Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Jak zjeżdżać z ronda ?

Featured Replies

Napisano

Zródło: Interia.pl

http://motoryzacja.interia.pl/news?inf=646603

Poniżej publikujemy list Czytelnika, w którym wyra za swoje wątpliwości związane z jazdą po rondzie.

Chciałbym poruszyć intrygujący mnie temat. Chodzi mianowicie o to, czego i na jakiej podstawie uczą na kursach prawa jazdy? Ja posiadam prawo jazdy od 1997 r i w tym czasie zrobiłem kilkaset tysięcy kilometrów. Nie uważam się za idealnego kierowcę ale myślę, że jeżdżę w miarę dobrze, czego może być dowodem miejsce w finale konkursu "As Bezpiecznaj Jazdy" i staram się śledzić na bieżąco zmiany w Kodeksie Drogowym.

Ostatnio moja siostra, uczęszczająca na kurs prawa jazdy, pewnego dnia wróciła z dziwną dla mnie nowinką w przepisach: jeśli się wjeżdża na rondo i nie zjeżdża się z niego na pierwszym zjeździe to należy włączyć przed rondem lewy kierunkowskaz.

Ponieważ wyjaśnienie tego przepisu przez nią nie były zbyt jasne postanowiłem znaleźć ten przepis w KD i niestety nie udało mi się to. Poprosiłem więc siostrę aby zapytała instruktora gdzie w KD lub jakimś innym akcie prawnym mogę znaleźć taki przepis. W odpowiedzi dowiedziałem się, że takiego przepisu nie ma ani w KD ani nigdzie indziej.

Dziwi mnie więc, że na kursach uczą czegoś czego nie ma, najbardziej dziwi to, że egzaminatorzy tego wymagają.

Chciałbym się dowiedzieć czy może kursy nauki jazdy są prowadzone na podstawie innych przepisów niż obowiązujące w naszym kraju? A może rzeczywiście jest taki przepis tylko instruktor nauki jazdy jest nie doinformowany gdzie należy go szukać?

Czy tak powinny wyglądać kursy nauki jazdy?

Napisano

> Zródło: Interia.pl

> http://motoryzacja.interia.pl/news?inf=646603

> Poniżej publikujemy list Czytelnika, w którym wyra za swoje

> wątpliwości związane z jazdą po rondzie.

> Chciałbym poruszyć intrygujący mnie temat. Chodzi mianowicie o to,

> czego i na jakiej podstawie uczą na kursach prawa jazdy? Ja

> posiadam prawo jazdy od 1997 r i w tym czasie zrobiłem kilkaset

> tysięcy kilometrów. Nie uważam się za idealnego kierowcę ale

> myślę, że jeżdżę w miarę dobrze, czego może być dowodem miejsce

> w finale konkursu "As Bezpiecznaj Jazdy" i staram się śledzić na

> bieżąco zmiany w Kodeksie Drogowym.

> Ostatnio moja siostra, uczęszczająca na kurs prawa jazdy, pewnego

> dnia wróciła z dziwną dla mnie nowinką w przepisach: jeśli się

> wjeżdża na rondo i nie zjeżdża się z niego na pierwszym zjeździe

> to należy włączyć przed rondem lewy kierunkowskaz.

> Ponieważ wyjaśnienie tego przepisu przez nią nie były zbyt jasne

> postanowiłem znaleźć ten przepis w KD i niestety nie udało mi

> się to. Poprosiłem więc siostrę aby zapytała instruktora gdzie w

> KD lub jakimś innym akcie prawnym mogę znaleźć taki przepis. W

> odpowiedzi dowiedziałem się, że takiego przepisu nie ma ani w KD

> ani nigdzie indziej.

> Dziwi mnie więc, że na kursach uczą czegoś czego nie ma, najbardziej

> dziwi to, że egzaminatorzy tego wymagają.

> Chciałbym się dowiedzieć czy może kursy nauki jazdy są prowadzone na

> podstawie innych przepisów niż obowiązujące w naszym kraju? A

> może rzeczywiście jest taki przepis tylko instruktor nauki jazdy

> jest nie doinformowany gdzie należy go szukać?

> Czy tak powinny wyglądać kursy nauki jazdy?

w sumie mnie też czegoś takiego uczyli na kursie 5 lat temu...i w takich np.Niemczech takie zachowanie jest duzo czesciej spotykane,niz w PL...

Napisano

właczenie kierunkowskazu w opisanej przez Ciebie sytuacji jest błedem, pół biedy gdy rondo ma 1 pas, ale gdy rondo składa sie z kilku pasów może to wprowadzac duze zamieszanie

Napisano

NIe ma czegoś takiego w przepisach... TYle, że stojącym przed rondem w jasny sposób sygnalizuje się, że zamierzasz jechać dookoła.

