Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

kto ma pierwszeństwo

Featured Replies

Napisano

286261751-skrzy%BFowanie.jpg

czerwony ma P12 i B20

niebieski ma P13 i A7

kto ma pierwszeństwo?

Napisano

Punkt przecięcia sie tych aut jest w momencie gdy niebieski znajduje sie już na drodze z pierwszeństwem.

Napisano

> czerwony ma P12 i B20

> niebieski ma P13 i A7

> kto ma pierwszeństwo?

Jeden i drugi sa na identycznych drogach podporzadkowanych. Jeden jedzie prosto, drugi skreca w lewo. Odpowiedz w kodeksie drogowym.

Napisano

> czerwony ma P12 i B20

> niebieski ma P13 i A7

> kto ma pierwszeństwo?

jak ludzie zdają prawo jazdy crazy.gif

Napisano

> jak ludzie zdają prawo jazdy

Dokladnie. Przeciez to jest dokladnie ta sytuacja co na tym rysunku. Przeciez to dzieci by wiedzialy:

s_zn39.jpg

Identyczna sytuacja, niczym sie nie rozni.

Napisano

> Dokladnie. Przeciez to jest dokladnie ta sytuacja co na tym rysunku. Przeciez to dzieci by

> wiedzialy:

> Identyczna sytuacja, niczym sie nie rozni.

3-1-2 ?

Napisano

> 3-1-2 ?

Tak. Tylko w pytaniu autora wątku nie ma pojazdu nr.3. Są tylko 1 i 2.

Napisano

> Tak. Tylko w pytaniu autora wątku nie ma pojazdu nr.3. Są tylko 1 i 2.

Tak, sa tylko 2 pojazdy.

A czy na twoim obrazku znak STOP niczego nie zmienia?

Napisano

> Tak, sa tylko 2 pojazdy.

> A czy na twoim obrazku znak STOP niczego nie zmienia?

Nie zmienia pierwszeństwa smile.gif

Jak krew w piach...

Napisano

> Tak, sa tylko 2 pojazdy.

> A czy na twoim obrazku znak STOP niczego nie zmienia?

Znak STOP i USTAP PIERWSZENSTWA sa identyczne, niczym sie nie roznia jesli chodzi o ustalanie pierwszenstwa. Jedyna roznica to ze znak STOP sie ustawia w miejscach szczegolnie niebezpiecznych gdzie jest slaba widocznosc.

Napisano

> Znak STOP i USTAP PIERWSZENSTWA sa identyczne, niczym sie nie roznia jesli chodzi o ustalanie

> pierwszenstwa. Jedyna roznica to ze znak STOP sie ustawia w miejscach szczegolnie

> niebezpiecznych gdzie jest slaba widocznosc.

Dokładnie tak. Dodam tylko, że STOP jest znakiem bezwzględnym. Choćby było pusto wszędzie po horyzont, dojeżdżając do niego mamy obowiązek się zatrzymać. Niedopełnienie tegoż, może skutkować mandatem.

Napisano

> Punkt przecięcia sie tych aut jest w momencie gdy niebieski znajduje sie już na drodze z

> pierwszeństwem.

Czyli jesli to czerwony bedzie skrecal w lewo a niebieski jechal prosto to wtedy czerwony ma pierwszenstwo? Bo jakby nie patrzec bedzie juz na drodze z pierwszenstwem 'w punkcie przeciecia aut'. ;-)

Napisano

> Dokładnie tak. Dodam tylko, że STOP jest znakiem bezwzględnym. Choćby było pusto wszędzie po

> horyzont, dojeżdżając do niego mamy obowiązek się zatrzymać. Niedopełnienie tegoż, może

> skutkować mandatem.

Niby tak jak strzalka w prawo - ale w praktyce to chyba tylko eLki sie zatrzymuja...

Napisano

> Czyli jesli to czerwony bedzie skrecal w lewo a niebieski jechal prosto to wtedy czerwony ma

> pierwszenstwo? Bo jakby nie patrzec bedzie juz na drodze z pierwszenstwem 'w punkcie

> przeciecia aut'. ;-)

Czy ja coś napisałem odnośnie tego kto ma pierwszeństwo ?

Napisano

> Czy ja coś napisałem odnośnie tego kto ma pierwszeństwo ?

