Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Jak unieruchomić auto.Mitsubischi Carisma 2004 r.

Featured Replies

Napisano

Witam mam nietypowe pytanie w jaki sposób unieruchomić auto tak żeby nie odpaliło?Chodzi o to że mój dziadek starszy człowiek chce się wybrać w weekend w dość daleką trasę.Nikt z rodziny nie może go zawieść i się uparł że pojedzie sam co jest zdecydowanie nie wskazane z racji jego wieku i tego że jazda już jest zdecydowanie nie dla niego.Wpadłem na pomysł żeby unieruchomić mu auto.Chodzi o to że nie chciał bym brać od niego kluczyków żeby otwierać maskę tylko zrobić coś innego.Nie chodzi o popsucie czego kolwiek tak żeby w poniedziałek powiedzmy coś tam zrobić i żeby znowu było ok.Czy jest wogóle taka możliwość?Do auta w garażu mogę mieć dostęp ale nie bardzo mogę a raczej nie chce otworzyć bo wtedy będzie wiedział że zrobiłem to świadomie.Jak ktoś ma jakiś pomysł na delikatne unieruchomienie auta bez otwierania i psucia czegoś proszą i jakieś wskazówki.

Napisano

Bez otwarcia auta/maski to pozostaje chyba tylko spuszczenie powietrza z opon zlosnik.gif

Najlepiej to jednak byłoby wyciągnąć bezpiecznik (lub wsadzić przepalony) od komputera, zapłonu lub pompy paliwa 270751858-jezyk.gif Silnik będzie kręcił, ale nie odpali ok.gif No, ale to wymaga dostania się do środka samochodu hehe.gif

Napisano
  • Autor

> Bez otwarcia auta/maski to pozostaje chyba tylko spuszczenie powietrza z opon

> Najlepiej to jednak byłoby wyciągnąć bezpiecznik (lub wsadzić przepalony) od komputera, zapłonu lub

> pompy paliwa Silnik będzie kręcił, ale nie odpali No, ale to wymaga dostania się do środka

> samochodu

wtedy będzie wiedział że to ja frown.gif. Powietrze nic nie da bo jest kompresor więc napompuje i tyle.Musze wymyślić coś innego i do piątku mam na to czas.

Napisano

nie pamiętam czy Carisma ma osłonę pod silnikiem, ale może dałoby się podlewarować przód, jakoś dostać się do wiązki i rozpiąć jakąś wtyczkę/wtyczki hmm.gif

Napisano

jak uda ci sie jakos położyć pod auto tak, żeby dobrać się do rozrusznika, ściągasz cienki kabelek z niego i po przekręceniu stacyjki nie bedzie zadnej reakcji, tzn kontrolki beda sie swieciły a rozrusznik ani drgnie.

Napisano

> wtedy będzie wiedział że to ja . Powietrze nic nie da bo jest kompresor więc napompuje i

> tyle.Musze wymyślić coś innego i do piątku mam na to czas.

Nie wiem jak Carisma ma rozwiązany hamulec ręczny/pomocniczy, ale jeśli jest tak jak np. w CC to jak udałoby Ci się dostać do podwozia to można by naciągnąć linkę ręcznego śrubą do oporu, dzięki temu zablokowałyby się tylne hamulce.

Pytanie jak bardzo jest dziadek uparty i czy zdecyduje się jechać np. bez ABS bo można by odpiąć jeden z czujników abs.

Nie wiem jak rozwiązany jest w tym silniku czujnik położenia wału, ale np. w Fiatowskim 1.6 16V 103km czujnik jest przy kole pasowym wału i jest przykręcony na jedną śrubkę, więc:

- można go łatwo zdemontować i zabrać do domu,

- można go tylko odpiąć(kostka jest ~50cm od czujnika i jest dostępna od dołu).

Nie wiem jak rozwiązany jest w tym silniku rozrusznik, jeśli jest do niego dostęp od zewnątrz to wystarczy odkręcić kabel od automatu(zaizoluj go, żeby nie było zwarcia jak się gdzieś niechcący dotknie).

Można też zrobić przy użyciu kawałka drutu/kabla zwarcie na rozruszniku, przy próbie odpalenia powinien przepalić się duży bezpiecznik pod maską, ale to już lekko ryzykowna zabawa.

