Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Kupno auta z firmy po PH

Featured Replies

Napisano

Chciałbym usłyszeć Wasze opinie na temat kupna auta z firmy.

Mój ojciec napalił się na Fabię I kombi z motorem SDI.

Jako że w internecie jest kilkanaście ogłoszeń aut poflotowych, którymi jeździli przedstawiciele firmowi, jest w czym wybierać.

283909824-C13681739_1.jpg

Wiadomo, że w większości firm auta takie są na bieżąco serwisowane w ASO, zresztą te, bez książek i potwierdzeń napraw/przeglądów w serwisie odpadają na wstępie.

Auta pofirmowe jako nieliczne mają klimatyzację, co przy tej wersji silnikowej wcale nie jest standardem.

Kolor zwykle biały, ale to da się przeżyć, zresztą teraz podobno biały jest modny wink.gif

Z drugiej strony jest wiele aut sprowadzonych z DE, ale też istnieje duże ryzyko, że auto mogło być jeżdżone w firmie w Niemczech a przebieg z racji tego może być dużo większy, niż tych naszych krajówek.

hmm.gif

post-11159-14352508684393_thumb.jpg

Napisano

> Wasze opinie na temat kupna auta z firmy.

> Wiadomo, że w większości firm auta takie są na bieżąco serwisowane w ASO,

To uważaj bo zdarza się, że pracownicy mają układy w serwisie i niekoniecznie olej wlany przy każdej wymianie na papierze faktycznie trafia do tego auta.

Chciałem kiedyś kupić samochód od PolskiejGrupyFarmaceutycznej,

po przeprowadzeniu małego śledztwa okazało się, że było tak jak opisałem powyżej. Laska, z którą rozmawiałem(która wcześniej jeździła tym samochodem) strasznie się zaplątała w zeznaniach i wyszło, że niby pracownik serwisu "chyba" oszukiwał...

Pozdrawiam BAS

Napisano

W mojej firmie auta są naprawdę dobrze serwisowane, jeśli tylko coś jest nie tak auto leci do serwisu a tam jak wiemy raczej wszystko wymieniają.

Takie auto z własnej firmy napewno bym kupił tym bardziej że są one po atrakcyjnych cenach. Co do obcej firmy nie wiem jak bym postąpił. Chyba sprawdziłbym w serwisie co było robione i czy tam bywało.

Napisano

Kumpel kupil Focusa po firmie, mial 180 tys. przebiegu. Jezdzi juz chyba 3 lata i jest ok.

Jedynie po kupnie wyszlo, ze cos nei tak z chlodnica klimatyzacji. Innych problemow nie mial.

Napisano

> Chciałbym usłyszeć Wasze opinie na temat kupna auta z firmy.

Wszystko zależy od stanu auta , raczej bym nie patrzył czy po PH czy po Strażaku np.

Pojedz obejrzyj dokładnie i jesli wszystko ok bierz

Pozdrawiam

Napisano

> Chciałbym usłyszeć Wasze opinie na temat kupna auta z firmy.

Ma to dużo plusów. Znasz realny stan auta - nikt przy autach flotowych nie będzie kręcił liczników, czy "picował" aut na sprzedaż.

Auta są narzędziem pracy, więc muszą być sprawne i bezpieczne. Duża flota nie będzie kombinować z żadnym druciarstwem - nie użyje do naprawy części używanych, czy niewiadomego pochodzenia.

Jeśli auto miało kolizję - raczej będziesz wiedział jaką i zwykle będzie naprawiane w ASO lub warsztacie sieciowym, nikt nie będzie próbował zaoszczędzić, czyli wziąć odszkodowanie z kosztorysu i naprawić u Józka w stodole za 1/2 ceny.

Jest też kilka minusów - to nie są auta dla ludzi, którzy chcą wierzyć w cuda - tam nie ma 10 letnich aut z przebiegiem 100 kkm. Auto może być zaniedbane wewnątrz, choć to nie reguła, znam użytkowników aut flotowych, którzy wychodzą z założenia, że jeśli firma płaci to czemu mają jeździć brudnym czy zaniedbanym autem.

