Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

gleba

Featured Replies

Napisano

Witam

W czwartek zaliczyłem na jeździe glebę - wylazł pies, ja spanikowałem - heble na maksa i bach - strat za dużych poza moją kurtkę, naciągniętym nadgarstku (2 tygodnie w szynie gipsowej), podrapanym moto, nerwami instruktora (siedział z tyłu).

Kurcze adrenalina trochę czasu trzymała, żona wurwiona i ja sam się zastanawiam czy dalej brnąć w moto - kurs jakoś skończe - musze się przełamac

Pozdrawiam

Napisano

Będzie dobrze waytogo.gif zdrowiej jak najszybciej i powodzenia oraz nigdy więcej takich przygód w przyszłości cool.gif

Napisano
  • Autor

> Będzie dobrze zdrowiej jak najszybciej i powodzenia oraz nigdy więcej takich przygód w

> przyszłości

Dzieki

Wiedziałem że 20h mistrzem nie czynią a w moim panikarskim przypadku to i 200 h bedzie mało do poprawnej jazdy moto - ale jak to mówią trening czyni mistrzem

Napisano

> Witam

> W czwartek zaliczyłem na jeździe glebę - wylazł pies, ja spanikowałem - heble na maksa i bach -

> strat za dużych poza moją kurtkę, naciągniętym nadgarstku (2 tygodnie w szynie gipsowej),

> podrapanym moto, nerwami instruktora (siedział z tyłu).

> Kurcze adrenalina trochę czasu trzymała, żona wurwiona i ja sam się zastanawiam czy dalej brnąć w

> moto - kurs jakoś skończe - musze się przełamac

> Pozdrawiam

jak sie nie przewrócisz, to się nie nauczysz... ktoś tak mawiał i pewnie miał recję

następnym razem zareagujesz inaczej niż teraz... może gleby nie będzie zlosnik.gif

grunt, że Ci nic nie jest... ok.gif

Napisano

> Dzieki

> Wiedziałem że 20h mistrzem nie czynią a w moim panikarskim przypadku to i 200 h bedzie mało do

> poprawnej jazdy moto - ale jak to mówią trening czyni mistrzem

Zaczynałem tak samo i do tej pory przejechałem łącznie z egzaminem jakieś 21 h więc dobrze Cię rozumiem.

Po szkoleniu dowiedziałem się, że nauka jazdy zacznie się po zakupie własnego motocykla i potrwa jeszcze przez wiele, wiele lat cool.gif

Napisano

Te oszczędności w szkołach są głupie... Jak instruktor może szkolić siedząc z tyłu motocykla? Jazda z pasażerem to wyższa szkoła jazdy, zwłaszcza na takim małym moto.

Nie zrażaj się jedną wywrotką:) Człowiek uczy się na błędach:)

Napisano

> Te oszczędności w szkołach są głupie... Jak instruktor może szkolić siedząc z tyłu motocykla? Jazda

> z pasażerem to wyższa szkoła jazdy, zwłaszcza na takim małym moto.

To pewnie nie oszczednosci tylko nowa super metoda szkolenia, przy ktorej m.in. instruktor ma mozliwosc pomocy kursantowi w sytuacji awaryjnej. W tym wypadku widocznie sie nie udalo.

Napisano
  • Autor

wiesz wracaliśmy już z placu na którym ćwiczyłem sam notabene awaryjne hamowanie - jednak panika zrobiła swoje

Napisano

> Te oszczędności w szkołach są głupie... Jak instruktor może szkolić siedząc z tyłu motocykla? Jazda

> z pasażerem to wyższa szkoła jazdy, zwłaszcza na takim małym moto.

> Nie zrażaj się jedną wywrotką:) Człowiek uczy się na błędach:)

Tak czytając posty o nauce jazdy z plecakiem w postaci instruktora zastanawiam się czy głupota i chęć jak najszybszego zysku właścicieli szkół jazdy ma jakieś granice?

