Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

czy można coś zrobić żeby sąsiad wywiózł złoma z parkingu ?

Featured Replies

Napisano

> Znaczy się takie getto w wersji de luxe?

To już nie temat na Motokącik ale przeciez po polsku też się przecież mówi np. osiedle domów jednorodzinnych.

Co w tym dziwnego?

Ja też mieszkam na osiedlu (ale nie w bloku). Wynajmuje apartament na osiedlu złozonym z jednopiętrowych domów.

Napisano

> Wtedy to ten pojazd stanie sie w oczach Toost'a wrakiem.

> Ciekawe, czy przypadkiem w czyichś oczach Toost nie jeździ wrakiem... :-)

wrak stroi i gnije, nie jeździ.

Napisano

> Jak kalemu zastawić miejsce, to be, ale jak kali swojego słonia stawiać na tym miejscu, to cacy?!

> :-)

Nie rozumiesz czy udajesz, że nie rozumiesz?

Napisano

> Ale jak ktoś parkuje samochód w jednym miejscu przez 5 lat choćby, to sorkens, ale co komu do tego,

Jak ktoś go używa to nie ma problemu.

Ale jak samochód stoi przez kilka miesięcy nieużywany to powinien być odholowany bo publiczny parking to nie jest odpowiednie miejsce.

To Twoje Volvo na którym wyrosło "syfu na palec" też bym odholował. Swoją drogą co z Ciebie za flotowiec jak nie potrafisz znaleźć dla jednego samochodu lepszego miejsca do przechowania niż publiczny parking? grinser006.gif

Napisano

> Ale o RDZEWIEJĄCYM gracie i porozrzucanych śmieciach, to już sobie sam dośpiewałeś...

A co zmienia rdza?

Napisano

> Jak ktoś go używa to nie ma problemu.

> Ale jak samochód stoi przez kilka miesięcy nieużywany to powinien być odholowany bo publiczny

> parking to nie jest odpowiednie miejsce

IMO publiczny parking to dość dobre miejsce na postawienie auta, a kilka miesięcy to zdecydowanie za krótko, żeby auto wywozić.

Kłopot w tym, że optyka drastycznie się zmienia, kiedy samochód jest w takim stanie, że nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie nim jeździł.

Napisano

> A co zmienia rdza?

A nie wiem - jak widać wyznacznikiem pojęcia "grat" jest samochód starszy (a już na pewno mniej wart) niż MÓJ, na dokładkę zabierający MI miejsce parkingowe.

Napisano

> Swoją drogą co z Ciebie za

> flotowiec jak nie potrafisz znaleźć dla jednego samochodu lepszego miejsca do przechowania niż

> publiczny parking?

Dupa nie flotowiec, to oczywiste od zawsze.

Napisano

> Ale nikt tego nie będzie kradł. Przy braku tablic spółdzielnia lub SM (faktycznie w zależności od

> terenu) przykleja na szybie kartkę z wezwaniem do usunięcia i zapowiedzą usunięcia po

> wyznaczonym terminie.

Jakim prawem? Na moje posesji stoi wrak zabytkowej MZetki. Wyrejestrowana chyba jeszcze w latach osiemdziesiątych. Nic nikomu do tego, czy stoi tam jeszcze maluch czy Tatra z 62. Mój teren, moja własność.

Jeżeli to teren spółdzielni - być może coś może zrobić. Na drodze cywilnej i dopiero z prawomocnym wyrokiem.

Napisano

> flotowiec jak nie potrafisz znaleźć dla jednego samochodu lepszego miejsca do przechowania niż

> publiczny parking?

Jaki publiczny parking, jak mowa o prywatnym (własność spółdzielców, członków wspólnoty mieszkaniowej lub kamiecznika)?

Wola właścicieli, czy sobie robią tam parking (prywatny), plac zabaw dla dzieci (choćby ze zużytych opon, palet i innego "złomu" - jak w Warszawie przy ul. Świętego Wincentego) czy kwiatki sadzą. Czy robią modernistyczną rzeźbę.

Takie jakieś nieuszanowanie własności i wtrącanie się to myślenie z minionej epoki. Moja (współ)własność - moja decyzja. Jak komuś się nie podoba - na drzewo. A jak się uprze (czy to sąsiad, czy to współwłaściciel) - do sądu. I niech sąd zezwoli mu na usunięcie mojego grata z moje posesji.

Temat dosyć podobny.

