Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Start/Stop - kto użytkuje auto z tym systemem

Featured Replies

Napisano

Wiele się o tym pisze, pismaki albo podziwiają albo mieszają z błotem. Ja osobiście jestem przeciwny takiemu wynalazkowi i za cholere nie chciałbym mieć tego w samochodzie. Ale ponieważ nigdy nie jeździłem z tym dziadostwem zapytam użytkowników - jak działa w praktyce, trzęsie samochodem, wyje, telepie czy może niezauważalne? Można się do tego przyzwyczaić? I jakie są tego zalety bo spalenie 0,5 l mniej to bynajmniej niezbyt przemawiająca do mnie korzyść

Napisano

> Wiele się o tym pisze, pismaki albo podziwiają albo mieszają z błotem. Ja osobiście jestem

> przeciwny takiemu wynalazkowi i za cholere nie chciałbym mieć tego w samochodzie. Ale ponieważ

> nigdy nie jeździłem z tym dziadostwem zapytam użytkowników - jak działa w praktyce, trzęsie

> samochodem, wyje, telepie czy może niezauważalne? Można się do tego przyzwyczaić? I jakie są

> tego zalety bo spalenie 0,5 l mniej to bynajmniej niezbyt przemawiająca do mnie korzyść

Nie zauważa się tego po pewnym czasie . Dla mnie najwieksza zaleta to blogacisza i możliwość trzymania auta na biegu zamiast na hamulcu

Napisano
  • Autor

> Nie zauważa się tego po pewnym czasie . Dla mnie najwieksza zaleta to blogacisza i możliwość

> trzymania auta na biegu zamiast na hamulcu

a jesli wlaczona jest klima, radio, wycieraczki, podgrzewanie lusterek itp to co na to akumulator?

Napisano

> a jesli wlaczona jest klima, radio, wycieraczki, podgrzewanie lusterek itp to co na to akumulator?

Jeździłem kilka dni takim autem. Nie padało, więc nie wiem co na to wycieraczki.

Radio działa normalnie, światła też. Klimatyzacja siłą rzeczy wyłączała się razem z silnikiem (wentylator wewnętrzny też). Dlatego w korkach w upale raczej trzeba START/STOP wyłączać.

Napisano

> a jesli wlaczona jest klima, radio, wycieraczki, podgrzewanie lusterek itp to co na to akumulator?

Samo się włączy jak paru brakuje jak klima potrzebna itd itp

Napisano

w mitsubishi ASX działa całkiem ok, wyłącza silnik jakieś 4 sek po zatrzymaniu i wrzuceniu na luz i odpala po delikatnym dotknięciu sprzęgła a nim zdążymy wrzucić bieg

system nie zgasi silnika gdy :

- silnik będzie zimy

- klima zbija temperaturę albo temperatura we wnętrzu się podniesie

- po 3 wyłączeniu przy podjeżdżaniu po kilka metrów nie przekraczając 20 km/h

- gdy spadnie podciśnienie w serwie hamulców

sumując , po kilku razach można sie przyzwyczaić ewentualnie zawsze można wyłączyć system po każdorazowym odpaleniu

Napisano

> Wiele się o tym pisze, pismaki albo podziwiają albo mieszają z błotem. Ja osobiście jestem

> przeciwny takiemu wynalazkowi i za cholere nie chciałbym mieć tego w samochodzie. Ale ponieważ

> nigdy nie jeździłem z tym dziadostwem zapytam użytkowników - jak działa w praktyce, trzęsie

> samochodem, wyje, telepie czy może niezauważalne? Można się do tego przyzwyczaić? I jakie są

> tego zalety bo spalenie 0,5 l mniej to bynajmniej niezbyt przemawiająca do mnie korzyść

Jechałem nuovo doblo z tym wynalazkiem. Z początku myślałem , ze nie umiem korzystać ze sprzegla bo auto gaślo mi na wszystkich światłach i odpalalem je od nowa smile.gif potem pan z salonu powiedział mi , ze auto ma ten system i go wyłączył smile.gif

