Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Jak pomóc w zabraniu prawa jazdy.

Featured Replies

Napisano

Staram się nie być przesadnie dobrym obywatelem (uprzejmie donoszę, że...) , ale opisana niżej sytuacja to dla mnie przegięcie.

Sąsiad miał jakieś schorzenia nerwowe, jakie nie wiem i mało mnie to obchodzi - grunt, że po długim leczeniu ma poważne zaburzenia mowy i percepcji, coś się nie tak porobiło też z głową (jego zachowanie pod względem psychicznym to temat na osobną opowieść), ma problem z trafieniem ręką z kluczykiem do zamka w domofonie, drżą mu ręce, niepewnie chodzi etc..

Do powyższej listy dysponuje też Golfem IV w automacie 1.9 TDI. Auto stoi pod blokiem całą zimę, w lecie też nieraz po kilka tygodni nieruszane. Do tego stopnia, że przez zimę odcisnęło dołki w asfalcie.

Niestety w sezonie letnim raz lub dwa w miesiącu wsiada w tego strupla, odpala z chmurą dymu i wyjeżdża w bliżej nieokreślonym kierunku.

Stan zdrowia i zachowanie tego gościa wskazują, że pytanie jest nie czy, tylko kiedy w coś albo gorzej - w kogoś przywali. Póki co mu się udaje, bo w niedzielne popołudnia miasto jest raczej pustawe...

Moje pytanie jest takie - czy na takiego kierowcę jest jakikolwiek sposób, żeby go od tego auta odizolować?

Dodam, że najprostsza metoda ( Słuchaj, chłopie, daj sobie spokój z tym autem) nie zadziałała. I jakoś mniej mnie lubi od tamtego czasu.

Napisano

Trzeba poczekać. Najpóźniej za około 15 lat wszyscy trafia na badania w celu przedłużenia ważności uprawnień.

wink.gif

Napisano

Legalnie to chyba nic się zrobić nie da, możesz ewentualnie spuścić powietrze ze wszystkich opon jeśli jest już tak źle, może wtedy już nigdy i nigdzie nie pojedzie zlosnik.gif

Napisano

> Trzeba poczekać. Najpóźniej za około 15 lat wszyscy trafia na badania w celu przedłużenia ważności

> uprawnień.

Dlaczego?

Ja moje prawo jazdy mam bez żadnego terminu. I nie mam zamiaru dać nabic się w butelkę, że niby jak zmienię ten kawałek plastiku (np. zmiana miejsca zameldowania) to mi zmienią z bezterminowego na 15 lat. Prawo nie może działać wstecz, a ja PJ zrobiłem w 1991 roku. smile.gif

Napisano

> Dlaczego?

> Ja moje prawo jazdy mam bez żadnego terminu. I nie mam zamiaru dać nabic się w butelkę, że niby jak

> zmienię ten kawałek plastiku (np. zmiana miejsca zameldowania) to mi zmienią z bezterminowego

> na 15 lat. Prawo nie może działać wstecz, a ja PJ zrobiłem w 1991 roku.

zmienia się ważność kartonika, nie uprawnień - ile razy jeszcze to trzeba powtórzyć żeby dotarło?

tzn, że nie robisz badań tylko zmieniasz kartonik na taki z aktualnym zdjęciem.

Napisano

Poczekac az odpali i ruszy podac numery i kierunek jazdy i zadzwonic na policje, ze jedzie jakos dziwnie. Skieruja go na badania.

Napisano

Ciekawy temat poruszyłeś.

Ja kiedyś spotkałem znajomego rodziców - gość mnie za bardzo nie poznał, a mijaliśmy się w odległości ok. 2m.

Podszedł bliżej i jak stał już parę cm ode mnie, to dopiero zobaczył z kim gada.

I mówi, że on słabo widzi, bo czeka na operację itd.

Chwila gadki i do widzenia.

No i sobie poszedł na parking, wsiadł do starego Audi i odjechał crazy.gif

Napisano

Po pierwsze, dzięki chłopie za postawę, przywracasz mi wiarę że w tym kraju może być normalnie.

Po drugie, co wy proponujecie, jakie przebijanie opon...

Ja bym zgłosił do najbliższego wydziału ruchu drogowego Policji.

Napisano

> zmienia się ważność kartonika, nie uprawnień - ile razy jeszcze to trzeba powtórzyć żeby dotarło?

