Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

spektakularne pożegnanie z unolotem

Featured Replies

Napisano

Hejo!

Dnia 1 lutego 2005 moje uno zmarło śmiercią tragiczną. A właściwie dokonało samospalenia.

foty ze zdarzenia są tutaj angryfire.gifangryfire.giflink

Uprzedzając pytania. Zapalił się sam. Dojechałem do skrzyżownia, usłuszałem 'dup' chłopcy z auta przede mną wyskoczyli bo myśleli że w nich pukłem (notabene okazali się być policjantami po cywilu) i zobaczyliśmy dym spod maski. Po gaśnicę (wiecie ile psika gaśnica? 3-5sekund) ze 3 osoby też popsikało swoimi ale to oczywiście nic nie dało. Maski niestety nie dało się otworzyć, po się zdążyła przepalić linka, więc wyciągnąłem bambetle z auta i pozostało się oddalić na bezpieczną odległość (mam gaz). Straż była za 5-7 minut, ugasili a co z niego zostało to widać na fotach. Aparat miałem akurat w torbie to się na coś przydał smile.gif

Czemu się zapalił, ano trochę w tym mojej winy jest. Ostatnio nie chciał na gazie jeżdzić, dławił się i krztusił, a na benzynie ciągnął. Podejrzewałem że to coś z gaźniekiem (lewe powietrze albo coś)Jako że miałem w planie go sprzedać w czasie najbliższych dwóch tygdni to stwierdziłem że nie będę tego robił, bo już jeden gaźnik w tym aucie zmieniłem. Natankowałem do pełna benzyny (chyba pierwszy raz w historii, za 130pln) i jeżdziłem. Wczoraj fakt trochę mi benzyną śmierdziało, ale jako że dawno jej nie używałem to stwierdziłem że tak pewnie to jest. Jak go po pracy odpaliłem to dławił się i krztusił, ale jechał, temperatura silnika była w okolicy 90 stopni. Wysadzilem kolegę i 200metrów dalej się chycił.

Muszę dodać, że rano tego dnia (czyli wczoraj) zrobiłem sobie fotke deski rozdzielczej (był fajny przebieg 167777, a ja cyfrówkę mam od paru dni smile.gif) i widać tam że się ostatnio mi motor grzał, ale też to lekceważyłem, bo wiadomo zimą po mieście, dużo się stoi, a wentylator się w końcu zawsze włączał i do czerwonej kreski nigdy nie dochodziło. Tu macie to foto

Także parę moich zaniedbań było, ale nie podejrzewałem że się biedak zapali.

Resztki stoją na złomowcu w Gliwicach. Gośc mi za niego daje 200pln (miało być 500, ale jak zobaczył rdzę to nie chciał tyle dać).

Nie wiem czy ma sens się z nim targować, raczej to oleję. Auto było realnie warte jakieś 2000-2500 tysiąca, tyle by mi dał za niego handlarz, bo nikt takiego rdzewiaka by nie kupił raczej. AC nie miałem czyli spaliłem sobie te 2000zł, dość efektownie. Na szczęście nie płaciłem za lawetę ani akcję ratowniczą (i tu duży ukłon dla strży i policji, bardzo wporzo goście).

No i koniec z przygodą z uno. Miałem go 3,5 roku, przejechałem 85kkm (całość na gazie), miałem z nim wiele przygód, parę holowań i kilka razy dusze na ramieniu. Ale jako że to było moje pierwsze auto to nie potrafię się na niego gniewać. Jadę w przyszłym tygodniu po auto do niemiec (celuję w passata kombi 1993-94r, 1.9TDi - bo mam dwójkę małych dzieci) na szczęście lokata w banku nie spłonęła.

Także niniejszym postem się z Wami żegnam, dzięki bo parę razy mi pomogliście. Będę tu zaglądał z sentymentu, ale wybaczcie fiata sobie już nie kupię.

Mam w piwnicy jescze parę częsci do uniora w dobrym stanie (lusterko, zbiornik płynu do spryskiwacza, dwa oryginalne kołpaki, stary gaźnik, zesputy aparat zapłonowy, środkowy tłumik i nie pamiętam co jeszcze). Jakby ktoś chciał to kupić/wziąć to zapraszam na priv. Jestem z Bytomia, pracuję w Gliwicach. Odbiór raczej osobisty bo nie chce mi się tego w paczki pakować.

pozdrowienia dla wszystkich unochodziarzy

grześ

Napisano

Stary współczuję, jak to czytałem to mnie lekko ciarki przeszły

Napisano

Obejzalem zdjecia... boje_sie.gif Szok normalnie... icon_eek.gif Dobrze, Tobie sie nic nie stalo... ok.gif Szkoda Uniaka... frown.gif Jednak daje to do myslenia i nauczke dla innych, zeby sprawdzac regularnie instalacje w affftku i nie lekcewazyc zapachu benzyny w pojezdzie... crazy.gif

Napisano

> Hejo!