Proponowałbym omijać szerokim łukiem szkoły stosujące takie praktyki oraz te uczące na jakiś nietypowych lub zdezelowanych pierdzipędach!

Jeśli przyszły kursant godzi się na coś takiego to jego brocha. Niejeden te pozorne oszczędności straci płacąc za kilka kolejnych nie zdanych egzaminów!

Sam mając już spore doświadczenie w jeździe na różnych sprzętach najlepiej się czuję jadąc solo bo pasażer diametralnie zmienia harakterystykę motocykla a podczas wolnej jazdy w ciasnych zakrętach jego obecność bardzo przeszkadza!

Prowadzenie w ten sposób nauki jazdy to moim zdaniem głupota i brak wyobraźni ze strony instruktora! Ponadto ja nigdy bym nie zaufał kierowcy uczącemu się jeździć, samemu będąc balastem i oddając swoje zdrowie i życie w jego ręce!

Z tego co widzę to w moim mieście jak dotąd to nikt z właścicieli szkół jazdy nie wpadł na taki kretyński sposób uczenia. Może instruktorzy mają instynkt samozachowawczy i większą wolę życia niż gdzie indziej? hehe.gif

Napisano

U mnie w okolicy jest jedna szkoła gdzie instruktor jedzie na innym motocyklu za kursantem:) Takie rozwiązanie wydaje mi się najlepsze, bo można pokazać dokładnie kursantowi jak coś robic nie przesiadając się co chwilę:)

Napisano

> Witam

> W czwartek zaliczyłem na jeździe glebę - wylazł pies (.......)

cóż, bywa. Ty się zagoisz, moto się wyklepie (a to moto szkolne, więc tym bardziej nie boli jego uszkodzenie biglaugh.gif) i będzie OK waytogo.gif

sam raz byłem przekonany, że już, teraz pierdut, ale kundel zdążył - nie jechałem zbyt szybko (osiedlowa uliczka), a najgorsze były te ułamki sekund, kiedy już hamowałem a kundel zniknął mi z oczu za owiewkami... icon_eek.gifboje_sie.gifpanic.gif

Napisano

> kretyński sposób uczenia.

W ten sposób uczy szkoła Tomka Kulika i Pro-motor, dwie najlepsze w Polsce i kilka dobrych też to robi.

Ale to aby nauczyć operować prawidłowo biegami, gazem, sprzęgłem, kierownicą itp. wszystko to czego nie nauczysz jadąc na innym pojeździe. a nie z oszczędności.

Jeśli ktoś nie potrafi zachować balansu z pasażerem to sam też po mieście nie powinien jeździć.

Widziałem jak 50 kg dziewczyna jeździła z instruktorem prawie 100kg. Wiadomo wtedy, że umie świadomie jeździć przeciwskrętem a nie "balansować ciałem".

Napisano

> Te oszczędności w szkołach są głupie... Jak instruktor może szkolić siedząc z tyłu motocykla? Jazda

> z pasażerem to wyższa szkoła jazdy, zwłaszcza na takim małym moto.

Chociażby dlatego, że wtedy widzi i "czuje" co robi kursant. Ja się tak uczyłem, uważam że takie szkolenie dało mi więcej, niż jakby instruktor jechał za mną samochodem.

Napisano

> W ten sposób uczy szkoła Tomka Kulika i Pro-motor, dwie najlepsze w Polsce

Bez przesady!

Czy istnieje jakaś statystyka, która pokazuje ilu kursantów jakiejś szkoły spowodowało kolizje, zabiło się, czy ilu dostało mandaty?

To, ze ktoś się lansuje w pismach motocyklowych to nie znaczy, że jet najlepszy.

Poza tym NIKT po kursie jazdy i zdanym egzaminie nie jest dobry!

Doświadczenie i wiedzę nabywa się poprzez przejechane kilometry na różnych sprzętach i lata obcowania z nimi.

