Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

dywagacje dot. silników

Featured Replies

Napisano

> tak się po prostu zastanawiam, czy nie porównujesz przypadkiem śliwek z gruszkami...

OI jeździłęm z takim silnikiem i z tego co pamiętam to lepiej to wyglądało, a moc podobna z tego co pokazujecie czyli ok 125KM.

Napisano

> i dlatego właśnie wrzucam eatona - minusem jest chyba tylko trochę gorsza wydajność takiego

> rozwiązania

Przyjemność z jazdy jest ważniejsza niż te parę złoty oszczędności na benzynie. Tylko dobierz dobrze tego Eatona żeby był w stanie dostarczyć odpowiednią ilość powietrza na pełnych obrotach.

Napisano

> OI jeździłęm z takim silnikiem i z tego co pamiętam to lepiej to wyglądało, a moc podobna z tego co

> pokazujecie czyli ok 125KM.

W danych producenta stoi, że Octavia II 1.2 TSI 105KM jest nieco szybsza od Octavii I 1.8 125KM. Pomimo większej masy... i to się raczej zgadza z moimi odczuciami.

Pewnie dlatego, że w praktyce 1.2 TSI ma >120KM i 200Nm vs 170Nm (i gorszy przebieg niutona) w OI.

Napisano

Doladowany - fajniej sie jezdzi, a przy tej pojemnosci nie ma wrazenia turbodziury (przy 2.0T w Lagunie nie mialem to sadze, ze w nowszej konstrukcji tym bardziej nie ma). Poza tym, malo kiedy uzywa sie zakresu obrotow "turbodziury" wiec odejscie jest zwykle duzo fajniejsze niz w wolonossacej jednostce.

Napisano

> przykro mi

ale on porównuje z wolnossącymi silnikami o pojemności wiadra. niech sąd weźmie to pod uwagę zlosnik.gif

Napisano

> ale on porównuje z wolnossącymi silnikami o pojemności wiadra. niech sąd weźmie to pod uwagę

ja porównuję to 2.8T z Insigni z silnikami ~3-4 litry którymi miałem okazję jeździć i imho to co opisuje Marek to jakieś wierutne bzdury.

pomimo całej mojej niechęci do Insigni stwierdzam że to 2.8T to silnik w którym właściwie nie czuć żadnej turbodziury, zbiera się całkiem żwawo od niskich obrotów i daje wrażenie raczej dość dużego, wolnegossaka.

fakt, spalanie zabija, mniejsze chyba robiłem w niektórych V8, ale to nie jest tematem dyskusji.

fakt, osiągów za specjalnych to auto nie oferuje, ale to dlatego że insignia jest ciężką krową.

Napisano

insignią nie jeździłem. zakładam, że jest lepszy niz w Vectrze, ale tylko taką jeździłem. No i cóż, zanim sprężarka dobije ciśnienie ciut czasu mija.

Napisano

> insignią nie jeździłem. zakładam, że jest lepszy niz w Vectrze, ale tylko taką jeździłem. No i cóż,

> zanim sprężarka dobije ciśnienie ciut czasu mija.

OK, ciut czasu mija, niech będzie.

Ale doświadczyłeś takich rzeczy jakie opisuje Marek?

"stoję na hamulcu, pojawia się moment do skręcenia, wciskam gaz do dechy i nic. Samochód rusza jakby miał dwa cylindry. Powoli wytacza się pod szybko nadjeżdżający ruch, zaciskam mocniej ręce na kierownicy, kierowcy z naprzeciwka mają przerażone miny i hamują gwałtownie, ja myślę o tym ilę to poduszek mam. W końcu turbo się rozkręca, pojazd dostaje mocy i ucieka w ostatnim momencie ze skrzyżowania."

Moim zdaniem to auto było zepsute, zresztą sam Marek twierdzi że ciągle mu coś naprawiali.

Napisano

> OK, ciut czasu mija, niech będzie.

> Ale doświadczyłeś takich rzeczy jakie opisuje Marek?

takich rzeczy nie doświadczyłem nawet w maluchu z brakiem zapłonu na jednym cylindrze zlosnik.gif

Napisano

> ... .

> W przypadku samochodu uzywanego bardziej skłaniałbym się do wolnossącego, ew. z opcją lpg

Tak wtrącę się z pytaniem, żeby tematu nie zakładać: czy turbo benzyna też jest trapiona tymi samymi przypadłościami co t. diesel? Chodzi mi o "opiekę" nad turbiną, typu studzenie, powolne rozgrzewanie itd. hmm.gif

Napisano

> Tak wtrącę się z pytaniem, żeby tematu nie zakładać: czy turbo benzyna też jest trapiona tymi

> samymi przypadłościami co t. diesel? Chodzi mi o "opiekę" nad turbiną, typu studzenie, powolne

> rozgrzewanie itd.