Napisano

> w mitsubishi ASX działa całkiem ok, wyłącza silnik jakieś 4 sek po zatrzymaniu i wrzuceniu na luz i

> odpala po delikatnym dotknięciu sprzęgła a nim zdążymy wrzucić bieg

> system nie zgasi silnika gdy :

> - silnik będzie zimy

> - klima zbija temperaturę albo temperatura we wnętrzu się podniesie

> - po 3 wyłączeniu przy podjeżdżaniu po kilka metrów nie przekraczając 20 km/h

> - gdy spadnie podciśnienie w serwie hamulców

> sumując , po kilku razach można sie przyzwyczaić ewentualnie zawsze można wyłączyć system po

> każdorazowym odpaleniu

Po każdym odpaleniu trzeba wyłączać?? facepalm.giffacepalm.gif

Bzdura jakaś...

A co wtedy, gdy samochód wyposażony jest w turbinę i trzeba ją schłodzić?? Nagłe zgaszenie silnika doprowadzi ją do wymiany....

Napisano

> Po każdym odpaleniu trzeba wyłączać??

Czyli tak jak ASR, obstawiam, że da się go wyłączyć z poziomu komputera diagnostycznego, albo wyciągając bezpiecznik.

> Bzdura jakaś...

> A co wtedy, gdy samochód wyposażony jest w turbinę i trzeba ją schłodzić?? Nagłe zgaszenie silnika

> doprowadzi ją do wymiany....

Co z tego? Ważne, że zaoszczędzisz 0,5l wink.gif

A tak poważnie to pewnie ktoś to przemyślał i jest dodatkowa elektryczna pompa oleju.

Pozdrawiam BAS

Napisano

> Po każdym odpaleniu trzeba wyłączać??

> Bzdura jakaś...

Niestety. Może z poziomu komupera diagnostycznego można wyłączyć - ciekawe czy przewidzieli taką opcje.

Może ktoś juz zgłebiał temat?

> A co wtedy, gdy samochód wyposażony jest w turbinę i trzeba ją schłodzić?? Nagłe zgaszenie silnika

> doprowadzi ją do wymiany....

W przypadku mitsu chwalą się że ich turbina nie wymaga tak długiego schładzania. W przypadku innych marek, po ostrej jezdzie silnik sie nie wyłączy tak szybko - tyle teoria...

A akku? Po 3 latach do wymiany. Do tego musi byc to specjalny model przystosowany do "szybkiego ładowania" (swiatła, radio, wycieraczki itd. mocno go obciążają). I tak na każdych światłach...

np. varta ma takie akku

http://www.varta-automotive.com/index.php?id=351&L=15

ceny swietne - za 70ah akku start-stop trzeba wydać ok 850pln.... czyli 2x tyle co za markowy akku gdy takowego systemu brak

jeśli 'do widzenia' powie alternator, turbina czy inny układ cierpiący na takim użytkowaniu to napewno zaoszczedzone $$ za paliwo się nie zwróci hehe.gif

btw. w alfie giulietta zsilnikiem 1.75tbi system start-stop nie wystepuje (jest w pozostałych wersjach w standardzie) - pewo nie bez powodu - trubina

Napisano

850pln.... czyli 2x tyle co za markowy akku

Świetna oszczędność.... hehe.gifhehe.gifhehe.gif

I rozrusznik co chwilę do wymiany (naprawy) itd...

Napisano

w ASX , rozrusznik jest obliczony na kilkakrotnie większą ilość odpaleń, akumulator też jest przystosowany do asg

Napisano

> w ASX , rozrusznik jest obliczony na kilkakrotnie większą ilość odpaleń, akumulator też jest

> przystosowany do asg

NIby tak, czas pokaże. Myślę, że nawet jak wytrzyma tyle co zwykły, to jego cena jest conajmniej dwarazy większa. Ciekawe czy oszczędności na paliwie będa na tyle wysokie aby pokryć róznicę. Auto z takim system ok, ale nowe na max 4 lata zanim coś zacznie się sypać.

