Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Prius jako auto rodzinne?

Featured Replies

Napisano
  • Autor

Mam jeszcze do Ciebie pytanie, bo widzę, że trochę już miałeś do czynienia z tymi autami.

Przy przebiegu ok 100kkm, które podzespoły powinny były być już wymienione lub będą wymagały wymiany w najbliższym czasie? Chodzi mi o części eksploatacyjne.

Napisano

> Mam jeszcze do Ciebie pytanie, bo widzę, że trochę już miałeś do czynienia z tymi autami.

> Przy przebiegu ok 100kkm, które podzespoły powinny były być już wymienione lub będą wymagały

> wymiany w najbliższym czasie? Chodzi mi o części eksploatacyjne.

Pomijając olej silnikowy i filtry, to raz klocki hamulcowe ewentulanie z tarczami. Przynajmniej tak miałem z Highlanderami, że tarcze się rozwarstwiały i przednie biły. Niczego więcej sobie nie przypominam.

Aha, w Priusie z 2006 roku miałem wersję z ksenonami, niedostępną w Europie i tam nagminnie padały oryginalne żarówki za ponad 1 tys zł za oryginalną sztukę. Ale to był fabryczny bubel, swoją drogą afera z tego tytułu była w USA, bo żarówki miały byc nieśmiertelne. Później wprowadzili zamienniki za 400 zł wink.gif, które niestety trzeba było już kupić. Ale reflektory te świeciły rewelacyjnie, dużo lepiej niż w obecnej nowszej wersji z lampami soczewkowymi.

Uzupełniając kwestię jeszcze baterii, to gdyby komuś coś padło (pomijam awarię przekaźnika), to nie musi wymienić całej baterii, tylko posprawdzać która cela nie trzyma napięcia i tylko taką celę wymienić. Koszty minimalne, cele można kupić za parę groszy, największy problem to znaleźć elektryka, który się nie będzie bał w tym grzebać. A, że problem ten jest dość marginalny, niech świadczy tekst poniższego artykułu z lipca 2008 opisującego problem wymian baterii w Priusach. Wówczas Toyocie w Australii znane były dwa przypadki takiej wymiany, w taksówce przy 500.000 km i innym egzemplarzu przy 350.000 km (przez siedem lat sprzedaży).

http://www.autospies.com/news/Toyota-Prius-Taxi-Cracks-550000-km-32731/

Więc, jak się zdecydujesz na Priusa, to masz przed sobą trochę kilometrów raczej bez tego zmartwienia.

Napisano

Szczerze, IMVHO masz bardzo otwarte i dobre podejscie do tego tematuhmm.gif[...]

IMVHO przejedz sie drive.gif, popatrz, zobacz + i - i wtedy mozemy pogadaczlosnik.gif[..]

Jak mowilem, pad baterii jest bardzo niski, i mowie to po jezdzeniu calego dnia Camry Hybridwink.gif

Napisano
  • Autor

> Pomijając olej silnikowy i filtry, to raz klocki hamulcowe ewentulanie z tarczami. Przynajmniej tak

> miałem z Highlanderami, że tarcze się rozwarstwiały i przednie biły. Niczego więcej sobie nie

> przypominam.

A rozrząd? A może to nie ma jako takiego?? niewiem.gif

> Aha, w Priusie z 2006 roku miałem wersję z ksenonami, niedostępną w Europie i tam nagminnie padały

> oryginalne żarówki za ponad 1 tys zł za oryginalną sztukę. Ale to był fabryczny bubel, swoją

> drogą afera z tego tytułu była w USA, bo żarówki miały byc nieśmiertelne. Później wprowadzili

> zamienniki za 400 zł , które niestety trzeba było już kupić. Ale reflektory te świeciły

> rewelacyjnie, dużo lepiej niż w obecnej nowszej wersji z lampami soczewkowymi.

To jest też wersja amerykańska, żarówki zmieniane w zeszłym roku. Ale jest inny problem - padł mechnizm/czujnik pozycjonowania tych świateł. W serwisie wycenili naprawę na ok 2000zł, bo tyle ponoć ten czujnik kosztuje, więc światła są ustawione na stałe. To akurat mi nie przeszkadza, ale świeci się czerwona kontrolka ostrzegawcza na czołowym wyświetlaczu, która mocno świeci i do tego odbija się w przedniej szybie. Strasznie mnie to irytowało i jakby się decydował, to na pewno chciałbym to naprawi.

Pytanie, czy faktycznie nie da się tego zrobić tańszym kosztem, może jakaś używka ze stanów? Wiesz coś więcej w tym temacie?

Napisano
  • Autor

> Jak kupisz tego priusa, to daj jakiś teścik na forum

Póki co miałem okazję się nim wczoraj kawałek przejechać - pierwsze wrażenie bardzo pozytywne.

O dziwo, jak na mój gust, na żywo wygląda to znacznie lepiej niż na zdjęciach. Albo inaczej, odbiór tego auta jest w moim odczuciu dużo lepszy.

Gabarytowo wcale nie jest to jakiś maluch. Potwierdziły się moje przypuszczenia, że różnica w długości Priusa i mojej leganzy wynika z krótszego przodu, co nie wpływa w żaden sposób na ilośc miejsca w środku auta.

Żona wręcz nie wiedziała gdzie ma sięz nogami podziać, a fotel pasażera był mniej więcej na środku, a z tyly mieścił się kolega wzrost blisko 190cm. Ustawiając fotek kierowcy podemnie (184cm), spokojnie usiadłem z tyłu i miałem jeszcze sporo miejsca na kolana. Duży plus.

Bagażnik, mimo, że teoretycznie nawet ciut większy jak w Leganzie, sprawia wrażenie mniejszego. Chyba wszystko przez podwójną podłogę i mocno ściętą szybę. Z jednej strony fajny patent, ale jak przyjdzie wsadzić dwie walizki, torby i jeszcze kilka innych gratów, to jakoś mam wątpliwości. Trzeba by to przećwiczyć.

Z rzeczy, które nie dają mi spokoju, jest kwestia mocowania bagaznika dachowego i przewożenia boxu. Jest to wymóg konieczny u mnie, bo praktycznie całą zimę jeżdżę z boxem, z uwagi na cotygodniowe wyjazdy na narty i wożenie w nim całego sprzętu. Przy długości boxu ok 170-180 cm, boję się, że będzie to trudne w przypadku Priusa, z uwagi na głębogo wchodzącą w dach szybę tylnej klapy. Tzn, boxa pewnie da się zamontować(na stronie thule są odpowiednie końcówki do belek), gorzej może być z otwarciem tej klapy. Muszę to jeszcze dokładnie przymierzyć.