Jazdę z pasażerem każdy musi kiedyś przećwiczyć na własnym sprzęcie i co najważniejsze na każdym będzie to inaczej wyglądało, więc wozić z sobą balast w postaci instruktora na jakiejś rachitycznej 125-tce nie ma najmniejszego sensu!

Powiedz jak ma zareagować instruktor i czy przede wszystkim zdąży, jeśli kursant w panice wciśnie na maksa, na zapiaszczonym zakręcie przedni hebel?

Czy w razie wymuszenia pierwszeństwa przez kursanta i pchania się na czołówkę instruktor złapie za kierownicę czy zeskoczy z siodełka a może zacznie zdrowaśki odmawiać?

Jazdę we dwójkę to można ćwiczyć na placu a nie na drodze publicznej!

Sam tak uczyłem kolesi i wiem czym to grozi! (uczyłem prywatnie na zamkniętym terenie)!

Napisano

Dasz rade, musisz sie przelamac.

A instruktor powinien sie z tym liczyc.

W Szwajcarii na kursie kierowcy musza sie nauczy

awaryjnego hamowania z 50km/h

tzn. full heble, obojetnie czy masz ABS czy nie.

Dozwolone jest podparcie noga po zatrzymaniu.

Napisano

skoro już sie zastanawiasz do lepiej daj sobie na luz z motorem skromny.gif

Napisano

> Poza tym NIKT po kursie jazdy i zdanym egzaminie nie jest dobry!

Tylko widzisz, dlaczego podałem przykład dziewczyny 50 i pasażera 100.

Bo już nie raz słyszałem od ludzi co mają po 100kg narzekania jak im się plecaczek 50 kg kręcił na siedzeniu, że jechać nie mogli bo bali się o życie... i tu jest różnica.

Napisano

> Dasz rade, musisz sie przelamac.

> A instruktor powinien sie z tym liczyc.

> W Szwajcarii na kursie kierowcy musza sie nauczy

> awaryjnego hamowania z 50km/h

> tzn. full heble, obojetnie czy masz ABS czy nie.

> Dozwolone jest podparcie noga po zatrzymaniu.

UK Podobnie. Manewr hamowania awaryjnego jest chyba obowiazkowy od zeszlego roku w UK

Napisano

> Tylko widzisz, dlaczego podałem przykład dziewczyny 50 i pasażera 100.

> Bo już nie raz słyszałem od ludzi co mają po 100kg narzekania jak im się plecaczek 50 kg kręcił na

> siedzeniu, że jechać nie mogli bo bali się o życie... i tu jest różnica.

Różnica polega tylko na umiejętności "plecaka" jazdy na motocyklu!

40 kilogramowy dzieciak wyginający się i kręcący, czasami ze strachu na winklu balansujący w przeciwną stronę, zrobi wielokrotnie więcej bałaganu niż 100 kilowy kloc potrafiący się odpowiednio zachować!

Taka dziewczyna pewnie zdziwi się kiedyś, że na kursie instruktora "nie czuła" a ze swoim szczupłym chłopakiem nie potrafi jeździć! hehe.gif

Plecaka najpierw należy przeszkolić i nauczyć być plecakiem to dopiero wówczas jazda z nim będzie bezpieczna! Jednak plecak musi mieć całkowite zaufanie do kierowcy bo inaczej "będzie się bronił" przed każdym zakrętem!

Napisano

> Dozwolone jest podparcie noga po zatrzymaniu.

hmm.gif jeśli tylko dozwolone, to jaka jest inna opcja? po zatrzymaniu błyskawiczne ruszenie bez podparcia? utrzymanie równowagi bez podparcia przez 5 minut? czy może ma to awaryjne hamowanie być zakończone ominięciem przeszkody pod koniec hamowania? napisz coś więcej, bo jestem zaciekawiony niewiem.gif

Napisano

Ja nie raz leżałem, porozrywane ciuchy, kilka ran ale takiej radości z jazdy jaką mam na motorze nie daje żaden inny pojazd. Samochodem nigdy nie przywadziłeś o coś? A jednak dalej jeździsz. Ja ganiam od 12 roku życia i nadal uczę się jeździć. Powodzenia i nie poddawaj sie od razu.

