Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Sens posiadania gaśnicy 1 kg

Featured Replies

Napisano

Taką dyskusję dziś podjeliśmy z sąsiadami po tym, jak wczoraj na ulicy pod naszym blokiem spalił się samochód.

Nie widziałem całości zdarzenia, ale świadkowie mówili, że ogien pokzał się w komorze silnika. Kierowca zatrzymał się i gaśnicą próbwał uratować sytuację. Zatrzymało się również drugie auto, którego kierowca próbował pomóc. Niestety 2 gaśnice standardowe (1kg) nie pomogły. Po około 3-4 min przyjechały dwie jednostki straży pożarnej. Z samochodu zostały tylko część metalowe(spaliło się całe wnętrze). Moim zdaniem 1 kg gaśnica nie jest w stanie ugasić wiekszości pożarów na jakie jesteśmy narażeni w samochodzie. A jakie jest wasze zdanie? Może macie doświadczenie w gaszeniu gaśnicą samochodową ?

Siemion

Napisano

otworzył maskę? już przy wprowadzaniu obowiązku posiadania gaśnicy były nieliczne głosy fachowców w tej dziedzinie że to bez sensu, zostali jednak zakrzyczani. zaresztą chodziło tylko o to aby ktoś sprzedał dużą ilość gaśnic a nie o bezpieczeństwo no.gif

Napisano

Kiedyś to może i miało sens... Dawno dawno temu sam użyłem gaśnicy do gaszenia stacyjki w Poldolocie - jakieś zwarcie się zrobiło i zapaliły się kable. Natomiast przy ogniu pod maską najlepszym wyjściem jest spieprzać jak najdalej i wezwać straż - otwarcie maski może skutkować wybuchem (dopływ tlenu). Zwłaszcza jak się ma gaz (w końcu podciśnienie), w struclach z instalacją montowana u "pana Kazia". Kiedyś (ale to tez dawno temu, z 20 lat) widziałem pożar w maluchu - odpadła rurka i benzyna lała się na kolektor. Fajczyło się z 10 minut (na szczęście nikomu nie przyszło do głowy leźć tam z gaśnicą), potem był całkiem malowniczy wybuch (wiadomo gdzie maluch ma zbiornik)...

IMO - gaśnica, zwłaszcza 1l, w aucie nie ma żadnego sensu. Jest jeszcze absurdalny przepis o wożeniu gaśnicy "pod ręką" screwy.gif Niby gdzie? Standardowo teraz w większości aut gaśnica jest montowana w bagażniku - i słusznie, bo gaśnica "pod ręką" w razie wypadku staje się niezwykle groźnym pociskiem nono.gif

Napisano

> Taką dyskusję dziś podjeliśmy z sąsiadami po tym, jak wczoraj na

> ulicy pod naszym blokiem spalił się samochód.

Skoro gaśnica 1kg okazuje się za mała, może trzeba by rozważyć wprowadzenie obowiązku posiadania w samochodzie gaśnicy 5kg? cfaniaczek.gifbiglaugh.gif

Porozmawiam o tym ze swoją posłanką jak tylko się u mnie pokaże grinser006.gif

Napisano

> Skoro gaśnica 1kg okazuje się za mała, może trzeba by rozważyć

> wprowadzenie obowiązku posiadania w samochodzie gaśnicy 5kg?

> Porozmawiam o tym ze swoją posłanką jak tylko się u mnie pokaże

oczywiście pod warunkiem że będzie śniegowa waytogo.gif, żeby w sytuacji awaryjnej brawarek albo wódeczkę schłodzić piwo.gifpiwo.gifdrink.gifdrink.gif

a tak na serio nie ma to żadnego sensu - od pożarów jest straż

Napisano

> Skoro gaśnica 1kg okazuje się za mała, może trzeba by rozważyć

> wprowadzenie obowiązku posiadania w samochodzie gaśnicy 5kg?