Napisano

Miałem okazję jeździć Lupo 3L z tym systemem. System gasił motor po o ile dobrze pamiętam 4 sekundach stania np na światłach. Uruchomienie auta następowało po dotknięciu pedału gazu i odbywało się momentalnie. Nie utrudniało to ani trochę obsługi auta. Generalnie w lupo użytkowanie tego wynalazku było bezstresowe i bezproblemowe.

Czy miało jakiś wielki wpływ na spalanie tego do końca nie wiem bo za krótko nim jeździłem ale w przypadku akurat tego auta pewnie miało.

Napisano

> Wiele się o tym pisze, pismaki albo podziwiają albo mieszają z błotem. Ja osobiście jestem

> przeciwny takiemu wynalazkowi i za cholere nie chciałbym mieć tego w samochodzie. Ale ponieważ

> nigdy nie jeździłem z tym dziadostwem zapytam użytkowników - jak działa w praktyce, trzęsie

> samochodem, wyje, telepie czy może niezauważalne? Można się do tego przyzwyczaić? I jakie są

> tego zalety bo spalenie 0,5 l mniej to bynajmniej niezbyt przemawiająca do mnie korzyść

Jeżdziłem parę razy.

Wolwem C30 DRIVe, oraz "bawaro, paaanie" - 318.

We wolwie system był nieco bardziej dopracowany - podczas postoju normalnie działała klimatyzacja - jeżeli robiło się "za ciepło", to silnik sam startował, żeby podtrzymać chłodzenie.

W 'bejcy' już tak nie było - sie stoi to sie stoi, dupki chłodzić nie trza.

Ogólnie - dojeżdżasz do świateł, bieg na luz, noga ze sprzęgła, samochód tak z 1-2 sek po zatrzymaniu gaśnie.

Wciskasz sprzegło lub dodajesz gazu lub zdejmujesz nogę z hamulca i samochód zaczyna się toczyć - silnik startuje.

Robi to na tyle szybko, że trzebaby baaaardzo sprawnie wrzucić bieg i zdjąć nogę ze sprzęgła, żeby zdążyć przed startem silnika - cały proces trwa może z 1 sek.

Ogólnie rozwiązanie niegłupie, moim zdaniem się sprawdza.

Zużycie paliwa - w bejcy nie byłem w stanie stwierdzić - za krótko jeździłem.

W C30 wyszło kiepsko - 5,3 / 100 do wykręcenia przy dobrych staraniach autem bez s-s z większym silnikiem.

Wyróżnik charakterystyczny - duży (!) rozrusznik, bogato żebrowany celem dobrego chłodzenia. Akumulator jak w Jelczu :-)

Napisano

(...)

Ale tak Ci się wydaje, czy masz jakieś doświadczenia konkretne ?

Bo póki co auta z s-s są dość rzadkie na naszym rynku, a przede wszystkim są (prawie) nowe i ciężko jest cokolwiek powiedzieć o awaryjności i kosztach...

Nooo, chyba, że kto ma szklaną kulę...

Napisano

> Jeżdziłem parę razy.

> Wolwem C30 DRIVe, oraz "bawaro, paaanie" - 318.

> We wolwie system był nieco bardziej dopracowany - podczas postoju normalnie działała klimatyzacja -

> jeżeli robiło się "za ciepło", to silnik sam startował, żeby podtrzymać chłodzenie.

> W 'bejcy' już tak nie było - sie stoi to sie stoi, dupki chłodzić nie trza.

