Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Zdecydowałem się na samochod - C32 AMG

Featured Replies

Napisano

> Oj np. Veyron Grand Sport Vitesse. Coś w okolicach 8 sekund na ćwierć mili.

blefować też trzeba umieć ...

smirk.gifsmirk.gifsmirk.gif

Napisano

> Raczej w pobliżu 3000 PLN za komplet.

czyli 2 komplety - zima/lato = 6000zł....

Napisano

Jesli jestes ze Szczecina to moze kojarzysz C32 AMG, ktore czasami kreci sie po miescie. Jesli chcesz moge Cie z nim umowic, wtedy i bys sie przejechal i uslyszal opinie z pewnego zrodla...

Napisano

> Opony do kompakta kosztują spokojnie 1500 zł więc 2x więcej to żadne ekstremum. Skąd wynika tak

> częsta konieczność zmiany?

> pozdrawiam,

> bromsky

uważasz, że to mało?

Na polskie realia to nawet to wspomniane 1500zł to dużo.

Skąd niby tyle zapytań o opony używane, tu na tym fforum, skąd tyle ofert opon uzywanych u wulkanizatorów.?

Ludzi nie stać, po prostu.

A już w zasadzie każdy młody gniewny w e36, e39 jak obserwuję to jeździ na używanych, wielokrotnie byłem świadkiem jak podjeżdzą taki 25 latek beemką z silnikiem 2,5L+ i pyta o ładne oponki używane.

Napisano
  • Autor

> Jesli jestes ze Szczecina to moze kojarzysz C32 AMG, ktore czasami kreci sie po miescie. Jesli

> chcesz moge Cie z nim umowic, wtedy i bys sie przejechal i uslyszal opinie z pewnego zrodla...

nie kojarze niestety hmm.gif

to jest tez plus tego modelu, ze nie rzuca sie w oczy i procz emblematow to trudno poznac ze mamy do czynienia z autkiem o mocy 350KM wink.gif

za propozycje dziekuje, ale mam juz ustawiona jazde probna grinser006.gif

Napisano

> Sprawdź, jak z dostępnością tarcz hamulcowych, te z przodu długo nie wytrzymują. Dwa lata temu

> szukałem przednich tarcz do C43 AMG W202 i nie znalazłem.

> Swoją drogą C43 ma 306 KM i 1500 kg, trochę nim jeździłem i powiem, że na trasach jest git, ale w

> mieście za dużo mocy na kg. Trzeba mieć stopy baletnicy, żeby przy ruszaniu swobodnie oderwać

> głowę od zagłówka.

Dziwne bo jeździłem autem 1000kg 400Nm/300HP i jeździło się jak normalnym autem. Może dlatego że to było 2 litry z turbo więc z dołu masz w zasadzie wolnossaka.

Napisano

> Ale przebiegi Lepiej by takiego kupił

albo inne seryjne auto poniżej 9s na 402,5 smirk.gifsmirk.gifsmirk.gif

Napisano

> moze i lepiej, ale inna cena

Niestety. Co ciekawe samochód nie jest ani 6 razy szybszy, ani 6 razy ładniejszy ani 6 razy bardziej niezawodny (no tu akurat to nie jestem pewien). Ceny tych Mercedesów wskazują na to że rynek uważa je za wyeksploatowane w 80%-90% - pewnie po takich przebiegach z 350 KM zostało ze 250 a może i mniej.

Napisano

> Niestety. Co ciekawe samochód nie jest ani 6 razy szybszy, ani 6 razy ładniejszy ani 6 razy

> bardziej niezawodny (no tu akurat to nie jestem pewien). Ceny tych Mercedesów wskazują na to

> że rynek uważa je za wyeksploatowane w 80%-90% - pewnie po takich przebiegach z 350 KM zostało

> ze 250 a może i mniej.

Utrzymanie (oplaty) auta starszego z duza pojemnoscia i moca

w Swiss jest drogie, dlatego kazde auto z duzym silnikiem bedzie tanie.

Za pare lat takiego lexa kupisz w tej cenie.

