Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Szkoda parkingowa i pismo z WK

Featured Replies

Napisano

Cześć. Jakiś czas temu mój samochód który stał nikomu nie wadząc na parkingu został uszkodzony przez panią która wyjeżdzała/parkowała ( nie wiem ). Miała akurat takiego pecha, że wiedziałem kto koło mnie stał i na drugi dzień zrobiłem fotki uszkodzenia jej samochodu ( był nawet na nim mój lakier ) Świadków brak. Oczywiście wezwałem policję, spisali wszystko, musiałem pojechać na komisariat itp. wiadomo czynności wyjaśniające.

Dzisiaj dostaję takie pismo ( na czerwone to dane więc wykreśliłem ). Są w nim wszystkie dane sprawczyni, nawet numer polisy OC. Czy ja z tym mogę iść do jej ubezpieczyciela i żądać wypłaty odszkodowania? Czy to pismo jeszcze nic nie znaczy? Miał ktoś możę podobną sytuację i wie?

Pismo:

http://i.imgur.com/qT0j1.jpg

Z góry dziękuję za pomoc 20.GIF

Napisano

Nie, dopiero po zapadnieciu prawomocnego wyroku.

Napisano

> Nie, dopiero po zapadnieciu prawomocnego wyroku.

Przed wyrokiem dostajesz komplet danych osobowych?

Napisano

> Przed wyrokiem dostajesz komplet danych osobowych?

A jakie to ma znaczenie? W chwili obcnej moze zglosic zaistnienie szkody na swoim pojezdzie, a i tak TU bedzie czekalo na prawomocny wyrok, wiec niewiele wskora.

Napisano

> Przed wyrokiem dostajesz komplet danych osobowych?

Przecież jako pokrzywdzony ma wgląd w akta, więc w czym problem ?

Normalnie jakaś paranoja z tymi "danymi osobowymi".

Napisano
  • Autor

Aha, czyli nic mi to pismo nie daje no.gif

No to teraz takie dwa pytania:

1.Czy dysponując zdjęciami samochodu sprawczyni z moim lakierem na nim fatygować się jako oskarżyciel posiłkowy? Czy nie ma to wcale znaczenia?

2.Jak długo będę musiał czekać na wyrok sądu?

Napisano

Ale może zgłosić, TU zrobi oględziny i może to na swój koszt naprawic. Jak będzie wyrok to z fakturą do TU i oddadzą.

Krawiec

Napisano

> Ale może zgłosić, TU zrobi oględziny i może to na swój koszt naprawic. Jak będzie wyrok to z

> fakturą do TU i oddadzą.

> Krawiec

Moze.

Napisano

> Aha, czyli nic mi to pismo nie daje

> No to teraz takie dwa pytania:

> 1.Czy dysponując zdjęciami samochodu sprawczyni z moim lakierem na nim fatygować się jako

> oskarżyciel posiłkowy? Czy nie ma to wcale znaczenia?

> 2.Jak długo będę musiał czekać na wyrok sądu?

Mozesz, jesli zlozysz stosowne pismo do sadu, ze chcesz uczestniczyc w sprawie jako oskarzyciel posilkowy. W moim przypadku nawet po zlozoeniu takiego pisma, sad po zapoznaniu sie ze sprawa (na miejscu byla policja, pacjent nie przyznal sie do winy), orzekl bezsporna wine pacjenta i nawet nie musialem do sadu isc. Niestety opieszalosc w infomacji o zapadnieciu prawomocnego wyroku spowodowala, ze musialem czekacponad miesiac, zanim sprawa ruszyla zmiejsca.

Napisano

> A jakie to ma znaczenie? W chwili obcnej moze zglosic zaistnienie szkody na swoim pojezdzie, a i

> tak TU bedzie czekalo na prawomocny wyrok, wiec niewiele wskora.

Ale dane osobowe są pod ochroną.

EDIT:

OK, przeoczyłem załącznik zlosnik.gif

Napisano

To Policja nie próbowała uzyskać od pani przyznania się do winy? Czy pani po prostu upiera się, że nie jest sprawcą szkody.

Napisano
  • Autor

> To Policja nie próbowała uzyskać od pani przyznania się do winy? Czy pani po prostu upiera się, że

> nie jest sprawcą szkody.

Nie wiem niewiem.gif Jedyne informacje jakie mam to to pismo

Napisano

> Nie wiem Jedyne informacje jakie mam to to pismo

to idź do baby jak masz jej dane, pokaż zdjęcia, pismo, niech pisze oświadczenie

Napisano

> Przecież jako pokrzywdzony ma wgląd w akta, więc w czym problem ?

eee??

