Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Źle podłączone kable rozruchowe.

Featured Replies

Napisano

Odpalałem dzisiaj człowiekowi samochód. Podłączył kable do swojego i mi przekazał końcówki, ja rutynowo podłączyłem czerwony do plusa i czarny do minusa. Zaiskrzyło chwile przy plusie. Podłączenie trwało kilka sekund, bo się zorientowałem że tamten dał czarny na plusa. Po odłączeniu kable były ciepłe. Nie odczułem żadnych skutków ubocznych tej pomyłki, ale zastanawiam się czy mimo tego mój akumulator jeszcze się do czegoś nadaje?

Napisano

nie ma się co przejmować, na pewno jakiś super duży prąd nie popłynął.

Napisano

ZApomnij o sprawie. Tym bardziej, jeśli to były standardowe chińskie kable marketowe.

Napisano
  • Autor

> ZApomnij o sprawie. Tym bardziej, jeśli to były standardowe chińskie kable marketowe.

A co to za różnica jakie kable ? Mi chodzi o akumulator i zwarcie które mu zafundowałem.

Napisano

> nie ma się co przejmować, na pewno jakiś super duży prąd nie popłynął.

Rozumiem, ze zdajesz sobie sprawe z tego o jakiej wartosci natezenia mowisz poodasz w amperach ? Wez do reki klucz 19 mm i przyloz go do plusa i minusa, a jutro napisz czy plynal prad.

Niebyl bym taki pewny, czy nie masz zalatwionego akumulatora, to okaze sie najprawdopodobnie w zimie.

Z drugiej strony, jak mozna zaufac komus i nie sprawdzic jak podlaczyl kable

Napisano

Mnie sie tez kiedys zdazylo pomylic klemy, z tym ze efekt byl bardziej oplakany bo akumulator moze nie wybuchl, ale go lekko rozerwalo z dosc duzym hukiem. Nie dosc ze aku na szmelc, to jescze mi pochlapalo zajefajna kurtke,puchowa, z ktorej potem zaczelo samo pierze sie wysypywac.. zlosnik.gif

Napisano

> A co to za różnica jakie kable ? Mi chodzi o akumulator i zwarcie które mu zafundowałem.

taka różnica że im porządniejsze kable tym poważniejsze zwarcie zrobiłeś ...

osobiście nie sądze aby cokolwiek mu się stało , prędzej obawiałbym sie o elektronikę auta ... ale skoro jeździ to ok wink.gif

Napisano

> Wez do reki klucz 19 mm i przyloz go do plusa i minusa, a jutro napisz czy plynal prad.

Tam popłynął dwa razy większy niż przez klucz, teoretycznie zlosnik.gif. Powiedzmy jednak, że skoro kable zrobiły się ciepłe to wzieły ten prąd na siebie zamieniając w ciepło, a prąd nie był większy od standardowo rozruchowego. Jak akumulator żyje, to znaczy że nic mu się nie stało.

Napisano

> Tam popłynął dwa razy większy niż przez klucz, teoretycznie . Powiedzmy jednak, że skoro kable

Czyli miedzy 300 a 600 Amperow

> zrobiły się ciepłe to wzieły ten prąd na siebie zamieniając w ciepło, a prąd nie był większy

Mozliwe, nie znaczy, ze cele nie dostaly po dupie.

wink.gif

Napisano

> Czyli miedzy 300 a 600 Amperow

> Mozliwe, nie znaczy, ze cele nie dostaly po dupie.

Zwarte kluczem pewnie by dostały, ale 6 metrów nawet dobrych kabli rozruchowych ma jakiś opór, a akumulatory prądy 400 czy 500 A biorą na klatę grinser006.gif Jak nie upaliło końcówek, to nie jest źle zlosnik.gif

Napisano

Łącząc "+" z "+" i "-" z "-" łączysz akumulatory równolegle czyli masz wyższe natężenie a to samo napięcie czyli 12V.

Gdy połączysz tak jak opisujesz to natężenie prądu jest niskie, a napięcie wyższe czyli 24V.

