Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

wulkanizatorzy - odważniki za dopłatą

Featured Replies

Napisano

> 120 aut w dzień na dwóch stanowiskach??? To ile ten dzień miał godzin. No sory ale chyba troszkę

> czarujesz

to zależy ile osób jest na stanowisku, jak są zgrani i co dokładnie robisz. 4 nowe opony montowane na stalowe felgi mają się nijak do kół 18 cali.

W każdym razie jak jeszcze robiłem w tym interesie to na 10 windach chodziliśmy do 600 aut dziennie. Dzień zaczynał się o 7 rano a kończył o 21. Dwie osoby na stanowisko. Każde stanowisko miało własną wyważarkę i maszynę do montowania. Od donoszenia opon był osobny człowiek. I bardzo zgrani ludzie a to jest najważniejsze.

> Prawda taka że z samej wulkanizacji za bardzo nie pożyjesz. Trzeba mieć pełno opon i felg najlepiej

> używanych. No niestety takie realia że najlepiej się to sprzedaje. Na nowych oponach to

> zarabiają sklepy internetowe.

> Wiadomo samo doświadczenie też ma znaczenie. Ale trening czyni mistrza

Amen

Napisano

> Żeby zacząć z tym interesem, trzeba najpierw mieć w głowie, a jeśli zaczynałeś zielony, to nie

> dziwię się, że wtopiłeś. Ja kupowałem wszystkie urządzenia i maszyny w sierpniu, a w

> listopadzie się zwróciły. Mówisz, że klienci byli źli, bo robiłeś wolno..... ja samemu zmienię

> opony na stalowych felgach w trzech autach na godzinę z dokręceniem kluczem dynamometrycznym,

> ale mam 10 lat doświadczenia w tej branży. Zaczynałem jako zwykły pracownik w serwisie

> oponiarskim, gdzie w ciągu dnia zmieniało się opony w 120 autach na dwóch stanowiskach.

Wybacz szczerość kolego, ale samemu, to przez dwadzieścia minut można się co najwyżej dobrze wysrać, a nie dobrze opony w aucie wymienić.

Napisano

> Ok jak tak bardzo ciężko zrozumieć to podam przykład:

> Przekładka opon na stalówkach 13 cali w starym peżocie a przekłądka opon na aluskach 20 cali w

> powiedzmy audi q7. Dalej weźmiesz tyle samo??? No ja przepraszam ale raczysz kpić.

No wybacz ale dalej nie pojmuję.

Czy jest drożej tylko dlatego, że jedno koło jest większe, a drugie trochę mniejsze?

Albo dlatego, że jeden samochód jest stary, a drugi nowy?

Lub też może dlatego, że gumiarz bardziej się spoci przy większym?

Rozumiem koło z ciężarówki, a koło z osobówki. Ale rozdrabnianie się na koła stalowe i aluminiowe jest co najmniej dziwne i śmieszne.

Wspomniałem, że mój gumiarz ma jedną cenę bez względu na to, czy to felga stalowa czy aluminiowa, w usługę ma wliczone wentyle, ciężarki, wyważenie itp.

Przy każdej feldze uważa tak samo by jej nie uszkodzić czy podrapać.

To jest dla mnie normalne podejście. Tracić też na tym nic nie traci, wręcz przeciwnie - zyska.

Napisano

> Przy każdej feldze uważa tak samo by jej nie uszkodzić czy podrapać.

> To jest dla mnie normalne podejście. Tracić też na tym nic nie traci, wręcz przeciwnie - zyska.

a rozumiesz że koło aluminiowe to większa odpowiedzialność ?

Napisano

fred...weź nie pier.....l rotfl.gif

Banalny przykład

Ciężarki klejone sa droższe niż zwykłe nabijane i dla czego mam kasować klienta na stalówkach za ciężarki klejone (które trzeba uwzględnić w cenie usługi), tak samo czasowo dłużej się robi alu niż stalówkę.....

Masz super gumiarza...tylko czy klienci na stalówkach nie są pokrzywdzeni z powodu tego że ma jedną cenę, ale kalkulowaną na max ??