> tzn, że nie robisz badań tylko zmieniasz kartonik na taki z aktualnym zdjęciem.

A kto mnie zmusi do zmiany mojego kartonika, w którym nie mam żadnej daty końca jego ważności?? smile.gif

Napisano

> A kto mnie zmusi do zmiany mojego kartonika, w którym nie mam żadnej daty końca jego ważności??

Ustawa, kolego, ustawa! Przewertuj Google.

Napisano

> zmienia się ważność kartonika, nie uprawnień

Zgadza się. Źle się wyraziłem.

Co będzie za 15 lat? Czy wystarczy nowy wniosek czy badania? Dowiemy się za 15 lat. Przynajmniej niektórzy.

wink.gif

Napisano

> Co będzie za 15 lat? Czy wystarczy nowy wniosek czy badania? Dowiemy się za 15 lat. Przynajmniej

> niektórzy.

Kto wie czy za 15 lat PJ nie będziemy mieli pisanego cyrlicą.

Napisano

> A kto mnie zmusi do zmiany mojego kartonika, w którym nie mam żadnej daty końca jego ważności??

wydawca starego kartonika, który straci ważność - tak samo jak w przypadku wymiany PJ/DO sprzed kilku dobrych lat

Napisano

> A kto mnie zmusi do zmiany mojego kartonika, w którym nie mam żadnej daty końca jego ważności??

Jak straci ważność, zabierze go policjant na drodze i już będziesz zmuszony. zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> Po pierwsze, dzięki chłopie za postawę, przywracasz mi wiarę że w tym kraju może być normalnie.

> Po drugie, co wy proponujecie, jakie przebijanie opon...

> Ja bym zgłosił do najbliższego wydziału ruchu drogowego Policji.

Przebijanie opon odpada, akty wandalizmu innej maści też...

Myślałem o pójściu na Policję - mogę to zrobić, tylko jak załatwić - iść do Wydziału Ruchu Drogowego i powiedzieć: przepraszam, ale raz na pół roku albo nieco częściej sąsiad, który sprawia wrażenie, że nie jest w stanie kierować wózkiem inwalidzkim, siada do auta i jeździ. Przecież nikt go z domu nie wydrze w celu okazania prawa jazdy, a szansa, że patrol będzie w pobliżu akurat jak on wsiądzie do auta też nikła. Zresztą ja na niego specjalnie nie poluję, kiedy mu się akurat przygoda za kółkiem zamarzy...

Napisano

> Przebijanie opon odpada, akty wandalizmu innej maści też...

> Myślałem o pójściu na Policję - mogę to zrobić, tylko jak załatwić - iść do Wydziału Ruchu

> Drogowego i powiedzieć: przepraszam, ale raz na pół roku albo nieco częściej sąsiad, który

> sprawia wrażenie, że nie jest w stanie kierować wózkiem inwalidzkim, siada do auta i jeździ.

> Przecież nikt go z domu nie wydrze w celu okazania prawa jazdy, a szansa, że patrol będzie w

> pobliżu akurat jak on wsiądzie do auta też nikła. Zresztą ja na niego specjalnie nie poluję,

> kiedy mu się akurat przygoda za kółkiem zamarzy...

znajdź kupca na jego auto, może jak się pozbędzie to zacznie jeździć taksówką

Napisano
  • Autor

> znajdź kupca na jego auto, może jak się pozbędzie to zacznie jeździć taksówką

On musi mieć auto - taki wyznacznik społecznego statusu znaczy się. Wcześniej był zabytek czeskiej myśli technicznej rocznik 1985 - z trudem odpalał, ale tam się nie miało co zastać. Jakoś dwa lata temu staroć pojechał na złom, a kupił tego Golfa - rdzewieje pięknie, ale niestety póki co jeździ. Swoją drogą nie wiem, jak to możliwe - ani automatu nie trafiło po sezonowym postoju, ani turbina nie wypadła spod maski...

Napisano

witam

a może niewłaściwie oceniasz sąsiada. może sąsiad nie jeździ bo źle się czuje ale raz na jakiś czas ma zwyżkę formy i wtedy oddaje się przyjemności jazdy.

poza tym jak byś był w jego wieku i sytuacji to inaczej byś to oceniał.

nie miałeś nigdy dnia że względu na rozdraznienie niewyspanie nie powinieneś prowadzić a prowadziles ?

pozdrawiam

Napisano

> Kto wie czy za 15 lat PJ nie będziemy mieli pisanego cyrlicą.

