Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Myślał, myślał i wymyślił...

Featured Replies

Napisano

> Wszystkie się otwierały

No to wyklepią zlosnik.gif

Napisano

> Tak

To dlaczego często dopiero po zdjęciu blach okazuje się ile jeszcze do roboty? Nawet rzeczoznawca widząc auto na żywo nie jest w stanie stwierdzić, a Ty stanowczo tak?

Nic tylko ukłon w pas wink.gif

Napisano

> Z dużym przybliżeniem. Nie widać zgiętego dachu, ale widać zgnieciony wzdłużnie bok, widać

> przesunięcie podłogi do koła, widać przesunięcie błotnika do drzwi, Drzwi z reszta pewnie się

> nie otwierają. nawet klapka wlewu odpadła.

> popatrz na zdjęcia lexa, uderzenie IMO poszło z boku i to nie dość mocno. Nie jest ruszona krawędź

> przy szybie, nie widać "skrócenia" podłogi. Krawędź drzwi nienaruszona. Koło siedzi centralnie

> w nadkolu. Konieczne jest oczywiście badanie geometrii, ale podłoga bagażnika wydaje się

> nienaruszona co jest kluczowe w tym wypadku.

> Nawet burta za kołem pod zderzakiem została na miejscu.

Dokładnie zgadzam się w 100% ....

Chociaż zdjęcia zdjęciami wink.gif i można się czasem pomylić ... Tylko ta dyskusja do niczego nie prowadzi , bo wiadomo ,że każdy przed zakupem zbada geometrie i bedzie miał jasność wink.gif

Napisano

> To dlaczego często dopiero po zdjęciu blach okazuje się ile jeszcze do roboty? Nawet rzeczoznawca

> widząc auto na żywo nie jest w stanie stwierdzić, a Ty stanowczo tak?

> Nic tylko ukłon w pas

Jak mi w Fabii (roczna była) Nubira wjechała w tył, to zewnątrz prawie nic nie było widać. Prędkość była w okolicach 40-50 km/h Lampy całe, szyba cała, tylko lekko pęknięty zderzak. Jak się otworzyło bagażnik, to było gorzej: podłoga=harmonijka. Ostatecznie naprawa wyniosła 32.000 zł yikes.gif Belka, podłużnice, geometria, właściwie prawie wszystko było wymienione, łącznie z błotnikiem z przodu (było załamanie) i z dachem też coś robili.

Napisano

> Jak mi w Fabii (roczna była) Nubira wjechała w tył, to zewnątrz prawie nic nie było widać. Prędkość

> była w okolicach 40-50 km/h Lampy całe, szyba cała, tylko lekko pęknięty zderzak. Jak się

> otworzyło bagażnik, to było gorzej: podłoga=harmonijka. Ostatecznie naprawa wyniosła 32.000 zł

> Belka, podłużnice, geometria, właściwie prawie wszystko było wymienione, łącznie z

> błotnikiem z przodu (było załamanie) i z dachem też coś robili.

Powiedz tylko czy koło siedziało w nadkolu centralnie?

Napisano

> chciałbyś jeździć takim autem ze spawaną ćwiartką ? Do tego szpachel na wyrównanie, wywalenie

Ale co Wy z tym spawaniem ćwiartki, dla mnie spawanie ćwiartki oznacza przeszczep kompletnej 1/4 samochodu, z mocowaniami zawieszenia, podłużnicami itp.

A tu raczej nikt takiej operacji nie zrobił.

Szpachla - owszem.

Potencjalna rdza - owszem.

Dlatego piszę o sprawdzeniu auta pod kątem jakości wykonanej naprawy.

Jeździłem autem ze wspawanym tylnim "błotnikiem" aż po dach. Nic się z nim nie działo i nawet nie rdzewiał (tzn. rdzewiał ale w innych miejscach). Wymieniane było tylko zewnętrzne poszycie które "załatwiłem" sam.

> plastików itd, żeby tam dojść i wspawać, chyba nie wyobrażasz sobie ile trzeba rzeczy wywalić

> do przygotowania auta pod taki spaw. Potem wszystkie plastiki będą się trzymać na gorący klej

> i trzeszczeć

Na jaki klej? W cywilizowanych warsztatach plastiki się demontuje a nie urywa a ewentualne połamane spinki wymienia bo kosztują grosze.