Co do samej jazdy, to jechało mi się bardzo fajnie. Auto naprawdę nieźle się zbiera, praktycznie nie czuć zmiany biegów. Jechałem nim pierwszy raz i chciałem na raz wszystko ogarnąć spineyes.gif, w efekcie nie na wszystko jeszcze tak nprawdę zwróciłem uwagę zlosnik.gif.

Bardziej patrzyłem na ekran z informacją dotyczącą działania napędu niż na drogę clown.gif Dobrze, że to boczna dróżka i mały ruch.

Ale będę miał auto na weekend, to wtedy dokładnie obczaję co i jak.

Podsumowując, z malymi minusami, ale generalnie jestem na tak.

Napisano

ok, dziękuje za opis. IThankYou.gif

Mnie prius podoba się "technologicznie" i dlatego gdyby był trochę tańszy to kto wie smile.gif

Ale hybrydy ogólnie tanieją, więc może za 5 lat takie samochody będą bardziej typowe, a więc tańsze. Przykład nowy yaris - może nie ta klasa ale..

Natomiast nie obawiał bym się zabardzo akumulatorów. Przecież kupując diesla zaraz po gwarancji może zepsuć się turbo albo filtr cząstek stałych i naprawy w ASO też sa astronomiczne.

Różnica polega na tym że diesla naprawi się na zamiennikach u byle kogo, a priusa już nie oslabiony.gif

Napisano

> A rozrząd? A może to nie ma jako takiego??

Rozrząd jest na łańcuchu i jedni twierdzą, że nie wymaga wymiany w czasie życia auta, drudzy, że profilaktycznie można wymienić przy 150k mil. Zaliczam się do tych pierwszych.

> Ale jest inny problem - padł mechnizm/czujnik pozycjonowania tych świateł. W serwisie wycenili naprawę na ok 2000zł

Ja bym na początku sprawdził, czy przypadkiem woda nie robi zwarcia we wtyczce zapiętej w ten czujnik. Jeśli nie, to trzeba ten czujnik wymienić, jazda z tym olbrzymim czerwonym trójkątem do przyjemnych nie należy.

Powiedzieli Ci, że kosztuje 2.000 zł? u nas prawie wszystko w Toyocie kosztuje 2-3 razy tyle co w USA. Zapewne chodzi o część z numerem 89408-47010:

http://tiny.pl/h42xf

To jest nowa część, używkę powinno się dostać za $50-$100, no a wymiana to kwestia wykręcenia 4 śrubek przy tej wadze, sam dasz radę.

> Gabarytowo wcale nie jest to jakiś maluch

No jasne, że nie maluch. Nie pamiętam jak Twój model miał się do Avensisa, ale nowy ma rozstaw pomiędzy osiami identyczny jak nowy Avensis.

> Bagażnik, mimo, że teoretycznie nawet ciut większy jak w Leganzie, sprawia wrażenie mniejszego. Chyba wszystko przez podwójną podłogę i mocno ściętą szybę.

Masz jak pisałem, wywal tę podwójną podłogę, na koło zapasowe wstaw największe walizki i miejsca będziesz miał jeszcze od groma.

Z boxem Ci nie pomogę bo nie używam, ale pewnie da się to tak wyregulować, że nie będzie w niczym przeszkadał.

> Przecież kupując diesla zaraz po gwarancji może zepsuć się turbo albo filtr cząstek stałych i naprawy w ASO też sa astronomiczne.

> Różnica polega na tym że diesla naprawi się na zamiennikach u byle kogo, a priusa już nie

Różnica polega na tym, że te zamienniki do niczego w przypadku Priusa są niepotrzebne z racji tego, że się nie psuje. A nawet jeśli będziesz miał takiego pecha, że jednak coś poważnego w Priusie padnie, kupisz zamiennik w postaci używanej części za parę groszy na Allegro. Chcesz parę linków z Allegro pod konkretne elementy?

EDIT:

Znalazłem na forum Priusa dyskusję na temat czujnika poziomowania:

http://priuschat.com/threads/headlight-level-sensor-corroded.45884/

Okazuje się, że potrafią się uszkodzić sprężyny w środku tego czujnika, całą instrukcję usunięcia usterki masz w PDF w jednym z postów.

http://priuschat.com/attachments/prius_headlight_height_control_sensor_repair-pdf.9174/

Napisano

> Bardziej obawiam się o koszty utrzymania. Trafiłem na info, że toyota obliczała wytryzmałośc

> baterii na 8 lat lub 160kkm i na tyle dawała gwarancję (w stanach nieco dłuższa), a koszt

> nowej to 10tyś PLN. Serwisowanie tylko ASO, czy inni też jużto auto ogarniają?

> Nie znam jeszcze ceny, ale pewnie w przedziale 25-30kPLN.

> Warto się w to pchać?

Bliska mi osoba pracuje w Toyocie - kiedyś rozmawialiśmy na temat priusa właśnie i twierdził, że jeżeli jakiś już przyjeżdżał do serwisu to albo na standardowy przegląd albo z awariami nie związanymi z układem elektrycznym. Akurat ten aspekt tego auta jest wg niego najmniejszym problemem ok.gif

Napisano
  • Autor

Wielkie dzięki!

Jak się zdecyduję na to auto, na pewno pójdę tym tropem.

Napisano
  • Autor

> Bliska mi osoba pracuje w Toyocie - kiedyś rozmawialiśmy na temat priusa właśnie i twierdził, że

> jeżeli jakiś już przyjeżdżał do serwisu to albo na standardowy przegląd albo z awariami nie

> związanymi z układem elektrycznym. Akurat ten aspekt tego auta jest wg niego najmniejszym

> problemem

A jesli już zdarzają się awarie, to czego najczęściej dotyczą?

Napisano
  • Autor

Kolego, kojarzysz może, czy istnieje jakaś metoda sprawdzenia stanu zużycia/aktualnej sprawności tych baterii?

Napisano

Weź pod uwagę, że będziesz jeździł autem emitującym dość duże promieniowanie elektromagnetyczne, w którym będziesz przebywał.

