Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Oddając auto do warsztatu - zostawiacie też dowód?

Featured Replies

Napisano

Spotkałem się z różnego rodzaju sytuacjami.

W jednych warsztatach czy nawet ASO - życzą sobie, by dowód rejestracyjny na czas pobytu auta w warsztacie także tam pozostawał. Inni nie zabierają dowodu. icon_rolleyes.gif

Jakie macie doświadczenie?

Bo jak poczytałem kilka wątków o tym jak przychodzą co do niektórych zakładów typki z pod ciemnej gwiazdy 'pożyczać' klucze od naprawianych aut, to normalnie mam teraz fobię ... irked.gif

Napisano

Nie dawałem - zrobili kserokopię na wypadek kontaktów z busted.gif

Napisano

> Spotkałem się z różnego rodzaju sytuacjami.

> W jednych warsztatach czy nawet ASO - życzą sobie, by dowód

> rejestracyjny na czas pobytu auta w warsztacie także tam

> pozostawał. Inni nie zabierają dowodu.

> Jakie macie doświadczenie?

> Bo jak poczytałem kilka wątków o tym jak przychodzą co do niektórych

> zakładów typki z pod ciemnej gwiazdy 'pożyczać' klucze od

> naprawianych aut, to normalnie mam teraz fobię ...

ja nigdy tez nie zostawiam dowodu, jak chca niech zrobia kopie, ale dowodu w zyciu nie zostawie, dasz kluczyki i dowod i po samochodzie papa

Napisano
  • Autor

> a po co?

Akurat w zakładzie, który prowadzi człowiek, któremu mogę zaufać, tłumaczy on, że jak ktoś (choćby dla żartu) da cynk na policję, że magluje on kradzione auta - to mówi, że dla własnej dupokryjki, zawsze bierze od klienta oryginał dowodu i na czas naprawy przechowuje w sejfie.

Napisano

> Spotkałem się z różnego rodzaju sytuacjami.

> W jednych warsztatach czy nawet ASO - życzą sobie, by dowód

> rejestracyjny na czas pobytu auta w warsztacie także tam

> pozostawał. Inni nie zabierają dowodu.

> Jakie macie doświadczenie?

Kiedyś warsztaty miały obowiązek zatrzymywania dowodu i słusznie, bo jak na czyimś terenie stoi jakiś samochód, to bezpiecznie jest mieć na niego "papiery". Z moich obserwacji wynika, że duże "powazne" serwisy i wszelkie ASO dowód zatrzymuja, małe firemki i przydomowe warsztaciki nie zwracają na to uwagi.

Napisano

> Spotkałem się z różnego rodzaju sytuacjami.

> W jednych warsztatach czy nawet ASO - życzą sobie, by dowód

> rejestracyjny na czas pobytu auta w warsztacie także tam

> pozostawał. Inni nie zabierają dowodu.

> Jakie macie doświadczenie?

> Bo jak poczytałem kilka wątków o tym jak przychodzą co do niektórych

> zakładów typki z pod ciemnej gwiazdy 'pożyczać' klucze od

> naprawianych aut, to normalnie mam teraz fobię ...

Samochod naprawiam zawsze w prywtnym warsztacie i nie zostawiam dowodu.

Napisano
  • Autor

> ... Z moich obserwacji wynika, że duże "powazne" serwisy i wszelkie ASO dowód zatrzymuja, małe firemki i przydomowe warsztaciki nie zwracają na to uwagi.

Powiem właśnie, że też tak myślałem, że np. ASO zatrzymują dowód, ale akurat się osobiście przekonałem, że NIE ZAWSZE tak jest. W nowootwartym ASO Skody we Wrocławiu (na Horbaczewskiego - filia TMT Sp. z o.o.) - wzięli ode mnie dowód tylko do wprowadzenia danych do systemu - po czym zaraz zwrócili, następnym razem nawet nie musiałem go wyciągać.

Napisano

jak zostawialem auto u mechanika to zostawialem i dowod jesli chcial, ale czlowieka dobrze znam

jak oddawalem ostatnio auto do blacharza, to dowodu nie chcieli

Napisano

> Spotkałem się z różnego rodzaju sytuacjami.

