Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

dywagacje dot. silników

Featured Replies

Napisano
Mamy sobie dwa silniki: wolnossący 3.2 v6 i doładowany 2.8 v6. Oba benzynowe, produkują (katalogowo) 260KM. Akurat podpieram się przykładem skody superb i opla insigni. Całkowicie abstrahując od marki, designu itp., który z silników byście wybrali i dlaczego?
Napisano

> który z silników byście wybrali i dlaczego?

Doładowany 2.8 v6. Bo doładowany i fajnie na tyłkohamowni się to czuje.

mar00ha

Napisano

> Mamy sobie dwa silniki: wolnossący 3.2 v6 i doładowany 2.8 v6. Oba benzynowe, produkują

> (katalogowo) 260KM. Akurat podpieram się przykładem skody superb i opla insigni. Całkowicie

> abstrahując od marki, designu itp., który z silników byście wybrali i dlaczego?

doładowany ok.gif Lubie tego "kopniaka" w plecy kiedy świstak zaczyna pompować.

Napisano

Jeśli moc i moment są na podobnym poziomie to wolnossący bo z definicji jest mniej podatny na usterki.

Pozdrawiam BAS

Napisano

> Mamy sobie dwa silniki: wolnossący 3.2 v6 i doładowany 2.8 v6. Oba benzynowe, produkują

> (katalogowo) 260KM. Akurat podpieram się przykładem skody superb i opla insigni. Całkowicie

> abstrahując od marki, designu itp., który z silników byście wybrali i dlaczego?

Superb ma chyba 3.6.

A wybrałbym oczywiście 2.8t gdyż 350Nm zaczyna się od 1900rpm, a nie 600rpm wyżej zlosnik.gif

Napisano

wolnossący bo:

- mniej podatny na awarie

- przy takiej pojemności będzie już reagował na gaz "od razu"

Napisano

> Mamy sobie dwa silniki: wolnossący 3.2 v6 i doładowany 2.8 v6. Oba benzynowe, produkują

> (katalogowo) 260KM. Akurat podpieram się przykładem skody superb i opla insigni. Całkowicie

> abstrahując od marki, designu itp., który z silników byście wybrali i dlaczego?

Wolnossąca V6 260KM będzie wciskała w fotel nawet w dużym aucie z automatem - więc IMO będzie wystarczającym wyborem, a do tego może tańszym w eksploatacji ...

Napisano

> Superb ma chyba 3.6.

> A wybrałbym oczywiście 2.8t gdyż 350Nm zaczyna się od 1900rpm, a nie 600rpm wyżej

A minusy?

Co jest przy 1500obr/min? Dziuuura zlosnik.gif

Już pisałem o dziurze w moim dieslu. Skręcam na II biegu powolutku na skrzyżowaniu typu "T", po wyjściu z zakrętu dociskam gaz i....nic się nie dzieje.

W wolnossącym może i łba nie urywa, ale odjazd z zakrętu jest naturalny, a nie po dwukrotnym proszeniu silnika o moc.

Napisano

> Mamy sobie dwa silniki: wolnossący 3.2 v6 i doładowany 2.8 v6. Oba benzynowe, produkują

> (katalogowo) 260KM. Akurat podpieram się przykładem skody superb i opla insigni. Całkowicie

> abstrahując od marki, designu itp., który z silników byście wybrali i dlaczego?

Ja bym brał wolnossący. Mniej się może zepsuć, a i odczucie z jazdy jest bardziej naturalne ok.gif

Napisano

> W wolnossącym może i łba nie urywa, ale odjazd z zakrętu jest naturalny, a nie po dwukrotnym

> proszeniu silnika o moc.

Przejedź się 1.5dCi... czasami mam wrażenie, że silnik zgasł zamiast rwać do przodu zlosnik.gif

Przy pojemnościach ~3000ccm brałbym jednostkę wolnossącą :-)

Napisano

> Mamy sobie dwa silniki: wolnossący 3.2 v6 i doładowany 2.8 v6. Oba benzynowe, produkują

> (katalogowo) 260KM. Akurat podpieram się przykładem skody superb i opla insigni. Całkowicie

> abstrahując od marki, designu itp., który z silników byście wybrali i dlaczego?