Napisano

> Kolego, kojarzysz może, czy istnieje jakaś metoda sprawdzenia stanu zużycia/aktualnej sprawności

> tych baterii?

Jak do każdej innej - naładować do pełna i sprawdzić w jakim czasie sie rozładuje pod stałym obciążeniem.... ( czyli sprawdzić jej faktyczną pojemność w Ah i porównać z danymi na etykiecie, obudowie itp.. ) lub inaczej pozostawić i sprawdzić po jakim czasie i jak szybko zacznie napięcie na niej spadać w wyniku samo rozładowania

Napisano
  • Autor

> Jak do każdej innej - naładować do pełna i sprawdzić w jakim czasie sie rozładuje pod stałym

> obciążeniem.... lub inaczej pozostawić i sprawdzić po jakim czasie i jak szybko zacznie

> napięcie na niej spadać w wyniku samo rozładowania

Ok. To jeszcze pytanie co znaczy stałe obciążenie (w jaki sposób je osiągnąć) w tym przypadku i jaki jest czas, do którego należy równać wynik?

Napisano

> Kk. To jeszcze pytanie co znaczy stałe obciążenie (w jaki sposób je osiągnąć) w tym przypadku i

> jaki jest czas, do którego należy równać wynik?

Powinien bez problemu przejechać 2 km na samej baterii. Oczywiście na małej prędkości, żeby nie uruchamiał silnika spalinowego.

Napisano

> A jesli już zdarzają się awarie, to czego najczęściej dotyczą?

Sonda lambda. Ogólnie te auta się nie psują. Ja też słyszałem bezpośrednio od pracownika ASO Toyoty, że Prius pod względem awaryjności jest najlepszym modelem tej marki.

Napisano

> Co do samej jazdy, to jechało mi się bardzo fajnie. Auto naprawdę nieźle się zbiera, praktycznie

> nie czuć zmiany biegów.

Bo tu nie ma zmiany biegów, to jest CVT.

Napisano
  • Autor

> Sonda lambda. Ogólnie te auta się nie psują. Ja też słyszałem bezpośrednio od pracownika ASO

> Toyoty, że Prius pod względem awaryjności jest najlepszym modelem tej marki.

Dzwoniłem do ASO zapytać o te baterie i przy okazji zapytałem o koszt hamulców: przód klocki 300, tarcze 700 plus robocizna ok 250, tył tarczo-bebny jakieś 900, klocki chyba 200... sporo.

Kojarzysz ile poza ASO i czy na oryginalnych częściach czy jakieś zamienniki?

Przy okazji zapytałem na co zwrócić szczególną uwagę, usłyszałem, że generalnie to te auta się nie psują zlosnik.gif, więc kolejne źródło potwierdzające ogólnie panującą opinię. claps.gif

Napisano

> Kolego, kojarzysz może, czy istnieje jakaś metoda sprawdzenia stanu zużycia/aktualnej sprawności

> tych baterii?

Jeśli istnieje, to ja jej nie znam. Po za tym nie sprawdzisz tego jak sugeruje Ci rozmówca. Komputer sam rozdziela moc i w zależności od bardzo wielu czynników raz przejedziesz te 2 km na baterii, a drugi raz przejedziesz 0,5 km. Bateria w tym aucie to naprawdę najmniejszy problem przy tym przebiegu. To już szybciej zobacz jakie masz amortyzatory, bo one pewnie niebawem będą do wymiany zważywszy na krakowskie/polskie dziury. A tak z ciekawości co Ci powiedzieli na temat baterii w serwisie?

Wymieniłeś koszty klocków i tarcz. Spodziewałeś się, że w ASO Toyoty w Polsce zapłacisz za wymianę tych elementów 400 zł ? Nie przesadzaj, albo nie znasz realiów z ASO, choć u innych japońców jest rzekomo jeszcze gorzej. Wejdź sobie chodziażby na iparts.pl, znajdź sobie Priusa, wejdź w układ hamulcowy i masz do wyboru różne tańsze lub droższe części eksploatacyjne. Wybór należy do Ciebie lub Twojego DOBREGO mechanika. Ceny nie różnią się zbytnio od innych marek z tej kategorii cenowej.

Napisano

> Dzwoniłem do ASO zapytać o te baterie i przy okazji zapytałem o koszt hamulców: przód klocki 300,

> tarcze 700 plus robocizna ok 250, tył tarczo-bebny jakieś 900, klocki chyba 200... sporo.

> Kojarzysz ile poza ASO i czy na oryginalnych częściach czy jakieś zamienniki?

Najtańsze klocki kosztują około 50 zł kpl na oś, ale nie o to chodzi. Markowe takie jak TRW czy Ferodo na przód około 150 zł, na tył około 100 zł. Tarcza tylna Bosch niecałe 150 zł, przednia TRW niecałe 140 zł. Nie wiem skąd te ceny w ASO?

Napisano

> Ok. To jeszcze pytanie co znaczy stałe obciążenie (w jaki sposób je osiągnąć) w tym przypadku i

> jaki jest czas, do którego należy równać wynik?

Prius to podobno to samo co CT200h (lub odwrotnie wink.gif ). Jesli chcesz porównać w trakcie jazdy baterię, to na podstawie CT mogę powiedzieć, że bateria w 80% naładowana wystarcza na ok. 2 km jazdy. Jednocześnie nigdy przy standardowej jeździe nie naładowała się do końca.

Na baterii da się jechać tylko wtedy gdy stosunkowo lekko wciskasz pedał gazu, przy mocniejszym wciśnięciu dołącza się silnik spalinowy. Nawet jeśli ustawisz samochód w tryb EV (wymuszona jazda na silniku elektrycznym), to i tak przy mocniejszym wciśnięciu pedału gazu dołącza się silnik spalinowy.

Teoretycznie max prędkość uzyskiwana tylko na baterii wynosi 45 km/h, ale zdarzało mi sie uzyskać prawie 60 km/h - wtedy gdy na silniku elektrycznym i spalinowym dochodziłem do tej prędkości, a później tylko utrzymywałem prędkość delikatnym naciskiem na pedał gazu.

Napisano
  • Autor

> Jeśli istnieje, to ja jej nie znam. Po za tym nie sprawdzisz tego jak sugeruje Ci rozmówca.