Napisano

> jeśli tylko dozwolone, to jaka jest inna opcja? po zatrzymaniu błyskawiczne ruszenie bez

> podparcia? utrzymanie równowagi bez podparcia przez 5 minut? czy może ma to awaryjne hamowanie

> być zakończone ominięciem przeszkody pod koniec hamowania? napisz coś więcej, bo jestem

> zaciekawiony

tzn. chodzi o to aby po zatrzymaniu nie stanac na dwoch nogach.

a trzeba sie zatrzymac od 50 do 0 km/h i ruszyc dalej.

Jak Ci sie uda utrzymac rownowage to super, jak nie to mozesz

podeprzec sie jedna noga.

drugi test na utrzymanie rownowagi, jedziesz w prostokacie dl. 10m szer. 1,5m

i ten dystan masz pokonac w czasie nie krotszym niz 20sek.

Napisano

> skoro już sie zastanawiasz do lepiej daj sobie na luz z motorem

no ty z pewnością po glebie na kursie otrzepałbyś ciuchy i krzyknął do instruktora - Wsiadaj, mięczaku hahaha.gif

Napisano

> W ten sposób uczy szkoła Tomka Kulika i Pro-motor, dwie najlepsze w Polsce i kilka dobrych też to

> robi.

IMHO pierwszy wyprowadził to Pro Motor za czasów kiedy Kulig tam pracował, i podyktowane to było wyłącznie oszczędnością kasy.

I tak pewnie zostało.

a jeżdżenie z pasażerem na kursie to pomyłka.

Napisano

> IMHO pierwszy wyprowadził to Pro Motor za czasów kiedy Kulig tam pracował, i podyktowane to było

> wyłącznie oszczędnością kasy.

> I tak pewnie zostało.

> a jeżdżenie z pasażerem na kursie to pomyłka.

A ja bardzo pozytywnie wspominam taki kurs. I nie to, że robię im reklamę.

Po prostu od razu nauczyłem się jazdy z "plecakiem".

I, szczerze mówiąc, już kilka razy nauki wbijane podczas kursu uratowały mi 4litery.

Napisano
  • Autor

Widzę, że niechcący rozpętałem dyskusję na inny temat a więc jazdę z instruktorem

Może wyjaśnię - jechaliśmy tylko razem na plac na którym ćwiczyłem jazdę w zakręcie i przeciwskręt, oraz hamowanie awaryjnie, generalnie cały kurs jeździliśmy osobno - chociaż ja bardzo cenię uwagi instruktora jak razem jeździmy - zmiana biegów itp.

Pozdrawiam

Napisano

teraz już większość nowych moto ma ABS

ok.gif

Napisano

Z drugiej strony patrząc - lejce dostajesz równiez na jazdę z plecakiem, więc ten element też powinien wystąpić na kursie. ok.gif

Napisano

> Z drugiej strony patrząc - lejce dostajesz równiez na jazdę z plecakiem, więc ten element też

> powinien wystąpić na kursie.

niektorzy twierdza, ze motocykl to nie autobus ..... obowiazku jazdy z plecakiem nie ma, tym bardziej, ze plecak tez musi umiec jezdzic

Napisano

> Witam

> W czwartek zaliczyłem na jeździe glebę - wylazł pies, ja spanikowałem - heble na maksa i bach -

> strat za dużych poza moją kurtkę, naciągniętym nadgarstku (2 tygodnie w szynie gipsowej),

> podrapanym moto, nerwami instruktora (siedział z tyłu).

> Kurcze adrenalina trochę czasu trzymała, żona wurwiona i ja sam się zastanawiam czy dalej brnąć w

> moto - kurs jakoś skończe - musze się przełamac

> Pozdrawiam

Ja tylko dodam niewinnie, ze co to za nauka jazdy z plecakiem z tyłu...