> Porozmawiam o tym ze swoją posłanką jak tylko się u mnie pokaże

porusz również sprawę obowiązkowych zimówek zlosnik.gif

Napisano

> porusz również sprawę obowiązkowych zimówek

oraz obowiązkowych prezerwatyw

Napisano

takim kurdupelkiem to mozna niedopalki papierosow gasic.

jak facetowi zaczal palic sie duzy fiat z instalacja gazowa to zaczal latac jak wariat z mala gasnica i niestety nic ona nie dala.

bylem w pracy wtedy (jako kierowca autobusu) i dopiero moja duza proszkowa dala rade.

Napisano

Ma jak najbardziej sens. Tylko trzeba wiedzieć po pierwsze primo jak jej użyć a po drugie primo do czego. Jak się rzuca z małą gaśniczką na płonące pół auta to se można co najwyżej... rzęsy przypalić.

Napisano
  • Autor

> Ma jak najbardziej sens. Tylko trzeba wiedzieć po pierwsze primo jak

> jej użyć

Czy możesz rozwinąć myśl ?

a po drugie primo do czego

Do gaszenia pożaru mogącego wystąpić w samochodzie.

Jak się rzuca z małą

> gaśniczką na płonące pół auta to se można co najwyżej... rzęsy

> przypalić.

Tak jak napisalem, nie widziałem całego zajścia od początku, ale zaczeło się od małego ognia w komorze silnika, a skończyło się na wnętrzu i w rezultacie całym aucie. Nie było instalacji LPG opisany przypadek, to auto z silnikiem diesla.

Moim zdaniem z 1 kg gasincą nie mamy szans na uratowanie auta i obowiązek jej posiadania jest kolejnym bezsensownym przepisem

Siemion

Napisano

To moze obowiazkowy ustandaryzowany (pod wzgledem zasilania, czyli wymiennych "naboi" ze srodkiem) system gasniczy jak w rajdowkach? rotfl.gif

Napisano

> Taką dyskusję dziś podjeliśmy z sąsiadami po tym, jak wczoraj na

> ulicy pod naszym blokiem spalił się samochód.

> Nie widziałem całości zdarzenia, ale świadkowie mówili, że ogien

> pokzał się w komorze silnika. Kierowca zatrzymał się i gaśnicą

> próbwał uratować sytuację. Zatrzymało się również drugie auto,

> którego kierowca próbował pomóc. Niestety 2 gaśnice standardowe

> (1kg) nie pomogły. Po około 3-4 min przyjechały dwie jednostki

> straży pożarnej. Z samochodu zostały tylko część

> metalowe(spaliło się całe wnętrze). Moim zdaniem 1 kg gaśnica

> nie jest w stanie ugasić wiekszości pożarów na jakie jesteśmy

> narażeni w samochodzie. A jakie jest wasze zdanie? Może macie

> doświadczenie w gaszeniu gaśnicą samochodową ?

> Siemion

moje zdanie jest ... w załączniku

tyle zostało z auta crazy.gif

279844028-000_3237.jpg

miałem gaśnice 10 kg ... i nie dała rady + 20 wiader wody i udało sie uratować komore silnika

straż jechała 10 minut ... pod Lublin ...

dobrze że sie obudziłem ... bo spaliłoby sie więcej aut

post-30518-14352488480143_thumb.jpg

Napisano
  • Autor

> To moze obowiazkowy ustandaryzowany (pod wzgledem zasilania, czyli

> wymiennych "naboi" ze srodkiem) system gasniczy jak w

> rajdowkach?

Może bez popadania w skarajności, ale moim zdaniem np auta z LPG, które zarobkowo przewożą pasażerów powinny być wyposażone w coś wiecej niż 1 kg.

Uważam, że szanse w przypadku, który opisałe z 1 kg gasinicą były takie same jak bez gaśnicy. Być może 3-5 kg zdusiło by ten pierwszy ogień. Zastanawiam sie nad zakupem wiekszej gaśnicy.