> Komputer sam rozdziela moc i w zależności od bardzo wielu czynników raz przejedziesz te 2 km

> na baterii, a drugi raz przejedziesz 0,5 km. Bateria w tym aucie to naprawdę najmniejszy

> problem przy tym przebiegu. To już szybciej zobacz jakie masz amortyzatory, bo one pewnie

> niebawem będą do wymiany zważywszy na krakowskie/polskie dziury. A tak z ciekawości co Ci

> powiedzieli na temat baterii w serwisie?

Że nie są w stanie tego zweryfikować.

> Wymieniłeś koszty klocków i tarcz. Spodziewałeś się, że w ASO Toyoty w Polsce zapłacisz za wymianę

> tych elementów 400 zł ? Nie przesadzaj, albo nie znasz realiów z ASO, choć u innych japońców

> jest rzekomo jeszcze gorzej. Wejdź sobie chodziażby na iparts.pl, znajdź sobie Priusa, wejdź w

> układ hamulcowy i masz do wyboru różne tańsze lub droższe części eksploatacyjne. Wybór należy

> do Ciebie lub Twojego DOBREGO mechanika. Ceny nie różnią się zbytnio od innych marek z tej

> kategorii cenowej.

Niczego się nie spodziewałem. Takie ceny mi podali, więc je przekazałem bardziej jako ciekawostkę. Wcale mnie one nie zdziwiły i mam świadomość, że ASO ma często ceny lekko z kosmosu.

Napisano
  • Autor

> Prius to podobno to samo co CT200h (lub odwrotnie ). Jesli chcesz porównać w trakcie jazdy

> baterię, to na podstawie CT mogę powiedzieć, że bateria w 80% naładowana wystarcza na ok. 2 km jazdy. ...

Dzięki, spróbuję przetestować ok.gif

Napisano
  • Autor

Jak wcześniej pisałem, kolega udostępnił swojego Priusa na weekend, więc chętnie skorzystałem z okazji nieco dłuższego obcowania z tym autem.

Przejechałem łączne 320km (z czego trasa ok 250km).

Moje subiektywne odczucia:

PLUSY ok.gif:

1. Spalanie - 4,3l. Nawet, jeśli to była głównie trasa, wynika uważam za bardzo dobry. To była moja pierwsza przejażdżka, więc pewnie da się jeszcze mniej, ale nie to było moim celem. Starałem się jechać normalnie, czyli tak jak zazwyczaj, bez piracenia, ale jak trzeba to wyprzedzam. Analogiczną trasę w mojej Leganzie robie na baku LPG, co w przeliczeniu na PLN daje oszczędność ok 10zł/100km w stosunku do mojego DU. Obecnie rocznie przejeżdżam ok 20kkm, więc w kieszeni zostałoby ok 2000zł/rok slinka.gif

2. Zawieszenie i hamulce - ponoć ciągle oryginał. Twardsze niż u mnie, ale ciągle komfortowe, auto pewnie trzyma się drogi. Nic nie stuka.

3. Przestrzeń - miejsca w środku naprawdę sporo. Myślę, że dla 4os rodziny auto jest jak najbardziej ok.

4. Materiały użyte w środku nie powalają, ale też nic nie trzeszczało, nie było widać jakichś specjalnych śladów zużycia (7lat, 115kkm), generalnie całkiem przyjemnie.

5. Cisza i spokój - to chyba jeden z większych plusów tego auta. Jazda nim wręcz działa relaksacyjnie, szczególnie po mieście. Uważam, że do miasta jest to idealny samochód. Połączenie bezszelestnej jazdy z automatem sprawdza się idealnie. Ilekroć do niego wsiadłem, od razu jakby ciśnienie spadało. Przycisk sart, jeden ruch nadgarstkiem włączającym D i powoli do przodu. I jakoś nie chce się specjalnie mocniej gaz wcisnąć, naprawdę ciekawe uczucie.

Ale jak już się wciśnie, to potrafi nieźle się pozbierać, więc zawalidrogą nie można go nazwać.

Nieco gorzej jest przy wyprzedzaniu przy prędkości 80-90/h. Mocne dodanie gazu powoduje wydanie niezbyt przyjemnego dla ucha zawycia silnika i troszkę czasu zajmuje, zanim mocniej ruszy do przodu. Ale generalnie nie jest źle, przy czym pamiętamy, że rakieta to nie jest.

MINUSY no.gif:

1. Fotel kierowcy - krótkie siedzisko, brak regulacji odcinka lędźwiowego, brak regulacji nachylenia zagłówka - to wszystko powoduje, że trudno mi było dobrać wygodną pozycję.

2. Radio (nie audio) - jest to wersja US i nie łapie parzystych częstotliwości. Do tego ma chyba słabą antenę, bo poza miastem praktycznie nie mogłem złapać żadnej stacji.

Przy okazji, mam tutaj pytanie - czy da się to dostosować do naszych realiów?

To samo pytanie dotyczy wskazań temp wew/zewn, info o spalaniu i przebiegu.

3. Widoczność do tylu - a w zasadzie jej brak. Chyba nie wymaga dodatkowego komentarza.

4. Auto posiada coś w stylu bezkluczykowego otwierania/zamykania. To jest fajne. Ale otwierając auto od strony kierowcy, nie odblokowują się automatycznie pozostałe drzwi. Trzeba do tego celu użyć dodatkowego przycisku na drzwiach. Nie mam pojęcia, czemu to ma służyć niewiem.gif, jak dla mnie bez sensu.

Tak na szybko to chyba wszystko, co zwróciło moją uwagę.

Generalnie, podoba mi się to auto. Jeśli ktoś potrzebuję w miarę przestronnego ale ciągle nie 5m auta, jeździ głównie po mieście, ale trasy też nie sa mu obce, nie chce zostawiać lwiej części wypłaty na stacjach (co do kosztów serwisu nie wypowiadam się, bo znam tylko z opowieści), a do tego ceni ciszę i spokój za kierownicą, to Prius jest dla niego stworzony 893goodvibes.gif

Napisano

czyli rozumiem, ze kupujeszhmm.gif?

Re: dzwii powinna byc opcja, otworz wszystkie, otworz kierowcy. czesc Toyota- starsze 1 otworz drive.gif, 2 otworz pozostalehmm.gif, sprawdzidea.gif

Napisano
  • Autor

> czyli rozumiem, ze kupujesz?

Jak tylko dogadamy się ze znajomym co do kwestii finansowych, owszem.

Jak się nie dogadamy, to poważnie rozważam poszukanie takiego auta na rynku.