Napisano

> Za pare lat takiego lexa kupisz w tej cenie.

Z ćwierć milionem kilometrów przebiegu

Napisano

> Z ćwierć milionem kilometrów przebiegu

no i hmm.gif

obawiasz sie, ze lex sie rozpadnie hehe.gif

Napisano

> no i

> obawiasz sie, ze lex sie rozpadnie

Po takim przebiegu masz pewność że trzeba wymienić spore kawałki zawieszenia żeby samochód jeździł jak nowy. Skrzynia biegów też pewnie już nie będzie umiała zmieniać biegów jak nowa. A w silniku też sporo koni ubędzie.

Napisano

> Po takim przebiegu masz pewność że trzeba wymienić spore kawałki zawieszenia żeby samochód jeździł

> jak nowy. Skrzynia biegów też pewnie już nie będzie umiała zmieniać biegów jak nowa. A w

> silniku też sporo koni ubędzie.

Kazdy kupuje na co go stac, utrzymanie auta to inna sprawa.

Napisano

> Ale przebiegi

240 tys km to duzy przebieg? niewiem.gif

Jesli oryginalny, nie cofany, to imho naprawde godny uwagi ok.gif

Napisano

> cos drogo macie...

Jezeli jest napisane "frisch ab MFK"

to znaczy ze auto jest swiezo po przegladzie czyli w 100% sprawne.

Napisano
  • Autor

> Niestety. Co ciekawe samochód nie jest ani 6 razy szybszy, ani 6 razy ładniejszy ani 6 razy

> bardziej niezawodny (no tu akurat to nie jestem pewien). Ceny tych Mercedesów wskazują na to

> że rynek uważa je za wyeksploatowane w 80%-90% - pewnie po takich przebiegach z 350 KM zostało

> ze 250 a może i mniej.

mozna wyrwac C32 z malym przebiegiem smile.gif

http://www.blocket.se/gavleborg/Mercedes_C32_AMG_40129362.htm?ca=18&w=3

ten ma 114tyś km smile.gif

Napisano
  • Autor

> 240 tys km to duzy przebieg?

> Jesli oryginalny, nie cofany, to imho naprawde godny uwagi

eeeeee...

240tyś km to wg mnie juz dosc duzo... smile.gif

Napisano
  • Autor

> Jezeli jest napisane "frisch ab MFK"

> to znaczy ze auto jest swiezo po przegladzie czyli w 100% sprawne.

ale i tak...

sadze ze to kwestia wartosci franka wyrazonej w zlotych polskich grinser006.gif

Napisano

> eeeeee...

> 240tyś km to wg mnie juz dosc duzo...

Bym powiedzial ze polowa zywotnosci auta, wiec IMHO przebieg jeszcze do zaakceptowania ok.gif

Gorzej jak ja wlasnie dostalem dobra oferte na auto z przebiegiem 350 tys km i sie nad nim zastanawiam , cena bardzo dobra i mnie kusi, ale - silnik 2.0TDI i naped 4motion oslabiony.gif

Napisano

> ale i tak...

> sadze ze to kwestia wartosci franka wyrazonej w zlotych polskich

to fakt, czy franek bedzie 1:1 czy 1:10 cena w Swiss bedzie taka sama wink.gif

Napisano

> Bym powiedzial ze polowa zywotnosci auta, wiec IMHO przebieg jeszcze do zaakceptowania

> Gorzej jak ja wlasnie dostalem dobra oferte na auto z przebiegiem 350 tys km i sie nad nim

> zastanawiam , cena bardzo dobra i mnie kusi, ale - silnik 2.0TDI i naped 4motion

Porównujesz jabłka z bananami. 2L diesel z 350 tys. km w popularnym samochodzie to spory przebieg, ale do przeżycia. 250 tys. km w samochodzie z niskoprofilowymi oponami, twardym zawieszeniem i wyżyłowanym do granic silnikiem to olbrzymi przebieg. Samochody sportowe nie są zaprojektowane do takich przebiegów - np. w Ferrari remont silnika po 100 tys. km to norma.