Napisano

zamieszania raczej nie wprowadzi, bo na rondzie można zmieniać pasy z prawego na lewy, a nie odwrotnie ( tak jest wymalowanie oznakowanie poziome), także jak włącza się kierunkowskaz w takiej sytuacji to nie sygnalizuje się zmiany pasa, bo go zmienić nie można

Napisano

Skoro rondo jest specyficznym rodzajem skrzyżowania z nakazem skrętu z prawo, więc siłą rzeczy wyrzucenie lewego kierunku jest błędne.

Przecież nikt o zdrowych zmysłach skręcając w prawo nie wyrzuca "w lewo".

Owszem, często widuję takie sytuacje screwy.gif i zastanawiam się co jeszcze nasi "artyści" przejmą z zachodu sick.gif

Tak czy inaczej, widząc takiego i tak czekam co zrobi - zjedzie przede mną czy pojedzie dalej - w końcu mam przed sobą "ustąp pierszeństwo" - bo cholera wie czy rzeczywiście mu się kierunki nie pomieszały ok.gif

Napisano

> zamieszania raczej nie wprowadzi, bo na rondzie można zmieniać pasy z

> prawego na lewy, a nie odwrotnie ( tak jest wymalowanie

> oznakowanie poziome), także jak włącza się kierunkowskaz w

> takiej sytuacji to nie sygnalizuje się zmiany pasa, bo go

> zmienić nie można

Czyli jak dobrze zrozumiałem, np na dwupasmowym rondzie, jak wjedziesz na lewy ( wewnętrzny) pas, to już po nim będziesz krążyć do usranej śmierci - no bo jak na prawy (zewnętrzny) wrócić nie można zlosnik2.gif

Ten lewy kierunek to nie jest dobry pomysł moim zdaniem. Ja na rondo po prostu wjeżdżam i wrzucam prawy kierunek przed zjazdem, na który się udaje. Tak więc czasem, zwłaszcza jak jest ciasne rondo,wjeżdżam z prawym jeśli od razu skręcam w najbliższy zjazd. Tak mnie uczyli w 1997 na kursie i tak mi zostało zlosnik.gif

Ps. Zjechać można z ronda teoretycznie również z lewego pasa,ale trzeba uważać,żeby nie przytrzeć kogoś z prawej. Ja jak skręcam w kierunku "na lewo", wjeżdżam lewym pasem, a przed zjazdem prawy kierunek, na prawy pas, kierunek i na zjazd.

Napisano

> nigdy przed rondem nie wlaczam kierunku, zawsze przy zjezdzie

> i bylo o tym juz kilka razy na Motokaciku

jestes przed rondem chcesz skrecic w lewo

Art. 22.

ust 5. Kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować zamiar zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu oraz zaprzestać sygnalizowania niezwłocznie po wykonaniu manewru.

A wiec sygnalizujesz miganiem lewego kierunku.

Ja tak robie na rondzie tez mrugam w lewo, nie mi to ganze egal a innym ulatwia bo wiedza co chce zrobic.

Napisano

> jestes przed rondem chcesz skrecic w lewo

> Art. 22.

> ust 5. Kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie

> sygnalizować zamiar zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu oraz

> zaprzestać sygnalizowania niezwłocznie po wykonaniu manewru.

> A wiec sygnalizujesz miganiem lewego kierunku.

> Ja tak robie na rondzie tez mrugam w lewo, nie mi to ganze egal a

> innym ulatwia bo wiedza co chce zrobic.

A umiesz czytac ze zrozumieniem?

Napisano

3 lata temu dokładnie tego mnie nauczono. Nawet w książce od nauki jazdy mam taki właśnie tekst. Nie jest to niby kodeks, ale książka do nauki jazdy.

Jeśli mamy zamiar zjechać na pierwszym zjeździe już przed wjazdem na rondo kierunek w prawo, jeśli drugim zjazdem bez kierunku - tylko przy zjeździe kierunek w prawo, a jeśli dalszymi to kierunek w lewo a przy zjezdzie w prawo. Oczywiscie kierunek w lewo przed wjazdem na rondo(dot. rond jednopasmowych) - na rondzie już bez kierunku w lewo.

I tak nie rozumiem po co się tego czepiać, najgorsze jest to że przy zjeździe nie wszyscy dają kierunek w prawo - a to najbardziej utrudnia innym uczestnikom ruchu wjazd na rondo sciana.gif

Napisano

> jestes przed rondem chcesz skrecic w lewo

> Art. 22.