Tak samo z mojej działki możesz "zarządzić" odholowanie mojego wyrejestrowanego grata, jak ja Twojego zarejetrowanego, nowiuśkiego Mercedesa. Prawnie - to dokładnie ta sama sytuacja.

Napisano

Sąsiad, domyślam się, że również członek wspólnoty. MA TAKIE SAMO PRAWO jak Ty, Kolego stawiać tam pojazd. Być może dużo starszy i mniej urodziwy niż Twój. On ma prawo, tak jak ty masz prawo. A co gdyby nagle wspomniana wspólnota usunęła Twój pojazd, bo komuś psuje widok z okna chociażby?

Napisano

> A ja się akurat z Tobą nie zgodzę. Uważam ze estetyka tez jest ważna i taki rdzewiejacy rzęch nie

> wyglada przyjemnie.

> U mnie na osiedlu jak ludzie maja jakiegoś starego grata stojącego pod domem i nie ruszają go z

> miesiąc to idzie list od rady osiedla żeby coś z nim zrobili. A jak nic nie zrobią to osiedle

> nakłada mandaty - po $100 dziennie aż się ludzie tego pozbyja albo schowają go do garażu.

> Przed domem maja stać ładne samochody a nie jakieś złomy, bo złomy obniżają wartość domów

> sąsiadów.

Niezły kołchoz, szkoda słów na komentarz

sciana.gif

Napisano

> .... w

> związku z tym, że naklejki na tablicy rejestracyjnej straciły ważność ....

Jeżeli już, to nie tylko naklejki straciły ważność wink.gif

> właściciel powinien usunąć samochód w ciągu tygodnia a jak nie to zrobi to zarządca osiedla

Właściciel lub uprawniona przez niego osoba zdecydowała i poinformowała zainteresowanego. W omawianym problemie nie ustalono właściciela lub nie podjął on decyzji podobnej do tej, o której piszesz. Przykład nie trafiony.

> Po co jakiś nieużywany grat ma zajmować miejsce, które może być potrzebne innym mieszkańcom

Tragedia

Napisano

> Jeśli pojazd nie jest ruszany od dwóch lat tzn, że nie ma aktualnych badań technicznych i nie

> nadaje się do jazdy. Jeśli przy tym blokuje miejsce parkingowe przy ograniczonej liczbie tych

> że to jak najbardziej należy go uznać za wrak i usunąć.

Nie prawda. Rzeczony samochód mógłby tam stać, w skrajnym przypadku, bez tablic rejestracyjnych. Skoro nie rusza się więc nie porusza się po drogach publicznych smile.gif

Odnośnie parkingu - decyzja właściciela czy może, a nie równoprawnego użytkownika parkingu (nawet jeśli jest was kilkoro).

> SKP to znaczy, że w każdej chwili jest gotowy do jazdy i wtedy zwyczajnie parkuje.

Również bzdura.

> Jeszcze raz powtarzam, nie mówię tu o samochodach rzadko używanych, ale kompletnie nie używanych

> przez kilka lat, częściowo zdewastowanych, którymi nie da się odjechać. Takie należy usunąć.

Opis niekompletny.

Napisano

Słyszeli kiedykolwiek i rozumieją co to prawo własności?

Napisano

> Jak ktoś go używa to nie ma problemu.

A jakie masz prawo decydować?

> Ale jak samochód stoi przez kilka miesięcy nieużywany to powinien być odholowany bo publiczny

> parking to nie jest odpowiednie miejsce.

Kolego, włącz myślenie. Piszesz niestety bzdury. A tak na marginesie czemu na publiczny? Może na "twoje" miejsce parkingowe"? Nie wystarczy?

> To Twoje Volvo na którym wyrosło "syfu na palec" też bym odholował.

Ot Lenin wiecznie żywy.

> Swoją drogą co z Ciebie za

> flotowiec jak nie potrafisz znaleźć dla jednego samochodu lepszego miejsca do przechowania niż

> publiczny parking?

Chyba sam nie rozumiesz co piszesz.

Napisano

> Słyszeli kiedykolwiek i rozumieją co to prawo własności?

slyszeli w odniesieniu do SWEJ wlasnosci.

wlasnosc innych to wlasnosc niczyja przeciez zlosnik.gif

Napisano

> IMO publiczny parking to dość dobre miejsce na postawienie auta,

No jasne, bo darmo wink.gif

> Kłopot w tym, że optyka drastycznie się zmienia, kiedy samochód jest w takim stanie, że nikt przy

> zdrowych zmysłach nie będzie nim jeździł.

Bzdura.

Napisano

> Włącz zdrowy rozsądek, wyłącz paragrafy.