Siemion

Napisano
  • Autor

> moje zdanie jest ... w załączniku

> tyle zostało z auta

> miałem gaśnice 10 kg ... i nie dała rady + 20 wiader wody i udało sie

> uratować komore silnika

> straż jechała 10 minut ... pod Lublin ...

> dobrze że sie obudziłem ... bo spaliłoby sie więcej aut

boje_sie.gifboje_sie.gif wiesz jak to sie stało? zwarcie, kolizja, podpalenie?

skoro piszesz, że 10 kg nie pomogło + woda, to generalnie nie ma chyba sposobu na uratowanie płonącego auta oslabiony.gif Zatem moja teza, że kilogram jest bez sensu została potwierdzona!?

Siemion

Napisano

> Może bez popadania w skarajności, ale moim zdaniem np auta z LPG,

> które zarobkowo przewożą pasażerów powinny być wyposażone w coś

> wiecej niż 1 kg.

a po co? ona ma gasić pasażerów? jak się coś kopci to kierowca mówi wyp.. tzn wysiadać i tyle.

Napisano

IMO gaśnica jest rzeczą przydatną.....

a opiszę to na dwóch rzeczywistych sytuacjach....

przykład 1.

..kilka ładnych lat temu gdu nie było takiego obowiązku aby gaśnicę mieć w aucie, ja miałem, w sumie nie wiem dlaczego tam się znalazła, ale była i to sprawna.....

..pewnego dnia jadąc po centrum miasta zauważyłem małe zamieszanie, stojący pojazd, kilka osób i dymek spod otwartej maski silnika.....

zatrzymałem się i chwilę popatrzyłem co się dzieje.....

niektórzy kierowcy też się zatrzymywali inni nie.....

większość nie miała nic.... lub gaśnice halonowe wielkości dezodorantu... (kiedyś takie były.....)

wysiadłem, zabrałem swoją z autka ......i kilka krótkich "sików" proszkiem.....ugasiło ogień w zarodku.....

potem obserwacja.... i powtórka......

auto się nie spaliło......

widziałem szczęście i radość w oczach właściciela......

przykład 2.

....miałem wypadek własnym autkiem.... frown.gif

chwilę po zderzeniu spod maski zaczął wydobywać się dymek......

pasażerowie szybko zostali ewakuowani z autka....

a ja gaśnicą zacząłem tłumić pożar w zarodku......

...w tym czasie podbiegł drugi kierowca widząć co się dzieje i dał mi swoją gaśnicę, gdybym nie dał rady lub moja by nie wystarczyła.......

udało się znów...... auto nie spłonęło......

przy okazji DZIEKUJĘ 20.GIF temu nieznajomemu, który zostawił gaśnicę i widząc że sytuacja jest opanowana pojechał dalej..... (gaśnica została)

...nawet nie wiem kim i skąd był..... frown.gif

w obu opisanych przypadkach, oczekiwanie na straz pozarną doprowadziłoby do pozaru i spalenia większej części lub całosci aut.......

dlatego jestem ZA posiadaniem w aucie gasnicy......

oraz szybkiej reakcji, gdy na drodze coś się dzieje i mozna jeszcze pomóc innemu człowiekowi...... ok.gif

na drogach żadko widać właśnie taką bezinteresowną pomoc...........

Napisano

> wiesz jak to sie stało? zwarcie, kolizja, podpalenie?

> skoro piszesz, że 10 kg nie pomogło + woda, to generalnie nie ma

> chyba sposobu na uratowanie płonącego auta Zatem moja teza, że

> kilogram jest bez sensu została potwierdzona!?

