Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Kogo wina?

Featured Replies

Napisano

Dzisiaj miałem małą stłuczkę przy wyjeździe z ronda. Ja jechałem motocyklem a gość samochodem. Sytuację postarałem się przedstawić trochę na zdjęciach. Był pas do ominięcia ronda w prawo. Ja jechałem pierwszy za mną gość. Byłem już na pasię włączającym, dałem kierunkowskaz, obejrzałem się, lusterko, było pusto więc jadę. Kiedy zjezdzałem na lewy pas uderzyłem w bok samochodu który jechał za mną, chciał się włączyć na lewy pas wtedy kiedy ja i od razu mnie wyprzedzić. Zrobił to tak szybko że go nie zauważyłem i w niego wjechałem. Kogo wina jest w tym przypadku?

95461850.png

53393728.png

14389121.jpg

Proszę pominąć to że jestem idiotom na motocyklu i pewnie specjalnie zajechałem mu drogę...

Napisano

> Dzisiaj miałem małą stłuczkę przy wyjeździe z ronda. Ja jechałem motocyklem a gość samochodem.

> ytuację postarałem się przedstawić trochę na zdjęciach. Był pas do ominięcia ronda w prawo. Ja

> jechałem pierwszy za mną gość. Byłem już na pasię włączającym, dałem kierunkowskaz, oejrzałem

> się, lusterko, było pusto więc jadę. Kiedy zjerzdzałem na lewy pas uderzyłem w bok samochodu

> który jechał za mną, chciał się włączyć na lewy pa wtedy kiedy ja i od razu mnie wyprzedzić.

> Zrobił to szybko że go nie zauważyłem i w niego wjechałem. Kogo wina jest w tym przypadku?

> Proszę pominąć to że jestem idiotom na motocykli i pewnie specjalnie zajechałem mu drogę...

Wg policji - Twoja. Nie upewniłeś się -> Ty uderzyłes w jego bok. Ma prawo cię wyprzedzić i Ty masz mieć oczy dookoła głowy. Twój kierunkowskaz włączony to żaden argument aby powstrzymać go od wyprzedzania.

Nie on Ciebie "dogonił". Wtedy byłaby jego wina.

Na logike to nijak nie gra - bo koles IMO wymusił wg Twojego opisu. Ale prawo... to nie logika smile.gif

Napisano

imho twoja wina bo on juz jechal glowna a ty sie wlaczales. A ze wlaczyl sie chwile szybciej. Bywa.

Ps. Tu akurat jednoslad nie ma wplywu na subiektywny osąd .

Napisano

> Zrobił to szybko że go nie zauważyłem i w niego wjechałem. Kogo wina jest w tym przypadku?

Niestety wszystko wskazuje na Twoją winę bo nie ustąpiłeś pierwszeństwa pojazdowi znajdującemu się na pasie, na który chciałeś wjechać.

IMO musiałeś jakoś niemrawo włączać się do ruchu jeśli ktoś jadący za Tobą zdążył znaleźć się po Twojej lewej stronie.

Napisano

Z punktu widzenia zdrowego rozsadku wina goscia. Z punktu widzenia prawa - Twoja wina, bo on juz jechal tym pasem, a Ty zmieniales pas. A ze gosc jest cham to inna sprawa - niestety za chamstwo nie daja mandatow frown.gif.

Napisano

Witam.

Jak dla mnie, wina leży po Twojej stronie. Aczkolwiek, jeżeli miałeś włączony kierunkowskaz, i widziałbym, że kończy Ci się pas do włączania do ruchu, nie wyprzedzałbym. Inna sytuacja, jeżeli tego pasa jest jeszcze ze 100m, wtedy, spotkalibyśmy się tak, jak to opisałeś ok.gif

Napisano

Najprościej jest uznać Twoja winę, ale jeżeli

kierowca samochodu jadącego z tyłu wiedział, że będziesz zmieniac pas ruchu i manewrem wyprzedzania doprowadził do kolizyjnej sytuacji, to wg tego rozumowania to właśnie on poprzez swoje działanie doprowadził do kolizji. Czyli wina byłaby jego.

Niestety, ale policja nie chce albo i nie umie przeprowadzic prostej analizy przyczynowo-skutkowej aby stwierdzić czyje działanie spowodowało kolizję.

Tu można by próbować wykazać świadome działanie kierowcy samochodu i świadomą decyzje o ryzykownym manewrze wyprzedzenia pojazdu, który nie ma innego wyjscia jak zmienić za chwilę pas ruchu.

Pozwoliłem sobie na alternatywne spojrzenie na te sprawę i nie upieram sie przy "mojej" wersji. Tutaj wiele może zależeć od szczegółow wskazujących, jak faktycznie to wyglądało. A tych szczegółow nie znam.