> W jednych warsztatach czy nawet ASO - życzą sobie, by dowód

> rejestracyjny na czas pobytu auta w warsztacie także tam

> pozostawał. Inni nie zabierają dowodu.

> Jakie macie doświadczenie?

> Bo jak poczytałem kilka wątków o tym jak przychodzą co do niektórych

> zakładów typki z pod ciemnej gwiazdy 'pożyczać' klucze od

> naprawianych aut, to normalnie mam teraz fobię ...

Z moich obserwacji wynika ze duże warsztaty zatrzymują dowód a mniejsze mają to wszystko gdzieś.

Napisano

> Spotkałem się z różnego rodzaju sytuacjami.

> W jednych warsztatach czy nawet ASO - życzą sobie, by dowód

> rejestracyjny na czas pobytu auta w warsztacie także tam

> pozostawał. Inni nie zabierają dowodu.

> Jakie macie doświadczenie?

> Bo jak poczytałem kilka wątków o tym jak przychodzą co do niektórych

> zakładów typki z pod ciemnej gwiazdy 'pożyczać' klucze od

> naprawianych aut, to normalnie mam teraz fobię ...

u mnie w serwisie się od nikogo nie bierze dowodu...zostawiają jedynie kluczyki ok.gif

Napisano

> Powiem właśnie, że też tak myślałem, że np. ASO zatrzymują dowód, ale

> akurat się osobiście przekonałem, że NIE ZAWSZE tak jest. W

> nowootwartym ASO Skody we Wrocławiu (na Horbaczewskiego - filia

> TMT Sp. z o.o.) - wzięli ode mnie dowód tylko do wprowadzenia

> danych do systemu - po czym zaraz zwrócili, następnym razem

> nawet nie musiałem go wyciągać.

tak samo jest u mnie....dowód tylko po to, by wprowadzić do systemu waytogo.gif

Napisano

> Powiem właśnie, że też tak myślałem, że np. ASO zatrzymują dowód, ale

> akurat się osobiście przekonałem, że NIE ZAWSZE tak jest. W

> nowootwartym ASO Skody we Wrocławiu (na Horbaczewskiego - filia

> TMT Sp. z o.o.) - wzięli ode mnie dowód tylko do wprowadzenia

> danych do systemu - po czym zaraz zwrócili, następnym razem

> nawet nie musiałem go wyciągać.

W ASO Toyoty (w ciągu prawie 10 lat miałem do czynienia z dwoma serwisami) nigdy nie chcieli dowodu rejestracyjnego. Sporządzają natomiast (w dwóch egzemplarzach) podpisywany przez obydwie strony dokument będacy potwierdzeniem oddania przez klienta samochodu do obsługi. Jeśli ASO chce dowód rejestracyjny, to troche to wygladać może podejrzanie, zastanawiałoby mnie, dokąd oni chca tym samochodem jeździć? Pomijam przypadki pewnych napraw, po których wskazana jest jazda próbna ale klient może sobie zapewnić, aby ta jazda odbyła sie w jego obecności.

Notabene w jednym z ASO pod zleceniem znajdowała się klauzula, że klient zgadza sie na jazde próbną. Poniewaz zadałem sobie trud przeczytania dokumentu, który podpisuje, to uzupełniłem ja odręcznie o sformułowanie, że ewentualna jazda próbna tylko z moim udziałem, aczkolwiek w tym konkretnym przypadku jazda nie była konieczna.

Napisano

> Spotkałem się z różnego rodzaju sytuacjami...

W ASO przy okazji wymiany płynów itp ZAWSZE musiałem zostawiać papiery. W innej firmie przy naprawie blacharki nie chcieli papierów. W ASO auto przebywało najdłużej 5-6 godzin a u blacharza stało kilka dni. Dziwne zjawisko.

Napisano

> ja nigdy tez nie zostawiam dowodu, jak chca niech zrobia kopie, ale

> dowodu w zyciu nie zostawie, dasz kluczyki i dowod i po

> samochodzie papa

a pokwitowanie/dowód przyjęcia auta do serwisu? W ASO nie ma problemu, bardziej bym sie martwil u jakiegoś mechaniora

Napisano

>nigdy nie chcieli dowodu rejestracyjnego. Sporządzają

> natomiast (w dwóch egzemplarzach) podpisywany przez obydwie

> strony dokument będacy potwierdzeniem oddania przez klienta

> samochodu do obsługi.

