Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Mars_wrc

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Mars_wrc

  1. > Miał ktoś z taką firmą do czynienia? Na swoich stronach internetowych > reklamę mają dobrą. Czy rzeczywiście dobrze płacą za auto czy to chwyt? SAMOCHODU bym im nie sprzedał. Złom samochodopodobny natomiast tak W styczniu sprzedałem takiemu skupowi Hyundai'a żony. Hyundai Coupe, rocznik 99, automat z olejem nie zmienianym od chyba 200kkm, nie działający ABS, do roboty zawias z przodu, nie działająca instalka LPG, w momencie sprzedaży uszkodzony alternator i auto NIEjeżdżące. Do tego wykwity rudej na nadkolach. Chciałem 2000zł, dostałem 1500zł. Byłem zadowolony
  2. > Czyli jednak dostrzegasz problem. Damulka nie musi jechać do banku 2tonowym suvem, może pojechać > (sprawnym) tico, rowerem, skuterem, lacetti, micrą, vengą, czy innym up'em. Obrazujac to > inaczej - jak wygladaloby miasto w sensie ilosci spalin i przepustowosci, gdyby kazdy kierowca > jeżdżący po centrum poruszal się (najnowszej generacji) tirem? He. He. He. Jeżdżę po mieście w 99,99999999% tylko i wyłącznie samochodem. W 90% sam. Stać mnie na to i siłą być mnie do zbiorkomu nie wcisnął. I na rower też nie. I na skuter też nie. Analogicznie tej Pani z Suv'a. Stać ją na Suv'a za 500kzł, wyśmiałaby Cię jakbyś jej Up'a pokazał. Przynajmniej tak zrobiłaby moja żona Tylko, że nas jeszcze nie stać na Suv'a za 500kzł, ale w skali auto/zbiorkom u nas to działa. Wolę jechać 2x dłużej, ale swoim samochodem.
  3. > A na wyjazd do banku, urzędu, zakupy do marketu, do szwagra na imieniny itp. też będą się umawiać w > czwórkę? Co równie głupiego jeszcze wymyślisz? On by chciał by "damulka" załatwiając swoją służbową sprawę zabierała 3 meneli spod budki z piwem by spaliny się lepiej rozkładały
  4. > Ale to nie jest problem samych miast. Po prostu kuleje system diagnostyki stanu samochodów. Coś co > truje nie powinno w ogóle jeździć. A tak dajemy przywileje bogatym i ograniczamy ubogich Ale przecież tak jest ze wszystkim. Podatki też najbardziej dotykają ubogich, a nie bogatych Ale i tak PO ma 30%
  5. Link4, Polonez 1.6, 3 rok ubezpieczenia. Z roku na rok ok. 60-70zł więcej. W tym roku jeszcze zapłaciłem, ale za rok już spadam stamtąd. Za to w Allianzie mam ubezpieczone jedno auto poprzez "panią od ubezpieczeń" i teraz płaciłem drugi raz i taniej niż za 1 razem.
  6. > A kto ma takie wymagania? Zapewne euroekonowoczesne korporacje Nikt normalny na ten parametr nie patrzy, a w korpo to coraz częściej.
  7. > Gość nic nie chce zejść z ceny, bo jest pewny swego auta. Moim zdaniem cena jest trochę wysoka. > Benzyna byłaby tańsza o ok 2 tyś zł. Sam już mam mętlik. > Jak nie Focus to co innego? Rynek używanych aut w PL jeszcze długo nie będzie normalny. Masz pod nosem pewne auto z małym nalotem, szczególnie jak na diesla i nie chcesz kupić, bo jest o 2 tysie za drogi. I szukasz dalej ... Dobre auto musi kosztować. Tanie i okazyjne to są auta od handlarzy.
  8. Dla kogoś kto traktuje samochód jak telewizor czy komórkę to OK, wszystko jest w porządku. Mi się nie podoba, że auto po 150kkm jest bliżej pójścia na złom niż przejecania kolejnych 150kkm. Ale może ja jestem margines i nie jestem targetem nowych samochodów PS. Nowoczesnym autem segmentu B robienie 100km w 2 lata to żaden problem ...
