Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Coraz trudniej być dziennikarzem motoryzacyjnym

Featured Replies

Napisano

Od pewnego czasu jest głośno na temat bardzo złego review jakie nowemu Tesli Model S wyprodukował dziennikarzyna New York Times. Czytałem to review zanim jeszcze okazało się co i jak i w sumie to mój zapał do Tesli trochę ostygł czytając o tym jak to ten dziennikarz miał problemy z dojechaniem gdziekolwiek, musiał czekać godzinami na naładowanie samochodu itp.

Ale okazuje się że kłamać w XXI wieku jest trudniej niż dawniej, a samochody Tesla logują dokładnie każde zdarzenie i można te logi potem odczytać i przeanalizować:

http://www.teslamotors.com/blog/most-peculiar-test-drive

I okazuje się że dziennikarz robił co mógł żeby w końcu mu zabrakło prądu. Kłamał także na temat czasu ładowania Tesli. Łamał przepisy jadąc za szybko. Kłamał o tym że marzł, podczas gdy grzał porządnie w środku.

Z całej tej awantury dowiedziałem się czegoś bardzo ciekawego - te "superchargery" na autostradach to genialny wynalazek - w ciągu 30 minut można naładować baterię na tyle by bez problemu dojechać ponad 200 km, a w godzinę ładujemy baterię do pełna = na 300 km jazdy. I wszystko ZA DARMO. A tEsla potrafi jechać jeszcze 30-40 km pomimo że mówi że już dawno jej się skończył prąd.

Napisano

> Wiecej, bo ma i GPS

Nie wiem, czy chciałbym taki "samochód" hehe.gif Może jeszcze na bieżąco wysyła te dane do producenta lub w inne miejsce?

Napisano

To jest zabijanie motoryzacji. Auta na prąd, auta napakowane elektroniką. I to jeszcze w USA - w kraju gdzie tworzono prawdziwą motoryzację przez kilkadziesiąt lat w ubiegłym wieku... lata 50, 60, 70, może i 80... to była motoryzacja w USA. A teraz? Auta ekologiczne. Wstyd.

Napisano

> To jest zabijanie motoryzacji. Auta na prąd, auta napakowane elektroniką. I to jeszcze w USA - w

> kraju gdzie tworzono prawdziwą motoryzację przez kilkadziesiąt lat w ubiegłym wieku... lata

> 50, 60, 70, może i 80... to była motoryzacja w USA. A teraz? Auta ekologiczne. Wstyd.

Wstyd to jest że lobby naftowe jest ciągle na tyle silne że doskonali się dalej technologie z góry skazane na porażkę tylko po to aby utrzymać popyt i wysokie ceny na ropę.

Napisano
  • Autor

> To jest zabijanie motoryzacji. Auta na prąd, auta napakowane elektroniką. I to jeszcze w USA - w

> kraju gdzie tworzono prawdziwą motoryzację przez kilkadziesiąt lat w ubiegłym wieku... lata

> 50, 60, 70, może i 80... to była motoryzacja w USA. A teraz? Auta ekologiczne. Wstyd.

4.4 sekundy do setki, chciałbym mieć taki "wstyd" smile.gif

Napisano

> 4.4 sekundy do setki, chciałbym mieć taki "wstyd"

ale brakuje brum brum wink.gif

Napisano
  • Autor

> ale brakuje brum brum

Nie brakuje, można włączyć symulator dźwięków silnika V8 wink.gif

Napisano

> 4.4 sekundy do setki, chciałbym mieć taki "wstyd"

ale czy przyjemnosc z jazdy dają tylko osiągi? a dzwiek, a zapach spalin, a uczucie ze sie prowadzi mechaniczny pojazd, a nie tylko jedzie jak w grze komputerowej, itp ok.gif

Napisano

> Nie brakuje, można włączyć symulator dźwięków silnika V8

straszne crazy.gifno.gif

Napisano

> Nie brakuje, można włączyć symulator dźwięków silnika V8

Idiotyczne. hehe.gif

Napisano

> straszne

Pewnie od Bottari z supermarketu kupili hehe.gif

Napisano

> ale czy przyjemnosc z jazdy dają tylko osiągi? a dzwiek, a zapach spalin, a uczucie ze sie prowadzi

> mechaniczny pojazd, a nie tylko jedzie jak w grze komputerowej, itp

Jak samochód ma jako napęd silnik elektryczny to niby sam jedzie? Nie jest to już pojazd mechaniczny? Chyba nigdy nie jechałeś takim samochodem. W limuzynach wysokiej klasy silnika i tak w środku nie słychać więc co za różnica co siedzi pod maską? A teraz wyobraź sobie że masz taką samą ciszę w małym aucie. Myślę, że większość kierowców byłaby zachwycona takim autem do codziennej eksploatacji.