Towarzysze, człowiek, którego uważaliśmy za naszego sąsiada ..........

Napisano

> IMO ktoś kto trzyma w publicznym miejscu wrak

> blokujący miejsce innym kierowcom zasługuje na mandat.

Towarzysze, do walki.

Jeżeli podjadę w Twoje okolice i uznam, że Twoje auto blokuje mi miejsce - to znaczy, że zasługujesz na mandat, albo coś innego?

> dziadek, który nie potrafi juz zaparkować swojego auta nawet jak jest dużo miejsca - ryk

> silnika słychać chyba z 10 minut przy jego "manewrach". A gdy jedzei, to podobno żona mu

> podpowiada, bo już niedowidzi.

To tak oczywiste. JA JESTEM MISTRZEM. Inni to niedorajdy, pokraki, ....

Napisano

> I w końcu wypowiedź z sensem, tak jak kolega napisał, czasami a raczej często nasze państwo nie

> radzi sobie z pewnymi sprawami (chore przepisy, niemoc urzędasów itp. itd.) co złego w tym, by

> nieco "pomóc" żeby sprawę załatwić i to w dobrej wierze, bo przecież miejsc na parkingu

> ostatnio nie przybywa a aut owszem.

czerwona.gif

Przekonasz się, gdy ktoś Tobie "pomoże" załatwić spawę.

Napisano

Znów podstawowe pytanie jakie jest prawo mieszkańców bloku do pobliskiego parkingu.

Napisano

> A ja się akurat z Tobą nie zgodzę. Uważam ze estetyka tez jest ważna i taki rdzewiejacy rzęch nie

> wyglada przyjemnie.

> U mnie na osiedlu jak ludzie maja jakiegoś starego grata stojącego pod domem i nie ruszają go z

> miesiąc to idzie list od rady osiedla żeby coś z nim zrobili. A jak nic nie zrobią to osiedle

> nakłada mandaty - po $100 dziennie aż się ludzie tego pozbyja albo schowają go do garażu.

> Przed domem maja stać ładne samochody a nie jakieś złomy, bo złomy obniżają wartość domów

> sąsiadów.

Rajciu, a ile wynosi mandat, jak mieszkaniec osiedla puści, za przeproszeniem, bąka? hmm.gif

PS A przy okazji "pozbędą" a nie "pozbyją"

Napisano

> JMoja

> (współ)własność - moja decyzja.

Zastanawiałem się wczoraj nad tym wątkiem, ale mi się szybko odechciało. Skoro jednak wywołałeś wilka z lasu:

- parking na terenie wspólnoty mieszkaniowej;

- mieszkaniec stawia auto na miejscu parkingowym (należącym do wspólnego zasobu, niewykupionym). Auto stoi przez 5 lat. Przez ten czas zardzewiało, zgniło i przedstawia sobą obraz nędzy i rozpaczy;

- mieszkańcy uznają, że im to przeszkadza. Zwołują zebranie wspólnoty i głosują w sprawie wypchnięcia złomu poza teren osiedla. Większość mieszkańców dużej wspólnoty głosuje za.

- Właściciel jest przeciw i chce, żeby to auto nadal tam stało.

I co teraz? zlosnik.gif Można odholować czy nie? W sumie każdy ze współwłaścicieli nieruchomości wspólnej zastosował zasadę "moja współwłasność - moja decyzja".

Napisano

nie można odholować;

ale przy 100% uchwale można pójść do sądu;

Napisano

> U mnie pod blokiem wystarczyło rozlać trochę oleju pod samochodem i zdzwonić po SM. Tego samego

> dnia auto usunęli.

Domyślam się, że numer przeszedł z osobą słabszą, bo przecież nie ryzykowałbyś obdarcia mordy i zwrotu kasy z "odsetkami"?

Napisano

> nie można odholować;

To jestem w stanie zrozumieć, bo sam się ku temu skłaniam.

> ale przy 100% uchwale można pójść do sądu;

Ale kto ma iść do sądu skoro wszyscy (łącznie z właścicielem) się zgadzają?

Napisano

> Jakim prawem? Na moje posesji

A ktoś tu rozmawia o Twojej posesji? Postaw sobie nawet helikopter w ogródku. Mowa jest o parkingu pod blokiem.

Napisano

> nie można odholować;

> ale przy 100% uchwale można pójść do sądu;

Dlaczego nie można? Właśnie można. Wystarczy >50% głosujących za odholowaniem udziałów we wspólnocie.

