Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

[JAK] -13* + zaciągnięty ręczny = głupota

Featured Replies

Napisano

Fura nie zawiodła, a kierowca tak - wykazał się ponad przeciętną głupotą. Kilka dni temu zostawiłem samochód na dobrze zaciągniętym ręcznym na parkingu dziś chciałem odjechać wszystko oki po za tylnymi kołami sciana.gif.

Jak w tym miejscu (na parkingu), przy mniej więcej tej temperaturze (średnia -10*) spowodować żeby ręczny ruszył?

Napisano

> Fura nie zawiodła, a kierowca tak - wykazał się ponad przeciętną

> głupotą. Kilka dni temu zostawiłem samochód na dobrze

> zaciągniętym ręcznym na parkingu dziś chciałem odjechać wszystko

> oki po za tylnymi kołami .

> Jak w tym miejscu (na parkingu), przy mniej więcej tej temperaturze

> (średnia -10*) spowodować żeby ręczny ruszył?

U mnie pomoglo maly mloteczek schylenie sie pod auto. I uderzenie w odciag aby linka ruszyla w pancerzu.

Napisano
  • Autor

> U mnie pomoglo maly mloteczek schylenie sie pod auto. I uderzenie w

> odciag aby linka ruszyla w pancerzu.

Oki będę próbował.

AHa pacjent to Daeweo Nubira ręczny siedzi w tarczo bębnie.

Napisano

> U mnie pomoglo maly mloteczek schylenie sie pod auto. I uderzenie w

> odciag aby linka ruszyla w pancerzu.

u mnie tak samo

w lato wszystko działa a jak temp spadnie poniżej 0 to ręczny w jednym kole chwyta

nawet nasmarowanie linki nie pomogło frown.gif

Napisano

Nigdy w zimie nie zaciągam ręcznego zlosnik.gif

No chyba, że uczę się latania bokami hehe.gif

Napisano

> Fura nie zawiodła, a kierowca tak - wykazał się ponad przeciętną

> głupotą. Kilka dni temu zostawiłem samochód na dobrze

> zaciągniętym ręcznym na parkingu dziś chciałem odjechać wszystko

> oki po za tylnymi kołami .

> Jak w tym miejscu (na parkingu), przy mniej więcej tej temperaturze

> (średnia -10*) spowodować żeby ręczny ruszył?

w lanosie działał tylko ten sposób a mianowicie;

zdjęcie kolejno tylnych kół i porządne walniecie młotkiem w bębny

Napisano
  • Autor

> Nigdy w zimie nie zaciągam ręcznego

> No chyba, że uczę się latania bokami

wiem ja też hmm.gifbiglaugh.gif

Napisano

> wiem ja też

no to masz problem grinser006.gif

Ja zawsze zaciagam reczny i jeszcze nigdy nie mialem z tym problemu skromny.gif

Napisano

> wiem ja też

dlatego masz problem.

Reczny w lanosie zaciagany zawsze i nigdy nie zamarzl - nawet w te 30 stopniowe mrozy co byly 3-4 lata temu ok.gif

Napisano

> Nigdy w zimie nie zaciągam ręcznego

> No chyba, że uczę się latania bokami

Ja z kolei nigdy nie zostawiam samochodu bez zaciągniętego ręcznego, i nigdy nie mam kłopotów z późniejszym odblokowaniem hamulca. Ostatni raz takie kłopoty miałem za czasów jeżdżenia FSO 1500, ale wszyscy chyba wiedzą jaka tam była konstrukcja hamulców. Doszedłem do wniosku, że ręczny działa doskonale w każdych warunkach wtedy, gdy jest regularnie używany. W służbowych samochodach, które inni kierowcy zostawiali na biegu bez zaciągniętego ręcznego zazwyczaj po nocnym postoju w zimie ręczny nie chciał się odblokować, jeśli z przyzwyczajenia zaciągnąłem go.

Napisano

> Nigdy w zimie nie zaciągam ręcznego

> No chyba, że uczę się latania bokami

Hmm, ja zawsze zaciągałęm ręczny, czy to wiosna, lato, jesień czy zima. Jak był cały czas używany, to nic się nie działo. A fura to była nie byle jaka - Uno.

Generalnie jestem zdania, że jak używasz hamulca postojowego nonstop, to nie stanie się nic złego nawet zimą.