> ust 5. Kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie

> sygnalizować zamiar zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu oraz

> zaprzestać sygnalizowania niezwłocznie po wykonaniu manewru.

> A wiec sygnalizujesz miganiem lewego kierunku.

Kolego na rondzie masz nakaz jazdy w prawo, więc w który zjazd byś nie wjechał to zawsze jedziesz w prawo, jeśli nie zjeżdzasz - jedziesz "prosto" - czyli tego nie sygnalizujesz. To chyba oczywiste.

> Ja tak robie na rondzie tez mrugam w lewo, nie mi to ganze egal a

> innym ulatwia bo wiedza co chce zrobic.

Dla lepszego zobrazowania: autostrada - zjazd (tylko w prawo - vide rondo) - ty jedziesz prosto - wyrzucasz wtedy lewy kierunek?

Napisano

> 3 lata temu dokładnie tego mnie nauczono. Nawet w książce od nauki

> jazdy mam taki właśnie tekst. Nie jest to niby kodeks, ale

> książka do nauki jazdy.

Jeśliby każdy zamiast kodeksu stosował "wartości" zawarte w takich kiążkach to byłby niezły bajzel crazy.gif

> Jeśli mamy zamiar zjechać na pierwszym zjeździe już przed wjazdem na

> rondo kierunek w prawo,

ok.gif

jeśli drugim zjazdem bez kierunku -

> tylko przy zjeździe kierunek w prawo,

ok.gif

a jeśli dalszymi to

> kierunek w lewo a przy zjezdzie w prawo.

nono.gif

Oczywiscie kierunek w

> lewo przed wjazdem na rondo(dot. rond jednopasmowych) - na

> rondzie już bez kierunku w lewo.

sam nie wiem w krórej książce takie głupoty wypisują screwy.gif

> I tak nie rozumiem po co się tego czepiać,

o to zeby właściwie sygnalizować zamiar skrętu w prawo i nie sygnalizowac jazdy na wprost (czyli na rondzie nie skręcając w zjazd a jadąc dalej) kierunkem w lewo wink.gif

najgorsze jest to że przy

> zjeździe nie wszyscy dają kierunek w prawo - a to najbardziej

> utrudnia innym uczestnikom ruchu wjazd na rondo

a to już całkiem inna para kaloszy wink.gif

Napisano

> 3 lata temu dokładnie tego mnie nauczono. Nawet w książce od nauki

> jazdy mam taki właśnie tekst. Nie jest to niby kodeks, ale

> książka do nauki jazdy.

A jesli, czego Ci nie zycze, przydzwonisz w kogos na rondzie i gosciu sie uprzez, ze zle sygnalizowales manewry, to bedziesz sie tlumaczyl przed Sądem, ze w tej ksiazce tak bylo napisane?

Napisano

> A jesli, czego Ci nie zycze, przydzwonisz w kogos na rondzie i gosciu

> sie uprzez, ze zle sygnalizowales manewry, to bedziesz sie

> tlumaczyl przed Sądem, ze w tej ksiazce tak bylo napisane?

Jeżeli w tej książce rzeczywiście tak jest (przed wydaniem książka musi przejść przez recenzję), to jest już lepszy argument niż: "Ano, panie, tak mnie na kursie nauczyli...". hehe.gif

Napisano

> jestes przed rondem chcesz skrecic w lewo

Na rondzie, na takim "zwykłym kółku" nie ma opcji skrętu w lewo. Poruszasz się po rondzie w kierunku nakazanym, zgodnie z fizycznym przebiegiem drogi - bo nie masz innego wyjścia, chyba że chcesz wjechać w lewo pod prąd ronda zlosnik.gif ; chcąc opuścić rondo zjeżdżasz w prawo i tu jest moment na zasygnalizowanie.

Sprawę rond wielopasmowych i skrzyżowań oznakowanych jako rondo, ale "udających" rondo pomijam.

Napisano

> zamieszania raczej nie wprowadzi, bo na rondzie można zmieniać pasy z

> prawego na lewy, a nie odwrotnie ( tak jest wymalowanie

> oznakowanie poziome),

...chyba jednak jesteś w mylnym błędzie - jak mawiał jeden z moich nauczycieli zlosnik.gif, jest wręcz odwrotnie. na rondach wielopasmowych oznakowanie poziome składa się z podwójnej linii, która od zewnątrz ronda jest ciągła, a od wewnątrz przerywana, co jasno pokazuję, że na rondzie można zmieniać pas z lewego na prawy, tzn. od środka do zewnątrz smile.gif

pzdr dla sąsiada zlosnik.gif

Napisano

> Zródło: Interia.pl

> http://motoryzacja.interia.pl/news?inf=646603

> Poniżej publikujemy list Czytelnika, w którym wyra za swoje

> wątpliwości związane z jazdą po rondzie.

