Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Benzynowy turbo kontra benzynowy bez turbo

Featured Replies

Napisano

Chcąc kupić samochód na przebiegi ok. 15kkm rocznie, max na 10 lat, ~150KM benzyna, jakie lepiej wybrać sinik. Np ~1,4 turbo, czy ~2,0 bez turbo? Mowa o samochodzie nowym.

Jakieś zasadnicze różnice w eksploatacji poza różnicą w składce OC?

Napisano

> Chcąc kupić samochód na przebiegi ok. 15kkm rocznie, max na 10 lat, ~150KM benzyna, jakie lepiej

> wybrać sinik. Np ~1,4 turbo, czy ~2,0 bez turbo? Mowa o samochodzie nowym.

> Jakieś zasadnicze różnice w eksploatacji poza różnicą w składce OC?

A jak cenowo to wychodzi?

Ja bym zdecydowanie wybrał wolnossący 2.0 smile.gif

Napisano
  • Autor

> A jak cenowo to wychodzi?

> Ja bym zdecydowanie wybrał wolnossący 2.0

Cenowo to w zasadzie porównania nie ma, bo nie kojarzę marki, która oferuje dwa takie silniki w tym samym modelu.

Rozważam najpierw rozpatrzeć walory, a potem szukać marki.

Oczywiście mam swoje typy, ma to być kompakt, a o obecny samochód zagaduje mnie ojciec, bo uno mu się sypie zlosnik.gif

Napisano

> Chcąc kupić samochód na przebiegi ok. 15kkm rocznie, max na 10 lat, ~150KM benzyna, jakie lepiej

> wybrać sinik. Np ~1,4 turbo, czy ~2,0 bez turbo? Mowa o samochodzie nowym.

> Jakieś zasadnicze różnice w eksploatacji poza różnicą w składce OC?

1,4 turbo - bez dwoch zdan (oczywiscie zalezy od konkretnego modelu/egzemplarza)...

2.0l bedzie tyci wiecej palic, i nie ma zadnego potencjalu rozwoju (nie pisze o dlubaniu na wieksza skale)...

1.4 bedzie prawdopodobnie miec wiecej Nm... a turbinke chipujesz jak Ci się znudzi...

argument w druga strone -ze niby ten 1.4 bedzie bardziej wysilony... moze i prawda... ale co to oznacza? ze przezyje 200 kkm zamiast 300? tego nikt nie wie... a skoro kupujesz nowe auto to pewnie takiego przebiegu i tak nie zrobisz... to Ciebie to nie dotyczy...

Napisano

> Dlaczego?

Przede wszystkim turbo to kolejna rzecz, o ktora trzeba dbac, a czy tak moze pasc. Poza tym, niewazne co twierdza znamienici redaktorzy z AŚ, maly silnik z turbo zawsze bedzie mial dziure ponizej pewnych obrotow i zawsze bedzie mial laga od wcisniecia gazu do wywolania efektu. Czyli w warunkach prawdziwego swiata wolnossak bedzie szybszy. Dalej silnik doladowany przy palowaniu wciagnie wiecej paliwa niz troche wiekszy wolnossak o podobnej mocy. To wynika w linii prostej z AFR, przy ktorych oba rodzaje silnikow uzyskuja maksimum osiagow - doladowany ZAWSZE bedzie mial bogatsza mieszanke. Ta sytuacja oczywiscie odwraca sie przy spokojnej jezdzie (stad wszak caly pomysl na downsizing).

Ogolnie sprowadza sie to do tego jak jezdzisz - jesli zawsze szybko i dynamicznie bierz wiekszego wolnossaka, paradoksalnie wyjdzie taniej. Jesli raczej spokojnie, a tylko czasem szybciej bierz maly doladowany.

Oczywiscie w tym porownaniu zakladamy, ze:

a) nie bedzie tuningu (wtedy raczej nalezy wybierac turbo)

b) rozwazamy silniki tej samej mocy i podobnego momentu w zblizonych budach, czyli cos co raczej w obrebie jednego producenta nie wystepuje

Napisano

> argument w druga strone -ze niby ten 1.4 bedzie bardziej (...)

...skomplikowany. ok.gif

Więcej elementów do zepsucia.

Napisano

> Chcąc kupić samochód na przebiegi ok. 15kkm rocznie, max na 10 lat, ~150KM benzyna, jakie lepiej

> wybrać sinik. Np ~1,4 turbo, czy ~2,0 bez turbo? Mowa o samochodzie nowym.

> Jakieś zasadnicze różnice w eksploatacji poza różnicą w składce OC?

Wolnossak.

Dalece niższy poziom komplikacji, większa żywotność, niższe koszta napraw, niższa wrażliwość na błędy eksploatacji, zaniedbania serwisowe, tzw oszczędności itp.

Prosto znaczy dobrze.

No i gazociąg założyć można :-)

Napisano

> ...skomplikowany.