Auta poflotowe często kupują handlarze, możesz kupić takie po profesjonalnym picowaniu, kilka tys. zł drożej.

Napisano

> Chciałbym usłyszeć Wasze opinie na temat kupna auta z firmy.

> Mój ojciec napalił się na Fabię I kombi z motorem SDI.

> Jako że w internecie jest kilkanaście ogłoszeń aut poflotowych, którymi jeździli przedstawiciele

> firmowi, jest w czym wybierać.

> Wiadomo, że w większości firm auta takie są na bieżąco serwisowane w ASO, zresztą te, bez książek i

> potwierdzeń napraw/przeglądów w serwisie odpadają na wstępie.

> Auta pofirmowe jako nieliczne mają klimatyzację, co przy tej wersji silnikowej wcale nie jest

> standardem.

> Kolor zwykle biały, ale to da się przeżyć, zresztą teraz podobno biały jest modny

> Z drugiej strony jest wiele aut sprowadzonych z DE, ale też istnieje duże ryzyko, że auto mogło być

> jeżdżone w firmie w Niemczech a przebieg z racji tego może być dużo większy, niż tych naszych

> krajówek.

W rodzinie kupili taką fabię ale benzyna 1.2, sprzedali ją po dwóch latach. Była klima i chyba wspomaganie i nic poza tym. Mieli na papierze cała historię, nawet to że przy przebiegu 7000 była urwana miska olejowa.

Przebieg w takich autach to minimum 180tyś.

Pozdr

Napisano

Zależy kto takim autem jeździł. Są ludzie, którzy dbają o każde auto (nie mam na myśli mycia z woskiem i odkurzania co 3 dni, ale dbanie o stan techniczny), a są tacy, którzy jak tylko dostaną auto służbowe, to rozpoczynają test pt. po ilu kilometrach katowania auto zdechnie.

Ja kupowałem swojego potfora jako auto poflotowe - tyle, że od kolegi, który nim jeździł od nowości, więc wiedziałem jak auto było traktowane. Zakupu nie żałuję - niemniej jednak - nie kupiłbym nigdy nieznanego pochodzenia auta poflotowego.

Edit: w momencie zakupu trzylatek miał prawie 200 tysięcy km przebiegu, więc w cokolwiek poniżej tego nie ma co wierzyć.

Napisano

> Edit: w momencie zakupu trzylatek miał prawie 200 tysięcy km przebiegu, więc w cokolwiek poniżej

> tego nie ma co wierzyć.

Nie należy traktowac tego zbyt dosłownie. Osoba z bliskiej rodziny odkupiła od firmy samochód, który po 4 latach uzytkowania miał ok. 175 tys. km (a więc duzo mniej niz wspomniane 200 tys. w 3 lata). Inne samochody tej firmy sprzedawane w tym samym czasie miały przebiegi w granicach 165000-210000. Nie każdy samochód z każdej firmy robi w 3 lata 200 tys. km. Po 3 latach może być 140 tys ale może byc i ponad 200 tys. - zależy od firmy i od tego, jak duży rejon działania ma dany przedstawiciel i ile tak naprawdę musi jeździć w ramach pracy .

Napisano

> Nie należy traktowac tego zbyt dosłownie. Osoba z bliskiej rodziny odkupiła od firmy samochód,

> który po 4 latach uzytkowania miał ok. 175 tys. km (a więc duzo mniej niz wspomniane 200 tys.

> w 3 lata). Inne samochody tej firmy sprzedawane w tym samym czasie miały przebiegi w granicach

> 165000-210000. Nie każdy samochód z każdej firmy robi w 3 lata 200 tys. km. Po 3 latach może

> być 140 tys ale może byc i ponad 200 tys. - zależy od firmy i od tego, jak duży rejon

> działania ma dany przedstawiciel i ile tak naprawdę musi jeździć w ramach pracy .