Napisano

u mnie na kursie instruktor powiedział po pierwszej jeździe że po co przyszedłem skoro potrafie jeździć lepiej od niego rotfl.gif

widzial moje wyczyny na torze motocrosowym rotfl.gif

Napisano

> Ja tylko dodam niewinnie, ze co to za nauka jazdy z plecakiem z tyłu...

Rozwiniesz?

Ze swojej strony wrzucę tylko tyle:

1. Jeśli ktoś przewiduje codzienne jazdy z plecakiem, to jest to bardzo na plus

2. Jeśli ktoś chce jeździć sam, to (IMHO) mu to nie zaszkodzi

3. Instruktorzy są różni, z tego co czytam to większość kładzie lachę na poczynania kursanta na placu (tam gdzie ja się uczyłem, zwracali uwagę na moje wyczyny)

Napisano

> niektorzy twierdza, ze motocykl to nie autobus ..... obowiazku jazdy z plecakiem nie ma, tym

> bardziej, ze plecak tez musi umiec jezdzic

Leff, nie chodzi o obowiązek, tylko o uprawnienia. Z "A" możesz wozić pasażera? Możesz, więc może warto, żeby choć parę h wyjeździć na kursie z plecakiem. ok.gif

Napisano

A tak wracakac do pierwotego problemu.

Zdazylo sie wam najechac na jakiegos zwierzaka? Psa a może kota?

Wiadomo, zawsze lepiej hamowac, ale nieraz nie da sie nic zrobic

Napisano

> A tak wracakac do pierwotego problemu.

> Zdazylo sie wam najechac na jakiegos zwierzaka? Psa a może kota?

> Wiadomo, zawsze lepiej hamowac, ale nieraz nie da sie nic zrobic

raz najechalem noca przy ok. 60km/h na kota (juz zdechly byl) - motocykl podskoczyl ale bez gleby

drugi raz jechalem za dostawczakiem i nagle cos mnie w noge walnelo dosyc mocno - w lusterku zobaczylem kota w konwulsjach - nie wiem czy od mojego uderzenia, czy ten dostawczak w niego najpierw przywalil

ze 2 razy stado jeleni/saren przelecialo z 20 metrow przede mna

no i raz przelecial doslownie z 1 metr ode mnie ogromny dzik - paradoksalnie w centrum miasta praktycznie grinser006.gif

Napisano

> A ja bardzo pozytywnie wspominam taki kurs. I nie to, że robię im reklamę.

> Po prostu od razu nauczyłem się jazdy z "plecakiem".

> I, szczerze mówiąc, już kilka razy nauki wbijane podczas kursu uratowały mi 4litery.

Ja też robiłem w Promotorze i akurat męczyła mnie ta jazda z plecakiem. Kurs to troche za malo, zeby nauczyc sie utrzymac rownowage z plecakiem (bo z tym mialem problemy - ja 75kg, plecak 90kg)

Bralem jakies jazdy doszkalajace w innej szkole, gdzie instruktor jechal autem za mna i dopiero wtedy fajnie mi sie jezdzilo.

Napisano

> Ja też robiłem w Promotorze i akurat męczyła mnie ta jazda z plecakiem. Kurs to troche za malo,

> zeby nauczyc sie utrzymac rownowage z plecakiem (bo z tym mialem problemy - ja 75kg, plecak

> 90kg)

Jeździłeś z Piotrkiem? Miałem podobne proporcje. Fakt, nie było łatwo.

> Bralem jakies jazdy doszkalajace w innej szkole, gdzie instruktor jechal autem za mna i dopiero

> wtedy fajnie mi sie jezdzilo.

Wiem, wiem. Samemu jest fajniej zlosnik.gif

Napisano

> Jeździłeś z Piotrkiem? Miałem podobne proporcje. Fakt, nie było łatwo.