> Siemion

zużyłem 10 kG co zdusiło płomienie i zgasiło gąbki i resztki konsoli

1kG pierdnięcie w środek auto to ... zero reakcji płomieni

+ około 10 wiader 20 litrów wody ...

jak dobiegłem do auta to środek był rozchajcowany już

i gasiłem od przodu żeby sie nie zapaliła komora silnika

w międzyczasie szukałem sposobu na zabranie aut stojących obok ...

ogólnie nie polecam takich przygód crazy.gif

Napisano

ty gasiłeś juz pozar auta....a nie zapalenie się (w zarodku)...

Napisano

> Może bez popadania w skarajności, ale moim zdaniem np auta z LPG,

> które zarobkowo przewożą pasażerów powinny być wyposażone w coś

> wiecej niż 1 kg.

Myślisz, że autka z lpg są bardziej "łatwopalne"...? hmm.gif

Napisano
  • Autor

> Myślisz, że autka z lpg są bardziej "łatwopalne"...?

Jeśli się już zapalą, to stanowią chyba wieksze zagrożenie niż auto benzynowe/diesla.

W samochodzie, który spalił się wczoraj pękł zbiornik i rozlana ropa paliła się na powierzchni wody, którą gaszone było wnętrze. Dopiero piana zastosowana od spodu w okolice zbiornika zakończyła pożar paliwa.

Co by było, gdyby w ogniu stała butla LPG?? Podobno taka butla wytrzymuje strzał z karabinu, ale jak wytrzymuje pobyt w ogniu??

Siemion

Napisano

jakies 2 lata temu moj sasiad podjechal swoim golfem II , po pewnym czasie zobaczylem ze spod maski wydobywa sie lekki dymek. Od razu zadzwonilem do sasiada zbieglem na dol po gasnice sasiad rowniez wybiegl zaczelismy gasic.....Ogolnie poszlo 7 takich malych gasnic a pozar ugasila dopiero straz pozarna smile.gif Bylo to w zime wiec oprocz gasnic sypalismy jeszcze sniegiem. Fakt ze te gasnice "spowolnily" spalenie, bo tak to pewnie by sie caly sfajczyl a tak splonal do polowy 270751858-jezyk.gif

Napisano

> Jeśli się już zapalą, to stanowią chyba wieksze zagrożenie niż auto

> benzynowe/diesla.

> W samochodzie, który spalił się wczoraj pękł zbiornik i rozlana ropa

> paliła się na powierzchni wody, którą gaszone było wnętrze.

> Dopiero piana zastosowana od spodu w okolice zbiornika

> zakończyła pożar paliwa.

> Co by było, gdyby w ogniu stała butla LPG?? Podobno taka butla

> wytrzymuje strzał z karabinu, ale jak wytrzymuje pobyt w ogniu??

> Siemion

Chodzi nie tyle nawet o samą butlę (chociaż to też), ile o całą instalację - wystarczy że pęknie/uszkodzi się jakiś przewód i gaz będzie się ulatniał, przy pożarze takie źródło ognia jest praktycznie nie do ugaszenia. Co prawda przy butlach są specjalne zawory odcinające, ale często nie działają. Jak jeden gość Espero zrobił mi w poprzednim aucie z dupy jesień średniowiecza, to miał siłą rzeczy rozwalony przód. Czekaliśmy na Policję ponad 4 godziny i przez cały ten czas spod jego maski syczał gaz - smród był niemiłosierny. Zawór nie zadziałał i tyle. I teraz wyobraź sobie co by było gdyby było tam gdzieś źródło ognia. Ma się porządny palnik pod maską i żadna gaśnica sobie z tym nie da rady.

Napisano

> Czy możesz rozwinąć myśl ?

Poszukaj na necie. Nie chce mi się elaboratu pisać kopiując twórczość innych.

> Do gaszenia pożaru mogącego wystąpić w samochodzie.

Pożaru to tym nie ugasisz. Co najwyżej mały ogieniek. zlosnik.gif

> Jak się rzuca z małą

> Tak jak napisalem, nie widziałem całego zajścia od początku, ale

> zaczeło się od małego ognia w komorze silnika, a skończyło się

> na wnętrzu i w rezultacie całym aucie. Nie było instalacji LPG

> opisany przypadek, to auto z silnikiem diesla.