Jest firma z Wieliczki pod Krakowem gdzie przebiegi 100k - 130k sa rocznie robione. Mieli jakies uklady i po 2 latach samochody byly sprzedawane jako "znacznie mlodsze". Uklady mieli w OPLU w Krakowie. Po odmlodzeniu i sprzedazy brali kolejne. Bylo ich tam kilka wiec przestoj jednej sztuki ich tak nie bolal. Wszystkie samochody to Astry kombi jezeli ktos by znalazl taka "mine" to radze ominac szerokim lukiem bo samochody sa po prostu skatowane.

Napisano

> Nie należy traktowac tego zbyt dosłownie. Osoba z bliskiej rodziny odkupiła od firmy samochód,

> który po 4 latach uzytkowania miał ok. 175 tys. km (a więc duzo mniej niz wspomniane 200 tys.

> w 3 lata). Inne samochody tej firmy sprzedawane w tym samym czasie miały przebiegi w granicach

> 165000-210000. Nie każdy samochód z każdej firmy robi w 3 lata 200 tys. km. Po 3 latach może

> być 140 tys ale może byc i ponad 200 tys. - zależy od firmy i od tego, jak duży rejon

> działania ma dany przedstawiciel i ile tak naprawdę musi jeździć w ramach pracy .

dobrze gadasz ok.gif ... jak pracowałem jako PH to zrobiłem w 1,5 roku 50 kkm. Auta w firmie sa zmieniane co średnio 5 lat i w tym czasie robią max 170 kkm, średnio mają 130-150 kkm. W okresie gwarancji robione w ASO a potem w zaprzyjaźnionym warsztacie

Napisano

niedawno znajomy kupił auto pofirmowe z przebiegiem 160 tysięcy w ciągu trzech lat... bardzo niby chwalony samochód dla przedstawicieli...

już zdążył dołożyć do tego zakupu dwa tysiące, bo nie wiek a przebieg wychodzi bokiem...

Napisano

> dobrze gadasz ... jak pracowałem jako PH to zrobiłem w 1,5 roku 50 kkm. Auta w firmie sa zmieniane

> co średnio 5 lat i w tym czasie robią max 170 kkm, średnio mają 130-150 kkm. W okresie

> gwarancji robione w ASO a potem w zaprzyjaźnionym warsztacie

Pewnie w specyficznych branżach tak jest, ale jednak większość aut po PH to auta, które (choćby z racji konieczności wypicia kilku kaw dziennie z kilkoma kolegami w różnych miejscach) robią po te 60 - 80 kkm rocznie.

Napisano

> Pewnie w specyficznych branżach tak jest, ale jednak większość aut po PH to auta, które (choćby z

> racji konieczności wypicia kilku kaw dziennie z kilkoma kolegami w różnych miejscach) robią po

> te 60 - 80 kkm rocznie.

duzo zalezy od obsługiwanego rejonu ... ja działałem na części Wrocławia i kotlinie kłodzkiej. W sumie była nas 5 na cały dolny śląsk

Napisano

> duzo zalezy od obsługiwanego rejonu ... ja działałem na części Wrocławia i kotlinie kłodzkiej. W

> sumie była nas 5 na cały dolny śląsk

No to w sumie nie taki wielki rejon waytogo.gif Kumple, którzy ujeżdżają służbówki (lub ujeżdżali) mieli zawsze kilka miast, po kilkadziesiąt (co najmniej) punktów w każdym z nich i po kilkanaście km przelotów "na pusto", żeby z miasta do miasta dojechać - a i do pierwszego punktu w trasówce nieraz kilkadziesiąt km trzeba było jechać.

Napisano

> Ma to dużo plusów. Znasz realny stan auta - nikt przy autach flotowych nie będzie kręcił liczników,

> czy "picował" aut na sprzedaż.

Jeden warunek. Kupujemy od właściciela czyli firmy która auto użytkowala a nie od handlarza który "pośredniczy" w sprzedaży.

Krawiec

Napisano

> Jeden warunek. Kupujemy od właściciela czyli firmy która auto użytkowala a nie od handlarza który

> "pośredniczy" w sprzedaży.