> Wiem, wiem. Samemu jest fajniej

Nie, nie... z Robertem.

Chyba jeszcze 'wiekszy' od Piotrka jest wink.gif

Napisano

Jazda na kursie z pasazerem to chyba najglupszy pomysl jaki mozna sobie wyobrazic. Nie myslalem, ze ktos na taki moze wpasc.

Czy tym ludziom ich wlasne zycie jest nie mile? Kursant ledwo sam sie toczy a co dopiero z kims na pace. Jak ma sie nauczyc jezdzic? Moze jeszcze dac mu moto z filmu Easy Rider to lepiej nauczy sie skrecac z 3 metrowym widelcem hehe.gifhehe.gifhehe.gifhehe.gifhehe.gif Ale jakis instruktorek wkoncu leb se rozwali to sie skoncza glupie pomysly. Mam nadzieje ze bogu ducha winni kursanci na tym nigdy nie ucierpia.

Napisano

Ja uczyłem się też w Promotorze, też z plecakiem i dzieki temu nauczyłem się jeździć i zdałem za pierwszym razem bez błędu. Instruktor na plecach potrafił wychwycić jak zmieniam biegi, jak trzymam rece na manetkach jak operuje gazem, hamulcem itp.... Fakt cieżej się jeździ z plecakiem ale moim zdaniem taka nauka jest bardzo dobra szczególnie dla osób które nie jeżdziły wczesniej moto nigdy.

Napisano

moim zdaniem taka nauka jest bardzo dobra szczególnie dla osób które nie

> jeżdziły wczesniej moto nigdy.

A moim zdaniem jest idiotyczna. Gdyby takie praktyki byly sluszne to nauke jazdy samochodem, powinno sie uczyc 3,5 tonowym busem bez widocznosci do tylu, szczegulnie w przypadkach gdy nikt nie prowadzil nigdy auta zlosnik.gif No bo w koncu prawko B pozwala takimi jezdzic.

Niestety najpierw sie raczkuje potem chodzi i biega. Tak samo jest z motocyklami, nalezy opanowywac powoli malymi kroczkami, bez pasazera na malej powolnej maszynie. Potem stopniowo przesiadac sie na wieksze/mocniejsze.

W cywilizowanych krajach reguluja to przepisy, u nas niestety wolna amerykanka i bilbordy w stylu idzie wiosna beda warzywa.

Napisano

> W cywilizowanych krajach reguluja to przepisy, u nas niestety wolna amerykanka i bilbordy w stylu

> idzie wiosna beda warzywa.

W Polsce, na szczęście w tylko nielicznych szkołach jazdy reguluje to chciwość i potrzeba zrobienia jak największej kasy w jak najkrótszym czasie, dorabiając do tego pokrętną ideologię.

Ci co tak się zachwycają "zaletami" nauki jazdy z instruktorem na plecach nawet nie pomyśleli o tym, że w NORMALNEJ szkole jadący za kursantem odpowiednio oznakowany samochód z kogutem na dachu CHRONI niedoświadczonego, przyszłego motocyklistę przed niebezpieczeństwami grożącymi mu ze strony innych "miszczuf" kierownicy, którzy "elkę" najchętniej by zepchnęli na krawężnik albo rozjechali na placek!

Z instruktorem na tylnym siedzeniu to można sobie jeździć po placu albo innym zamkniętym terenie i tam przekazywać wiedzę odnośnie zmiany biegów, hamowania itp. Ulica w mieście to nie miejsce na takie zabawy!

