Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Zna ktoś tego handlarza?

Featured Replies

Napisano
  • Autor

> jak z gniezna to od razu bym sobie darował.

> kowalstwo artystyczne i rzeźba n a wysokim poziomie...

Mam profi grubościomierz lakieru, więc lakierowane od razu wyłapię. Duża szansa że niefabryczny lakier wyłapię od razu na oko. Sprzedający w rozmowie mówił, że mogę jeździć po serwisach i mechanikach ile chcę. hmm.gif

Napisano

> Mam profi grubościomierz lakieru, więc lakierowane od razu wyłapię. Duża szansa że niefabryczny

> lakier wyłapię od razu na oko. Sprzedający w rozmowie mówił, że mogę jeździć po serwisach i

> mechanikach ile chcę.

a jak zajedziesz nie bedzie mial czasu, albo bierzesz albo nie

Napisano
  • Autor

> a jak zajedziesz nie bedzie mial czasu, albo bierzesz albo nie

Znajdę czas. palacz.gif

Napisano

nie sugeruj się skąd jest sprzedawca, bo jak ktoś czegoś mądrego nie potrafi napisac to takie pierdoły potem klepie. Są rejony Polski czy miejscowości gdzie ludziska utrzymuja się z handlu autami ale to nie powód, żeby zaraz skreślać ok.gif

Auto jak auto-póki nie obejrzysz to nie będziesz wiedział, ja nie wypowiem się tylko na podstawie tych zdjęć.

Napisano
  • Autor

> czy ja wiem jak jest pewny auta to znajdzie czas, w koncu to jest pieniądz

Co mnie niepokoi to przebieg na pewno jest kręcony, jak wiemy dzięki ak nie ma czegoś takiego jak oryginalny przebieg rotfl.gif i lakier...to auto nie ma żadnej rysy. Gdy sprzedawałem golfa był podrapany jak kurtyzana po ciężkiej nocy, nie da się uniknąć rys, obcierek itp. hmm.gif

Napisano

poproś o VIN na pewno znajdzie się dusza która Tobie tutaj pomoże wink.gif

Zalezy jaka rysa, jeden widzi nawet wlos na karoserii, inny słupka nie zauważy w zderzaku.

Sąsiad Twoja kasiutka Twoje zmartwienie co kupisz waytogo.gif

Napisano

> Co mnie niepokoi to przebieg na pewno jest kręcony, jak wiemy dzięki ak nie ma czegoś takiego jak

> oryginalny przebieg i lakier...to auto nie ma żadnej rysy.

Bardzo podejrzane - pewnie swiezo po lakierowaniu albo polerce wink.gif

Napisano

> Co mnie niepokoi to przebieg na pewno jest kręcony, jak wiemy dzięki ak nie ma czegoś takiego jak

> oryginalny przebieg i lakier...to auto nie ma żadnej rysy. Gdy sprzedawałem golfa był

> podrapany jak kurtyzana po ciężkiej nocy, nie da się uniknąć rys, obcierek itp.

Ma rysę. Na prawym winklu przedniego zderzaka ma trochę rys.

Napisano

> Znajdę czas.

Ty tak ale on nie grinser006.gif

Napisano

> jak z gniezna to od razu bym sobie darował.

> kowalstwo artystyczne i rzeźba n a wysokim poziomie...

facepalm.gifoczywiście byłes i oglądałes dokładnie to auto z tąd ta opinia .

Osobiście darował bym sobie pierwsze zdanie twoge posta grinser006.gifwaytogo.gif

Napisano

> Wypatrzyłem takie oto auto:

Podeślij VIN, sprawdzimy kiedy i z czym auto wyjechało z fabryki

Napisano

> jak z gniezna to od razu bym sobie darował.

> kowalstwo artystyczne i rzeźba n a wysokim poziomie...

a pierd.... Panie. Nie mówię że wszyscy świeci są ale uogólniasz

Napisano

> Mam profi grubościomierz lakieru, więc lakierowane od razu wyłapię. Duża szansa że niefabryczny

> lakier wyłapię od razu na oko. Sprzedający w rozmowie mówił, że mogę jeździć po serwisach i

> mechanikach ile chcę.

mi tez tak mówili ... a na miejscu się okazywało że mina

na zasadzie że przez telefon jak nówka

a na miejscu ... prawie robi wielką różnice ...

i tekst normalny " a coś pan nowy chciał " shocked.gif

Napisano

> mi tez tak mówili ... a na miejscu się okazywało że mina

> na zasadzie że przez telefon jak nówka

> a na miejscu ... prawie robi wielką różnice ...

> i tekst normalny " a coś pan nowy chciał "

Czy Wy się ludzie dogadać nie potraficie przez telefon?

Zadzwoń i w trakcie rozmowy powiedz coś w stylu: "...bo wie Pan, mam nadzieję, że nie ładuje mnie Pan na minę. Nie chcę robić zbędnej drogi... musiałbym później prosić kolegów z firmy w [miasto] o sprawdzenie reszty aut na placu.... szkoda by było gdyby gdyby coś wyszło i trzeba by je zatrzymać za kręcone liczniki czy coś w tym stylu..."