> Re: dzwii powinna byc opcja, otworz wszystkie, otworz kierowcy. czesc Toyota- starsze 1 otworz , 2

> otworz pozostale, sprawdz

oki, sprawdzę.

Napisano

> 1. Spalanie - 4,3l.

Ja bym powiedział, że spalanie uzyskałeś rewelacyjne.

> Analogiczną trasę w mojej Leganzie robie na baku LPG, co w przeliczeniu na PLN daje

> oszczędność ok 10zł/100km w stosunku do mojego DU. Obecnie rocznie przejeżdżam ok 20kkm, więc

> w kieszeni zostałoby ok 2000zł/rok

To masz oszczędność do LPG, to policz jaka by była oszczędność w stosunku do spalania na PB. To jest dopiero różnica. Po ilu latach kwota oszczędności zrównałaby się z kwotą zakupu za tego Priusa?

> 2. Zawieszenie i hamulce - ponoć ciągle oryginał.

To jest możliwe, niemniej niedługo pewnie będziesz musiał przynajmniej w hamulce zainwestować.

> 3. Widoczność do tylu - a w zasadzie jej brak.

Co do minusów, to wszystko się zgadza. Z tą widocznością do tyłu rewelacyjnie nie jest, trzeba się będzie nauczyć cofać na lusterka i korzystać z kamery cofania. Niemniej, da się do tej ograniczonej widoczności do tyłu przyzwyczaić. Nauczysz się patrzeć przez szybkę pod tylną szybą. W zimie ona nie zamarza, więc tyłu nie musisz drapać.

> 4. Auto posiada coś w stylu bezkluczykowego otwierania/zamykania. To jest fajne. Ale otwierając

> auto od strony kierowcy, nie odblokowują się automatycznie pozostałe drzwi. Trzeba do tego

> celu użyć dodatkowego przycisku na drzwiach. Nie mam pojęcia, czemu to ma służyć , jak dla

> mnie bez sensu.

To prawie na pewno da się przestawić w serwisie tak, aby otwierały się wszystkie drzwi. Służyć ma to bezpieczeństwu, aby nikt Ci nie otwarł drzwi gdy sam korzystasz z auta. W wielu samochodach z USA tak to jest ustawione.

Napisano
  • Autor

> Ja bym powiedział, że spalanie uzyskałeś rewelacyjne.

Tez mi się spodobało, a po tym jak jechałem i biorąc pod uwagę fakt, że jechałem nim po raz pierwszy, jestem pewien, że to nie jest jego dolna granica.

> To masz oszczędność do LPG, to policz jaka by była oszczędność w stosunku do spalania na PB. To

> jest dopiero różnica. Po ilu latach kwota oszczędności zrównałaby się z kwotą zakupu za tego

> Priusa?

Nie jeżdże na PB, ale dla mnie różnica do LPG już robi wrażenie.

> Co do minusów, to wszystko się zgadza. Z tą widocznością do tyłu rewelacyjnie nie jest, trzeba się

> będzie nauczyć cofać na lusterka i korzystać z kamery cofania. Niemniej, da się do tej

> ograniczonej widoczności do tyłu przyzwyczaić. Nauczysz się patrzeć przez szybkę pod tylną

> szybą. W zimie ona nie zamarza, więc tyłu nie musisz drapać.

Ten egzemplarz nie ma niestety kamerki. Ma za to dodatkowe czujniki (montowane już w PL) z sygnalizacją dźwiękową, więc nie jest źle.

Najgorzej jest przy wyjeżdżaniu tyłem z parkingu - za cholerę nie widać czy coś z prawej nie jedzie, bo dodatkowo ogranicza szeroki tylny słupek.

> To prawie na pewno da się przestawić w serwisie tak, aby otwierały się wszystkie drzwi. Służyć ma

> to bezpieczeństwu, aby nikt Ci nie otwarł drzwi gdy sam korzystasz z auta. W wielu

> samochodach z USA tak to jest ustawione.

To by miało sens. Ok, dzięki za info.

Napisano

> Ten egzemplarz nie ma niestety kamerki.

Faktycznie, dopiero od 2006r kamera cofania była praktycznie w każdej opcji wyposażenia. Dziwią mnie tylko te ksenony!

EDIT

Już nie dziwią.

http://www.hamertoyota.com/media/ebrochures/05_prius.pdf

Na str. nr 6 masz AVAILABLE PACKAGES. Wynika z tej tabelki, że masz Package #4. Ja te auta znam od 2006r, a wówczas pozmieniali opcje w tych package'sach.

http://www.hamertoyota.com/media/ebrochures/06_prius.pdf

Na stronie 5 i 6 jest rozpiska package'sów. Możesz porównać do rocznika 2005. Kamera cofania była praktycznie w każdej opcji. Ja miałem Package #8, czyli ten najbogatszy.

Napisano

a ja sie zapytam na jakiej zasadzie sa oszczednosci w paliwie.bo na chlopski rozum przeciez to co auto przejedzie na silniku elektrycznym musi potem wlozyc w baterie.w miescie gorek specjalnych nie ma,to co nadrobi na hamowaniu przed swiatlami pozniej zje podczas ruszania.silnik elektryczny ma wiadomo wieksza sprawnosc,ale jest to chyba niewiele w calkowitym bilansie.nie dziwilo by mnie to gdyby mozna bylo uzyc plug-in .wiec na jakiej zasadzie to dziala?

Napisano

> a ja sie zapytam na jakiej zasadzie sa oszczednosci w paliwie.bo na chlopski rozum przeciez to co

> auto przejedzie na silniku elektrycznym musi potem wlozyc w baterie.w miescie gorek

> specjalnych nie ma,to co nadrobi na hamowaniu przed swiatlami pozniej zje podczas

> ruszania.silnik elektryczny ma wiadomo wieksza sprawnosc,ale jest to chyba niewiele w

> calkowitym bilansie.nie dziwilo by mnie to gdyby mozna bylo uzyc plug-in .wiec na jakiej

> zasadzie to dziala?