Nie wiem jak w Carismie jest rozwiązana półoś/przegub, może da się łatwo odkręcić z jednej strony(w co wątpię)?

Może uda Ci się ściągnąć cięgna/linki od lewarka skrzyni biegów?

Jeśli auto ma hak to można mu łatwo wywalić trochę bezpieczników od świateł itd.

Pewnie da się coś jeszcze wymyślić.

Pozdrawiam BAS

Napisano
  • Autor

> Nie wiem jak rozwiązany jest w tym silniku czujnik położenia wału, ale np. w Fiatowskim 1.6 16V

> 103km czujnik jest przy kole pasowym wału i jest przykręcony na jedną śrubkę, więc:

> - można go łatwo zdemontować i zabrać do domu,

> - można go tylko odpiąć(kostka jest ~50cm od czujnika i jest dostępna od dołu).

To mi się podoba smile.gif muszę sprawdzić 20.GIF

Napisano

Na szybko to możesz tylko rozebrać kluczyki wyciągnąć pestkę od imobilizera

Napisano

Moze pozycz od strazy miejskiej blokade? hmm.gif

Na weekend moze za jakas stówkę Ci wypozycza wink.gifhehe.gif

A tak na powaznie, to bez ingerencji w bezpieczniki chyba nie wiele zdzialasz....

A jakby spuscic powietrze we wszystkich kolach? hmm.gif

Napisano

> A jakby spuscic powietrze we wszystkich kolach?

Jeśli dziadek nie domyśli się, że ktoś jest zamieszany w tajemnicze zniknięcie powietrza to rzeczywiście nie powinien nigdzie sam jechać. Z drugiej strony brak powietrza nie musi być wtedy dla niego problemem...

Napisano

> To mi się podoba muszę sprawdzić

czujnik położenia wału działa bezbłędnie, nawet nie trzeba odpinać z kostki,

wystarczy odsunąć od koła fonicznego zlosnik.gifok.gif

Napisano

A zakorkowanie wydechu? Włożyć ciasno jakąś szmatę do rury - nie powinien odpalić.

Napisano

No to rodzina go zawiedzie jednak rotfl.gif Ubezwłasnowolnić, w kaftan dziadka...Tyle dobrych pomysłów jest na uniemożliwienie mu podróży. Obym ja takich wnuków i rodziny nie miał...

Napisano

Obym ja takich wnuków i rodziny nie miał...

Roznie w zyciu bywa. A negocjacje ze starszymy ludzmi to zazwyczaj mission impossible sciana.gif

A jezeli moze stanowic zagrozenie na drodze. .

Jestem w podobnych butach, jak mawiaja Rosjanie smile.gif

Zycie to nie AK, nie wszystko mozna rozwiazac klikaniem w LUBIE TO

no.gif

Z tlumikiem i kartoflem/szmata to trik stosowany juz w Czterech pancernych old.gif

Napisano

> No to rodzina go zawiedzie jednak Ubezwłasnowolnić, w kaftan dziadka...Tyle dobrych pomysłów jest

> na uniemożliwienie mu podróży.

nie wiem czy masz dziadków i jakich masz, ale np ja mam babcię, którą ciężko jest przekonać do innego niz jej własne zdania i choćbyś nie wiem co robił, jak się poświęcał i jakich argumentów uzywał, to będzie nie bo tak ma być ja ona chce.

Stąd nie dziwi mnie to że kolega chce sposób na dziadka wymyślić, bo zdaje sobie sprawę z zagrożenia jakie ten dziadek na drodze może stanowić dla siebie i innych.

> Obym ja takich wnuków i rodziny nie miał...

obyś nie był takim dziadkiem, któremu rodzina coś takiego będzie musiała robić.

Napisano

> No to rodzina go zawiedzie jednak Ubezwłasnowolnić, w kaftan dziadka...Tyle dobrych pomysłów jest

> na uniemożliwienie mu podróży. Obym ja takich wnuków i rodziny nie miał...

też tak pomyślałem, żeby nie znalazła się jedna osoba, która dziadka zawiezie

Napisano

rozlać szklankę oleju pod silnikiem na ziemi smile.gif

Napisano

> No to rodzina go zawiedzie jednak

Autor wątku napisał:

Quote:

Nikt z rodziny nie może go zawieść i się uparł że pojedzie sam co jest zdecydowanie nie wskazane z racji jego wieku i tego że jazda już jest zdecydowanie nie dla niego.


więc chodzi mu o to, żeby dziadek sam nie prowadził bo nie ma go kto zawieźć a nie o to, żeby w ogóle nie jechał.