Wolengo ssaka, a dlaczego, bo nie masz tej całej otoczki z "turbo", moc jest rozwijana bardziej liniowo, poza tym ... dostojniej sie jedzie smile.gif

Napisano

> Mamy sobie dwa silniki: wolnossący 3.2 v6 i doładowany 2.8 v6. Oba benzynowe, produkują

> (katalogowo) 260KM. Akurat podpieram się przykładem skody superb i opla insigni. Całkowicie

> abstrahując od marki, designu itp., który z silników byście wybrali i dlaczego?

Turbodoładowaną i chips smile.gif

Może 300KM by się udało, a tym już da się pojechać :D

Napisano

Jesli nowe to z turbo i niech robia na gwarancji. Jak uzywane to V6 miej sie moze popsuc.

Napisano

> Jesli nowe to z turbo i niech robia na gwarancji.

Ale każda gwarancja się kiedyś kończy... no chyba że z nadejściem jej końca sprzedajesz wóz.

Napisano

> Ale każda gwarancja się kiedyś kończy... no chyba że z nadejściem jej końca sprzedajesz wóz.

Nie każda nono.gif Aczkolwiek nie spotkałem auta, w którym by się nie kończyła biglaugh.gif

Natomiast odnośnie wątku: nowy z doładowaniem (świetna jest charakterystyka pracy tego silnika, turbodziurę da się przeżyć cool.gif), używany wolnossący ok.gif

Napisano

> A minusy?

> Co jest przy 1500obr/min? Dziuuura

> Już pisałem o dziurze w moim dieslu.

Che? Chyba w jakimś zabytku. Porządny silnik T. Benzynowych ma maks momentu od 1200-1300 rpm. W dieslach faktycznie jest gorzej pod tym względem.

Ja bym brał to co lepiej skręca.

Napisano

> Che? Chyba w jakimś zabytku. Porządny silnik T. Benzynowych ma maks momentu od 1200-1300 rpm. W

> dieslach faktycznie jest gorzej pod tym względem.

> Ja bym brał to co lepiej skręca.

Tak, wiem. W Twoim aucie zawsze jest najlepiej.

Masz, T-Jet Fiata

Napisano

> który z silników byście wybrali i dlaczego?

3.2. Miałem ten 2.8 T i było to badziewie jakich mało. Dusił się już przy 4500 obrotów a od 5000 wcale nie ciągnął. Jak diesel.

Napisano

> 3.2. Miałem ten 2.8 T i było to badziewie jakich mało. Dusił się już przy 4500 obrotów a od 5000

> wcale nie ciągnął. Jak diesel.

Turbobenzyny tak mają... Symulator diesla wink.gif

Napisano

> Turbobenzyny tak mają... Symulator diesla

Tyle że to kompletnie psuje przyjemność z jazdy. Silnik ma się cieszyć tym że mu obroty rosną a nie sapać i dyszeć jak basset po przebiegnięciu 3 metrów.

Napisano

> Mamy sobie dwa silniki: wolnossący 3.2 v6 i doładowany 2.8 v6. Oba benzynowe, produkują

> (katalogowo) 260KM. Akurat podpieram się przykładem skody superb i opla insigni. Całkowicie

> abstrahując od marki, designu itp., który z silników byście wybrali i dlaczego?

N/A

Mniejsza szansa na fakapa. Najlepiej zeby jeszcze byl na lancuszku i bez dkz.

Napisano

> N/A

> Mniejsza szansa na fakapa. Najlepiej zeby jeszcze byl na lancuszku i bez dkz.