Napisano
  • Autor

Czyli wina wegług prawa polskiego jest po mojej stronie, mimo że kierowca samochodu zachował się po chamsku i można powiedzieć że specjalnie to zrobił bo jak widział że zjezdzam to mógł zahamować i jeśli jechałem przed nim to powinien mnie puścić. Nie wytłumaczę się też tym że obracałem się i patrzyłęm w lusterko i jego jeszcze tam nie było. Pewnie musiał bym znaleźć świadków którzy by potwierdzili że to jego wina, albo z nim się dogadać co graniczy z cudem, bo ma dwie małe ryski na lakierze i będzie chciał żebym mu zafundował polerkę całego auta...

To teraz nich mi ktoś jeszcze powie czy przy dwóch małych rysach trzeba robić polerkę całego auta czy wystarczy jeden element albo miejsce w którym te rysy są? Auto to było całe malowane ok pol roku teu wiec za duzej roznicy w kolorze nie bedzie miec.

Napisano

> Czyli wina wegług prawa polskiego jest po mojej stronie,

Nie tyle wg prawa polskiego ile wg kogoś (policja?) kto nie zadał sobie trudu, aby ustalić związek przyczynowo-skutkowy pomiedzy postępowaniem poszczególnych uczestników ruchu a konsekwencjami i bez żadnej analizy (jak sądzę) stwierdził, że kierowca pojazdu wyprzedzanego jest winien.

Tymczasem kierowca, który wyprzedza powienen upewnic się, że ma warunki, aby wyprzedzać i nie spowoduje zagrożenia dla innych. Należy pamietaż, że wyprzedzanie nie obowiazkiem kierującego. jest to nasze prawo, z którego wolno w pewnych sytuacjach i na pewnych warunkach skorzystać. Obowiązkiem jest stosowanie się do zasad ruchu i do przepisów.

Natomiast jak to było naprawdę z przebiegiem zdarzeń i jak to sie miało do organizacji ruchu w tym miejscu - tego nie wiem. W tego typu złozonych sytuacjach istotne są szczegóły.

Mozliwe jest każda z 3 możliwości: wina wyprzedzającego , wina wyprzedzanego ewentualnie wina obydwu.

mimo że kierowca samochodu zachował się po

> chamsku i można powiedzieć że specjalnie to zrobił bo jak widział że zjerzdzam to mógł

> zachamować i jeśli jechałem przed nim to powinien mnie puścić.

Jeśli specjalnie, to go to obciąża, bo swoim działaniem ewidentnie przyczynił sie do zdarzenia i wskazywałoby na jego winę. Ale to nie oznacza, że Ty sam nie ponosisz również winy.

Jak wspomniałęm: diabeł tkwi w szczegółach.

Napisano

Malowanie - elementów które są zadrapane, polerka albo tylko malowanych i sąsiadujących albo całego auta.

Ale to już chyba i tak nie Twój problem - pójdzie z OC zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> Malowanie - elementów które są zadrapane, polerka albo tylko malowanych i sąsiadujących albo całego

> auta.

> Ale to już chyba i tak nie Twój problem - pójdzie z OC

Rysy są na nadkolu tylnym. Z OC nie chce dawać bo wtedy zniżki strace ja i mój tata. Są tylko te dwie rysy więc chyba lepiej dogadać się i dać kasę niż z OC.

Napisano

> Rysy są na nadkolu tylnym. Z OC nie chce dawać bo wtedy zniżki strace ja i mój tata. Są tylko te

> dwie rysy więc chyba lepiej dogadać się i dać kasę niż z OC.

IMHO koleś może więcej od Ciebie wyciągnąć niż stracisz zniżek....

Napisano

> Zrobił to szybko że go nie zauważyłem i w niego wjechałem. Kogo wina jest w tym przypadku?

> Proszę pominąć to że jestem idiotom na motocykli i pewnie specjalnie zajechałem mu drogę...

Niby z opisu sytuacji Twoja wina - podstawa to art. 22 p. 4.

Ale jak kolizja miała miejsce zanim zmieniłeś pas, czyli jak to samochód wyprzedzał Cię po pasie którym jechałeś - to się robi sytuacja baaardzo sporna moim zdaniem. Ja bym powalczył, jeżeli jest do udowodnienia w którym miejscu miała miejsce kolizja - bo to IMO wina kierownika samochodu.

No i powtarza się sytuacja (nie pierwszy raz) gdzie widać, jak niebezpieczne jest jeżdżenie wolniej, niż pozostali uczestnicy ruchu. A że na rozbiegówce motocykl jest wyprzedzany przez samochód, to dla mnie coś dziwnego.