Jak ktoś decyduje się posiadać własność we wspólnocie, to decyduje się na wszystkie konsekwencje z tym związane.

mar00ha

Napisano

> Jeśli pojazd nie jest ruszany od dwóch lat tzn, że nie ma aktualnych badań technicznych i nie

> nadaje się do jazdy.

Nieprawda, nowy samochód przez 3 lata ma ważne BT i nie musi nigdzie jeździć...

Napisano

> Ale jak juz pozbedziesz sie wraka to moze tak sie zdarzyc, ze na tym miejscu stanie sasiad i tez

> bedzie blokowal Ci miejsce

i niech mu będzie na zdrowie, ważne żeby miejsce służyło jako miejsce parkingowe a nie złomowisko

Napisano

> Dlaczego nie można? Właśnie można. Wystarczy Jak ktoś decyduje się posiadać własność we wspólnocie,

> to decyduje się na wszystkie konsekwencje z tym związane.

> mar00ha

Wydaje mi się, że uchwała wspólnoty określająca prawa i obowiązki konkretnej osoby byłaby nieskuteczna (tj. do podważenia w sądzie). Gdyby było inaczej WM równie dobrze mogłaby np. przegłosować, że Kowalski auto z parkingu musi usunąć o 5 rano, a przyjechać może nie wcześniej niż o 4:59.

Stąd też wydaje mi sie, że jedyną możliwością zarządzania tym, co stoi na wspólnotowym parkingu jest regulamin przyjęty przez większość mieszkańców.

Napisano

> Stąd też wydaje mi sie, że jedyną możliwością zarządzania tym, co stoi na wspólnotowym parkingu

> jest regulamin przyjęty przez większość mieszkańców.

A czym taki regulamin, przyjęty uchwałą, różni się od rozważanej wyżej uchwały?

mar00ha

Napisano

> A ktoś tu rozmawia o Twojej posesji? Postaw sobie nawet helikopter w ogródku. Mowa jest o parkingu

> pod blokiem.

Typowe. Wspólne więc niczyje!

Napisano

> A czym taki regulamin, przyjęty uchwałą, różni się od rozważanej wyżej uchwały?

> mar00ha

Regulamin wprowadza się uchwałą zlosnik.gif

Napisano

> Dlaczego nie można? Właśnie można. Wystarczy Jak ktoś decyduje się posiadać własność we wspólnocie,

> to decyduje się na wszystkie konsekwencje z tym związane.

> mar00ha

Ryzykowna sprawa.

Wróć na chwilę do pierwszego posta. Jak Nasz Kolega określa urządzenie zaśmiecające okolice jego zamieszkania.

Dlaczego sąd - mamy typowy konflikt praw własności.

Napisano

> A czym taki regulamin, przyjęty uchwałą, różni się od rozważanej wyżej uchwały?

Ustala zasady użytkowania części wspólnej, które dotyczą wszystkich bez wyjątku.

"Można parkować wyłącznie auta posiadające ważne badania techniczne" vs "Kowalski nie może parkować swojego rzęcha".

Napisano

> A ktoś tu rozmawia o Twojej posesji? Postaw sobie nawet helikopter w ogródku. Mowa jest o parkingu

> pod blokiem.

A jak myślisz, czyj jest parking pod blokiem w przypadku wspólnoty mieszkaniowej? Jest współwłasnością właścicieli mieszkań. Tak, jakbyś na spółkę z bratem kupił. Ciągle jest to prywatne (nie państwowe). Tyle, że ma kilku współwłaścicieli.

Napisano

> I co teraz? Można odholować czy nie?

Wątek, do którego podałem linka czytałeś?

Moim zdaniem jak na dachu Twojego auta ktoś położy walizeczkę - nie możesz jej ruszyć bez wyroku (jak spadnie - nie wiem).

Jak ktoś zaparkuje na twojej działce (bez twojej zgody) - nie możesz ruszyć auta bez wyroku.

Odholować - właśnie o tym jest wyrok, który podsyłałem.

Napisano

> A czym taki regulamin, przyjęty uchwałą, różni się od rozważanej wyżej uchwały?

Uchwała Wspólnoty Mieszkaniowej może dotyczyć wyłącznie części wspólnej. Nie może dotyczyć niczego więcej. Nie może wspólnota uchwalić, że członkowie wspólnoty mają chodzić bez majtek, a samochody muszą być białe.