Napisano

>Myślę, że większość kierowców byłaby zachwycona takim autem do

> codziennej eksploatacji.

A większość przechodniów martwa grinser006.gif

Napisano

> Jak samochód ma jako napęd silnik elektryczny to niby sam jedzie? Nie jest to już pojazd

> mechaniczny? Chyba nigdy nie jechałeś takim samochodem. W limuzynach wysokiej klasy silnika i

> tak w środku nie słychać więc co za różnica co siedzi pod maską? A teraz wyobraź sobie że masz

> taką samą ciszę w małym aucie. Myślę, że większość kierowców byłaby zachwycona takim autem do

> codziennej eksploatacji.

Moze kierowcy ktorzy traktuja samochod jako narzedzie do przemieszczania sie.

Kierowcy ktorzy chca czuc zapach spalin i slyszec dzwiek silnika - zamiast radia - to na pewno nigdy nie beda chcieli jezdzic czyms elektrycznym.

A jesli chodzi o to czy sam jedzie - tu mialem na mysli wszelkie elektroniczne systemy wspomagajace kierowce, nie dotyczy to aut tylko elektrycznych ale teraz juz wszystkich obecnie produkowanych - jestem przeciwnikiem elektroniki ktora wybacza bledy kierowcy i "jedzie" za niego.

Co do ciszy - masz racje, z "limuzyn" bujalem sie tylko Audi A8 ale faktycznie, jest bardzo cicho w srodku.

Napisano

> Pewnie od Bottari z supermarketu kupili

Tak czy inaczej to straszne. Ze cokolwiek sie wymysla zeby imitowac dzwiek prawdziwych samochodow - zamiast po prostu produkowac prawdziwe samochody. V6, V8 - co wiecej trzeba? Po co jakies elektryczne ekologiczne pojazdy - bo samochodem tego nie nazwe. Jak ktos mysli o ekologii - to transport publiczny, jak ktos traktuje samochod jak narzedzie do przemieszczania sie - to transport publiczny. ok.gif

Napisano

> Tak czy inaczej to straszne. Ze cokolwiek sie wymysla zeby imitowac dzwiek prawdziwych samochodow -

> zamiast po prostu produkowac prawdziwe samochody. V6, V8 - co wiecej trzeba? Po co jakies

> elektryczne ekologiczne pojazdy - bo samochodem tego nie nazwe. Jak ktos mysli o ekologii - to

> transport publiczny, jak ktos traktuje samochod jak narzedzie do przemieszczania sie - to

> transport publiczny.

A po cholerę do zakorkowanego miasta maszyny z V8 pod maską które spalą potworne ilości paliwa a ich spaliny będą wdychać mieszkańcy? Nie każdy może przesiąść się do komunikacji publicznej bo jeśli np. musi wozić ze sobą cały czas rzeczy które ważą 20-30kg to jak to sobie wyobrażasz?

Nie słyszałem o tym aby były plany zakazania jazdy zabytkami z dużymi silnikami i bez żadnej elektroniki, ale to są raczej samochody do zabawy a nie codziennej eksploatacji w mieście.

Napisano

>jak ktos traktuje samochod jak narzedzie do przemieszczania sie - to

> transport publiczny.

Ja traktuje samochód jako narzędzie do przemieszczania się i nie mam zamiaru korzystać z transportu publicznego.

dranio

Napisano

> A po cholerę do zakorkowanego miasta maszyny z V8 pod maską które spalą potworne ilości paliwa a

> ich spaliny będą wdychać mieszkańcy? Nie każdy może przesiąść się do komunikacji publicznej bo

> jeśli np. musi wozić ze sobą cały czas rzeczy które ważą 20-30kg to jak to sobie wyobrażasz?