To co chciales przekazac czytelnikom?

Napisano

> Niby tak jak strzalka w prawo - ale w praktyce to chyba tylko eLki sie zatrzymuja...

Owszem, ale za to tez mozna mandat dostac i widzialem takie sytuacje ze mandaty byly.

Napisano

> To co chciales przekazac czytelnikom?

To ze w praktyce ta sytuacja nie wyglada tak jak obrazku z testu na prawo jazdy. W związku z powyższym można mieć wątpliwości.

Napisano

> Czy ja coś napisałem odnośnie tego kto ma pierwszeństwo ?

Conajmniej kilka osob zrozumialo z twojej wypowiedzi:

' Punkt przecięcia sie tych aut jest w momencie gdy niebieski znajduje sie już na drodze z pierwszeństwem'

ze tak.

Ale moze miales na mysli cos innego, np ze pierwszenstwo ma motocykl albo stado owiec.

Napisano

> czerwony ma P12 i B20

> niebieski ma P13 i A7

> kto ma pierwszeństwo?

pierwszy jedzie czerwony ( na wprot), drugi jedzie niebieski ( w lewo). znaki stop i ustąp nie maja tu zadnego znaczenia. przecież to są podstawy przepisów , nawet na kartę rowerową.

Napisano

> To ze w praktyce ta sytuacja nie wyglada tak jak obrazku z testu na prawo jazdy. W związku z

> powyższym można mieć wątpliwości.

Nie mozna miec zadnych watpliwosci. To czysta sytuacja. Jeden jedzie prosto, drugi w lewo.

Napisano

> W związku z

> powyższym można mieć wątpliwości.

Boże chroń przed spotkaniem z Tobą na drodze.

Napisano

> Nie mozna miec zadnych watpliwosci. To czysta sytuacja. Jeden jedzie prosto, drugi w lewo.

Wyobraź sobie jednak, ze niebieski wjechał na skrzyżowanie tuż przed tym jak czerwony do niego dojechał. Niekoniecznie widział manewr niebieskiego. Skąd ma wtedy wiedzieć ze on nie zawracał?

Napisano

> Wyobraź sobie jednak, ze niebieski wjechał na skrzyżowanie tuż przed tym jak czerwony do niego

> dojechał. Niekoniecznie widział manewr niebieskiego. Skąd ma wtedy wiedzieć ze on nie

> zawracał?

Jezeli wjechal wczesniej, a czerwonego nie bylo (skoro nie widzial) , to nie ma o czym mowic bo sobie spokojnie pojedzie nikomu nie przeszkadzając.

Napisano

> Jezeli wjechal wczesniej, a czerwonego nie bylo (skoro nie widzial) , to nie ma o czym mowic bo

> sobie spokojnie pojedzie nikomu nie przeszkadzając.

Tyle, ze w zależności od prędkości pojazdów i faktu ze niebieski ma do przejechania pewien odcinek mogą sie jednak spotkać w linii przecięcia zaznaczonej na obrazku.

Napisano

> Tyle, ze w zależności od prędkości pojazdów i faktu ze niebieski ma do przejechania pewien odcinek

> mogą sie jednak spotkać w linii przecięcia zaznaczonej na obrazku.

Co Ty piłeś ?? jesli jeden jest na skrzyżowaniu a drugi na nie wjeżdża to nie wiele tu maja do rzeczy prędkości obu pojazdów...

Napisano

> Tyle, ze w zależności od prędkości pojazdów i faktu ze niebieski ma do przejechania pewien odcinek

> mogą sie jednak spotkać w linii przecięcia zaznaczonej na obrazku.

Wtedy ten dojezdzajacy do skrzyzowania musi poczekac az zjedzie ze skrzyzowania ten ktory juz tam jest. Przepisy wszystko mowia i nie ma nad czym sie zastanawiac.

Napisano

> Co Ty piłeś ?? jesli jeden jest na skrzyżowaniu a drugi na nie wjeżdża to nie wiele tu maja do

> rzeczy prędkości obu pojazdów...