U mnie w tym 2.8T na gwarancji wymieniali najpierw blow-off valve, potem kilkukrotnie zbiorniczek wyrównawczy chłodzenia który ktoś sprytnie zrobił w czarnym kolorze i umieścił 4 cm obok turbo i który miał tendencję do roztapiania się a w końcu samo turbo które z uwagi na brak chłodzenia (chłodzone było wodą z tegoż zbiorniczka) się raczyło zatrzeć. Samo turbo to też nie jakaś tam zwykła sprężarka, ale urządzenie trzywirnikowe = pewnie regeneracja tego będzie kosztowała majątek. Ooo, zapomniałem dodać że woda ze zbiorniczka lała się na pompę ABS'u i też trzeba było ją wymienić kilka miesięcy później.

Napisano

> Doładowany 2.8 v6. Bo doładowany i fajnie na tyłkohamowni się to czuje.

> mar00ha

Najlepsze były emocje przy skręcaniu w lewo. Automat = stoję na hamulcu, pojawia się moment do skręcenia, wciskam gaz do dechy i nic. Samochód rusza jakby miał dwa cylindry. Powoli wytacza się pod szybko nadjeżdżający ruch, zaciskam mocniej ręce na kierownicy, kierowcy z naprzeciwka mają przerażone miny i hamują gwałtownie, ja myślę o tym ilę to poduszek mam. W końcu turbo się rozkręca, pojazd dostaje mocy i ucieka w ostatnim momencie ze skrzyżowania. Dziękuję za takie emocje...

Napisano

> Najlepsze były emocje przy skręcaniu w lewo. Automat = stoję na hamulcu, pojawia się moment do

> skręcenia, wciskam gaz do dechy i nic. Samochód rusza jakby miał dwa cylindry. Powoli wytacza

> się pod szybko nadjeżdżający ruch, zaciskam mocniej ręce na kierownicy, kierowcy z naprzeciwka

> mają przerażone miny i hamują gwałtownie, ja myślę o tym ilę to poduszek mam. W końcu turbo

> się rozkręca, pojazd dostaje mocy i ucieka w ostatnim momencie ze skrzyżowania. Dziękuję za

> takie emocje...

Mam bardzo starą turbobenzyne i nie mam problemów z odjazdem ze świateł. Mam o prawie litr mnijsza pojemność i turbo, ktore pompuje o# około 2700 rpm. Wyjaśnisz mi jakim cudem 2.8 które dzięki automatycznej skrzyni biegów pozwalało na dość wysokie obroty na starcie było tak zalosnie (według Ciebie) wolne?

Napisano

> (według Ciebie) wolne?

Może dlatego że Ty porównujesz z innymi samochodami?

Napisano

> Tak, wiem. W Twoim aucie zawsze jest najlepiej.

> Masz, T-Jet Fiata

Z przykrością stwierdzam ze nie mam t.benzyny. blush.gif

Napisano

> A minusy?

> Co jest przy 1500obr/min? Dziuuura

> Już pisałem o dziurze w moim dieslu.

Ja rozumiem, że to 2.8 jest odprężone, ale hmmm... to cały czas jest w miarę duża benzyna. Nie mam czasu teraz szukać wykresów, ale z 160-190Nm pewnie tam na dole jest. Oczywiście, zaraz znajdzie się zgraja ziutków, którzy poniżej 400Nm na jałowym nie mogą ruszyć ze skrzyżowania... Dlatego też pozwolę sobie z dalszą dyskusją na ten temat spasować. Zwyczajnie stawiam tezę, że 2.8 turbo ma inny dół niż 1.4tdi. Nie trzeba się zgadzać.

Napisano
  • Autor

> Superb ma chyba 3.6.