Pozdrawiam BAS

Napisano

> czujnik położenia wału działa bezbłędnie, nawet nie trzeba odpinać z kostki,

> wystarczy odsunąć od koła fonicznego

Tylko potem trzeba go będzie dosunąć, i to nie byle jak. A wtedy może wydać się, kto przy dziadka samochodzie majstrował... zlosnik.gif

Napisano

> rozlać szklankę oleju pod silnikiem na ziemi

Raczej wypuścić olej i zakręcić korek - tyle że jest ryzyko ze uparty kierownik nie zgasi natychmiast silnika....

Napisano

weź zapchaj dziurę w co kluczyk wchodzi w kłódce czy zamku tak żeby niemógł sie dostać do garażu ... zwalisz na tych cholernych gówniarzy i tyle ...

Napisano

Musisz po prostu wyczaić gdzie trzyma kluczyki do auta. Potem je wykraść i zmajstrować coś. Może zaaranżuj do pomocy babcię, żeby go czymś zajęła?

Napisano

"przypadkiem" zostaw włączone postojowe, tak aby rozładował się do cna akumulator.

Naładowanie to cały dzień w plecy...

Napisano

> "przypadkiem" zostaw włączone postojowe, tak aby rozładował się do cna akumulator.

> Naładowanie to cały dzień w plecy...

Albo sasiad z kablami waytogo.gif

Napisano

czujnik położenia wału, bezpiecznik, przekaźnik, inna pierdoła

Trudno zlokalizować, sąsiad nie naprawi, nie uszkodzisz auta na stałe.

"Mechanicy" czasem się bujają z czujnikiem położenia wału przez kilka dni i nie mogą zlokalizować usterki. Wystarczy wypiąć i powiesić na kablu.

Napisano
  • Autor

> też tak pomyślałem, żeby nie znalazła się jedna osoba, która dziadka zawiezie

wyobraź sobie że akurat nie mogę tego zrobić.Wyjazd jest kilkaset km drogi i na dwa dni więc odpada.Nie da rady po prostu i tyle.Nie chodzi o zawiezienie dziadka na zakupy tylko wyjazd na cały weekend.Niestety nie każdy ma 20 lat i zero obowiązków.

Napisano
  • Autor

> Musisz po prostu wyczaić gdzie trzyma kluczyki do auta. Potem je wykraść i zmajstrować coś. Może

> zaaranżuj do pomocy babcię, żeby go czymś zajęła?

jak by babcia żyła dziadek by nie szukał wrażeń

Napisano

> Albo sasiad z kablami

Przy głębokim rozładowaniu niekoniecznie.

Napisano

> zapchać rurę wydechową. Może ziemniakami ?

Na Discovery udowodnili, że to mit.

Napisano

> Na Discovery udowodnili, że to mit.

no i sznowny Dziadek chyba sie połapie ,że ziemniaki w wydechu nie rosną.

Napisano

> Na Discovery udowodnili, że to mit.

Na Galileo tez. Gosc poobklejal szmate jeszcze jakas tasma i tak wystrzelilo ze dostal rykoszetem w noge zlosnik.gif

Szkoda byloby cos uszkodzic przy tej metodzie,

Delikatna awaria bezpiecznika lub odpiecie ktoregos czujnika by najlepiej zdala egzamin.

Napisano
  • Autor

> Na Galileo tez. Gosc poobklejal szmate jeszcze jakas tasma i tak wystrzelilo ze dostal rykoszetem w

> noge

> Szkoda byloby cos uszkodzic przy tej metodzie,

> Delikatna awaria bezpiecznika lub odpiecie ktoregos czujnika by najlepiej zdala egzamin.

do bezpieczników się bez podejrzeń nie dostane,ale muszę zobaczyć jak z tym czujnikiem położenia wału.Osłony silnika nie ma to może od dołu się dobiorę do niego.

Napisano

Jeśli z dołu masz dostęp do rozrusznika to zdejmij z niego cienki przewód a jak nie to ja bym zdjął kabel od czujnika ciśnienia oleju.