> Krawiec

A to warunek pierwszy i konieczny waytogo.gif

Cenowo takie auto może być naprawdę niezłą okazją. Ja kupiłem auto za niecałe 60% wartości, z czego 10% było formą podziękowania dla kumpla, który mi to auto nagrał. Wszelkie remonty, które auto przeszło przez kolejne lata i tak nie doszły łącznie do ceny, za jaką kupiłbym samochód - nie po PH w tamtym czasie.

Napisano

Coś w tym jest... u mnie w firmie jest S600 V12 do sprzedania za śmieszną kase..

Krawiec

Napisano

> dobrze gadasz ... jak pracowałem jako PH to zrobiłem w 1,5 roku 50 kkm. Auta w firmie sa zmieniane

> co średnio 5 lat i w tym czasie robią max 170 kkm, średnio mają 130-150 kkm. W okresie

> gwarancji robione w ASO a potem w zaprzyjaźnionym warsztacie

Owszem zdarza się i tak, ale zdarza się jak u kolegi Tommmm, a reszta opisana w tym wątku .

Napisano

zazwyczaj przebiegi są duże, ale...

auto ktore obecnie uzytkuje od 6 miesiecy ma przejechane 12 500 km. Więc po trzech latach bedzie 75 000. Cały czas będzie serwisowane w ASO. Jestem jego jedyn użytkownikiem, dbam i szunuje jak swoje, jestem świadom takich rzeczy żeby nie deptać na zimnm silniku, nie zapierdzielać po dziurach itp. W aucie nie pale, raz w miesiącu kompleksowa myjnia ze sprzątaniem wnętrza itp.

Jednym słowem będzie to auto "perełka" jakich mało. Wiem że po zakończeniu leasingu będę miał prawo pierwokupu, ale nie wiem jeszcze czy z niego skorzystam. Więc może się kiedyś trafić komuś niezłyrodzynek, ale jak spojrzy że auto z kratką po przedstawicielu od razu pewnie pomysli że picowany złom

Napisano

W zeszłym roku kupiłem 2,5 letnią Astrę po flocie,z przebiegiem 78 kkm,jezdziła nią kobieta ,więc byc może dla tego ,nie obyło się bez kilku rys parkingowych,ale wnętrze jak nowe,stan techniczny w/g mnie doskonały.W kwietniu minął rok od zakupu i nie dzieje się nic co by mogło mnie zaniepokoic.Zaletą takiego zakupu jest między innymi pełna dokumentacja serwisowa,i nie chodzi mi o książkę serwisową, ale o faktury za przeglądy,a przynajmniej potwierdzenie ich istnienia (np. skany) .Myślę że następnego samochodu też będę szukał z takiego samego zródła,tylko faktycznie znalezienie czegoś w wieku 3-4 lata z przebiegiem poniżej 140-160 kkm,graniczy z cudem.

Napisano

> niedawno znajomy kupił auto pofirmowe z przebiegiem 160 tysięcy w ciągu trzech lat... bardzo niby

> chwalony samochód dla przedstawicieli...

> już zdążył dołożyć do tego zakupu dwa tysiące, bo nie wiek a przebieg wychodzi bokiem...

To dużo ?!

Napisano

> Edit: w momencie zakupu trzylatek miał prawie 200 tysięcy km przebiegu, więc w cokolwiek poniżej

> tego nie ma co wierzyć.

Podziwiam pewność, z jaką opowiadasz te głupoty...

Napisano

> Jeśli auto miało kolizję - raczej będziesz wiedział jaką i zwykle będzie naprawiane w ASO lub

> warsztacie sieciowym, nikt nie będzie próbował zaoszczędzić, czyli wziąć odszkodowanie z

> kosztorysu i naprawić u Józka w stodole za 1/2 ceny.

Gdybym nie widział auta pomalowanego WAŁKIEM na zlecenie CFM-a, to bym w to uwierzył...

Napisano

> niedawno znajomy kupił auto pofirmowe z przebiegiem 160 tysięcy w ciągu trzech lat... bardzo niby

> chwalony samochód dla przedstawicieli...

> już zdążył dołożyć do tego zakupu dwa tysiące, bo nie wiek a przebieg wychodzi bokiem...