> Więcej elementów do zepsucia.

no tak... to najlepiej kupic 1.4 8 zaworowy, o jak najnizszej mocy, najlepiej na jednopunktowym wtrysku... najlepiej bez klimy, elektrycznych szyb i komputera - bo to tez sie moze popsuc :/

jakos jak kupujesz diesla to nie szukasz wolnossącego smile.gif bez przesady... kupujemy nowe auto na gwarancji! mozna sobie sprawdzic poza tym raporty awaryjnosci...

Napisano

> Wolnossak.

> Dalece niższy poziom komplikacji, większa żywotność, niższe koszta napraw, niższa wrażliwość na

> błędy eksploatacji, zaniedbania serwisowe, tzw oszczędności itp.

> Prosto znaczy dobrze.

> No i gazociąg założyć można :-)

Zasada KISS: Keep It Simple, Stupid! ok.gifzlosnik.gif

Napisano

> no tak... to najlepiej kupic 1.4 8 zaworowy, o jak najnizszej mocy, najlepiej na jednopunktowym

> wtrysku... najlepiej bez klimy, elektrycznych szyb i komputera - bo to tez sie moze popsuc :/

Sa elementy narazone na zepsucie. Klima czy komputer takimi nie sa. Uklad turbosprezarki ze wzgledu na swoja budowe, obciazenia oraz daleko idace obecnie ciecia kosztow w motoryzacji jest takim elementem. Poza tym, nawet jesli sie nie zepsuje, to nie jest z natury idiotoodporny, wymaga dbania i dobrego serwisu, zarowno w kwestii ludzkiej jak i materialowej.

> jakos jak kupujesz diesla to nie szukasz wolnossącego bez przesady... kupujemy nowe auto na

> gwarancji! mozna sobie sprawdzic poza tym raporty awaryjnosci...

Co z tego, ze masz gwarancje? Owszem, zapewne nie bedziesz musial placic za pewne usterki (nacisk na slowo zapewne, wystarczy czasem obejrzec Turbo Kamera albo cos podobnego) ale juz czas i nerwy zwiazane z serwisem, postojem, autem zastepczym itp. sa tylko Twoje. I akurat przyklad turbodiesli jest wysoce nietrafiony - sa to silniki sprawiajace akurat najwieksze problemy.

Napisano

> Zasada KISS: Keep It Simple, Stupid!

Ale - niestety - taka prawda.

Ja wiem, że przykład "niepolityczny", ale nie bez powodu towarzysze radzieccy lubowali się w niemalże prymitywnych rozwiązaniach technicznych - prosto = trwale.

Napisano

> jakos jak kupujesz diesla to nie szukasz wolnossącego bez przesady...

Nie ma niestety takowych.

> kupujemy nowe auto na

> gwarancji! mozna sobie sprawdzic poza tym raporty awaryjnosci...

Które nic nie powiedzą.

A gwarancja też się kiedyś kończy...

Napisano

> no tak... to najlepiej kupic 1.4 8 zaworowy, o jak najnizszej mocy, najlepiej na jednopunktowym

> wtrysku... najlepiej bez klimy, elektrycznych szyb i komputera - bo to tez sie moze popsuc :/

Ale co się tak spinasz? hehe.gif

Podałem argument za wolnossakiem. ok.gif

A co do powyższego - oczywiście pozwoliłeś sobie uderzyć w skrajnosć. O kłopotach z mpi czy 16-zaworową głowicą nie słyszałem specjalnie, a o problemach np. z turbospreżarkami - i owszem. skromny.gif

> jakos jak kupujesz diesla to nie szukasz wolnossącego

Bo takich już praktycznie nie produkują. grinser006.gif

> bez przesady... kupujemy nowe auto na

> gwarancji! mozna sobie sprawdzic poza tym raporty awaryjnosci...

OK, tylko gwarancje masz na 2/3 lata najczęściej. wink.gif

Napisano

> Sa elementy narazone na zepsucie. Klima czy komputer takimi nie sa. Uklad turbosprezarki ze wzgledu

> na swoja budowe, obciazenia oraz daleko idace obecnie ciecia kosztow w motoryzacji jest takim

> elementem. Poza tym, nawet jesli sie nie zepsuje, to nie jest z natury idiotoodporny, wymaga

> dbania i dobrego serwisu, zarowno w kwestii ludzkiej jak i materialowej.

no nie ma nic za darmo... ale korelacja usterkowosci vs komplikacja silnika nie jest taka "liniowa"... poza tym ZAKŁADAM ze kolega pytający o silnik wie co się robi z turbiną... w koncu 50% aut na drogach to uturbione silniki (mam na mysli udział dizlungow w całości)... i jakos specjalnie lamentu z powodu awaryjnosci uturbionych nie ma...

poza tym klima to tez m.in. sprezarka - tez sie psuje i wymaga obsługi... a na pewno bardziej w aucie z klimą niz takim bez smile.gif i jakos wiekszosc wybiera auto z klima... dlatego czemu nie dorzucic do tego turbiny smile.gif

nie wspominam o aspekcie radosci z jazdy - ja nie lubie wiertarek - lubie turinki smile.gif stąd mój wybór... ktory jak widac nie podoba się "purystom"... ale nie kazdy patrzy na auto w sposob - ma byc mega proste i mega ekonomiczne...

