Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

wymuszenie pierszenstwa

Featured Replies

Napisano

witam,

znalazlem sie w dosc dziwnej sytuacji. Mianowicie kiedys tam wyjezdzalem z miejsca parkingowego (miejsce ze slaba widocznoscia).

Z tego miejsca prakingowego wypuszczal mnie gosciu dostawczakiem, ale mimo wszsytko wyjezdzalem bardzo powoli i uwaznie, nagle uslyszalem trabienie wiec szybko wrzucilem "jedynke' i wjechalem na miejsce. Okazalo sie, ze jechalo tam BMW (powoli) gosciu na mojej wysokosci zatrzymal sie i zaczal rzucac obelgami, ze mu wymusilem itp. Powiedzialem tylko, zeby puknal sie w glowe, bo nic sie nie stalo itp.

Ku mojemu zdziwieniu dzis byla u mnie policja w tej sprawie, ze chca nalozyc na mnei mandat w wysokosci 300zł i jakies tam pkt. Podstawa jest stwarzanie zagrozenia w ruchu facepalm%5B1%5D.gif

Jakie mam teraz mozliwosci? Wiem moge zaplacic lub do sadu, ale wg mnie to chore, takei sytuacje sa na porzadku dziennym, a mnie sie zdarzyla raz.

Mogl sie zatrzymam wypuscic jak widzial

mogl zatracic pojechac dalej

A stary zgred sie wloczy po policji i robi afere na skale swiatowa.

Napisano

Była u ciebie policja i spytała czy chcesz mandat ?

Dziwne praktyki.

A tak poza tym to u mnie w klatce u kogoś wczoraj byli dwaj panowie z drogówki, może jakieś nowe działania drogówki.

Napisano
  • Autor

> Była u ciebie policja i spytała czy chcesz mandat ?

> Dziwne praktyki.

tak, pytali czy poddaje sie dobrowolnie karze w tej sprawie

Napisano

a dawno to 'kiedyś tam' było?

Nie mówili, albo nie pytałeś, o jakieś nagranie z monitoringu/kamerki pokładowej ect.

Bo jakoś mi ciężko uwierzyć, że bez jakiegoś nagrania coś by robili. W razie nieprzyjęcia mandatu jest słowo vs słowo, bez dowodów sprawa patowa.

Napisano
  • Autor

> a dawno to 'kiedyś tam' było?

> Nie mówili, albo nie pytałeś, o jakieś nagranie z monitoringu/kamerki pokładowej ect.

> Bo jakoś mi ciężko uwierzyć, że bez jakiegoś nagrania coś by robili. W razie nieprzyjęcia mandatu

> jest słowo vs słowo, bez dowodów sprawa patowa.

bylo to dokladnie 18.12.2013. Jedyne co sie nie zgadza godzina bo w zeznanaich jest 14, a ja bylem w sklepie dopiero o 15:30 wczesniej mnie tam nie bylo.

Gosciu nie mial kamery bo jak rozmawialismy to widzialem. Jechal starszy facet ze starsza babka w berecie. Ja niestety ale bylem sam. Nawet policjant mowil, ze ma tylko zeznania nic wiecej.

Napisano

Ale stoją na klatce i czekają?

Weź no dorosły chłop i o takie rzeczy się pytasz?

Pogonić i zapomnieć!

Napisano

> bylo to dokladnie 18.12.2013. Jedyne co sie nie zgadza godzina bo w zeznanaich jest 14, a ja bylem

> w sklepie dopiero o 15:30 wczesniej mnie tam nie bylo.

> Gosciu nie mial kamery bo jak rozmawialismy to widzialem. Jechal starszy facet ze starsza babka w

> berecie. Ja niestety ale bylem sam. Nawet policjant mowil, ze ma tylko zeznania nic wiecej.

