Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Romet 4E - Polski pojazd elektryczny

Featured Replies

Napisano

Jak będzie kosztował 20 kpln, w środku mniej spartański i klima to auto warte rozważenia.

Napisano

> kolego wkleiłem tylko artykuł nie znam nawet źródła tego google znalazło

Sprawdź jeszcze daty takich wiadomości. Jeszcze rok dwa temu prognozy były znacznie optymistyczniejsze, bo nie uwzględniano pełnej skali kryzysu. Teraz nagle o nich robi się znacznie ciszej. Z prostego powodu - zakładano spore dopłaty rządowe, czy to po stronie nabywców, czy producentów, a to teraz odchodzi w siną dal.

Napisano

Mogłeś spojrzec wartykuł tam pięknienapisane 2011 rok...

Napisano

> do 5.000 euro, ale procentowo ile to wychodzi? bo elektryczna "500" (realny zasięg pewnie 25-50km)

> kosztuje w Niemczech 37.000 euro, Romet powiedzmy 7.000 - do obu dostaniesz 5.000 wsparcia?

Nie wiem - nie zaglebialem sie w szczegoly. Ale bardzo mozliwe ze tak jak mowisz - do obu dostaniesz 5000 wsparcia.

> i uważasz, że to jest w porządku? to jest chore jak całe te wrzodowe wyspy część podatników

> funduje pojedyńczym wybrańcom dopłatę na jakiej zasadzie? ja kupuję tandem z przyczepką,

> tylko na siłę mięśni, samochód stawiam na kołkach - poproszę o sfinansowanie, bo przecież ZERO

> emisji

No problem. Do rowerow tez sa doplaty.

A tutaj masz pokrotce wytlumaczony cel tego projektu z dofinansowaniem

Ja nie widze w tym nic zlego.

Napisano

> Mogłeś spojrzec wartykuł tam pięknienapisane 2011 rok...

No to chyba przeoczyli, że główni gracze na rynku samochodów elektrycznych - ich producenci plus firmy energetyczne mające stawiać infrastrukturę ładowników, mają drobne problemy z wolnymi środkami.

Napisano

> No to chyba przeoczyli, że główni gracze na rynku samochodów elektrycznych - ich producenci plus

> firmy energetyczne mające stawiać infrastrukturę ładowników, mają drobne problemy z wolnymi

> środkami.

Chyba w Polsce. Widziałem gdzieś fotkę ulicy w którymś średnim mieście w DE i sporo stacji powstaje.

Napisano

> Nie wiem - nie zaglebialem sie w szczegoly. Ale bardzo mozliwe ze tak jak mowisz - do obu

> dostaniesz 5000 wsparcia.

ubieram sie zara i jade do Yrlandii zlosnik.gif taaaki raj 001.gif

> No problem. Do rowerow tez sa doplaty.

kto na to wszystko robi? polski murzyn? zlosnik.gif

ile % zwie... społeczeństwa siedzi na zasiłkach? zlosnik.gif

> A tutaj masz pokrotce wytlumaczony cel tego projektu z dofinansowaniem

> Ja nie widze w tym nic zlego.

ja nie wiedział, że Yrlandia taki potentat energetyczny je zlosnik.gif

eksportujecie gdzieś już ten prond? zlosnik.gif

no i oczywiście CO2 - obok cholosterolu największy cyrk wspólczesnej cywilizacji hehe.gif

Napisano

> ubieram sie zara i jade do Yrlandii taaaki raj

> kto na to wszystko robi? polski murzyn?

> ile % zwie... społeczeństwa siedzi na zasiłkach?

> ja nie wiedział, że Yrlandia taki potentat energetyczny je

> eksportujecie gdzieś już ten prond?

> no i oczywiście CO2 - obok cholosterolu największy cyrk wspólczesnej cywilizacji

Tak szczerze mowiac, to czytam te twoje wypociny i nie lapie do konca w czym masz problem

Napisano

Wygląda znacznie ciekawiej niż podobnej klasy elektrokółko mitsubishi, które jest u nas w fabryce.

Nie mam pod blokiem wtyczki do ładowania, najbliższa przy torze łyżwiarskim, ale jak bym miał bliżej to kto wie.