Napisano
  • Autor

> Jeśli z dołu masz dostęp do rozrusznika to zdejmij z niego cienki przewód a jak nie to ja bym zdjął

> kabel od czujnika ciśnienia oleju.

z dołu mam dostęp.Co do czujnika oleju to nawet pewnie nie zauważy że coś się świeci i pojedzie

Napisano

> Witam mam nietypowe pytanie w jaki sposób unieruchomić auto tak żeby nie odpaliło?Chodzi o to że

> mój dziadek starszy człowiek chce się wybrać w weekend w dość daleką trasę.Nikt z rodziny nie

> może go zawieść i się uparł że pojedzie sam co jest zdecydowanie nie wskazane z racji jego

> wieku i tego że jazda już jest zdecydowanie nie dla niego.Wpadłem na pomysł żeby unieruchomić

> mu auto.Chodzi o to że nie chciał bym brać od niego kluczyków żeby otwierać maskę tylko zrobić

> coś innego.Nie chodzi o popsucie czego kolwiek tak żeby w poniedziałek powiedzmy coś tam

> zrobić i żeby znowu było ok.Czy jest wogóle taka możliwość?Do auta w garażu mogę mieć dostęp

> ale nie bardzo mogę a raczej nie chce otworzyć bo wtedy będzie wiedział że zrobiłem to

> świadomie.Jak ktoś ma jakiś pomysł na delikatne unieruchomienie auta bez otwierania i psucia

> czegoś proszą i jakieś wskazówki.

Może po prostu porozmawiać ze starszym człowiekiem, zamiast robić z niego idiotę? Nie rozumiem sytuacji. Przecież jak nie teraz to kiedy indziej wsiądzie za kółko i nawywija. Nie wierzę, że takie prostackie rozwiązanie jest jedyne. Chciałbyś, żeby kiedyś Ciebie traktowano jak dziecko?

Napisano
  • Autor

> Może po prostu porozmawiać ze starszym człowiekiem, zamiast robić z niego idiotę? Nie rozumiem

> sytuacji. Przecież jak nie teraz to kiedy indziej wsiądzie za kółko i nawywija. Nie wierzę,

> że takie prostackie rozwiązanie jest jedyne. Chciałbyś, żeby kiedyś Ciebie traktowano jak

> dziecko?

To wytłumacz to upartemu człowiekowi który nie rozumie że jak nie sobie to komuś to sobie zrobi krzywdę.Kiedy indziej nie będzie problemu takiego jak teraz żeby go zawieźć.Wole traktować go jak dziecko mimo tego że ma 80 lat niż organizować pogrzeb w rodzinie.W wątku nie pytałem o rady dotyczące rozmów z rodziną tylko sprawy techniczne auta.Chciałbym zobaczyć was w takiej sytuacji jak to wolicie potraktować bliską osobę poważnie i puścili kogoś kto się na to nie nadaje w trasę 600 km.Mądrzyć się każdy potrafi jeśli to nie dotyczy jego.

Napisano

znam to z autopsji, na szczęście mój dziadek nie ma PJ.

Dobrym wyjściem było by odpiąć ze dwa wtryskiwacze. auto odpali, ale będzie masakra i po przejechaniu kilku metrów powinien odpuścić. tylko że chyba będzie trzeba maskę najpierw odtworzyć.

Napisano
  • Autor

> znam to z autopsji, na szczęście mój dziadek nie ma PJ.

> Dobrym wyjściem było by odpiąć ze dwa wtryskiwacze. auto odpali, ale będzie masakra i po

> przejechaniu kilku metrów powinien odpuścić. tylko że chyba będzie trzeba maskę najpierw

> odtworzyć.

dokładnie.Odpięcie czujnika wałka też podobno odpada bo od dołu się nie da sięgnąć.

Napisano

w niektórych modelach da się otworzyć maskę od spodu samochodu wiedzą gdzie szukać zamka czy linki, może akurat?

Napisano
  • Autor

> w niektórych modelach da się otworzyć maskę od spodu samochodu wiedzą gdzie szukać zamka czy linki,

> może akurat?

w bmw e34/e32 można od przodu otworzyć beż problemu.Zamek jest do tego przystosowany.Tutaj raczej nie.Mogę to obadać ale na pewno od dołu nie da się tego w tym aucie zrobić.