Napisano

Ja jestem innego zdania, z motocyklem oswajasz się na bardzo dużym placu, gdzie możesz nauczyć się go opanowywać i nabwasz podstaw. Później na miasto jedziesz z instruktorem na plecach - ja specjalnie wybrałem taki rodzaj kształcenia bo uważam że jest to lepszy sposób nauki niż instruktor z tyłu w samochodzie, który nie może tak naprawde zrobić nic aby skorygować twoje błedy podczas jazdy, czy podpowiedzieć ci, czy prawidłowo obsługujesz motocykl. Później podczas mojej już samodzielnej jazdy wiele nawyków, które dzieki instruktorowi na plecach się nauczyłem moge wykożystywać w praktyce i bardzo są one pomocne

Napisano

Mam zupełnie inne zdanie i mnie nie przekonasz, nigdy nie miałem sytuacji by ktoś mnie spychał. Fakt wymuszenie pierwszeństwa jak najbardziej, ale bynajmniej nie spychanie.

Dla mnie głupotą jest właśnie system nauki z instruktorem w samochodzie, szczególnie dla osób poczatkujących.

Napisano

> świadomie jeździć przeciwskrętem a nie "balansować ciałem".

Zanim zaaczniesz wypisywac cos o czym nie masz zielonego pojecia to moze wogole nie pisz nic ! Znam mase osob ktore nigdy nie slyszalo o przeciwskrecie a smigaja, ze zdziwil bys sie. Nikt bez przeciwskretu nie bedzie jezdzil jednosladem, a to, ze niby balansem ciala bedziesz skrecal to sobie mozesz miedzy bajki wlozyc.

wink.gif

Napisano

> jak sie nie przewrócisz, to się nie nauczysz... ktoś tak mawiał i pewnie miał recję

Ten ktory to mawial nie wiedzial o czym mowil, motocykl nie narty, jak bedziesz lecial nastepny raz na urlop to zabookuj lot z pilotem ktory jeszcze sie uczy- bez rozpierdo*enia samolotu wiec sie nie nauczy sciana.gif

Napisano

> Ten ktory to mawial nie wiedzial o czym mowil, motocykl nie narty, jak bedziesz lecial nastepny raz

> na urlop to zabookuj lot z pilotem ktory jeszcze sie uczy- bez rozpierdo*enia samolotu wiec

> sie nie nauczy

z takim pilotem się nie da polecieć, aby wozić ludzi trzeba trochę wiedzy zdobyć

a z moto i z autem moim zdaniem ta zasada działa bardzo dobrze - ja np. myślałem, że w deszczu jeździ się tylko odrobinę wolniej niż na suchym... teraz już wiem, że w deszczu szczególnie przy budowach jest błoto i trzeba 10razy bardziej uważać zlosnik.gif wystarczyło lekko walnąć w auto... i już wiem zlosnik.gif

Napisano

> To, ze ktoś się lansuje w pismach motocyklowych to nie znaczy, że jet najlepszy.

> Powiedz jak ma zareagować instruktor i czy przede wszystkim zdąży, jeśli kursant w panice wciśnie

> na maksa, na zapiaszczonym zakręcie przedni hebel?

> Czy w razie wymuszenia pierwszeństwa przez kursanta i pchania się na czołówkę instruktor złapie za

> kierownicę czy zeskoczy z siodełka a może zacznie zdrowaśki odmawiać?

> Jazdę we dwójkę to można ćwiczyć na placu a nie na drodze publicznej!

> Sam tak uczyłem kolesi i wiem czym to grozi! (uczyłem prywatnie na zamkniętym terenie)!

Swiete slowa waytogo.gif

Te oszczędności w szkołach są głupie... Jak instruktor może szkolić siedząc z tyłu motocykla? Jazda z pasażerem to wyższa szkoła jazdy, zwłaszcza na takim małym moto.

Tomek K. Swego czasu zamierzal dorobic sobie dodatkowy hamulec w miejscu gdzie mialby do niego dostep. W PL moze to nie problem, w krajach nazwijmy cywilizowanych na dziendobra w ten sposob pozbawilby sie homologacji pojazdu.

Zgodze sie, ze to inna jazda, nieco bardziej trudniejsza, ale instruujac wczesniej plecaczka, ze przy wraniu prawego winkla patzry sie przez prawe ramie prowadzacego ( i na odwrot ) daje sie rade.