Napisano

> Tak szczerze mowiac, to czytam te twoje wypociny i nie lapie do konca w czym masz problem

Quote:

no i oczywiście CO2 - obok cholosterolu największy cyrk wspólczesnej cywilizacji


Przypuszczalnie m.in. w tym, że przeliczanie wszystkiego na CO2 dochodzi do granic absurdu. Dwutlenek węgla produkują także zwierzęta, w tym i ludzie. Przeciętny człowiek w ciągu minuty wydziela 200 cm3 CO2, czyli jakieś 0,36 g CO2, podczas wysiłku (np. jazda na rowerze) znacznie więcej (nawet parokrotnie). Współczesne samochody emitują około 1-1,5 g CO2 / km, a więc podobną ilość, jak rowerzysta. Oczywiście pominąłem tu emisję innych szkodliwych związków - celowo, chodziło mi jedynie o pokazanie że uzależnianie wszystkiego jedynie od CO2 jest bez sensu.

Napisano

> Quote:

> no i oczywiście CO2 - obok cholosterolu największy cyrk wspólczesnej cywilizacji

> Przypuszczalnie m.in. w tym, że przeliczanie wszystkiego na CO2 dochodzi do granic absurdu.

> Dwutlenek węgla produkują także zwierzęta, w tym i ludzie. Przeciętny człowiek w ciągu minuty

> wydziela 200 cm3 CO2, czyli jakieś 0,36 g CO2, podczas wysiłku (np. jazda na rowerze) znacznie

> więcej (nawet parokrotnie). Współczesne samochody emitują około 1-1,5 g CO2 / km, a więc

> podobną ilość, jak rowerzysta. Oczywiście pominąłem tu emisję innych szkodliwych związków -

> celowo, chodziło mi jedynie o pokazanie że uzależnianie wszystkiego jedynie od CO2 jest bez

> sensu.

Chyba sie troche pomyliles w obliczeniach, bo wspolczesne samochody raczej produkuja w okolicach 100 do 200 g/km CO2 (a nie 1 - 1.5).

Jasne ze wszystko produkuje CO2 - ludzie, zwierzeta, fabryki, wulkany, itp.

Jednak chyba nie da sie zaprzeczyc, ze im mniej zanieczyszczen wydalaja z siebie samochody tym lepiej.

A w przypadku Irlandii ma to dodatkowe umotywowanie, gdyz wyspa jest generalnie czysta (nie ma praktycznie zadnego ciezkiego przemyslu, niskie zaludnienie, itp). Wiec dazenie do tego zeby samochody zatruwaly jak najmniej jest jaknajbardziej uzasadnione.

Napisano

> Tak szczerze mowiac, to czytam te twoje wypociny i nie lapie do konca w czym masz problem

z czym ja mam problem, to jest bardzo szerokie zagadnienie, i nie na ten kącik zlosnik.gif ale generalnie mam problem z eurosocjalizmem, absurdem, łgarstwem, głupotą i ignorancją

a Ty przyjacielu marzycielu żadnej dopłaty do Rometka w Yrlandii póki co nie otrzymasz zlosnik.gif

najmniejszy grant, 2.000 euro, przysługuje przy wydatku przynajmniej 14.000 euro clown.gif 5.000 dotacji dostaniesz wydając ponad 20.000, a do dotacji zakwalifikowano tylko 2 samochody, oba kosztują prawie 30.000 clown.gif

rowerka też mi pewnie nie sfinansują - nie ładnie być kłamczuszkiem nono.gifzlosnik.gif

Napisano

> Nie mam pod blokiem wtyczki do ładowania, najbliższa przy torze łyżwiarskim, ale jak bym miał

> bliżej to kto wie.

a to pech, już byś miał kupić, ale kabla zabrakło no.gif

nie krępuj się, poproś innych lokatorów, żeby się złożyli i założyli Ci to źródło prądu, o które się tu rozchodzi zlosnik.gif albo wystąp gdzieś o dotację

Napisano

> z czym ja mam problem, to jest bardzo szerokie zagadnienie, i nie na ten kącik ale generalnie mam

> problem z eurosocjalizmem, absurdem, łgarstwem, głupotą i ignorancją

Heh masz racje to nie na ten kącik, ale w skrocie sa ludzie ktorzy do dzisiaj mowia jak to za komuny bylo dobrze.