To używka, a na taki wydaje się 1-2 tysiaki na pierwszy przegląd po zakupie, aby wiedzieć czym się jeździ. Więc IMO tragedii niema zlosnik.gif

No i tzreba się powoli przyzywczajać, że współczesne auta psują się i ma co się popsuć, także drogo popsuć. Jakiś popularny, starszy model można taniej naprawić zamiennikami. Ale z nowszym, rzadziej występującym na rynku i już być problem.

Napisano

> To dużo ?!

nie... rewelacyjnie taniuśko... wręcz dil życia... więcej wydaje na jednym obiedzie w barze mlecznym...

Napisano

> nie... rewelacyjnie taniuśko... wręcz dil życia... więcej wydaje na jednym obiedzie w barze

> mlecznym...

nie bardzo rozumiem - jak kupujesz używane, 3 letnie auto ze sporym przebiegiem, to chyba nie oczekujesz, że zmienisz piórka wycieraczek, wrzucisz nowy zapach waniliowy za dyche i masz spokój na następne 3 lata?

Napisano

> To używka, a na taki wydaje się 1-2 tysiaki na pierwszy przegląd po zakupie, aby wiedzieć czym się

> jeździ. Więc IMO tragedii niema

hehe... wóz kupiony w salonie forda z ichnią gwarancją na takie auta zlosnik.gif Już po tygodniu pierwsza awaria nieuznana na gwarancji i pierwszy tysiąc pękł...

No a kupił droższy właśnie ze względu na gwarancję zlosnik.gif

Napisano

> nie bardzo rozumiem - jak kupujesz używane, 3 letnie auto ze sporym przebiegiem, to chyba nie

> oczekujesz, że zmienisz piórka wycieraczek, wrzucisz nowy zapach waniliowy za dyche i masz

> spokój na następne 3 lata?

Ja to dopiero szrota kupiłem. Kilka dni po zakupie musiałem wydać 2k na nowe koła...

Napisano

> Gdybym nie widział auta pomalowanego WAŁKIEM na zlecenie CFM-a, to bym w to uwierzył...

Wniosek z tego, że trzeba kupować auta od firm, które same zarządzają flotą.

Pewnie nadzór nad tym CFM-em był iluzoryczny.

Napisano

ja kupiłem swoją megi od Egisu (oczywiście przez pośrednika) .. .180 tys km na liczniku jako 4 latkę ... dziś ma dorzucone z 80 tysięcy i silnik suchy reszta co leci to drobiazgi ...

Napisano

> Z drugiej strony jest wiele aut sprowadzonych z DE, ale też istnieje duże ryzyko, że auto mogło być

> jeżdżone w firmie w Niemczech a przebieg z racji tego może być dużo większy, niż tych naszych

> krajówek.

Pomijając bzdury, jakie napisali "znafcy" to:

1. Kupujesz samochód bez wad prawnych. I to jest absolutnie niepodważalne i najistotniejsze.

2. Kupujesz samochód ZAZWYCZAJ ze znaną historią serwisową, ZAZWYCZAJ serwisowany zgodnie z zaleceniami producenta, ZAZWYCZAJ w ASO.

Że flota serwisuje auta "tylko w aso i wszystko picujemy" nie wierz.

Ale i zabawa z panem mnieciem pod stodołą też nie jest uskuteczniana.

3. Bardzo uważnie podejdź do kwestii napraw pokolizyjnych i tego, kto był ubezpieczającym pojazd.

Jeżeli kupujesz auto z CFM-u i ubezpieczenie było po jego stronie, bardzo prawdopodobne jest trafienie na kilo szpachli pod lakierem, samochód pomalowany wałkiem itp kwiatki.

W przypadku gdy ubezpieczenie było po stronie floty jest NIECO lepiej, ale tylko nieco.

Na liczenie, tak jak coponiektórzy naiwni, że "ino aso, paaanie, ino tamże, każdą ryskę, paaaanie" to ja bym akurat nie liczył, bo flota patrzy też na koszta napraw powypadkowych i to ostatnio bardzo uważnie, no ale powszechnie wiadomo, że ja się nie znam...