Poza tym wymienianie wszystkich zaworów przy przekładce to tez naciąganie klienta na koszty... Ja sprawdzam w każdym kole zawór czy jest ok, jeśli nie to wtedy wymieniam, bo po co wymieniać jak dobry ?? Acha no tak zakrecony.gif zapomniałem, bo jest już wliczony w cenę zeby.GIF

Napisano

> Ale rozdrabnianie się na koła stalowe i aluminiowe

> jest co najmniej dziwne i śmieszne.

Zmiana na feldze aluminiowej trwa dużo dłużej. Ponadto trzeba stosować nakładki i jakieś zabezpieczenia, żeby felg nie porysować. Do tego wklejane a nie nabijane ciężarki...

Oczywiście są gumiarze, którzy zmieniają opony na alusach tak samo jak na stalowych, haratają felgi i jeszcze nabiją ci zwykły ciężar, ale do takich to ja nie chciał bym jeździć, wolę zapłacić więcej za dobrą robotę.

Natomiast różnicy między 13" i 17" nie rozumiem - robota ta sama. Chyba, że to forma "podatku od wzbogacenia" biglaugh.gif, bo "klyjent na 17 jest bardziej kasiasty..." niewiem.gif

Napisano

> Wspomniałem, że mój gumiarz ma jedną cenę bez względu na to, czy to felga stalowa czy aluminiowa, w

> usługę ma wliczone wentyle, ciężarki, wyważenie itp.

> Przy każdej feldze uważa tak samo by jej nie uszkodzić czy podrapać.

> To jest dla mnie normalne podejście. Tracić też na tym nic nie traci, wręcz przeciwnie - zyska.

On nie traci tylko Ty i jeszcze jesteś z tego zadowolony, tylko błogosławić takich klientów.

Ostatnio za przekładkę i wyważenie letnich 16" alu zapłaciłem 75zł za komplet. Użytych zostało bardzo dużo odważników i nowe wentyle.

Gdyby nie nowe wentyle i "normalna" ilość odważników, usługa byłaby na poziomie +/- 60zł.

Odważniki, wentyle, montaż/demontaż są osobno rozliczane i IMHO mimo wszystko ma to sens, bo płacisz konkretnie za wykonaną usługę i użyte materiały.

Wulkanizacja należy do sieci PREMIO.

Napisano

> Natomiast różnicy między 13" i 17" nie rozumiem - robota ta sama. Chyba, że to forma "podatku od

> wzbogacenia" , bo "klyjent na 17 jest bardziej kasiasty..."

spróbuj sam zdjąć/załozyć niskoproflową oponę na 17" i porównaj to do balona na 13"...Wtedy zobaczysz świat w zupełnie innych barwach rotfl.gif

Napisano

> No wybacz ale dalej nie pojmuję.

> Czy jest drożej tylko dlatego, że jedno koło jest większe, a drugie trochę mniejsze?

> Albo dlatego, że jeden samochód jest stary, a drugi nowy?

> Lub też może dlatego, że gumiarz bardziej się spoci przy większym?

> Rozumiem koło z ciężarówki, a koło z osobówki. Ale rozdrabnianie się na koła stalowe i aluminiowe

> jest co najmniej dziwne i śmieszne.

> Wspomniałem, że mój gumiarz ma jedną cenę bez względu na to, czy to felga stalowa czy aluminiowa, w

> usługę ma wliczone wentyle, ciężarki, wyważenie itp.

> Przy każdej feldze uważa tak samo by jej nie uszkodzić czy podrapać.

> To jest dla mnie normalne podejście. Tracić też na tym nic nie traci, wręcz przeciwnie - zyska.

Mało kółek kolego chyba wymieniałeś.

jak przyjedziesz z 20calową felgą o dość niskim profilu do przeciętnego zakładu ze starymi urządzeniami to:

-jest szansa ,ze pan wogole sie nie podejmie i tego nie zrobi

-zrobi ale bedzie sie z tym motał pół dnia

-zrobi ale uszkodzi felgę lub oponę

NAPEWNO CENA BEDZIE INNA NIŻ ZA SERYJNA FELGĘ DO SEICENTO.

