Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

zenek111

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez zenek111

  1. zenek111 odpowiedział Camel na temat - Motokącik
    A nie no to jeśli o spalanie chodzi to ok. Odpowiadałem odnośnie argumentu z automatami. W spalaniu to konkurentem stanie sie zaraz MG3. A i20 to tylko jako zgazowany 1.2 bedzie tak tanio jeździć, ale wtedy bez automatu, za to samochód tańszy i większy
  2. zenek111 odpowiedział Camel na temat - Motokącik
    i20 wciaz jest 1.2, ale w manualu,dopiero 1.0 moze miec automat No, ale przeciez konkurencja też ma automaty
  3. zenek111 odpowiedział Camel na temat - Motokącik
    i20, najtańsza wersja ma 4 cylindrowy silnik (posredni wtrysk, mozna zgazować) i niezłe wyposażenie, tylko dynamika jest problemem
  4. Mam w domu merivę B 7 lat od nowości, 1.4T w gazie. Faktycznie pojawił się problem z jednym zamkiem i trzeba go było na gwarancji wymienic. Poza tym bez jakiejkolwiek usterki przy najechanych 100tys km.
  5. O tym jakim wodór jest zagrozeniem niech świadczy fakt ze bedąc najlepszym najwydajniejszym paliwem (czyli idealnym do rakiet kosmicznych) praktycznie wszyscy odeszli od jego stosowania. Wodór daje najlepszy impuls właściwy, ale sprawia tyle kłopotów ze lepiej go nie tykać. Planowana gospodarka wodorowa to będzie seria katastrof jak już infrastruktura sie zacznie starzeć i będą ją uszczelniać zenek z ryśkiem, sznurkiem i taśmą samoprzylepną Do gazu dodaje się coś co ostrzega zapachem, do wodoru się tak nie da, niewielkie nieszczelnosci są nie do wykrycia, a potrafią spowodować zniszczenia większe niż bomby (wodór jest znacznie bardziej energetyczny niż trotyl) To co na filmie ponizej to jest pewnie jakaś setna część grama:
  6. Nowa Dacia Duster 1.0 LPG z sensownym wyposażeniem to 90 koła: https://cdn.group.renault.com/dac/pl/pdf/cenniki/duster-price.pdf.asset.pdf/df09c1b073.pdf
  7. Dałem tylko przykład dokładnego pomiaru To ze ktoś coś robi od dawna to nie znaczy ze ma to sens. Mierzenie kilometrami zużycia oleju jest tak samo dokładne jak mierzenie czasu ilością ptaków przelatujących nad głową. Jeśli pomiar "kilometrowy" jest wystarczający to tylko oznacza ze te granice przeglądów typu 15tys kilometrów są mało ważne i maja ogromny "zapas", tak jak ogromny zapas nosności ma np. winda oficjalnie zdolna do wożenia 500kg wytrzyma wielokrotnie więcej. p.s. Taki przykład mi do głowy teraz wpadł, niech jakiś bezdomny w USA mieszka w samochodzie i zimą cały czas odpalony silnik zeby nie zamarznąć, trzy miesiace silnik chodzi bez przerwy, wiec robi ogromny "przebieg", no ale kilometrów nie przejechał żadnych, wiec nie kwalifikuje się na wymianę oleju! 😄 Nowiutki olej, zero zużycia, bo zero kilometrów od ostatniej wymiany.