Napisano

> Łącząc "+" z "+" i "-" z "-" łączysz akumulatory równolegle czyli masz wyższe natężenie a to samo

> napięcie czyli 12V.

> Gdy połączysz tak jak opisujesz to natężenie prądu jest niskie, a napięcie wyższe czyli 24V.

Łącząc plus z minusem łączysz akumulatory szeregowo uzyskując źródło 24V. Zwierając dalej taki "zestaw" zwierasz 24V, to co się dzieje z prądem? biglaugh.gif

Napisano

> Odpalałem dzisiaj człowiekowi samochód. Podłączył kable do swojego i mi przekazał końcówki, ja

> rutynowo podłączyłem czerwony do plusa i czarny do minusa. Zaiskrzyło chwile przy plusie.

> Podłączenie trwało kilka sekund, bo się zorientowałem że tamten dał czarny na plusa. Po

> odłączeniu kable były ciepłe. Nie odczułem żadnych skutków ubocznych tej pomyłki, ale

> zastanawiam się czy mimo tego mój akumulator jeszcze się do czegoś nadaje?

No to kolego możesz Się cieszyć ,ze nie rozerwało akumulatora. Jak by kable były lepszej jakości to na 100% był by mega bałagan. Osobiście miałem taki przypadek gdy odpalałem ciężarówkę z tzw. "matki" (dwa aku po 190AH podłączone szeregowo na 24V) , Jeden z akumulatorów chyba miał oberwaną celę bo po podłączeniu matki zrobiło się zwarcie i rozerwało go z głośnym hukiem. Całe szczęści ,ze nie dostałem kwasem po oczach bo by była tragedia... (oczy by wypaliło na 200%!!! ) !!!! tak ,ze ludziska patrzcie jak podłączacie kable rozruchowe bo można to się skończyć tragicznie!!!!!! Nie wspomnę już o tym, ze można w ten sposób trwale uszkodzić elektronikę...

Napisano

> Podłączenie trwało kilka sekund, bo się zorientowałem że tamten dał czarny na plusa.

Jak tamten miał wyładowany praktycznie akumulator (bo inaczej po co podłączanie?) to raczej bym się nie obawiał o Twój akumulator. Za to jego mógł zostać IMO dobity.

Napisano

> Czyli miedzy 300 a 600 Amperow

przez linki o przekroju, powiedzmy, 2,5 kwadrat??? i były tylko ciepłe?

pomyśl trochę.....

Napisano

> Jak tamten miał wyładowany praktycznie akumulator (bo inaczej po co podłączanie?) to raczej bym się

> nie obawiał o Twój akumulator. Za to jego mógł zostać IMO dobity.

Dokładnie.

Nie należy obawiać się o kondycję dawcy, tylko o uszkodzenia u biorcy prądu.

Napisano

> A co to za różnica jakie kable ? Mi chodzi o akumulator i zwarcie które mu zafundowałem.

Chodzi o to, że te kable są tak cienkie i słabe, że tego co spowodowałeś nie można nazwać zwarciem. Ot na chwilę mocniej obciążyłeś aq. tyle.

Napisano

> Całe szczęści ,ze nie dostałem kwasem po oczach bo by była tragedia... (oczy by wypaliło na

> 200%!!! )

pocieszę Cię ,że ja kiedyś dostałem kwasem po oczach i nic mi nie jest wink.gif

na szczęście miałem kran z wodą w pobliżu blush.gif

schyliłem się z papierochem w zębach nad ładującym się (otwarte korki) akumulatorem , wybuch był jak z działa zlosnik.gif

z akumulatora zostały tylko kawałki dołu ,góra gdzieś odfrunęła icon_eek.gif

HanYs

Napisano
  • Autor

> Chodzi o to, że te kable są tak cienkie i słabe, że tego co spowodowałeś nie można nazwać zwarciem.

> Ot na chwilę mocniej obciążyłeś aq. tyle.

No te jego kable nie były za specjalne, dobrze, że moich nie wyciągnąłem z bagażnika, ważą ze 3 razy tyle co te jego.