Napisano

> Z takim przebiegiem szykuj worek kasy na naprawy.Ja bym kupil jakiegos Lexusa.Malo awaryjne

> samochody.

> cos takiego http://otomoto.pl/lexus-is350-lexus-is-350-C24026034.html

> lub taniej starszy model http://otomoto.pl/lexus-is300-is300-is-300-high-line-C23432044.html

IS 300 to straszna krowa - przyspieszenia to nie ma za grosz. Oczywiście można się bawić w druciarstwo i dokładać turbo, ale fabrycznie ten samochód jest mało "sportowy". IS 350 to inna bajka, samochód zrywa się bardzo ładnie (poniżej 6 sekund do setki o ile pamiętam) a jak jeszcze trafi się wersję F-Sport z utwardzonym i obniżonym zawieszeniem, to ten pojazd potrafi skręcać (wersja bazowa raczej skręcań nie potrafi).

Napisano

> IS 300 to straszna krowa - przyspieszenia to nie ma za grosz. Oczywiście można się bawić w

> druciarstwo i dokładać turbo, ale fabrycznie ten samochód jest mało "sportowy".

Nie każde turbo, które nie jest z fabryki to "druciarstwo". Miałem przyjemność widzieć IS300 Turbo w akcji i auto dosłownie urywało głowę.

Napisano

> Nie każde turbo, które nie jest z fabryki to "druciarstwo". Miałem przyjemność widzieć IS300 Turbo

> w akcji i auto dosłownie urywało głowę.

850 KM

Napisano

Ja tylko dodam informacyjnie z doswiadczenia, że utrzymanie zwykłego w203 180k to co przegląd czyli 15 kkm jakieś 3-4 koła smile.gif

Fajne musi być takie amg smile.gif

Napisano

> Ja tylko dodam informacyjnie z doswiadczenia, że utrzymanie zwykłego w203 180k to co przegląd czyli

> 15 kkm jakieś 3-4 koła

> Fajne musi być takie amg

Rodzice kupujący 10-cio letnie pojazdy z ćwierć miliona km przebiegu nie jeżdżą na przeglądy do serwisu.

Napisano

> Rodzice kupujący 10-cio letnie pojazdy z ćwierć miliona km przebiegu nie jeżdżą na przeglądy do

> serwisu.

Nie mówiłem o kosztach w ASO. Przeglądy po 100 kkm robimy w serwisach MB ale nie autoryzowanych. Głupi wachacz to kilkaset pln, a jest ich naście i ciągle któryś jest do wymiany smile.gif

Napisano

> Nie mówiłem o kosztach w ASO. Przeglądy po 100 kkm robimy w serwisach MB ale nie autoryzowanych.

> Głupi wachacz to kilkaset pln, a jest ich naście i ciągle któryś jest do wymiany

W sumie to masz rację - o ile pamiętam dmuchacz (Eaton Supercharger) do tego silnika traci około 30% ciśnienia co 160 tyś. km (100 tys mil) = w samochodzie z ćwierć milionem km pewnie już nie dmucha ale chucha i trzeba go regenerować.

Napisano

ludzie ludzie,on szuka auta do normalnej jazdy a nie jakies zaturbione 1000km

taki IS 300 to super fura

Napisano

> ludzie ludzie,on szuka auta do normalnej jazdy a nie jakies zaturbione 1000km

> taki IS 300 to super fura

Jakby szukał samochodu do normalnej jazdy to by się nie interesował C32 AMG wink.gif

P.S. IS 300 ma ten sam silnik co Toyota Supra = kadłub wytrzymuje i 1200 KM jak się go odpowiednio pogoni.

Napisano

> Nie mówiłem o kosztach w ASO. Przeglądy po 100 kkm robimy w serwisach MB ale nie autoryzowanych.

> Głupi wachacz to kilkaset pln, a jest ich naście i ciągle któryś jest do wymiany

Po 160kkm miałem do wymiany tylko jeden wachacz z przodu i tuleje pływające, reszta nie wykazywała zużycia, także wszystko zależy od eksploatacji - fakt że do tego przebiegu auto nie jeździło w PL. ale po roku chyba nic się nie zmieniło.