Studzenie tak, ale po ostrej jeździe. Grzeje sie szybko.

Napisano

> Nie miałem nigdy Hondy ani z tym silnikiem, ani z AT (mój accord miał 3.0L V6 i sześciobiegowego

> manuala). Nie, nie twierdzę że każdy silnik Hondy jest taki. Ale te, które są, były wspaniałe

> w jeżdżeniu i dawały sporo frajdy.

Kolega ma wolnossącą V6 250KM z automatem w Odyssey - ten autobus ma naprawdę odjazd ok.gif

Napisano

> Tak wtrącę się z pytaniem, żeby tematu nie zakładać: czy turbo benzyna też jest trapiona tymi

> samymi przypadłościami co t. diesel? Chodzi mi o "opiekę" nad turbiną, typu studzenie, powolne

> rozgrzewanie itd.

To zależy od rozwiązania. W seacie (czyli silnik VW) mówili mi, ze turbina jest chłodzona płynem i pompa pracuje jeszcze przez pewien czas po wyłączeniu silnika.

Napisano

> Studzenie tak, ale po ostrej jeździe. Grzeje sie szybko.

Thx za info. Tak się właśnie zastanawiałem i doszedłem do wniosku, że wszechobecny "downsizing" mi się wcale nie podoba. Producenci oferują "kosmiczne" moce (mówię i popularnych autach za 50-70kpln), rzędu 140 i więcej koników, z silnika 1,2 1,4 itp. Jakoś mnie to nie przekonuje, wolałbym uczciwe 2.0 wolnossące, ale co raz mnie takich w ofercie. buu.gif

Napisano

> Przyjemność z jazdy jest ważniejsza niż te parę złoty oszczędności na benzynie.

Niby tak, ale przy cenie prawie 2$ z litr benzyny i wypłacie poniżej (czasem sporo poniżej) 1k$, to nijak tej przyjemności nie czuć. buu.gif

Napisano

> w porównaniu z Twoim, moje doświadczenie jest nic nie warte

Absolutnie nie śmiem się do JaśnieWielmożności równać, ja tylko - w swej podłej małości - ośmielam się zadawać to - jakże bezczelne i obelżywe - pytanie, oczywiście podszyte jakże śmiałą tezą...

Już się oddalam, o mastah'

Napisano

> OK, ciut czasu mija, niech będzie.

> Ale doświadczyłeś takich rzeczy jakie opisuje Marek?

> "stoję na hamulcu, pojawia się moment do skręcenia, wciskam gaz do dechy i nic. Samochód rusza

> jakby miał dwa cylindry. Powoli wytacza się pod szybko nadjeżdżający ruch, zaciskam mocniej

> ręce na kierownicy, kierowcy z naprzeciwka mają przerażone miny i hamują gwałtownie, ja myślę

> o tym ilę to poduszek mam. W końcu turbo się rozkręca, pojazd dostaje mocy i ucieka w ostatnim

> momencie ze skrzyżowania."

> Moim zdaniem to auto było zepsute, zresztą sam Marek twierdzi że ciągle mu coś naprawiali.

Przepraszam, że..

i tak dalej,

ale..

Normalna sprawa w automacie i z doładowanym silnikiem...

Napisano

> Przepraszam, że..

> i tak dalej,

> ale..

> Normalna sprawa w automacie i z doładowanym silnikiem...

tak, tak, oczywiście.

Napisano

> W danych producenta stoi, że Octavia II 1.2 TSI 105KM jest nieco szybsza od Octavii I 1.8 125KM.

> Pomimo większej masy... i to się raczej zgadza z moimi odczuciami.

> Pewnie dlatego, że w praktyce 1.2 TSI ma >120KM i 200Nm vs 170Nm (i gorszy przebieg niutona) w OI.

nie wiem jak tam tabelki ale 0:30 na Twoim filmiku i 120-140 jest średnie w dodatku przy niezbyt miłym akompaniamencie zlosnik.gif

0:37 - jakoś lepiej to wygląda i brzmi zlosnik.gif

oczywiście w gruncie rzeczy obydwa to paździerze do przepisowej jazdy wink.gifzlosnik.gif

Napisano

> tak, tak, oczywiście.

Przepraszam...