3 tygodnie temu wymieniałem antene na dachu, wymagało to zdjęcia we wnętrzu wszystkich plastików od podsufitki łącznie z prowadzącymi kurtyny boczne.

Nic nie pourywałem, wszystko ładnie poskładane, nie trzeszczy facepalm%5B1%5D.gif

Piszesz jakby samochód był jednorazowy i nierozbieralny...

Napisano

> To dlaczego często dopiero po zdjęciu blach okazuje się ile jeszcze do roboty? Nawet rzeczoznawca

> widząc auto na żywo nie jest w stanie stwierdzić, a Ty stanowczo tak?

> Nic tylko ukłon w pas

Wszystko widać po dokładnych oględzinach i pomiarach. W przedmiotowym lexsie plastiki odpadły i widać co jest pod spodem, krawędzie górne nie są załamane, krawędzie przy drzwiach też nie, koło siedzi centralnie. Tak jak pisałem z dużym przybliżeniem można uznać, że uszkodzenia są powierzchowne.

Napisano

> Pamiętam zdjęcia jego stilacza. Koło było poważnie przesunięte. Jakoś nie wydaje mi się, że tylko

> belka się zgięła. Nie wierzę też, że jej mocowanie nic nie ucierpiało przy tym uderzeniu.

Belkę wyrzucili, była pogięta, mocowanie wyklepali tak, żeby otwory znów były

"poziomo". Ale nadal uważam, że to auto źle jeździ, znosi i rzadko kiedy daję

komuś tym jeździć, za duża odpowiedzialność. Jak zarobię, to zmienię.

Napisano

> Belkę wyrzucili, była pogięta, mocowanie wyklepali tak, żeby otwory znów były

> "poziomo". Ale nadal uważam, że to auto źle jeździ, znosi i rzadko kiedy daję

> komuś tym jeździć, za duża odpowiedzialność. Jak zarobię, to zmienię.

Nie mam pytań.

Napisano

> Powiedz tylko czy koło siedziało w nadkolu centralnie?

Tak, o własnych siłach dojechałem do ASO, z zewnątrz wszystko wyglądało OK. Dopiero po pomiarach wyszło, że czteroślad.

Napisano

> No to wyklepią

Wyklepali... Przyjechali kowale z gniezna, zapłacili więcej niż ubezpieczyciel wycenił zwłoki i zabrali

Napisano

> Wszystko widać po dokładnych oględzinach i pomiarach. W przedmiotowym lexsie plastiki odpadły i

> widać co jest pod spodem, krawędzie górne nie są załamane, krawędzie przy drzwiach też nie,

> koło siedzi centralnie. Tak jak pisałem z dużym przybliżeniem można uznać, że uszkodzenia są

> powierzchowne.

Ja to widzę tam mielonkę i jakoś nie mogę uwierzyć, że za tą mielonką wszystko jest cacy.

Od uderzenia z blachy zrobiła sie mielonka, siła uderzenia wszystko musiało się przemieścić, czyli była reakcja łańcuchowa. Niestety ze zdjęć to możemy tylko gdybać.

Napisano

> Chyba, że zostaną wymienione na nowe. Była mowa, że naprawa w aso za grube pieniądze

Nawet ASO oszczędza ...

btw śmiać mi się chce jak ktoś daje fotki combo i porównuje to naprawy lexusa grinser006.gif takim combo to mógłbym jeździć nawet rozwalonym, ale widząc pękający szpachel na lexusie lub rdzę to dziękuje ok.gif do tego różnica dzwona jest spora na tych autach

Napisano

> Nie mam pytań.

Tak to wyglądało:

f8d0f66969b72f23.jpg

020edc7a49918506.jpg

4eb30a238e8da705.jpg

fa1ec06461da90bc.jpg

Wygląda na naprawę za 10 tys.? A jednak...

Napisano

> Wyklepali... Przyjechali kowale z gniezna, zapłacili więcej niż ubezpieczyciel wycenił zwłoki i

> zabrali

I pewnie dalej śmiga.

Napisano

> Belkę wyrzucili, była pogięta, mocowanie wyklepali tak, żeby otwory znów były

> "poziomo". Ale nadal uważam, że to auto źle jeździ, znosi i rzadko kiedy daję

> komuś tym jeździć, za duża odpowiedzialność. Jak zarobię, to zmienię.