A mi jest dobrze w tym eurosocjalizmie wink.gif

> a Ty przyjacielu marzycielu żadnej dopłaty do Rometka w Yrlandii póki co nie otrzymasz

> najmniejszy grant, 2.000 euro, przysługuje przy wydatku przynajmniej 14.000 euro 5.000 dotacji

> dostaniesz wydając ponad 20.000, a do dotacji zakwalifikowano tylko 2 samochody, oba kosztują

> prawie 30.000

OK doczytales i chwala ci za to. Mi sie nawet nie chcialo czytac wink.gif

> rowerka też mi pewnie nie sfinansują - nie ładnie być kłamczuszkiem

Nie no sfinansowac nie sfinansuja. Ale jesli bys pracowal w Irlandii to bys doplate dostal.

Tutaj info

Napisano

> Quote:

> no i oczywiście CO2 - obok cholosterolu największy cyrk wspólczesnej cywilizacji

> Przypuszczalnie m.in. w tym, że przeliczanie wszystkiego na CO2 dochodzi do granic absurdu.

> Dwutlenek węgla produkują także zwierzęta, w tym i ludzie. Przeciętny człowiek w ciągu minuty

> wydziela 200 cm3 CO2, czyli jakieś 0,36 g CO2, podczas wysiłku (np. jazda na rowerze) znacznie

> więcej (nawet parokrotnie). Współczesne samochody emitują około 1-1,5 g CO2 / km, a więc

> podobną ilość, jak rowerzysta. Oczywiście pominąłem tu emisję innych szkodliwych związków -

> celowo, chodziło mi jedynie o pokazanie że uzależnianie wszystkiego jedynie od CO2 jest bez

> sensu.

z tą emisją to się przejechałeś zlosnik.gif ale generalnie tak to wygląda, że już sam podatek wg CO2 jest niesprawiedliwy, bo nie uwzględnia w ogóle rocznych przebiegów; idąc dalej, elektryk wydziela szacunkowo 67% CO2 z tego co benzynowiec, natomiast jakie obciążenie (toksyny) dla środowiska naprawdę oznacza, nikt nie wie

Napisano

> z tą emisją to się przejechałeś ale generalnie tak to wygląda, że już sam podatek wg CO2 jest

> niesprawiedliwy, bo nie uwzględnia w ogóle rocznych przebiegów;

I dlatego wlasnie w tych krajach gdzie sie placi podatek drogowy od CO2 wszyscy marudza ze to niesprawiedliwe i jako idealne rozwiazanie podaja przyklad Polski gdzie podatek drogowy jest wliczony w cene paliwa.

idąc dalej, elektryk wydziela

> szacunkowo 67% CO2 z tego co benzynowiec, natomiast jakie obciążenie (toksyny) dla środowiska

> naprawdę oznacza, nikt nie wie

Roznica tylko taka, ze wydziela sobie gdzies w elektorwni daleko.

Natomiast na miejscu nic nie wydziela. I w wielu przypadkach wlasnie o to chodzi.

Napisano

> I dlatego wlasnie w tych krajach gdzie sie placi podatek drogowy od CO2 wszyscy marudza ze to

> niesprawiedliwe i jako idealne rozwiazanie podaja przyklad Polski gdzie podatek drogowy jest

> wliczony w cene paliwa.

a Ty myślisz, że oprócz podatku, w paliwie nie ma żadnych obciążeń? zlosnik.gif ja płacę 182 euro rocznie podatku i ponad 1,5X euro za litr benzyny facepalm%5B1%5D.gif

> idąc dalej, elektryk wydziela

> Roznica tylko taka, ze wydziela sobie gdzies w elektorwni daleko.

> Natomiast na miejscu nic nie wydziela. I w wielu przypadkach wlasnie o to chodzi.

zgadza się, ale to nie oznacza, że podatnicy spoza miast albo w ogóle niezmotoryzowani mają finansować elektromobilność tym w miastach screwy.gif bo do niczego innego te pojazdy się nie nadają zlosnik.gif

ja, jak jadę do miasta, stawiam samochód i dygam pieszo, jestem eko i nie płaczę, że nie mam prądu/miejsca parkingowego

Napisano

> Chyba sie troche pomyliles w obliczeniach, bo wspolczesne samochody raczej produkuja w okolicach

> 100 do 200 g/km CO2 (a nie 1 - 1.5).

> Jasne ze wszystko produkuje CO2 - ludzie, zwierzeta, fabryki, wulkany, itp.

> Jednak chyba nie da sie zaprzeczyc, ze im mniej zanieczyszczen wydalaja z siebie samochody tym

> lepiej.