Napisano

> Nie, nie jest. Z grubsza ogarnia się z błota i tyle.

Wybacz ale z Twoich usług bym nie skorzystał.

Napisano

> Wybacz ale z Twoich usług bym nie skorzystał.

To teraz szybko do auta i wydłóbuj kamyczki z opony bo ni uja nie pojedziesz tak będzie walić rotfl.gif

Napisano

> spróbuj sam zdjąć/załozyć niskoproflową oponę na 17" i porównaj to do balona na 13"...Wtedy

> zobaczysz świat w zupełnie innych barwach

Sam to kiedyś zmieniałem w maluchu, przy pomocy 2 "łyżek" i gumowego młotka biglaugh.gif

A w przypadku 13 i 17 nie widziałem różnicy alien.gif, tu i tu spec wkładał w maszynę (tą samą) która naciągała na felgę. Potem wyważanie. Ale może nie dostrzegłem jakichś "subtelności" biglaugh.gif

Napisano

> Sam to kiedyś zmieniałem w maluchu, przy pomocy 2 "łyżek" i gumowego młotka

> A w przypadku 13 i 17 nie widziałem różnicy , tu i tu spec wkładał w maszynę (tą samą) która

> naciągała na felgę. Potem wyważanie. Ale może nie dostrzegłem jakichś "subtelności"

kluczem jest to że nie dostrzegłeś "jakichś subtelności."

Napisano

> To teraz szybko do auta i wydłóbuj kamyczki z opony bo ni uja nie pojedziesz tak będzie walić

Wyważ sobie najlepiej ubłocone koło. Następnie przejedź się 150 po autostradzie. Zakładając że Twój bolid tyle pojedzie. Bo jak nie to rzeczywiście nie ma znaczenia.

Napisano

> Wyważ sobie najlepiej ubłocone koło. Następnie przejedź się 150 po autostradzie. Zakładając że Twój

> bolid tyle pojedzie. Bo jak nie to rzeczywiście nie ma znaczenia.

Pomijając to że namawiasz do łamania przepisów i niepotrzebne koszty w razie kontroli to ktoś juz Ci wcześniej napisał że wystarczy usunąć błoto i jest ok, nie trzeba wcale szczotkować kółek. Ale ok.... w Twoim przypadku niezbędne jest jeszcze napompowanie kół azotem rotfl.gif

Napisano

> Zmiana na feldze aluminiowej trwa dużo dłużej. Ponadto trzeba stosować nakładki i jakieś

> zabezpieczenia, żeby felg nie porysować. Do tego wklejane a nie nabijane ciężarki...

No nie gadaj, że to takie pracochłonne to nakładanie nakładek czy naklejanie ciężarków.

Obserwuję gumiarzy i jakoś nie widać by to była jakaś strasznie katorżnicza czynność.

> Oczywiście są gumiarze, którzy zmieniają opony na alusach tak samo jak na stalowych, haratają felgi

Nie raz zmieniali mi bez jakiś nakładek i nic nie było poharatane.

> i jeszcze nabiją ci zwykły ciężar, ale do takich to ja nie chciał bym jeździć, wolę zapłacić

> więcej za dobrą robotę.

Do takich się zwykle nie jeździ.

Napisano

> spróbuj sam zdjąć/załozyć niskoproflową oponę na 17" i porównaj to do balona na 13"...Wtedy

> zobaczysz świat w zupełnie innych barwach

Nie raz widziałem jak się to robi i jakoś dla prawnego gumiarza nie stanowi to problemu.

Napisano

> Nie raz widziałem jak się to robi i jakoś dla prawnego gumiarza nie stanowi to problemu.

a ja od 10lat prowadze zakład i nie tylko widzę, ale i to robię.

Ale i tak jakoś dziwnie widzisz, skoro założenie np. 245/40/17 idzie tak samo jak 145/70/13...

Napisano

> fred...weź nie pier.....l

Czepiasz się, a w sumie to On ma rację. Gumiarze się rozdrabniają na pierdoły i wymyślają ile to oni muszą się natrudzić i narobić żeby zmienić oponę na dużej aluminiowej feldze, bo na stalowej jest prościej.