Jeżeli w danym miejscu mogą stać samochody - to nie można zabronić postoju samochodu marki X, którego właścicielem jest Nowak czy jest starszy niż Y lat. A tym bardziej wspólnota nie może uchwalić, że Kowalskiej należy ściągnąć majtki a Kowalskiemu odholować samochód. Ich własność, ich prawo, i wspólnocie nic do tego.

Napisano

> "Można parkować wyłącznie auta posiadające ważne badania techniczne" vs "Kowalski nie może parkować

> swojego rzęcha".

Wspólnota nie ma prawa wglądu w dokumenty. A właściciel nie ma obowiązku ich okazywania.

Równie dobrze wspólnota może uchwalić, że wstęp na teren wspólnoty mają tylko dziewice jak samochody z aktualnym badaniem technicznym. Nie ma ani prawa takiego, ani możliwości egzekwowania.

Napisano

> Wątek, do którego podałem linka czytałeś?

Nie, ograniczyłem się do linka do wyroku. Powinienem całość?

> Moim zdaniem jak na dachu Twojego auta ktoś położy walizeczkę - nie możesz jej ruszyć bez wyroku

> (jak spadnie - nie wiem).

> Jak ktoś zaparkuje na twojej działce (bez twojej zgody) - nie możesz ruszyć auta bez wyroku.

Wydaje mi się, że przesadzasz. KC:

Posiadacz nieruchomości może niezwłocznie po samowolnym naruszeniu posiadania przywrócić własnym działaniem stan poprzedni; nie wolno mu jednak stosować przy tym przemocy względem osób. Posiadacz rzeczy ruchomej, jeżeli grozi mu niebezpieczeństwo niepowetowanej szkody, może natychmiast po samowolnym pozbawieniu go posiadania zastosować niezbędną samopomoc w celu przywrócenia stanu poprzedniego.

> Odholować - właśnie o tym jest wyrok, który podsyłałem.

Ten wyrok? Jeśli niczego nie przeoczyłem to jest o założeniu blokady i zabezpieczenia mienia na poczet kary. Wydaje mi się, że to się różni dość znacznie.

Napisano

> Wspólnota nie ma prawa wglądu w dokumenty. A właściciel nie ma obowiązku ich okazywania.

Podejrzewam, że może mieć, tak samo jak może wydawać identyfikatory uprawniające do wjazdu na osiedle.

> Równie dobrze wspólnota może uchwalić, że wstęp na teren wspólnoty mają tylko dziewice jak

> samochody z aktualnym badaniem technicznym. Nie ma ani prawa takiego, ani możliwości

> egzekwowania.

Nie stawiałbym tu znaku równości.

Napisano

> Moim zdaniem jak na dachu Twojego auta ktoś położy walizeczkę - nie możesz jej ruszyć bez wyroku

możesz

> Jak ktoś zaparkuje na twojej działce (bez twojej zgody) - nie możesz ruszyć auta bez wyroku.

możesz

Napisano

Dokładnie. Wspólnota może uchwalić zasady korzystania z nieruchomości wspólnej, ale nie ma prawa rozporządzać mieniem stanowiącym odrębną własność ani tym bardziej uznać (wracając do tematu), że czyjś stary i nieużywany pojazd stanowi odpad.

Napisano

> "Można parkować wyłącznie auta posiadające ważne badania techniczne" vs "Kowalski nie może parkować

> swojego rzęcha".

To już niekoniecznie. A jak wspólnota miałaby to kontrolować?

Napisano

Identyfikatory, tak czy inaczej musi wydać mieszkańcowi, który o to wystąpi.

Napisano

> A jak myślisz, czyj jest parking pod blokiem w przypadku wspólnoty mieszkaniowej? Jest

> współwłasnością właścicieli mieszkań. Tak, jakbyś na spółkę z bratem kupił. Ciągle jest to

> prywatne (nie państwowe). Tyle, że ma kilku współwłaścicieli.

Państwowe (rozumiem, że masz na myśli mienie Skarbu Państwa) też nie oznacza niczyje.

Napisano

.... i stanowi niebezpieczny odpad - a tym samym kto może nakazać właścicielowi jego utylizację?

Napisano

> Towarzysze, do walki.

> Jeżeli podjadę w Twoje okolice i uznam, że Twoje auto blokuje mi miejsce - to znaczy, że

> zasługujesz na mandat, albo coś innego?

> To tak oczywiste. JA JESTEM MISTRZEM. Inni to niedorajdy, pokraki, ....

A kolega to nie powinien czasem przejść badań psychotechnicznych? hmm.gif Ręce opadają jak się to czyta facepalm%5B1%5D.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.