Napisano

tak, do dalszej jazdy

Napisano

> pocieszę Cię ,że ja kiedyś dostałem kwasem po oczach i nic mi nie jest

> na szczęście miałem kran z wodą w pobliżu

> schyliłem się z papierochem w zębach nad ładującym się (otwarte korki) akumulatorem , wybuch był

> jak z działa

> z akumulatora zostały tylko kawałki dołu ,góra gdzieś odfrunęła

> HanYs

no to farta Masz... pozdro

Napisano

> prędzej obawiałbym sie o elektronikę auta ..

no wlasnie

przy rozruchu pewnie plynie wiekszy prad przez akumulator niz przy zwarciu jakimis gownianymi kablami

Napisano

> Odpalałem dzisiaj człowiekowi samochód. Podłączył kable do swojego i mi przekazał końcówki, ja

> rutynowo podłączyłem czerwony do plusa i czarny do minusa. Zaiskrzyło chwile przy plusie.

> Podłączenie trwało kilka sekund, bo się zorientowałem że tamten dał czarny na plusa. Po

> odłączeniu kable były ciepłe. Nie odczułem żadnych skutków ubocznych tej pomyłki, ale

> zastanawiam się czy mimo tego mój akumulator jeszcze się do czegoś nadaje?

IMHO ewidentnie Twój błąd, przy podłączaniu kabli powinno sprawdzić sie dwa razy czy kable są dobrze podłączone... Nie wiem jak mogłeś podłączyć kable do swojego aku nie patrząc jak jest z drugiej strony... Jesli biorcy załatwiłeś aku to moim zdaniem powinieneś partcypować w kosztach 270751858-jezyk.gif

Ogólnie facepalm.gif

Napisano

> Odpalałem dzisiaj człowiekowi samochód. ...<

Połączenie dwóch akumulatorów przedstawia rys. poniżej.

284302621-akumulatory.JPG

Gdzie: R1 oraz R2 to rezystancje kabli połączeniowych.

Stosując metodę oczkową do wyznaczenia prądu otrzymujemy:

U1-IR1+U2-IR2=0

stąd: I=(U1+U2)/(R1+R2)

Czyli prąd w tym obwodzie zależy od rezystancji (czyli jakości) kabli rozruchowych.

Dla zobrazowania przyjmijmy U1=12 V, U2=10 V, R1+R2=0,1 Ohm to prąd wynosi 220 A

post-115567-14352510140823_thumb.jpg

Napisano

> Gdy połączysz tak jak opisujesz to natężenie prądu jest niskie , a napięcie wyższe czyli 24V.

Uzasadnij to podpierając jakimś wyliczeniem.

Napisano

> Zwarte kluczem pewnie by dostały, ale 6 metrów nawet dobrych kabli rozruchowych ma jakiś opór, a

> akumulatory prądy 400 czy 500 A biorą na klatę Jak nie upaliło końcówek, to nie jest źle

Do tego jak się kable zagrzały, to ich rezystancja gwałtownie wzrosła. A więc i prąd zmalał.

Napisano

> Połączenie dwóch akumulatorów przedstawia rys. poniżej.

> Gdzie: R1 oraz R2 to rezystancje kabli połączeniowych.

> Stosując metodę oczkową do wyznaczenia prądu otrzymujemy:

> U1-IR1+U2-IR2=0

> stąd: I=(U1+U2)/(R1+R2)

> Czyli prąd w tym obwodzie zależy od rezystancji (czyli jakości) kabli rozruchowych.

> Dla zobrazowania przyjmijmy U1=12 V, U2=10 V, R1+R2=0,1 Ohm to prąd wynosi 220 A

A do tego jeszcze rezystancja wewnętrzna akumulatorów i ich pojemność - i mamy troche mniej.

Napisano

> A do tego jeszcze rezystancja wewnętrzna akumulatorów i ich pojemność - i mamy troche mniej.