Napisano

> Ja zawsze zaciagam reczny i jeszcze nigdy nie mialem z tym

> problemu

Robię tak samo.Nigdy nie było problemu .

Napisano
  • Autor

> Robię tak samo.Nigdy nie było problemu .

a ja kur.a zaciągnąłem ręczny auto postało tydzień i DUPAAAAAAAAAA

Napisano

> a ja kur.a zaciągnąłem ręczny auto postało tydzień i DUPAAAAAAAAAA

no to sciagamy kola i pukamy zlosnik.gif

Napisano

> a ja kur.a zaciągnąłem ręczny auto postało tydzień i DUPAAAAAAAAAA

Mój Lanos najdłużej stał w zimie kilka dni (niecały tydzień) na parkingu, przy mrozie w nocy dochodzącym do -10 stopni, po czym po zwolnieniu dźwigni hamulec odpuścił od razu (samochód stał na małej pryzmie śniegu i lodu i od razu zaczął się staczać).

Napisano

Mi w cc wystarczyło wjechać na asfalt i sam puszczał, za to w golfie musiałem ściągać koła i śmigać z młotkiem

Napisano

> Jak w tym miejscu (na parkingu), przy mniej więcej tej temperaturze

> (średnia -10*) spowodować żeby ręczny ruszył?

Ręczny zaciągam cały rok, w ostatnie mrozy też i problemów nigdy nie miałem.

W poprzednim aucie (fakt, z tyłu były bębny), zaciągałem rzadko bo przyzwyczaiłem się zostawiać na biegu. Skończyło się na wymianie linki i dłubaniu przy hamulcach bo tak się wszystko zapiekło, że blokowało koła.

Co rok widzę kilku agentów jeżdżących po osiedlu w kółko z zablokowanym kołem. hehe.gif Prędzej czy później rusza. zlosnik.gif

Napisano

> no to masz problem

> Ja zawsze zaciagam reczny i jeszcze nigdy nie mialem z tym

> problemu

Ja też zawsze zaciągam. Trzeba mieć sprawny układ. Wystarczy wymienić linkę, aby nie miała popękanego pancerza, przez który dostaje się woda i zamarza wewnątrz. No i bębny za mocno nie zużyte, bo inaczej, to w nich szczęki potrafią się zakleszczać.

Napisano

> Fura nie zawiodła, a kierowca tak - wykazał się ponad przeciętną

> głupotą. Kilka dni temu zostawiłem samochód na dobrze

> zaciągniętym ręcznym na parkingu dziś chciałem odjechać wszystko

> oki po za tylnymi kołami .

> Jak w tym miejscu (na parkingu), przy mniej więcej tej temperaturze

> (średnia -10*) spowodować żeby ręczny ruszył?

Rozgrzać samochód, po prostu go uruchomić , włączyć ogrzewanie wewnątrz na maksa i zostawić na wolnych obrotach na kawałek czasu. Całość ogrzewa się i od silnika i od coraz cieplejszych blach i od okładu wydechowego. W końcu lód stopnieje i ręczny puści. ok.gifcool.gif

Napisano
  • Autor

wiesz jak sie człowiek spieszy do pracy to nie bardzo ma na to czas, ale teraz autko stoi na parkingu w słoneczku. Jak wrócę po 15 to może akurat pości jak nie to jeszcze mam taką "nagrzewnicę" 12V to troszku podgrzeję grinser006.gif - może się w końcu do czego przyda.

Napisano

Zgadzam się organ nieużywany zanika wink.gif

Dlatego ręcznego używam w czasie jazdy bokami i na przeglądzie przez 8 lat został raz podciągnięty o 3 obroty śrubą, a na przeglądzie tydzień temu diagnosta stwierdził, że jest idealny rotfl.gif

Czasem mi się zdarzy użyć go jak parkuję samochód na stromej górce, ale zawsze się staram parkować na prostym cool.gif

Napisano

Witam serdecznie.

Być może masz uszkodzoną linkę? Dokładniej jej otulinę.

Zawsze używam ręcznego(CR-V), niezależnie od temperatury i czasu postoju (do 2tyg.) i jedyny raz kiedy miałem z tym problem zimą to był przypadek kiedy uszkodziłem wcześniej linkę w terenie i nabierała wody. Zamarzła.

Po wymianie na nową do dzisiaj niema problemu.

Pozdrawiam.