> Moim zdaniem z 1 kg gasincą nie mamy szans na uratowanie auta i

> obowiązek jej posiadania jest kolejnym bezsensownym przepisem

Zgoda. Jak się zaczyna porządnie hajcować to lepiej jest brać nogi za pas niż biec z gaśnicą.

Enyłej... Sensowny czy bezsensowny przepis o konieczności posiadania ja osobiście wychodzę z założenia, że lepiej tą gaśnicę mieć niż jej nie mieć.

Napisano

Moim zdaniem jedno jest pewne. Tak jak ktoś tu już pisał jedna gaśnica nic nie da, dobrze jeśli inni oddadzą potrzebującemu swoje - wtedy to wszystko ma większy sens...

Napisano

sens wożenia gaśnicy jest. Kiedyś moze się np. przydać do wybicia szyby w aucie :-)

Ot iedyś sma takie zdanie gdzieś przeczytałem. Na szczeście nie maiłem okazji i obym nie miał do użycia gaśnicy w żaden sposób.

Napisano

Ja w swoim życiu widziałem palące się samochody osobowe, dostawcze oraz tira yikes.gif To powiem wam że gaśnice 1kg to można sobie zgasić papierosa bo ona nie nadaję się nawet do gaszenia zarodka. W autach powinna być przynajmniej 5kg gaśnica ( wiem jest duża i nie ma za bardzo miejsca). Jak się samochód zapali to w pierwszej kolejności, jak jest taka możliwość odłączyć akumulator ( nie zawsze się to udaje). I próbować wspólnie przy pomocy innych użytkowników ugasić pożar. Oczywiście wcześniej powiadamiająć 112 o zaistniałej sytuacji.

Ps. Wq...a mnie to że podczas tych moich "akcji" gaszenia pojazdów osob ( normalnie jakieś fotum wisi nad moją osobą) to kilku poproszonych kierowców o udostępnienie swojej gaśnicy to odpowiadali A KTO MI ZAPŁACI ZA NIĄ ! ! ! klnie.gifklnie.gifklnie.gif Ciekawe co by zrobił taki kierowca gdyby się to jego samochód zapalił angryfire.gif albo siedział by z zakleszczonym aucie po kolizji a spod maski wydobywał by się dym lub ogień. I inni powiedzieli by KTO ZAPŁACI MI ZA MOJĄ GAŚNICĘ

Wiem gaśnica kosztuje 20-30 zł, ale ona może uratować życie albo dorobek całego życia jakim jest samochód. Więc POMAGAJMY SOBIE MOŻE MY KIEDYŚ BĘDZIEMY POTRZEBOWALI POMOCY ! ! !

Napisano

> poproszonych kierowców o udostępnienie swojej gaśnicy to

> odpowiadali A KTO MI ZAPŁACI ZA NIĄ ! ! ! Ciekawe co by

> zrobił taki kierowca gdyby się to jego samochód zapalił albo

> siedział by z zakleszczonym aucie po kolizji a spod maski

> wydobywał by się dym lub ogień. I inni powiedzieli by KTO

> ZAPŁACI MI ZA MOJĄ GAŚNICĘ

> Wiem gaśnica kosztuje 20-30 zł, ale ona może uratować życie albo

Kiedyś był taki filmik z DZIDKIEM i jego BMW w roli głównej, tam też auto zaczęło sie palić i nikt mu nie chciał dać swojej gaśnicy.

Tylko, że mi go wcale nie jest żal hehe.gifhehe.gifhehe.gif Czy ja jestem normalny screwy.gifhehe.gif

Napisano

Jeżeli zajdzie taka potrzeba moja gaśnica jest do Waszej dyspozycji! Mam nadzieję, że nikomu z nas taka przykra sprawa się nie trafi, ale jeśli... to ja oczekuje od innych tego samego. Może trzeba zacząć ludzi uświadomić, że trzeba pomagać innym, bo tak jak pisałem wcześniej jedna gaśnica to za mało i gaszenie ma sens, gdy inni zaczną pomagać swoimi gasnicami!