> Dnia 1 lutego 2005 moje uno zmarło śmiercią tragiczną. A właściwie

> dokonało samospalenia.

> foty ze zdarzenia są tutaj link

> Uprzedzając pytania. Zapalił się sam. Dojechałem do skrzyżownia,

> usłuszałem 'dup' chłopcy z auta przede mną wyskoczyli bo myśleli

> że w nich pukłem (notabene okazali się być policjantami po

> cywilu) i zobaczyliśmy dym spod maski. Po gaśnicę (wiecie ile

> psika gaśnica? 3-5sekund) ze 3 osoby też popsikało swoimi ale to

> oczywiście nic nie dało. Maski niestety nie dało się otworzyć,

> po się zdążyła przepalić linka, więc wyciągnąłem bambetle z auta

> i pozostało się oddalić na bezpieczną odległość (mam gaz). Straż

> była za 5-7 minut, ugasili a co z niego zostało to widać na

> fotach. Aparat miałem akurat w torbie to się na coś przydał

> Czemu się zapalił, ano trochę w tym mojej winy jest. Ostatnio nie

> chciał na gazie jeżdzić, dławił się i krztusił, a na benzynie

> ciągnął. Podejrzewałem że to coś z gaźniekiem (lewe powietrze

> albo coś)Jako że miałem w planie go sprzedać w czasie

> najbliższych dwóch tygdni to stwierdziłem że nie będę tego

> robił, bo już jeden gaźnik w tym aucie zmieniłem. Natankowałem

> do pełna benzyny (chyba pierwszy raz w historii, za 130pln) i

> jeżdziłem. Wczoraj fakt trochę mi benzyną śmierdziało, ale jako

> że dawno jej nie używałem to stwierdziłem że tak pewnie to jest.

> Jak go po pracy odpaliłem to dławił się i krztusił, ale jechał,

> temperatura silnika była w okolicy 90 stopni. Wysadzilem kolegę

> i 200metrów dalej się chycił.

> Muszę dodać, że rano tego dnia (czyli wczoraj) zrobiłem sobie fotke

> deski rozdzielczej (był fajny przebieg 167777, a ja cyfrówkę mam

> od paru dni ) i widać tam że się ostatnio mi motor grzał, ale

> też to lekceważyłem, bo wiadomo zimą po mieście, dużo się stoi,

> a wentylator się w końcu zawsze włączał i do czerwonej kreski

> nigdy nie dochodziło. Tu macie to foto

> Także parę moich zaniedbań było, ale nie podejrzewałem że się biedak

> zapali.

> Resztki stoją na złomowcu w Gliwicach. Gośc mi za niego daje 200pln

> (miało być 500, ale jak zobaczył rdzę to nie chciał tyle dać).

> Nie wiem czy ma sens się z nim targować, raczej to oleję. Auto było

> realnie warte jakieś 2000-2500 tysiąca, tyle by mi dał za niego

> handlarz, bo nikt takiego rdzewiaka by nie kupił raczej. AC nie

> miałem czyli spaliłem sobie te 2000zł, dość efektownie. Na

> szczęście nie płaciłem za lawetę ani akcję ratowniczą (i tu duży

> ukłon dla strży i policji, bardzo wporzo goście).

> No i koniec z przygodą z uno. Miałem go 3,5 roku, przejechałem 85kkm

> (całość na gazie), miałem z nim wiele przygód, parę holowań i

> kilka razy dusze na ramieniu. Ale jako że to było moje pierwsze

> auto to nie potrafię się na niego gniewać. Jadę w przyszłym

> tygodniu po auto do niemiec (celuję w passata kombi 1993-94r,

> 1.9TDi - bo mam dwójkę małych dzieci) na szczęście lokata w

> banku nie spłonęła.

> Także niniejszym postem się z Wami żegnam, dzięki bo parę razy mi

> pomogliście. Będę tu zaglądał z sentymentu, ale wybaczcie fiata

> sobie już nie kupię.

> Mam w piwnicy jescze parę częsci do uniora w dobrym stanie (lusterko,

> zbiornik płynu do spryskiwacza, dwa oryginalne kołpaki, stary

> gaźnik, zesputy aparat zapłonowy, środkowy tłumik i nie pamiętam

> co jeszcze). Jakby ktoś chciał to kupić/wziąć to zapraszam na

> priv. Jestem z Bytomia, pracuję w Gliwicach. Odbiór raczej

> osobisty bo nie chce mi się tego w paczki pakować.

