Zawartość dodana przez AkuQ
-
Czym wypolerować reflektory?
> Plastikowe, konkretnie w BMW E60. Polecicie jakieś konkretne środki, które można kupić wysyłkowo? Kup pastę Farecla-zbiera ładnie, tylko najlepiej polerować jakąś polerką bo ręcznie to zaorać się idzie.
-
Amortyzator - zagadka
> No to dziwne... > IMHO nie ma szans, zeby tak sie pogielo bez przylozenia sily z zewnatrz Wg mnie po poprzednim dzwonku z kwietnia wahacz był delikatnie krzywy i ciągnął amor, nic się nie działo z dnia na dzień bo sytuacja się pogarszała powoli, aż w końcu zrobiła się ska z tłoczyska amorka i wtedy dopiero zaczęło być to odczuwalne, wcześniej pracowało "prawie" poprawnie, tzn gorzej, ale nie dla oka/ucha kierownika.
-
Sprzedaż pojazdu na odległość
> A jak by tak na hol go wziąć...? Zawsze to będzie szybciej (tak, tak, wiem, nieprzepisowo i > niebezpiecznie ), niż skuterkiem o własnych siłach Automatów się nie holuje
-
AUDI A4 2.0 TDI do foto oglądaczy
> ogólnie AUDI robią (chyba) solidne.. - taki przebieg a środek jak nowy... Tapicerki mają bdb, wycierają się przełączniki świateł, opuszczanie szyb etc, po prostu biały plastik jest lakierowany, a nie odlew z czarnego jak w starszych egz.
-
AUDI A4 2.0 TDI do foto oglądaczy
Poprawki były w 2009r, do tego czasu to samochody z tymi silnikami to loteria. Na pompowtryski była akcja serwisowa, na głowice już chyba nie. Generalnie jak trafisz...
-
Sprzedaż pojazdu na odległość
> Sprzedaję pojazd, jednoślad. Kupujący jest z innego miasta i chce zakupić na odległość. Jako "handlarzyna" ja bym na taki układ nie poszedł. Chce niech wpłaca 100% kasy, na umowie wpisana godzina sprzedaży (odbioru przez transport), koleś z transportu żeby miał upoważnienie do zakupu tego pojazdu od zainteresowanego-wtedy może bym sprzedał.
-
Kupno auta z komisu - wada ukryta
> Trafiłęś na jakiegoś wieśniaka czy co ? Nie sądzę, bo pierwsze wezwanie wysłałem sam, przyszła od razu odpowiedź z kancelarii adwokackiej na zasadzie "jesteś handlarzyną to powinieneś się znać, mój klient jest czysty a Ty pewnie sam samochód popsułeś" oczywiście niedosłownie tylko ubrane w paragrafy. > Gdzie w tych dwóch rozprawach byli biegli ? Nie znam szczegołów ale to co opisujesz wygląda na > totalną amatorszczyzne drugiej strony. Jeśli 2 kancelarie adwokackie nazwać amatorskimi to pewnie masz rację, jak wszyscy na AK > Gdyby gość miał kumatego adwokata to do dziś byś się z nim sądził albo sąd oddaliłby już pozew. > Znam kilka takich przypadków z komisów, czasami ich wina wydawała sie oczywista. Miał kancelarię adwokacką, tak jak napisałem powyżej. Sprawa prościutka nie była, choć wyglądała na taką, pierwsza rozprawa miała trwać niespełna godzinę (na tyle została zaplanowana) a trwała ponad 3 godz (ludziska się wkurzali co czekali na swoje). Uzasadnienie pisemne wyroku mam na 9 czy 11 stron A4. Reasumując po 1 rozprawie mój adwokat ocenił 50/50, z tym że na moją korzyść była dokumentacja i 2-3 razy przez odpowiednio prowadzone zdania pozwany zabrnął w kozi róg. Generalnie dobrze, że tak wyszło, bo po prostu prawda została uznana przez sąd, więc tak jak być powinno, bez względu czy się jest prowadzącym działalność czy prywaciarzem.