Po krótce można napisać, że wszystko polega na optymalizacji. Nie tylko podczas hamowania jest ładowana bateria, ale również podczas przyspieszania, gdzie nadmiar energii odkładany jest do baterii. A na jakiej zasadzie to działa? Po przeszukaniu neta, chyba najlepiej opisane jest to w tym artykule:

http://tiny.pl/h48cg

Napisano
  • Autor

> a ja sie zapytam na jakiej zasadzie sa oszczednosci w paliwie.bo na chlopski rozum przeciez to co

> auto przejedzie na silniku elektrycznym musi potem wlozyc w baterie.w miescie gorek

> specjalnych nie ma,to co nadrobi na hamowaniu przed swiatlami pozniej zje podczas

> ruszania.silnik elektryczny ma wiadomo wieksza sprawnosc,ale jest to chyba niewiele w

> calkowitym bilansie.nie dziwilo by mnie to gdyby mozna bylo uzyc plug-in .wiec na jakiej

> zasadzie to dziala?

Teorii nie znam. W czasie jazdy obserwowałem od czasu do czasu monitor i generalnie to wygląda to tak, że jak przyśpieszasz mocnej to załącza się silnik spalinowy, jak stan baterii na to pozwala, to często jest wspomagany przez tą baterię (co pewnie wpływa na mniejsze zużycie paliwa)(ale często dzieje się też na odwrót, tzn jednocześnie ładowana jest bateria). Jak ruszasz delikatnie ze świateł, to często pracuje tylko silnik elektryczny (kilka razy, jak mi się nie śpieszylo, przejechałem tak dobrych kilkaset metrów), każde odjęcie nogi z gazu, zatrzymanie się skutkuje natychmiastowym wyłączeniem/odcięciem silnika spalinowego. Każde hamowanie, puszczenie nogi z gazu skutkuje ładowaniem baterii itp.

Jazda w korku, na parkingach itp jesteś w stanie poruszać się płynnie tylko na silniku elektrycznym.

Max prędkośc z jaką jechałem na samym silniku elektrycznym było ok 65km/h, ale nie od 0, tylko po rozpędzeniu na chwilę puściłem nogę z gazu, po czym ustablizowałem prędkość na tych 65 i zauważyłem, że auto jedzie na elektrycznym (nie było to zamierzone z mojej strony).

Od 0 udało mi się rozpędzić auto do chyba 58 bez załączenia silnika spalinowego, ale trzeba delikatnie gazem operować.

Tak to mniej więcej wynika z moich krótkich obserwacji.

Czego nie miałem okazji bliżej sprawdzić, to spalanie tylko w jeździe miejskiej.

Napisano

a taka sytuacja:

rano chce skoczyc po bulki do sklepu-500m.moge podjechac na samej elektryce[uliczka osiedlowa] czy musi wlaczyc sie silnik spalinowy?

Napisano

Obserwując chwilowe spalanie w "normalnych" samochodach można zaobserwować największe spalanie przy rozpędzaniu. Z uwagi na niski moment przy małych obrotach trzeba depnąć mocniej, co skutkuje większym spalaniem. W hybrydach ruszenie (pokonanie bezwładności auta) wspomagane jest silnikiem elektrycznym, który dysponuje sporym momentem obrotowym w zasadzie od samego dołu. Silnik spalinowy zabiera się do roboty kiedy auto już jest w ruchu, to tak jakby zawsze ruszać z górki. palacz.gif

Taka jest moja koncepcja, ta koncepcja panie reżyserze. zlosnik.gif

Napisano

> Obserwując chwilowe spalanie w "normalnych" samochodach można zaobserwować największe spalanie

> przy rozpędzaniu. Z uwagi na niski moment przy małych obrotach trzeba depnąć mocniej, co

> skutkuje większym spalaniem. W hybrydach ruszenie (pokonanie bezwładności auta) wspomagane

> jest silnikiem elektrycznym, który dysponuje sporym momentem obrotowym w zasadzie od samego

> dołu. Silnik spalinowy zabiera się do roboty kiedy auto już jest w ruchu, to tak jakby zawsze

> ruszać z górki.

> Taka jest moja koncepcja, ta koncepcja panie reżyserze.

Trochę ta koncepcja nie do końca. Silnik spalinowy pracuje najefektywniej gdy jest mocno obciążony. Jedna z zasad ekonomicznej jazdy jest dynamiczne przyspieszenie na stos. Niskich obrotach.

Napisano

> To prawie na pewno da się przestawić w serwisie tak, aby otwierały się wszystkie drzwi. Służyć ma

> to bezpieczeństwu, aby nikt Ci nie otwarł drzwi gdy sam korzystasz z auta. W wielu

> samochodach z USA tak to jest ustawione.

Z naciskiem na prawie.

W Priusie są 2 "etapy" keylessa.

Tańszy - tylko drzwi kierowcy

Droższy (w sensie że w wyższej wersji wyposażenia) - na wszystkie.

Nie pytaj czemu - też tego nie kumam :-)

Napisano

> a ja sie zapytam na jakiej zasadzie sa oszczednosci w paliwie.bo na chlopski rozum przeciez to co

> auto przejedzie na silniku elektrycznym musi potem wlozyc w baterie.w miescie gorek

> specjalnych nie ma,to co nadrobi na hamowaniu przed swiatlami pozniej zje podczas

> ruszania.silnik elektryczny ma wiadomo wieksza sprawnosc,ale jest to chyba niewiele w

> calkowitym bilansie.nie dziwilo by mnie to gdyby mozna bylo uzyc plug-in .wiec na jakiej

> zasadzie to dziala?

No właśnie O TO CHODZI - ten samochód bardzo efektywnie korzysta z paliwa - nie traci go w powietrze na hamulcach, tylko odzyskuje co się da.

Dodatkowo - dzięki odpowiedniemu sprzężeniu napędów silnik spalinowy pracuje z odpowiednio wysokim obciążeniem, przez co spala paliwo EFEKTYWNIE (nie mylić z "mało") - jak najwięcej paliwa zmienia w ruch postępowy, a nie w grzanie chłodnicy i wyrzucanie spalin.

Zasadniczo proste, ale przełożenie tego na odpowiednie oprogramowanie silnika i sprzężenie napędów sprawia europejskiej konkurencji wieeeeeeeeeeeeele trudności...

Napisano

> Obserwując chwilowe spalanie w "normalnych" samochodach można zaobserwować największe spalanie

> przy rozpędzaniu. Z uwagi na niski moment przy małych obrotach trzeba depnąć mocniej, co

> skutkuje większym spalaniem. W hybrydach ruszenie (pokonanie bezwładności auta) wspomagane

> jest silnikiem elektrycznym, który dysponuje sporym momentem obrotowym w zasadzie od samego

> dołu. Silnik spalinowy zabiera się do roboty kiedy auto już jest w ruchu, to tak jakby zawsze

> ruszać z górki.