  8. Mam 7 letnią Merive, jest 11% bo zostało 40 dni do następnej wymiany oleju. Tak się składa ze 40 dni to 11% z 365 dni
  9. Przecież to jest najczesciej liczone własnie przez przejechane kilometry, lub przez czas. Czyli nic nowego
  10. Jakie? Moze sie nie orientuję ale nie słyszałem by jakiś samochód wzywał do serwisu po powiedzmy 10 miesiacach zamiast 12 bo olej sie szybciej zużył. Dalej koncerny razem z niby super madrymi mechanikami - youtuberami mierzą zużycie oleju kilometrami, choć kilometrami to moża zmierzyć zużycie opon. Zużycie oleju lepiej zmierzy czas pracy silnika, a jeszcze lepiej mierzyć wykonanymi obrotami. Czyli prawidłowo powinno być tak ze: wymiana ma być po roku albo np. po 2 miliardach obrotów nakręconych przez silnik. Nabite kilometry to zart, bo nic tak naprawdę nie mówią, a w zwiazku z tym te wszelkie zalecenia mówiace po ilu kilometrach wymieniac olej są niewiele warte p.s. Sorry, chyba sie powtarzam
  11. Wkleiłem i dopisałem "ciekawostka", a teraz rozmawiamy o tym na ile konieczna faktycznie jest ta wymiana oleju. Moim zdaniem sztywny interwał nie uwzględniający warunków w jakich pracuje samochód (czy jest ciśnięniety czy nie, czy jeździ w miescie czy 90km/h drogami krajowymi) dowodzi ze te limity km tak naprawdę nie maja nic wspólnego z realnymi potrzebami silników
  12. Jeden rok ok, każdy materiał organiczny się starzeje i traci właściwości, więc limit czasowy jest ważny, ale juz limit kilometrów jest bez sensu z powodów o których pisałem powyżej. Jeśli ktoś się uprze jeździć tylko na jedynce i w taki sposób zrobi 15tys km, to będzie równoznaczne z normalnie robionym przebiegiem pewnie na poziomie 100tys km. Prawidłowy interwał powinien wynikać z ilości obrotów które wykonał silnik i to pewnie jakiejś funkcji liczącej zużycie silnika bo jednak 5000tys obrotów przez godzinę zużywa silnik chyba bardziej niż 1000 obrotów przez 5 godzin. Kiedyś takie liczenie interwałów nie było możliwe, ale w dzisiejszych czasach, spokojnie dałoby się to ogarnąć, skoro jednak nikt tego nie robi to coś z tymi wymianami jest nie tak, bo myślę dałem przykłady na to ze jedne 15tys km moze miec zupełnie inny wpływ na silnik niz inne 15tys km, a skoro mozna na jedynce przejechać 15tys km i gwarancja dalej ok, interwał sie nie zmienia, a silnik ma przeżyć coś takiego, to by znaczyło ze tak samo można przejechać 100tys km na tym oleju przez rok z podobnym jego zużyciem - na logikę coś tu jakby nie gra
  13. Jest wiele silników które jeżdżą bez wymian oleju. Znajoma mojej żony lata temu jeździła ponad 3 lata bez takiej wymiany i przypadkowo ode mnie dowiedziała się ze coś takiego jest konieczne. Jak zapytałem o coroczny serwis to myślała ze chodzi o coroczne badanie techniczne, dalej pytam o serwis a ona ze do serwisu nie jeździ bo się nic nie psuje przecież. Jest jakiś procent nieświadomych użytkowników, na pewno są też tacy którzy świadomie tego nie robia, bo kasy brakło, albo nie robia tego "bo nie" mimo ze powinni. Tak jak ludzie piją i jada samochodem mimo ze nie powinni. Z tego powodu na pewno jakiś procent samochodów, jeździ bez wymian oleju i jak juz pisałem znam przypadek ponad 3 letniego braku wymiany w VW Polo IV 1.2 któremu nic się nie stało.