Jak czytam te wszystkie dywagacje rondowe, to cieszę się, że jeszcze żyję.

Wydawałoby się, że 'rondo' to proste rozwiązanie (nie twierdzę, że dobre).

Czytajać różne wypowiedzi mam wrażenie, że ludzie nie potrafią jeździć po

prostej drodze, o rondzie nie wspomnę sciana.gifsciana.gifsciana.gif

Napisano

> Jeżeli w tej książce rzeczywiście tak jest (przed wydaniem książka

> musi przejść przez recenzję), to jest już lepszy argument niż:

> "Ano, panie, tak mnie na kursie nauczyli...".

Tak tylko kto recenzuje te książki?

Potem jeden z drugim sie naczyta i wprowadza w zycie jakies chore zasady sick.gif

Napisano

> ...chyba jednak jesteś w mylnym błędzie - jak mawiał jeden z moich

> nauczycieli , jest wręcz odwrotnie. na rondach wielopasmowych

> oznakowanie poziome składa się z podwójnej linii, która od

> zewnątrz ronda jest ciągła, a od wewnątrz przerywana, co jasno

> pokazuję, że na rondzie można zmieniać pas z lewego na prawy,

> tzn. od środka do zewnątrz

> pzdr dla sąsiada

Zgadzam się w zakresie oczekiwanych oznakowań, w zakresie faktów już nie.

W sumie wiele nie potrzeba, by było normalnie - oznakowania poziome,

trochę policji i spokój. Do tego jeszcze wycofać mozliwość wyprzedzania

prawym pasem.

Napisano

> Zgadzam się w zakresie oczekiwanych oznakowań, w zakresie faktów już

> nie.

> W sumie wiele nie potrzeba, by było normalnie - oznakowania poziome,

> trochę policji i spokój. Do tego jeszcze wycofać mozliwość

> wyprzedzania

> prawym pasem.

....i byłoby tak cudownie.......

Napisano

> ....i byłoby tak cudownie.......

Zobacz ja niewiele potrzeba, by zrobic porządek na drogach. Nie tylko na rondach.

Może czas, na ocenianie policji (policjantów) na podstawie statystyk, znaczy się ilości

wypadków, a nie na podstawie wypisanych mandatów?

Napisano

> nigdy przed rondem nie wlaczam kierunku, zawsze przy zjezdzie

Tiaa. Załóżmy, że rondo nie jest duże. I ja chcę na nie wjechać z kierunku dokładnie naprzeciwko Ciebie.

I dzięki temu, co robisz, stoję i czekam, pod nosem klnąć - gdzie ten pajac zamierza jechać? Bo jeżeli skręci w swój pierwszy wyjazd, to mogę spokojnie jechać. Jeżeli w drugi, czyli w drogę, z której wyjeżdżam - także. Ale jeżeli chce skręcić w lewo, to już nie mogę jechac.

To, co robisz nie ma większego znaczenia na rondach o średnicy kilkudziesięciu lub kilkuset metrów (są takie, ale głównie poza Polską). W wypadku rond o średnicy kilkunastu metrów, jak np. pod wieloma supermarketami, sygnalizacja zamierzanego kierunku jazdy ułatwia życie innym kierującym.

Napisano

> 3 lata temu dokładnie tego mnie nauczono. Nawet w książce od nauki

> jazdy mam taki właśnie tekst. Nie jest to niby kodeks, ale

> książka do nauki jazdy.

> Jeśli mamy zamiar zjechać na pierwszym zjeździe już przed wjazdem na

> rondo kierunek w prawo, jeśli drugim zjazdem bez kierunku -

> tylko przy zjeździe kierunek w prawo, a jeśli dalszymi to

> kierunek w lewo a przy zjezdzie w prawo. Oczywiscie kierunek w

> lewo przed wjazdem na rondo(dot. rond jednopasmowych) - na

> rondzie już bez kierunku w lewo.

> I tak nie rozumiem po co się tego czepiać, najgorsze jest to że przy

> zjeździe nie wszyscy dają kierunek w prawo - a to najbardziej

> utrudnia innym uczestnikom ruchu wjazd na rondo

I tak samo mnie uczono 30 i 20 lat temu i to w różnych krajach. Tylko w Polsce dorabia się teorie, że na rondzie używa się kierunkowskazów inaczej, niż na zwykłym skrzyżowaniu. A wystarczy na zwykłym skrzyżowaniu postawić na środku kubeł na śmieci i kilka znaków i już będzie rondo.