Chyba popsuta ta bejce miales, bo wentylacja dziala - tylko zwalnia bieg o numer lub dwa, jak temp zaczyna odbiegac od zadanej to uruchamia silnik. Dodatkowo dostosowuje sie do stylu jazdy - czytaj jak palujesz to masz silnik wlaczony non stop, jak jezdzisz normalnie to dziala.

Napisano

> Chyba popsuta ta bejce miales, bo wentylacja dziala - tylko zwalnia bieg o numer lub dwa, jak temp

> zaczyna odbiegac od zadanej to uruchamia silnik.

A gdzie napisałem, że wentylacja nie działa ? ;-)

Nie działa klima - u mnie po prostu - nie załączył się silnik i to po dobrych kilku minutach.

Gorąco było jak...

Bardzo :-)

> Dodatkowo dostosowuje sie do stylu jazdy -

> czytaj jak palujesz to masz silnik wlaczony non stop, jak jezdzisz normalnie to dziala.

To była bensina - można gasić od razu.

Przynajmniej teoretycznie :-)

Napisano

> Chyba popsuta ta bejce miales, bo wentylacja dziala - tylko zwalnia bieg o numer lub dwa, jak temp

> zaczyna odbiegac od zadanej to uruchamia silnik. Dodatkowo dostosowuje sie do stylu jazdy -

> czytaj jak palujesz to masz silnik wlaczony non stop, jak jezdzisz normalnie to dziala.

Wentylacja dziala, nie dziala klima i chyba o to chodzilo autorowi.

Ja jezdzilem po D 118d, i mnie ten system strasznie wnerwial, co sie tylko zatrzymam cisza, potem sprzeglo i znow slychac klekot grinser006.gif, po jakims czasie juz sie nauczylem, zeby zaraz po starcie to wylaczac.

Aczkolwiek, ostatnio stojac w korku, juz w Wawie, ale takim, ze 5minut stania w jednym miejscu, potem 10m do przodu i tak w kolko, doszedlem do wniosku ze taki system w takiej sytuacji by sie przydal ok.gif

Napisano

> A gdzie napisałem, że wentylacja nie działa ? ;-)

> Nie działa klima - u mnie po prostu - nie załączył się silnik i to po dobrych kilku minutach.

> Gorąco było jak...

> Bardzo :-)

> To była bensina - można gasić od razu.

> Przynajmniej teoretycznie :-)

Ale jednak zepsute . U mnie się silnik włącza w takiej sytuacji. BTW po 90 tys jakoś nic się nie chciało zepsuć

Napisano

> Nie zauważa się tego po pewnym czasie . Dla mnie najwieksza zaleta to blogacisza i możliwość

> trzymania auta na biegu zamiast na hamulcu

To mam pytanko zlosnik.gif Czy jezeli dawalismy ognia bez umiaru, turbosprezarka jest czerwona, to system zgasi nam auto czy ma jakis czujnik, ktory uniemozliwi takie zachowanie ?

Napisano

> To mam pytanko Czy jezeli dawalismy ognia bez umiaru, turbosprezarka jest czerwona, to system

> zgasi nam auto czy ma jakis czujnik, ktory uniemozliwi takie zachowanie ?

Z tego co ludzie piszą to tak. Ja nigdy nie doprowadzilem do takiej sytuacji. Jednak rożnych zabezpieczeń jest tyle, ze byłbym zdziwiony gdyby tego akurat nie było

Napisano

> (...)

> Ale tak Ci się wydaje, czy masz jakieś doświadczenia konkretne ?

> Bo póki co auta z s-s są dość rzadkie na naszym rynku, a przede wszystkim są (prawie) nowe i ciężko

> jest cokolwiek powiedzieć o awaryjności i kosztach...

> Nooo, chyba, że kto ma szklaną kulę...

W przypadku turbiny żadna szklana kula nie jest potrzebna.

Napisano

> Ja jezdzilem po D 118d, i mnie ten system strasznie wnerwial, co sie tylko zatrzymam cisza, potem

> sprzeglo i znow slychac klekot , po jakims czasie juz sie nauczylem, zeby zaraz po starcie to

> wylaczac.