  14. Interwały wymian oleju określane kilometrami tak naprawde są bez sensu. Jeden jeździ ciagle po miescie na zmiane gazując i stojąc w korkach i wtedy silnik czesto na wysokich obrotach grzeje olej do wysokich temperatur i robi te 15tys km w ciągu powiedzmy 500 godzin. Drugi w tym czasie dojeżdża do pracy jeżdżąc spokojnie 90km/h i nigdy nie wkreca silnika na obroty, nie rozgrzewa oleju ponad 100C, do tego silnik na tych spokojnych obrotach pracuje jakieś 200 godzin. Zupełnie rózne warunki więc wymiana oleju po takim samym przebiegu jest bez sensu - to raz. A dwa, to poczytajcie co dawno temu mówił były dyrektor Castrola (na szczescie w necie nic nie ginie) http://porscheclub.pl/forum/byly-dyrektor-castrol-nowe-oleje-szkodza-t1733.html To oczywiscie tylko ciekawostka, ale ciekawie uargumentowana
  15. Nie no ale czemu nazywasz to wojną? Jak my mamy tańsze jabłka i sprzedajemy niemcom to jest wojna gospodarcza? To normalny kapitalizm w którym wykorzystujesz swoje przewagi. Wojna gospodarcza to jest nałożenie ceł, wiec jeśli UE nałoży cła na chińskie produkty to jest rodzaj wojny. Do tej pory rynek na którym nie ma ograniczęń i ceł zawsze nazywano "wolnym rynkiem" i bardzo chwalono jako najlepsze rozwiązanie. Nie tak jak lubie, tylko tak jak naprawde jest, teraz dokładam kolejne nazywanie jak jest - wojnę gospodarcza rozpoczyna ten kto nakłada cła, a nie ten co korzysta ze swoich przewag na wolnym rynku. Takie nazywanie rzeczy po imieniu nie przeszkadza w tym by sie bronić przez ewentualnymi przykrymi konsekwencjami. Natomiast czy czeka nas kryzys jak sie Europa nie obroni? Możliwe, ale auta koreańskie od dawna sa powszechne w Europie i to nie spowodowało kryzysu. Teraz fakt, chińczycy tańsi niz koreańczycy więc wieksze szanse na kłopoty, jednak zawsze można sie postarać by to u nas chińczycy produkowali samochody które ewentualnie wykończą europejskie koncerny. Wtedy niekoniecznie na tym stracimy a możemy zyskać kosztem np. Niemiec i Francji.
  16. Nasza dyskusja nie ma wpływu na to czy tak sie stanie czy nie. Mi chodzi tylko o to by nazywać rzeczy po imieniu, takie jak są realnie, więc realnie to Chiny nie stosują dumpingu a po prostu samochody jak wszystko inne są w stanie produkowac taniej i są w stanie podbijac dzieki temu rynki. Zeby to zablokowac konieczne są cła, tylko znow nazywajac sprawy po imieniu to będzie dowód ze UE nie zalezy na zadnej ekologii jak to deklaruje a po prostu na kasie i gospodarce, bo dla ekologii duzo lepiej jak wiecej ludzi bedzie stac na tanie auta z chin, źle dla ekologii jak auta będą dalej drogie. Niech wiec UE nie pitoli o ekologii i dumpingu tylko tłumaczy ze powstało ryzyko dla europejskich koncernów samochodów i jak miliarderzy zachodni schudną to i na was szaraczkach moze sie odbić - i to jest prawda, a nie "ekologia" i "dumping"
  17. zenek111 odpowiedział kravitz na temat - Motokącik
    Porównanie spalanie ma sens tylko i wyłącznie w trasie gdy oba samochody jadą równocześnie - nawet wtedy na wynik wpływa rodzaj opon i ich stan, ale to błąd minimalny w porównaniu z tym jakie różnice powoduje przy jeździe w miescie styl jazdy, albo choćby to na jaki ruch sie trafi czy jak czesto bedą nas zatrzymywac czerwone i w którym momencie. Natomiast w trasie, wystarczy ze pierwszy samochód jadąc 120km/h ma wiatr od czoła o prędkości ledwie 10km/h, a ktoś później jedzie tym samym samochodem i ma lekki wiaterek w plecy 10km/h. Różnica w spalaniu w uproszczeniu taka jak między 110 a 130km/h czyli duża, a jeśli różnica w prędkości i kierunku wiatru większa to róznice potrafią być ogromne i później kłótnia na forach ze jedemu pali 6 a drugi mów "ni ch..a" bo mi taki sam pali 8 na tej trasie przy tej prędkosci p.s. jest taki "petrolhead number one" który testuje spalanie w miesiecie jeżdżąc eko, a ze potrafi to robić to on takie wyniki wykręca: https://docs.google.com/spreadsheets/d/1a_qdEd30xKbqY06lZB9BgBcQBVuBaaHHSyTinReivGE/edit#gid=0 Jak sie to porówna z przecietnymi wartosciami jakie wykręcają przecietni użytkownicy to jest ogromna róznica i to dowodzi jak takie porównania nie bardzo maja sens przez to ze kazdy jeździ inaczej
  18. Jeśli ktoś ma niskie koszty i dzieki temu daje rażąco niskie ceny to to nie jest dumping. To co piszesz jest absolutnie nie zgodne z definicja: "Dumping - polityka gospodarcza polegająca na sprzedaży swoich produktów za granicę po cenach niższych niż na rynku krajowym (dumping cenowy, price dumping) lub po cenach niższych od kosztów ich wytworzenia" Jak widac koszty są kluczowe, jeśli chińczyk zacznei produkowac samochody w kosztach 10tys za sztukę i sprzedawac w Polsce 20tys złotych za sztukę to nie będzie dumping tylko normalna dziąłalność, a to ze to "zaburzy normalne mechanizmy rynkowe w Polsce" to zupełnie inna kwestia nie majaca nic wspólnego z dumpingiem. Dumping będzie miał mieisce jesli te samochody sprzedawane za 20tys byłyby produkowane za 30 tysiecy.