> Co z tego, ze masz gwarancje? Owszem, zapewne nie bedziesz musial placic za pewne usterki (nacisk

> na slowo zapewne, wystarczy czasem obejrzec Turbo Kamera albo cos podobnego) ale juz czas i

> nerwy zwiazane z serwisem, postojem, autem zastepczym itp. sa tylko Twoje.

to co napisales działa w przypadku 100% samochodów, turbo/bez turbo nie ma tutaj nic do rzeczy... to kwestia podejscia serwisu...

Napisano

> poza tym klima to tez m.in. sprezarka - tez sie psuje i wymaga obsługi... a na pewno bardziej w

> aucie z klimą niz takim bez i jakos wiekszosc wybiera auto z klima... dlatego czemu nie

> dorzucic do tego turbiny

Zartujesz prawda?? Piekne populistyczne sformulowanie jednak zupelnie niecelne. Zakladam, ze jako milosnik aut doladowanych znasz doskonale obciazenia jakim poddawana jest turbina. Gdzie tu sprezarce klimy do tego??

> nie wspominam o aspekcie radosci z jazdy - ja nie lubie wiertarek - lubie turinki stąd mój

> wybór... ktory jak widac nie podoba się "purystom"

Gust jest jak d... smile.gif Ja akurat uwazam, ze duzo wieksza radoche sprawiaja wysokoobrotowe N/A (a mialem bardzo mocne turbo i bawilem sie nim swietnie).

> to co napisales działa w przypadku 100% samochodów, turbo/bez turbo nie ma tutaj nic do rzeczy...

> to kwestia podejscia serwisu...

Tak, ale turbo jako element wrazliwy jest szczegolnie narazony na owo "podejscie serwisu".

Napisano

> Zartujesz prawda?? Piekne populistyczne sformulowanie jednak zupelnie niecelne. Zakladam, ze jako

> milosnik aut doladowanych znasz doskonale obciazenia jakim poddawana jest turbina. Gdzie tu

> sprezarce klimy do tego??

a jak skorelujesz turbine z awaryjnoscia auta? nie da sie tego "zmierzyc"... pelna zgoda -> jest to dodatkowa komplikacja silnika (tak samo jak klima, wtryski bezposrednie, zawory EGR, zmienne fazy rozrzadu, pneumatyczne zawieszenie, katalizatory itp nowoczesne "udogodnienia" ktore wkladaja juz wszedzie w imie: ekologii, ekonomii, mocy, komfortu - wybierz sobie cos - co kto lubi)... swiadoma decyzja...

ale turbina:

1/ odwdziecza sie charakterystyka pracy silnika...

2/ w tym wypadku rowniez ekonomia (spalanie + OC) na korzysc mniejszej pojemnosci

3/ jest zwykłą częścią zamienną - popsuje sie - wymieniasz/regenerujesz - cokolwiek

jest to mocno obciazony element - ale tez jest na to obciazenie przygotowany - bo taka jego rola... i daleko mi od populizmu... zarowno klima jak i turbina są "liczone" na pewną zywotność... w takim kontekscie coz - eksploatacja auta poprostu kosztuje...

> Tak, ale turbo jako element wrazliwy jest szczegolnie narazony na owo "podejscie serwisu".

wizyty w serwisie i podejscie serwisu bardziej zaleza od konkretnej marki, niz od silnika ktory masz wlozony pod maske...

takze reasumując: co kto woli - wiertarka albo moment... kwestia gustu - ale argument o komplikacji i awaryjnosci ja uznaje za zbyt skrajny i mocno przesadzony... zwlasza w kontekscie nowego samochodu!

pozdro

Napisano

> Dlaczego?

Bo od dużej pojemności lepsza jest tylko jeszcze większa pojemność.

Napisano

> Chcąc kupić samochód na przebiegi ok. 15kkm rocznie, max na 10 lat, ~150KM benzyna, jakie lepiej

> wybrać sinik. Np ~1,4 turbo, czy ~2,0 bez turbo? Mowa o samochodzie nowym.

> Jakieś zasadnicze różnice w eksploatacji poza różnicą w składce OC?

W przypadku nowego istotna jest nie tyle różnica w składce OC ale raczej całego ubezpieczenia, gdyż samochód zapene byłby ubezpieczony również z tytułu AC? Na składkę zaś wpływac może wartość lub marka (różne pakiety ubezpieczeń salonowych u różnych dilerów).

Natomiast rodzaj silnika przy tak małych przebiegach nie ma chyba zasadniczego znaczenia, zarówno wolnossący jak i doładowany powinien bez problemu osiągnąc przebieg 150 tys. km. Raczej należałoby rozpatrywać konkretne silniki, gdyz jeden 1.4 turbo drugiemu może być nierówny co do trwałości i niezawodności.

Napisano

> a jak skorelujesz turbine z awaryjnoscia auta? nie da sie tego "zmierzyc"...