Twoje wypowiedzi brzmią tak , jakbyś je pisał z łóżka, któregoś z oddziałów psychiatrycznych w Polsce ;p

Napisano

> Twoje wypowiedzi brzmią tak , jakbyś je pisał z łóżka, któregoś z oddziałów psychiatrycznych w

> Polsce ;p

Popatrz na zdjęcia które wstawiłem i spróbuj zgadnąć co było robione i za ile,

pomimo że podałem...

Napisano

> btw śmiać mi się chce jak ktoś daje fotki combo i porównuje to naprawy lexusa

widać że humor ci dopisuje, czy ja porównuję naprawę combo do naprawy lexusa?

> takim combo to mógłbym jeździć nawet rozwalonym

trzeba było kupić jak był do sprzedania

Napisano

Tak to wygląda na grubą naprawę .... I nie opowiadaj głupot , że tylko na belce się skończyło , bo koło jest całe przesunięte w nadkolu .

To była gruba naprawa i jeździsz ulepem, które na pewno nie ma dobrej geometrii.

Napisano

> Tak to wyglądało:

> Wygląda na naprawę za 10 tys.? A jednak...

Patrząc na te twoje fotki - wolałbym jednak jeździć naprawionym Lexusem z fotki Gorexa niż tym źle naprawionym fiatem.

W Lexusie chociaż koła są na miejscu grinser006.gif

Napisano

> Popatrz na zdjęcia które wstawiłem i spróbuj zgadnąć co było robione i za ile,

> pomimo że podałem...

Wrzuciłeś marne zdjęcie koła ... po którym ewidentnie widać , że dostał mocnego strzała .... i masz całe zawieszenie przesunięte.

Wrzuć zdjęcie całego tyłu po wypadku a nie tylko nadkola.

Po raz kolejny mówię, nie opowiadaj bajek , że to tylko belka była.

Belka to nie koszt 10 tys wink.gif

Napisano

> Ale co Wy z tym spawaniem ćwiartki, dla mnie spawanie ćwiartki oznacza przeszczep kompletnej 1/4

> samochodu, z mocowaniami zawieszenia, podłużnicami itp.

> A tu raczej nikt takiej operacji nie zrobił.

> Szpachla - owszem.

> Potencjalna rdza - owszem.

> Dlatego piszę o sprawdzeniu auta pod kątem jakości wykonanej naprawy.

> Jeździłem autem ze wspawanym tylnim "błotnikiem" aż po dach. Nic się z nim nie działo i nawet nie

> rdzewiał (tzn. rdzewiał ale w innych miejscach). Wymieniane było tylko zewnętrzne poszycie

> które "załatwiłem" sam.

Błotnik do wycięcia i do wspawania, oczywiście w PL zrobią magicy, że właściciel się nie dowie, ogólnie na handel brałbym takie coś, ja osobiście bałbym się za kilka lat szpachli i rdzy, trochę loteria, a za grosze jednak kupowane nie będzie

> Na jaki klej? W cywilizowanych warsztatach plastiki się demontuje a nie urywa a ewentualne połamane

> spinki wymienia bo kosztują grosze.

> 3 tygodnie temu wymieniałem antene na dachu, wymagało to zdjęcia we wnętrzu wszystkich plastików od

> podsufitki łącznie z prowadzącymi kurtyny boczne.

> Nic nie pourywałem, wszystko ładnie poskładane, nie trzeszczy

> Piszesz jakby samochód był jednorazowy i nierozbieralny...

jakie spinki w plastikowych osłonach, wszystko zaczepy jednorazowe najczęściej, rozbierz deskę np. w takim grande punto i złóż wszystko nie urywając czegoś grinser006.gif dodam, że np. listwa nad schowkiem jest jednorazowa, po zdjęciu łamią się zaczepy i należy wymienić na nową, myślisz, że ASO takie coś zrobi zlosnik.gif

Napisano

> Tak to wygląda na grubą naprawę .... I nie opowiadaj głupot , że tylko na belce się skończyło , bo

> koło jest całe przesunięte w nadkolu .

> To była gruba naprawa i jeździsz ulepem, które na pewno nie ma dobrej geometrii.

Tak, wymieniona została cała belka, przewody hamulcowe, tuleje, amortyzatory,

mocowanie belki do nadwozia zostało naprawione (nie wiem jak, nie znam się),

opony trzeba było wymienić, likwidacja rys czyli szpachla i lakierowanie.