Dokładnie tak. ASO bierze dowód za pierwszym razem i wprowadza do systemu samochód. I później już nie trzeba im go dawać bo mają dane w systemie. A poza tym tak jak mówisz masz dokument oddania samochodu do serwisu i się podpisujesz - są dwie kopie jedna dla ASO jedna dla klienta. I wszystko jest jasne nic więcej nie trzeba.

Nikt się ASO nie będzie czepiał - policja itd.

Inna sprawa jest u właśnie zwykłych mechaników - tam o niczym takim często nie ma mowy i tu może być problem (spradycznie co prawda ale zawsze) bo im po prostu zostawiamy auto od tak sobie.

Napisano

> ja mam tylko jednego mechanika i nigdy nie wołał dowodu rej.

No dokładnie o tym mówie, że tam bardzo często nie ma dokumentu, że mechanik ma auto od Ciebie wink.gif i tutaj można się doczepić (sporadyczne przypadki) Chyba, że wystawia papierek jak ASO wink.gif

Bo sam dowód - też niewiele zmienia zeby.GIF może był w kradzionym samochodzie zeby.GIFgrinser006.gif

A w ASO masz wszystko łącznie z podpisem, że oddałeś im auto w dniu tym i tym itd. smile.gif więc w ASO nie ma wcale problemu i dowodu brać nie muszą.

Napisano

> Spotkałem się z różnego rodzaju sytuacjami.

> W jednych warsztatach czy nawet ASO - życzą sobie, by dowód

> rejestracyjny na czas pobytu auta w warsztacie także tam

> pozostawał. Inni nie zabierają dowodu.

Ja na razie zostawiłem -i co z tego - mogą se poholować hahaha.gif

Napisano
  • Autor

> ... Pomijam przypadki pewnych

> napraw, po których wskazana jest jazda próbna ale klient może

> sobie zapewnić, aby ta jazda odbyła sie w jego obecności.

> Notabene w jednym z ASO pod zleceniem znajdowała się klauzula, że

> klient zgadza sie na jazde próbną. Poniewaz zadałem sobie trud

> przeczytania dokumentu, który podpisuje, to uzupełniłem ja

> odręcznie o sformułowanie, że ewentualna jazda próbna tylko z

> moim udziałem, aczkolwiek w tym konkretnym przypadku jazda nie

> była konieczna.

Hehehehe. To teraz mi sie przypomniało, że w tym ASO, w ktorym byłem, gdzie po wprowadzeniu danych z dowodu do systemu - opiekun serwisowy spytał się mnie czy zgadzam się na jazdę próbną po wykonaniu naprawy. Zgodziłem się. Aczkolwiek nie wiem jak oni to mogli robić, skoro dowód mi oddali ... rotfl.gif

Napisano

> Spotkałem się z różnego rodzaju sytuacjami.

> W jednych warsztatach czy nawet ASO - życzą sobie, by dowód

> rejestracyjny na czas pobytu auta w warsztacie także tam

> pozostawał. Inni nie zabierają dowodu.

> Jakie macie doświadczenie?

> Bo jak poczytałem kilka wątków o tym jak przychodzą co do niektórych

> zakładów typki z pod ciemnej gwiazdy 'pożyczać' klucze od

> naprawianych aut, to normalnie mam teraz fobię ...

Widzę jednego prywatnego mechanika z okna, jak zostawisz dowód, to będzie jeździł samochodem w sprawach prywatnych, właściciel nie zauważy różnicy w baku za te kilka przejeżdżonych kilometrów, a tłumaczy sie wyjazdem na diagnostykę komputerową rotfl.gifsciana.gif

Dlatego nawet w ASO nie zostawiam dowodu, mechanik może sobie spisać dane (skopiować) i zostawiam numer telefonu, nawet jeśli ktoś jak to opisane powyżej da nieuzasadniony cynk że to jakaś dziupla policial.gifbusted.gif to przecież nie od razu zamykają gościa, może zadzwonić po mnie abym przyjechał z oryginalnym dowodem. palacz.gif

Napisano

> Spotkałem się z różnego rodzaju sytuacjami. W jednych warsztatach czy nawet ASO - życzą sobie, by dowód

> rejestracyjny na czas pobytu auta w warsztacie także tam pozostawał. Inni nie zabierają dowodu.