Oczywiscie, nie da sie. Ale jakos o awariach turbin slychac czesto. Do bardzo niedawna nawet robilem w biznesie moto i troche sie o tym nasluchalem osobiscie. Nie twierdze bynajmniej, ze to tylko i wylacznie wina oszczednosci w firmach samochodowych (chociaz oszczedza sie na wszystim, na turbinach rowniez), bo wiekszosc to zwyczajnie zla obsluga, ale nie da sie ukryc, ze jest to element zwiekszajacy awaryjnosc auta.

> ale turbina:

> 1/ odwdziecza sie charakterystyka pracy silnika...

Dyskusyjne, jeden lubi inny nie. Mnie np. w owej charakterystyce dobijal lag. Nie dziura, bo to wiadomo, nie po to mam auto benzynowe zeby od niego wymagac osiagow ponizej 2500rpm, ale wlasnie LAG. Megairytujace zjawisko...

> 2/ w tym wypadku rowniez ekonomia (spalanie + OC) na korzysc mniejszej pojemnosci

OC tak, spalanie bardzo zalezy. Przy wykorzystywaniu mozliwosci turbo na pewno pali sporo wiecej niz wolnossak tej samej mocy. Przetestowane osobiscie.

> 3/ jest zwykłą częścią zamienną - popsuje sie - wymieniasz/regenerujesz - cokolwiek

Regeneracja turbo to proszenie sie o klopoty i kolejna wizyte w serwisie. Nowe kosztuja majatek. Jesli mamy gwarancje to luzik, gorzej jesli sie wlasnie skonczyla wink.gif

> wizyty w serwisie i podejscie serwisu bardziej zaleza od konkretnej marki, niz od silnika ktory

> masz wlozony pod maske...

Raczej powiedzialbym od konkretnego serwisu. Te podejscia potrafia byc niesamowicie rozne niezaleznie od marki. Od niej (i silnika pod maska) zalezy jedynie jak czesto bedziesz owych serwisow gosciem smile.gif

Napisano

a moje zdanie jest takie:

o domniemanej awaryjności to można sobie teoretyzować na 10 stron postów a i tak nic z tego nie wynika, bo nie przewidzicie jakie będą problemy z którym silnikiem. Więc skupiłbym się na walorach użytkowych. I według mnie będzie tak:

- spalanie porównywalne przy ostrzejszej jeździe, ale przy spokojnej jeździe 1.4 turbo będzie bardziej oszczędny.

- ubezpieczenie na 1.4 tańsze

No i same wrażenia z jazdy. Może się komuś narażę, ale według mnie taki silnik jak 1.4 turbo bardziej nadaje się dla tych co lubią jeździć spokojnie, płynnie, bardziej cenią ciszę w aucie niż osiągi. Dlaczego? Ano dlatego, że moment obrotowy dostępny jest nisko, nie trzeba tak machać biegami, można jechać na wyższym biegu przy niższych obrotach itd. Mnie się to bardzo podoba i uważam, że T-Jet, którym teraz jeżdżę jest dla mnie idealny. Jadę sobie autostradą 120km/h na 6 biegu, robi się mały zator bo wyprzedzają się ciężarówki, zwalniam do np. 80km/h bez zmiany biegu, jak się zrobi wolne to przyspieszam i zaraz znów jadę 120km/h bez zmiany biegu. Przyspieszenie może nie wciska w fotel, ale jest wystarczające. Ogólnie w zasadzie bardzo rzadko przekraczam 3 tys. rpm. A żeby osiągnąć podobną dynamikę np. w takim i30 1.6 120KM musiałbym dużo wyżej kręcić.

No a jeżeli ktoś lubi dynamiczną jazdę, wyciskanie z silnika wszystkich KM, dźwięk na wysokich obrotach, to tylko wolnossące, czym większa pojemność i czym więcej cylindrów tym lepiej.

Napisano

> Oczywiscie, nie da sie. Ale jakos o awariach turbin slychac czesto. Do bardzo niedawna nawet

> robilem w biznesie moto i troche sie o tym nasluchalem osobiscie. Nie twierdze bynajmniej, ze

> to tylko i wylacznie wina oszczednosci w firmach samochodowych (chociaz oszczedza sie na

> wszystim, na turbinach rowniez), bo wiekszosc to zwyczajnie zla obsluga, ale nie da sie ukryc,

> ze jest to element zwiekszajacy awaryjnosc auta.

no prawda... pytanie tylko czy warto brac ten "detal" pod uwage smile.gif zalezy od konkretnego przypadku - oferty na auto i czego oczekuje user.

> Dyskusyjne, jeden lubi inny nie. Mnie np. w owej charakterystyce dobijal lag. Nie dziura, bo to

> wiadomo, nie po to mam auto benzynowe zeby od niego wymagac osiagow ponizej 2500rpm, ale

> wlasnie LAG. Megairytujace zjawisko...

ok.gif

> OC tak, spalanie bardzo zalezy. Przy wykorzystywaniu mozliwosci turbo na pewno pali sporo wiecej

> niz wolnossak tej samej mocy. Przetestowane osobiscie.

ja mam troche inne dosw smile.gif jak pałujesz turbo - spali wszystko co wlejesz... jak pałujesz wolnossaka - tez spali wszystko smile.gif ale jezdząc "normalnie" przy tej samej oferowanej mocy - "downsizing" jest ekonomiczniejszy... tez przetestowane osobiscie smile.gif

> Regeneracja turbo to proszenie sie o klopoty i kolejna wizyte w serwisie. Nowe kosztuja majatek.