Olałbym mandat i czekał na rozprawę

Napisano

> bylo to dokladnie 18.12.2013. Jedyne co sie nie zgadza godzina bo w zeznanaich jest 14, a ja bylem

> w sklepie dopiero o 15:30 wczesniej mnie tam nie bylo.

zakładam, że sprawy nie zamknąłeś podczas wizyty i masz się zgłosić z decyzją;

Jeżeli jesteś pewny co do godzin, to odpowiedz, że w podanym czasie Cię tam nie było - byłeś np w pracy czy gdziekolwiek co możesz udowodnić - byłeś w innych godzinach.

> Gosciu nie mial kamery bo jak rozmawialismy to widzialem. Jechal starszy facet ze starsza babka w

> berecie. Ja niestety ale bylem sam. Nawet policjant mowil, ze ma tylko zeznania nic wiecej.

nic nie przyjmować, czekać na rozwój.

Napisano
  • Autor

> zakładam, że sprawy nie zamknąłeś podczas wizyty i masz się zgłosić z decyzją;

> Jeżeli jesteś pewny co do godzin, to odpowiedz, że w podanym czasie Cię tam nie było - byłeś np w

> pracy czy gdziekolwiek co możesz udowodnić - byłeś w innych godzinach.

> nic nie przyjmować, czekać na rozwój.

znaczy sie tak sytacja miala miejsce przyznaje sie bez bicia. Wyjezdzalem nie widzialem, ktos zatrabil, wjechalem TYLE.

Nie zgadzaja sie ich papiery bo ja robilem w sklepie zakupy o godzinie 15:30 wiec jak wyjezdzalem z tego nieszczesnego parkingu byla z 15:45.

A ten stary jełop zeznal, ze to mialo miejsce o 14.

edyta: wlasnie znalazlem paragon z innego sklepu z godzina 14:02 w drugiej czesci miasta.

Napisano

> znaczy sie tak sytacja miala miejsce przyznaje sie bez bicia. Wyjezdzalem nie widzialem, ktos

> zatrabil, wjechalem TYLE.

> Nie zgadzaja sie ich papiery bo ja robilem w sklepie zakupy o godzinie 15:30 wiec jak wyjezdzalem z

> tego nieszczesnego parkingu byla z 15:45.

> A ten stary jełop zeznal, ze to mialo miejsce o 14.

> edyta: wlasnie znalazlem paragon z innego sklepu z godzina 14:02 w drugiej czesci miasta.

no więc skoro o 14. Cię tam nie było to sprawa prosta. Sytuacja jaką opisał gość nie mogła mieć miejsca.

Możesz im powiedzieć, że byłeś tam przed 16., opisać sytuacje i już. Mandatu nie przyjmuj.

Napisano
  • Autor

> no więc skoro o 14. Cię tam nie było to sprawa prosta. Sytuacja jaką opisał gość nie mogła mieć

> miejsca.

> Możesz im powiedzieć, że byłeś tam przed 16., opisać sytuacje i już. Mandatu nie przyjmuj.

no ale dobra zalozmy, ze mnie tam nie bylo paragon z godzina z innego miejsca.

Sprawa trafia do sadu i teraz bede sie wloczyc przez rok jak nie dluzej po sadach? Bo jezeli mam sie teraz bawic w adwokatow itp itd to ja dziekuje juz raz sie w to bawilem i stracilem kupe czasu, pieniedzy i zdrowia, zeby udowodnic prawde oslabiony.gif

Napisano

> edyta: wlasnie znalazlem paragon z innego sklepu z godzina 14:02 w drugiej czesci miasta.

Gdyby to była faktura i jeszcze z Twoim podpisem na kopii, to może byłby to jakiś dowód. Ale dzięki temu, zyskujesz pewność dla samego siebie i możesz tak to uzasadniać w czasie zeznań, dlaczego jesteś taki pewien, gdzie byłeś.

Ale może to nie przypadek, że godzina się nie zgadza? Wiesz, co dokładnie zeznał? Może coś kombinuje? Bo tu NAWET jeżeli było zmuszenie go do zwolnienia (co trudno udowodnić) to nie chce mi się wierzyć, że na podstawie zeznań kogoś policja by się tak przejmowała. Może np. pan stara się o alibi na tę godzinę, bo dostał fotkę albo sam kogoś gdzie indziej przerysował i chce udowodnić, że go tam nie było w tym czasie?