Więcej tam na tej fakturze nie ma, poza robocizną i jakimiś tam śrubkami, złączkami

i innymi takimi. Cała siła poszła w Punto 1, które swoim prawym przedkim kołem

uderzyło w moje lewe tylne. U niego wypadła półoś ze skrzyni i została leżeć

na jezdni grinser006.gif Przy okazji zmasakrowała mu przód podczas zdarzenia.

Tak, dlatego twierdzę, że coś co wygląda na pozór niewinnie (a Lexus tak nie

wygląda), może skończyć się bardzo grubą naprawą za parę tysięcy (tam, bo

u mnie to "tanio"). Także jak Toost pisze, że Lexus został naprawiony, to ja

nadal miałbym wątpliwości... Już samo to że wsiadam codziennie do mojego

auta i przypominam sobie co w nim było robione, powoduje że mi się tym autem

źle jeździ, a tu parę osób chce wymazać zdarzenie jakie dotknęło Leksusa...

Napisano

> Po raz kolejny mówię, nie opowiadaj bajek , że to tylko belka była.

> Belka to nie koszt 10 tys

To była tylko belka i jej mocowanie, jak pisałem, tu proszę zdjęcie:

9072635f14c5a857.jpg

Innych niestety nie mam. Widzisz tam by coś dostało poza tym kołem? grinser006.gif

Napisano

> Tak, dlatego twierdzę, że coś co wygląda na pozór niewinnie (a Lexus tak nie

> wygląda), może skończyć się bardzo grubą naprawą za parę tysięcy (tam, bo

> u mnie to "tanio").

To koło wyglądało tragicznie a nie niewinnie. Jak by tak trafiło w moją toyote to starał bym się o szkodę całkowitą i złomowanie.

> Także jak Toost pisze, że Lexus został naprawiony, to ja

> nadal miałbym wątpliwości... Już samo to że wsiadam codziennie do mojego

> auta i przypominam sobie co w nim było robione, powoduje że mi się tym autem

> źle jeździ, a tu parę osób chce wymazać zdarzenie jakie dotknęło Leksusa...

Bo dla Ciebie ważny jest błyszczący lakier a nie stan techniczny.

W renówce wymieniłem całe górne mocowania McPersonów bo wydawało mi się, że buja w koleinach, a Ty jeździsz samochodem, którego na kresce nie możesz utrzymać. I o czym tu rozmawiać?

Napisano

> To koło wyglądało tragicznie a nie niewinnie. Jak by tak trafiło w moją toyote to starał bym się o

Przecież tam w stilo jest belka, wykręca, wkręca nową i naprawa 1k go kosztuje + wyprostowanie felgi

Napisano

> Przecież tam w stilo jest belka, wykręca, wkręca nową i naprawa 1k go kosztuje + wyprostowanie

> felgi

A belka wisi w powietrzu, czy jednak jest do czegoś mocowana?

dranio

Napisano

> A belka wisi w powietrzu, czy jednak jest do czegoś mocowana?

Z tego co mówił mi majster, ale nie wiem czy prawdę mówił, to po

prostu zerwało śruby mocujące i tyle. Poklepali i wstawili fabrycznie

nową belkę. I parę innych rzeczy, o których pisałem.

Napisano

> To koło wyglądało tragicznie a nie niewinnie. Jak by tak trafiło w moją toyote to starał bym się o

> szkodę całkowitą i złomowanie.

> Bo dla Ciebie ważny jest błyszczący lakier a nie stan techniczny.

> W renówce wymieniłem całe górne mocowania McPersonów bo wydawało mi się, że buja w koleinach, a Ty

> jeździsz samochodem, którego na kresce nie możesz utrzymać. I o czym tu rozmawiać?

Wtedy nie miałbym czym jeździć. PZU zdecydowało żeby to naprawiać

i tylko dlatego naprawiłem. Natomiast nikomu tego auta nie polecam,

a przy sprzedaży jak ktoś będzie chciał kupić, dostanie te zdjęcia,

które tu zamieściłem smile.gif Myślę, że obecnie za jakieś 6-7 tys. by poszedł.

Napisano

> A belka wisi w powietrzu, czy jednak jest do czegoś mocowana?