> A w przypadku Irlandii ma to dodatkowe umotywowanie, gdyz wyspa jest generalnie czysta (nie ma

> praktycznie zadnego ciezkiego przemyslu, niskie zaludnienie, itp). Wiec dazenie do tego zeby

> samochody zatruwaly jak najmniej jest jaknajbardziej uzasadnione.

Mówisz biglaugh.gif Najbardziej podobają mi się ekoterrorystyczne pomysły ograniczania emisji CO2 przez samochody biglaugh.gif

environment-challenge-zoom1.jpg

Chyba nie muszę tłumaczyć co ten, pożyczony ze strony Porsche, wykres przedstawia. I komentować go też chyba nie trzeba?

Napisano

w praktyce nic z tego zapewne nie wyjdzie

tego rometa 4e zaprezentowano na targach juz jakis czas temu (cos okolo roku chyba) i teraz jak widac prezentuja znowu, a wowczas tez mowili ze lada dzien trafia do produkcji

na przykladzie motocykla - na targach zaprezentowali nowego divisiona - silnik dwucylindrowy, zawieszenie up side down, dwie tarcze hamulcowe, wtrysk paliwa, chlodzenie ciecza, cena miala byc kolo 8-9k

do sprzedazy trafil division z jednym cylkiem, gaznikiem, chlodzony powietrzem, z jedna tarcza i klasyczna zawiecha - tylko cena sie zgadzala

Napisano

> I będziesz w swoich oczach jeszcze bardziej elitarny

Nie mam potrzeby bycia elitarnym, za to jestem praktyczny. Samochod, ktory dziennie pokonuje 10 km z silnikiem spalinowym nie ma najmniejszego sensu. Tutaj elektryczny bedzie idealny

Napisano

> Nie mam potrzeby bycia elitarnym, za to jestem praktyczny. Samochod, ktory dziennie pokonuje 10

> km z silnikiem spalinowym nie ma najmniejszego sensu. Tutaj elektryczny bedzie idealny

5km w jedną stronę po mieście to się robi dla zdrowia na piechotę lub komunikacją miejską, a nie za cenę pełnowartościowego samochodu kupuje się jeździdło, które nadaje się tylko do tego 270751858-jezyk.gif Zwłaszcza, że takie jeździdło też stoi w korkach - to nie skuter, którym się przeciśniesz między autami. Więc gdzie ta praktyczność - czas dojazdu ten sam co autem (no dobra - dłuższy bo nawet w miastach da się jeździć ponad 45km/h, i ruszać spod świateł szybciej niż rowerzyści), cena zakupu do tego co dostajemy - wychodzi gorzej, parkowanie - tu na plus dla jeździdła, bezpieczeństwo - yyy... pomińmy milczeniem, koszty eksploatacji - niby na korzyść jeździdła, ale trzeba mieć np. dostęp do prądu w miejscu parkowania (ups...), sieć punktów ładowania - podobnie jak z bezpieczeństwem - pomińmy milczeniem, co powoduje, że jakikolwiek wyjazd a miasto jest nierealny...

Napisano

> 5km w jedną stronę po mieście to się robi dla zdrowia na piechotę lub komunikacją miejską, a nie za

> cenę pełnowartościowego samochodu kupuje się jeździdło, które nadaje się tylko do tego

w miejscu, gdzie mieszkam komunikacja miejska wlasciwie nie istnieje.

> Zwłaszcza, że takie jeździdło też stoi w korkach - to nie skuter, którym się przeciśniesz

> między autami. Więc gdzie ta praktyczność - czas dojazdu ten sam co autem (no dobra - dłuższy

> bo nawet w miastach da się jeździć ponad 45km/h, i ruszać spod świateł szybciej niż

> rowerzyści), cena zakupu do tego co dostajemy - wychodzi gorzej, parkowanie - tu na plus dla

> jeździdła, bezpieczeństwo - yyy... pomińmy milczeniem

Nie wiem jak w pl, w nl mozna tym jezdzic po sciezkach rowerowych - bezpieczenstwo wieksze

, koszty eksploatacji - niby na korzyść

> jeździdła, ale trzeba mieć np. dostęp do prądu w miejscu parkowania (ups...), sieć punktów

> ładowania - podobnie jak z bezpieczeństwem - pomińmy milczeniem, co powoduje, że jakikolwiek

> wyjazd a miasto jest nierealny...

za miasto to sie jezdzi czym innym

Napisano

> w miejscu, gdzie mieszkam komunikacja miejska wlasciwie nie istnieje.

w mieście - to kiepsko...