Napisano
  • Autor

No tak... pierwszy raz wolniej pojechalem i od razu stłuczka... A później ludzie narzekają że motocykliści szybko jeżdżą:) Gość chciał się popisać bo wcześniej ja go wyprzedziłem a on golfem tdi 130KM jechal i mu glupio bylo że CB500 co ma 50km go bierze;/ Ale tego nie udowodnie, że specjalnie to zrobił bo mu głupio bylo że go wcześniej wyprzedziłem.

Napisano

a jak wygladala sprawa z oznakowaniem poziomym ?? byla tam jakas ciagla linia ? Mozna zawsze stwierdzic, ze zmienil pas na ciaglej linii

Napisano

A Wy na poważnie odpowiadacie.

Nikt normalny nie sadzi takich błędów !!!!

Ten facet jaja sobie robi.

Napisano
  • Autor

> a jak wygladala sprawa z oznakowaniem poziomym ?? byla tam jakas ciagla linia ? Mozna zawsze

> stwierdzic, ze zmienil pas na ciaglej linii

Linia ciągła jest kawałek, ale on wyprzedzał już chyba na przerywanej

Napisano

> No tak... pierwszy raz wolniej pojechalem i od razu stłuczka... A później ludzie narzekają że

> motocykliści szybko jeżdżą:) Gość chciał się popisać bo wcześniej ja go wyprzedziłem a on

> golfem tdi 130KM jechal i mu glupio bylo że CB500 co ma 50km go bierze;/ Ale tego nie

> udowodnie, że specjalnie to zrobił bo mu głupio bylo że go wcześniej wyprzedziłem.

Można spróbować jeszcze z art. 24 pkt 1 ppkt 3, o ile sygnalizowałeś zamiar zmiany pasa ruchu, ale IMHO szanse są marne.

Napisano

Quote:

zjerzdzałem

jestem idiotom na motocykli

że zjerzdzam to mógł zachamować

dwuch małych rysach


LITOŚCI!!! pad.gifpad.gifpad.gif

Napisano

> Poprawione:)

ok.gif

Jeszcze "zahamować". grinser006.gif

> Można gdzieś tutaj wkleić zaświadczenie o dysleksji?

Nie, na AK dysleksja nie obowiązuje. grinser006.gif

Napisano

> Poprawione:) Można gdzieś tutaj wkleić zaświadczenie o dysleksji?

Użyj słownika w Word (w FF działa automatem podczas edycji postów) i nie zasłaniaj się papierkiem. palacz.gif

PZDR

Napisano

Twoja , nie ustąpiłeś pierwszeństwa pojazdowi będącemu już na tym pasie palacz.gif

Napisano

zaraz , zaraz to ktoś kto jest na głównej drodze ma się zatrzymać bo wie że ktoś nie mający pierwszeństwa będzie wjeżdzał najego pas yikes.gif

Napisano

> zaraz , zaraz to ktoś kto jest na głównej drodze ma się zatrzymać bo wie że ktoś nie mający

> pierwszeństwa będzie wjeżdzał najego pas

w tunezji to dziala ok.gifhehe.gif

Napisano

> ale najpierw trąbi

oni trabia jak wstana zeby.GIF dobrze gaci nie zalozy a juz mod.gifhehe.gif20.GIF

Ma to swoj urok, pierwsze pare dni szok i totalna konsterna jak sie tam poruszac zeby sie nie zabic, ale potem nagle sie okazuje ze to calkiem niezle dziala i mimo ze srednia 40kmh o i tak wszystko "plynie" - co u nas by sie zatkalo po 5 minutach na amen.

Napisano

Nie przyznal bym sie do winy. Podparl bym sie tym:

Art. 24.

5. Wyprzedzanie pojazdu lub uczestnika ruchu, który sygnalizuje zamiar skręcenia w lewo, może odbywać się tylko z jego prawej strony.

Napisano

> Nie przyznal bym sie do winy. Podparl bym sie tym:

> Art. 24.

> 5. Wyprzedzanie pojazdu lub uczestnika ruchu, który sygnalizuje zamiar skręcenia w lewo, może

> odbywać się tylko z jego prawej strony.

nie przejdzie.

Wszystkich z podporzadkowanej po twojej prawej stronie z wlaczonym kierunkiem "w_lewo" objezdzasz z prawej ?

W/w przypadek to wlaczanie sie do ruchu a nie wyprzedzanie na drodze gdzie uzytkownicy sa "na rownych prawach".

Napisano

> nie przejdzie.

> Wszystkich z podporzadkowanej po twojej prawej stronie z wlaczonym kierunkiem "w_lewo" objezdzasz

> z prawej ?