Po co im dowód rejestracyjny? Jak chcą być kryci, to możemy sporządzić protokół przekazania do serwisu - i przyzwoite warsztaty tak robią.

Co innego jak potrzebują wykonać jazdy testowe - ale to temat na inną dyskusję.

Napisano

> Spotkałem się z różnego rodzaju sytuacjami.

> W jednych warsztatach czy nawet ASO - życzą sobie, by dowód

> rejestracyjny na czas pobytu auta w warsztacie także tam

> pozostawał. Inni nie zabierają dowodu.

> Jakie macie doświadczenie?

Tak, w zasadzie zawsze zostawiam DR. Nawet w firmach, które

dają zwrotnie potwierdzenie przyjęcia pojazdu (ASO, czy inne renomowane

serwisy) .

> Bo jak poczytałem kilka wątków o tym jak przychodzą co do niektórych

> zakładów typki z pod ciemnej gwiazdy 'pożyczać' klucze od

> naprawianych aut, to normalnie mam teraz fobię ...

Cóż, brak DR niczego nie zmienia.

Napisano

W zyciu!

Raz zostawilem w ASO 2 komplety pilotow, ale wyjscia nie mialem bo kodowac musieli.

Napisano

> A po co jeśli można wiedzieć?

By firma miała potwierdzenie, że nie kradziony? By mogli spokojnie pojechać

na jazdę testową? Zostawiam sam DR i tyle. Może mają takie przepisy?

Napisano

> By firma miała potwierdzenie, że nie kradziony? By mogli spokojnie

> pojechać

> na jazdę testową? Zostawiam sam DR i tyle. Może mają takie przepisy?

Moim autem, zresztą nie pierwszym, opiekuje się kumpel-mechanik i jemu zostawiam. Choćby po to, żeby mógł bez nerwów się przejechać, posłuchać swoim uchem czy nic nie stuka itd. W obcym warsztacie nigdy bym nie zostawił. Jeśli ktoś im zarzuci kradzież chętnie natychmiast podjadę z DR.

Napisano

> Moim autem, zresztą nie pierwszym, opiekuje się kumpel-mechanik i

> jemu zostawiam.

A ja zostawiam w serwisach, a nie u kumpli mechaników. Serwis to

również dla mnie zakład - niekoniecznie wielka firma typu ASO, czy

Shell AutoServ, czy coś tam.

Z tymi 'kumplami-mechanikami' mam coraz gorsze doświadczenia na

na przestrzeni lat - nie tylko w własnego doświadczenia. Wolę dobry

warsztat.

> Choćby po to, żeby mógł bez nerwów się

> przejechać, posłuchać swoim uchem czy nic nie stuka itd.

A jednak.

> W obcym warsztacie nigdy bym nie zostawił.

A jaka różnica? Jak obcy, to od razu złodzieje? Nie powiem, że

przed oddaniem nie słucham opinii innych - nie tylko bezpośrednich.

Choć z drugiej strony - opieram się na podstawie wrażeń bezpośrednich

- jeżeli mam jakieś wątpliwości, to zwyczajnie tam samochodu nie

zostawiam - najwyżej zrobią mi coś na miejscu.

> Jeśli ktoś im zarzuci kradzież chętnie natychmiast podjadę z DR.

Nie po to zostawiam samochód, bym miał się martwić taką nagłą potrzebą.

Samochód służy mi do jazdy, a nie do pilnowania. Może dlatego nie mam

z tym problemów?

Napisano

> A ja zostawiam w serwisach, a nie u kumpli mechaników. Serwis to

> również dla mnie zakład - niekoniecznie wielka firma typu ASO, czy

> Shell AutoServ, czy coś tam.

Źle mnie zrozumiałeś. Kolega ma warsztat samochodowy i tym się zajmuje zawodowo.

> Z tymi 'kumplami-mechanikami' mam coraz gorsze doświadczenia na

> na przestrzeni lat - nie tylko w własnego doświadczenia. Wolę dobry

> warsztat.