No to prawda, przedstawiciele handlowi i ci ktorzy wożą narzędzia pracy, musza miec pojazdy do przemieszczania sie - to moze im trzeba wcisnac te elektryczne pojazdy, tyle ze niewielkich rozmiarow idea.gif

> Nie słyszałem o tym aby były plany zakazania jazdy zabytkami z dużymi silnikami i bez żadnej

> elektroniki, ale to są raczej samochody do zabawy a nie codziennej eksploatacji w mieście.

Oby ok.gif Ale przeciez juz w Europie dawno sie zaczelo - zakaz wjazdu do stref w miastach uzalezniony od emisji spalin no.gif

Napisano

> Kierowcy ktorzy chca czuc zapach spalin i slyszec dzwiek silnika - zamiast radia - to na pewno

> nigdy nie beda chcieli jezdzic czyms elektrycznym.

Kwestia gustu. Smród spalonych Li-Poli może być tak samo atrakcyjny jak niedopalona benzyna.

Napisano

> Kwestia gustu. Smród spalonych Li-Poli może być tak samo atrakcyjny jak niedopalona benzyna.

Nie przesadzajmy. My jestesmy wychowani na zapachu spalin i przeciez to dla nas część motoryzacji- czyż nie? smile.gif

Napisano

> Ja traktuje samochód jako narzędzie do przemieszczania się i nie mam zamiaru korzystać z transportu

> publicznego.

> dranio

miasto stołeczne w tym sezonie duzo zrobi aby wielu tak pomyslalo frown.gif

Napisano

> Nie przesadzajmy. My jestesmy wychowani na zapachu spalin i przeciez to dla nas część motoryzacji-

> czyż nie?

Szczerze mówiąc to najładniej pachną spaliny silników dwusuwowych (do dziś pamiętam spalinki mojego rometa-kadeta smile.gif) , zwykłych benzynowych już nie bardzo, zwłaszcza zasilanych LPG hehe.gif.

O dieslach to chyba raczej nie warto wspominać grinser006.gif

Napisano

> miasto stołeczne w tym sezonie duzo zrobi aby wielu tak pomyslalo

Ano niestety...

dranio

Napisano

> te "superchargery" na autostradach

> to genialny wynalazek - w ciągu 30 minut można naładować baterię na tyle by bez problemu

> dojechać ponad 200 km, a w godzinę ładujemy baterię do pełna = na 300 km jazdy. I wszystko ZA

> DARMO.

Za darmo na razie, żeby spopularyzować samochody elektryczne. Potem będzie normalnie płatne. Samochód ma ID, które przekazuje ładownikowi, a ten przez sieć centralnego sterowania przekazuje dane o pobranej energii Twojemu jej dostawcy, który Ci ją będzie doliczał do rachunku za energię w domu czy mieszkaniu.

Napisano

> To jest zabijanie motoryzacji. Auta na prąd, auta napakowane elektroniką. I to jeszcze w USA - w

> kraju gdzie tworzono prawdziwą motoryzację przez kilkadziesiąt lat w ubiegłym wieku... lata

> 50, 60, 70, może i 80... to była motoryzacja w USA. A teraz? Auta ekologiczne. Wstyd.

Żeby jeszcze ta elektronika była jakoś znormalizowana. Ale chyba specjalnie jest "dywersyfikowana", żeby nabijać kasę producentom sprzętu diagnostycznego i warsztatom. Dziś się bawiłem w Uno trzema ECU Boscha. Wszystkie do silników 1,4 z Monojetronic. To jeszcze moduły sprzed OBD, z możliwością sczytania błędów nie tylko diagnozerem, ale i przez lampkę. I każdy ma zupełnie inną tabelkę kodów błędów zlosnik.gif

Napisano

> Za darmo na razie, żeby spopularyzować samochody elektryczne. Potem będzie normalnie płatne.

> Samochód ma ID, które przekazuje ładownikowi, a ten przez sieć centralnego sterowania

> przekazuje dane o pobranej energii Twojemu jej dostawcy, który Ci ją będzie doliczał do

> rachunku za energię w domu czy mieszkaniu.