A nie jesteś sobie w stanie wyobrazić sytuacji gdy niebieski toczy sie z prędkością kilku km na godzinę (bo np. zgasl mu silnik przy ruszeniu) w tym czasie dojeżdża czerwony do skrzyżowania, a gdy chce na nie wjechać do punktu przecięcia dojeżdża niebieski.

Napisano
  • Autor

> Tyle, ze w zależności od prędkości pojazdów i faktu ze niebieski ma do przejechania pewien odcinek

> mogą sie jednak spotkać w linii przecięcia zaznaczonej na obrazku.

doprecyzuję:

niebieski i czerwony (widzą sie doskonale nawzajem) stoją i puszczają tych na głównej drodze... po zwolnieniu sie głównej drogi ruszają jednocześnie...

Napisano

> Wyobraź sobie jednak, ze niebieski wjechał na skrzyżowanie tuż przed tym jak czerwony do niego

> dojechał. Niekoniecznie widział manewr niebieskiego. Skąd ma wtedy wiedzieć ze on nie

> zawracał?

A gdyby tu było przedszkole w przyszłości... 893goodvibes.gif

Napisano

> A nie jesteś sobie w stanie wyobrazić sytuacji gdy niebieski toczy sie z prędkością kilku km na

> godzinę (bo np. zgasl mu silnik przy ruszeniu) w tym czasie dojeżdża czerwony do skrzyżowania,

> a gdy chce na nie wjechać do punktu przecięcia dojeżdża niebieski.

Czerwony ma znak STOP, wiec po pierwsze sie zatrzymuje i rusza, a nie przelatuje z predkoscia swiatla, a po drugie widzi ze na skrzyzowaniu sie toczy niebieski ktory co prawda nie ma pierwszenstwa ale jak juz jest na srodku to wypada go puscic.

Napisano

> Wtedy ten dojezdzajacy do skrzyzowania musi poczekac az zjedzie ze skrzyzowania ten ktory juz tam

> jest. Przepisy wszystko mowia i nie ma nad czym sie zastanawiac.

Ale zwróć uwagę ze technicznie niemal nie ms innej opcji. Jeśli dojadą w tym samym czasie do skrzyżowania i oboje zaczną wjeżdżać w tym samym czasie to czerwony je opuści nim niebieski dojedzie do punktu kolizyjnego.

Aby mogło dojść do kolizji niebieski musi (choć to tez zależy od prędkości ) wjechać na skrzyżowanie jako pierwszy i dojechać do punktu ewentualnej kolizji.

Napisano

> doprecyzuję:

> niebieski i czerwony (widzą sie doskonale nawzajem) stoją i puszczają tych na głównej drodze... po

> zwolnieniu sie głównej drogi ruszają jednocześnie...

Bo to jak ma dojść do kolizji? Nim niebieski dojedzie czerwony już będzie za skrzyżowaniem.

Napisano

> A gdyby tu było przedszkole w przyszłości...

Matka siedzi z tyłu tak powiedział ...

Napisano

> Ale zwróć uwagę ze technicznie niemal nie ms innej opcji. Jeśli dojadą w tym samym czasie do

> skrzyżowania i oboje zaczną wjeżdżać w tym samym czasie to czerwony je opuści nim niebieski

> dojedzie do punktu kolizyjnego.

> Aby mogło dojść do kolizji niebieski musi (choć to tez zależy od prędkości ) wjechać na

> skrzyżowanie jako pierwszy i dojechać do punktu ewentualnej kolizji.

Jak się bierzesz za kobite też tak teoretyzujesz ???

moim zdaniem sytuacja na rysunku prosta jak pukanie i nie ma się nad czym zastanawiać...

Napisano

> Jak się bierzesz za kobite też tak teoretyzujesz ???

> moim zdaniem sytuacja na rysunku prosta jak pukanie i nie ma się nad czym zastanawiać...

Staram sie jednak dostrzegać tez inne opcje niż te oczywiste. Niektóre kobiety to lubią.

Napisano

> Wyobraź sobie jednak, ze niebieski wjechał na skrzyżowanie tuż przed tym jak czerwony do niego

> dojechał. Niekoniecznie widział manewr niebieskiego. Skąd ma wtedy wiedzieć ze on nie

> zawracał?