Jak wyżej. Póki co przez kilka lat się nie przejechałem a wręcz przeciwnie - wiem kto robi, wiem co wkłada do środka, mam przy okazji przejrzane całe auto i wiem, że nie wydyma mnie na kosztach ok.gif

> A jednak.

No pewnie. Wiem, kto wsiada za kółko i mam pewność, że nie będzie jeździł na zakupy za moją kasę.

> A jaka różnica? Jak obcy, to od razu złodzieje?

No to widocznie mam dużo mniej zaufania do obcych oslabiony.gif Podobnie jak nie zostawie pod obcą opieką dokumentów, kart płatniczych czy kluczy od domu tak nie zostawię DR.

> Nie powiem, że

> przed oddaniem nie słucham opinii innych - nie tylko bezpośrednich.

> Choć z drugiej strony - opieram się na podstawie wrażeń bezpośrednich

> - jeżeli mam jakieś wątpliwości, to zwyczajnie tam samochodu nie

> zostawiam - najwyżej zrobią mi coś na miejscu.

Nie twierdzę, że nie ma solidnych i uczciwych warsztatów. Ale mimo wszystko wolę oddać auto w pewne miejsce.

Przykład - kielecki serwis nissana. Wiem niestety co wyprawiają tamtejsi mechanicy i nigdy bym im DR nie oddał. Ba! Ja bym ich z oczu nie spuścił.

> Nie po to zostawiam samochód, bym miał się martwić taką nagłą

> potrzebą.

> Samochód służy mi do jazdy, a nie do pilnowania. Może dlatego nie mam

> z tym problemów?

Ale ja widzę to bardzo podobnie smile.gif Co nie znaczy, że ostrożność zupełnie wyłączam wink.gif

Napisano

> Źle mnie zrozumiałeś. Kolega ma warsztat samochodowy i tym się

> zajmuje zawodowo.

Czy ja wiem, czy źle? Nie piszę o naprawach w stodole, tylko

o ludziach, którzy się tym zawodowo zajmują.

> Jak wyżej. Póki co przez kilka lat się nie przejechałem a wręcz

> przeciwnie - wiem kto robi, wiem co wkłada do środka, mam przy

> okazji przejrzane całe auto i wiem, że nie wydyma mnie na

> kosztach

Tak robi każdy dobry warsztat, a ja nie mam potrzeby wiedzieć

kto robi i co wkłada - liczy się dla mnie efekt finalny. Mam gwarancję.

W tym producenta gratów. Zawsze mogę dostarczyć własne części

na naprawę - ustalam to telefonicznie.

> No pewnie. Wiem, kto wsiada za kółko i mam pewność, że nie będzie

> jeździł na zakupy za moją kasę.

Nie wiem, gdzie Wy te samochody wstawiacie, że w ogóle się takie

opinie pojawiają. Nigdy się z czyms takim nie spotkałem.

> No to widocznie mam dużo mniej zaufania do obcych Podobnie jak nie

> zostawie pod obcą opieką dokumentów, kart płatniczych czy kluczy

> od domu tak nie zostawię DR.

Cz Ty aby nie przesadzasz? Jaskie ryzyko niesie zostawienie DR

w zakładzie?

> Nie twierdzę, że nie ma solidnych i uczciwych warsztatów. Ale mimo

> wszystko wolę oddać auto w pewne miejsce.

Tego nikt nie neguje.

> Przykład - kielecki serwis nissana. Wiem niestety co wyprawiają

> tamtejsi mechanicy i nigdy bym im DR nie oddał. Ba! Ja bym ich z

> oczu nie spuścił.

To w jakim celu tam w ogóle jedziesz? Ja mam złe zdanie o kilku

serwisach (w tym ASO) Toyoty, VW, Peugeot oraz Renault.

Pozostawienie tam DR niczego nie zmienia.

> Ale ja widzę to bardzo podobnie Co nie znaczy, że ostrożność

> zupełnie wyłączam

Kto mówi/pisze i wyłączaniu ostrożności? Pozostawienie DR niczego

nie zmienia.

Napisano

> Czy ja wiem, czy źle? Nie piszę o naprawach w stodole, tylko

> o ludziach, którzy się tym zawodowo zajmują.