Sorry, ale jak można dać się ładować niczym prostytutka w sobotni wieczór i jeszcze jechać na miejsce, żeby dać się wydymać?

Odpowiadam ogólnie zlosnik.gif nie personalnie wink.gif

Jesteś n-tą osobą która piszę, że samochód na miejscu odbiegał od stanu opisanego przez telefon.

Napisano

> Czy Wy się ludzie dogadać nie potraficie przez telefon?

> Zadzwoń i w trakcie rozmowy powiedz coś w stylu: "...bo wie Pan, mam nadzieję, że nie ładuje mnie

> Pan na minę. Nie chcę robić zbędnej drogi... musiałbym później prosić kolegów z firmy w

> [miasto] o sprawdzenie reszty aut na placu.... szkoda by było gdyby gdyby coś wyszło i trzeba

> by je zatrzymać za kręcone liczniki czy coś w tym stylu..."

> Sorry, ale jak można dać się ładować niczym prostytutka w sobotni wieczór i jeszcze jechać na

> miejsce, żeby dać się wydymać?

> Odpowiadam ogólnie nie personalnie

I myslisz, ze po takim telefonie gosc bedzie chcial z Toba dalej dyskutowac?hehe.gif

Po co ma sie uzerac z jakims pajacem co konfabuluje, jak przyjedzie nastepny i klupi bez szemraniahehe.gif

Napisano

> I myslisz, ze po takim telefonie gosc bedzie chcial z Toba dalej dyskutowac?

> Po co ma sie uzerac z jakims pajacem co konfabuluje, jak przyjedzie nastepny i klupi bez szemrania

Powyższy przykład improwizowałem - już gdzieś pisałem przy okazji podobnego wątku, że najwyraźniej mam jakiś ciepły głos, bo zawsze po kilku minutach rozmowy sprzedawca mówi co dokładnie było robione. Cholera wie- może jakiś dar zlosnik.gif

Napisano

> Czy Wy się ludzie dogadać nie potraficie przez telefon?

> Zadzwoń i w trakcie rozmowy powiedz coś w stylu: "...bo wie Pan, mam nadzieję, że nie ładuje mnie

> Pan na minę. Nie chcę robić zbędnej drogi... musiałbym później prosić kolegów z firmy w

> [miasto] o sprawdzenie reszty aut na placu.... szkoda by było gdyby gdyby coś wyszło i trzeba

> by je zatrzymać za kręcone liczniki czy coś w tym stylu..."

> Sorry, ale jak można dać się ładować niczym prostytutka w sobotni wieczór i jeszcze jechać na

> miejsce, żeby dać się wydymać?

> Odpowiadam ogólnie nie personalnie

> Jesteś n-tą osobą która piszę, że samochód na miejscu odbiegał od stanu opisanego przez telefon.

generalnie jeździłem do osób "prywatnych" i na szczęście tylko do 30 kilometrów od Lublina ...

Napisano

> jak z gniezna to od razu bym sobie darował.

> kowalstwo artystyczne i rzeźba n a wysokim poziomie...

dokladnie hehe.gif

tam cale rodziny z tego zyja. polowki ,cwiartki , wstawiaja wszystko na duza skale icon_eek.gif

byle tanio i do frajera smirk.gif

Napisano

> generalnie jeździłem do osób "prywatnych" i na szczęście tylko do 30 kilometrów od Lublina ...

Spoko, tylko gdzieś tu czytałem, że ludzie jeżdżą po 300km żeby oglądać przystanki zlosnik.gif

Nie mam nic przeciwko takim wyprawom (sam kupiłem auto 350km od domu) ale fajnie wiedzieć czy warto w ogóle marnować czas i paliwo.

Napisano

> Powyższy przykład improwizowałem - już gdzieś pisałem przy okazji podobnego wątku, że najwyraźniej

> mam jakiś ciepły głos, bo zawsze po kilku minutach rozmowy sprzedawca mówi co dokładnie było

> robione. Cholera wie- może jakiś dar

Domyslilem sie wink.gif

Ale przyjmowanie jako kupujacy postawy roszczeniowej mnie smieszyhehe.gif

To ja sprzedaje auto i srednio mnie interesuja rozterki kupujacegohehe.gif

Jak sie nie podoba to kupowac nie musiok.gif

Co nie zmienia faktu, ze ja bym zadnych bajek nie wciskal o stanie igla itp...

Napisano

> Domyslilem sie

> Ale przyjmowanie jako kupujacy postawy roszczeniowej mnie smieszy

> To ja sprzedaje auto i srednio mnie interesuja rozterki kupujacego

> Jak sie nie podoba to kupowac nie musi

> Co nie zmienia faktu, ze ja bym zadnych bajek nie wciskal o stanie igla itp...

Czyli klient jest dla Ciebie a nie Ty dla klienta?