> dranio

Chyba widzisz na zdjęciach, że mocowanie nie dostało, belka się skrzywiła i to wszystko, wymiana belki, śrub i zawias jak nowy

Napisano

> Z tego co mówił mi majster, ale nie wiem czy prawdę mówił, to po

> prostu zerwało śruby mocujące i tyle. Poklepali i wstawili fabrycznie

> nową belkę. I parę innych rzeczy, o których pisałem.

Po co klepać cokolwiek, gdy zerwane są tylko śruby?

dranio

Napisano

> Po co klepać cokolwiek, gdy zerwane są tylko śruby?

Nie wiem czy klepali, tak przypuszczam.

Napisano

> To była tylko belka i jej mocowanie, jak pisałem, tu proszę zdjęcie:

No nie tylko .... jak sam napisałeś

Quote:

Tak, wymieniona została cała belka, przewody hamulcowe, tuleje, amortyzatory,

mocowanie belki do nadwozia zostało naprawione


Dostał cały zawias z tyłu.... Chciałbym widzieć mocowania tej belki ;p ....

Co do blachy.... faktycznie grinser006.gif nic tam nie widać ....

Jeśli faktycznie tylko pogięło zawias a mocowania były całe ( w co ciężko uwierzyć) .... to autem da się jeździć i nic mu nie będzie.

Jeśli dostały mocowania , to przy większych dziurach belka będzie 'ruchoma' i auto będzie tracić geometrie, ściągać itd.

Napisano

> ( w co ciężko uwierzyć) ....

> Jeśli dostały mocowania , to przy większych dziurach belka będzie 'ruchoma' i auto będzie tracić

> geometrie, ściągać itd.

ciekawe historie opowiadasz, wymieniasz kompletną belkę i nic się nie dzieje, jest ori, nic ruchome nie będzie, przecież mocowania belki nie wyrwiesz, prędzej cała belka się wygnie

Napisano

> No nie tylko .... jak sam napisałeś Quote:

Tylko-nie tylko smile.gif To są szczególiki za 10 tys. grinser006.gif

Ja zdaję sobie sprawę ile taka naprawa powinna kosztować, ale wziąłem bezgotówkowo,

bo nie lubię się babrać w papierach i wisieć na telefonie. Załatwili to między sobą,

był termin, podjechałem i auto było sprawne. Nic więcej mnie nie interesowało.

Przyczyną zaś okresowego ściągania mojego Stilo są albo opony, albo uszkodzony zacisk prawego tylnego hamulca, który nie odbijał - auto sporo lepiej

jeździ, odkąd cały klocek się starł w tym hamulcu i jest tam hamowanie 0% grinser006.gif

Pewnie hamowało non stop. Nie wiem. No i jeszcze kiedyś poluzowało się połączenie

drążka kolumny kierowniczej z przekładnią grinser006.gif Tak to Fiat montuje swoje autka

w Turynie grinser006.gif

Napisano

> tylnego hamulca, który nie odbijał - auto sporo lepiej

> jeździ, odkąd cały klocek się starł w tym hamulcu i jest tam hamowanie

Wiesz, zawsze można było kupić zestaw regeneracyjny zacisku tylnego za 35 zł i zmienić gumki, wyszlifować i wypolerować na błysk cylinder zacisku i tłoczek i dać świeżą pastę silikonową na prowadnice w jakiś nudny deszczowy dzień.

Wtedy miałeś do Tomtoma rzut beretem, pewnie z Wojtasem by pomogli.

Wiem, nie lubisz się babrać i mechanika cię nie kręci. grinser006.gif

Napisano

> Wiesz, zawsze można było kupić zestaw regeneracyjny zacisku tylnego za 35 zł i zmienić gumki,

> wyszlifować i wypolerować na błysk cylinder zacisku i tłoczek i dać świeżą pastę silikonową na

> prowadnice w jakiś nudny deszczowy dzień.

> Wtedy miałeś do Tomtoma rzut beretem, pewnie z Wojtasem by pomogli.

> Wiem, nie lubisz się babrać i mechanika cię nie kręci.

Tam jest jakiś grubszy problem, bo podobno po takich regulacjach nadal

nie odbijał tłoczek - miałem to robione w AutoHIT Tychy w ASO w 2007, ale

nadal się tak działo. Podobno trzeba to rozbierać do rosołu i wyjmować jakieś

tulejki ze środka. No i nie za bardzo mam pojęcie jak to odłączyć od przewodu,

by potem nie trzeba było przewodu docinać.

Napisano

> Tak to wyglądało:

> Wygląda na naprawę za 10 tys.? A jednak...