To samo bylo w doblo , najlepsze bylo ze kilka razy lapalem za kluczyk i odpalalem od nowa spineyes.gifhehe.gif

Napisano

"Pamiętacie przykazanie, że silnika wyposażonego w turbosprężarkę nie wyłącza się od razu, bo takie postępowanie odcina smarowanie turbiny? Pamiętacie, że trzeba potrzymać auto chwilę na wolnych obrotach, aby turbina zdążyła się schłodzić? Jak to się ma do idei wyłączania silnika na każdych światłach? Otóż problem ten zaprząta obecnie umysły konstruktorów. Niektóre systemy nie wyłączą więc silnika, jeśli jechaliśmy dynamicznie i turbosprężarka jest gorąca. Silnik zgaśnie dopiero po chwili lub przy kolejnym postoju,

a prawidłowe działanie start-stopu jest możliwe tylko wtedy, jeśli jedziemy spokojnie. Za to np. Mitsubishi wyszło z założenia, że dobrze zaprojektowana turbosprężarka schładza się bardzo szybko i wystarczy kilka-kilkanaście sekund, gdy nie dodajemy gazu i zwalniamy na dojeździe do świateł. Mitsubishi wierzy w swoje turbiny i bez dodatkowych zabezpieczeń montuje w autach start-stopy.

Nie znajdziemy ich jednak w pojazdach tej marki z silnikami zapożyczonymi z Grupy VW m.in. z powodu troski o turbosprężarkę. Jeszcze inne rozwiązanie polega na podtrzymaniu ciśnienia oleju w turbinie przez jakiś czas po wyłączeniu silnika. Która opcja sprawdzi się najlepiej, okaże się za kilka lat.

Oczywiste jest, że silnik spalinowy nie lubi wyłączania na każdych światłach. Unieruchamianie gorącej jednostki oznacza stres termiczny nie tylko dla turbosprężarki, lecz także dla głowicy i innych elementów."

Napisano

> Ale jednak zepsute . U mnie się silnik włącza w takiej sytuacji. BTW po 90 tys jakoś nic się nie

> chciało zepsuć

No wieeem, wiem, betka najlepsza.

Cóż - mnie nie urzekła - może ja jakis spsuty jestem, albo się nie znam ;-)

Napisano

> W przypadku turbiny żadna szklana kula nie jest potrzebna.

No i tak i nie.

Jeżeli jest jakiś system podtrzymania smarowania (wciąż nie jestem w stanie znaleźć żadnej literatury mówiącej że tak / nie) i/lub jest sensowny "turbotimer" pilnujący odpowiedniego opóźnienia gdy auto jest pałowane, to nie widzę dużego problemu z trwałością turobosprężarki.

Nie zapominajmy, że naprawdę niewielu ludzi PRAWIDŁOWO eksploatuje auta turbodoładowane...

Napisano

Zastanawia mnie zawsze jedna rzecz.

Czy przypadkiem nie jest tak, że taki system jest bez sensu?

Mam tu na myśli to, że wszystko sobie ładnie pracuje tak jak ma, oszczędzamy paliwo, a tym samym kasę.

Ale co w przypadku gdy coś w tym "bajerze" nawali?

Zaoszczędzone na paliwie pieniądze ładujemy w naprawę tego "bajeru".

Podobnie jak z LPG. Owszem są samochody i instalacje, które sobie świetnie radzą ale sporo się słyszy o tym, że a to trzeba inne świece, a to inne kable czy inny olej, a to regulacja, a to naprawa czy wymiana tego czy tamtego lub unieruchomienie wozu.

Kasa zaoszczędzona na gazie ładowana jest w wszelkie naprawy i obsługę instalacji.

Podsumowując.

Po co się bawić w różne "bajery" i pozorne ulepszenia, skoro nic z tego nie ma.