> pozdrowienia dla wszystkich unochodziarzy

> grześ

JESTEM W SZOKU yikes.gif I WSPÓŁCZUJE crazy.gif

Napisano

O Qffa sciana.gif

Współczuję

Napisano

jeszcze się z czyms takim nie spotkałem, współczuję serdecznie oslabiony.gif. a taki był ładny, biały...... beksa.gifbeksa.gifbeksa.gif

Napisano

O kufa, współczuję. Ale z tego co piszesz to sam go sobie podpaliłeś poprzez zaniedbanie.

Napisano

Łozesz ty!! Całe szczescie ze nic sie Tobie nie stało. Wyrazy współczucia

Napisano

yikes.gif

Jak zobaczyłem te fotki to aż mi się słabo zrobiło

oslabiony.gif

Wyrazy współczucia ....

Napisano

Szkoda autka, mogło jeszcze komuś służyć.

drive.gif

a z Tobą, do zobaczenia w nowej bryce.

Mało kto tak efektownie odszedł z kącika.

Napisano

Jasne z modrym...!shocked.gif Mam ten sam typ, teraz jak zwęszę benzynę to bede wiedział czym to grozi... moje najszczersze !

Napisano

wspolczuje Ci szczerze oslabiony.gif

oby passacik sie dobrze sprawowal ok.gif

Napisano

Szczęście w nieszczęściu żeś uszedł calo... Mnie kiedyś zapalil się 125p...

Napisano

Aż sie łezka w oku kręci buu.gifbuu.gif

Żeby chociaz ta historia uratowała inne uniaki.

Napisano

wielkie wspólczucia

Napisano

Wspolczuje takiego rozstania z autem, zycze wiecej szczescia i zadowolenia z uzytkowania nastepnego. I szerokiej drogi ok.gif

Napisano
  • Autor

Sprzedaj to co zostało na części a bude oddaj na złom.Za samo aluminium to z 150-200 zł wyciągniesz.Nie sprzedawaj w całości bo za dużo stracisz na tym.

Napisano

Współczuję crazy.gif

Napisano

Współczuję oslabiony.gif - ale wazne że Tobie się nic nie stało ok.gif autko rzecz nabyta - do zobaczenia - 3maj się 20.GIF

Napisano

o shit...

no jakby nie patrzeć - szkoda gracika - że tak skończył...

ech - pozdrowienia i bezawaryjnej "worry free" eksploatacji następnego auta życzę...

30.GIF

Napisano

szok icon_eek.gif

zastanawiam sie jaka byla faktyczna przyczyna pozaru icon_eek.gif

tak czy inaczej - wspolczuje, dobrze, ze nic Ci sie nie stalo ok.gif

powodzenia w poszukiwaniu nowego auta i szerokiej drogi 30.GIF

Napisano

Moje najgłębsze wyrazy współczucia frown.gif

Bardzo przykra historia. Pewno nie chciał, żebyś go sprzedawał i poełnił samobójstwo (lub autobójstwo?) przytul.gif

Trzymaj się i cześć...

Napisano

WItam !! Dobrze, ze nic Tobie sie nie stalo !!! Z opisu wynika, ze gasnice na przyszly raz powinienes najpierw ze dwa razy obrocic do dolu i spowrotem. W ten sposob wzruszysz zbrylony z czasem proszek gasniczy i efekt gasniczy bedzie 300% lepszy. A tak to tylko wylecial azot jako czynnik roboczy i troche proszku gasniczego. Pamietajcie i Wszyscy o takim postepowaniu !!!! Miales szanse zlapac pozar silnika w zarodku. Jestem fachowcem w tej dziedzinie smile.gif. Co do gazu to badz bezpieczny !!! Najpierw wybuchlby zbiornik z paliwem. Gaz w butli jest pod takim cisnieniem, ze jego ewentualny wyplyw sam zgasil by plomien. Jedyne miejsce gdzie moglby zapalic sie wybuchowo gaz to przewody do reduktora-parownika. Z\reszta sam widziales po pozarze, ze gaz nie wybuchl smile.gif Pozdrawiam i badz ostrozniejszy !!!

Napisano

Hmm, szkoda autka... frown.gif Niedawno ojcu sie Uno zapalilo. Chwalic Pana mial szczescie - twardo otworzyl maske, dmuchnal niczym w kierunku swieczek na torcie urodzinowym... i po pozarze wink.gif.