Już nie będę.

blagam.gifblagam.gifblagam.gifblagam.gifblagam.gifblagam.gifblagam.gifblagam.gifblagam.gif

Napisano

> Tutaj nie do końca się z Tobą zgodzę. W większości silników bez doładowania moc progresywnie rośnie

> wraz z wzrostem obrotów aż do odcięcia (są wyjątki - niestety). W kilku modelach samochodów

> wzrost nie jest w pełni liniowy - przykładem są lepsze modele Hondy i moment w którym "włączy

> się VTEC" - skok mocy silnika jest wtedy zauważalny. Wysokoobrotowe silniki Hondy bardzo

> cierpią z powodu niskiego momentu na małych obrotach i jeździ się nimi jak "odwróconymi

> dieslami" - tak jak w dieslu nie ma co kręcić silnika za wysoko, bo się dusi i lepiej zmienić

> bieg na wyższy, tak w pojazdach Hondy nie ma co spuszczać silnika poniżej pewnych obrotów bo

> straci moc. Moim ulubionym przykładem była S2000 w pierwszej, jeszcze dwulitrowej wersji - do

> 5500 obrotów była mulasta, ale powyżej tego zamieniała się w diabła.

Problem w tym, że większość tych silników hondy o których piszesz ma bardzo płaski wykres momentu i co więcej - ma tego momentu sporo jak na swoją pojemność. Wrażenie jego braku nie wynika z braku jako takiego a z liniowego wykresu.

Napisano

> W dieslu też nie kończą się na 3.500 Po prostu powyżej 5500 turbobenzyna nie bardzo chce jechać,

> to jest zresztą zrozumiałe. Jak ktoś lubi kręcić wysoko, to turbobenzyna nie jest dla niego.

To widać moja jest zepsuta bo maksymalną moc uzyskuje wyżej. Do tego bez problemu ciągnie do 6500

Napisano

> Owszem tak jest w jakichś archaicznych konstrukcjach, zreszta całkiem podobnie jak w dieslach.

Protestuje. Mój zabytek nie jedzie poniżej 3 tyś RPM - powyżej jak najbardziej wink.gif

Napisano

> Protestuje. Mój zabytek nie jedzie poniżej 3 tyś RPM - powyżej jak najbardziej

Stara dobra szkoła tworzenia silników ok.gif

Napisano

> Protestuje. Mój zabytek nie jedzie poniżej 3 tyś RPM - powyżej jak najbardziej

Ale o tym mowa. Mały zakres użytecznych obrotów.

Napisano

> Ale o tym mowa. Mały zakres użytecznych obrotów.

Tyle, że wynika to tylko i wyłącznie z tego, że turbo pamięta czasy gdy E30 była nowością. Po włożeniu nowej turbosprężarki sytuacja zmienia się diametralnie i zakres obrotów zwiększa się znacznie. Dość wyraźnie widać jak wielki postęp zaszedł w konstrukcji turbosprężarek od lat '80.

Poza tym wolę silnik który ciągnie bez przerwy w zakresie 3000-6500 niż taki który jedzie 1500-5000.

Napisano

> Do sportów motorowych owszem.

Niekoniecznie. Bardzo przyjemnie mi się jeździło autem o takiej charakterystyce. Właśnie te dzisiejsze wypiardki z mikroturbinkami pracują tak jakby im pozatykali za dużo.

Napisano

> Tyle, że wynika to tylko i wyłącznie z tego, że turbo pamięta czasy gdy E30 była nowością. Po

> włożeniu nowej turbosprężarki sytuacja zmienia się diametralnie i zakres obrotów zwiększa się

> znacznie. Dość wyraźnie widać jak wielki postęp zaszedł w konstrukcji turbosprężarek od lat

> '80.

> Poza tym wolę silnik który ciągnie bez przerwy w zakresie 3000-6500 niż taki który jedzie

> 1500-5000.

Hm. A jaki silnik jedzie w zakresie 3-6,5 krpm tak jak taki 1,5-5 krpm? Możesz przedstawić wykres?

Napisano

> Niekoniecznie. Bardzo przyjemnie mi się jeździło autem o takiej charakterystyce. Właśnie te

> dzisiejsze wypiardki z mikroturbinkami pracują tak jakby im pozatykali za dużo.

Sugerujesz, ze konieczność utrzymywania 3 tys rpm w ruchu miejskim to fajna sprawa?

Napisano

> Hm. A jaki silnik jedzie w zakresie 3-6,5 krpm tak jak taki 1,5-5 krpm?

Nie do końca rozumiem Twoje pytanie.

> Możesz przedstawić wykres?

Mojego czy jakiegoś takiego który umiera w wyższych partiach obrotów?

Napisano

> Sugerujesz, ze konieczność utrzymywania 3 tys rpm w ruchu miejskim to fajna sprawa?