Zaznaczam, że to tylko takie przemyślenia i przykłady, które oczywiście nie muszą pokrywać się całkowicie z prawdą.

Napisano

> Po co się bawić w różne "bajery" i pozorne ulepszenia, skoro nic z tego nie ma.

> Zaznaczam, że to tylko takie przemyślenia i przykłady, które oczywiście nie muszą pokrywać się

> całkowicie z prawdą.

ale system nie jest dla oszczędności tylko dla ekologii spineyes.gif

Napisano

> Kasa zaoszczędzona na gazie ładowana jest w wszelkie naprawy i obsługę instalacji.

Mylisz się. Kasa zaoszczędzona na gazie z ogromną nawiązką pokrywa wszelkie dodatkowe koszty. W przypadku stop&go oszczędności na paliwie są znikome.

pozdrawiam,

bromsky

Napisano

> Nie zapominajmy, że naprawdę niewielu ludzi PRAWIDŁOWO eksploatuje auta turbodoładowane...

ja jeszcze nikogo nie spotkalem kto by na to zwracal uwage w silnikach z T

Napisano

> ale system nie jest dla oszczędności tylko dla ekologii

Taaaa.... Jjjassssssne... grinser006.gif

Napisano

> Po co się bawić w różne "bajery" i pozorne ulepszenia, skoro nic z tego nie ma.

Słowo - klucz - EMISJA CO2.

Producenci MUSZĄ mieścić się średnią w odpowiednich minimach - bez tego dostają dodatkowe obciążenia, co skutkuje wyższą ceną co skutkuje utratą rynku.

I TYLKO to jest przyczyną stosowania takich wynalazków, kombinacji z hybrydami itd

Napisano

> Mylisz się. Kasa zaoszczędzona na gazie z ogromną nawiązką pokrywa wszelkie dodatkowe koszty.

To chyba u Ciebie...

Napisano

> ja jeszcze nikogo nie spotkalem kto by na to zwracal uwage w silnikach z T

Zwracają, zwracają.

Gdy się wyjsra i trzeba zapłacić za naprawę.

Napisano

> Słowo - klucz - EMISJA CO2.

> Producenci MUSZĄ mieścić się średnią w odpowiednich minimach - bez tego dostają dodatkowe

> obciążenia, co skutkuje wyższą ceną co skutkuje utratą rynku.

> I TYLKO to jest przyczyną stosowania takich wynalazków, kombinacji z hybrydami itd

ok.gif

Dokładnie. Dlatego będzie Passat 1.2 TSI, Fiaty 0.9 turbodoładowane etc....

NA PAPIERZE podczas testów w LABORATORIUM ma wyjść jak najniższa emisja CO2 (spalanie). I papier to przyjmie smile.gif

Inna sprawa , że UE wymusza na producentach w ramach modelu lub wszystkich modeli (nie wiem dokladnie) aby sie meiscily w emisji CO2 w jakis tam widełkach. Wiec dajesz passata 1.2 i srednia dla danego modelu CO2 jest super hiper. A ze 0.00001% klientów wybierze 1.2 to już olać....

Napisano

> ja jeszcze nikogo nie spotkalem kto by na to zwracal uwage w silnikach z T

Ja zwracam, baczną. Moja Żona zwraca. Kilku moich znajomych również. zlosnik.gif

Napisano

> To chyba u Ciebie...

A u Ciebie nie? Aha, przecież nie jeździsz na gazie, to skąd masz wiedzieć...

pozdrawiam,

bromsky

Napisano

> A u Ciebie nie? Aha, przecież nie jeździsz na gazie, to skąd masz wiedzieć...

> pozdrawiam,

> bromsky

Ejj, to wątek o s-s, a nie o lpg mlotek.gif

Napisano

> No wieeem, wiem, betka najlepsza.

Akurat w tym wypadku nie do końca. Samo włączanie silnika lepiej jest w maździe zrobione (bez rozrusznika).