Dostep do akt uzyska, gdy wystapi jako oskarzyciel posilkowy (co polecam).

Mi, jako poszkodowanemu, nie chcieli nawet powiedziec jaki wyrok zapadl, nie mowiac w ogole o informacji czy sprawa sie zakonczyla.

Napisano

> to idź do baby jak masz jej dane, pokaż zdjęcia, pismo, niech pisze oświadczenie

Teraz to sobie takie oświadczenie może na czoło przylepić.

Napisano

> Cześć. Jakiś czas temu mój samochód który stał nikomu nie wadząc na parkingu został uszkodzony

> przez panią która wyjeżdzała/parkowała ( nie wiem ). Miała akurat takiego pecha, że wiedziałem

> kto koło mnie stał i na drugi dzień zrobiłem fotki uszkodzenia jej samochodu ( był nawet na

> nim mój lakier ) Świadków brak. Oczywiście wezwałem policję, spisali wszystko, musiałem

> pojechać na komisariat itp. wiadomo czynności wyjaśniające.

> Dzisiaj dostaję takie pismo ( na czerwone to dane więc wykreśliłem ). Są w nim wszystkie dane

> sprawczyni, nawet numer polisy OC. Czy ja z tym mogę iść do jej ubezpieczyciela i żądać

> wypłaty odszkodowania? Czy to pismo jeszcze nic nie znaczy? Miał ktoś możę podobną sytuację i

> wie?

> Pismo:

> http://i.imgur.com/qT0j1.jpg

> Z góry dziękuję za pomoc

Primo:

Zgłosić się jako oskarżyciel posiłkowy.

Inaczej - jak zauważono - g.... masz do gadania i możesz mieć poważne problemy z poruszeniem tematu.

Secundo:

Zgłosić już szkodę z OC sprawcy.

Obejrzą, wycenią, ALE - nic, ale to NIC nie wypłacą, dopóki nie będzie prawomocnej metki z sądu.

Dopiero ta metka orzeknie, że temat jest zamknięty.

Choćby sprawczyni napisała Ci, że "no jak boniedydy przy...fasoliłam aż gwizd poszedł" - ZAPOMNIJ. Nie ruszą palcem.

ALE - szkodę masz już zgłoszoną, wycenę zrobioną - możesz dokonać naprawy - aczkolwiek na własny koszty i czekać na pieniądze aż do uprawomocnienia się wyroku.

A Pani zapewne - wezwana na policję - albo się nie stawiła, albo szła w zaparte, albo podała inne okoliczności.

Policja nie sąd, jak nie ma przyznania się do winy i chęci przyjęcia mandatu - oddaje sprawę do sądu.

Napisano

> Teraz to sobie takie oświadczenie może na czoło przylepić.

a niby dlaczego ?

swojego czasu uszkodziłem na parkingu inny samochód, właściciela nie było, ale na samochodzie miał nr tel. (reklama jego firmy) , zadzwoniłem ale miał wył. telefon, oddzwonił po pewnym czasie, stwierdził że jest gdzieś poza miastem, spotkaliśmy sie po ponad tyg. i napisałem oświadczenie, opisałem jak było , i napisałem że oświadczenie jest tak późno bo nie mogłem zlokalizować poszkodowanego itp., ubezpieczalnia przysłała prośbę o potwierdzenie , odesłałem i naprawili szkodę

Napisano

> ALE - szkodę masz już zgłoszoną, wycenę zrobioną - możesz dokonać naprawy - aczkolwiek na własny

> koszty i czekać na pieniądze aż do uprawomocnienia się wyroku.

Lub też może naprawić bezgotówkowo ze swojej polisy AC i niech się resztą ubezpieczlnie zajmują - pod warunkiem że AC posiada.

Napisano

> a niby dlaczego ?

No chyba dlatego, że machina policyjno-sądowa już ruszyła...

> swojego czasu uszkodziłem na parkingu inny samochód, spotkaliśmy sie po ponad tyg. i napisałem

> oświadczenie, opisałem jak było , i ubezpieczalnia przysłała prośbę o potwierdzenie , odesłałem

> i naprawili szkodę

Owszem, ale: nie była wzywana policja i - co chyba ważniejsze - Ty się przyznałeś, więc OK. W sprawie autora wątku nie było tak różowo...