Niebieski jechał z zamkniętymi oczami i dopiero po zatrzymaniu otworzył je i zaczął oceniać gdzie jest i komu ma ustąpić? zlosnik.gif

To skrzyżowanie jest tak oczywiste, że jakakolwiek dyskusja o tym kto ma pierwszeństwo to kpina

Napisano

> Niebieski jechał z zamkniętymi oczami i dopiero po zatrzymaniu otworzył je i zaczął oceniać gdzie

> jest i komu ma ustąpić?

> To skrzyżowanie jest tak oczywiste, że jakakolwiek dyskusja o tym kto ma pierwszeństwo to kpina

A ciekawe jaki byś dał osad gdybyś był policjantem ktory przyjechał do kolizji gdzie czerwony uderzył w bok niebieskiego.

Napisano

Akurat mieszkam w okolicy tego skrzyżowania i autor wątku pokazał dobre skrzyżowanie, ale jeszcze nie najgorszą sytuację:

286262439-skrzyzowanie.JPG

Czerwone auto szybko zajmuje nowy pas ruchu, ponieważ zmusza go do tego kształt wysepki. Niebieskie auto ma typowy wlot na drogę główną. Zaznaczyłem odległość odczytaną ze skali zdjęcia i różnica pomiędzy miejscem wjazdu obu aut to aż 30 metrów.

Sytuacja robi się niebezpieczna wtedy, gdy czerwone auto wjeżdża sobie na główną drogę i dopiero po kilku sekundach jazdy dostaje strzała w bok od niebieskiego samochodu, który najczęściej jedzie szybko rozpędzony z górki.

Wjeżdżając na to skrzyżowanie trzeba wręcz patrzeć przed siebie i trochę w prawo, żeby pomiędzy krzewami dojrzeć rozpędzone auto. Po przejechaniu kilkunastu metrów trzeba jeszcze raz się upewnić, czy nie czai się tam jakiś rajdowiec. Jeszcze jednym utrudnieniem jest droga główna, która też ma spore nachylenie w kierunku lewego dolnego rogu obrazka i jest to w dodatku długi prosty odcinek drogi.

Dla osób znających to skrzyżowanie nie powinno być problemów, ale niektórzy mogą się tu nieźle zdziwić.

To skrzyżowanie znajduje się w Orzeszu pomiędzy Tesco i Urzędem Miasta.

post-126130-14352517424434_thumb.jpg

Napisano

> Akurat mieszkam w okolicy tego skrzyżowania i autor wątku pokazał dobre skrzyżowanie, ale jeszcze

> nie najgorszą sytuację:

> Czerwone auto szybko zajmuje nowy pas ruchu, ponieważ zmusza go do tego kształt wysepki. Niebieskie

> auto ma typowy wlot na drogę główną. Zaznaczyłem odległość odczytaną ze skali zdjęcia i

> różnica pomiędzy miejscem wjazdu obu aut to aż 30 metrów.

> Sytuacja robi się niebezpieczna wtedy, gdy czerwone auto wjeżdża sobie na główną drogę i dopiero po

> kilku sekundach jazdy dostaje strzała w bok od niebieskiego samochodu, który najczęściej

> jedzie szybko rozpędzony z górki.

> Wjeżdżając na to skrzyżowanie trzeba wręcz patrzeć przed siebie i trochę w prawo, żeby pomiędzy

> krzewami dojrzeć rozpędzone auto. Po przejechaniu kilkunastu metrów trzeba jeszcze raz się

> upewnić, czy nie czai się tam jakiś rajdowiec. Jeszcze jednym utrudnieniem jest droga główna,

> która też ma spore nachylenie w kierunku lewego dolnego rogu obrazka i jest to w dodatku długi

> prosty odcinek drogi.

> Dla osób znających to skrzyżowanie nie powinno być problemów, ale niektórzy mogą się tu nieźle

> zdziwić.

> To skrzyżowanie znajduje się w Orzeszu pomiędzy Tesco i Urzędem Miasta.

No to nawet jak znam to skrzyżowanie to rezygnuję z mojego przepierwszeństwa i puszczam rajdowca przodem.