> Jesli mamy gwarancje to luzik, gorzej jesli sie wlasnie skonczyla

bez przesady z tymi kłopotami... nie mowimy tu o wyczynowych silnikach, a jakims standardowym 1.4... regeneracja daje gwarancje, i pozwala jeszcze pozyc turbinie powiedzmy 50% czasu... a nowe turbiny tez nie kosztuja az tak duzo...

poza tym 150 kkm podane przez autora wątku, to turbina powinna wytrzymac bez problemu

> Raczej powiedzialbym od konkretnego serwisu. Te podejscia potrafia byc niesamowicie rozne

> niezaleznie od marki. Od niej (i silnika pod maska) zalezy jedynie jak czesto bedziesz owych

> serwisow gosciem

ok.gif

Napisano

> a moje zdanie jest takie:

> o domniemanej awaryjności to można sobie teoretyzować na 10 stron postów a i tak nic z tego nie

> wynika, bo nie przewidzicie jakie będą problemy z którym silnikiem. Więc skupiłbym się na

> walorach użytkowych.

zgadzam się w całej rozciągłości smile.gif

Napisano

A w jakim aucie przy 80km/h trzeba zmieniać na niższy bieg z 6 hmm.gif

Ja mam max 5 bieg i czasem od 60 na nim jadę hmm.gif

Napisano

> ja mam troche inne dosw jak pałujesz turbo - spali wszystko co wlejesz... jak pałujesz wolnossaka

> - tez spali wszystko ale jezdząc "normalnie" przy tej samej oferowanej mocy - "downsizing"

> jest ekonomiczniejszy... tez przetestowane osobiscie

Kazdy spali wszystko ale jednak wolnossak troche dalej na tym zajedzie. Przyklad osobisty: 300KM turbo potrafilo dojsc do prawie 50l/100km. Okolice 260-270KM wolnossace (nie wiem ile dokladnie tam na koncu bylo, cos w tym przedziale) w silniku wiekszym o 0.4l pojemnosci, przy takim samym upalaniu, w tym samym miejscu, nigdy nie przekroczylo 30l/100km. Jakby nie patrzec roznica spora smile.gif Niby w mocy tez ale jechaly bardzo podobnie, wolnossak nawet ciut szybciej.

Bardziej przyziemnie - ostra jazda miejska turbo okolice 20l, wolnossak niecale 15l.

Napisano

> A w jakim aucie przy 80km/h trzeba zmieniać na niższy bieg z 6

> Ja mam max 5 bieg i czasem od 60 na nim jadę

jechać jedziesz, ale czy jesteś w stanie przyspieszyć tak żeby jadący za Tobą nie zaczął migać światłami, albo wyprzedzać z prawej? zlosnik.gif

Napisano

> Kazdy spali wszystko ale jednak wolnossak troche dalej na tym zajedzie. Przyklad osobisty: 300KM

> turbo potrafilo dojsc do prawie 50l/100km.

Mówimy tutaj o zwykłych autach do toczenia, gdzie zamiast silnika 2.0 150KM masz 1.4 150KM, a nie autach sportowych

Napisano

> Mówimy tutaj o zwykłych autach do toczenia, gdzie zamiast silnika 2.0 150KM masz 1.4 150KM, a nie

> autach sportowych

Ale jak je bedziesz palowal to przelicznik wyjdzie podobny. Turbo MUSI spalic wiecej, wynika to z jego konstrukcji. Jak to kiedys powiedzial mi ktos madry, zajmujacy sie moim silnikiem - niutony nie biora sie z samego powietrza smile.gif

Chociaz oczywiscie nikogo na ideologie N/A nawracac nie zamierzam, kazdy ma swoje gusta. Zreszta posiadajac czas jakis takie turbo wiem, ze moze byc bardzo fajne. A do dupowoza to sam polecam turbo - ale diesel smile.gif

Napisano

Uwzględnij jeszcze 1 parametr:

- straszą podatkami ekologicznymi grinser006.gif Może 1.4 Turbo będzie tańszy jeśli chodzi o taki podatek? Diabli wiedzą co będzie decydować, CO2, EOROX, czy pojemnośc etc...

Generalnie to jest sens zaczynać wybór auta od silnika? Za chwile (no dobra w Polskich realiach nie wiem ile potrwa wdrożenie systemu to obsługującego) pół Polski będziesz miał pod fotoradami z systemem automatycznie naliczającym mandaty .Wysyłającym informacje nawet za przekroczenie 10km/h do WSZYSTKICH.

Tak więc osiągi będą schodzić na plan dalszy a będzie zyskiwać funkcjonalność auta w codziennej eksploatacji.

Generalnie jak przebiegi ci się zwiększą to 2.0+ LPG wygra w kategorii ekonomiczności.