Napisano

Jak mi kiedys zamarzł to "przeciągnałem" auto przez śnieg do najbliższego asfaltu i samo puściło hehe.gif

Nie wiem czy to bezpieczna metoda ale skuteczna. Mozesz rzeczywiscie spróbować sciągnąć koło i opukać bęben, powinno pomoc palacz.gif

Napisano
  • Autor

> Witam serdecznie.

> Być może masz uszkodzoną linkę? Dokładniej jej otulinę.

> Zawsze używam ręcznego(CR-V), niezależnie od temperatury i czasu

> postoju (do 2tyg.) i jedyny raz kiedy miałem z tym problem zimą

> to był przypadek kiedy uszkodziłem wcześniej linkę w terenie i

> nabierała wody. Zamarzła.

> Po wymianie na nową do dzisiaj niema problemu.

> Pozdrawiam.

być może mam bo jak zostawiałem samochód na biegu to z kolei jak zaciągałem gdzie normalnie bierze na 6 ząbku brał na 2 więc podejrzewam jedną linkę o uszkodzenie

Napisano

> Rozgrzać samochód, po prostu go uruchomić , włączyć ogrzewanie

> wewnątrz na maksa i zostawić na wolnych obrotach na kawałek

> czasu. Całość ogrzewa się i od silnika i od coraz cieplejszych

> blach i od okładu wydechowego. W końcu lód stopnieje i ręczny

> puści.

Dobre hehe.gif

To chyba caly dzien bym czekal i tak by to na nic nie pomoglo.

mam taki problem ze same mrozy nic sie nie dzieje. Ale gdy sa roztopy pojezdze i zachlapie linke to pozniej recznego lepiej nie zaciagac.

Wiec jak bedzie cieplej wymienie linki, a do tego co ktos pisal hamulce sa sprawne i na przegladzie nie ma problemu. Poporstu pancerz nie jest juz szczelny.

Napisano

niestety jak autko ma juz troche latek, a reczny jest malo uzywany to tak to jest. trzeba popukać mlotkiem w bęben/tarczo-bęben az usl6yszyć dup**nięcie - znaczy ze puścił wink.gif

Pamietam jak 3 lata temu byla zima taka mroźna, no i w niedizele rano sobie postanowilem jechac gdzies. ale złapał mi ręczny - mysle - wyjade z oblodzonej i zasnieżonej drogi osiedlowej, na asfalcie troche przyczepnosci zlapie to sie przelamie i puści. no ale... nie dojechalem - sie mi matiz w poprzek jedynej dróżki wyjazdowej z osiedla ustawił i za chiny ludowe nie chcial juz jechac - przednie kola mielą po lodzie - tylne trzymająna amen i koniec rotfl.gif ludzie chcą jechać do kosciola, sie korek maly zrobil i nic. slisko byloto ani sie przepchnąc tego nie dalo, wiec wszyscy na osiedlu auta poodstawiali na miejsca parkingowe i dawaj z buta do kosciola hehe.gif po jakiejs pol godziny stania, rozgrzewania rtego i pukania w koncu odpuscil i moglem jechac zlosnik.gif

Napisano

> Fura nie zawiodła, a kierowca tak - wykazał się ponad przeciętną

> głupotą. Kilka dni temu zostawiłem samochód na dobrze

> zaciągniętym ręcznym na parkingu dziś chciałem odjechać wszystko

> oki po za tylnymi kołami .

> Jak w tym miejscu (na parkingu), przy mniej więcej tej temperaturze

> (średnia -10*) spowodować żeby ręczny ruszył?

Ja w Uniaku na stalowych felgach kiedy s zrobilem tak:

rozpedzilem troche auto na wstecznym biegu na osniezonym parkingu az do spotkania z kraweznikiem.

Na krawedzi kraweznika opona dopiero lapala przyczepnosc z podlozem i robila to w sposob nagly-jak uderzenie mlotkiem.

Przekrecajac kolo i odrywala w ten sposob szczeki od bebna.

Ja testowalem ten sposob ze 2 razy. Ale uwaga, istnieje ryzyko zniszczenia okladzin szczek

Napisano

Tydzien temu, w najgorszy mroz (-20) zostawilem auto na noc z recznym. Z samego rana mialem jechac na deske w góry. Oczywiscie reczny przymarzl. Z braku alternatyw jechalem na zaciagnietym az po kilku km puscil prawie calkowicie, a po kilku nastepnych calkowicie.