-
Kupno auta z komisu - wada ukryta
> Najpierw zagadaj z nimi, tylko normalnie, a nie z awanturą i przygotowanym pismem > Zawsze można się dogadać na np. połowę kosztów - znam paru takich handlarzy co bez problemu > zwracali, ale jeżeli klient się będzie rzucał to po prostu go wygonią a sprawy w sądzie może > sobie zakładać jak chce latami czekać na pareset zł Dlaczego latami?2 sprawy maksymalnie, czyli najdłużej 1,5 roku. Mam akurat na świeżo, bo zakończyłem boksowanie z takim cwaniakiem (notabene prywaciarzem, co ożenił auto z wadą ukrytą), co to przestał odbierać telefony i odpisywać na maile i myślał, że sprawa załatwiona. Ja samochód naprawiłem, wziąłem fakturki, autko sprzedałem (naprawa kosztowała połowę wartości samochodu, a wartość nieduża bo 7 tys, ale nie miałem sumienia wcisnąć komuś z taką usterką), założyłem kolesiowi sprawę, 1 rozprawa, przegrał, złożył apelację, 3 tyg temu sąd ją oddalił, w poniedziałek listonosz przyniósł pieniądze do mnie. trwało to od kwietnia 2013 do lipca 2014. Przeszło mi przez głowę by darować gościowi, ale stwierdziłem, że przeciągnę go przez sąd nawet jak miałbym przegrać, po to, by następnym razem się zastanowił czy mu się "opłaci".
-
[KzAK] Audi A4 czy Audi A6 - 2004 rok
> zazdraszczam, fajne auto, ale dziwne, że 10 lat i ktoś takim silnikiem tylko tyle przejchał... No popatrz...a allegrowe starsze i mają mniejsze "przebiegi" Nie ma w tym nic dziwnego, zapłacił więcej niż średnia allegrowa, bo ma niższy przebieg, tak to wygląda w rzeczywistości. Od niemca też można zakupić audi jeszcze starsze samochody w dieslu z przebiegami poniżej 200tys, ale są odpowiednio droższe o 500 czy 1000eur i dlatego takie auta trafiają do PL tylko z prywatnego importu, bo handlarze biorą te najtańsze, cofają i wystawiają igły. Czarów tu nie ma, niższy przebieg=wyższa kasa i to jest zupełnie normalne.
-
Kupno auta z komisu - wada ukryta
Poczytaj wątek kolegi Alastair sprzed 2-3 tyg, masz tam wskazówki jak należy postąpić.
-
Olej w przewodach intercoolera, odma czy turbo?
Vadero wiele już napisał, zazwyczaj w tedeikach poci się mocno z odmy i EGRa. Trzeba założyć oil catch tank, koszt 100zł i samodzielny montaż i problem ustąpi. Ten olej to rozdmuchiwane opary olejowe po przewodach.
-
pomiar alkomatem podczas kontroli
Pierwszy pomiar na tym co mają to chyba żaden zobowiązujący, bo to nie są alkomaty dowodowe z wydrukiem, więc dopiero na tym z komisariatu można się opierać w sądzie. Inna sprawa, że jeśli na komisariatowym pokazało 0,00 to Policja chyba tylko wstydu chce się najeść, że nie zna przepisów.
-
Dla oglądaczy zdjęciowych...
O ASO nikt nie wspomina, więc pewnie przebieg do uzgodnienia. Można sprawdzić za +-50zł historię z ASO. Co do silnika to niestety jest to TEN sławetny silnik, który przyniósł taką sławę volkswagenowi...Poprawiono go dopiero w 2009 roku.
-
24 tyś w gotówce jakie auto?
> mnie się podoba bo jest bardzo dokładnie wyplakowany = widać kunszt > poza tym to przykładowy samochód a nie gotowe ogłoszenie dla autora wątku To podaj przykład za samochód a nie coś co go przypomina...Najtańszy egzemplarz z tego rocznika w zachodnich serwisach to koszt 5900eur co daje po opłatach i skromnym zarobku 1000zł, a za tysiaka handlarze nie jeżdżą po samochody daje 28,5 tys a więc gdzieś brakuje 5 tys, nie zastanawiałeś się przypadkiem nad tym? Czy jesteś z tych co kupują cenę a nie samochód i liczą, że handlarz im dorzuci pięć tysi bo ma dobre serce? Wiem, że to jest przykład, ale nieco nietrafiony, bo w tej kasie i z takich roczników można o crossie zapomnieć.