Życzę trafnego wyboru 20.GIF!

Napisano

> Kazdy spali wszystko ale jednak wolnossak troche dalej na tym zajedzie. Przyklad osobisty: 300KM

> turbo potrafilo dojsc do prawie 50l/100km. Okolice 260-270KM wolnossace (nie wiem ile

> dokladnie tam na koncu bylo, cos w tym przedziale) w silniku wiekszym o 0.4l pojemnosci, przy

> takim samym upalaniu, w tym samym miejscu, nigdy nie przekroczylo 30l/100km. Jakby nie patrzec

> roznica spora Niby w mocy tez ale jechaly bardzo podobnie, wolnossak nawet ciut szybciej.

> Bardziej przyziemnie - ostra jazda miejska turbo okolice 20l, wolnossak niecale 15l.

no zgoda - jak chcesz to potrafisz, ale podajesz ekstremalne przyklady. tak jak 400 konne Evo w top gear 2litrowym silnikiem pobilo rekord spalania toru:) ale nie mowimy o ostrej jezdzie, a codziennej eksploatacji...

a tutaj np. z uzytkowanych aut:

wolnossacy 1.4 hondy 90 km - miasto 10

wolnossacy 1.8 opla 125 km - miasto 11

wolnossacy 1.6 fiata 100 km - miasto 11

wolnossacy 2.0 opla 136 km - miasto 12

wolnossace 2.0 ford 150 km - miasto 13 (Fiesta ST, z krotkimi biegami)

fiatowski 1.4 Tjet w bravo 120 km - miasto 9,5

turbo 1.8T Audi 150 km - miasto 11

turbo 2.0 TCE Renault 180 km - miasto 11,3 (obecnie jezdzony)

takze turbiny - pojemnosci normalne, moce wieksze niz wolnossace - spalanie praktycznie rowne... moje doswiadczenia potwierdzają dane na stronach producentów (nie mam na mysli spalania jako takiego, a roznice konsumpcji pomiedzy silnikami) - downsizing działa (i w moim uzytkowaniu oznacza 0,5-1l mniej niz bracia wolnossacy), a wiem ze nie jestem tutaj odosobniony

Napisano
  • Autor

> No i gazociąg założyć można :-)

U mnie odpada zlosnik.gif

Napisano

> Chcąc kupić samochód na przebiegi ok. 15kkm rocznie, max na 10 lat, ~150KM benzyna, jakie lepiej

> wybrać sinik. Np ~1,4 turbo, czy ~2,0 bez turbo? Mowa o samochodzie nowym.

> Jakieś zasadnicze różnice w eksploatacji poza różnicą w składce OC?

Zerknij tutaj. Mimo ze pytasz o nowe auto, to może coś Ci to pomoże.

Napisano

> fiatowski 1.4 Tjet w bravo 120 km - miasto 9,5

Na to nie bardzo mam kontrprzyklad, nie jezdzilem od dawna autami o tym poziomie mocy, chyba ze sluzbowkami...a wtedy wiadomo smile.gif

> turbo 1.8T Audi 150 km - miasto 11

> turbo 2.0 TCE Renault 180 km - miasto 11,3 (obecnie jezdzony)

Ale tutaj mam, i to bardzo dobry - Honda Accord 2.4 201KM, od nowosci przez 35kkm, miasto + troche trasy, styl jazdy dynamiczny a komp zeznaje srednie 10.5l. A samochod szybszy od obu podanych wyzej. Chyba, ze to Renault to Megane, wtedy tak samo szybki, a jednak wielkosciowo, wagowo i klasowo wyzej.

Ale nie ma co sie licytowac - kazdy jezdzi tym co lubi i co mu frajde sprawia ok.gif

Napisano

> Chcąc kupić samochód na przebiegi ok. 15kkm rocznie, max na 10 lat, ~150KM benzyna, jakie lepiej

> wybrać sinik. Np ~1,4 turbo, czy ~2,0 bez turbo? Mowa o samochodzie nowym.

> Jakieś zasadnicze różnice w eksploatacji poza różnicą w składce OC?

Miałem ten dylemat kilka miesięcy temu. Chciałem kompakta z benzyną o przyzwoitej mocy i do tego dość pakownego.

Ostatecznie wybór padł na .... Fiata Crome 1.8 140KM

Wiem, że nie kompakt ale nie widziałem sensu kupować kompakta jeśli cena jest taka sama.

Co do samego silnika to jednak trochę się bałem, że wysilone i uturbione benzyny jako konstrukcja młoda i skomplikowana jest zbyt dla mnie ryzykowna.

Tak więc za tą samą cenę mam auto większe i wygodniejsze, choć cięższe i nieco wolniejsza. Ale, na razie, nie żałuję.

Napisano

> Najlepiej to 2.0 z Turbo

ok.gif oho, kij w morwisko smile.gif

Napisano
  • Autor

> Generalnie to jest sens zaczynać wybór auta od silnika?

Jest, bo samochody mam wytypowane.