Czy to było na drodze publicznej, w strefie zamieszkania, w strefie strefie ruchu, czy żadne z powyższych?

Napisano

> Bo jezeli mam

> sie teraz bawic w adwokatow itp itd to ja dziekuje juz raz sie w to bawilem i stracilem kupe

> czasu, pieniedzy i zdrowia, zeby udowodnic prawde

Sytuacja jest dla mnie tak niesamowita, że szukałbym jakiegoś podstępu i nieprzewidzianych konsekwencji. Może np. ten pan następnego dnia wylądował u lekarza z jakimś problemem kręgosłupa i teraz próbuje kogoś w to ubrać? Fantazję mam za słabą, żeby przewidzieć co to może być. Ale nie mogę uwierzyć, że chodzi o nic. Bo w końcu nic się nie stało. Rzucanie mięsem, jak ledwo (o ile ledwo) nie było bęc w emocjach mogę zrozumieć w tej sytuacji. Ale ciąganie się po policji?

Napisano
  • Autor

> Gdyby to była faktura i jeszcze z Twoim podpisem na kopii, to może byłby to jakiś dowód. Ale dzięki

> temu, zyskujesz pewność dla samego siebie i możesz tak to uzasadniać w czasie zeznań, dlaczego

> jesteś taki pewien, gdzie byłeś.

> Ale może to nie przypadek, że godzina się nie zgadza? Wiesz, co dokładnie zeznał? Może coś

> kombinuje? Bo tu NAWET jeżeli było zmuszenie go do zwolnienia (co trudno udowodnić) to nie

> chce mi się wierzyć, że na podstawie zeznań kogoś policja by się tak przejmowała. Może np. pan

> stara się o alibi na tę godzinę, bo dostał fotkę albo sam kogoś gdzie indziej przerysował i

> chce udowodnić, że go tam nie było w tym czasie?

> Czy to było na drodze publicznej, w strefie zamieszkania, w strefie strefie ruchu, czy żadne z

> powyższych?

nie mam faktury bo nie mialem ptorzeby brac.

Droga publiczna.

Napisano
  • Autor

> Sytuacja jest dla mnie tak niesamowita, że szukałbym jakiegoś podstępu i nieprzewidzianych

> konsekwencji. Może np. ten pan następnego dnia wylądował u lekarza z jakimś problemem

> kręgosłupa i teraz próbuje kogoś w to ubrać? Fantazję mam za słabą, żeby przewidzieć co to

> może być. Ale nie mogę uwierzyć, że chodzi o nic. Bo w końcu nic się nie stało. Rzucanie

> mięsem, jak ledwo (o ile ledwo) nie było bęc w emocjach mogę zrozumieć w tej sytuacji. Ale

> ciąganie się po policji?

gosciu ma eweidentnie jakis bol zada bo bylo haslo w stylu:

"dzown na policje teraz sie o tym mowi nawet w telewizji"

Napisano

> no ale dobra zalozmy, ze mnie tam nie bylo paragon z godzina z innego miejsca.

> Sprawa trafia do sadu i teraz bede sie wloczyc przez rok jak nie dluzej po sadach? Bo jezeli mam

> sie teraz bawic w adwokatow itp itd to ja dziekuje juz raz sie w to bawilem i stracilem kupe

> czasu, pieniedzy i zdrowia, zeby udowodnic prawde

placiles karta ??

Napisano

> no więc skoro o 14. Cię tam nie było to sprawa prosta. Sytuacja jaką opisał gość nie mogła mieć

> miejsca.

i tego bym się trzymał jako podstawy

> Możesz im powiedzieć, że byłeś tam przed 16., opisać sytuacje i już. Mandatu nie przyjmuj.

tego mówić nie musi, bo go tak "pokierują", że nie będzie miał wyjścia

Napisano

> nie mam faktury bo nie mialem ptorzeby brac.