Przeciętny samochód elektryczny na przejechanie 100km zużywa średnio około 20kWh energii czyli nawet przy wysokich polskich cenach prądu daje to kwotę 10PLN w taryfie dziennej ze wszystkimi opłatami (przesyłowe, handlowe itd.). Nie są to wiec duże koszty porównując do benzyny czy diesla.

Napisano

> Przeciętny samochód elektryczny na przejechanie 100km zużywa średnio około 20kWh energii czyli

> nawet przy wysokich polskich cenach prądu daje to kwotę 10PLN w taryfie dziennej ze wszystkimi

> opłatami (przesyłowe, handlowe itd.). Nie są to wiec duże koszty porównując do benzyny czy

> diesla.

U mnie cena kwh energii elektrycznej dziennej (mam licznik dwutaryfowy) to prawie 70 gr brutto, przy pojedynczej taryfie to byłoby nieco powyżej 60 gr, ale może w stolicy taniej hmm.gif

Druga sprawa- to że na przejechanie 100 km potrzeba 20 kwh może być prawdą, ale trzeba by uwzględnić jeszcze straty związane z ładowaniem i magazynowaniem energii w akumulatorach, tam nie ma 100% sprawności...

I najważniejsze-jeśli obciążenia fiskalne z paliw konwencjonalnych (benzyny i ON) przerzucimy na energię elektryczną to wcale może nie być taniej grinser006.gif

Dochodzi jeszcze kwestia trwałości akumulatorów i ich sprawności w naszym klimacie zimową porą.

Ja tam rewelacji tego rozwiązania nie widzę.

Napisano
  • Autor

Taka tesla ma MPGe (czyli jakie musiałoby byc zużycie paliwa zakładając obecne ceny prądu i benzyny) w okolichach 90 MPGe = 2.6 litra na setkę. W siedmioosobowym, dwutonowym samochodzie. W mieście. Żebyś nie wiem jak kombinował z dieslami i hybrydami, takie spalanie jest nierealne.

Wcześniej czy pózniej trzeba bedzie opodatkować samochody elektryczne - w końcu pieniądze na drogi idą z podatku w benzynie. Ale na razie mozna sie rozkoszować byciem pijawką.

Napisano

> U mnie cena kwh energii elektrycznej dziennej (mam licznik dwutaryfowy) to prawie 70 gr brutto,

> przy pojedynczej taryfie to byłoby nieco powyżej 60 gr, ale może w stolicy taniej

Jak masz taryfę szczyt/poza to wiadomo że w większości ładowałbyś poza. Cena wiadomo że zależy od dostawcy, ale także od wybranego okresu rozliczeniowego itd. Prąd w najbliższych miesiącach ma podobno znacząco potanieć (spada popyt) więc sądzę, że spokojnie do obliczeń można przyjąć 50gr/kWh bo nie musimy liczyć z aptekarską dokładnością (ceny paliw na stacjach też się dość szybko zmieniają).

> Druga sprawa- to że na przejechanie 100 km potrzeba 20 kwh może być prawdą, ale trzeba by

> uwzględnić jeszcze straty związane z ładowaniem i magazynowaniem energii w akumulatorach, tam

> nie ma 100% sprawności...

Obliczenia już to uwzględniają. To jest ilość energii jaką trzeba dostarczyć do akumulatorów z sieci elektrycznej aby przejechać 100km.

> I najważniejsze-jeśli obciążenia fiskalne z paliw konwencjonalnych (benzyny i ON) przerzucimy na

> energię elektryczną to wcale może nie być taniej

Tylko jak ci krwiopijcy sprawdzą czy używam prądu do ładowania auta czy np. do ogrzewania?

> Dochodzi jeszcze kwestia trwałości akumulatorów i ich sprawności w naszym klimacie zimową porą.

Akumulatory starej generacji Ni-Cd wyprodukowane pod koniec lat 90-tych mają rzeczywistą trwałość około 1500 pełnych cykli ładowania. Po tylu ładowaniach ich pojemność spada do 80%. Wiem o samochodzie który na tym samym zestawie akumulatorów przejechał od nowości 200kkm bez awarii. W samochodach elektrycznych starej konstrukcji gdzie akumulatory nie są podgrzewane rzeczywisty spadek pojemności w temp. -20C wynosi około 20-30%. Jak ktoś korzysta z garaży (np. podziemnych) to spadek pojemności ze względu na temp. go nie interesuje ponieważ podczas jazdy akumulatory się rozgrzewają.