Jak mu tak ciężko to niech nie prowadzi interesu.

A gdybym mu przywiózł stalową felgę, świeżo pomalowaną od jakiegoś klasyka to też nie będzie uważał i będzie ją obijał o montażownicę, bo to tylko stalowa felga?

Według mnie bez względu na to czy to stalowa czy aluminiowa to ja chcę, żeby za każdym razem uważał.

Napisano

> Pomijając to że namawiasz do łamania przepisów i niepotrzebne koszty

Zawsze możesz jechać do Niemiec jak jesteś taki przepisowy. Albo jechać 140 - efekt ten sam.

> Ci wcześniej napisał że wystarczy usunąć błoto i jest ok, nie trzeba wcale szczotkować kółek.

Normalne zakłady używają myjki ciśnieniowej. Szczotkują to pewnie u was, Ciężarki też przyklejają na brudną felgę? A wiesz że to jest naciąganie ludzi bo one prawie na pewno odpadną. Jako praworządny obywatel, który jeździ tylko zgodne z przepisami powinieneś być przeciwny takim praktykom. Ale fakt - głupi klient przyjedzie jeszcze raz i się go jeszcze raz skasuje. Co masz zakład i Ci psuje interes?

Napisano

> Zawsze możesz jechać do Niemiec jak jesteś taki przepisowy. Albo jechać 140 - efekt ten sam.

> Normalne zakłady używają myjki ciśnieniowej. Szczotkują to pewnie u was, Ciężarki też przyklejają

> na brudną felgę? A wiesz że to jest naciąganie ludzi bo one prawie na pewno odpadną. Jako

> praworządny obywatel, który jeździ tylko zgodne z przepisami powinieneś być przeciwny takim

> praktykom. Ale fakt - głupi klient przyjedzie jeszcze raz i się go jeszcze raz skasuje. Co

> masz zakład i Ci psuje interes?

po tym co napisałeś to chyba nie widziałeś myjki do kół rotfl.gif Wyobraź sobie że obracają się w niej takie szczotki i pryska woda rotfl.gif

Ogólnie nie masz pojęcia o zmianie kół, więc teoretykować to sobie możesz w odmciu.

aaa nie doczytałem z tym czy mam zakład zakrecony.gif

Tak mam i nie psujesz mi interesu, dobra robota broni się sama cool.gif

btw. zanim przyklei się ciężarek to trzeba odtłuścić i żadna myjka tego nie zastąpi.....

Napisano

> Ogólnie nie masz pojęcia o zmianie kół,

Ogólnie to nie muszę bo mam od tego wulkanizatora a nie partacza.

> aaa nie doczytałem z tym czy mam zakład

> Tak mam i nie psujesz mi interesu, dobra robota broni się sama

Fakt. Tandeta nawet w czasie najgorszego kryzysu ma się świetnie.

> btw. zanim przyklei się ciężarek to trzeba odtłuścić i żadna myjka tego nie zastąpi.....

Ale po co? Przecież to koszty. I czas zajmuje. Właściwie to po co w ogóle wyważać koła? Klient, który patrzy tylko na cenę i tak nie zauważy różnicy. Właściwie to zauważy ale na forum mu wytłumaczą że tak ma być. I będzie się śmiał z frajerów, którzy dali 20 zł więcej.

Napisano

> Ogólnie to nie muszę bo mam od tego wulkanizatora a nie partacza.

a może naciągacza rotfl.gif

> Fakt. Tandeta nawet w czasie najgorszego kryzysu ma się świetnie.

Od 10lat mam się świetnie smile.gif

> Ale po co? Przecież to koszty. I czas zajmuje.