Wczoraj wieczorem tez mialem gdzies jechac i znowu zaciagniety byl reczny sciana.gif wszystko przez nawyk. Puscilem reczny, zamknalem auto i pojechalem autobusem. Dzisiaj rano reczny juz nie trzymal i bardzo dobrze, bo mi sie spieszylo spineyes.gif

Napisano

> Tydzien temu, w najgorszy mroz (-20) zostawilem auto na noc z

> recznym. Z samego rana mialem jechac na deske w góry. Oczywiscie

> reczny przymarzl. Z braku alternatyw jechalem na zaciagnietym az

> po kilku km puscil prawie calkowicie, a po kilku nastepnych

> calkowicie.

> Wczoraj wieczorem tez mialem gdzies jechac i znowu zaciagniety byl

> reczny wszystko przez nawyk. Puscilem reczny, zamknalem auto

> i pojechalem autobusem. Dzisiaj rano reczny juz nie trzymal i

> bardzo dobrze, bo mi sie spieszylo

W jakim samochodzie? Bo 307 z początku produkcji ma wadę fabryczną - woda dostaje się do ręcznego.

Napisano

> wiesz jak sie człowiek spieszy do pracy to nie bardzo ma na to czas,

> ale teraz autko stoi na parkingu w słoneczku. Jak wrócę po 15 to

> może akurat pości jak nie to jeszcze mam taką "nagrzewnicę" 12V

> to troszku podgrzeję - może się w końcu do czego przyda.

To chyba jest dobry pomysł.

Inny: suszarka do włosów lub farelka. Clio koleżanki potrzebowało 20 min, żeby ręczny odpuścił...

AL

Napisano

> Fura nie zawiodła, a kierowca tak - wykazał się ponad przeciętną

> głupotą. Kilka dni temu zostawiłem samochód na dobrze

> zaciągniętym ręcznym na parkingu dziś chciałem odjechać wszystko

> oki po za tylnymi kołami .

> Jak w tym miejscu (na parkingu), przy mniej więcej tej temperaturze

> (średnia -10*) spowodować żeby ręczny ruszył?

Dlatego zimą nie zaciągam ręcznego, w pierwsze większe mrozy widziałem babke która dzielnie wlokła tylne zblokowane koła, tylko auto ch chwila jej bokie stawało....

Napisano
  • Autor

> To chyba jest dobry pomysł.

> Inny: suszarka do włosów lub farelka. Clio koleżanki potrzebowało 20

> min, żeby ręczny odpuścił...

> AL

tylko skund ja cie wezmę 220V pod farelkę niewiem.gif

Napisano

> tylko skund ja cie wezmę 220V pod farelkę

Z przetwornicy??

Napisano
  • Autor

> Z przetwornicy??

mam pytać dalej cfaniaczek.gif

Napisano

> mam pytać dalej

Z allegro wink.gif A może kotoś w okolicy miał by pożyczyć...

Napisano
  • Autor

> Z allegro A może kotoś w okolicy miał by pożyczyć...

faint.gif

dziś świeci cały dzień słońce auto stoi na parkingu na słoneczku mam nadzieję ze jak wrócę po 15 do domu to odjadę bez problemu grinser006.gif

Napisano

> dziś świeci cały dzień słońce auto stoi na parkingu na słoneczku mam

> nadzieję ze jak wrócę po 15 do domu to odjadę bez problemu

Nadzieje mieć można, u mnie słoneczko ale mrozik -2 -3 trzyma.

Napisano

> Fura nie zawiodła, a kierowca tak - wykazał się ponad przeciętną

> głupotą. Kilka dni temu zostawiłem samochód na dobrze

> zaciągniętym ręcznym na parkingu dziś chciałem odjechać wszystko

> oki po za tylnymi kołami .

> Jak w tym miejscu (na parkingu), przy mniej więcej tej temperaturze

> (średnia -10*) spowodować żeby ręczny ruszył?

Mnie takie coś się nigdy nie przytrafiło, a zawsze zostawiam samochód na ręcznym, natomiast ojcu w Tico przymarzły szczęki do bębnów przy ok. -15 st.C. Jako, że przed blokiem nie ma dostępu do prądu, to przyszedł do domu, wziął wiaderko gorącej wody i polał po kołach. Puściło od razu waytogo.gif

Potem w pracy suszył wszystko farelką, ale w sumie chyba lepiej było kawałek jechać z lekko zaciągniętym ręcznym - tarcie rozgrzałoby bębny lepiej jak farelka grinser006.gif.