Ale moglo byc nieciekawie, ogien pojawil sie na przewodach paliwowych... crazy.gif

Napisano

Szczere współczucia.

ale dałeś czadu robiąc takie ognisko na drodze zlosnik.gif

no teraz tylko możesz sie pośmiać z tego i cieszyć sie że nic ci nie jest.

akcje straży są zawsze darmowe w takich wypadkach ok.gif

Napisano

Serce się kraje. Musiało ci skoczyć ciśnienie i adrenalina.

Zasada gaszenia auta - zabieraj dokumenty i spier.. jak najdalej.

Zachowałeś zimną krew. GRATULUJE.

Napisano

Współczuje ale najbardziej przestraszyłeś mnie informacja o gaśnicy!!

Czyli to Pic na wodę jak działa 3 sek !!! boje_sie.gifboje_sie.gifboje_sie.gifyikes.gif

Napisano

> Czyli to Pic na wodę jak działa 3 sek !!!

A czytales co napisal FireFighter w tym watku... cfaniaczek.gifskromny.gif

Napisano

współczucia, i tak dobrze ze sie nic nie stało więcej... zę np nie doszło to wszystko do instalacji gazowej albo, czy komuś się coś nie stało... szczęscie w nieszczęściu... Trzymaj sie!

Napisano

szkoda uniaczka beksa.gif ale szczęście że tobie nic się nie stało ok.gif

Napisano

o kur... mać. stary miałeś kupę szczęścia. dobrze, że maski nie otworzyłeś bo jakby wiecej powierza dostał ogień to mogłoby się skonczyć naprawde nieciekawie. tak naprawdę to gaśnicą samochodowową można sobie zapałki gasić.

Napisano

Wspolczucia...ale najwazniejsze ze ty wyszedles z tego bez szwanku. swoja droga ciekawjestem co sie stalo ze sie zajaralo???teraz to azboje sie wsiasc do swojego unolota, tym bardziej ze tez probuje go sprzedac. ja tez bym juz nie kupil fiata po takich perypetiach, chociaz ja osobiscie takowych nie mialem i tez juz chyba nie kupie nigdy fiata.pozdrawiam.powodzenia.

Napisano

no szok ... yikes.gif

wspolczuje i jednoczesnie co wazniejsze ->

zycze udanych zakupow w rajchu waytogo.gif

Napisano

> zastanawiam sie jaka byla faktyczna przyczyna pozaru

Skoro smierdzialo benzynka, to prawdopodobnie polala sie ona na kolektor wydechowy i zapalila sie.

> tak czy inaczej - wspolczuje, dobrze, ze nic Ci sie nie stalo

> powodzenia w poszukiwaniu nowego auta i szerokiej drogi

Takze wspolczuje

Napisano

wspólczuje,wiem co to znaczy stracić swojego uniaczka sam to przeżylem

Napisano

> psika gaśnica? 3-5sekund) ze 3 osoby też popsikało swoimi ale to

kiedyś się babka żywcem w matizie zakleszczona spaliła na Głebockiej w Wawie. Gasiło sporo osób i nic. Większość gaśnic nie działała.

Ja widziałem kiedyś jak się safrane zaczeło jarać. Najpierw dymek potem płomienie. Z 10 osób gasiło , zjarał się prawie cały.

> oczywiście nic nie dało. Maski niestety nie dało się otworzyć,

i bardzo dobrze, być może uratowałeś twarz. Maskę należy co najwyżej minimalnie uchylić aby wsadzić wylot gaśnicy. Jak otwierasz to tak jakbyś miechem dmuchnął

Szczęście , że nic się Tobie nie stało

ok.gif

Napisano

Współczuję crazy.gif

Ale odejście naprawdę w wielkim stylu waytogo.gif

Napisano

Szczere współczucie...

...ale widać wolał dokonać samounicestwienia niż zostać sprzedanym... coś w tym jest

buu.gif

Napisano

Toż to szok boje_sie.gif, szczęście że nikomu nic się nie stało

Napisano

Ja kiedyś poczułem zapach benzyny w Skodzie 120. Szybko się zatrzymałem i ponieważ dymu nie było podniosłęm klapę silnika. Okazało się, ze przetarł się przewód paliwowy i benzyna kapała na nagrzene elementy silnika. Na szczęście nie zdążyła się zapalić, ale strachu się najadłem shocked.gif

Napisano

> A czytales co napisal FireFighter w tym watku...

Powinna działać około 20 jak jest pełna i sprawna... problem w tym, że częstokroć gaśnice mimo przeglądu nie są zbyt sprawne (stary wkład). Dodatkowo, o ile pamiętam gaśnicą trzeba wstrząsnąć przed użyciem.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.