Szanowny Kolega tylko komentuje, nie podpierając się konkretnymi charakterystykami oraz wyliczeniami.

Może jednak Kolega przedstawi dane jak zachowują się powyższe parametry w stanach przepływu prądu o wartości dziesiątek amperów.

Napisano

> No te jego kable nie były za specjalne, dobrze, że moich nie wyciągnąłem z bagażnika, ważą ze 3

> razy tyle co te jego.

Więc z grubsza to nie masz się czym przejmować, skoro wszystko działa u Ciebie, takie kable marketowe, bez względu co jest na nich napisane nie podejrzewałbym o to, że przepuszczą większy prąd niż 200A, przeciętne akumulatory mają prąd rozruchu większy jak 400A, więc akumulator powinien przeżyć taki eksperyment, o czym zresztą świadczy, że masz dalej akumulator bo z opisu kolegów widzisz już jakie niespodzianki mogą się stać, "latające akumulatory" wink.gif

pzdr.

Napisano
  • Autor

> IMHO ewidentnie Twój błąd, przy podłączaniu kabli powinno sprawdzić sie dwa razy czy kable są

> dobrze podłączone... Nie wiem jak mogłeś podłączyć kable do swojego aku nie patrząc jak jest z

> drugiej strony... Jesli biorcy załatwiłeś aku to moim zdaniem powinieneś partcypować w

> kosztach

> Ogólnie

Wiem, że mój błąd, po prostu na jakieś 100 razy kiedy odpalałem komuś auto z kabli (Taxi) pierwszy raz ktoś mi dał plusa na czarnym i nic nie powiedział. Dobrze że akumulator cały bo miesiąc temu go kupiłem.

Napisano

> Mnie sie tez kiedys zdazylo pomylic klemy, z tym ze efekt byl bardziej oplakany bo akumulator moze

> nie wybuchl, ale go lekko rozerwalo z dosc duzym hukiem. Nie dosc ze aku na szmelc, to jescze

> mi pochlapalo zajefajna kurtke,puchowa, z ktorej potem zaczelo samo pierze sie wysypywac..

Kurtka to pikuś, kolega kiedyś przy mnie podłączał kable do naładowanego akumulatora. Nie wiedział, że pierwszą przykręca się klemę dodatnią - a mnie nie przyszło do głowy, że można tego nie wiedzieć. blush.gif

Przykręcił najpierw masę, a potem przy przykręcaniu plusa dotknął kluczem do masy. Całego akumulatora nie rozerwało, wyskoczył tylko korek z "magicznym oczkiem" i trafił go w oko.

Rzecz się działa w moim garażu. Dobrze, że miałem tam butelkę wody... a obok sprawny samochód, którym go zawiozłem na ostry dyżur okulistyczny sick.gif Na szczęście skończyło się na strachu i bólu.

Napisano

To może ja tutaj zapytam. Kupiłem w tamtym roku kable rozruchowe i okazało się, że kable te mają tylko grubą izolacje w środku natomiast jest drut miedziany o przekroju 1mm2. Przy pierwszej próbie odpalenia samochodu druty te ułamały się przy samych krokodylkach. Doradźcie, o jakim przekroju kupić przewód żeby było dobrze. Mam przewód (linka) w pojedynczej izolacji 6mm2 będzie dobry?

Napisano

> Mam przewód (linka) w pojedynczej izolacji 6mm2

> będzie dobry?

Będzie ok.

Ja sobie z takich badziewnych kabli marketowych zostawiłem krokodylki, a zamiast tych gumowych kabelków wsadziłem po 1 żyle przewodu siłowego (nie wiem jaki gruby, ale był przy maszynie o silniku 15KW). Można tym odpalać ciężarówki.

Napisano

> Uzasadnij to podpierając jakimś wyliczeniem.

To może inaczej i jeszcze raz.

Masz przykładowo dwa akumulatory, każdy z nich ma 12V i 400A.

Przy łączeniu akumulatorów równolegle masz 12V i 800A.

Przy łączeniu akumulatorów szeregowo masz 24V i 400A.