Zresztą, kpl wachaczy przód Lemfordera na allegro chodzi po 1400 PLN, natomiast tylne to koszt 100-150 PLN od szt a jest ich 8 szt także bez przesady.

Reszta kosztów jest na poziomie Octavii, poza olejem którego wchodzi o 1 litr więcej.

Napisano

> W sumie to masz rację - o ile pamiętam dmuchacz (Eaton Supercharger) do tego silnika traci około

> 30% ciśnienia co 160 tyś. km (100 tys mil) = w samochodzie z ćwierć milionem km pewnie już nie

> dmucha ale chucha i trzeba go regenerować.

Masz jakieś żródło tej informacji?

Z budowy wynika że tam nie ma części zużywających się, pod warunkiem że nie padnie łożyskowanie i śruby sprężarki nie zaczną trzeć o siebie, także jestem ciekawy skąd ten spadek.

Napisano

> Masz jakieś żródło tej informacji?

> Z budowy wynika że tam nie ma części zużywających się, pod warunkiem że nie padnie łożyskowanie i

> śruby sprężarki nie zaczną trzeć o siebie, także jestem ciekawy skąd ten spadek.

Miałem kiedyś samochód z podobnym superchargerem (ta sama firma, ta sama technologia tylko inny model z uwagi na pojemność) i interesowalem się dość poważnie jego eksploatacja. Eatony zwykle wytrzymywaly 100-120 tysięcy mil bez remontu, ale już po 80 ciśnienie spadało. Mój tez pod koniec nie dawał pełnego ciśnienia. Nawet miałem go regenerowac ale samochód poszedł do kasacji. Drugim problemem były koła zębate - trzeba było często zmieniać olej w Eatonie i używać specjalnego, bardzo drogiego oleju. Ludzie którzy użyli zwykłego oleju wykonczali supercharger w kilkanascie tysięcy kilometrów. Tak ze zbyt trwały to on nie był. Za to wzrost mocy dostawało się w prosty sposób - zmieniając rozmiar koła pasowego na mniejsze.

Napisano

> 240 tys km to duzy przebieg?

> Jesli oryginalny, nie cofany, to imho naprawde godny uwagi

dla polaka tak, dla kazdej innej cywilizowanej nacji nie-dlatego sie ich pozbywa

Napisano

> dla polaka tak, dla kazdej innej cywilizowanej nacji nie-dlatego sie ich pozbywa

aha, to znaczy jakie nacje pozbywają się sprawnego samochodu tylko dlatego, że ma 240 tys km na liczniku?

Napisano

> aha, to znaczy jakie nacje pozbywają się sprawnego samochodu tylko dlatego, że ma 240 tys k

popatrz na import aut np. z niemiec, belgii, francji itd. jakie przebiegi górują w tych autach??

czy to nie jest utylizacja strucli do polski??

piszesz sprawnego - takie auto ma juz swoje nalatane i trudno mowic tutaj o "pewnosci" takiego auta...

Napisano

> popatrz na import aut np. z niemiec, belgii, francji itd. jakie przebiegi górują w tych autach??

500-800k km zlosnik.gif

Napisano

> popatrz na import aut np. z niemiec, belgii, francji itd. jakie przebiegi górują w tych autach??

Tak jak kolega nizej napisal, glownie powyzej 500kkm.

Napisano

> popatrz na import aut np. z niemiec, belgii, francji itd. jakie przebiegi górują w tych autach??

Patrze na auta jakimi jeżdżą przeciętni Niemcy i jakoś nie widzę aby zmieniali samochód tylko dlatego, że na liczniku wyskoczyło magiczne 200 tys km. W większości wypadków zmiana po 4-5 latach wynika z tego, że okres kredytowy się skończył i chcąc nie chcąc trzeba brać kolejne. Bo jak zapewne wiesz według ADAC ponad 80% aut w Niemczech jest finansowana poprzez różnego rodzaju kredyty.