> A wybrałbym oczywiście 2.8t gdyż 350Nm zaczyna się od 1900rpm, a nie 600rpm wyżej

Rzeczywiście, coś mi się popierdziusiało. 3.6 litra. ok.gif

Napisano

> jakim cudem 2.8 które dzięki

> automatycznej skrzyni biegów pozwalało na dość wysokie obroty na starcie było tak zalosnie

> (według Ciebie) wolne?

wiesz, w porównaniu do takiej V8 z jego Lexusa to pewnie mega zamulony wóz takie GMowskie 2.8T zlosnik.gif

Napisano

> Z przykrością stwierdzam ze nie mam t.benzyny.

miałeś i zachwalałeś

Napisano

> miałeś i zachwalałeś

Nie miałem, przynajmniej nie tej co jedzie z momentem maks od 1200 rpm. I jak już to zachwalalem zużycie paliwa, a nie dynamikę przy 1300 rpm, i przy silniku 1,4 panic.gif . Od zawsze powtarzam, że do dynamicznego przyspieszania używa sie obrotów około mocy maksymalnej, a nie maksymalnego momentu.

Napisano

> Ja rozumiem, że to 2.8 jest odprężone, ale hmmm... to cały czas jest w miarę duża benzyna. Nie mam

> czasu teraz szukać wykresów, ale z 160-190Nm pewnie tam na dole jest.

Na logikę tak powinno być jak piszesz zlosnik.gif

Tylko że dolot w takiej T.benzynie to nie jest dolot w wolnossącym silniku.

Podobnie na kolektorze też nie jest tak luźno wink.gif

Jak dobrze czytam ten wykres niżej, to wychodzi, że jest momentu przy 1500obr/min jak w 2.0 wolnossącym

Nie wiem czy przełożenia przypadkiem nie są jakieś długie i może przez to też być muł na niskich obrotach.

Ja teoretycznie mam 2.4, więc to też nie jest jakiś malutki silniczek, a jednak dynamiki nie ma aż turbo nie dmuchnie wink.gif

Napisano

Wolnossący.

Bo turbodoładowanym strach wyjechać za granicę, bo mamy w pakiecie szansę na niespodziewaną i niesygnalizowaną wcześniej awarię np. 2kkm od domu.

Dot. przebiegu ponad 100kkm.

Napisano

> Mamy sobie dwa silniki: wolnossący 3.2 v6 i doładowany 2.8 v6. Oba benzynowe, produkują

> (katalogowo) 260KM. Akurat podpieram się przykładem skody superb i opla insigni. Całkowicie

> abstrahując od marki, designu itp., który z silników byście wybrali i dlaczego?

Miewałem okazje porównywać tego pokroju silniki - tak t/c, jak i pędzone z płuca.

Sprawa jest prosta wręcz banalnie.

Jak ktoś chce emerycki pojazd, tylko szybki - kupuje samochód t/c.

Jak ktoś chce dzikie zwierzę - tylko N/A

W odróżnieniu do silnika t/c w silniku N/A moc jest ZAWSZE - wystarczy po prostu wcisnąć gaz i ona JEST.

Żadnych lagów, żadnych dziur - on-off.

Oczywiście mówię tu o dużych silnikach i duży to dla mnie silnik rzędu 3,5+ litra, a nie jak w reklamach pezetu "my doceniamy samochody z dużymi silnikami - jeden-osiem".

Konkludując - wolę n/a

Napisano

> W odróżnieniu do silnika t/c w silniku N/A moc jest ZAWSZE

Tutaj nie do końca się z Tobą zgodzę. W większości silników bez doładowania moc progresywnie rośnie wraz z wzrostem obrotów aż do odcięcia (są wyjątki - niestety). W kilku modelach samochodów wzrost nie jest w pełni liniowy - przykładem są lepsze modele Hondy i moment w którym "włączy się VTEC" - skok mocy silnika jest wtedy zauważalny. Wysokoobrotowe silniki Hondy bardzo cierpią z powodu niskiego momentu na małych obrotach i jeździ się nimi jak "odwróconymi dieslami" - tak jak w dieslu nie ma co kręcić silnika za wysoko, bo się dusi i lepiej zmienić bieg na wyższy, tak w pojazdach Hondy nie ma co spuszczać silnika poniżej pewnych obrotów bo straci moc. Moim ulubionym przykładem była S2000 w pierwszej, jeszcze dwulitrowej wersji - do 5500 obrotów była mulasta, ale powyżej tego zamieniała się w diabła.