Napisano

> Doradźcie, o jakim przekroju kupić przewód żeby było dobrze. Mam przewód (linka) w pojedynczej izolacji 6mm2

> będzie dobry?

IMO 6 mm2 to mało. W czasie dużego mrozu "klęknie"

Mam przewody 10 mm2. Do mojego silnika benzynowego 1.4 od biedy wystarczy.

Kilka dni temu próbowałem pomóc pewnej starszej pani. Podpiąłem do swojego akumulatora. I zonk. Coś tam zakręcił, ale ledwo, ledwo. Nie zwróciłem uwagi, że to był diselek. Nie jakiś duży, chyba 1.9, bo to był Peugeot 206.

Dopiero jak sięgnąłem do bagażnika po drugi komplet, po "prawdziwe" przewody rozruchowe (35 mm2), to po jednym obrocie zapalił.

Dodam, że silnik wspomagany był ciepły, a temp. na dworze ok 10*C.

Mój akumulator 90 AH Varta Silver, czyli jest z czego ciągnąć. Wiem, wiem, do mojego auta sporo za wielki, ale przygarnąłem go za free i tak zostało.

Napisano

> Dopiero jak sięgnąłem do bagażnika po drugi komplet, po "prawdziwe" przewody rozruchowe (35 mm2),

> to po jednym obrocie zapalił

to mało co jak linka holownicza brawo.gif

Napisano

> Kilka dni temu próbowałem pomóc pewnej starszej pani. Podpiąłem do swojego akumulatora. I zonk. Coś

> tam zakręcił, ale ledwo, ledwo. Nie zwróciłem uwagi, że to był diselek.

a wystarczyło poczekać 20 sekund przed próbą uruchomienia i nie trzebaby używać innych kabli.

Napisano

> a wystarczyło poczekać 20 sekund przed próbą uruchomienia i nie trzebaby używać innych kabli.

20 sekund, to stanowczo za mało. Z praktyki, jeśli biorca nie jest trup, to i tak trzeba czekać kilka minut.

Jeśli mamy czas, to wystarczy kabelek od lampki nocnej do podniesienia trupa na kolana;)

Napisano

> To może ja tutaj zapytam. Kupiłem w tamtym roku kable rozruchowe i okazało się, że kable te mają

> tylko grubą izolacje w środku natomiast jest drut miedziany o przekroju 1mm2. Przy pierwszej

> próbie odpalenia samochodu druty te ułamały się przy samych krokodylkach. Doradźcie, o jakim

> przekroju kupić przewód żeby było dobrze. Mam przewód (linka) w pojedynczej izolacji 6mm2

> będzie dobry?

powinien wystarczyć do osobówek,

Napisano

> Połączenie dwóch akumulatorów przedstawia rys. poniżej.

> Gdzie: R1 oraz R2 to rezystancje kabli połączeniowych.

> Stosując metodę oczkową do wyznaczenia prądu otrzymujemy:

> U1-IR1+U2-IR2=0

> stąd: I=(U1+U2)/(R1+R2)

> Czyli prąd w tym obwodzie zależy od rezystancji (czyli jakości) kabli rozruchowych.

> Dla zobrazowania przyjmijmy U1=12 V, U2=10 V, R1+R2=0,1 Ohm to prąd wynosi 220 A

Wiesz co, kolega ma racje że zapomniałeś o bardzo istotnej rzeczy.

Opór wewnętrzny jest tu na pewno nie bez znaczenia. Może nie aku dawcy, ale biorcy.

Przecież skoro nie mógł odpalić auta, to jego aku miał niewystarczającą wydajność aby odpalić auto. Mianowicie wzrosła jego rezystancja wewnętrzna na tyle, aby nie zakręcić rozrusznikiem. I to ona była w całym obwodzie dominująca, a nie jak zaznaczyłeś na rysunku, rezystancja kabli. Bo choć jest mała, to nie jest zerowa. Ale jednak nie najbardziej znacząca.

Co nie zmienia faktu, że twój rysunek jest do kitu

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.