Akurat w ruchu miejskim nie ma potrzeby utrzymywania takich obrotów. Auto bez problemu jeździ w zakresie do 3000RPM - po prostu miedzy oddawaniem mocy poniżej i powyżej tej granicy jest olbrzymia dysproporcja smile.gif

Napisano

> Nie do końca rozumiem Twoje pytanie.

No, właśnie ja nie rozumiem do końca Twoja wypowiedz. Możesz to rozwinąć ?

> Mojego czy jakiegoś takiego który umiera w wyższych partiach obrotów?

Jednego i drugiego. Dla porównania.

Napisano

> Akurat w ruchu miejskim nie ma potrzeby utrzymywania takich obrotów. Auto bez problemu jeździ w

> zakresie do 3000RPM - po prostu miedzy oddawaniem mocy poniżej i powyżej tej granicy jest

> olbrzymia dysproporcja

Ale nie rozmawiamy o Twoim aucie tylko o takim które kompletnie nie jedzie poniżej 3-5 tys - były tez takie.

Napisano

> Ale nie rozmawiamy o Twoim aucie tylko o takim które kompletnie nie jedzie poniżej 3-5 tys - były

> tez takie.

Choćby przykład wyścigu lancera evo z fiatem 1,6 N/A na niskich obrotach. To nie do końca to, ale w tym kierunku idzie rozmowa.

Napisano

> No, właśnie ja nie rozumiem do końca Twoja wypowiedz. Możesz to rozwinąć ?

Po prostu bywają silniki, które chociaż mają odcięcie w okolicy np 6500-6800 to dużo wcześniej tracą "parę". Kręcenie do odcięcia przestaje być przyjemnością. Nie idzie o cyfry na papierze tylko o sam feeling. Po prostu lubię gdy silnik kręci "do końca". Na pewno wiesz o co mi chodzi.

> Jednego i drugiego. Dla porównania.

Wykresu mojego nie mam. Powiem szczerze, że nie mam też czasu teraz googlować za jakimś, ale jak masz czas i ochotę to możesz zapytać wujka google o wykres dla fiata coupe 2,0 16vT lub Delty Integrale 16v smile.gif

Poza tym jak już wspomniałem - nie idzie o suche liczby ale o wrażenia z jazdy smile.gif

Napisano

> Po prostu bywają silniki, które chociaż mają odcięcie w okolicy np 6500-6800 to dużo wcześniej

> tracą "parę"

czyli mówiąc po ludzku moment obrotowy zaczyna opadać wcześniej gwałtownie?

283180166-o2fl-18tsi-dsg-seria.jpg

zlosnik.gif

Napisano

> Ale nie rozmawiamy o Twoim aucie tylko o takim które kompletnie nie jedzie poniżej 3-5 tys - były

> tez takie.

Problem w tym żeby jakoś zdefiniować "nie jedzie". U mnie bez turbo zostaje 2,0 o stopniu sprężania 8,0:1, więc naprawdę cudów nie ma. Z drugiej strony nie znaczy to, że nie da się jeździć poniżej 3000RPM. Po prostu miedzy przepaść miedzy tym co sie dzieje gdy przemówi Garrett jest ogromna... grinser006.gif

Napisano

> czyli mówiąc po ludzku moment obrotowy zaczyna opadać wcześniej gwałtownie?

Błąd. Moment obrotowy wcześniej ( na nizszych obrotach )został podniesiony. A spadek nie jest gwałtowny. Taka charakterystyka (moc stała w większym zakresie obrotów ) zapewnia maksymalne osiągi.

Napisano

> Choćby przykład wyścigu lancera evo z fiatem 1,6 N/A na niskich obrotach. To nie do końca to, ale w

> tym kierunku idzie rozmowa.

Tyle, że po to właśnie mamy skrzynie biegów żeby z niej korzystać smile.gif Jeśli dodatkowo skrzynia jest zestopniowana dobrze i pozwala korzystać z mocy silnika to pozwala ona często zatuszować wykresowe błędy jednostki smile.gif

Napisano

> Tyle, że po to właśnie mamy skrzynie biegów żeby z niej korzystać Jeśli dodatkowo skrzynia jest

> zestopniowana dobrze i pozwala korzystać z mocy silnika to pozwala ona często zatuszować

> wykresowe błędy jednostki

Owszem, ale to oznacza w skrajnym wypadku jazdę tylko na średnich i wysokich obrotach (np. Pow 3 tys )

Napisano

> Problem w tym żeby jakoś zdefiniować "nie jedzie". U mnie bez turbo zostaje 2,0 o stopniu sprężania

> 8,0:1, więc naprawdę cudów nie ma.

ok ale czy to 2.0 nie ma w tych warunkach przypadkiem trochę gorzej bo ma w dolocie kawałek żelaza? zlosnik.gif

Napisano

> czyli mówiąc po ludzku moment obrotowy zaczyna opadać wcześniej gwałtownie?