Napisano

> Tutaj nie do końca się z Tobą zgodzę.

Marek, Tutaj nie do końca się z Tobą zgodzę.

Za bardzo uogolniasz i wrzucasz wszystkie silniki hondy do jednego wora. Popatrz na wykres np. K24A3

Nawet chyba tym jezdziles jakis czas ale AT.

Napisano

> Nawet chyba tym jezdziles jakis czas ale AT.

Nie miałem nigdy Hondy ani z tym silnikiem, ani z AT (mój accord miał 3.0L V6 i sześciobiegowego manuala). Nie, nie twierdzę że każdy silnik Hondy jest taki. Ale te, które są, były wspaniałe w jeżdżeniu i dawały sporo frajdy.

Napisano

> Mamy sobie dwa silniki: wolnossący 3.2 v6 i doładowany 2.8 v6. Oba benzynowe,

...

> który z silników byście wybrali i dlaczego?

Jeżeli nowy, to tylko turbobenzyna.

Samochód jest bardziej dynamiczny a przy tym prawdopodobnie zużywa mniej benzyny. Jeździłem benzynowym wolnossącym 125KM, jeździłem turbodieslem i teraz jeżdżę turbobenzyną. Samochód pewnie przyspiesza ok 1500rpm, jest cichy i stosunowo oszczędny.

W przypadku samochodu uzywanego bardziej skłaniałbym się do wolnossącego, ew. z opcją lpg wink.gif

Napisano

> Tutaj nie do końca się z Tobą zgodzę. W większości silników bez doładowania moc progresywnie rośnie

> wraz z wzrostem obrotów aż do odcięcia (są wyjątki - niestety). W kilku modelach samochodów

> wzrost nie jest w pełni liniowy - przykładem są lepsze modele Hondy i moment w którym "włączy

> się VTEC" - skok mocy silnika jest wtedy zauważalny. Wysokoobrotowe silniki Hondy bardzo

> cierpią z powodu niskiego momentu na małych obrotach i jeździ się nimi jak "odwróconymi

> dieslami" - tak jak w dieslu nie ma co kręcić silnika za wysoko, bo się dusi i lepiej zmienić

> bieg na wyższy, tak w pojazdach Hondy nie ma co spuszczać silnika poniżej pewnych obrotów bo

> straci moc. Moim ulubionym przykładem była S2000 w pierwszej, jeszcze dwulitrowej wersji - do

> 5500 obrotów była mulasta, ale powyżej tego zamieniała się w diabła.

Mareczku, ja nie mówię o przebiegu krzywej momentu, tylko o fakcie braku "sztucznej pojemności".

W n/a nikt nic nie udaje - łycha -> ogień.

A nie łycha -> pssssssssssssssssssssssssssssssssssssss -> oooogiiiiieeeeńńń (jak u dziadka z zaawansowanym zwłóknieniem mięśni).

Napisano

> Mareczku, ja nie mówię o przebiegu krzywej momentu, tylko o fakcie braku "sztucznej pojemności".

> W n/a nikt nic nie udaje - łycha -

> A nie łycha -> pssssssssssssssssssssssssssssssssssssss -> oooogiiiiieeeeńńń (jak u dziadka z

> zaawansowanym zwłóknieniem mięśni).

OK, też się nie zgadzam, bo jest rozwiązanie w którym "sztuczna" pojemność zachowuje się tak jakby nie była sztuczna - samochód z superchargerem. O ile pamiętam to obecnie na rynku chyba tylko Mercedes stosuje to rozwiązanie? Silnik V6 z superchargerem ciągnie od samego dołu jak V8 i nie ma żadnej z wad turbodoładowania.

Napisano

A ja wybrałbym zdecydowanie silnik turbodoładowany, najlepiej z dużym turbo żeby nie zdychał pod odcinką ok.gif Lag mi zupełnie nie przeszkadza, wręcz lubię taką charakterystykę.