OK. jeżeli 1,4 turbo, to chodzi o Lancia Delta (tylko ta cena frown.gif)

Wolnossące chodzą mi po głowie Mazda 3 2,0 i Subaru Impreza 2,0

Ewentulany zakup planuję na wrzesień, także czas zacząć coś działać.

Napisano

> Subaru Impreza 2,0

No to mowie 2.0 Turbo zeby.GIF Zapewne bedzie palic 2l wiecej niz wersja wolnossaca wink.gif

Napisano
  • Autor

> Ostatecznie wybór padł na .... Fiata Crome 1.8 140KM

> Wiem, że nie kompakt ale nie widziałem sensu kupować kompakta jeśli cena jest taka sama.

Ja bardzo lubię duże samochody, z ciężarówki bym nie wysiadał zlosnik.gif

Ale dwa ale zlosnik.gif

1. 95% przebiegu jeżdżę sam lub z jednym pasażerem

2. Mój garaż idelanie pasuje do małego + kompakta zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> No to mowie 2.0 Turbo Zapewne bedzie palic 2l wiecej niz wersja wolnossaca

Wszedłem na "mojeauto" i mi pokazuje, że turbo są 2,5 o mocach 265 i 300KM.

Po co mi samochód z taką mocą do jeżdżenia po niespełna 40-to tysięcznym mieście. zlosnik.gif

Jeżeli chodzi o styl jazdy, lubię zmieniać biegi przy 3,5 - 4,0 tys rpm, tak by było trochę silnika słychać zlosnik.gif

Z turbobenzyną nie miałem nic do czynienia, ale jeżeli to ma znaczenie, głównie jeżdżę po mieście z prędkościami do 60km/h i czasami poza miasto.

Kiedyś coś czytałem (chyba było na AK) że samochody turbobenzynowe mają jakiś problem z zanieczyszczającym się bezpośrednim wtryskiem banzyny i tracą wtedy moc. Dobrze mi "dzwoni"? zlosnik.gif

Napisano

> Ja bardzo lubię duże samochody, z ciężarówki bym nie wysiadał

No to Croma jak w sam raz. smile.gif

> Ale dwa ale

> 1. 95% przebiegu jeżdżę sam lub z jednym pasażerem

OK. Ale pisałeś, że auto na 10 lat. A za ile lat planujesz jazdę z 2 pasażerami? smile.gif

> 2. Mój garaż idelanie pasuje do małego + kompakta

No to jest przeszkoda, choć małego można wyprowadzić z garażu.

Ja tam mogę tylko powiedzieć, że nie żałuję. Jeździ się wygodnie i jakoś tak nie odczuwa się potrzeby szybkiej i dynamicznej jazdy.

Jeszcze takie info odnośnie spalania. Jakieś 8,2l

Napisano

> Kiedyś coś czytałem (chyba było na AK) że samochody turbobenzynowe mają jakiś problem z

> zanieczyszczającym się bezpośrednim wtryskiem banzyny i tracą wtedy moc. Dobrze mi "dzwoni"?

bezposredni wtrysk benzyny to nie bardzo ma cos wspolnego z turbo jako takim smile.gif

faktycznie chodzą ploty po serwisach ze VW ma problemy z wtryskami w 1.4 TSI, ale to chyba polskie paliwo smile.gif

Napisano

Z benzyno-ekonomicznego punktu widzenia 1.4T bedzie oszczedniejszy od 2.0.

Z serwiso-ekonomicznego punktu widzenia 2.0 bedzie tanszy w utrzymaniu niz 1.4T.

Z przyjemnosci z jazdy oba beda do luftu bo ani 1.4T ani 2.0 nie maja wystarczajaco duzo mocy i momentu zeby pozwolic na przyjemna jazde. No chyba ze beda w samochodzie o masie Lotusa Elise, a i wtedy zauwazysz roznice miedzy jazda przed i po obiedzie.

Jesli lubisz dieske i cisniecie do dechy na malych obrotach i zmienianie w okolicach 4 tysiecy, to 1.4T jest dla Ciebie.

Jezeli lubisz czuc jak silnikowi wzrasta moc wraz z obrotami az do odciecia, to 1.4T nie jest dla Ciebie.

Mialem w zyciu wysokoobrotowe wolnossace, turbodoladowane i z superchargerem i najwiecej przyjemnosci z jazdy dawal wysokoobrotowy wolnossacy. Na drugim miejscu ten z superchargerem (bo nie bylo zadnego znaku ze silnik jest doladowany i ciagnal az do odciecia). A najgorzej wspominam ten turbodoladowany. Przede wszystkim dlatego ze niewiadomo bylo po co ma odciecie przy 6500 obrotach jezeli zaczynal sie dusic juz od 4500 i zeby osiagnac najlepsze przyspieszenie nalezalo zmieniac gdzies w okolicach 5550.

Napisano

> Z benzyno-ekonomicznego punktu widzenia 1.4T bedzie oszczedniejszy od 2.0.