Napisano

Ja widzialem jak okolo 6 kierowcow gasilo duzego fiata i nie dali rady.

Mialem kurs pierwszej pomocy organizowany przez PCK w Krakowie, ratownik prowadzacy zajecia powiedzial fajna rzecz, ze na calym swiecie uczy sie ludzi zeby uciekac od plonacego auta a w Polsce wszyscy sie zbiegaja z gasnicami ktorymi niewiele mozna zrobic.

Napisano

> Jeżeli zajdzie taka potrzeba moja gaśnica jest do Waszej dyspozycji!

> Mam nadzieję, że nikomu z nas taka przykra sprawa się nie trafi,

> ale jeśli... to ja oczekuje od innych tego samego. Może trzeba

> zacząć ludzi uświadomić, że trzeba pomagać innym, bo tak jak

> pisałem wcześniej jedna gaśnica to za mało i gaszenie ma sens,

> gdy inni zaczną pomagać swoimi gasnicami!

Popieram ok.gif

Bardzo skuteczne są gaśnice halonowe (ktoś powyżej napisał, że były takie maleńkie w sprayu ... - były i były bardzo skuteczne)

Teraz jest zakaz używania gaśnic halonowych, ale nie ma zakazu posiadania.

Może jest to jakieś rozwiązanie, żeby wozić jeszcze jedną gaśnicę halonową tak na "wszelki wypadek".

Napisano

> Taką dyskusję dziś podjeliśmy z sąsiadami po tym, jak wczoraj na

> ulicy pod naszym blokiem spalił się samochód.

Ten przepis o obowiązku posiadania gaśnicy w aucie ma tez swoje prawne uwarunkowania, a może przede wszystkim. Gaśnica ma być nie po to, żeby nią gasić pożar tylko po to, żeby była. Jest kolosalna różnica między "nie miałem czym ugasić samochodu", a "miałem czym, ale się nie udało". To, czy się auto spali czy nie jest tu bez znaczenia bo ugaszone czy nie i tak nie nadaje się do dalszego użytku.

Napisano

> Skoro gaśnica 1kg okazuje się za mała, może trzeba by rozważyć

> wprowadzenie obowiązku posiadania w samochodzie gaśnicy 5kg?

> Porozmawiam o tym ze swoją posłanką jak tylko się u mnie pokaże

5kg, to ja takową woziłem w trabancie zakrecony.gif wiadomo plastiku pełno rotfl.gif

Napisano

> Bardzo skuteczne są gaśnice halonowe (ktoś powyżej napisał, że były

> takie maleńkie w sprayu ... - były i były bardzo skuteczne)

> Teraz jest zakaz używania gaśnic halonowych, ale nie ma zakazu

> posiadania.

> Może jest to jakieś rozwiązanie, żeby wozić jeszcze jedną gaśnicę

> halonową tak na "wszelki wypadek".

Jest - to rozwiązanie nazywa się CUG-1x. Jest to odpowiednik gaśnicy halonowej, tylko że czynnikiem gaśniczym jest gaz FE-36. Niebawem takimi gaśnicami zastąpimy używane jeszcze przy technice lotniczej gaśnice halonowe. Tylko ta cena ... 270zł zlosnik.gif

Napisano

> Jest - to rozwiązanie nazywa się CUG-1x. Jest to odpowiednik gaśnicy

> halonowej, tylko że czynnikiem gaśniczym jest gaz FE-36.

> Niebawem takimi gaśnicami zastąpimy używane jeszcze przy

> technice lotniczej gaśnice halonowe. Tylko ta cena ...