> Nie wiem jak w pl, w nl mozna tym jezdzic po sciezkach rowerowych - bezpieczenstwo wieksze

w Polsce nie można... bezpieczeństwo - żadne

> za miasto to sie jezdzi czym innym

no, trzeba do tego kupić samochód. Bo to coś nim nie jest, a kosztuje tyle, co samochód. "Gdzie tu sens, gdzie logika?"

Napisano

> w mieście - to kiepsko...

kiepsko

> w Polsce nie można... bezpieczeństwo - żadne

moze ustawodawcy pewnego dnia zmadrzeja?

> no, trzeba do tego kupić samochód. Bo to coś nim nie jest, a kosztuje tyle, co samochód. "Gdzie tu

> sens, gdzie logika?"

przeciez nikt do kupna nie zmusza - moja kasa i ja wydaje na co uwazam

niewiem.gif

Napisano

> kiepsko

> moze ustawodawcy pewnego dnia zmadrzeja?

mam duże i uzasadnione wątpliwości, czy w Polskich warunkach to by się sprawdziło

> przeciez nikt do kupna nie zmusza - moja kasa i ja wydaje na co uwazam

a czy ja twierdzę inaczej? Nie masz w profilu napisane, że mieszkasz w Holandii, więc zastanawiałem się jakim cudem w polskich warunkach taki zakup miałby jakikolwiek sens.

Napisano

> Mówisz Najbardziej podobają mi się ekoterrorystyczne pomysły ograniczania emisji CO2 przez

> samochody

> Chyba nie muszę tłumaczyć co ten, pożyczony ze strony Porsche, wykres przedstawia. I komentować go

> też chyba nie trzeba?

Wykres przedstawia jedną stronę medalu. Wyobraź sobie, że jesteś w centrum miasta na środku ruchliwego skrzyżowania. Wszędzie dookoła beton, asfalt i ściany budynków, do tego kilka drzewek i trawnik. Narysuj ten sam wykres dla tego właśnie miejsca.

pozdrawiam,

bromsky

Napisano

> Wykres przedstawia jedną stronę medalu. Wyobraź sobie, że jesteś w centrum miasta na środku

> ruchliwego skrzyżowania. Wszędzie dookoła beton, asfalt i ściany budynków, do tego kilka

> drzewek i trawnik. Narysuj ten sam wykres dla tego właśnie miejsca.

> pozdrawiam,

> bromsky

Ok, udział sztucznie wytworzonego CO2 będzie większy. Ale teraz Ty spójrz znowu globalnie - i nie tylko na CO2... Jak bardzo szkodliwe dla środowiska będzie jest ograniczanie zanieczyszczeń w miastach i ile to mnie, użyszkodnika auta będzie kosztowało... Weźmy na początek system start-stop. Niby super sprawa, ale... No właśnie ale... Jak bardzo ogranicza on trwałość akumulatora, zwiększa koszty wytwarzania, zakupu i utylizacji akumulatorów i czy to faktycznie koszty (zarówno ekonomiczne, jak i ekologiczne) zwiększonej produkcji i utylizacji akumulatorów są faktycznie wyższe od ekologicznych kosztów niepotrzebnego wypalania paliwa podczas stania w korku. A może łatwiej samochody w ogóle wyrzucić z centrum ale oczywiście zapewniając obwodnice i SPRAWNĄ komunikację miejską (czyli coś, czego w Polsce nie ma 270751858-jezyk.gif). Kolejna sprawa auta elektryczne - też niby bardzo proekologiczne... Dziwne tylko, że w badaniach które brały pod uwagę cały cykl życia auta (od produkcji po utylizację) Prius okazał się bardzo nieekologiczny - wygrywały, małe, tanie i proste auta benzynowe z małymi silnikami... I owszem - w samym mieście negatywny wpływ auta na środowisko maleje, ale globalnie może okazać się, że nie tylko nie maleje, ale wręcz wzrasta... I jeszcze jedna istotna rzecz dotycząca aut elektrycznych... W Polsce ponad 95% energii (a raczej bliżej 98%) pochodzi z paliw kopalnych, których spalanie jest zdecydowanie nieekologiczne. To jedna rzecz, druga, gorsza, to fakt, że zaczyna nam powoli brakować mocy elektrowni - wg prognoz za 10 lat będzie to już poważny problem. A auta elektryczne trzeba będzie czymś doładowywać...