  9. > A gdzie niby ten długodystansowy test ? 400-500 tys km? czy więcej ? > Bo chyba to ze przejechal 100 tys to nie jest żaden wyczyn ? 100kkm bez zająknięcia, potem dobijamy do 150kkm i ujawnia się kunszt inżynierów i pół auta do abstrakcyjnie drogiej wymiany i zasuwaj kliencie do salonu i kup kolejną nówkę Żadne 1.0 ekobósty do 400-500kkm nie dobiją ... zresztą nikomu poza użytkownikami na tym nie zależy
  10. > Witam, > Nie wrzucam tematu na Łosie, bo tutaj będzie większy odzew, a sam temat nie dotyczy jedynie marki > Volvo. > Od jakiegoś czasu snuję sobie wizję wymiany auta. Nie, nie dlatego, że "przyszedł już czas", bo > V50tka sprawuje się super. Zawsze zmianie auta kierowałem się zasadą, by kupować auto młodsze > niż poprzednie. Moje założenie to kombi w dizlu rocznik minimum 2011, a najlepiej 2012. Na > takie auto trzeba wydać kilkadziesiąt tys. PLN. I jak sobie myślę, że mam je postawić na ulicy > pod chmurką to jakoś zapał maleje. > No i tak kombinuję - co myślicie o zmianie auta na starsze, z 2008r. na np. 2002? Chodzi o to, że w > tym momencie za V50 wziąłbym jeszcze sensowne pieniądze (auto salon PL, praktycznie I wł. i > nieco ponad 150kkm). > Z drugiej strony mam zamysł, by jeździć autem np 2X tańszym i tak pomyślałem o V70 D5 w automacie, > które jest stare, toporne i nie do zajechania. > Jakie widzicie za i przeciw? Jak koszty eksploatacji silnika D5 w stosunku do 2,0d 136KM? Jakie > byłoby realne spalanie? Czy takie D5 z przebiegiem 300-400kkm jeszcze pożyje? Zastanawiam się, > czy nie byłby trwalszy niż np. taka Insignia z nalotem 200kkm... > Na dojazdy do pracy mógłbym mieć i Tico, ale sęk w tym, że raz na 3 tygodnie jeżdżę po synka 200km > w jedną stronę i fura musi być bezpieczna i pewna. > Reasumując szukam odpowiedzi na 3 kwestie: > - czy auto starszej generacji z 2X większym przebiegiem będzie trwalsze niż takie samo nowoczesne, > projektowane przez księgowych z 2X mniejszym nalotem; > - czy koszty utrzymania (awaryjność) V70 2002 będzie większa niż V50 2008; > - Wasze opinie nt. V70 D5 - kiedyś jeździłem S60 D5 i była bajka. > Z góry dzięki za opinie! Zawsze możesz poszukać w DE czy NL takiego Volvo z nalotem do 200k Wilk syty i owca cała 400kkm to chyba nawet w Volvo już nie będzie umożliwiało nazwać auta pewnym ...
  11. > 40zł to moim zdaniem dobra cena. Powiedzmy sobie szczerze że dobry mechanik jak ma podchodzić do > auta na 20min (bo tyle pewnie cała operacja zajmie z rozmową i kasowanie itp) to on woli > siedzieć przy tej robocie co robi aktualnie > Jak dla mnie gdy zerwie się gwint dodatkowe koszta powinien ponosić właściciel auta. Jeżeli poinformuje klienta, że jest możliwość uszkodzenia gwintu i wykona zmianę świec zgodnie ze sztuką, czyli umiejętnie, precyzyjnie i z należytą siłą to nie widzę możliwości by to on odpowiadał za uszkodzenie. Natomiast jak podejdzie do auta, nałoży na świecę klucz, wyczuje opór, weźmie 3metrową przedłużkę i walnie z kopyta, a potem powie, że stało się to dla mnie nie ma dyskusji i wina jest po stronie majstra. A co do ceny to 50zł jest
  12. Mars_wrc odpowiedział saj na temat - Motokącik
    > tak. Bo polonez jest bezawaryjny, nie rdzewieje i ma dobre wyposażenie. > No i najważniejsze: oszczędny i dobrze się prowadzi. > Zapomniałem jeszcze o jednym: hamulce jak brzytwa Po 1 to nie widzę by takie wymagania stawiał autor wątku. A po 2 chyba za dużo wymagasz od autavza 4kzł.