W przypadku sprzedaży dzieł sztuki ma to sens - biletów w kiosku ruchu, już niekoniecznie wink.gif

Jako sprzedawca prywatny, oferujący auto warte swojej ceny i nie śpieszący się ze sprzedażą, możesz olać klienta który Ci się nie spodoba, ale już jako firma oferująca pewien towar w którym ma zamrożony kapitał, na wybrzydzanie raczej pozwolić sobie nie powinna.

To w teorii zlosnik.gif ale wiadomo, że praktyka i mentalność chłopków małorolnych potrafi czasem działać wbrew logice hehe.gif

Napisano

> Czyli klient jest dla Ciebie a nie Ty dla klienta?

> W przypadku sprzedaży dzieł sztuki ma to sens - biletów w kiosku ruchu, już niekoniecznie

> Jako sprzedawca prywatny, oferujący auto warte swojej ceny i nie śpieszący się ze sprzedażą,

> możesz olać klienta który Ci się nie spodoba, ale już jako firma oferująca pewien towar w

> którym ma zamrożony kapitał, na wybrzydzanie raczej pozwolić sobie nie powinna.

> To w teorii ale wiadomo, że praktyka i mentalność chłopków małorolnych potrafi czasem działać

> wbrew logice

Ja oczywiscie mowie z perspektywy sprzedazy wlasnego auta, ktore znam zlosnik.gif

Z reszta zawsze najpierw kupuje 2-gie, a dopiero pozniej biore sie za sprzedaz, wiec cisnienia nie ma grinser006.gif

Napisano
  • Autor

> Spoko, tylko gdzieś tu czytałem, że ludzie jeżdżą po 300km żeby oglądać przystanki

> Nie mam nic przeciwko takim wyprawom (sam kupiłem auto 350km od domu) ale fajnie wiedzieć czy warto

> w ogóle marnować czas i paliwo.

No właśnie mam 350 km do Gniezna zlosnik.gif ale chyba odpuszczę, wszystko się sprzysięgło przeciwko temu wyjazdowi.

Napisano

> No właśnie mam 350 km do Gniezna ale chyba odpuszczę, wszystko się sprzysięgło przeciwko temu

> wyjazdowi.

z własnego doświadczenia Ci powiem ...

daj spokój grinser006.gif

Napisano

> No właśnie mam 350 km do Gniezna ale chyba odpuszczę, wszystko się sprzysięgło przeciwko temu

> wyjazdowi.

Jak by mi sie naprawde nudziło w niedziele to pojade ci ją oblukac zlosnik.gif ale leń jestem w wekendy więc nie obiecuje zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> Jak by mi sie naprawde nudziło w niedziele to pojade ci ją oblukac ale leń jestem w wekendy więc

> nie obiecuje

Za rzetelny opis związany w wnikliwymi oględzinami odwdzięczę się flaszką.

Masz grubościomierz lakieru?

Napisano

> Za rzetelny opis związany w wnikliwymi oględzinami odwdzięczę się flaszką.

> Masz grubościomierz lakieru?

Głupie pytanie zlosnik.gifwaytogo.gif

Napisano

> No właśnie mam 350 km do Gniezna ale chyba odpuszczę, wszystko się sprzysięgło przeciwko temu

> wyjazdowi.

Podeślij linka to oblukam i powiem Tobie. ogłoszenie z pierwszego posta :"Przepraszamy - ogłoszenie jest nieaktywne."

Napisano
  • Autor

> Podeślij linka to oblukam i powiem Tobie. ogłoszenie z pierwszego posta :"Przepraszamy - ogłoszenie

> jest nieaktywne."

Ogłoszenie już wygasło, w domu mam tel. komórkowy to typa.

Napisano
  • Autor

Daj sobie spokój, znalazłem Omę w Gdańsku, to 50 km ode mnie. Zrobię sobie spacer. biglaugh.gif

Napisano

> Ogłoszenie już wygasło, w domu mam tel. komórkowy to typa.

a jakaś nazwa komisu albo cuś ?

Napisano
  • Autor

> a jakaś nazwa komisu albo cuś ?

Już nieważne, znalazłem auto blisko domu. smile.gif

Poza tym sam jakoś nie do końca jestem przekonany do Opla... hmm.gif

Napisano

> Czy Wy się ludzie dogadać nie potraficie przez telefon?

> Zadzwoń i w trakcie rozmowy powiedz coś w stylu: "...bo wie Pan, mam nadzieję, że nie ładuje mnie

> Pan na minę. Nie chcę robić zbędnej drogi... musiałbym później prosić kolegów z firmy w

> [miasto] o sprawdzenie reszty aut na placu.... szkoda by było gdyby gdyby coś wyszło i trzeba

> by je zatrzymać za kręcone liczniki czy coś w tym stylu..."

To jest dogadanie sie przez telefon? Ja jako sprzedający na taki tekst od razu bym sie rozlaczyl.

Napisano

> Czyli klient jest dla Ciebie a nie Ty dla klienta?

W przypadku sprzedazy auta to sprzedający jest górą. Klient i tak predzej czy pozniej sie znajdzie, wiec jak jakis klient za bardzo wnika to zawsze mozna go spuscic na drzewo.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.