> Taka jest moja koncepcja, ta koncepcja panie reżyserze.

Wysokie chwilowe spalanie DOBRZE świadczy o stylu jazdy - ruszać należy "z chlebkiem", łycha mocno, a potem TURLAMY SIĘ.

Smyrając gaz nie osiągniesz niskiego spalania.

Napisano

> No właśnie O TO CHODZI - ten samochód bardzo efektywnie korzysta z paliwa - nie traci go w

> powietrze na hamulcach, tylko odzyskuje co się da.

> Dodatkowo - dzięki odpowiedniemu sprzężeniu napędów silnik spalinowy pracuje z odpowiednio wysokim

> obciążeniem, przez co spala paliwo EFEKTYWNIE (nie mylić z "mało") - jak najwięcej paliwa

> zmienia w ruch postępowy, a nie w grzanie chłodnicy i wyrzucanie spalin.

> Zasadniczo proste, ale przełożenie tego na odpowiednie oprogramowanie silnika i sprzężenie napędów

> sprawia europejskiej konkurencji wieeeeeeeeeeeeele trudności...

Nalezy jednak powiedziec sobie wprost, ze to dziala glownie w miescie. Na trasie lub autostradzie gdzie raczej jedziemy szybko, a malo hamujemy baterie wyczerpuja sie dosc szybko. Auto jedzie wowczas w zasadzie tylko na silniku spalinowym wiec magia sie konczy i pali jak kazde inne auto tej wielkosci z tym silnikiem. Dodatkowo pozbawione elektrycznego kopniaka okazuje sie niezle mulowate.

Napisano

> Trochę ta koncepcja nie do końca. Silnik spalinowy pracuje najefektywniej gdy jest mocno obciążony.

Nie znam się za bardzo na teoretycznej mechanice. Piszę tylko co obserwuję we własnym aucie. Mam natomiast nieco pojęcia o silnikach elektrycznych i w nich można sterować wielkością momentu niezależnie od obrotów.

> Jedna z zasad ekonomicznej jazdy jest dynamiczne przyspieszenie na stos. Niskich obrotach.

Masz oczywiście rację, co nie zmienia faktu, że najwięcej paliwa zużywa się podczas ruszania i wszystko co to ruszanie wspomaga zmniejsza zużycie.

Napisano

> Z naciskiem na prawie.

Prawie tylko dlatego, że nie jestem pewny na 100%. Sam jestem w stanie grzebać w tych ustawieniach i taka funkcja występuje w Toyotach i w Priusie na te 95% też jest taka opcja. Np. w Highlanderze masz możliwość zmiany MPG na l/100km, czego w Priusach nowych czy starych nie zrobisz. Tu wiem na 100%, bo to przekodowywałem.

> W Priusie są 2 "etapy" keylessa.

> Tańszy - tylko drzwi kierowcy

> Droższy (w sensie że w wyższej wersji wyposażenia) - na wszystkie.

W starym modelu nie było rozróżnienia kierowcy - wszystkie. Była tylko opcja obu drzwi. Tylko w nowym modelu masz te ograniczenia. Też nie wiem po co, pewnie z oszczędności frown.gif, ale fakt, trochę to utrudnia życie.

Napisano

> Wysokie chwilowe spalanie DOBRZE świadczy o stylu jazdy - ruszać należy "z chlebkiem", łycha mocno,

> a potem TURLAMY SIĘ.

> Smyrając gaz nie osiągniesz niskiego spalania.

Tyle, że nie o to mnie biegało panie. Chodziło mnie o to, że jak w czasie tego ruszania auto mi coś "popchnie" (tutaj silnik elektryczny), to mniej wachy potrzeba do uzyskania tego samego efektu. ok.gif

Napisano

> Nalezy jednak powiedziec sobie wprost, ze to dziala glownie w miescie. Na trasie lub autostradzie

> gdzie raczej jedziemy szybko, a malo hamujemy baterie wyczerpuja sie dosc szybko. Auto jedzie

> wowczas w zasadzie tylko na silniku spalinowym wiec magia sie konczy i pali jak kazde inne

> auto tej wielkosci z tym silnikiem. Dodatkowo pozbawione elektrycznego kopniaka okazuje sie

> niezle mulowate.

Następny znawca wypowiada się o napędzie co w życiu na oczy nie widział. No to w punktach:

1) gdy jedziemy szybko, to bateria częściej się ładuje niż rozładowywuje, to zależy od paru czynników, niemniej w uproszczeniu 60%-40% mamy na korzyść ładowania się baterii,

2) nie jedzie więc tylko na silniku spalinowym, bo w tych 40% pomaga mu silnik elektryczny,

3) magia się nie kończy, bo po osiągnięciu zakładanej prędkości zwalniasz pedał gazu i wówczas samochód może jechać wyłącznie na baterii, która stara się podtrzymywać osiągniętą prędkość, tego w konwencjonalnym napędzie nie osiągniesz, wówczas spalasz paliwo,

4) co do kopniaka i mułowatości, to zależy wyłącznie od kierowcy, przy mocniejszym naciśnięciu pedału gazu znów silnik elektryczny wspomaga swojego spalinowego brata, jeśli chce mocniej się zbierać wciska mocniej pedał gazu, jak w każdym innym samochodzie. Spala oczywiście więcej niż średnio jak w każdym innym aucie. Ale w końcu osiąga zakładaną prędkość i co dalej przyspiesza ?

Napisano

> Nalezy jednak powiedziec sobie wprost, ze to dziala glownie w miescie.

Działa NAJLEPIEJ w mieście.

> Na trasie lub autostradzie

> gdzie raczej jedziemy szybko, a malo hamujemy baterie wyczerpuja sie dosc szybko. Auto jedzie

> wowczas w zasadzie tylko na silniku spalinowym wiec magia sie konczy i pali jak kazde inne

> auto tej wielkosci z tym silnikiem. Dodatkowo pozbawione elektrycznego kopniaka okazuje sie

> niezle mulowate.

I tak i nie - silnik przy stałej prędkości naprzemiennie napędza samochód (rozładowując baterie) i obciąża silnik spalinowy ładując baterie (pozwalając silnikowi spalinowemu pracować efektywniej.