  13. Mars_wrc odpowiedział saj na temat - Motokącik
    > polo drogie i zardzewiałe > corsa nie należy do bezawaryjnych i nierdzewiejących również. To może Poloneza? Za 3000zl kupi się piękne Caro ze śmiesznym nalotem. Za reszte kaski domontowac mozna el.szybki, c.zamek, jakieś alu, podlokietnik, radyjko i bedzie wypas fura Ja zaczyzaczynalem od Poldasa i to była dobra decyzja szkoda, ze go rozbiłem
  14. Mars_wrc odpowiedział saj na temat - Motokącik
    > Jako że mam seja to szukałbym picanto z klima i lpg Młody chłopak wymarzył sobie żółtego Sportasia, a Ty mu Picanto polecasz Jak fura nie zgnita (sprawdz kielichy z przodu i laczenia podlogi bagaznika z nadkolami) i nie bita to bierz dla młodego
  15. > Czyli jazda 60 na pustej 3-pasmówce w "zabudowanym" oraz 200 obok szkoły to to samo > (nieprzestrzeganie przepisów)? Nie widzisz różnicy? Ryb tego nie widzi, bo myśli zero-jedynkowo.
  16. > I oczywiście potrafisz wskazać sytuację, w której zignorowanie ograniczenia prędkości jest pożądane > i służy podniesieniu bezpieczeństwa w ruchu drogowym... > Zdejmij mi więc klapki z oczu. I przy okazji wszystkim pozostałym kierowcom, którzy bez sensu > kompletnie stosują się do ograniczeń prędkości. Nie zamierzam Ci niczego tłumaczyć, bo nic nie zrozumiesz. Po prostuprostu Ty słuchasz się każdego znaku i pewnie nigdy umyślnie nawet linii ciągłej nie przetniesz (a nawet jak to i tak nam się tu nie przyznasz) i nawet w nocy zatrzymujesz się na każdej warunkowejwarunkowej strzałce itd. Ja natomiast tego nie robię o ile nie zagraża to BRD. Z drugiej strony ... Twoje ciągłe obserwowanie znaków, linii, odwołań itp pewnie odciąga uwagę a tymsamym tworzy zagrożenie
  17. Ryb, z całym do Ciebie szacunkiem, ale szczerze bałbym się Ciebie spotkać na drodze. Czytając Twoje posty wnioskuję z nich, że absolutnie NIE MYŚLISZ za kierownicą. Wsiadasz do auta, wyłaczasz swój mózg i bezgranicznie wierzysz w każdy znak drogowy. Nie analizujesz aktualnej sytuacji na drodze tylko masz klapki na oczach w postaci znaków. Pamiętaj, że nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu, a prowadzenie auta wymaga nie tylko umiejętności, ale również inteligencji. Nie twierdzę, że jej nie posiadasz, twierdzę natomiast, że z niej w aucie nie korzystasz. Dlatego nie chciałbym Cię spotkać na drodze.
  18. > Może lepiej zamiast używanego gniota bezpieczniej będzie kupić córce bilet miesięczny Hehe ... powiedział to ktoś kto jeździ Astrą G z nalotem 200kkm
  19. Mars_wrc odpowiedział bizz na temat - Motokącik
    > Śmiem twierdzić, że nie w sprzedaży (o czym już pisałem) i jeżeli twierdzisz inaczej, to prosiłem > o podanie skąd masz takie informacje. Liczę się z tym, że informacje z FSO (na tym opieram swą > wiedzę i długo miałem okazję korzystać z tzw. pierwszej ręki) są nieścisłe i zapewne masz coś > więcej na poparcie swej tezy poza stwierdzeniem, że coś takiego widziałeś > Strasznie kombinujesz - chętnie zobaczę Poloneza kupionego normalnie w 1994 roku, z fabrycznie > zamontowanym układem Lucas. Może być skan faktury - powinna być pozycja wyszczególniająca > dopłatę za tę opcję Ogólnie w 1994 / 1995 różne dziwne kundle wychodziły Ja mam '94, nie pamiętam tylko miesiąca, i mam stare hamulce, nową deskę i szeroki rozstaw. A silnik to GLE.
  20. > Z wielu dyskusji na tym forum można by wysnuć wnioski, że aniołków tu nie brakuje. Jak widać na > filmie, procentowo jest ich tu duuużo więcej niż w rzeczywistości. > Przełamałem się i pojechałem zgodnie z przepisami - podziwiajcie i odpowiedzcie sobie na pytanie, > czy tak jeździcie na codzień. Zaraz się posypią posty aniołków, którzy jeżdżą zawsze zgodnie z przepisami. Ja jeżdżę tak żeby mi było wygodnie. Wszelkie zakazy traktuję tylko jako zasugerowanie mi, że tak nie wolno. A jak uznam, że nie stworzę zagrożenia to ich nie przestrzegam. I mam świadomość, że mogę dostać mandat.