Bo odtłuszczam tam gdzie kleję, a nie poleruję alusów. Ale w Twoim przypadku najlepiej było by zrobić od razu regenerację felg, byłbyś lżejszy o 70zł/szt. ale szczęśliwy rotfl.gif

> Właściwie to po co w ogóle wyważać koła?

właśnie kupuj nowe w ASO rotfl.gif

> Klient,

> który patrzy tylko na cenę i tak nie zauważy różnicy. Właściwie to zauważy ale na forum mu

> wytłumaczą że tak ma być. I będzie się śmiał z frajerów, którzy dali 20 zł więcej.

trzeba być świadomym, a nie jeleniem który łyka wszystko jak mu dają.... Wiem psuję sobie interes tak pisząc, ale wole mieć czyste sumienie rotfl.gif

Napisano

Kolego Ty chyba nie za bardzo rozumiesz co to są usługi.

to ,ze ktoś nie reaguje na błoto przyklejone do wywazanej felgi, brudne opony, które ktoś mu wrzuci do bagażnika bez worka to nie znaczy ,ze tego nie widzi.

ja osobiście zawsze zwracam uwagę na takie detale i jak coś mi nie pasuje to poprostu wiecej tam nie ide.

szkoda ,ze takie rzeczy piszą ludzie posieadający własne firmy bo to tylko świadczy o bardzo mizernym poziomie obsługi i podejściu do klienta.

pozdrawiam.

Napisano

> Kolego Ty chyba nie za bardzo rozumiesz co to są usługi.

> to ,ze ktoś nie reaguje na błoto przyklejone do wywazanej felgi, brudne opony, które ktoś mu wrzuci

> do bagażnika bez worka to nie znaczy ,ze tego nie widzi.

> ja osobiście zawsze zwracam uwagę na takie detale i jak coś mi nie pasuje to poprostu wiecej tam

> nie ide.

> szkoda ,ze takie rzeczy piszą ludzie posieadający własne firmy bo to tylko świadczy o bardzo

> mizernym poziomie obsługi i podejściu do klienta.

> pozdrawiam.

to ty niebardzo rozumiesz o co tu chodzi. Chcesz mycie ok no problem, ale sobie dopłać, a nie że warsztat walnie cene w której jest wszystko wliczone a tu jeden z 2gim się dziwią po co inne warsztaty rozbijają ceny, skoro może być jedna i full wypas...Wyobraź sobie że wielu nie chce sponosorwać warsztatu i chcą konkretną usługe, a nie wszystko na raz.

Napisano

> to ty niebardzo rozumiesz o co tu chodzi. Chcesz mycie ok no problem, ale sobie dopłać, a nie że

> warsztat walnie cene w której jest wszystko wliczone a tu jeden z 2gim się dziwią po co inne

> warsztaty rozbijają ceny, skoro może być jedna i full wypas...Wyobraź sobie że wielu nie chce

> sponosorwać warsztatu i chcą konkretną usługe, a nie wszystko na raz.

Ja wszystko rozumiem.

nie mówię tu ,żeby mi wulkanizator czyscił szprychowe felgi na wysoki połysk w cenie wymiany opony, tylko ,zeby wsadził całe koło do wody i szczotką usunął zalegające błoto przed wyważeniem.

bo ja osobiście nie odebrałbym "wywazonego: koła z zaschnietym błotem na feldze.

Napisano

> Ja wszystko rozumiem.

> nie mówię tu ,żeby mi wulkanizator czyscił szprychowe felgi na wysoki połysk w cenie wymiany opony,

> tylko ,zeby wsadził całe koło do wody i szczotką usunął zalegające błoto przed wyważeniem.

> bo ja osobiście nie odebrałbym "wywazonego: koła z zaschnietym błotem na feldze.

no i tak powinno być, tyle że nieraz lepiej jest to zrobić szczotką na sucho smile.gif

Nigdy też nie napisałem że ważenie usyfionego kola jest normalne, bo chyba ktoś mnie źle zrozumiał..na kole nie powinno być nic co moze zafałszować wynik pomiaru, czyli np. błoto, śnieg itp. To musi być usunięte, a czy klientowi wystarczy jak zrobi się to ręcznie szczotką w gratisie, czy wrzuci koło do pralki za dopłatą to już sprawa klienta.

Napisano

> Odważniki [...]i użyte materiały.

Jaki jest koszt 5g odważnika?

Napisano

> Jaki jest koszt 5g odważnika?

link

87 netto za 100 pasków po 12 szt. każdy. Czyli 87/1200 daje 0.0725. Ok 7 groszy za sztukę netto. W hurcie taniej.