Napisano
  • Autor

> Nadzieje mieć można, u mnie słoneczko ale mrozik -2 -3 trzyma. samochodzik. Wczoraj zaraz po 15 podchodzę pik centralny ładnie otworzył drzwi i ... odpaliłem tez bez problemu. Wsteczny i koła zaczęły się powoli obracać, a że droga czarna to przejechałem się kawałek troszkę ostrego hamowania i jest git. Dziś już stoi na biegu biglaugh.gif

Napisano

> > Nadzieje mieć można, u mnie słoneczko ale mrozik -2 -3 trzyma.

> samochodzik. Wczoraj zaraz po 15 podchodzę pik centralny ładnie

> otworzył drzwi i ... odpaliłem tez bez problemu. Wsteczny i koła

> zaczęły się powoli obracać, a że droga czarna to przejechałem

> się kawałek troszkę ostrego hamowania i jest git. Dziś już stoi

> na biegu

No to super że puściło ok.gif

Napisano
  • Autor

> No to super że puściło

nie miało wyjścia tuk.gifrotfl.gif

Napisano

> dlatego masz problem.

> Reczny w lanosie zaciagany zawsze i nigdy nie zamarzl - nawet w te 30

> stopniowe mrozy co byly 3-4 lata temu

prędzej rdza w bębnie łapała niż mróz grinser006.gifgrinser006.gif

Napisano

W moim 10 letnim Tikolcu ręczny działa bez (nawet w ostry mróz) zarzutu no może po za pewnym razem gdy urwała mi się linka rotfl.gif po prostu używam go codziennie i tyle, jak się nie używa to rozpieraki rdzewieją i hamulec się blokuje ( u kumpla w CC problem ten występuje notorycznie).

Napisano

> Rozgrzać samochód, po prostu go uruchomić , włączyć ogrzewanie

> wewnątrz na maksa i zostawić na wolnych obrotach na kawałek

> czasu. Całość ogrzewa się i od silnika i od coraz cieplejszych

> blach i od okładu wydechowego. W końcu lód stopnieje i ręczny

> puści.

Potwierdzam, u mnie zadziałało ok.gif

W noc sylwestrową po raz w życiu zamarzł mi ręczny i w ten sposób udało mi się go "odzyskać". Wszystko trwało 10-15 min.

Znajomi polecali mi też zagotować wodę w garnku i podstawić pod auto. Nie chciało mi się, ale jak ktoś ma czas...

Napisano

> prostu używam go codziennie i tyle, jak się nie używa to

> rozpieraki rdzewieją i hamulec się blokuje

Chyba nie do końca tak jest jak mówisz. Ja używałam codziennie przez kilka lat aż do tego dnia, w którym po raz pierwszy mi zamarł. Od tamtej pory, czyli od 16 dni nie zaciągam w zimie.

Napisano

> Chyba nie do końca tak jest jak mówisz. Ja używałam codziennie przez

> kilka lat aż do tego dnia, w którym po raz pierwszy mi zamarł.

> Od tamtej pory, czyli od 16 dni nie zaciągam w zimie.

U mnie problem zapieczonego/ zamarźniętego hamulca jak do tąd nie wystąpił - jak pisałem wyżej urwała mi się tylko linka hamulca ale to było w lecie. A przy ostatnich mrozach miałem problemy z odpaleniem auta ale z ręcznym żadnych.

Napisano

> Chyba nie do końca tak jest jak mówisz. Ja używałam codziennie przez

> kilka lat aż do tego dnia, w którym po raz pierwszy mi zamarł.

Ile lat chcesz mieć sprawne hamulce?

Uważasz,że latem to się nie psują.

Napisano

> Ile lat chcesz mieć sprawne hamulce?

> Uważasz,że latem to się nie psują.

Ale o co Ci teraz chodzi? Przecież ja nigdzie nie napisałam, że latem się nie psują tylko o tym, że codzienne ich używanie nie gwarantuje niezawodności przy dużych mrozach. Jestem pewna, że uszkodził się pancerz i zbiera się woda, która zamarza, stąd problemy.

Napisano

> W jakim samochodzie? Bo 307 z początku produkcji ma wadę fabryczną -

> woda dostaje się do ręcznego.

307 z 2003.... łapie sie?

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.