-
24 tyś w gotówce jakie auto?
> Nabywca ma 50 lat i troszkę, gdzie tu osoba starsza? Pisałem pod tym kątem, że to nie jest już 20 latek, więc jeśli nie zrozumiałeś, to się nie czepiaj jak teściowa... 50 lat to nie jest już wiek, że nie robi problemu wsiadanie i wysiadanie z samochodów niskich, gdzie fotel jest nisko osadzony, i może nie jest to jeszcze problematyczne, to za 5-6 lat będzie, a jak widać człowiek chce samochód "na dożywocie". Zupełnie inaczej wsiada się do xary picasso, a zupełnie inaczej do forda probe i kilkukrotne wsiadanie/wysiadanie w ciągu dnia jest po prostu dużo bardziej komfortowe dla dużo młodszych osób.
-
24 tyś w gotówce jakie auto?
Spójrzcie na Nissana Note, osoba starsza, więc doceni proste wsiadanie, bez zapadania się w fotel, dobrą widoczność w dość dużych jak na klasę auta lustrach, proste parkowanie bo ścięty tył, odsuwaną kanapę tył jeśli chcesz miejsce z tyłu na kanapie lub więcej miejsca w bagażniku itd itd. Szukajcie z silnikiem 1.4 16V benzyna, stary, porządny,japoński silnik bez udziwnień. Za 24 k kupicie zadbany egzemplarz z okolic 2009r, będzie miał wszystko czego taka osoba potrzebuje, bez potrzeby pchania się w kredyt. Samochód nie jest wymagający jeśli chodzi o naprawy i serwisy, prosty konstrukcyjnie, a części tanie.
-
Wyjazd na Węgry nieprzerejestrowanym samochodem-pytania
Dzięki wielkie koledzy Tak właśnie myślałem, że to wymysł jakiś, bo o ile w przypadku leasingowanego jeszcze można zrozumieć, to w takim przypadku samochód przecież jest moją własnością.
-
Wyjazd na Węgry nieprzerejestrowanym samochodem-pytania
Tak jak w temacie, wybieram się na Węgry na parę dni, ale samochód niezarejestrowany na mnie, bo w PL nie mam takiego obowiązku jako pośrednik. Dysponuję umową KS+dokumenty DR i ubezpieczenie na poprzedniego właściciela, w sieci można wyczytać, że potrzebują upoważnienia z PZM po węgiersku-prawda to, czy kolejna instytucja wyciągająca kasę? Bo teraz wg tego co piszą na PZM powinienem mieć upoważnienie od gościa co jest w dowodzie rej, że mi użycza samochodu, ale przecież to byłoby kłamstwo, bo on już nie jest właścicielem tego samochodu Więc jak to jest? Przerabialiście temat na Słowacji i Węgrzech? To samo dotyczy aut firmowych, leasingowanych etc, z tym, że w takim przypadku jeszcze można to zrozumieć, natomiast w moim przypadku byłoby to wierutną bzdurą, bo właścicielem jestem ja.