Napisano

> Akurat mieszkam w okolicy tego skrzyżowania i autor wątku pokazał dobre skrzyżowanie, ale jeszcze

> nie najgorszą sytuację:

> Czerwone auto szybko zajmuje nowy pas ruchu, ponieważ zmusza go do tego kształt wysepki. Niebieskie

> auto ma typowy wlot na drogę główną. Zaznaczyłem odległość odczytaną ze skali zdjęcia i

> różnica pomiędzy miejscem wjazdu obu aut to aż 30 metrów.

stop.

Nie znak tylko tekst stop wink.gif

Skoro tam jest 30 metrów to:

1) auto skręcające w lewo może zacząć manewr w sytuacji kiedy auto skręcające w prawo jest jeszcze daleeeekoooo... więc nie ma o czym pisać bo nie ma w ogóle kwestii rozważania pierwszeństwa.

Nie rozumiem jakim cudem kierowca auta stojącego na skręcie w prawo może nie zauważyć, że z lewej strony już od 30m jedzie na niego samochód i mimo wszystko próbuje rozpocząć manewr. Przecież od momentu ruszenia ze startu zatrzymanego do przejechania tych trzydziestu metrów żeby trajektorie obu aut stały się kolizyjne mija kilka ładnych sekund. może nawet z 10. No chyba że Omegą Lotusem tam ktoś często w lewo skręca grinser006.gif

Moim skromnym w obu tych przypadkach to szukanie guza na siłę.

Napisano

> czerwony ma P12 i B20

> niebieski ma P13 i A7

> kto ma pierwszeństwo?

facepalm%5B1%5D.gif

Napisano

> Punkt przecięcia sie tych aut jest w momencie gdy niebieski znajduje sie już na drodze z

> pierwszeństwem.

no i co dalej ?

Napisano

> no i co dalej ?

Dalej to jest wiele opcji. Niektóre z nich zostały w tym wątku opisane.

Napisano

> Skoro tam jest 30 metrów to:

> 1) auto skręcające w lewo może zacząć manewr w sytuacji kiedy auto skręcające w prawo jest jeszcze

> daleeeekoooo...

I to jest właśnie problem, bo to auto które jest "daleeeekoooo..." ma pierwszeństwo.

> Nie rozumiem jakim cudem kierowca auta stojącego na skręcie w prawo może nie zauważyć, że z lewej

> strony już od 30m jedzie na niego samochód i mimo wszystko próbuje rozpocząć manewr.

Kierowca na skręcie w prawo nie ma znaku "STOP", tylko ustąp pierwszeństwa, a w dodatku profil wjazdu daje możliwość jazdy bez zatrzymania, a nawet i przejechania ze znaczną prędkością.

>Przecież od momentu ruszenia ze startu zatrzymanego do przejechania tych trzydziestu metrów żeby

> trajektorie obu aut stały się kolizyjne mija kilka ładnych sekund. może nawet z 10.

Jeśli to skrzyżowanie potraktuje się jako zwykłe pojedyncze, a nie jako skrzyżowanie z wlotem drogi za nim, to robi się właśnie taki absurd, że skręcające czerwone auto, pomimo tego, że jedzie główną drogą kilka sekund, w zależności od interpretacji tego skrzyżowania może być winne temu, że ktoś 30 metrów dalej trafił je w bok.

Napisano

>

> za nim, to robi się właśnie taki absurd, że skręcające czerwone auto, pomimo tego, że jedzie

> główną drogą kilka sekund, w zależności od interpretacji tego skrzyżowania może być winne

> temu, że ktoś 30 metrów dalej trafił je w bok.

No co ty. Tu nie ma żadnych wątpliwości. Czerwony winny. Nikogo nie obchodzi ze jechał od dawna po drodze z pierwszeństwem.

Napisano

> Niby tak jak strzalka w prawo - ale w praktyce to chyba tylko eLki sie zatrzymuja...

I ja. Zawsze, pomimo, że prawko robiłem, jak jeszcze nie było obowiązku stopu na strzałce. Odkąd wprowadzili przepis - używam. W zasadzie nie łamię żadnych przepisów oprócz prędkości.

Napisano

Zakładam że jestem niebieskim. Dojeżdżam do skrzyżowania. Ponieważ skręcam w lewo, a naprzeciwko widzę samochód, to udzielam mu pierwszeństwa przejazdu. Po co tu się zastanawiać i dywagować kto gdzie będzie jak się tory jazdy przetną?

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.