Drugi najczęstszy powód zmiany samochodu jaki obserwuje to rosnące koszta serwisu. Równoczesna wymiana rozrządu, hamulców, opon, zawieszenia i np rdzewiejącego układu wydechowego potrafi BARDZO szarpnąć po kieszeni. Nie żeby części były jakoś specjalnie drogie - koszta robocizny są kolosalne.

Dla przykładu: godzina spawania układu wydechowego w Niemczech to około 70 euro. W Polsce zapłaciłem kilka dni temu 25.

Sumując to wszystko często okazuje się, że lepszą opcją jest dołożenie 2-3 tyś euro potrzebnych na taki "mały" serwis do tego co uzyska się ze sprzedaży nowego i przesiadka na nowe/nowsze.

> czy to nie jest utylizacja strucli do polski??

Nie, to nie jest utylizacja strucli. To jest zwykłe prawo rynku. Auto jedzie tam gdzie opłaca się nim jeździć. A przeważnie opłaca się bo koszta napraw i utrzymania są dużo niższe. Gdyby w Polsce robocizna kosztowała tyle samo co w Niemczech to nikt by nie ciągnął owych "strucli" do kraju.

Koszta robocizny są jeszcze bardziej widoczne gdy porówna się naprawę auta po wypadku. Zwyczajnie w Niemczech jest to BARDZO drogie i często pomimo stosunkowo małych uszkodzeń nie opłaca się auta robić. Zaznaczam - nie opłaca nie dlatego, że naprawa nie jest możliwa/trudna/auto po naprawie jest niebezpieczne, po prostu jest zbyt drogo.

> piszesz sprawnego - takie auto ma juz swoje nalatane i trudno mowic tutaj o "pewnosci" takiego

> auta...

To przy jakim przebiegu ciągle jeszcze jest sprawne? 100? 120? 150? 180?

Jeśli samochód jest regularnie serwisowany i normalnie użytkowany to dlaczego nma byc niesprawny? niewiem.gif

Napisano

> Patrze na auta jakimi jeżdżą przeciętni Niemcy i jakoś nie widzę aby zmieniali samochód tylko

> dlatego, że na liczniku wyskoczyło magiczne 200 tys km. W większości wypadków zmiana po 4-5

> latach wynika z tego, że okres kredytowy się skończył i chcąc nie chcąc trzeba brać kolejne.

> Bo jak zapewne wiesz według ADAC ponad 80% aut w Niemczech jest finansowana poprzez różnego

> rodzaju kredyty.

> Drugi najczęstszy powód zmiany samochodu jaki obserwuje to rosnące koszta serwisu. Równoczesna

> wymiana rozrządu, hamulców, opon, zawieszenia i np rdzewiejącego układu wydechowego potrafi

> BARDZO szarpnąć po kieszeni. Nie żeby części były jakoś specjalnie drogie - koszta robocizny

> są kolosalne.

ale tez doskonale Wiesz ze w tym momencie lista czynnosci serwisowych (mowa o przekroczeniu pewnej granicy opłacalnosci) znacznie rosnie. Owszem mozna przyjac ze kazdy podzespol mozna wymieniac, ba kupic nowy/uzywany silnik itd. za pare klockow i jezdzic dalej mnozac kilometry tylko czy to ma sens?? gdzies zawsze pojawia sie rachunek ekonosci, a ze w PL jest jak jest, stos waska grupe osob stac na zmiane auta na nowke niesmigajke to sie reanimuje takie auta...

> Dla przykładu: godzina spawania układu wydechowego w Niemczech to około 70 euro. W Polsce

> zapłaciłem kilka dni temu 25.

> Sumując to wszystko często okazuje się, że lepszą opcją jest dołożenie 2-3 tyś euro potrzebnych na

> taki "mały" serwis do tego co uzyska się ze sprzedaży nowego i przesiadka na nowe/nowsze.

nowe auto jest w salonie, pozniej jest uzywka bardziej lub mniej wypierdziana przez własciciela...

jak mówie, wszystko mozna reanimowac pytanie czy to sie opłaca, ale nie mowmy ze takie auta nie sa zuzyte...