> Droga publiczna.

jeżeli płaciłeś kartą i masz jeszcze kwitek, to na nim jest godzina. A jeżeli kwitku nie masz, to z wyciągu w banku masz transakcjë, a bank będzie w logach kartowych miał jej godzinę.

Napisano

Ostatnio dzwonili do mnie z komendy w sprawie mojej ucieczki z miejsca kolizji - podali przy tym miasto i markę pojazdu.

Powiedziałem, że w życiu w tym mieście nie byłem i nie mam, ani nigdy nie prowadziłem takiego samochodu.

Zaprosili mnie na komendę abym złożył w takim razie zeznania - odpowiedziałem, że skoro nic się nie zgadza to nigdzie chodzić nie będę.

Potem się dowiedziałem, że źle sobie sprawdzili tablice - świadek dobre zapamiętał, ale oni źle sprawdzili i nie przejęli się, że marka ani kolor się nie zgadzają smile.gif

Napisano

> tak, pytali czy poddaje sie dobrowolnie karze w tej sprawie

I co powiedziałeś?

Napisano

> no więc skoro o 14. Cię tam nie było to sprawa prosta. Sytuacja jaką opisał gość nie mogła mieć

> miejsca.

> Możesz im powiedzieć, że byłeś tam przed 16., opisać sytuacje i już. Mandatu nie przyjmuj.

niech tylko to powie dopiero w sadzie, bo policja niestety dopasowuje potem godziny pod to czym probuje sie oskarzony bronic.

Napisano

zmartwię Ciebie i resztę, jak się kolo pofatygował na komisariat to sprawę kończy albo dzielnicowy, albo sąd.

Znam to z własnego portfela, ale u mnie miecz był obusieczny bokser.gif

Napisano

może narysuj kto skąd i jak, bo z opisu nie bardzo wiadomo jak wyjeżdżałeś jaka rola dostawczaka skąd stary dresiarz w BMW jechał. ok.gif

Napisano

> zmartwię Ciebie i resztę, jak się kolo pofatygował na komisariat to sprawę kończy albo dzielnicowy,

> albo sąd.

I jak udowodnili, że to Ty byłeś za kółkiem i że wykroczenie miało miejsce?

Czy się przyznałeś do czegoś? Policja jest szczęśliwa mogąc wpisać w papier "nie wykryto sprawcy" bądź "nie znaleziono znamion czynu zabronionego"

Napisano

Idź do sądu. Powiesz jak było, kierowca z BMW będzie miał okazję powiedzieć jak było.

Ważne, żeby mówić tak jak było, zarówno na przesłuchaniu na Policji, jak i w sądzie. Trzymać się jednej wersji i nie popuszczać. Mówić rzeczowo, spokojnie i bez nerwów.

Jest okazja zadać pytania przeciwnikowi.

Może się zdarzyć tak, że przeciwnik zacznie się miotać w zeznaniach, puszczą mu nerwy albo nie będzie pamiętał jakiejś sytuacji czy nie będzie się umiał zwyczajnie wysłowić.

Szedłbym do sądu. Jeżeli wiedziałbym, że nic nie zrobiłem i mam szansę to szedłbym do sądu.

Napisano

> Ale może to nie przypadek, że godzina się nie zgadza? Wiesz, co dokładnie zeznał? Może coś

> kombinuje? Bo tu NAWET jeżeli było zmuszenie go do zwolnienia (co trudno udowodnić) to nie

> chce mi się wierzyć, że na podstawie zeznań kogoś policja by się tak przejmowała. Może np. pan

> stara się o alibi na tę godzinę, bo dostał fotkę albo sam kogoś gdzie indziej przerysował i

> chce udowodnić, że go tam nie było w tym czasie?

też mi to odrazu do głowy przyszło, ale zachowałem teorie spiskowe dla siebie wink.gif

Tak czy inaczej taki rozjazd czasowy jest mocno podejrzany.