Oczywiście w pełni zgadzam się z faktem, że hybryda najlepiej pokazuje swoje atuty w ruchu miejskim.

Napisano

> W starym modelu nie było rozróżnienia kierowcy - wszystkie. Była tylko opcja obu drzwi. Tylko w

> nowym modelu masz te ograniczenia. Też nie wiem po co, pewnie z oszczędności , ale fakt,

> trochę to utrudnia życie.

A to przepraszszszm...

ALE - w takim wypadku to reszta drzwi powinna się otwierać z drugiego naciśnięcia klucza lub coś w ten deseń.

Napisano

> 3) magia się nie kończy, bo po osiągnięciu zakładanej prędkości zwalniasz pedał gazu i wówczas

> samochód może jechać wyłącznie na baterii, która stara się podtrzymywać osiągniętą prędkość,

> tego w konwencjonalnym napędzie nie osiągniesz, wówczas spalasz paliwo,

ale po przejechaniu tych 2 km silnik spalinowy musi utrzymac szybkosc +doladowac akumulator.czyli spala wtedy wiecej niz konwencjonalny naped.samo auto jest ciezsze niz konwencjinalne wiec i spalanie jest wtedy [przynajmniej teoretycznie ] wyzsze. tak wiec w miescie -rozumiem,ale np.przy 130km/h na autostradzie juz mniej zlosnik.gif

Napisano

> ALE - w takim wypadku to reszta drzwi powinna się otwierać z drugiego naciśnięcia klucza lub coś w

> ten deseń.

Tak, w wersji USA wszystkie drzwi otwierasz z kluczyka naciskając dwa razy, przy fabrycznym zakodowaniu zamka.

Koledze chodzi o to, że otwierając drzwi za pomocą przycisku na klamce, czyli radiowo, aby wszystkie drzwi otworzyć musi po otwarciu drzwi kierowcy nacisnąć w tapicerce drzwi drugi przycisk. Gdy otwiera drzwi od strony pasażera, wówczas otwierają się od razu wszystkie drzwi.

Tak więc jeśli chodzi o kodowanie tych otwarć, to oddzielnie kodujesz:

- jak chcesz otwierać z kluczyka (czyli czy raz czy dwa razy na kluczyku otwierasz wszystkie drzwi),

- jak chcesz otwierać korzystając z opcji otwierania bezkluczykowego (i tu jest ta niepewność, czy da sie tak zrobić, że od razu otwiera wszystkie drzwi).

Jak pisaliśmy wcześniej, w nowym modelu bywają te dostępy wyłącznie od strony kierowcy. W starym nie spotkałem się z dostępem po jednej stronie.

Napisano

> Następny znawca wypowiada się o napędzie co w życiu na oczy nie widział.

Fajnie, ze wiesz to lepiej ode mnie. To takie nieco inne fakty - zrobilem Priusem calkiem sporo kilometrow. Nie byl to moj Prius wiec moglem dosyc dowolnie testowac co potrafi, a czego nie smile.gif

> 1) gdy jedziemy szybko, to bateria częściej się ładuje niż rozładowywuje, to zależy od paru

> czynników, niemniej w uproszczeniu 60%-40% mamy na korzyść ładowania się baterii,

Tak, zwlascza gdy jedziemy z duzym obciazeniem (czyt. szybko). Wtedy niestety nie bardzo laduje.

> 2) nie jedzie więc tylko na silniku spalinowym, bo w tych 40% pomaga mu silnik elektryczny,

Nie pomaga bo juz nie ma jak.

> 3) magia się nie kończy, bo po osiągnięciu zakładanej prędkości zwalniasz pedał gazu i wówczas

> samochód może jechać wyłącznie na baterii, która stara się podtrzymywać osiągniętą prędkość,

> tego w konwencjonalnym napędzie nie osiągniesz, wówczas spalasz paliwo,

Mowie o predkosciach autostradowych. Elektryk w tym aucie jest zdecydowanie za slaby zeby podtrzymac jakakolwiek wieksza predkosc sam z siebie.

> 4) co do kopniaka i mułowatości, to zależy wyłącznie od kierowcy, przy mocniejszym naciśnięciu

> pedału gazu znów silnik elektryczny wspomaga swojego spalinowego brata, jeśli chce mocniej się

> zbierać wciska mocniej pedał gazu, jak w każdym innym samochodzie.

Tak, dzieje sie tak przy predkosciach miejskich. Jesli jedziesz 150 i chcesz przyspieszyc do 180 to niestety, elektryk wiele nie pomoze. Zwlaszcza jesli przez ostatnich ilestam kilometrow jechales te 150-160 i bateria zwyczajnie nie ma energii.

W miescie to wszystko dziala super, na dosyc powolnej trasie rowniez. Na szybkiej niestety niezbyt ale auto nie do tego zostalo stworzone. Zawieszenie, megagumowy i niedajacy zadnego wyczucia uklad kierowniczy oraz szybko konczace sie podczas ostrzejszej jazdy hamulce swiadcza o tym dobitnie. Ale tak jak mowie - w pewnych warunkach dziala i w pewnych miejscach masz racje. Ale akurat nie w tych, o ktorych ja mowilem.

Napisano

> ale po przejechaniu tych 2 km silnik spalinowy musi utrzymac szybkosc +doladowac akumulator.czyli

> spala wtedy wiecej niz konwencjonalny naped.samo auto jest ciezsze niz konwencjinalne wiec i

> spalanie jest wtedy [przynajmniej teoretycznie ] wyzsze. tak wiec w miescie -rozumiem,ale

> np.przy 130km/h na autostradzie juz mniej

Dokladnie o tym mowie. To dziala w miescie i przy wolniejszej jezdzie trasowej, tam gdzie bateria moze sie doladowywac.

Napisano

> Tak, w wersji USA wszystkie drzwi otwierasz z kluczyka naciskając dwa razy, przy fabrycznym

> zakodowaniu zamka.

> Koledze chodzi o to, że otwierając drzwi za pomocą przycisku na klamce, czyli radiowo, aby

> wszystkie drzwi otworzyć musi po otwarciu drzwi kierowcy nacisnąć w tapicerce drzwi drugi

> przycisk. Gdy otwiera drzwi od strony pasażera, wówczas otwierają się od razu wszystkie drzwi.

Można przekodować i dotykając drzwi kierowcy otwierają się wszystkie.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.