Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Uruchamianie awaryjne - dwa pytania.

Featured Replies

Napisano

Pierwsze pytanie - czy pozyczanie pradu jest w 100% bezpieczne?

Pytanie drugie - jak z odpalaniem na pych nowoczesnych aut?

Jednorazowo tez mozna zrobic mu krzywde?

Napisano

> Pierwsze pytanie - czy pozyczanie pradu jest w 100% bezpieczne?

> Pytanie drugie - jak z odpalaniem na pych nowoczesnych aut?

> Jednorazowo tez mozna zrobic mu krzywde?

co do odpalania z kabli... to sprawdź najpierw czy kable się nadają (ile kabla jest w kablu? supermarketowe tanie kable na ogół mają tylko grubą izolację) Jeżeli kable są okej to podłączasz plus do plusa a minus do masy na silniku odpalanego auta. (niby tak jest bezpieczniej). Osobiście podłączam + do + a - do - i jest okej...

Co do odpalania na pych (albo na lince) trzeba pamiętać ,ze auta z automatem tak się nie odpala. Jeżeli jest Manual to wrzucamy bieg np. 3 lub 4 rzeby zmniejszyć ryzyko uszkodzenia rozrządu. ( zdarzało się ,ze pasek pęknie ).

Napisano

> Pierwsze pytanie - czy pozyczanie pradu jest w 100% bezpieczne?

W 100% nie jest bezpieczne. Zawsze jest ryzyko zwarcia przy podłączaniu kabli (nieoptarznie dotkniemy nie tam gdzie potrzeba), które można zminimalizować (ale nie wyeliminować w 100%) zachowując odpowiednia kolejność oraz ryzyko wybuchu. Przed tym ostatnim bronimy sie podłączając końcówke kabla nie do zacisku "-" akumulatora biorcy ale do jakiegoś punktu z dala od niego.

> Pytanie drugie - jak z odpalaniem na pych nowoczesnych aut?

> Jednorazowo tez mozna zrobic mu krzywde?

Jeśli silnik zaskoczy od razu przy pierwszej próbie i odpalamy bez skrajnie gwałtownego puszczenia sprzęgła to ryzyko nie jest duże. Zaś dla silników z łańcuchem rozrządu niebezpieczeństwo "przeskoczenia paska" chyba nie istnieje?

Przy wielu nieskutecznych próbach podobno (do zweryfikowania - głowy nie dam ale o takich teoriach słyszałem i czytałem w różnych źródłach) jest ryzyko dostania się paliwa do katalizatora, co go może uszkodzić czy skrócić jego żywot. Może jest ryzyko, może nie jest ale na pewno wielokrotna próba oznacza odpowiednio większe prawdopodobieństwo, że coś pójdzie nie tak.

Nie wspominając o tak prozaicznych sprawach, jak urwanie się linki holowniczej czy nawet wjechania w zderzak przez pojazd odpalany z holu.

Reasumując: nie ma co demonizować jesli robi sie to z głową, ale na pewno ryzyko nieco większe niz przy standardowym odpalaniu.

Napisano

> Pierwsze pytanie - czy pozyczanie pradu jest w 100% bezpieczne?

Na 100% to żadna czynność nie jest bezpieczna. W dewnianym kościele cegła na głowę może spaść.

Ale w instrukcji do auta poczytaj - najczęściej jest tam podana procedura dołączania i odpalania przez kable z aku z innego auta.

Napisano

> Zaś dla silników z łańcuchem rozrządu niebezpieczeństwo

> "przeskoczenia paska" chyba nie istnieje?

Teoretycznie nie, praktycznie można się zdziwić... Reasumując - zarówno pożyczka na kable, jak i odpalanie na pych nie są w 100% bezpieczne, choć, jak praktyka wskazuje, stosowane z głową nie są aż tak straszne, jak niektórym się wydaje.

Napisano

> Teoretycznie nie, praktycznie można się zdziwić...

tzn ?

> Reasumując - zarówno pożyczka na kable, jak i

> odpalanie na pych nie są w 100% bezpieczne, choć, jak praktyka wskazuje, stosowane z głową nie

> są aż tak straszne, jak niektórym się wydaje.

właśnie, a starsze silniki miały inna konstrukcję ?

bo jakoś dawniej nagminnie targało się auta na linkach hmm.gif

matiza kilka razy odpalaliśmy na pych, przeżył, astrę też mi się zdarzyło, np jak mi aku wysiadł 1500km od domu - stawałem na górce i jazda grinser006.gif

a jeśli coś sie ma stać, ro się stanie frown.gif

mnie np łańcuch przeskoczył przy odpalaniu rozrusznikiem, jak rąbło, to wyszedł miską olejową yikes.gif

Napisano

> Pierwsze pytanie - czy pozyczanie pradu jest w 100% bezpieczne?