I jeszcze jedna sprawa dotycząca miast - co w nich najbardziej smrodzi i czemu są to stare ciężarówki i autobusy komunikacji miejskiej 270751858-jezyk.gif I czemu ekoterroryści nic o tym nie mówią? I w końcu czemu nie mówią o tym, że jeśli nagle nawet tylko połowa kierowców przesiadłaby się na komunikację miejską, to system komunikacji zbiorowej by tego nie przeżył 270751858-jezyk.gif

I na koniec wisienka na torcie - pusty śmiech mnie ogarnia, gdy poprzez czarną chmurę dymu z rury wydechowej autobusu prześwituje zielona plakietka w stylu: "Jestem ekologiczny, jeżdżę komunikacją zbiorową". Żeby nie było - do centrum prawie zawsze jeżdżę zbiorkomem (jeśli nie muszę przewieźć czegoś ciężkiego), bo jest to jak dla mnie wygodniejsze - nie muszę szukać miejsca parkingowego/parkować kawał drogi od planowanego celu podróży/itp. Ale nie dorabiam do tego ideologii, że jestem ekologiczny (chociaż może powinienem hmm.gif )

A wracając do CO2... Mówienie o wpływie na globalne ocieplenie (ciekawe, że ekoterroryści jakoś po ostatnich dwóch zimach ucichli w tym temacie - zupełnie nie wiem dlaczego hmm.gif ) poprzez redukcję CO2 w spalinach aut jest po prostu zabawne... Lokalnie może to faktycznie może mieć jakiś sens, ale trzeba działać rozważnie, bo można przynieść więcej szkody niż pożytku.

Napisano

> Chyba sie troche pomyliles w obliczeniach, bo wspolczesne samochody raczej produkuja w okolicach

> 100 do 200 g/km CO2 (a nie 1 - 1.5).

Fakt, mój błąd.

> Jasne ze wszystko produkuje CO2 - ludzie, zwierzeta, fabryki, wulkany, itp.

> Jednak chyba nie da sie zaprzeczyc, ze im mniej zanieczyszczen wydalaja z siebie samochody tym

> lepiej.

Ale czemu "zanieczyszczenia" mierzyć akurat ilością CO2, który jest z tego wszystkiego dla ludzi najmniej szkodliwy?

Napisano

> Fakt, mój błąd.

> Ale czemu "zanieczyszczenia" mierzyć akurat ilością CO2, który jest z tego wszystkiego dla ludzi

> najmniej szkodliwy?

Bo inne gazy udalo sie juz prawie zminimalizowac do bardzo niskiego poziomu.

CO2 to najwieksza niechciana czesc spalin. Reszta to wsumie azot i para wodna.

285508125-alk5.jpg

post-9230-14352514665536_thumb.jpg

Napisano

zgadzam się i dodałbym tylko, że:

a) emisja CO2 jest kompletnie BEZ ZNACZENIA dla czegokolwiek, znaczenie mają takie produkty spalania paliw, które są toksyczne

b) nawet producenci aut elektrycznych przyznają, że póki prąd nie będzie w 100% "zielony", ekosensu te pojazdy nie mają

Napisano

> Bo inne gazy udalo sie juz prawie zminimalizowac do bardzo niskiego poziomu.

do niskiego poziomu, ale pomnóż te gazy przez ilość samochodów... a do tego dochodzą sadze

> CO2 to najwieksza niechciana czesc spalin . Reszta to wsumie azot i para wodna.

pytanie dlaczego niechciana? CO2 jest dobre dla tych, co dostali granty i "udowodnili" zgubny wpływ, oraz oczywiście dla celów fiskalnych i politycznych no.gif

Napisano

> CO2 to najwieksza niechciana czesc spalin. Reszta to wsumie azot i para wodna.

Cała afera z CO2 to ściema. Wcale nie chodzi o ochronę środowiska, bo to ma marginalne znaczenie.

Chodzi o to, że państwa obecnie rozwinięte jak się rozwijały to truły na maksa - nie tylko CO2, ale też masa innych substancji szkodliwych (nie tylko gazów) i nikt się tym nie przejmował. Dzięki temu tanio się rozwinęły. A teraz chcą utrudnić rozwój państwom rozwijającym się. Stąd kary i opłaty za CO2 i inne takie. Żeby przypadkiem nikt tych państw rozwiniętych nie dogonił, albo co gorsze wyprzedził.

Tylko Chiny mają wszystko w poważaniu całkowicie (a USA w dużej mierze). I tym sposobem my dostajemy po zadku od wszystkich a wszyscy od Chin.