Napisano

pare razy mi sie zdarzylo u nas w fabryce jechac 500'tka z SS i powiem ci ze dowiedzialem sie dopiero jak sie zatrzymalem nagle cisza i znajomy do mnie mowi- eee chyba sie silnik wylaczyl zeby.GIF nawet nie zauwazalne to jest zeby.GIF tylk omusniesz sprzeglo i odrazu tyr tyr tyr i jedziesz dalej zeby.GIF jak dla mnie fajna sprawa zeby.GIF

Napisano

> Zastanawia mnie zawsze jedna rzecz.

> Czy przypadkiem nie jest tak, że taki system jest bez sensu?

> Mam tu na myśli to, że wszystko sobie ładnie pracuje tak jak ma, oszczędzamy paliwo, a tym samym

> kasę.

> Ale co w przypadku gdy coś w tym "bajerze" nawali?

> Zaoszczędzone na paliwie pieniądze ładujemy w naprawę tego "bajeru".

> Podobnie jak z LPG. Owszem są samochody i instalacje, które sobie świetnie radzą ale sporo się

> słyszy o tym, że a to trzeba inne świece, a to inne kable czy inny olej, a to regulacja, a to

> naprawa czy wymiana tego czy tamtego lub unieruchomienie wozu.

> Kasa zaoszczędzona na gazie ładowana jest w wszelkie naprawy i obsługę instalacji.

> Podsumowując.

> Po co się bawić w różne "bajery" i pozorne ulepszenia, skoro nic z tego nie ma.

> Zaznaczam, że to tylko takie przemyślenia i przykłady, które oczywiście nie muszą pokrywać się

> całkowicie z prawdą.

400kkm fiatem pandą na lpg

oszczędność na tym dystansie rzędu 40kzł

naprawy auta w tym czasie wliczając w to również eksploatacje LPG tj wymianę reduktora i filtrów to ok 9-10kzł

zostaje 30kzł - nawet niech to będzie i 20kzł w innych przypadkach

no w ogóle nie ma oszczędności hahaha.gif

p.s. panda nabija km na licznik tylko do 400kkm facepalm.gif

Napisano

> A u Ciebie nie?

Nie.

Wychodzi na zero kosztowo - tylko po... co się szarpać - bujanie się z gaziarstwem "dokładam" gratis.

> Aha, przecież nie jeździsz na gazie, to skąd masz wiedzieć...

Aha... Dużo widzę o mnie wiesz.

Napisano

Popsuta byla grinser006.gif.

jesli temp odbiegnie o x% od zadanej to komputer odpala silnik i zalacza sprezarke...

A BTW; ile minut czekales ...i sie nie doczekales?

Napisano

> Popsuta byla .

> jesli temp odbiegnie o x% od zadanej to komputer odpala silnik i zalacza sprezarke...

> A BTW; ile minut czekales ...i sie nie doczekales?

ciężko powiedzieć.

Zrobiło się nieznośnie duszno i gorąco.

Napisano

> Ale co w przypadku gdy coś w tym "bajerze" nawali?

Pytanie podstawowe, to ile wytrzyma rozrusznik i jak często go będziesz wymieniał.

Napisano

> Pytanie podstawowe, to ile wytrzyma rozrusznik i jak często go będziesz wymieniał.

Tam jest inny rozrusznik.

Dużyyyy, mocno żebrowany, żeby się lepiej chłodził - ewidentnie sprzęt dostosowany do intensywnej eksploatacji.

Napisano

> ciężko powiedzieć.

> Zrobiło się nieznośnie duszno i gorąco.

a nie otworzyles przypadkiem drzwi bo to dezaktywuje system?

Napisano

> a nie otworzyles przypadkiem drzwi bo to dezaktywuje system?

Taaa.

Staję w korku/na światłach/pod przejazdem i wachluję się drzwiami...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.