Napisano

> link

> 87 netto za 100 pasków po 12 szt. każdy. Czyli 87/1200 daje 0.0725. Ok 7 groszy za sztukę netto. W

> hurcie taniej.

Pytałem o cenę ołowiu u gumarza, ale THX mam odniesienie jakie miliony rozchodzi się ta dyskusja. hehe.gif

Napisano

> Pytałem o cenę ołowiu u gumarza, ale THX mam odniesienie jakie miliony rozchodzi się ta dyskusja.

50 gr. - 1 zł. Widywałem i drożej. Tu nie chodzi o cenę bo to ile sobie ktoś liczy to jest jego sprawa. Tylko mycie opony, które powinno być robione jest naciąganiem klienta a 1000 % marży na odważniku już jest OK. Wolę jednak cenę za usługę.

Napisano

> No wybacz ale dalej nie pojmuję.

> Czy jest drożej tylko dlatego, że jedno koło jest większe, a drugie trochę mniejsze?

> Albo dlatego, że jeden samochód jest stary, a drugi nowy?

> Lub też może dlatego, że gumiarz bardziej się spoci przy większym?

Pracowałeś kiedyś w tym zawodzie? Bo Twoja wypowiedź wskazuje, że nie masz bladego pojęcia o czym piszesz.

> Rozumiem koło z ciężarówki, a koło z osobówki. Ale rozdrabnianie się na koła stalowe i aluminiowe

> jest co najmniej dziwne i śmieszne.

Przy kołach z ciężarówki człowiek się mniej męczy - pod warunkiem że umie to robić.

> Wspomniałem, że mój gumiarz ma jedną cenę bez względu na to, czy to felga stalowa czy aluminiowa, w

> usługę ma wliczone wentyle, ciężarki, wyważenie itp.

I czym to ma świadczyć?

> Przy każdej feldze uważa tak samo by jej nie uszkodzić czy podrapać.

tak powinno być.

> To jest dla mnie normalne podejście. Tracić też na tym nic nie traci, wręcz przeciwnie - zyska.

Śmiem polemizować...

Napisano

> Zmiana na feldze aluminiowej trwa dużo dłużej. Ponadto trzeba stosować nakładki i jakieś

> zabezpieczenia, żeby felg nie porysować. Do tego wklejane a nie nabijane ciężarki...

> Oczywiście są gumiarze, którzy zmieniają opony na alusach tak samo jak na stalowych, haratają felgi

> i jeszcze nabiją ci zwykły ciężar, ale do takich to ja nie chciał bym jeździć, wolę zapłacić

> więcej za dobrą robotę.

> Natomiast różnicy między 13" i 17" nie rozumiem - robota ta sama. Chyba, że to forma "podatku od

> wzbogacenia" , bo "klyjent na 17 jest bardziej kasiasty..."

To zależy od profilu opony i szerokości felgi. Np takie 225/45 r17 zakładasz błyskawicznie.

Napisano

> Kolego Ty chyba nie za bardzo rozumiesz co to są usługi.

> to ,ze ktoś nie reaguje na błoto przyklejone do wywazanej felgi, brudne opony, które ktoś mu wrzuci

> do bagażnika bez worka to nie znaczy ,ze tego nie widzi.

> ja osobiście zawsze zwracam uwagę na takie detale i jak coś mi nie pasuje to poprostu wiecej tam

> nie ide.

> szkoda ,ze takie rzeczy piszą ludzie posieadający własne firmy bo to tylko świadczy o bardzo

> mizernym poziomie obsługi i podejściu do klienta.

> pozdrawiam.

a Ty chyba nie rozumiesz innego prostego faktu - po tym jak przejdzie Ci przez ręce kilkaset tysięcy kół widzisz czy trzeba myć czy nie. Widzisz też jakie mycie jest potrzebne.

Tyle że ciężko to wytłumaczyć komuś kto nigdy tego nie robił.

Napisano

> bo ja osobiście nie odebrałbym "wywazonego: koła z zaschnietym błotem na feldze.