> W/w przypadek to wlaczanie sie do ruchu a nie wyprzedzanie na drodze gdzie uzytkownicy sa "na

> rownych prawach".

Nie wlaczal sie do rouchy tylko bylo to skrzyzowania. To co mozna na skrzyzowaniu wyprzedzac? Ja bym sie klucil w sadzie , tymbardziej ze kierujacy pojazdem zrobil to specjalnie, uniemozliwil mu wlaczenie sie do ruchu pomimo ze mial wlaczony kierunkowskaz.

Napisano
  • Autor

Ale tutaj nie do końca on był na swoim pasie... Bo on jechał za mną. Ja się obróciłem i jeszcze go nie było. Miałem włączony kierunkowskaz. On widząc że ja mam kierunkowskaz zaczął mnie wyprzedzać w momencie kiedy ja wjeżdżałem główną drogę, tyle że on chciał być szybki i wjechał obok mnie...

Napisano
  • Autor

on tez włączał się do ruchu i przy tym mnie chciał wyprzedzić kiedy ja już miałem kierunkowskaz.

Napisano
  • Autor

narysowałem ze w tym samym momencie on i ja wjeżdżaliśmy na ten pas, tyle że ja jechałem ze stałą prędkością a on przyśpieszał i znalazł się nagle obok mnie...

Napisano

Witam

Jesteś bez winy i do niczego się nie przyznawaj. Wina frajera z auta palacz.gif

Napisano

> narysowałem ze w tym samym momencie on i ja wjeżdżaliśmy na ten pas, tyle że ja jechałem ze stałą

> prędkością a on przyśpieszał i znalazł się nagle obok mnie...

no i skoro byl obok Ciebie, to ma pierwszenstwo... pomimo Twojej sygnalizacji...

sprobuj zrozumiec tez druga strone... koles zachowal sie powiedzmy chamsko... nie czekal na swoja kolej i przytrzymal Cie na pasie... jego brak kultury i jak sie okazalo ryzyko...

ale Ty mu wjechales w bok przez wlasna nieuwage... nazwij to jak chcesz... zasada ograniczonego zaufania, oczy do okola glowy... ale on raczej bokiem Ci nie przyatakowal, ani nie zajechal, bo byl juz caly na innym pasie...

Napisano

> ale Ty mu wjechales w bok przez wlasna nieuwage... nazwij to jak chcesz... zasada ograniczonego

> zaufania, oczy do okola glowy... ale on raczej bokiem Ci nie przyatakowal, ani nie zajechal,

> bo byl juz caly na innym pasie...

Zasada ograniczonego zaufania obowiązuje każdego a nie wybranych. Tego, który wyprzedzał również, tym bardziej, że wyprzedzany pojazd jadąc tak, jak pokazano na szkicu musiał zmienic w pewnym momencie pas ruchu, z uwagi na układ skrzyżowania.

Tak więc mamy tu przypadek nieuwagi wyprzedzanego i zxarazem świadomego spowodowania kolizyjnej sytuacji przez wyprzedzanego poprzez manewr wyprzedzania, który, podkreśle jeszcze raz, nie jest obowiązkiem każdego jadącego szybciej. Było to wyprzedzanie w sytuacji, gdy nie było warunków w dodatku - być może (do ustelenia) - wyprzedzanie z lewej strony pojazdu sygnalizującego lewym kierunkowskazem zmianę kierunku jazdy.

Wina wyprzedzającego (chyba, że pewne nieznane nam niuanse sutuacji drogowej zmieniły obraz zdarzeń) z możliwością ewentualnej współwiny ze strony wyprzedzanego. Zależy, jak to naprawde w detalach wyglądało.

Napisano
  • Autor

Mam świadka który jechał za nami. Z wyprzedzającym doszedłem do porozumienia i uznalem obustronną winę. Na lakierze okazało sie że są malutkie rysy które zeszły szybko pastą polerską. W dodatku najprawdopodobniej to nie moje rysy były, był ślad czerwonego lakieru podobnego do mojego motocykla ale kazałem mu sprawdzić motocykl i nie znalazł żadnego zadrapania. Później kłócił się że zadrapałem mu spodniami, ale inni go wtedy wyśmiali i stwierdził że nie wie jak zrobiłem te rysy ale na pewno ich wcześniej nie miał:) Jedynie ze strat miał porysowaną stalową felgę. Kupował nowe i miał na nich piękny lakier czarną perłę albo coś takiego. Od mojego gmola na kawałku tej felgi jest lakier zdarty to mu powiedziałem że mogę mu dać 10zł na zamalowanie tego, bo całej felgi nie musi malować tylko tą jedna stronę. Coś tam się jeszcze popluł i zobaczymy co z tego dalej będzie.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.