Napisano

Nie zgadzam się.

Na samym rondzie jako takim, być może nie skręcasz w lewo, ale w stosunku do kieerunku jazdy przed wjechaniem na rondo i po wyjechaniu z niego, skręcasz w lewo. I tę chęć sygnalizujesz, a nie że będziesz jechał na rondzie pod prąd zlosnik.gif

Napisano

> Dla lepszego zobrazowania: autostrada - zjazd (tylko w prawo - vide

> rondo) - ty jedziesz prosto - wyrzucasz wtedy lewy kierunek?

Ni do końća to właściwe porównanie.

Ale kontynuując je - zjeżdżasz w ów wyjazd, który po chwili się rozgałęzia i można z niego pojechać w lewo nad autostradę, albo w prawo. I owszem, niezwłocznie po zjechaniu w wyjazd, co uprzednio sygnalizuję prawym kierunkowskazem, wrzucam lewy kierunek, jeżeli zamierzam jechać nad autostradę.

Napisano

> Oczywiscie kierunek w

> lewo przed wjazdem na rondo

.....jak ostatnim razem, na moich oczach, kierowca wrzucił przed rondem lewy kierunek, to pojechał spokojnie w lewo pod prąd pad.gif........ tylko to była blondynka, a to może wiele tłumaczyć zlosnik.gif

pzdr

Napisano

> Skoro rondo jest specyficznym rodzajem skrzyżowania z nakazem skrętu

> z prawo, więc siłą rzeczy wyrzucenie lewego kierunku jest

> błędne.

> Przecież nikt o zdrowych zmysłach skręcając w prawo nie wyrzuca "w

> lewo".

Poza rondem.

> Owszem, często widuję takie sytuacje i zastanawiam się co jeszcze

> nasi "artyści" przejmą z zachodu

Oczywiście, jako że mamy o kilkadziesiąt lat dłuższa tradycję motoryzacji, poruszamy się luksusowej jakości autostradami, o któych ten zgniły zachód nawet pomarzyć nie może, samochody mamy lepszej klasy od nich i przyjeżdżają do nas kupować używki, to powinniśmy ich wreszcie nauczyć, jak mają jeździć zlosnik.gif

Powinieneś jeszcze wystąpić z propozycją wprowadzenia w całej UE ujednoliconego kodeksu drogowego, oczywiście opartego na polskim yay.gif

> Tak czy inaczej, widząc takiego i tak czekam co zrobi - zjedzie

> przede mną czy pojedzie dalej - w końcu mam przed sobą "ustąp

> pierszeństwo" - bo cholera wie czy rzeczywiście mu się kierunki

> nie pomieszały

Tutaj najgorsi są tacy, którzy popełniają rzeczywiście karygodny błąd sygnalizacji na rondzie - niezależnie od tego, gdzie będą zjeżdżać, wrzucają prawy kierunek, bo znak każe im jechać w prawą stronę. Takim należałoby to i owo wyrywać.

Napisano

> I tak samo mnie uczono 30 i 20 lat temu i to w różnych krajach. Tylko

> w Polsce dorabia się teorie, że na rondzie używa się

> kierunkowskazów inaczej, niż na zwykłym skrzyżowaniu. A

> wystarczy na zwykłym skrzyżowaniu postawić na środku kubeł na

> śmieci i kilka znaków i już będzie rondo.

Powiem szczerze, że ja w tym kraju już nie wiem co mam sygnalizować.

Ronda są takie bardziej dupne. Jadąc w lewo przed skrzyżowaniem z 'rondem'

właczę kierunkowskaz na chwilę. Wjeżdżając na rondo jadę 'na wprost'.

Napisano

> Powiem szczerze, że ja w tym kraju już nie wiem co mam sygnalizować.

Jeżdżę od lat tak, jak opisał moj przedpiszca. I jeździłem tak zarówno w Polsce, jak i w wielu innych krajach. Nawet w ruchu lewostronnym, oczywiście symetrycznie odwracając sygnalizowanie. I nigdy nigdzie nie miałem żadnego problemu z jeżdżeniem po rondzie, ani bliskiej sytuacji.

Po prostu nie należy dać się zwariować przepisom. Bo jeżeli rondo jako takie się nie zmieniło (i jego oznakowanie też nie), to jeżeli ktoś zmienia zasady sygnalizowania na nim kierunku ruchu, to znaczy, że mu się coś pomerdało.

> Ronda są takie bardziej dupne. Jadąc w lewo przed skrzyżowaniem z

> 'rondem'

> właczę kierunkowskaz na chwilę. Wjeżdżając na rondo jadę 'na wprost'.