Napisano
  • Autor

3be4fc15.jpg

a wiec tak:

A - moj pojazd

B- dostawczak, ktory mnie wypuszczał

C- pryk z BMW

D- zabudowany samochod wieszy niz osobowy zaparkowany kolo mnie

Pojazd A (ja) chce wlaczyc sie do ruchu wycofujac. Widze, ze samochod B mruga dlugimi, ze moge wyjezdzac, mimo wszystko robie to bardzo powoli bo nie widze co dzieje sie za samochodem D.

Gdy troche wystawalem juz za samochod D uslyszalem trabienie, wiec szybko "jedynka" i spowrotem na parking.

No i wtedy samochod C sie zatrzymal na mojej wysokosci i zaczela sie pyskowka.

I wszyscy sie rozjechali. Teraz neka mnie policja oslabiony.gif

Napisano

Nie przyjmuj w żadnym wypadku mandatu smile.gif ... powiedz otwarcie o tej godzinie cie nie było w tym miejscu i nie pamiętasz co później robiłeś tego dnia... Sprawa będzie umożona.

Napisano
  • Autor

> Nie przyjmuj w żadnym wypadku mandatu ... powiedz otwarcie o tej godzinie cie nie było w tym

> miejscu i nie pamiętasz co później robiłeś tego dnia... Sprawa będzie umożona.

Nawet jak gosciu ma swiadka? Bo jechal z zona?

Napisano

> Nawet jak gosciu ma swiadka? Bo jechal z zona?

Żona nie jest wiarygodnym świadkiem ... jak oboje zeznają , że jechałeś o 14.... a dasz paragon i komuś się będzie chciało pofatygować do sklepu i sprawdzić monitoring (o ile mają nagrania) , to odpowiedzą za składanie fałszywych zeznań ...

Też możesz znaleźć 5 świadków na to ,że cie tam nie bylo o tej godzinie

Napisano

> Nie przyjmuj w żadnym wypadku mandatu ... powiedz otwarcie o tej godzinie cie nie było w tym

> miejscu i nie pamiętasz co później robiłeś tego dnia...

Przecież pamięta co robił. Do czego go nakłaniasz?

Napisano

Z tego opisu sytuacji wcale nie wynika, że gościowi zajechałeś drogę. Wynika tylko tyle, że gdy zobaczył że się powolutku wysuwasz, mając do wyboru nieobowiązkowe dla niego umożliwienie Ci wyjazdu w trudnej sytuacji zdecydował się jednak ostrzec Cię klaksonem, że nadjeżdza. Ty się natychmiast zatrzymałeś, więc do zajechania nie doszło. Doszło natomiast do wykroczenia ze strony pana w BMW polegającego na użyciu w miejscu publicznym słów powszechnie uznawanych za wulgarne oraz do naubližania Twojej osobie. I wnosisz o nałożenie z tego tytułu mandatu na delikwenta.

Napisano

> Przecież pamięta co robił. Do czego go nakłaniasz?

Nie musi pamiętać wink.gif .... Takie są polskie realia ... i czasem lepiej czegoś nie pamiętać... Akurat nie pamięć to nie składanie fałszywych zeznań , więc do niczego go nie nakłaniam.

Napisano

> Nie musi pamiętać .... Takie są polskie realia ... i czasem lepiej czegoś nie pamiętać... Akurat

> nie pamięć to nie składanie fałszywych zeznań , więc do niczego go nie nakłaniam.

Niepamięć jest jak najbardziej legalna. Natomiast zatajanie informacji nie jest zlosnik.gif

Napisano

Zachowałeś szczególną ostrożność wycofując bardzo powoli- w przeciwieństwie do Pana z BMW , który jechał jak po polnej drodze nie biorąc pod uwagę że ktoś zza samochodów może wyjść lub zacząć wycofywać. widząc wycofujący pojazd powolutku zza samochodu powinien wręcz ułatwić ci manewr a nie jeszcze trącić. Nie przyjmuj żadnego mandatu, opisz sytuację jak było. W żadne sposób swoim zachowaniem nie wymusiłeś pierwszeństwa , manewr Twój był widoczny z daleka i bardzo wolny.