Napisano

> Ja rozumiem, że to 2.8 jest odprężone, ale hmmm... to cały czas jest w miarę duża benzyna. Nie mam

> czasu teraz szukać wykresów, ale z 160-190Nm pewnie tam na dole jest. Oczywiście, zaraz

> znajdzie się zgraja ziutków, którzy poniżej 400Nm na jałowym nie mogą ruszyć ze

> skrzyżowania... Dlatego też pozwolę sobie z dalszą dyskusją na ten temat spasować. Zwyczajnie

> stawiam tezę, że 2.8 turbo ma inny dół niż 1.4tdi.

No i masz rację ok.gif

Zrobiłem trochę kilometrów Insignią 2.8T i nie ma tam żadnej turbodziury, jeździ się bardzo przyjemnie. Przeczytałem to co napisał Marek z Florydy i sądzę, że jego auto było popsute.

Napisano

>> 3.2. Miałem ten 2.8 T i było to badziewie jakich mało. Dusił się już przy 4500 obrotów a od 5000

>> wcale nie ciągnął. Jak diesel.

> Turbobenzyny tak mają... Symulator diesla

oczywiście. ok.gif

seryjne 2.0 TSI, znane z tego że nisko się kręci:

vwsc.jpg

Napisano

> Turbobenzyny tak mają... Symulator diesla

Żaden symulator diesla. Tu sie obroty nie kończą na 3,5 tys na szczęście.

Napisano

> Żaden symulator diesla. Tu sie obroty nie kończą na 3,5 tys na szczęście.

W dieslu też nie kończą się na 3.500 hehe.gif Po prostu powyżej 5500 turbobenzyna nie bardzo chce jechać, to jest zresztą zrozumiałe. Jak ktoś lubi kręcić wysoko, to turbobenzyna nie jest dla niego.

Napisano

> W dieslu też nie kończą się na 3.500

Owszem są wyjątki gdzie kręcą sie ciut wyżej.

Po prostu powyżej 5500 turbobenzyna nie bardzo chce jechać,

> to jest zresztą zrozumiałe. Jak ktoś lubi kręcić wysoko, to turbobenzyna nie jest dla niego.

Ja tu nic zrozumialego nie wIdze i znam t.benzyny które kręcą sie tak samo jak typowe N/A do 7 tys.

Napisano

> W dieslu też nie kończą się na 3.500 Po prostu powyżej 5500 turbobenzyna nie bardzo chce jechać,

Seryjna faktycznie nie chce a spowodowane jest to tym że producenci dają mikroskopijne turbinki bo ludzie lubią charakterystykę mocno dołową. Jak sobie wrzuciłem do 1,4 turbinę z 2 litrowego Nissana to jak od 3500 się zaczął napędzać to ciągnął jak głupi do odcinki, czuć było że fabryczne 6700rpm to mało..

Napisano

> Ja tu nic zrozumialego nie wIdze i znam t.benzyny które kręcą sie tak samo jak typowe N/A do 7 tys.

Popularne turbobenzyny powyżej 5.000 zaczynają tracić moc, więc nie ma sensu kręcić je wyżej.

Napisano

> Seryjna faktycznie nie chce a spowodowane jest to tym że producenci dają mikroskopijne turbinki bo

> ludzie lubią charakterystykę mocno dołową. Jak sobie wrzuciłem do 1,4 turbinę z 2 litrowego

> Nissana to jak od 3500 się zaczął napędzać to ciągnął jak głupi do odcinki, czuć było że

> fabryczne 6700rpm to mało..

To właśnie o tym piszę. Ludzie chcą mieć symulator diesla, bo większość nie potrafi jeździć benzynowym silnikiem. I mają mokro w gaciach, jak "ciągnie od 1000 rpm", zamiast "kręci się do 7.000" Producenci robią więc tak, by zrobić mocniejszy "dół", zaniedbując "górę", bo 99% kierowców i tak nigdy nie jeździ do odcinki. I dlatego tak właśnie jest.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.