> Ja tam rewelacji tego rozwiązania nie widzę.

Ponarzekać zawsze można. A nawet trzeba wink.gif

Napisano

> U mnie cena kwh energii elektrycznej dziennej (mam licznik dwutaryfowy) to prawie 70 gr brutto,

> przy pojedynczej taryfie to byłoby nieco powyżej 60 gr, ale może w stolicy taniej

> Druga sprawa- to że na przejechanie 100 km potrzeba 20 kwh może być prawdą, ale trzeba by

> uwzględnić jeszcze straty związane z ładowaniem i magazynowaniem energii w akumulatorach, tam

> nie ma 100% sprawności...

Taniość elektrojazdy jest niekwestionowalna, zakładając, że nie będzie tego, o czym piszesz niżej.

> I najważniejsze-jeśli obciążenia fiskalne z paliw konwencjonalnych (benzyny i ON) przerzucimy na

> energię elektryczną to wcale może nie być taniej

Zgadza się, w końcu w 5 zł ceny benzyny na pompie pod 4 zł to są różne podatki.

> Dochodzi jeszcze kwestia trwałości akumulatorów

A to jest temat starannie unikany przez producentów aut elektrycznych, tak samo jak koszt takiej wymiany. A widziałem gdzieś w UK szacunki około 5 lat i 7-10 tysięcy funtów.

> i ich sprawności w naszym klimacie zimową porą.

Przede wszystkim, co z ogrzewaniem? Webasto? Bo elektryczne to szybko akumulatory rozładuje. Podobnie zresztą, jak klima latem.

> Ja tam rewelacji tego rozwiązania nie widzę.

Ja sobie obserwuję i czekam, co będzie dalej.

Napisano

> Tylko jak ci krwiopijcy sprawdzą czy używam prądu do ładowania auta czy np. do ogrzewania?

Bez najmniejszego problemu. O ile nie będziesz się bawił w ładowanie "z gniazdka" 230V, które zajmuje kilkanaście godzin, więc mija się z celem, to sobie w domu zainstalujesz*) stację szybkiego ładowania - kilkugodzinną. A te stacje mają także moduły GSM i pracują w centralnej sieci nadzoru, tak samo, jak stacje uliczne. I krwiopijca doskonale będzie wiedział, ile energii idzie do samochodu.

*) Jeżeli lokalna sieć energetyczna wytrzyma przyłącze 30kW zlosnik.gif

Napisano

> Wcześniej czy pózniej trzeba bedzie opodatkować samochody elektryczne - w końcu pieniądze na drogi

> idą z podatku w benzynie. Ale na razie mozna sie rozkoszować byciem pijawką.

Może u was w USA faktycznie tak jest. Gdyby u nas pieniądze z opodatkowania paliw szły na budowę dróg, to mielibyśmy więcej autostrad niż Niemcy. A największą pijawką jest tutaj państwo.

k.

Napisano
  • Autor

> Może u was w USA faktycznie tak jest. Gdyby u nas pieniądze z opodatkowania paliw szły na budowę

> dróg, to mielibyśmy więcej autostrad niż Niemcy. A największą pijawką jest tutaj państwo.

> k.

Tym bardziej. A swoją droga to dziwi mnie to ze nadal LPG nie jest opodatkowany. W ten sposób gazownicy jeżdżą za darmo a benzynowych za nich płaca.

Napisano

> A to jest temat starannie unikany przez producentów aut elektrycznych, tak samo jak koszt takiej

> wymiany. A widziałem gdzieś w UK szacunki około 5 lat i 7-10 tysięcy funtów.

O trwałości aku wyżej odpowiedziałem. W razie awarii związanej z aku praktycznie nigdy nie ma potrzeby wymieniać całego kompletu a nawet bloku tylko wymienia się jednostki z uszkodzonymi celami. W praktyce przeważnie wymienia się 1-2 takie aku w cenie około 150EUR za sprawdzoną używkę z gwarancją albo 450EUR/szt. za nówkę z fabryki (wybiera się zazwyczaj używkę nie tylko z powodu ceny).