> Pytanie drugie - jak z odpalaniem na pych nowoczesnych aut?

> Jednorazowo tez mozna zrobic mu krzywde?

Słuszałem, że lepiej nie odpalać z pracującego silnika dawcy bo można mostki alternatora popalić. jak podpinać to poprostu z akumulatora dawcy na wyłączonym silniku.

Napisano

To może tak krótko na temat przewodów z marketu. Po zakupie sprawdziłem grubość linki w środku i jak ktoś tu zauważył przewód po wierzchu wyglądał na solidny a w środku 1mm2, ale to jeszcze nic. Zaciski mocujące przewód do krokodylków zaciśnięte były na izolacji tak, że nie było wcale przejścia prądu. Proponuje, więc po zakupie dobrze sprawdzić.

Napisano

Proponuje, więc po zakupie dobrze sprawdzić.

Ja to bym sprawdzał przed zakupem... grubość kabla w środku

Napisano

> Pierwsze pytanie - czy pozyczanie pradu jest w 100% bezpieczne?

Nigdy nie jest

Jeżeli odpalamy z kabli to trzeba się zaopatrzyć w dobre kable a nie marketowe, bo marketowe to mają tylko grubą izolację a środku prawie nic.

Podłączamy tak:

Dawca: minus do aku i plus do aku

Biorca: minus do silnika (jakieś ucho, kolektor, itp...) , a plus do aku

EDIT: INFO

> Pytanie drugie - jak z odpalaniem na pych nowoczesnych aut?

Mniej więcej tak jak ze starszymi a może nawet ciut gorzej ze względu na więcej elektroniki

> Jednorazowo tez mozna zrobic mu krzywde?

Można

Napisano

> Jeżeli odpalamy z kabli to trzeba się zaopatrzyć w dobre kable a nie marketowe, bo marketowe to

W zeszłym roku zrobiliśmy w pracy akcję "kable". Kupiliśmy krokodyle (kosztowały więcej niż hipermarketowe kable 270751858-jezyk.gif), kabel 16 czy 25mm^2 czerwony i czarny i zaczęliśmy manufakturę. Od tego czasu pożyczyłem prąd już kilku autom i jak narazie i kable i auto jest ok.

Napisano

> Słuszałem, że lepiej nie odpalać z pracującego silnika dawcy bo można mostki alternatora popalić.

> jak podpinać to poprostu z akumulatora dawcy na wyłączonym silniku.

Też jestem tego zdania, jednak nie zawsze będzie to skuteczne. Przerabiałem to kiedyś - samochód "biorca" zakręcił solidnie i zapalił dopiero po uruchomieniu silnika "dawcy". Wcześniej nie chciał.

Napisano

> W zeszłym roku zrobiliśmy w pracy akcję "kable". Kupiliśmy krokodyle (kosztowały więcej niż

> hipermarketowe kable ), kabel 16 czy 25mm^2 czerwony i czarny i zaczęliśmy manufakturę. Od

> tego czasu pożyczyłem prąd już kilku autom i jak narazie i kable i auto jest ok.

No bo to są prawdziwe kable ok.gif a nie popierdółki z marketu no.gif

Napisano

> Jeżeli jest Manual to wrzucamy bieg np. 3 lub 4 rzeby zmniejszyć ryzyko uszkodzenia rozrządu.

> ( zdarzało się ,ze pasek pęknie ).

Pasek bardzo rzadko pęka bo jest wzmacniany płótnem. Najczęściej szlag trafia zęby i to jest przyczyną spotkania tłoków z zaworami.

Co do odpalania, to tak samo gwałtownie szarpie silnikiem rozrusznik jak i odpalanie na pych na 3 biegu. palacz.gif

Napisano

A czy to jest prawda, że nie można uruchamiać dużego silnika diesla np.: ok 3,0 ccm od małego silniczka np. 1,8ccm. Oczywiście zakładamy, że 1,8ccm jest sprawny z nowym aku. Słyszałem że coś można zepsuć. confused.gif

Napisano

> A czy to jest prawda, że nie można uruchamiać dużego silnika diesla np.: ok 3,0 ccm od małego

> silniczka np. 1,8ccm. Oczywiście zakładamy, że 1,8ccm jest sprawny z nowym aku. Słyszałem że

> coś można zepsuć.

uruchamiałem przez kable różne auta w obie strony:

od busa 2,4D dpalałem malucha, od SC 899 odpalałem kilka busów i osobówek z dużymi sinikiami (jednego nawet odpalałem V8) i w żadnym wypadku nic sie nie stało

Napisano

Od 1.4 odpalałem 4,5 V8 (w lecie co prawda grinser006.gif), od 1,9 TD odpalałem koparkę JCB. Nic się nie stanie jeśli kabli nie pomylisz i jeżeli akumulator dawcy wytrzyma. Temat kabli pomijam.

Napisano

Z kablami to chyba już zostało napisane wszystko...