Napisano

Olej sprawę i idź do sądu.

Ja parę lat temu miałem podobny przypadek. Wyprzedzałem ciąg aut i gościu nagle wymyślił że tez zacznie tylko że byliśmy już zrównani i prawie zepchnął mnie do rowu. Na dodatek po zakończonym manewrze nie chciał zjechać na prawy pas tylko zały czas lewym (pod prąd żebym go nie wyprzedził). Tak więc wyprzedziłem go prawym.

Po miesiącu przysło pismo z drogówki i tez bla bla że wyprzedzałem go prawym pasem straszyli ze prawko zabiorą itd.

Powiedziałem ze zapraszam do sądu bo będą musieli w sądzie wytłumaczyć jakim cudem udało mi się tego niewinnego Pana wyprzedzić prawym pasem na drodze jedno pasmowej.

Odpuścili.

Napisano

> a wiec tak:

> A - moj pojazd

> B- dostawczak, ktory mnie wypuszczał

> C- pryk z BMW

> D- zabudowany samochod wieszy niz osobowy zaparkowany kolo mnie

> Pojazd A (ja) chce wlaczyc sie do ruchu wycofujac. Widze, ze samochod B mruga dlugimi, ze moge

> wyjezdzac, mimo wszystko robie to bardzo powoli bo nie widze co dzieje sie za samochodem D.

> Gdy troche wystawalem juz za samochod D uslyszalem trabienie, wiec szybko "jedynka" i spowrotem na

> parking.

> No i wtedy samochod C sie zatrzymal na mojej wysokosci i zaczela sie pyskowka.

> I wszyscy sie rozjechali. Teraz neka mnie policja

Quote:

o godzinie 14 mnie tam nie było, byłem w innym miejscu co mogę potwierdzić, byłem tu w innych godzinach, ale z uwagi na zbyt dużą różnicę w czasie mam podejrzenie że Pan zgłaszający ma coś za uszami. Nic nie przyjmuję


Do momentu, aż gość się zatrzymał sprawa jest normalna, jest takich na pęczki i pewnie każdy z nas taką przerabiał. Zatrzymanie i bluzganie na kogoś jest już nienormalne, a jeszcze latanie i zgłaszanie tego całkowicie irracjonalne. Gość gra mocno nie czysto, nie ma sensu ułatwiać mu życia. Niech się teraz on potłumaczy z mataczenia i konfabulowania.

Napisano

> wycofujący pojazd powolutku zza samochodu powinien wręcz ułatwić ci manewr a

> nie jeszcze trącić.

Powinien, ale z racji wieku mu się spieszy, bo życie ucieka... grinser006.gif

> Zachowałeś szczególną ostrożność wycofując bardzo powoli- ,

> manewr Twój był widoczny z daleka i bardzo wolny.

Z tą widocznością to bym nie przesadzał, skoro zasłaniał go dostawczak. To, że kolega wolno wyjeżdżał, to bardzo dobrze i chyba takie zachowanie można nazwać rozsądnym i naturalnym.

Rozbieżne godziny, monitoring... sprawa jest rozwojowa hehe.gif ale zdjęcia z satelitów szpiegowskich powinny rozwiać wszelkie wątpliwości biglaugh.gif a godzinę ew. zgłoszenia telefonicznego to chyba da się ustalić na podstawie nagrań linii alarmowej?

Jeśli już sprawa oprze się o wokandę, to Wysoki Sąd może zadać jedno konkretne pytanie: czy oskarżonemu jest znana treść art. 23.1.3 a) b) PoRD?

I jeśli tak, to dlaczego nie zastosował zawartych tam przepisów?

Napisano

> I jak udowodnili, że to Ty byłeś za kółkiem i że wykroczenie miało miejsce?