Napisano

> a to pech, już byś miał kupić, ale kabla zabrakło

> nie krępuj się, poproś innych lokatorów, żeby się złożyli i założyli Ci to źródło prądu, o które

> się tu rozchodzi albo wystąp gdzieś o dotację

Wiesz ... jest inne wyjście.

Mam taką wtyczkę w pracy. Zapytam jakie są warunki udostępnienia. W sumie w fabryce przez te 10h naładował by się wystarczająco.

Ci co przyjeżdżają na skuterkach elektrycznych ładują bez problemu no ale to akumulatory mniejsze.

Napisano

> Wiesz ... jest inne wyjście.

> Mam taką wtyczkę w pracy. Zapytam jakie są warunki udostępnienia. W sumie w fabryce przez te 10h

> naładował by się wystarczająco.

> Ci co przyjeżdżają na skuterkach elektrycznych ładują bez problemu no ale to akumulatory mniejsze.

cholera, to w czasie urlopu (1,5 miesiąca w roku zlosnik.gif), weekendów i świąt też nie pojeździsz no.gifzlosnik.gif

Napisano

> cholera, to w czasie urlopu (1,5 miesiąca w roku ), weekendów i świąt też nie pojeździsz

W weekendy i święta pracuje, a jak nie pracuje to nie jeżdże, a na wakacje jeżdże dużym.

A że do fabryki mam nieco ponad 10km, to nawet jedno ładowanie na dwa dni starczy.

Napisano

> W weekendy i święta pracuje, a jak nie pracuje to nie jeżdże, a na wakacje jeżdże dużym.

> A że do fabryki mam nieco ponad 10km, to nawet jedno ładowanie na dwa dni starczy.

czyli co zamawiasz, Rom(i)etek czy coś fajniejszego? devil.gif

Napisano

> Wiesz ... jest inne wyjście.

> Mam taką wtyczkę w pracy. Zapytam jakie są warunki udostępnienia. W sumie w fabryce przez te 10h

> naładował by się wystarczająco.

> Ci co przyjeżdżają na skuterkach elektrycznych ładują bez problemu no ale to akumulatory mniejsze.

Na dzień dobry to do szybkiej ładowarki potrzeba przyłącza pod 20 kW.

Napisano

> Na dzień dobry to do szybkiej ładowarki potrzeba przyłącza pod 20 kW.

Na tym stanowisku w pracy ładują elektryczna pandę mitsubishi. Darmowe ładowarki mam na Pory przy Stegnach, są też dwa darmowe stanowiska w Galerii Mokotów.

Napisano

> czyli co zamawiasz, Rom(i)etek czy coś fajniejszego?

Pomyślę, pomyślę

  • 2 tygodnie później...
Napisano

> Pomyślę, pomyślę

GM teraz intensywnie myśli zlosnik.gif bo podobno kilka dni po crash testach były trzy zapłony baterii...

kole 6.000 klientów w USA Chevy zaproponuje odkupienie Volta lub wymianę na inny model...

Napisano

> GM teraz intensywnie myśli bo podobno kilka dni po crash testach były trzy zapłony baterii...

> kole 6.000 klientów w USA Chevy zaproponuje odkupienie Volta lub wymianę na inny model...

Normalne problemy wieku dziecięcego. Nie ma pieniędzy na testy to tak wychodzi.

Napisano

> bo nie rozumiem,czemu jest to traktowane jako minus

Niski lans factor.

Gdyby była szyba od derrrpaśnika - aaaa, paaaanie, to zupełnie inna rozmooowa :-)

Napisano

> Jak myślicie ma szanse bytu? Kupilibyście coś takiego za 30 tysięcy? Szansa dla Rometa czy raczej

> nie?

W tym kraju - nie bałdzo.

Pamiętajmy, że samochód elektryczny jest póki co kupowany jako manifest pewnej "idei", a nie użyteczny sprzęt. Analogicznie lat temu parę było z Priusem.

Tutaj ci, którzy są na nie mogą przeskoczyć do wniosków końcowych.

Należy jednak zauważyć jedno - pełnoprawny samochód elektryczny to koszt rzędu od 20k eur (Fluence ZE) w górę.

Matiz na prąd (Misiek e-miEV/Peugeot cośtamcośtam) stoi 160k PLN, czyli jeszcze 10k więcej.

Na tym tle cena romka jest bardzo sympatyczna.