Czyli warsztat kumpla to taki sam zakład jak warsztat obcego mechanika smile.gif

> Tak robi każdy dobry warsztat, a ja nie mam potrzeby wiedzieć

> kto robi i co wkłada - liczy się dla mnie efekt finalny. Mam

> gwarancję.

> W tym producenta gratów. Zawsze mogę dostarczyć własne części

> na naprawę - ustalam to telefonicznie.

A ja lubię wiedzieć, że mi nie wyjmą moich gratów oslabiony.gif

> Nie wiem, gdzie Wy te samochody wstawiacie, że w ogóle się takie

> opinie pojawiają. Nigdy się z czyms takim nie spotkałem.

Vide wątek o serwisie Subaru sprzed kilku tygodni. Drugi przykład serwisu Fiata z moich okolic. Nie wierzę, że to wszystko naciągane urban legends.

> Cz Ty aby nie przesadzasz? Jaskie ryzyko niesie zostawienie DR

> w zakładzie?

Takie, że od momentu kiedy dam komuś DR z autem może zrobić wszystko, łącznie z wyjechaniem z granicę choćby na wycieczkę.

> To w jakim celu tam w ogóle jedziesz? Ja mam złe zdanie o kilku

> serwisach (w tym ASO) Toyoty, VW, Peugeot oraz Renault.

> Pozostawienie tam DR niczego nie zmienia.

Nie jeżdżę skromny.gif

> Kto mówi/pisze i wyłączaniu ostrożności? Pozostawienie DR niczego

> nie zmienia.

Wyżej napisałem, co zmienia wink.gif

Napisano

> Czyli warsztat kumpla to taki sam zakład jak warsztat obcego

> mechanika

W tym kontekście tak. Mam kolegów w różnych serwisach na dobrych

stanowiskach, mam i takich, którzy są właścicielami itd. Mam i takich,

którzy są dealerami - i to sporymi. Nie zawsze idzie to w parze z dobrym

serwisem samochodu. Dziwnym trafem najlepszy serwis mam w zakładach

większych, ze sporą klientelą. Nie powiem, że nie dotarłem tam na podstawie

opinii innych osób.

> A ja lubię wiedzieć, że mi nie wyjmą moich gratów

Jakoś się z tym nie spotkałem. Jestem wyjątkiem?

> Vide wątek o serwisie Subaru sprzed kilku tygodni. Drugi przykład

> serwisu Fiata z moich okolic. Nie wierzę, że to wszystko

> naciągane urban legends.

Wątku o Subaru nie pamiętam, a ten serwis Fiata? Cóż i takie

się zdarzają. Wiele złego słyszałem o pewnych ASO - znam nawet

takie z własnego doświadczenia.

> Takie, że od momentu kiedy dam komuś DR z autem może zrobić wszystko,

> łącznie z wyjechaniem z granicę choćby na wycieczkę.

A jak nie dasz, to nie pojedzie?

> Nie jeżdżę

Rozumiem, że nie posiadałeś żadnej z tych marek?

> Wyżej napisałem, co zmienia

Nic nie zmienia - jak będzie chciał to i bez DR pojedzie.

Napisano

> ja nigdy tez nie zostawiam dowodu, jak chca niech zrobia kopie, ale

> dowodu w zyciu nie zostawie, dasz kluczyki i dowod i po

> samochodzie papa

wpysk.gifbokser.giftuk.gifczerwona.gifuzbroj_zlo.gifmlot.gif033102bebe_1_prv.gif

i tu poczułem się urażony gdyż zawsze zabieram DOWóD REJESTRACYJNY lecz....uwaga (!) .... polisa OC zostaje u klienta by nie było podejrzeń o prywatne jazdy!!!

to po pierwsze, po drugie , oczywiście mam swoje auto (a teraz nawet DWA)

po trzecie ZAWSZE dziwiła mnie beztroska klientów przyjeżdżających do "mojej" mieszalni lakierów autami klientów hmm.gif

kiedyś byłem świadkiem wypadku :

mój kolega (lakiernik) jechał yarisem swojego klienta (odwiózł gośćia do domu jego autem i wracał zrobić naprawę sciana.gif)

i wtedy własnie (na moich oczach niemal uderzył go z boku stary kadett z pijanym kierowca w srodku....

kolega musiał od klienta odkupić samochód za róznicę w odszkodowaniu (różnica między zakupem nowego i wycena T.U.)