To ciekawa sprawa ok.gif

Rozumiem, że można sobie taką w aucie zamontować ok.gif

Tylko ciekawe jakie koszty niewiem.gif

Napisano

> a tak na serio nie ma to żadnego sensu - od pożarów jest straż

i tej wersji się trzymaj ani 1 ani 5 kg gaśnica nie jest w stanie ugasić pożaru silnika samochodu waytogo.gif

a jak przepis mówi musi być gaśnica to jest 1 kg zlosnik.gif

Napisano

> Tylko trzeba wiedzieć po pierwsze primo jak

> jej użyć

A wlasnie! I pewno 99% osob o tym nie wie a na gasnicy o tym nie pisza (SIC!) Do rzeczy. Zeby dac szanse gasnicy na zadzialanie czynnika napedowego (CO2) nalezy przebic gasnice/zawor i potem odczekac ok 3 sekundy bo inaczej gasnicza zrobi PSSSSSSSSSSSSSSSSSst i caly CO2 uciekanie a proszek zostanie....

Napisano

> Ma jak najbardziej sens. Tylko trzeba wiedzieć po pierwsze primo jak

> jej użyć a po drugie primo do czego. Jak się rzuca z małą

> gaśniczką na płonące pół auta to se można co najwyżej... rzęsy

> przypalić.

Chyba jednak nie ma.Byłem swiadkiem jak zapaliła się taksówka

w środku miasta.Pomagali gaśić taksówkarze . Zużyli z kilkanaście

gaśnic,z czego kilka nie zadziałało.Do przyjazdu strażaków merol

prawie spłonął.

Napisano

nadaje sie do gaszenia papierosa i tyle

niestety przy takich 'fachowcach' w sejmie mozna sie tylko spodziewac zwiekszenia ilosci kolejnych durnych przepisow...

GP

Napisano

> nadaje sie do gaszenia papierosa i tyle

> niestety przy takich 'fachowcach' w sejmie mozna sie tylko spodziewac

> zwiekszenia ilosci kolejnych durnych przepisow...

> GP

Mam nadzieję , że nigdy nie będę musiał jej użyć .

Napisano

Koledze zapalił się Golf II. Ogień pojawił się w czasie jazdy pod maską. Nawet nie zauważył że się pali, facet z auta z tyłu przybiegł do niego na czerwonym świetle i mu powiedział że chyba auto się pali bo dym się z pod spodu wydobywa smile.gif Wyskoczył z wozu z gaśnicą. Otworzył maskę, buchnął płomień. Zużył gaśnicę i nic, koleś z tyłu dał swoją , nadal nic. Ktoś przyleciał z trzecią, jak się paliło tak się paliło. W końcu z posesji przy drodze przylazł dziadek z jakąś wielką gaśnicą proszkową, zużył całą ale ugasił.

Generalnie ze zwykłą małą gaśnicą samochodową nie ma co morzyć o ugaszeniu poważniejszego pożaru, ale trzeba pamiętać że w aucie nie od razu płomienie buchają na lewo i prawo. Jeżeli uda się zauważyć początkowe ognisko ognia, to nawet taka mała gaśnica może być skuteczna. Choć z przykładu kolegi wynika że nawet porządnego ognia można nie zauważyć . Z tego co słyszałem nie powinno się też otwierać maski, strumień z gaśnicy powinno się ponoć kierować przez szparę po delikatnym uchyleniu maski. Otworzyć można dopiero po zduszeniu płomieni.

Napisano

> Z tego co słyszałem nie

> powinno się też otwierać maski, strumień z gaśnicy powinno się

> ponoć kierować przez szparę po delikatnym uchyleniu maski.

> Otworzyć można dopiero po zduszeniu płomieni.

I w tym Golfie popełniono ten błąd - chodzi o dopływ tlenu...

Napisano

> I w tym Golfie popełniono ten błąd - chodzi o dopływ tlenu...