> Czy się przyznałeś do czegoś? Policja jest szczęśliwa mogąc wpisać w papier "nie wykryto sprawcy"

> bądź "nie znaleziono znamion czynu zabronionego"

Ja składałem na niego że przyspieszał przy 3 próbach wyprzedzania,

On że mu zajechałem drogę

Każdy otrzymał za swoje.

Napisano

Chcąc być uczciwym opowiedziałbym jak było, nie masz śladów na samochodzie. ALE czuję sprawę szytą grubymi nićmi, może pan ma auto do wyremontowania ? Albo chce się podleczyć na twój koszt ?

Nie było Cię tam o tej porze, to nie było, i tyle. Nie musisz nic więcej tłumaczyć.

Napisano
  • Autor

> Chcąc być uczciwym opowiedziałbym jak było, nie masz śladów na samochodzie. ALE czuję sprawę szytą

> grubymi nićmi, może pan ma auto do wyremontowania ? Albo chce się podleczyć na twój koszt ?

> Nie było Cię tam o tej porze, to nie było, i tyle. Nie musisz nic więcej tłumaczyć.

nie mam sladow sam policjant powiedzial, ze tam nie doszlo do kolizji ani nic. Poprostu swtorzylem tym manewrem "zagrozenie" i za to jest mandat 300zl

Napisano

> nie mam sladow sam policjant powiedzial, ze tam nie doszlo do kolizji ani nic. Poprostu swtorzylem

> tym manewrem "zagrozenie" i za to jest mandat 300zl

Jak chcesz... ja tam czuję, że jak potwierdzisz, że tam byłeś (przyjmiesz), to panu nagle zacznie zdrowie z tych nerwów szwankować... wtedy dopiero będziesz się bujać...

Napisano
  • Autor

> Jak chcesz... ja tam czuję, że jak potwierdzisz, że tam byłeś (przyjmiesz), to panu nagle zacznie

> zdrowie z tych nerwów szwankować... wtedy dopiero będziesz się bujać...

czyli nie przyjmowac?

Napisano
  • Autor

> Ja bym nie przyjął. Bo nie wiadomo co więcej gostek wymyśli.

> Lepiej to wyjaśnić w sądzie. Będziesz mógł się bronić. Jeśli w ogóle dojdzie sprawa do sądu.

jutro skontaktuje sie jeszcze z adwokatem pewnym w tej kwestii co on radzi. Bo do mojej glowy nie dociera ta sytuacja, bo jest mega chora

Napisano

> Ja bym nie przyjął. Bo nie wiadomo co więcej gostek wymyśli.

> Lepiej to wyjaśnić w sądzie. Będziesz mógł się bronić. Jeśli w ogóle dojdzie sprawa do sądu.

Może się wypowie którysś z kolegów policjantów, ale dlaczego by sprawa miała iść do sądu? Idzie z automatu w razie nieprzyjęcia mandatu nakładanego przez policjanta, który zaobserwował wykroczenie lub ma jego przebieg zarejestrowany. A tu nic z tego nie ma, jest słowo obywatela przeciw słowu obywatela. A gdzie jakiś dowód zaistnienia wykroczenia? Na takiej zasadzie to mogę zapamiętać numery wozu i twarz dowolnego człowieka, pójść na policję i go oskarżyć o dowolne wykroczenie drogowe? Świat aż tak zwariował?

Napisano

> Może się wypowie którysś z kolegów policjantów, ale dlaczego by sprawa miała iść do sądu? Idzie z

> automatu w razie nieprzyjęcia mandatu nakładanego przez policjanta, który zaobserwował

> wykroczenie lub ma jego przebieg zarejestrowany. A tu nic z tego nie ma, jest słowo obywatela

> przeciw słowu obywatela. A gdzie jakiś dowód zaistnienia wykroczenia? Na takiej zasadzie to

> mogę zapamiętać numery wozu i twarz dowolnego człowieka, pójść na policję i go oskarżyć o

> dowolne wykroczenie drogowe? Świat aż tak zwariował?