> Przede wszystkim, co z ogrzewaniem? Webasto? Bo elektryczne to szybko akumulatory rozładuje.

> Podobnie zresztą, jak klima latem.

Starsze pojazdy elektryczne nie miały klimy a do ogrzewania miały webasto na benzynę. Ze względu na minimalną pojemność układu ogrzewania (3-4L płynu) rozgrzewanie było błyskawiczne a piecyk bardzo szybko przełączał się w tryb podtrzymania (połowa mocy) obniżając średnie zużycie paliwa do poniżej 0.5L na godzinę. Nowsze konstrukcje mają zazwyczaj ogrzewanie elektryczne, które oczywiście trochę obniża zasięg. Na krótkich dystansach nie ma potrzeby używania ogrzewania (auto spalinowe też nie zdąży się rozgrzać).

> Ja sobie obserwuję i czekam, co będzie dalej.

Obserwuj, obserwuj. A są już tacy co na prądzie jeżdżą i są zadowoleni smile.gif

Napisano

> Bez najmniejszego problemu. O ile nie będziesz się bawił w ładowanie "z gniazdka" 230V, które

> zajmuje kilkanaście godzin, więc mija się z celem,

Nie rozumiem dlaczego ładowanie z 230V niby mija się z celem. Używasz samochodu codziennie przez całą dobę? Jak śpisz to wtedy żona jeździ a jak kończy jazdę to wsiadasz Ty? Tak to raczej tylko taksówkarze pracują smile.gif Zostawiasz samochód wieczorem w garażu 23:00 a rano o 7:00 masz w pełni naładowany. Poza tym nie ma przymusu żeby zawsze ładować do pełna (zaleca się raz w tygodniu). Podładowujesz godzinę i masz dodatkowe 15-20km do przejechania.

> to sobie w domu zainstalujesz*) stację

> szybkiego ładowania - kilkugodzinną. A te stacje mają także moduły GSM i pracują w centralnej

> sieci nadzoru, tak samo, jak stacje uliczne. I krwiopijca doskonale będzie wiedział, ile

> energii idzie do samochodu.

> *) Jeżeli lokalna sieć energetyczna wytrzyma przyłącze 30kW

Nie ma przymusu kupowania fabrycznego samochodu elektrycznego bo można przerobić auto spalinowe i jeździć. Sposób ładowania zależy od zamówienia przez użytkownika. Na pokładzie można mieć ładowarkę 230V małej mocy (zazwyczaj 3kW) która naładuje akumulatory do pełna powiedzmy w 6-8h. A w garażu można mieć np. ładowarkę na 3-fazy o mocy np. 15kW która skróci czas ładowania pięciokrotnie. Poza tym Polak zawsze znajdzie jakiś sposób żeby ewentualny nadzór obejść wink.gif

Napisano

> Starsze pojazdy elektryczne nie miały klimy a do ogrzewania miały webasto na benzynę. Ze względu na

> minimalną pojemność układu ogrzewania (3-4L płynu) rozgrzewanie było błyskawiczne a piecyk

> bardzo szybko przełączał się w tryb podtrzymania (połowa mocy) obniżając średnie zużycie

> paliwa do poniżej 0.5L na godzinę. Nowsze konstrukcje

W jakim aucie elektrycznym jest wodne ogrzewanie??? icon_eek.gif

Napisano

> W jakim aucie elektrycznym jest wodne ogrzewanie???

W bardzo wielu np. z koncernu PSA smile.gif I do tego chłodzenie silnika powietrzem a akumulatorów płynem chłodzącym hehe.gif

Napisano

> W bardzo wielu np. z koncernu PSA

a czemu nie prościej zastosować suche ogrzewanie?

Dokladnie to w jakich modelach ? bo chętnie o tym dziwadle poczytam

Napisano

> a czemu nie prościej zastosować suche ogrzewanie?

Ale pewnie drożej. A tak cała deska i nagrzewnica są takie same.

> Dokladnie to w jakich modelach ? bo chętnie o tym dziwadle poczytam

Citroen AX, Saxo, Berlingo, Peugeot 106, Partner...

Napisano

> Nie przesadzajmy. My jestesmy wychowani na zapachu spalin i przeciez to dla nas część motoryzacji-

> czyż nie?