W momencie , gdy dociera do nas , że nasz pojazd się pali , możliwe jest , że przestajemy racjonalnie myśleć . Potrzebny jest wtedy " chłodny " obserwator , który wyeliminuje nasze błędy . Niestety , brakuje nam takich " pomagaczy " i mamy śliczny pożar .

Napisano

kurcze nigdy mi sie jeszcze nie zapaliło ale ostatnio spadły mi kable na silnik (moja wina{głupota}) i sie zatliło ale powiem wam szczerze ze wyskoczyłem z auta i nawet nie wziąłem gaśnicy i otworzyłem maskę na szczęście to była tylko izolacja jednak od tamtej pory worze dwie gaśnice i w bagażniku jedna pod ręką może następnym razem pomyślę żeby ja ze sobą wziąć. wie ktoś gdzie można kupić te halonowe bo ja ich w sklepie nie widziałem?

poza tym widzę głębszy sens posiadania gaśnicy "pod ręka" zawsze można sobie szybę nią wybić w razie wypadku i zablokowania drzwi. hehe.gif

Napisano

> W momencie , gdy dociera do nas , że nasz pojazd się pali , możliwe

> jest , że przestajemy racjonalnie myśleć .

miałem kilka przypadków pożarów samochodowych (dwa u znajomych i jeden mój)

i nikt nie przestał racjonalnie myśleć - ewakuować siebie i pasażerów, zabrać dokumenty i inne cenne graty , oddalić się na bezpieczną odległość i spokojnie zadzwonić po strażaków

szkoda zdrowia a może i życia narażać dla ratowania kupy złomu

Napisano

> Zwłaszcza jak się

> ma gaz (w końcu podciśnienie),

podcisnienie, gaz? chyba gazu nigdy nie miales.

widziales kiedys spalone auto z rozerwana butla gazowa? wink.gif

> IMO - gaśnica, zwłaszcza 1l, w aucie nie ma żadnego sensu.

IMO ma, bo jakby 10 kierowcow mialo i chcialo uzyc swojej to byloby juz 10kg proszku. niestety polska mentalnosc jest taka jak ktos juz napisal "a kto mi zaplaci za nowa gasnice".

>Standardowo teraz w większości aut gaśnica jest montowana

> w bagażniku - i słusznie, bo gaśnica "pod ręką" w razie wypadku

> staje się niezwykle groźnym pociskiem

a jak czesto wozisz pod reka butelke wody?

ona juz nie jest niebezpiecznym pociskiem?

Napisano

mi gaśnica uratowała raz tyłek 270751858-jezyk.gif

zrobiła się zwara przy rozruszniku, zaczął dymek lecieć spod maski, ocb? otwieram, a tam ogienek sobie hula... myk do bagażnika po gaśnicę, poleciało troszkę proszku.. ogienek zgasł i tylko coś sobie bzyczało przy akumulatorze, co zostało zażegnane odkręceniem klemy...

gdyby nie było tej gaśnicy to pewno z fury nic nie zostałoby, a tak zjarało się tylko parę kabelków.

Napisano

1kg to zamalo, tym sie praktycznie nie da nic zrobic.

W miare skuteczne byly gasnice halonowe, ale teraz sa zakazane.

Napisano

Taki wyłącznik warto mieć na pewno. Jak coś zaczyna się smażyć, jeden ruch i napięcie wyłączone.

glownywylacznikakumulatorazkluczykiem.jpg

2401Img_1_450.jpg

Napisano

> 1kg to zamalo, tym sie praktycznie nie da nic zrobic.

> W miare skuteczne byly gasnice halonowe, ale teraz sa zakazane.

Gaśnice halonowe nie są zakazane. Nie wolno ich produkować i sprzedawać, ale jak ktoś ma taką gaśnicę w samochodzie i ma ona wymagany przepisami 1kg, to mozna ją wozić i normalnie przechodzi przeglądy u strażaków.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.