Napisano

> To Policja nie próbowała uzyskać od pani przyznania się do winy? Czy pani po prostu upiera się, że

> nie jest sprawcą szkody.

jak się pani nie pucuje to jak możesz ukarać ją mandatem? zlosnik.gif

Napisano

> a niby dlaczego ?

Czytaj uważnie.

Bo sprawa idzie już sądownie.

Napisano

sytuacja podobna ale nie identyczna-dowiedzialem sie kto i poszedlem do Pani- (nie wzywalem policji-trzeba bylo jechac po pedrak odebrac z przedszkola przez zamknieciem :-( ) Jak Pani sie migala dopiero poszedlem na policje - oczywiscei fotki itd - wszystko do siebie pasowalo

i u mnie sprawa potoczyla sie zupelnie inaczej-panowie policemany nawet nie przekazali sprawy prokuraturze=nie wszczeli postepowania, czy wzywali paniusie to juz nie wiem :-(

Napisano

> Zgłosić już szkodę z OC sprawcy.

> Obejrzą, wycenią, ALE - nic, ale to NIC nie wypłacą, dopóki nie będzie prawomocnej metki z sądu.

> Dopiero ta metka orzeknie, że temat jest zamknięty.

> Choćby sprawczyni napisała Ci, że "no jak boniedydy przy...fasoliłam aż gwizd poszedł" - ZAPOMNIJ.

> Nie ruszą palcem.

Delikatnie mówiąc- mijasz się z prawdą. Miałem samochód skasowany przez pijanego. Też wypłata miała być dopiero po sprawie sądowej, bo pijak nie był ukarany mandatem (bo nie mógł być jak sprawa idzie do sądu), więc formalnie do wyroku nie ma sprawcy. Poszedł do ubezpieczyciela, złożył oświadczenie o przyznaniu się do winy i po tygodniu miałem pieniądze.

Napisano

Na parkingu zastalem uszkodzone auto . Przyjechala policja , zrobili zdjecia . Cos tam podobno robili w sprawie wykrycia sprawcy - nieskutecznie . Nie chwalac sie, sam znalazlem sprawce . Wczesniej szkode zglosilem z AC . Sprawca przyszedl do mnie ,przeprosil bla bla bla . Jakos zal mi sie go zrobilo i poszedlem na policje by sprawe zamknac . Niestety juz bylo za pozno , sprawa juz zaszla za daleko , nie pamietam jak to uzasadnili . Pieniadze dostalem z mojego AC szybko ' znizek nie stracilem , czyli sciagneli pieniadze od sprawcy .

Napisano

Odbiegajac od tematu, skrot WK w tytule nie oznacza Wydzialu Komunikacji, bo pismo jest z Policji, a nie WK?

Napisano

> Delikatnie mówiąc- mijasz się z prawdą. Miałem samochód skasowany przez pijanego. Też wypłata miała

> być dopiero po sprawie sądowej, bo pijak nie był ukarany mandatem (bo nie mógł być jak sprawa

> idzie do sądu), więc formalnie do wyroku nie ma sprawcy. Poszedł do ubezpieczyciela, złożył

> oświadczenie o przyznaniu się do winy i po tygodniu miałem pieniądze.

Wasz świadomość prawna i znajomość przepisów jest równa ZERU . Każdy z Was pisze o innej sytuacji prawnej- jedynym mianownikiem wspólnym jest samochód, nic więcej.

W przypadku autora wątku pewno toczyło się postępowanie w sprawie o wykroczenie z art. 86 KW. Gdyby baba się przyznała zostałaby uakarna mandatem karnym za spowodowanie kolizji + punkty karne. Najwidoczniej nie pucuje się więc sprawa trafi do sądu rejonowego właściciwego dla miejsca zamieszkania.

Co do Twojej sytuacji to gość jechał nawalony- czyli popełnił przestępstwo- więc czyn przestępczy opisany w kodeksie karnym nie wykroczeń, a tym samym nie ma możliwości ukarania go mandatem karnym. W tym przypadku na miejscu zdarzenia klient został przedmuchany, a jak sobie wytrzeźwiał to postawili mu zarzut z art. 178a kk.

Chłop się pewno przyznał na etapie postępowania przygotowawczego, także i bez jego oświadczenia ubezpieczyciel na podstawie materiałów z Policji wypłaciłby odszkodowanie. A jak znam życie podczas przesłuchanie pewno dobrowolnie poddał się każe więc nikt nie będzie latał po sądach tylko kwit sprawca z wyrokiem do domu dostał.

Także Kolego nie mijasz się z prawdą tylko z wiedzą waytogo.gif

Napisano

> Czytaj uważnie.