Jeżeli chodzi o odpalanie na pych kiedyś słyszałem teorie, że nie powinno się odpalać tak samochodów z katalizatorem, bo nie spalona mieszanka zanim samochód odpali gromadzi się w katalizatorze i potem potem może go po prostu wysadzić (wybuchnąć może).

Odpalałem już kilka aut z katalizatorem tak ale nigdy nic się nie stało... może dlatego że zawsze szybko zapalały...

Napisano

> Z kablami to chyba już zostało napisane wszystko...

> Jeżeli chodzi o odpalanie na pych kiedyś słyszałem teorie, że nie powinno się odpalać tak

> samochodów z katalizatorem, bo nie spalona mieszanka zanim samochód odpali gromadzi się w

> katalizatorze i potem potem może go po prostu wysadzić (wybuchnąć może).

> Odpalałem już kilka aut z katalizatorem tak ale nigdy nic się nie stało... może dlatego że zawsze

> szybko zapalały...

Właśnie. Nie wolno zbyt długo próbować odpalać auta z katalizatorem.

Napisano

> A czy to jest prawda, że nie można uruchamiać dużego silnika diesla np.: ok 3,0 ccm od małego

> silniczka np. 1,8ccm . Oczywiście zakładamy, że 1,8ccm jest sprawny z nowym aku. Słyszałem że

> coś można zepsuć.

pamietaj tylko,ze 50ccm ma motorower zlosnik.gif

Napisano

Ja uruchamiałem 2,5 tdi od benzyny 1,8.

Problemów nie było, ale w 1,8 wyraźnie było widać spadek napięcia zlosnik.gif

Później od tego 2,5 tdi odpalałem 2,5 benzynę - nawet nie zauważyłem kiedy benzyniak zakręcił rozrusznikiem hehe.gif

Napisano

> Pierwsze pytanie - czy pozyczanie pradu jest w 100% bezpieczne?

> Pytanie drugie - jak z odpalaniem na pych nowoczesnych aut?

> Jednorazowo tez mozna zrobic mu krzywde?

"Wszystko można, co nie można, byle z wolna i ostrożna" wink.gif

Napisano

> Ja uruchamiałem 2,5 tdi od benzyny 1,8.

> Problemów nie było, ale w 1,8 wyraźnie było widać spadek napięcia

Dlatego warto podłączyć i zostawić na 10 minut, niech dawca podładuje aku biorcy i dopiero po tym próbować odpalać.

Napisano

> Dlatego warto podłączyć i zostawić na 10 minut, niech dawca podładuje aku biorcy i dopiero po tym

> próbować odpalać.

Chyba nie zawsze.

Jeśli akumulator biorcy jest zupełnie padnięty to i tak nic to nie da spineyes.gif

Mój np. padł tak, że nawet cała noc "pod prostownikiem" kompletnie nic nie dało...

Napisano

> Chyba nie zawsze.

> Jeśli akumulator biorcy jest zupełnie padnięty to i tak nic to nie da

> Mój np. padł tak, że nawet cała noc "pod prostownikiem" kompletnie nic nie dało...

Trzeba rozróżnić dwa przypadki - aku rozładowany ale jeszcze sprawny, i aku uszkodzony rozładowany/niedający się ładować/ładujący się w 5 minut.

Generalnie jak akumulator jest dobry to nie powinno być przypadków, że nie chce odpalić ale wiadomo rożnie bywa. A to zapomni się światełka na noc wyłączyć a to stoi 3 tygodnie na dużym mrozie etc.

Napisano

> tzn ?

> właśnie, a starsze silniki miały inna konstrukcję ?

> bo jakoś dawniej nagminnie targało się auta na linkach

> matiza kilka razy odpalaliśmy na pych, przeżył, astrę też mi się zdarzyło, np jak mi aku wysiadł

> 1500km od domu - stawałem na górce i jazda

> a jeśli coś sie ma stać, ro się stanie

> mnie np łańcuch przeskoczył przy odpalaniu rozrusznikiem, jak rąbło, to wyszedł miską olejową

Bo i łańcuch może przeskoczyć, wbrew ogólnemu przekonaniu, że to niemożliwe, ale wina wtedy, przynajmniej częściowo, leży raczej po stronie hydraulicznego napinacza łańcucha.

Starsze silniki miały taką samą konstrukcję, jak obecne, tylko elektroniki nie miały(ta bez prądu działać nie chce...) a producenci nie straszyli armageddonem w razie odpalania "na pych"

Napisano

> Ja uruchamiałem 2,5 tdi od benzyny 1,8.

Maluchem z prądnicą odpalałem Chryslera Neona zlosnik.gif

Z jakiegoś powodu nie zaleca się odpalania dużych diesli od mniejszego benzynowca - że coś tam niby może się z małym akumulatorem benzynowca stać zlosnik.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.