Napisano

> Akurat w zakładzie, który prowadzi człowiek, któremu mogę zaufać,

> tłumaczy on, że jak ktoś (choćby dla żartu) da cynk na policję,

> że magluje on kradzione auta - to mówi, że dla własnej

> dupokryjki, zawsze bierze od klienta oryginał dowodu i na czas

> naprawy przechowuje w sejfie.

claps.gif ma rację claps.gif ma cholerną rację

Napisano

> i tu poczułem się urażony gdyż zawsze zabieram DOWóD REJESTRACYJNY

> lecz....uwaga (!) .... polisa OC zostaje u klienta by nie

> było podejrzeń o prywatne jazdy!!!

To chyba oczywiste? Napisałem wcześniej, że tylko i wyłącznie DR. Resztę

wręcz oddają by nie było wątpliwości.

> po trzecie ZAWSZE dziwiła mnie beztroska klientów przyjeżdżających do "mojej" mieszalni lakierów autami

> klientów

Fakt. Mnie poproszono tylko o klapkę wlewu, by było szybciej smile.gif Zostawiłem im cały samochód smile.gif

Też nim nie pojechali smile.gif

Napisano

> Kiedyś warsztaty miały obowiązek zatrzymywania dowodu i słusznie, bo

> jak na czyimś terenie stoi jakiś samochód, to bezpiecznie jest

> mieć na niego "papiery". Z moich obserwacji wynika, że duże

> "powazne" serwisy i wszelkie ASO dowód zatrzymuja, małe firemki

> i przydomowe warsztaciki nie zwracają na to uwagi.

w dużych servisach (nie zawsze ASO > www.eha-pol.com.pl) wystawia się na poczet naprawy tak zwane zlecenie na którym są dane auta i dane klenta , a klient podpisuje ten dokument, i wtedzy dowód jest zwracany , bo klient jest "notowany" w kompie warsztatu zakrecony.gif

Napisano

> Spotkałem się z różnego rodzaju sytuacjami.

> W jednych warsztatach czy nawet ASO - życzą sobie, by dowód

> rejestracyjny na czas pobytu auta w warsztacie także tam

> pozostawał. Inni nie zabierają dowodu.

> Jakie macie doświadczenie?

> Bo jak poczytałem kilka wątków o tym jak przychodzą co do niektórych

> zakładów typki z pod ciemnej gwiazdy 'pożyczać' klucze od

> naprawianych aut, to normalnie mam teraz fobię ...

U mnie w pracy wszyscy zostawiaja a jak zdarzy się ktoś kto nie chce to jego sprawa - jazdy próbnej nie bedzie a ksero dowodu to przy busted.gif można se podetrzeć i szkoda czasu wtedy na urzeranie sie z nimi ( a kaska leci ) Oczywiście klijent podpisuje zlecenie naprawy waytogo.gif I jakoś sobie nie przypominam aby ktos kiedyś nie chciał zostawić hmm.gif

Napisano

> To chyba oczywiste? Napisałem wcześniej, że tylko i wyłącznie DR.

> Resztę

> wręcz oddają by nie było wątpliwości.

> Fakt. Mnie poproszono tylko o klapkę wlewu, by było szybciej

> Zostawiłem im cały samochód

> Też nim nie pojechali

claps.gif dobra firma

Napisano

> dobra firma

Takie mam wrażenie. Rodzina załatwiła żonkowy pojazd na kwietniku pod blokiem

- drobiazg, prawe przednie drzwi, próg i błotnik przedni. Załadowali kafelki + klej

i zjechali cofając w dziurę obok alejki smile.gif Płacz itd. W związku z kosztami chciałem

to zrobić z AC - podjechałem do 'znajomego' warsztatu - ci jak zaczęli opowiadać, to

zadzwoniłem do znajomego, gdzie warto na szybko to zrobić. Dał mi adres, pojechałem.

Podali racjonalną kwotę (bez AC i z AC - wybrałem wariant bez AC), samochód

oddałem - szybko i fachowo. Tak lubię. DR też im dałem, a co smile.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.