> Bo sprawa idzie już sądownie.

no jeszcze nie , w piśmie jest napisane że sprawa "zostanie skierowana" do sądu, jakby poszkodowany udał się z tym pismem, fotkami i do sprawczyni , ta mogłaby się zreflektować, napisać oświadczenie, a na policję się zgłosić z przyznaniem się do uszkodzenia, tłumacząc że ni mogła zlokalizować poszkodowanego, myślę że policja mogłaby sprawy do sądu nie oddawać, albo wycofać jak już przekazali.

W temacie który opisywałem, jak poszkodowany nie miałby nr tel na samochodzie to też miałbym problem z jego identyfikacją...

Napisano

> Wasz świadomość prawna i znajomość przepisów jest równa ZERU .

przyganiał kocioł zlosnik.giftongue.gif

czym innym jest to że koleś kierował pod wpływem , będzie odpowiadał za przestępstwo, a czym innym że uszkodził czyjś samochód . Kiedyś kumpel wyjechał z podporządkowanej , i przywalił w inny samochód który jechał z pierszeństwem , ale był na lewej połowie jezdni bo wyprzedzał inny pojazd. Przyjechała policja, ustalili współwinę za kolizję, pierwszy wyjechał z podporządkowanej nie ustępując pierwszeństwa, drugi wyprzedzał na skrzyżowaniu w miejscu niedozwolonym, ale okazało się że ten drugi miał 1,5 promila , i niezależnie od kolizji miał sprawę.

Napisano

> zacznij czytać kodeksy i komentarze do nich, może coś zrozumiesz i nauczysz się czegoś ciekawego,

> bo póki co piszesz o czymś czego w ogóle nie rozumiesz

> Eh juryści

facepalm%5B1%5D.giffacepalm%5B1%5D.giffacepalm%5B1%5D.gif

Napisano

> Wasz świadomość prawna i znajomość przepisów jest równa ZERU . Każdy z Was pisze o innej sytuacji

> prawnej- jedynym mianownikiem wspólnym jest samochód, nic więcej.

Mówisz?

> W przypadku autora wątku pewno toczyło się postępowanie w sprawie o wykroczenie z art. 86 KW. Gdyby

> baba się przyznała zostałaby uakarna mandatem karnym za spowodowanie kolizji + punkty karne.

> Najwidoczniej nie pucuje się więc sprawa trafi do sądu rejonowego właściciwego dla miejsca

> zamieszkania.

RLY?

Panie mecenas, a - że tak retorycznie spytam - czytać pan umiecie, czy tak tylko se ziobrzycie?

A o czym ja do ciężkiej prostytuty napisałem?

Przy...walić, to cza umić...

Napisano

> A jak znam życie

> podczas przesłuchanie pewno dobrowolnie poddał się każe więc nikt nie będzie latał po sądach

> tylko kwit sprawca z wyrokiem do domu dostał.

Nie poddał się dobrowolnie karze, rozprawa sądowa była dopiero po roku od zdarzenia.

> Także Kolego nie mijasz się z prawdą tylko z wiedzą

Prawnikiem nie jestem, więc opisuję to co sam przeszedłem.

Napisano

> Nie poddał się dobrowolnie karze, rozprawa sądowa była dopiero po roku od zdarzenia.

ok. ale na miejscu była Policja, jakaś dokumentacja ze zdarzenia, wydruki badania alkomatem etc.

> Prawnikiem nie jestem, więc opisuję to co sam przeszedłem.

natomiast w przypadku autora jest tylko jego zawiadomienie, że coś miało miejsce, żadna czynność nie została wykonana bezpośrednio po zdarzeniu

Napisano

Polcjant nie miał prawa nałozyć mandatu. Ubezpieczyciel powinien sam przeprowadzić postępowanie.

Art. 97 § 1. W postępowaniu mandatowym, jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, funkcjonariusz uprawniony do nakładania grzywny w drodze mandatu karnego może ją nałożyć jedynie, gdy:

1) schwytano sprawcę wykroczenia na gorącym uczynku lub bezpośrednio po popełnieniu wykroczenia,

2) stwierdzi popełnienie wykroczenia naocznie pod nieobecność sprawcy, a nie zachodzi wątpliwość co do sprawcy czynu,

3) stwierdzi popełnienie wykroczenia za pomocą przyrządu kontrolno-pomiarowego lub urządzenia rejestrującego, a sprawca nie został schwytany na gorącym uczynku lub bezpośrednio potem, i nie zachodzi wątpliwość co do sprawcy czynu

Pozdrawiam

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.