> Z serwiso-ekonomicznego punktu widzenia 2.0 bedzie tanszy w utrzymaniu niz 1.4T.

i kolejny powtarza mit... niby dlaczego? częściej wymiana oleju? bo awarii raczej sie nie bieże pod uwage w eksploatacji.

> Z przyjemnosci z jazdy oba beda do luftu bo ani 1.4T ani 2.0 nie maja wystarczajaco duzo mocy i

> momentu zeby pozwolic na przyjemna jazde. No chyba ze beda w samochodzie o masie Lotusa Elise,

> a i wtedy zauwazysz roznice miedzy jazda przed i po obiedzie.

hamerykanska megalomania... a po co mu więcej, jesli jezdzi po miescie 60 kmh? i czasem poza miasto?

> Jesli lubisz dieske i cisniecie do dechy na malych obrotach i zmienianie w okolicach 4 tysiecy, to

> 1.4T jest dla Ciebie.

> Jezeli lubisz czuc jak silnikowi wzrasta moc wraz z obrotami az do odciecia, to 1.4T nie jest dla

> Ciebie.

> Mialem w zyciu wysokoobrotowe wolnossace, turbodoladowane i z superchargerem i najwiecej

> przyjemnosci z jazdy dawal wysokoobrotowy wolnossacy. Na drugim miejscu ten z superchargerem

> (bo nie bylo zadnego znaku ze silnik jest doladowany i ciagnal az do odciecia). A najgorzej

> wspominam ten turbodoladowany. Przede wszystkim dlatego ze niewiadomo bylo po co ma odciecie

> przy 6500 obrotach jezeli zaczynal sie dusic juz od 4500 i zeby osiagnac najlepsze

> przyspieszenie nalezalo zmieniac gdzies w okolicach 5550.

bo takie miales turbo... turbo turbu nie rowne... mala turbina daje kopa na dole i sie szybko konczy, duza - turbodziura, ale rakieta u gory obrotow, bi-turbo = brak problemu...

Napisano

> i kolejny powtarza mit... niby dlaczego? częściej wymiana oleju?

Drozszy olej. 2.0 mozesz spokojnie zalac mineralnym lub polsyntetykiem a do 1.4 T musisz syntetyk.

> hamerykanska megalomania... a po co mu więcej

To po co rozmawiamy tutaj o samochodach? Jak jezdzi po miescie to komunikacja miejska jest idealna smile.gif

> bo takie miales turbo...

Mialem bardzo zaawansowane turbo smile.gif

Napisano

> Drozszy olej. 2.0 mozesz spokojnie zalac mineralnym lub polsyntetykiem a do 1.4 T musisz syntetyk.

LOL... ktory serwis leje "nie syntetyk" do auta na gwarancji? poza tym: nie musisz... zaleca sie...

> To po co rozmawiamy tutaj o samochodach? Jak jezdzi po miescie to komunikacja miejska jest idealna

no rozmawiamy bo kolega przedstawił swój punkt widzenia i potrzeby - 150 KM... i daleko im do koniecznosci posiadania pierdyliona koni w V8...

> Mialem bardzo zaawansowane turbo

zaawansowane w rozpadzie?

Napisano

> LOL... ktory serwis leje "nie syntetyk" do auta na gwarancji?

U mnie praktycznie kazdy. W zwiazku z czym wymiana oleju w N/A kosztuje Cie $30, a w T $150.

> zaawansowane w rozpadzie?

Trzywirnikowa sprezarka.

Napisano

> U mnie praktycznie kazdy. W zwiazku z czym wymiana oleju w N/A kosztuje Cie $30, a w T $150.

nie mowimy o typach serwisów... a jaki olej lejesz twoja decyzja... a roznica ceny syntetyk /pol syntetyk raz na rok (lub mniej czesto) wysokosci 150 PLN tez niespecjalnie robi...

> Trzywirnikowa sprezarka.

nie watpie... Twoja sprezarka byla najlepsza na swiecie pewnie... moze byc 1000 wirnikowa - ale była mała... skoro silnik konczyl sie na 5500... takze turbina turbinie nie rowna...

Napisano

Kłócicie się o spalanie ale spójrzcie też na

Różnice w :

-kulturze pracy

2.0 jednak troche lepiej pracuje od 1.4

-moment obrotowy

Może i 1.4T ma większy moment ale trzeba zobaczyć jak jest on rozwijany i przy jakich obrotach znika....

Wolnossak ciągnie jednak do tych 6.5 -7 tys obrotów a turbo często szybciej odpada... no i pamiętajmy.... turbodziura.

Co do awarii turbo ... Jak ktoś ją prawidłowo eksploatuje to wytrzyma bardzo duże przebiegi , więc uzależnianie zakupu od awaryjności turbo jest bezsensu.

Tak czy inaczej pojemność to pojemność smile.gif kultura pracy, brak turbo dziury i ciągnie do odcięcia.

Jedno jest pewne.... jeśli ktos szuka ekonomicznego auta to TURBO i ubezpieczenie też będzie mniejsze.

A jeżeli ktoś ceni sobię kulturę pracy , często jeżdzi po mieście i nie lubi czekać aż mu się turbina schłodzi to wolnossący smile.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.