Ja migam w lweo do chwili zrównania się z ostatnim zjazdem, w który nie wyjeżdżam. W tym momencie przełączam kierunek na prawy. Mówimy tu o rondzie jednojezdniowym. Jeżeli jest kilka pasów, to sprawa się zmienia, bo dochodzi ich zmienianie, które też trzeba sygnalizować. Bo zamierzając skręcić w lewo, ustawiam się po wjeździe na najbardziej lewym pasie, a w miarę okrążania ronda zmieniam pasy "do zewnątrz', tak żeby z ronda zjeżdżać najbardziej prawym lub środkowym (to zależy od oznakowania poziomego, analogicznie do zwykłego skrzyżowania).

Napisano

> Do tego jeszcze wycofać mozliwość

> wyprzedzania

> prawym pasem.

Od dawna to postuluję, nie tylko na rondach. Ten przepis jest głupi i prowadzi do niebezpiecznych sytuacji. Jesteśmy bodaj jedynym krajem, w którym to się dopuszcza.

Napisano

> Sprawę rond wielopasmowych i skrzyżowań oznakowanych jako rondo, ale

> "udających" rondo pomijam.

No właśnie - a propos skrzyżowan udających rondo. Parę razy zastanawiałem się czemu na dużych, ruchliwych ulicach (np. JPII w W-wie) zamiast klasycznych rond nie tworzy się właśnie takich skrzyzowań?

Czyli zamiast takich (na ulicach dochodzących do ronda powinny być 3 pasy ruchu ale zapomniałem narysować):

rondo4sf.png

robić takie:

rondo27yh.png

Takie skrzyżowanie jest znacznie łatwiejsze do przejechania - nie ma wątpliwości którym pasem jechać, włączać czy nie włączać kierunkowskazów, a jeśli tak to który - lewy czy prawy, itp....... No ale może jest jakiś powód.... niewiem.gif

Napisano

> Może czas, na ocenianie policji (policjantów) na podstawie statystyk,

> znaczy się ilości

> wypadków, a nie na podstawie wypisanych mandatów?

I tu też się od dawna zgadzamy - premie odwrotnie proporcjonalne do liczby zdarzeń drogowych (a w kryminalnej, do czynów przestępczych).

Tylko trzebaby pilnować, żeby nie zaniżano statystyk zlosnik.gif

Napisano

(...)

> Mówimy tu o rondzie jednojezdniowym. Jeżeli jest kilka pasów, to

> sprawa się zmienia, bo dochodzi ich zmienianie, które też trzeba

> sygnalizować. Bo zamierzając skręcić w lewo, ustawiam się po

> wjeździe na najbardziej lewym pasie, a w miarę okrążania ronda

> zmieniam pasy "do zewnątrz', tak żeby z ronda zjeżdżać

> najbardziej prawym lub środkowym (to zależy od oznakowania

> poziomego, analogicznie do zwykłego skrzyżowania).

W skrócie - jeździmy podobnie. Pewnie podobnie nas nauczano frown.gif

Napisano

> I tu też się od dawna zgadzamy - premie odwrotnie proporcjonalne do

> liczby zdarzeń drogowych (a w kryminalnej, do czynów

> przestępczych).

> Tylko trzebaby pilnować, żeby nie zaniżano statystyk

Patrz Pan, jaki ja głupi jestem frown.gif

Napisano
jak w '97 roku robiłem prawko, to instruktorr też coś takiego sugerował, ale nie nakazywał (wtedy w Bielsku było tylko jedno rondo zlosnik.gif) ale zauważyłem że teraz na kursach PJ to dość powżeszechne zjawisko, czy dobre?? hmm.gif trudno ocenić. Grunt tylko, żeby kierowca/kierownica nie pojechał/a w lewo, co kiedyś miałem okazję widzieć rotfl.gifrotfl.gifrotfl.gifrotfl.gifrotfl.gifrotfl.gif
Napisano

> Od dawna to postuluję, nie tylko na rondach. Ten przepis jest głupi i

> prowadzi do niebezpiecznych sytuacji. Jesteśmy bodaj jedynym

> krajem, w którym to się dopuszcza.

Pominę komentarz osobisty w zakresie tego faktu. Ja jeżdżę codziennie

po Warszawie. I to ja muszę się mocno pilnować, by zjeżdżając na środkowy

w okolicach 60-80km/h (nie wiem dokładnie, to jest ciągłość) muszę uważać

na cierpiarzy, którzy omijają autobus prawym z prędkością ca 120km/h.

Napisano

no to nieźle tam na wschodzie macie hehe.gif

może wystarczy wysłać tych instruktorów do szczecina na "szkolenie"? hehe.gif

Napisano

> (...)

