Modele Ceed i i30 2 gen jeszcze spoko.
-
VW T-Cross
Tak, ale w VAGu od 2024r obd11 już nic nie ruszy z kodowaniem. Na razie, bo rozmowy obd11 z VW trwają. Póki co, można sobie tylko błędy sprawdzić i kasować w kilku sterownikach.
-
Zabezpieczenie antykorozyjne
Ja widzę od spodu więcej niż 2 auta jednej marki i jakąś tam opinię sobie wyrobiłem. Nie chcę tu dawać przykładów, bo zaraz się zacznie, a ja mam... i nie ma grama rdzy. Biorąc pod uwagę ten ranking i to, że badali elementy konstrukcyjne, podwozie, a na nadwoziu nie byli skupieni, uważam, że ranking jest opłacony, albo przynajmniej ekspertami byli uczniowie z technikum mechanicznego i to chyba pierwszej klasy. Ostatnie Hondy, które mam w pamięci i wyglądały tragicznie, to Civic 01-05, więc umówmy się, auta od 20 lat nieprodukowane. Duuuużo lepiej wygląda sprawa z CRV z tamtych lat (jakby zupełnie inne materiały). Toyoty wyglądają okrutnie po 10 latach, w Priusach odpadają wydechy, w innych modelach gniją na wylot wlewy paliwa, Avensisy, Verso po 10 latach wahacze przednie są nie do odkręcenia. Zrezygnowałem już z wielu sztuk w celu wymiany tulei. Ford, po 5 latach tylne zawieszenie przegnite, że tuleje wahaczy wypadają. Audi, 6cio letnie salon Polska, śruby trzymające jarzmo hamulcowe przegnite, że zamiast Spline, mamy okrągły otwór i weź tu wymień tarcze hamulcowe. Same tarcze w Audi już 4ro letnim potrafią tak przyrosnąć do piasty, że palnik, młot i tego typu zabawki są potrzebne do wymiany. Mazda, te gniją na nadwoziu, wydechu i nieco na elementach zawieszenia, ale nie wszystkie i tu też jest zagadka. Głównie CX... powyżej 7-8 lat. Nie wspomnę o starszej generacji Mazdy 6 (2 gen) bo te auta od spodu już nie istnieją. Wczoraj kupiłem Mazdę 2 DJ po lifcie, 5cio letnia i absolutnie każda śrubka wygląda jak nowa, śruby wydechu można palcami kręcić, ale auto nie przejeździło ani jednej zimy w Polsce, bo przyjechało z Niemiec w marcu tego roku. Dodatkowo ktoś położył wosk na całe podwozie. Według mnie wśród aut z roczników 2012-2020 najmniej korodują BMW, a w zasadzie w ogóle. Porsche też jest wysoko, choć tych tak dużo nie miałem, żeby być obiektywnym, ale można śmiało wysnuć tezę, że w 10cio latku od spodu wszystko gra i wygląda, jakby miało rok.
-
Zabezpieczenie antykorozyjne
Z tego co czytam, "eksperci" wzięli pod lupę raczej wszystko inne, niż samo nadwozie i tu ja też mogę być takim ekspertem, bo ten ranking jest co najwyżej opłacony. Audi wyżej od VW Zbudowali legendę na ocynkowanych nadwoziach w latach 80tych, a od 2000r to VW lepiej trzyma się antykorozyjnie. Po 2010r Audi, to jakaś masakra, nie dość że blacha gnije, to zawieszenie w ogóle nie wygląda od korozji. Od 20 lat to najgorzej zabezpieczone VAGi. Teraz od drugiej strony, Honda dużo gorsza od Toyoty. No nie, nie i jeszcze raz nie.
-
VW T-Cross
@kravitz A nie lepiej jeździć Golfem z Travel assist, zamiast na zwykłym Line assist. TA prowadzi środkiem pasa i nie dojeżdża nawet do linii, a sam możesz to zrobić kierownicą. LA szuka linii i odbija. Według mnie TA jest rewelacyjne w Golfie, trzeba tylko w ustawieniach odhaczyć dostosowanie prędkości do ograniczeń (robi się raz i zostaje). A jak chcesz w przyszłości ominąć skrecający pojazd najeżdżając na linię, użyj kierunkowskazu. To nie BMW, kierunki dają gratis w konfiguracji.
-
VW T-Cross
Pisałem o tym w ubiegłe lato, to mi zarzucano, że nieaktualne mapy w navi. Guzik prawda, auto nowe, jadę sobie nową drogą oddaną do użytku ze 3 lata temu, ograniczenie 50, w pewnym miejscu przed zakrętem jest odcinek, gdzie po jego śladzie szła stara droga 3 lata wcześniej z ograniczeniem 90. Auto nagle przed zakrętem wali ogień do 90. Trzeba być czujnym i przyhamować nogą, bo można się w zakręt nie zmieścić.
-
VW T-Cross
Nie wiem, jak jest w przypadku T-crossa, ale obstawiam, że podobnie, jak w Golfie 8. Na konsoli środkowej (nie w tablecie) jest przycisk asystentów, klikamy go raz, na ekranie wyświetlają się wszystkie systemy wspomagające. Pierwsze z góry jest rozpoznawanie znaków, drugie line assist. Odhaczamy oba i można jeździć. Trzy dotknięcia palcem bez zwłoki, bez czekania i podejrzewam, że szybciej, niż w autach, gdzie trzeba 3 sekundy trzymać jakiś guzik.