Może nie do końca zwariował ale jeżeli ktoś wykona coś niebezpiecznego na drodze, a Ty pójdziesz na komisariat i to zgłosisz, to sprawą policja się zajmie poprzez dzielnicowego własciwego dla zamieszkania "sprawcy".

Jeżeli potwierdzisz mu takie zdażenie i przyjmiesz mandat sprawa jest zakończona. Jezeli przedstawiasz inną wersję zdażeń - sprawa trafia do sądu własciwego dla miejsca zdażenia (wcześniej grodzkiego - teraz nie wiem jakiego).

Temat przerabiany u Ciebie kara.gif

Napisano

> Może nie do końca zwariował ale jeżeli ktoś wykona coś niebezpiecznego na drodze, a Ty pójdziesz na

> komisariat i to zgłosisz, to sprawą policja się zajmie poprzez dzielnicowego własciwego dla

> zamieszkania "sprawcy".

> Jeżeli potwierdzisz mu takie zdażenie i przyjmiesz mandat sprawa jest zakończona. Jezeli

> przedstawiasz inną wersję zdażeń - sprawa trafia do sądu własciwego dla miejsca zdażenia

> (wcześniej grodzkiego - teraz nie wiem jakiego).

No ale jakieś uprawdopodobnienie zdarzenia musi istnieć.

> Temat przerabiany u Ciebie

Coś bliżej? Kiedy? Bo przez jakiś czas po wyremontowaniu 580tki gdy sporo ludzi wyprzedzało lewą stroną wysepek, jeden z sołtysów się wkurzył i zaczął to ganiać. Ale to nie było tylko jego słowo - miał w samochodzie zamontowaną profesjonalną kamerę reporterską full HD. Drugi przypadek, gdy sporo mandatów się posypało, to kiedy po zalaniu i podmyciu zimą drogi z Borzęcina na południe sporo ludzi nią jechało mimo zakazu i taśm w poprzek. Ale tam też były zdjęcia full HD.

A jednak świat zwariował, bo w sprawie wniesionej przez mojego znajomego na policję i do prokuratury w związku ze stalkingiem, gdzie były twarde dowody z serwerów różnych for i portali oraz adres (stały) IP sprawcy, policja dochodzenie umorzyła, prokurator przyklepał, a sąd do którego się odwołał, umorzenie podtrzymał.

Napisano

>No ale jakieś uprawdopodobnienie zdarzenia musi istnieć.

> Coś bliżej? Kiedy? Bo przez jakiś czas po wyremontowaniu 580tki gdy sporo ludzi wyprzedzało lewą

> stroną wysepek, jeden z sołtysów się wkurzył i zaczął to ganiać. Ale to nie było tylko jego

> słowo - miał w samochodzie zamontowaną profesjonalną kamerę reporterską full HD. Drugi

> przypadek, gdy sporo mandatów się posypało, to kiedy po zalaniu i podmyciu zimą drogi z

> Borzęcina na południe sporo ludzi nią jechało mimo zakazu i taśm w poprzek. Ale tam też były

> zdjęcia full HD.

> A jednak świat zwariował, bo w sprawie wniesionej przez mojego znajomego na policję i do

> prokuratury w związku ze stalkingiem, gdzie były twarde dowody z serwerów różnych for i

> portali oraz adres (stały) IP sprawcy, policja dochodzenie umorzyła, prokurator przyklepał, a

> sąd do którego się odwołał, umorzenie podtrzymał.

Kwirynów, pacjent jechał 50, ja na lewy on but, ja na prawy on w heble, i tak pare razy. Jak go ktos przyblokował to go wyprzedziłem i do krawężnika, się okazało że dziadek nie jest pijany to go zgłosiłem w Babicach spy.gifpolicial.gif . On mnie również sciana.gif

I płaciliśmy chyba z tego samego paragrafu, a pomimo gościnnych występów obsługiwał nas jeden dzielnicowy yikes.gifwpysk.gif

potem jeszcze tylko zona.gif i teraz takie sprawy załatwiam z mniejszym wykopem

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.