> W skrócie - jeździmy podobnie. Pewnie podobnie nas nauczano

Jesteśmy z grubsza z tych samych roczników. Kiedy pojazdy były jeszcze w miarę rzadkością, życie płynęlo wolniej i było więcej czasu na to, żeby nas nauczyć porządnej jazdy. Teraz co chwila ludzie muszą czytać instrukcje kolejnych komórek, kolejnych komputerów i innych wynalazków, a na podstawy czasu nie starcza.

Poza tym w tamtych czasach obowiązywałą żelazna zasada - nie ważne, kto ma pierwszeństwo, ważne, żeby się przez głupotę nie zabić. Ani innych. Teraz coraz częściej ważniejsze od samego wypadku robi się kto ma pierwszeństwo i jest większym panem. I to jest chore.

Jakiś czas temu wjechano w znajomą, która powolutku cofała, nie mając widoczności. Oczywiście 'paragrafowo" to byłą jej wina. Ale pani, która na nią najechała, zapytana przez policję, czy nie widziała, że tamta powoli cofa, odpowiedziała - widziałam, ale miałam pierwszeństwo. Na pytanie dlaczego nie ostrzegła jej klaksonem odpowiedziała, że nie musiała, bo i tak by byłą wina tamtej. Dziwię się, że po takich wypowiedziach, policja nie skierowała jej na badania psychologiczne, a nawet psychiatryczne.

Napisano

> I dlatego jak widze, ze ktos miga przed rondem w lewo, to mam obawy

> czy tak wlasnie nie pojedzie.

...dokładnie waytogo.gif. a z gościem, który pojechał za nią prawidłowo, spotkali się na wyjeździe, i zgadnij kto musiał dać po heblach żeby nie zagrać w berka?? zlosnik.gif

pzdr

Napisano

> Pominę komentarz osobisty w zakresie tego faktu. Ja jeżdżę codziennie

> po Warszawie. I to ja muszę się mocno pilnować, by zjeżdżając na

> środkowy

> w okolicach 60-80km/h (nie wiem dokładnie, to jest ciągłość) muszę

> uważać

> na cierpiarzy, którzy omijają autobus prawym z prędkością ca 120km/h.

Przed laty mój kolega postanowił to zrobić na niemieckiej autostradzie. Jechał sobie prawym pasem 150 km/h i doszedł Niemca, który przy jakichś 130 przeskoczył na lewy pas żeby wyprzedzić jadącego dalej prawym pasem gościa mającego ze 120 km/h. Gdy zobaczył, że jest wyprzedzany z prawej, po prostu zgłupiał i popatrzył przerażonym i pełnym politowania wzrokiem.

Gdyby kolo najpierw zmienił pas na lewy, to Niemiec natychmiast by mu na chwilę odskoczył na prawy, żeby dać mu drogę. Ale gdyby to zrobił odruchowo, gdy tamten był jeszcze na prawym pasie, mogłaby być jatka.

Napisano

> ...dokładnie . a z gościem, który pojechał za nią prawidłowo,

> spotkali się na wyjeździe, i zgadnij kto musiał dać po heblach

> żeby nie zagrać w berka??

Domyslam sie, ze ona byla pewna iz jedzie prawidlowo, pomyslala co za baran wali pod prad, w skutek czego jadacy prawidlowo kierowca musial ustapic glupszemu hamujac... hmm.gif

Napisano

Jeśli już chorą zasadą może być nie włączenie prawego kierunku przy zjeździe, a co przeszkadza ten kierunek w lewo? Mylicie pojęcia chyba z tym że ludzie jeżdżą z kierunkiem w lewo po rondzie bo się kierownicę przekrzywia w lewo jadąc po nim i wyłączają kierunek przy zjeżdżaniu, tak jest rzeczywiście źle, ale tak jak napisałem ja i kilka innych osób jest dobrze według wielu książek, kursantów z eLek i egzaminatorów. Jakby co do nich kierujcie bluzgi. Ciekaw jestem czy do nich jednak nie zaliczyć policjantów, ale pewnie trzeba by ich podzielić na tych starszych i nowszych smile.gif

PS: kiedyś już była taka dyskusja i wtedy wkleiłem skan książki i sprawa ucichła grinser006.gif

Napisano

> Patrz Pan, jaki ja głupi jestem

I to nawet niekoniecznie jest wina samych policjantów. Ale jeżeli im się wprowadzi obowiązek wypisywania przy każdym zgłoszeniu 150 kwitów, to nie dziwię się, że zniechęcają do zgłaszania co błachszych incydentów.