> Nie, to nie jest utylizacja strucli. To jest zwykłe prawo rynku. Auto jedzie tam gdzie opłaca się

> nim jeździć. A przeważnie opłaca się bo koszta napraw i utrzymania są dużo niższe. Gdyby w

> Polsce robocizna kosztowała tyle samo co w Niemczech to nikt by nie ciągnął owych "strucli" do

> kraju.

> Koszta robocizny są jeszcze bardziej widoczne gdy porówna się naprawę auta po wypadku. Zwyczajnie w

> Niemczech jest to BARDZO drogie i często pomimo stosunkowo małych uszkodzeń nie opłaca się

> auta robić. Zaznaczam - nie opłaca nie dlatego, że naprawa nie jest możliwa/trudna/auto po

> naprawie jest niebezpieczne, po prostu jest zbyt drogo.

owszem, zgadzam sie...

jak sam piszesz koszty przegladu serwisowego i ewentualnych czynnosci serwisowych przy duzym przebiegu odstraszaja i ów człek woli dołozyc i kupic nowe auto, smigac nim pare lat i miec w tyłku wszelkie naprawy (jak w aucie po jakims tam przebiegu).

> To przy jakim przebiegu ciągle jeszcze jest sprawne? 100? 120? 150? 180?

ale co myslisz ze bariera bedzie np. 200 tys dla SC i np. Fiesty?

granica jest bardzo rozciagliwa, o ile kiedys mozna było ja dosc łatwo oszacowac i była ona wyzsza o tyle teraz auto maja wytrzymac iles tam km a pozniej własnie jak to opisales albo utylizacja (patrz dodatki ekologiczne do utylizacji aut np. niemcy) albo sprzedaz do turasa i dalej na wschod (tutaj przeprowadzajac "czynnosci serwisowe" reanimujac padake)...

> Jeśli samochód jest regularnie serwisowany i normalnie użytkowany to dlaczego nma byc niesprawny?

dlatego ze czynnosci serwisowe to nie tylko wymiana czesci, ale zuzyciu ulegaja rowniez elementy poprzez zmiane wytrzymałosci, korozje itd.

Napisano

W pewnym momencie właściciel przestaje wykonywać wszystkie czynności serwisowe - zazwyczaj gdy ich koszt jest duży i sprzedaje samochód. Drugi właściciel zwykle kupił pojazd za okazują cenę = nie stać go na kosztowne czynności serwisowe. A potem jest trzeci właściciel który nawet oleju nie zmienia. I w końcu kupujesz samochód Ty - po 250 tysiącach przebiegu. Potem czytamy te żal-wątki o tym jak to przewody hamulcowe skorodowaly, ręczny zapieczony, wywala korek w zbiorniczku wyrownawczym itp. Cudów nie ma.

Napisano

> W pewnym momencie właściciel przestaje wykonywać wszystkie czynności serwisowe - zazwyczaj gdy ich

> koszt jest duży i sprzedaje samochód. Drugi właściciel zwykle kupił pojazd za okazują cenę =

> nie stać go na kosztowne czynności serwisowe. A potem jest trzeci właściciel który nawet oleju

> nie zmienia. I w końcu kupujesz samochód Ty - po 250 tysiącach przebiegu. Potem czytamy te

> żal-wątki o tym jak to przewody hamulcowe skorodowaly, ręczny zapieczony, wywala korek w

> zbiorniczku wyrownawczym itp. Cudów nie ma.

Zauważ tylko, że to co opisujesz to nie jest "starzenie się" samochodu a "zaniedbywanie samochodu przez kolejnych gołodupców.

Napisano

> Zauważ tylko, że to co opisujesz to nie jest "starzenie się" samochodu a "zaniedbywanie samochodu

> przez kolejnych gołodupców.

Tyle ze to normalny proces. Kupienie samochodu od pierwszego właściciela który zrobił nim 250 kkm i stałe serwisował zgodnie z zasadami jest prawie niemożliwe.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.