To pewnie nie oszczednosci tylko nowa super metoda szkolenia, przy ktorej m.in. instruktor ma mozliwosc pomocy kursantowi w sytuacji awaryjnej. W tym wypadku widocznie sie nie udalo.

W Norwegi egzamin na kat. A odbywa sie z egzaminatorem jako plecak, jak sie szkoli- nie wiem ale podejrzewam, ze rowniez z tylnej kanapy. Jedno jest pewne, ze Norwadzy naprawde potrafia jezdzic ( tylko, ze przy takich winklach jakie u siebie maja to trudno sie nie nauczyc

W Niemczech gdzie szkolenie lezy na zupelnie innym poziomie NIKT absolutnie NIKT nie szkoli z tylnej kanapy. Nalezy dodac, ze roznica kosztow jest zupelnie inna, kat A jest drozsza od kat. B o ca. 6 Euro.

U mnie w okolicy jest jedna szkoła gdzie instruktor jedzie na innym motocyklu za kursantem:) Takie rozwiązanie wydaje mi się najlepsze, bo można pokazać dokładnie kursantowi jak coś robic nie przesiadając się co chwilę:)

Generalnie niema roznicy czy z motocykla czy z samochodu. Nie ukrywam, ze z samochodu jest nazwijmy to przyjamniej bo nie trzeba sie przebierac co idzie na czas / koszt kursanta,

W ten sposób uczy szkoła Tomka Kulika i Pro-motor, dwie najlepsze w Polsce i kilka dobrych też to robi.

Ale to aby nauczyć operować prawidłowo biegami, gazem, sprzęgłem, kierownicą itp. wszystko to czego nie nauczysz jadąc na innym pojeździe. a nie z oszczędności.

Jeśli ktoś nie potrafi zachować balansu z pasażerem to sam też po mieście nie powinien jeździć.

Uwazam dokladnie tak jak Ferdynand. To, ze ktos jest medialny nie znaczy, ze najlepszy. Nie zarzuce mu, ze robi to zle – NIE. Nie mozna tylko wyjsc z zalozenia, ze JA jestem najlepszy.

Swego czasu milaem z nim dyskusje na temat jak co przekazac nauczyc kursanta. Twierdzil, ze szkolac tak jak szkole ja nie da sie zwrocic uwagi na to czy na cos innego, dalem mu szereg przykladow jak robie to w sposob inny.

Szkolac nie z tylnej kanapy motocykla daje kursantowi do zrozumienia jak bardzo jest odpowiedzialny za zo co robi jak bardzo musi uwazac. Szkolenie z tylnej kanapy daje zludne uczucie bezpieczenstwa, jak zrobie blad to instruktor uchroni – jak widac nie uchronil.

Osobiscie nie zloze mojego zdrowia i zycia w rece kogos kto dopiero sie uczy, sorry samobujca nie jestem.

Ciesze sie bardzo, ze Byli uczniowie danych szkol stoja tak za metodami szkolenia ktore odbyli. Pytanie tylko jaka maja skale porownawcza ? To, ze ktos uczyl sie tak a nie inaczej nie swiadczy o niczym.

Osobiscie mam nadzieje, ze po wprowadzeniu nowej kat. A2 Szkoly Nauki Jazdy jak i Osrodki Egzaminacyjne beda zmuszone do wyzbycia sie smieci jakie posiadaja i zainwestowania w motocykle z ABS'em o stosownej mocy, moze wtedy odpadna szkoly ktore jedynie kasuja a nie ucza.

wink.gif

Napisano

> Zanim zaaczniesz wypisywac cos o czym nie masz zielonego pojecia to

> moze wogole nie pisz nic !

kuszące... chyba skorzystam.

> Znam mase osob ktore nigdy nie slyszalo o przeciwskrecie a smigaja,

> ze zdziwil bys sie.

zaproś je kiedyś na tor w Lublinie lub Radomiu, niech też ujrzę ten cud wink.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.