4. Licznik - zależy od firmy i zależy skąd brane.

Jeżeli kupisz bezpośrednio od floty lub od CFM (rzadkość*) to masz 99% prawdopodobieństwa, że licznik nie był draśnięty nawet. Jeżeli jest to auto poflotowe ale od pośrednika (zwykle takie samochody sprzedaje się w większych paczkach po kilka/naście/dziesiąt sztuk) to tak jak zawsze :-)

5. Przebiegi.

Standard dla flot to limit 36 m-cy/150 kkm - powyżej się nie opłaca, bo koszty idą w górę.

Są wyjątki od tej reguły - tak mocno w dół (względnie częste), jak i nieco w górę (ale to patologia i flota odchodzi od tak wysokich przebiegów. Standardem gwarantującym bezpieczeństwo użytkownika jest 40 kkm rocznie - powyżej szkodowość bardzo rośnie i firmom się to nie opłaca - to nie taxi).

6. Sposób eksploatacji.

Ilu ludzi, tyle sposobów na jazdę.

Widywałem już auta 3-4 letnie z przebiegiem 200+ kkm w stanie jakby godzinę temu wyjechały z salonu, widywałem auta półroczne z przebiegiem parunastu kkm w stanie niemalże agonalnym.

Absolutnie nie da się tu przyłożyć jednoznacznego miernika - dlatego patrz na konkretny egzemplarz i jego stan, a nie na to, kto tym jeździł (repcio czy dyrcio - tu to akurat prędzej wziąłbym auto od repcia, ale to temat na inne story).

Co to za firma ?

Daj mailem/gg, może ktoś znajomy...

* z uwagi na pojęcie RĘKOJMIA floty niechętnie wypuszczają swoje auta "w rynek" na zasadzie B2C

Napisano

> nie... rewelacyjnie taniuśko... wręcz dil życia... więcej wydaje na jednym obiedzie w barze

> mlecznym...

Aaaa, kolega jak rozumiem z tych, co to uważają, że samochód to za darmo jeździ

OK, nie było tematu.

Masz rację :-)

Napisano

> nie bardzo rozumiem - jak kupujesz używane, 3 letnie auto ze sporym przebiegiem, to chyba nie

> oczekujesz, że zmienisz piórka wycieraczek, wrzucisz nowy zapach waniliowy za dyche i masz

> spokój na następne 3 lata?

No dokładnie tak.

Wiesz - ja np widzę tak, że 2kpln to koszt 1 przeglądu z klockami, no ale JA SIĘ NIE ZNAM...

Napisano

> Ja to dopiero szrota kupiłem. Kilka dni po zakupie musiałem wydać 2k na nowe koła...

Prawda ?

Napisano

> Aaaa, kolega jak rozumiem z tych, co to uważają, że samochód to za darmo jeździ

bredzisz...

Napisano

> niedawno znajomy kupił auto pofirmowe z przebiegiem 160 tysięcy w ciągu trzech lat... bardzo niby

> chwalony samochód dla przedstawicieli...

> już zdążył dołożyć do tego zakupu dwa tysiące, bo nie wiek a przebieg wychodzi bokiem...

Czyli pewnie zmienil olej, rozrzad i opony i juz masz 2 tys zlosnik.gif

Prawie w kazdej uzywce te 2 tys na start trzeba liczyc, wiec nie wiem co w tym dziwnego???

Napisano

> No dokładnie tak.

> Wiesz - ja np widzę tak, że 2kpln to koszt 1 przeglądu z klockami, no ale JA SIĘ NIE ZNAM...

jak głupiś i płacisz tyle to nie znaczy, że to standard...

Napisano

> Wniosek z tego, że trzeba kupować auta od firm, które same zarządzają flotą.

I tak i nie -> patrz niżej.

> Pewnie nadzór nad tym CFM-em był iluzoryczny.

Praktyczne możliwości nacisku kończą się w momencie, gdy samochód jest robiony z ubezpieczenia i na zlecenie CFM-a.

Dla CFM-u istotny jest wyłącznie zysk - max prowizja ze stawki ubezpieczeniowej + max ograniczenie szkodowości (a to się robi z jednej strony ograniczając samą ilość szkód, a z drugiej ograniczając koszta napraw) i mamy parę zeta do przodu...