  19. Jak masz niższe koszty to nie potrzebujesz dumpingu bo cena i tak jest niższa. Jak masz koszty porównywalne to chcąc wejść na rynek musisz stosować dumping. Naprawdę takie rzeczy trzeba tłumaczyć? Więc jak ktoś potrzebuje dumpingu to ewentulanie Europa bo ma koszty wyższe niz chińczycy.
  20. Dumping kurka: "Jak informuje agencja Reuters, chińskie marki mają tendencję do zawyżania w Europie cen swoich pojazdów. Nie chodzi jednak o kilkunastoprocentowe różnice. Ceny potrafią być nawet ponad dwukrotnie wyższe niż w Chinach. Świetnie widać to na przykładzie BYD i jego elektryka Atto 3. Gdy na rodzimym rynku kosztuje on ok. 18 tys. euro, w Niemczech model wyceniony jest na kwotę, uwaga... 38 tys. euro. Co najgorsze, jest to i tak cena niższa, niż w przypadku konkurencyjnych modeli europejskich producentów." https://moto.pl/MotoPL/7,179354,30946303,chinskie-elektryki-zaleja-europe-ich-ceny-sa-tak-zawyzone.html#do_w=399&do_v=1090&do_st=RS&do_sid=1716&do_a=1716&s=BoxOpAutoImg5&do_upid=1090_ti&do_utid=30946303&do_uvid=1715075867320
  21. No i pewnie ten znaczek ukradnie całe te 40% dla siebie
  22. "Współpraca pomiędzy Grupą Volkswagen i Xpeng już pierwsze owoce pracy. Jest to platforma dla samochodów elektrycznych, nazwana China Electrical Architecture (CEA). Dzięki niej firmy obniżą koszty o 40 procent w porównaniu do platformy MEB opracowanej w Niemczech." Volkswagen i XPENG zawarły umowę ramową dotyczącą współpracy w zakresie platform i oprogramowania, co stanowi kamień milowy w ich strategicznym partnerstwie. Rynkowi giganci opracowali nową płytę podłogową CEA, która pomoże zredukować koszt produkcji auta nawet o 40%. https://moto.pl/MotoPL/7,170318,30933557,auta-elektryczne-beda-tak-tanie-jak-spalinowe-nowe-modele-volkswagen.html#s=amtp_pnHP_related_relartlink Czyli jednak chińczycy potrafią produkować taniej a nie że dumping?
  23. Niedawno było chyba jeszcze taniej:
  24. To zawsze była ostatnia deska ratunku, ucieczka w żart ze niby wszystko ok i jasne od początku.
  25. A skąd mam wiedzieć czemu nie klęknął? Kilka razy pisałem ze wiem tylko ze paliwo (bardziej benzyna) z czasem sie starzeje, a nie wiem na ile to szkodzi. Natomiast Ty nie wiesz czy jak kiedyś kleknie to czy nie klęknąłby 100tys później gdyby nie "zestarzona" benzyna

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.