U nas brakuje rozwiązań systemowych - wszędzie. Wielokrotniwe już się mówiło o wprowadzeniu uproszczonej procedury przyjmowania zgłoszeń o wykroczeniach, i zdaje się że dalej nie funkcjonuje.

Bo przy obecnym rozwiązaniu, jeżeli chłopu zginie kura, to policja musi przysłać na miejsce funkcjusza, żeby zabezpieczył i udokumentował ślady, a potem wypisać tony kwitów. No i trudno się dziwić, że chłopa zniechęcą, w końcu jedna kura to grosze. Ale w ten sposób łatwo przegapią, że w ciągu danego kwartału w 30 okolicznych wsiach w sumie zginęło kilkaset kur, co już wskazuje na to, że ktoś trudni się tym zawodowo i warto się za niego wziąć.

Gdyby istniała możliwość prostego "wprowadzenia do systemu" informacji o zdarzeniu, to dla [policji byłoby to nieuciązliwe, pozornie oderwane zdarzenia możnaby korelować, a w razie nakrycia gostka, który nie wiadomo skąd nagle ma 600 kur, wiadomo by było jaką ścieżką ruszać.

Ale jeżeli w Polsce przepisy o zwolnieniu paliwa do kutrów z akcyzy napisała mafia paliwowa, to sądzisz, że inne mafie nie miały wpływu na inne przepisy?

Jestem pewien, ża taką genezę miały wyłączenia spod ochrony wizerunku (Ust. o prawie autorskim i prawach pokrewnych), a dokładniej brak wyłączenia ochrony w wypadku, gdy obraz jest potrzebny do ścigania sprawców przestępstwa lub wykroczenia i pokazuje osoby w trakcie dokonywania czynu zabronionego.

Nie wiem, czy wiesz, ale w Polsce nie wolno publicznie pokazać np. nagrania z kamery przemysłowej, która zerejestrowała napad na np. sklep. Dzięki temu możnaby sprawców zidentyfikować w kilkanaście godzin, co się raz zdarzyło. Ale nie, w myśl wspomnianej ustawy, adwokaci przestępców obalą takie postępowanie policji. Podobnie działa ustawa o ochronie danych osobowych. Przy uczciwych zamierzeniach komplikuje życie do przesady (nie mogłem sporządzić spisu sąsiadów chcących z TPSA wydusić Neostradę), ale ułatwiają życie bandytom (policja nie może łatwo uzyskać wielu niezbędnych informacji).

Napisano

Ale na jedno wychodzi - jeśli widzę samochód na rondzie który nic nie sygnalizuje(ew. ma ten kierunek w lewo) to wiem że musze czekać i nie wjeżdżać na rondo bo on jeszcze nie zjeżdża. Problem tkwi tylko w tym że niektórzy zjeżdżają bez kierunku w prawo. Skoro mówimy o rondach jednojezdniowych to jadąc za gościem i tak trzeba zachować ostrożność żeby mu w .upe nie wjechać obojętnie czy ma kierunek w lewo do góry czy awarię zlosnik.gif

Napisano

> Jeśli już chorą zasadą może być nie włączenie prawego kierunku przy

> zjeździe, a co przeszkadza ten kierunek w lewo? Mylicie pojęcia

> chyba z tym że ludzie jeżdżą z kierunkiem w lewo po rondzie bo

> się kierownicę przekrzywia w lewo jadąc po nim i wyłączają

> kierunek przy zjeżdżaniu, tak jest rzeczywiście źle, ale tak jak

> napisałem ja i kilka innych osób jest dobrze według wielu

> książek, kursantów z eLek i egzaminatorów. Jakby co do nich

> kierujcie bluzgi. Ciekaw jestem czy do nich jednak nie zaliczyć

> policjantów, ale pewnie trzeba by ich podzielić na tych

> starszych i nowszych

> PS: kiedyś już była taka dyskusja i wtedy wkleiłem skan książki i

> sprawa ucichła

Na szczescie tych migajacych w lewo jest mniejszosc. Dla mnie wjezdzajac na rondo nie zmieniasz kierunku jazdy ani pasa, wiec kierunkowskaz jest niepotrzebny.

BTW ta dyskusja toczy sie od lat i kazdy ma swoje argumenty.

Napisano

> Domyslam sie, ze ona byla pewna iz jedzie prawidlowo, pomyslala co za

> baran wali pod prad, w skutek czego jadacy prawidlowo kierowca

> musial ustapic glupszemu hamujac...

....normalnie, jakbyś tam był smile.gif

Napisano

Na szczęście jak można poczytać w poście moderatora wyżej, to się wkrótce ureguluje i przestaniemy się kłócić ok.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.