Jak masz swoje ubezpieczenie i sam wybierasz warsztat to masz inne pole działania, choć nie przeczę, że ograniczanie kosztów napraw też ma sens i jest robione...

Ja akurat "as we speak" kopię się z jednym CFMem o - w sumie bzdety, ale też patrząc całościowo kompletne spieprzenie banalnie prostej naprawy.

Długo można gadać...

Napisano

> jak głupiś i płacisz tyle to nie znaczy, że to standard...

Chwila. Bierzemy pod uwagę auto, które ma 3 lata więc koszty są nieco inne niż przy pełnoletnim Uno.

Podstawowa dłubanina serwisowa, która pozwala spać spokojniej to: rozrząd, olej (silnik, czasem skrzynia), płyn chłodniczy, hamulce, często opony, jakieś pierdoły w zawieszeniu. Jesteś w stanie wydać na to mniej niż 2k?

Napisano

> Czyli pewnie zmienil olej, rozrzad i opony i juz masz 2 tys

ja pisałem o kosztach samych napraw a nie eksploatacji...

> Prawie w kazdej uzywce te 2 tys na start trzeba liczyc, wiec nie wiem co w tym dziwnego???

No tak... zwłaszcza na gwarancji?

Napisano

Dodałbym wyjaśnienie o kategorii podstawowej, że zasadnicza różnica jest w tym czy flota jest:

- własna (raczej rzadkość) i zarządzana przez firmę - właścicela,

- wynajmowana i zarządzana przez CFM.

Lepszym źródłem do zakupu jest auto z floty opcji pierwszej.

Napisano

> Chwila. Bierzemy pod uwagę auto, które ma 3 lata więc koszty są nieco inne niż przy pełnoletnim

> Uno.

> Podstawowa dłubanina serwisowa, która pozwala spać spokojniej to: rozrząd, olej (silnik, czasem

> skrzynia), płyn chłodniczy, hamulce, często opony, jakieś pierdoły w zawieszeniu. Jesteś w

> stanie wydać na to mniej niż 2k?

Liwuś, olej.

Przecież widzisz -> głupcy śmy są.

Nie wygrasz.

Napisano

> Właśnie sobie przypomniałem, że chwilę później zrobiłem przegląd, wymieniłem płyny, klocki na 4

> koła, 2 tarcze. Co gorsze - auto kupiłem od znajomego. Gość mnie chyba wydymał...

"Koledzy ? Ja już (tu nie napiszę co, bo wiadomo_kto się znerwi) nie mam kolegów!"

Napisano

> Dodałbym wyjaśnienie o kategorii podstawowej, że zasadnicza różnica jest w tym czy flota jest:

> - własna (raczej rzadkość) i zarządzana przez firmę - właścicela,

> - wynajmowana i zarządzana przez CFM.

> Lepszym źródłem do zakupu jest auto z floty opcji pierwszej.

Jest jeszcze mnóstwo wariantów pośrednich :-)

Ale - in general - nie taki flociak straszny, jak go laicy malują...

Napisano

> ja pisałem o kosztach samych napraw a nie eksploatacji...

ORLY?

"już zdążył dołożyć do tego zakupu dwa tysiące"

Napisano

> Podstawowa dłubanina serwisowa

jaka dłubanina podstawowa? wóz jest na gwarancji obejmującej silnik i po tygodniu pojawia się przedmuch na wtryskiwaczu... naprawa z tytułu gwarancji odmowna "bo to osprzęt"...

Kupując samochód objęty gwarancją chyba inaczej kalkulujesz wydatki prawda?

Napisano

> ja pisałem o kosztach samych napraw a nie eksploatacji...

> No tak... zwłaszcza na gwarancji?

No ale jak sie chce jezdzic tanio to mozna kupic Dacie czy Lanosa. Wtedy pewnie tych 2 tys w 3 lata nie wydasz zlosnik.gif

Oczekujesz, ze koszty eksploatacji nowoczesnego 3-letniego auta beda podobne do 15-letniego sztrucla?

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.