A ja wstydziłbym się takie koło do wyważenia oddać. zlosnik.gif

Napisano

> a Ty chyba nie rozumiesz innego prostego faktu - po tym jak przejdzie Ci przez ręce kilkaset

> tysięcy kół widzisz czy trzeba myć czy nie. Widzisz też jakie mycie jest potrzebne.

No ale nie kwestionujesz potrzeby mycia jeśli jest taka konieczność. Oczywiście że jeśli ktoś przyjedzie z czystymi kołami to nie ma to sensu.

Napisano

> No ale nie kwestionujesz potrzeby mycia jeśli jest taka konieczność. Oczywiście że jeśli ktoś

> przyjedzie z czystymi kołami to nie ma to sensu.

Tak, ale kwestionuje mycie gdy klient przyjedzie z kołami jak po rajdzie. Za coś takiego się płaci. Poza tym błoto lepiej usuwa się na sucho.

Napisano

> Tak, ale kwestionuje mycie gdy klient przyjedzie z kołami jak po rajdzie. Za coś takiego się płaci.

> Poza tym błoto lepiej usuwa się na sucho.

Jak jest mokra droga to raczej na sucho nic nie usuniesz. Nie pisze o sytuacjach kiedy koleś przyjedzie w zaflejonym na maksa samochodzie. Tylko o normalnej sytuacji jesienią, kiedy większość samochodów ma brudne koła.

Napisano

> Jak jest mokra droga to raczej na sucho nic nie usuniesz.

Lubisz chwytać się słówek? Jak jest mokra droga to i na kołach nie ma suchego błota. Tak samo z resztą jak w lecie nie ma na nichśniegu.

Pewne rzeczy są chyba na tyle oczywiste, że nie trzeba o tym pisać.

Napisano

> Lubisz chwytać się słówek?

Nie. Napisałeś że błoto lepiej usuwa się na sucho. Co jest prawdą. A ja Ci napisałem że nie zawsze to błoto jest suche. Wystarczy że jedziesz w deszczu i przejedziesz przez remontowany odcinek drogi. Jakich pełno u nas. I już masz błoto w lamerkach opon, które samo nie odleci. I nie wyczyścisz go inaczej niż myjąc oponę.

Napisano

> I uważasz że to jest OK ?

> Takie zachowanie gumiarza.

wspomne o zachowaniu "klientow"

mysli jeden z drugim ze jak 40pln zostawia to mu jeszcze lodzika na zapleczu jakas laska zrobi hahaha.gif

a konkretnie odpowiadajac:

przyjezdzasz i placisz za usluge - w cene uslugi nie jest wlaczone mycie kola,

(oczywiscie usluga jest wykonana zgodnie ze sztuka i jak klient ma mocno upaprane kola to sie mu zwraca uwage zeby oczyscil, pomijajac przypadki jak powyzej -wtedy przyjedzie i zaplaci jeszcze raz )

skromny.gifzlosnik.gif

Napisano

> Moje są zawsze myte. To takie dziwne?

> mar00ha

za darmo ? icon_eek.gif

gdzie tak robia ? grinser006.gif

Napisano

> Mój wulkanizator ma stałą cenę, w którą wliczone jest wszystko i już.

> Czy tak nie jest prościej?

nie zlosnik.gif

bo po pierwsze za darmo to tez za drogo,

po drugie ciezarki naklejane sa drozsze

Napisano

> . Na nowych oponach to

> zarabiają sklepy internetowe.

a sam se zalozysz i wywazysz ?

bo mi taniej wychodzi kupic opony w oponiarni

zalozenie/wywazenie wentyl zwykle w cenie ok.gifzlosnik.gif

Napisano

> Dokładnie myją.

za darmo ? icon_eek.gifhahaha.gif

Napisano

> wspomne o zachowaniu "klientow"

> mysli jeden z drugim ze jak 40pln zostawia to mu jeszcze lodzika na zapleczu jakas laska

> zrobi

Wywieś tablicę - "Tych klientów nie obsługujemy". Tyle że to nie PRL i to warsztat zależny jest od klienta. A nie odwrotnie.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.