Nie, Dla mnie to najgorsza cecha samochodu. Nieważne, czy to Panamera za 600 kPLN, czy jakaś... tfu tfu, Dacia za 25 kPLN - oba śmierdzą spalinami, smarami, olejem. I wibrują. Okropieństwo.

Samochody elektryczne to przyszłość ok.gif

Napisano

> Ale pewnie drożej. A tak cała deska i nagrzewnica są takie same.

chyba wlasnie taniej bo odpada sporo elementow no zdecydowanie mniejsza bezwladnosc-czyli oszczedniejsze

> Citroen AX, Saxo, Berlingo, Peugeot 106, Partner...

czyli auta nastoletnie...

Napisano

> chyba wlasnie taniej bo odpada sporo elementow no zdecydowanie mniejsza bezwladnosc-czyli

> oszczedniejsze

Moim zdaniem tańsze w przeprojektowaniu i produkcji było webasto mokre ze względu na brak konieczności zmian w desce, sterowaniu ogrzewaniem, nagrzewnicy itd.

> czyli auta nastoletnie...

Napisałem wyżej "Starsze pojazdy elektryczne nie miały klimy a do ogrzewania miały webasto na benzynę". Produkcję tych aut zakończyli gdzieś około 2005 roku.

Napisano

> Nie, Dla mnie to najgorsza cecha samochodu. Nieważne, czy to Panamera za 600 kPLN, czy jakaś... tfu

> tfu, Dacia za 25 kPLN - oba śmierdzą spalinami, smarami, olejem. I wibrują. Okropieństwo.

> Samochody elektryczne to przyszłość

To Ty chyba nie kochasz motoryzacji, jesli nie lubisz zapachu benzyny i oleju, dzwieku silnika czy "wibrowania". Przeciez to jest najpiekniejsze i niewazne czy auto za 600kPLN czy za 25kPLN ok.gif

Napisano

> To Ty chyba nie kochasz motoryzacji, jesli nie lubisz zapachu benzyny i oleju, dzwieku silnika czy

> "wibrowania".

to ja tez chyba jestem dziwny skoro nie lubie smrodu paliwa i wibracji w aucie

Napisano

> to ja tez chyba jestem dziwny skoro nie lubie smrodu paliwa i wibracji w aucie

Nie mowie ze dziwny zlosnik.gif Mowie tylko ze niektorzy to kochają ok.gif I nie mowie o smrodzie, a o zapachu benzyny (diesla juz niekoniecznie wink.gif ).

Napisano

> Idiotyczne.

Idiotyczne to jest chyba w BMW albo Audi które mają silnik spalinowy a używają takich wynalazków.

Napisano

> To Ty chyba nie kochasz motoryzacji, jesli nie lubisz zapachu benzyny i oleju, dzwieku silnika czy

> "wibrowania". Przeciez to jest najpiekniejsze i niewazne czy auto za 600kPLN czy za 25kPLN

Jak tak te rzeczy uwielbiasz, to proponuję, żebyś się z paska przesiadł na C-328 - tam masz tego tyle, że będziesz się cały czas rozpływał z zachwytu nie zwracając uwagi na to, że jedziesz max 30 km/h zlosnik.gif

Obok jest wątek o statych mercach SL - baaardzo bym takiego chciał w stanie idealnym. Pierwsze co bym zrobił, to oddał go do firmy, która w miejsce silników spalinowych montuje elektryczne + zestaw baterii - bym miał idelane auto do przejażdżek po bulwarze ok.gif

Napisano

> Tym bardziej. A swoją droga to dziwi mnie to ze nadal LPG nie jest opodatkowany. W ten sposób

> gazownicy jeżdżą za darmo a benzynowych za nich płaca.

Nie ma w tym nic dziwnego. Gaz jednak jest cokolwiek upierdliwy (przeglądy, regulacje, częstsze tankowanie itp.). Jeżeli uczciwie podliczysz wszystkie koszty wynikające z zagazowania, to okaże się, że wcale nie jest to taka rewelacja. Opłaca się (finansowo) tylko tym, którzy naprawdę dużo jeżdżą. Gdyby państwo podwyższyło podatki na LPG, cała zabawa przestanie się opłacać i ludzie zrezygnują z gazu.

k.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.