Jeździłeś jakimś fiatem 2,0 8vT? Tam czuć, że silnik puchnie pod koniec obrotomierza. w 16v tego problemu nie ma. Nie masz wrażenia, że wskazówka obrotomierza powyżej pewnej granicy porusza się dużo wolniej albo, że własnie utknęła w smole. Kręcisz do odcinki i masz uśmiech na twarzy - tak powinno to wyglądać. Dodatkowo powinno dobrze brzmieć do samego końca skali. To porażka gdy kręcisz silnik do końca a on pod koniec zamiast brzmieć jak silnik to brzmi jakby miał sie za chwilę rozpaść. Zresztą, komu ja to tłumaczę 20.GIF

Napisano

> Owszem, ale to oznacza w skrajnym wypadku jazdę tylko na średnich i wysokich obrotach (np. Pow 3

> tys )

A czy nie właśnie o to chodzi w EVO? grinser006.gif

Silnik do dupowozu to jedno, silnik do sportowej zabawki to drugie.

Napisano

> ok ale czy to 2.0 nie ma w tych warunkach przypadkiem trochę gorzej bo ma w dolocie kawałek żelaza?

Ma. A do tego ma w porównaniu do wolnossącej wersji tego silnika tragiczny wydech. Co nie zmienia faktu, że bez problemu da się nim jeździć po mieście kręcąc do 3000-35000RPM a przynajmniej ja nie mam z tym problemów. Tyle, że to oznacza jedynie, że dla mnie to co ten samochód oferuje poniżej 3000 RPM jest wystarczające do poruszania się po mieście

Napisano

> Jeździłeś jakimś fiatem 2,0 8vT? Tam czuć, że silnik puchnie pod koniec obrotomierza. w 16v tego

> problemu nie ma. Nie masz wrażenia, że wskazówka obrotomierza powyżej pewnej granicy porusza

> się dużo wolniej albo, że własnie utknęła w smole. Kręcisz do odcinki i masz uśmiech na twarzy

> - tak powinno to wyglądać. Dodatkowo powinno dobrze brzmieć do samego końca skali. To porażka

> gdy kręcisz silnik do końca a on pod koniec zamiast brzmieć jak silnik to brzmi jakby miał sie

> za chwilę rozpaść. Zresztą, komu ja to tłumaczę

generalnie większość seryjnych silników 8V ma tak że u góry występuje ten efekt. Co nie oznacza że nie da się tego zawalczyć odpowiednim wałkiem (kosztem dołu).

Przykładowo moje B35

m30b35-vs-m60b30-torque.gif

m30b35-vs-m60b30-power.gif

zdecydowanie większe wrażenie robi na dole niż u samej góry. Prosty myk z ostrzejszym wałkiem z wersji 2.8 ponoć sporo zmienia cool.gif

Napisano

> generalnie większość seryjnych silników 8V ma tak że u góry występuje ten efekt. Co nie oznacza że

> nie da się tego zawalczyć odpowiednim wałkiem (kosztem dołu).

> Przykładowo moje B35

> zdecydowanie większe wrażenie robi na dole niż u samej góry. Prosty myk z ostrzejszym wałkiem z

> wersji 2.8 ponoć sporo zmienia

E tam, moje 8V tnie na każdym biegu i z dołu głupio nie idzie, a wałek seryjny fiatowski zlosnik.gif

Napisano

> E tam, moje 8V tnie na każdym biegu i z dołu głupio nie idzie, a wałek seryjny fiatowski

no nie wiem, mam Punto 1.2 8V i... no chyba że nie mówisz o seryjnym silniku zlosnik.gif

Napisano

> no nie wiem, mam Punto 1.2 8V i... no chyba że nie mówisz o seryjnym silniku

Oj Panie, toć w nim tylko w garażu na końcu świata parę rzeczy podłubane, to różnicy nie może robić zlosnik.gif A ty w złej budzie masz, wsadź do cento będzie ogień- taka magia swapu zlosnik.gif

Napisano

> Sprawa jest prosta wręcz banalnie.

> Jak ktoś chce emerycki pojazd, tylko szybki - kupuje samochód t/c.

> Jak ktoś chce dzikie zwierzę - tylko N/A

Idealnie podsumowane claps.gifclaps.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.