Napisano

Mistrzu po przeczytaniu całego wątku to mam wrażenie że to nie o old.gif(dziadka)chodzi tylko o jakiegoś wroga np. sąsiada,kolegę lub podobne ,po tylu podpowiedziach chodzby baterie w pilocie ,aku,wiatr w kołach,czujniki i wiele innych to mam wrażenie ze chcesz to szybko zrobić tak żeby nikt nie widział cfaniaczek.gif

Napisano
  • Autor

> Mistrzu po przeczytaniu całego wątku to mam wrażenie że to nie o (dziadka)chodzi tylko o jakiegoś

> wroga np. sąsiada,kolegę lub podobne ,po tylu podpowiedziach chodzby baterie w pilocie

> ,aku,wiatr w kołach,czujniki i wiele innych to mam wrażenie ze chcesz to szybko zrobić tak

> żeby nikt nie widział

Nie muszę tego robić szybko bo mam do auta dostęp wolny nie mogę go po prostu otworzyć.W sumie mogę nim nawet do mechanika jechać ale po moim powrocie auto musi działać żeby nie było na mnie.I chodzi o chwilowe unieruchomienie a nie psucie,Jak by to miał być mój wróg nie martwił bym się o uszkodzenie auta tylko przeciął wszystkie opony czy kable jakie znajdę pod spodem i tyle.Więc swoje spiskowe teorie zatrzymaj dla siebie.Co z tego że tyle porad jak praktycznie nic co można zrobić.

Co do wiatru w kołach napisałem stoi w garażu kompresor więc nie problem,aku poprosi mnie o odpalenie auta z kabli a czujnik w kole abs nawet pewnie nie zauważy różnicy ani lampki na desce.A czujnika wału z dołu nie wypnę.Myślałem ze może na żyłkę jakoś przyczepie tą wtyczkę i potem pociągnę z dołu ale nie wiem czy to się uda i gorzej jak od góry zobaczy żyłkę to będzie obrażony do końca życia za sabotaż.

Napisano

> zapchać rurę wydechową. Może ziemniakami ?

wykręcić świece jeżeli to Pb hehe.gif

Napisano

> nic co można zrobić.

To pojedz do mechanika jak możesz i podczas powrotu w pobliżu garażu odwal jakiś numer chodzby odłącz czujnik położenia wału zatkaj papierem przewód od cewki i po problemie ,jak blush.gifld będzie sapał to powiesz że mechanik cos z dupczył proste

Napisano
  • Autor

> To pojedz do mechanika jak możesz i podczas powrotu w pobliżu garażu odwal jakiś numer chodzby

> odłącz czujnik położenia wału zatkaj papierem przewód od cewki i po problemie ,jak ld będzie

> sapał to powiesz że mechanik cos z dupczył proste

nie przejdzie ten numer.Dziadek wie że nie chcemy żeby sam jechał więc się domyśli.Jest stary ale nie aż tak głupi.Powie że mu auto popsułem i tyle.Musze zrobić to tak żeby najlepiej się nie prosić o kluczyki.

Napisano

Może paliwo spuścić i wmówić dziurę w baku albo upozorować kradzież paliwa? To takie modne ostatnio zlosnik.gif

Ewentualnie zatkać filtr paliwa, często znajduje się pod samochodem

Napisano

.Musze zrobić to tak żeby najlepiej się nie

> prosić o kluczyki.

To jak w końcu masz dostęp do auta czy nie niewiem.gif

ps. to zrób tak ze nawet zczaji dziadek twoja duma nie ucierpi a dziadek nikogo nie zabije 30.GIF

Napisano

> nie przejdzie ten numer.Dziadek wie że nie chcemy żeby sam jechał więc się domyśli.Jest stary ale

> nie aż tak głupi.Powie że mu auto popsułem i tyle.Musze zrobić to tak żeby najlepiej się nie

> prosić o kluczyki.

Jak możesz to wczołgaj się pod maskę i popatrz co dosięgniesz(byle nie wiązka wentylatora), zobacz do czego biegnie i rozłącz.

Jest spora szansa, że znajdziesz coś istotnego do rozłączenia.

Nie znam tego auta, ale najprostszy dostęp zwykle jest do rozrusznika.

EDIT: może uda Ci się dosięgnąć gumowy odcinek przewodu paliwowego(zasilającego, NIE powrotnego!)? Jak go znajdziesz to możesz na nim zacisnąć coś w rodzaju morsa.

Pozdrawiam BAS

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.