-
Autko z niemiec
> Iiiii co to wnosi do w/w tematu odnośnie przeglądu po dacie która jest wybita na tablicy?? To, że jak widać mamy różne rodzaje zagranicznych tablic, z żółtym paskiem, czerwonym, oryginalne niemieckie i niemieckie z allegro... > Skończyły się Panu argumenty w tamtym temacie to wywija Pan teraz kota ogonem?! Temat jest jak najbardziej powiązany, proszę o wytłumaczenie, czy na tablicach tych z obrazka da się zrobić badanie techniczne czy nie? W 2 przypadkach: 1. Wg "Pana" 2. Wg polskiego prawa > I kto tu ma głupie zaczepki?? Nic dziwnego, że inni użytkownicy dodają Pana do ignorowanych, wcale > im się nie dziwie. Jeśli tylko kogoś naga prawda że pisze bzdury nie mające umiejscowienia w polskim prawie boli na tyle, by nie móc tego czytać, to mogą mnie ignorować z tego powodu, nie mam nic przeciwko
-
Autko z niemiec
> Tak jest, ja o gruszce Pan o pietruszce. > I komu się skończyły argumenty? Swoje podałem, łącznie z linkiem do rozporządzenia, które to reguluje, natomiast "Pan" poza paroma niezbyt błyskotliwymi tekstami pochwalił się swoim doświadczeniem i wziął za pewnik, że tak i poproszony o podstawę prawną sprytnie zaczął się wykręcać sprowadzając rozmowę na takie a nie inne tory. > ps: chyba Pan nie widział w życiu wyklejanek No tak, bo to wielka różnica zrobione z kartonu a kupione na allegro Żeby nie było, że coś sobie ubzdurałem, to chodzi np o taki jeden z wielu wstawianych na giełdę AK... Inna sprawa, że recykling wg prawa również powinien "Pan" robić jako wprowadzający na teren RP, a nie wciskać ludziom go w koszty rejestracji, bo w żadnym WK w PL koszt rej nie wynosi 750zł. Też "Pan" chce podyskutować, że jak "Pan" tak robi to jest to legalne?
-
Autko z niemiec
> Zluzuj poślad bo tłumaczyć Panu i tak więcej nic nie zamierzam. > Tak będę dalej pisał na Pan, a jak się nie podoba to trudno, > no chyba, że poda Pan podstawę prawną, że tak nie mogę?? Na takie teksty jest odpowiedni pkt w regulaminie, więc zachowaj je sobie dla swoich kolegów. Merytoryki w Twoich wypowiedziach zero, a uszczypliwosci wiele, wszystko dlatego, ze swego czasu zwróciłem Ci uwagę byś nie ładował w balona userów z kącika wciskając na giełdzie AK samochody na wyklejankach...
-
Autko z niemiec
> Porażki?! O czym ty człowieku piszesz!! Idź na piwo i wyluzuj bo adrenalina Ci za bardzo buzuje. Mi buzuje? To ja piszę, że "zrobią, bo zrobiłem" i przyjmuję to jako pewnik, że tak stanowi prawo, a poproszony o podstawę prawną odbijam piłeczkę?To ja na forum piszę do userów "per Pan"?To ja uważam, że tablica z wybitą datą ważności jest ważna dalej po tym terminie?To ja ignoruję kogokolwiek, bo zabrakło argumentów? Więc jeśli ktoś powinien gumeczkę zluzować to Ty z Lukim i możecie iść na piwko, gdzie razem potworzycie "nowe prawo", bo to które obowiązuje jest zgoła inne niż Wam się wydaje, co jak widać spotkało się z wielkim oburzeniem
-
Autko z niemiec
> o widzisz muszę poszukać Az tak kiepsko znosisz porazki jak Luki?
-
Autko z niemiec
> Byłem, dokładnie 3 tygodnie temu i wszystko potoczyło się tak jak wyżej opisałem. Ale rozumiesz, ze jednostkowy przypadek nie robi reguly, a tym bardziej nie tworzy prawa?Ja pisze jak wyglda prawo i co grozi diagnoscie za jego zlamanie, a to ze niektorzy naciagaja to prawo to przeciez codziennosc w kazdej dziedzinie zycia.
-
Autko z niemiec
Quote: Trudno to nawet nazwać "wiedzą" bo to co pisze jest zupełnie nielogiczne tak jak wyżej Zajedź samochodem na nieważnych (wg ciebie ważnych) żółtych blachach do dowolnego OSKP, gdzie nie masz znajomego i zobaczysz prawdę objawioną w czystej postaci, do tego niekonieczne są moje wywody, wystarczy odrobina sprytu by zapoznać się z niektórymi aktami normatywnymi, które to regulują i nie trzeba ssać z palca historii "bo mi kolega powiedział"