  21. > Generalnie nie wiem jak to jest ale wyjeżdżając jeszcze w poprzedniej firmie na delegacje > zauważyłem pewną prawidłowość. Pizza kosztuje tam około 12e. Czyli tyle co u nas w > pprzeliczeniu. Ale kucharz i kierowca zarabiają po niemiecku. Mimo wszystko opłaca się > prowadzić pizzerię, płacić pensję i wynajmować lokal. A przeciętny Niemiec może sobie zjeść > pizzę za maks dwie godzinówki a nie za 4. Podatki? No trochę naciągane ... 12E = 50zł. A duża pizza w DaGrasso kosztuje 25zł. 2 krotna różnica w cenie ...
  22. > Avantime Jaki sens ma proponowanie autka, którego autor wątku nie chciałby nawet za darmo, a tak stwierdził kilka postów wyżej?
  23. Czynisz błędne założenie, że stare = zgnite. Oczywiste jest, że nawet największe auto jak jest zgnite to jest to złom. NIE zgnite E36 jest znacznie bardziej bezpieczne od NIE zgnitego Clio I o to mi chodzi. A, że NIE zgnite ciężko ... trzeba poszukać Wolałbyś czołówkę w ZADBANYM E36 czy w kilkuletnim pięknym SC? Bo ja w E36.
  24. > Czy da sie odliczyc Vat od ubezpieczenia AC i OC??? > jesli tak to 100% czy 50 %? > Ile vatu mozna odliczyc od instalacaji LPG i od CB RADIA? Zależy jakim autem odliczasz Jak masz VAT-x w dowodzie rej. (np.: VAT-1) to tak: od OC/AC z tego co ja wiem to chyba nie odliczasz VAT'u, a tylko 19% kwoty zapłaconej odliczasz od dochodowego. Ale tu pewny nie jestem. od LPG i CB walisz 100% VAT'u bez zająknięcia. Ale jak masz tylko osobówkę wrzuconą w firmę to też zależy jaki stopień użytkowania firmowego zadeklarowałeś. 50% czy 100% (100% to trochę ryzykowne ) OC/AC to jak tak wyżej, chyba VAT'u nie odliczysz. A CB i LPG to analogicznie ... jeżeli używasz osobówki w 100% w firmie to odliczasz 100%, a jak 50% to 50%.
  25. > Koliduje mi to trochę kolego z filozofią, którą uskuteczniasz w innych wątkach przykład: > Quote: > Przecież to ma prawie 250kkm nalotu ... > Chcesz kupic samochod czy złom? > Dla mnie przebieg to podstawa. To auto będzie zużyte. To nie E32, że jest jak wino. Zejdz z > rocznika i kup coś co jest samochodem. > Zaprzeczasz sam sobie. Chyba, że jesteś z tych co wierzą, że to BMW ma 22 tys przebiegu Dwie rzeczy. W jednym wątku budżet jest 15-16kzł. A tu 6kzł. Za 15-16kzł można kupić coś co jest samochodem i nie jest taczką na kółkach. Plastikowy Peżot z dieslem i nalotem w ogłoszeniu 250kkm nie jest samochodem tylko czterokołowym czymś co zaraz się zacznie tak sypać, że wyląduje na złomie. Plus tego taki, że nie jest rozmiarów koszyka na zakupy i jest jako tako (pomijam "cztery ćwiartki w cenie jednego auta") bezpieczny. Chyba, że ktoś kupuje auto na 5-10kkm. Wtedy jest szansa, że uda się tym pojeździć. A tu mamy budżet 6kzł i auto dla kobiety do miasta. Dlatego nie polecę E32, tylko mniejszego brata E36. Które jak zadbane jest bardziej odporne na przebieg jak nowe plastiki z nowoczesnymi dieslami. Poza tym w tym wątku głównym moim celem było przekazanie, ze im większe auto tym bezpieczniejsze (nie mówię o zgnilcach) Dlatego nie widzę, żebym zam sobie przeczył. Zamiast zajechanego Puga w cenie 15kkzł z nalotem ćwierć bańki proponuję - coś starszego i z mniejszym nalotem. Zamiast pudła za 5-6kzł proponuję po prostu coś większego. Nawet kosztem nalotu. Tu budżet po prostu ogranicza. Zresztą, ta BMKa z 220kkm (taka z 22kkm kosztowała troszkę więcej) będzie bardziej niezawodna niż plastik i 220kkm. Po prostu auto musi być duże. Śmiałem się kiedyś, że szef mojej żony wywalił w pytę kasy i zamiast SC/Panda kupił dla pracowników (koordynatorzy regionalni, firma od badań rynku) nowe Astry III kombi. Trafiło się bum i gdyby to było SC/Panda to nie miałbym żony

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.