To bardziej wyglada na szkodę całkowita

Napisano

> To bardziej wyglada na szkodę całkowita

Było blisko zlosnik.gif Bo inaczej nie miałbym auta do dziś.

Napisano

> Było blisko Bo inaczej nie miałbym auta do dziś.

Jak byś nie miał? Dostał byś odszkodowanie i kupił coś innego.

Napisano

> Jak byś nie miał? Dostał byś odszkodowanie i kupił coś innego.

Ale Twins nie kupuje byle padła za mniej niż 120k smile.gif

Napisano

> Jak byś nie miał? Dostał byś odszkodowanie i kupił coś innego.

Wtedy dostałbym może z 30 tys. max. A co bym kupił, skoro

nowy kosztował 50 bez leasingu? dokładnie to chyba 53.

Napisano

> Wtedy dostałbym może z 30 tys. max. A co bym kupił, skoro

> nowy kosztował 50 bez leasingu? dokładnie to chyba 53.

No ale samochód nie był nowy. Kupiłbys ten sam rocznik, ale bezwypadkowy (oczywiście, trzeba poszukać).

Napisano

> Ale Twins nie kupuje byle padła za mniej niż 120k

Fakt, zapomniałem. Lepiej jeździć ulepem.

Napisano

> Wtedy dostałbym może z 30 tys. max. A co bym kupił, skoro

> nowy kosztował 50 bez leasingu? dokładnie to chyba 53.

Kupiłbyś taki co jedzie prosto.

Napisano

> Chyba raczej jakiś niemiec zgarną szkodę całkowitą, a naiwny polaczek się cieszy, że okazje trafil.

oczywiście, że zgarną. tyle, że szkoda całkowita wynikała z nieopłacalności naprawy w Niemczech (ceny robocizny) a nie z powodu zbyt dużych uszkodzeń.

Napisano

> Belkę wyrzucili, była pogięta, mocowanie wyklepali tak, żeby otwory znów były

> "poziomo". Ale nadal uważam, że to auto źle jeździ, znosi i rzadko kiedy daję

> komuś tym jeździć, za duża odpowiedzialność. Jak zarobię, to zmienię.

Pamiętaj aby oddać je na złom i dopilnować aby trafiło pod prasę - chyba nie chcesz mieć czyjegoś życia na sumieniu...

Napisano

> Mój brat znaczy się.

> Miał fajną Hondę, ale nie pasowała bo zbyt pospolita. Miał Saaba - musiał sprzedać bo zaczął się

> rozpadać. Miał Range Rovera - musiał sprzedać bo zbankrutował dwa razy - raz na paliwo, a

> drugi raz na naprawy.

> ...no to wykombinował coś takiego...

> I pyta czy się w to pakować. Samochód jest naprawiony, ale czy to uszkodzenie jest poważne, czy

> banalne?? Czy można się spodziewać jakichś większych kłopotów w przyszłości.

> Samochód ma w tej chwili 6 lat.

Kopci jak smok (takie TSI na autostradzie zlosnik.gif - niby pali niedużo a jednak zlosnik.gif ) - także może zbankrutować trzeci raz , mały bagażnik, egzemplarze z początku produkcji trzeszczały irytująco zlosnik.gif Wiem, jeździłem swego czasu skromny.gifzlosnik.gif

Napisano

> Jak mi w Fabii (roczna była) Nubira wjechała w tył, to zewnątrz prawie nic nie było widać. Prędkość

> była w okolicach 40-50 km/h Lampy całe, szyba cała, tylko lekko pęknięty zderzak. Jak się

> otworzyło bagażnik, to było gorzej: podłoga=harmonijka. Ostatecznie naprawa wyniosła 32.000 zł

> Belka, podłużnice, geometria, właściwie prawie wszystko było wymienione, łącznie z

> błotnikiem z przodu (było załamanie) i z dachem też coś robili.

a mozna było wstawić butle z lpg w miejsce koła zapasowego grinser006.gif

Napisano

> Pamiętaj aby oddać je na złom i dopilnować aby trafiło pod prasę - chyba nie chcesz mieć czyjegoś

> życia na sumieniu...

hehe.gif

przeca takich padak to jezdzi ze 30 -50 % po ulicahc i jest ok bo ludzie nie wiedzą...

czego oczy nie widza temu sercu nie żal (czy jakos tak)

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.