Pytanie, czy taka cena rekompensuje brak brandu, żałośnie słabe wyposażenie i kiepską użyteczność w porównaniu z "dorosłymi" konstrukcjami, przede wszystkim patrząc na osiągi, godne wózka golfowego. Moim zdaniem nie...

ALE - jakiś-tam rozwój widać.

Dochodzą obiektywne silne ograniczenia ze względu na słaby zasięg tych pojazdów, w Polsce słabą infrastrukturę ładowania (ale to ma się zmieniać - np Renault stawia już słupki u każdego dilera). Czy Romek temu podoła?

Hmmm...

Wnioski końcowe.

"Paaanie, za tyle to ja derrrpaśnik ftedeiku kupię" - powiedzą ci, do których ten produkt W OGÓLE nie jest adresowany.

I OK - bo nie są grupą docelową. Samochód elektryczny - póki co - nie nadaje się na pierwsze i jedyne auto w rodzinie.

Napisano

> Wnioski końcowe.

> "Paaanie, za tyle to ja derrrpaśnik ftedeiku kupię" - powiedzą ci, do których ten produkt W OGÓLE

> nie jest adresowany.

> I OK - bo nie są grupą docelową. Samochód elektryczny - póki co - nie nadaje się na pierwsze i

> jedyne auto w rodzinie .

a jeśli się nadaje skromny.gif to jest z finansowego punktu widzenia po prostu nieopłacalny i pozbawiony sensu

Napisano

> a jeśli się nadaje to jest z finansowego punktu widzenia po prostu nieopłacalny i pozbawiony

> sensu

Patrz to co napisałem wyżej - ma wysoki lans factor.

Wiesz, coś tak jak wybranie ajpada zamiast normalnego komputera - wszystko jest pod górę, za wszystko (do)płać, ale +100 do "łał".

  • 4 miesiące później...
Napisano
  • Autor

Auto ostatecznie wygląda wg. mnie o wiele lepiej smile.gif

5f6033f4ac93237ee3973fd72c1dc83d,18,1.jpg

e881d1725af93c4796af1e2af1db3f67,18,1.jpg

85f4a30b9f2ac6e82ab8c51bea2ba487,18,1.jpg

950fec0bca71ed9222cd365ec7e79c37,18,1.jpg

3bbc07ece7104da0e875b739668686c7,18,1.jpg

4839780c6599e1ff613df03f99047faa,18,1.jpg

59ff7c7b5ab341e1e0ef5a9317cdcc25,18,1.jpg

87c62eac5215dfd3cc89daf1316e688f,18,1.jpg

0ea6428f2f668b9fc4ae971585ebeb4a,18,1.jpg

af133280e7af9f400090e7bac216d559,18,1.jpg

333bd3c7dc0607979974566db00fb558,18,1.jpg

Na Motor Show Romet zaprezentował produkcyjną wersję samochodu Romet 4E (o prototypie pisaliśmy TUTAJ). Pokonanie stu kilometrów ma kosztować mniej niż 10 złotych!

Auto ma długość niespełna 3 metrów i waży bez akumulatorów 350 kg. Napęd przekazywany jest na koła przednie za pomocą elektrycznego silnika o mocy 4 kW. Wersja L7e oferuje mocniejszy silnik o mocy 7,5 kW.

Zestaw akumulatorów waży 240 kg, a jego żywotność obliczona została na 800 cykli. Czas ładowania wynosi 8 godzin.

Zasięg samochodu oszacowany został na 120 km (180 w wersji L7e).

Napisano

> Auto ostatecznie wygląda wg. mnie o wiele lepiej

całkiem przyjemnie, może poza kierownicą grinser006.gif - jest tam poducha ?

i pytanie jak będzie w wersji bida, bo to pewnie jakiś wypas jest - dwukolorowa tapicerka icon_rolleyes.gif

Napisano

macałem na PMS2012, z daleka i na zdjeciach wyglada nieźle,ale jakosc wykonania/spasowanie i elementy z epoki PRL'u ... jakosc malucha confused.gif

Napisano

A mowia, ze Tata Nano to brzydal [...], smieja sie z aut tu Made in China - a to z_lol1.gif , to z_lol1.gif , to z_lol1.gif cos hahaha.gifhahaha.gifpanic.gif ...

Nie doczytalem do konca, klepane w Made in China i firmowane marka Romethmm.gifniewiem.gif?

blank.jpg

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.