Tak, a w Łomży wszystkie kościoły poprzerabiają na cerkwie. screwy.gif

Napisano

> A kto mnie zmusi do zmiany mojego kartonika, w którym nie mam żadnej daty końca jego ważności??

Nieznajomość prawa szkodzi. Obowiązujący wzór dokumentu się zmieni i nie będziesz mógł nim nawet dobrze się podetrzeć, bo to tylko kawałek pie...onego plastiku.

Napisano

> zmienia się ważność kartonika, nie uprawnień - ile razy jeszcze to trzeba powtórzyć żeby dotarło?

> tzn, że nie robisz badań tylko zmieniasz kartonik na taki z aktualnym zdjęciem.

oczywiście, tylko poza data waznosci kartonika wpisują tez date waznosci uprawnien

Napisano

> Sąsiad miał jakieś schorzenia nerwowe, jakie nie wiem i mało mnie to obchodzi - grunt, że po długim

> leczeniu ma poważne zaburzenia mowy i percepcji, coś się nie tak porobiło też z głową (jego

> zachowanie pod względem psychicznym to temat na osobną opowieść), ma problem z trafieniem ręką

> z kluczykiem do zamka w domofonie, drżą mu ręce, niepewnie chodzi etc..

uprawnienia wydaje starosta. na wezwanie starosty( każdy z nas mógłby teoretycznie takie dostać ) pacjent ma się stawić na badanie lekarskie u uprawnionego lekarza. jeśli przejdzie badania to PJ ma dalej , jeśli nie - dostanie termin do zwrotu PJ. Jest to zapisane w przepisach ruchu drogowego . Wiesz już gdzie uprzejmie d.....

Napisano

> Poczekac az odpali i ruszy podac numery i kierunek jazdy i zadzwonic na policje, ze jedzie jakos

> dziwnie. Skieruja go na badania.

A na jakiej podstawie? zlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gif

Napisano

> oczywiście, tylko poza data waznosci kartonika wpisują tez date waznosci uprawnien

tylko tym, którzy zdają wg aktualnych przepisów. Nabytych praw nikt zmieniał nie będzie.

Napisano

> tylko tym, którzy zdają wg aktualnych przepisów. Nabytych praw nikt zmieniał nie będzie.

no nie tak do końca

kolega ostatnio zmieniał miejsce zamieszkania, prawko robil przed 1990 i dostał nowy kartonik z data waznosci oraz wbita data waznosci uprawnien na ten sam dzień co waznosc kartonika zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

Ten gość nie ma zwyżek formy. Wszystkie objawy opisane występują permanentnie - nawet wpadł na genialny pomysł i blokuje kartonikiem domofon, bo nie może kluczem do zamka trafić. Robi to codziennie i upierdliwie.

Jego stan nie trwa miesiąc czy dwa, ale kilka lat.Odchyły psychiczne miał zawsze (renta już pewnie ze 20 lat), ale kilka lat temu przebywał w szpitalu i po powrocie już tylko gorzej było. W dni "jazdy" zmierza do auta bądź z niego wychodzi takim samym chwiejnym krokiem jak zawsze.

Spróbuję zadzwonić do starostwa, czy moje zgłoszenie (podkreślam - nie donos, bo ja się pod tym podpiszę) ma szanse.Chociaż też wątpię - przepraszam, wezwijcie Pana A na badania, bo jako Pan B uważam, że on jest chory?

Kurcze, u nas naprawdę powinny być badania okresowe dla kierowców, jak dla samochodów. Choć źle się wyraziłem - nie takie, bo diagności czasem tylko kartonik widzą, nawet bez auta.

Ps. Jakie ma znaczenie, czy nigdy nie jechałem w gorszym stanie? Po pijaku nigdy, silnie zmęczony bądź chory - kilka razy w stanie wyższej konieczności, choć mądre to do końca nie było. I moje szczęście, że się dobrze skończyło.

W poście nie piszę jednak o weryfikacji zmęcznonego kierowcy, tylko o człowieku, który nie wiem - za potrzebą czy dla przyjemności - siada kilka razy w roku za kierownicę. A jego zachowanie na co dzień wskazuje, że prowadząc taczkę może zrobić komuś krzywdę.

Napisano

Przypomniała mi się jeszcze jedna historia - tym razem skończyła się tragicznie frown.gif

Sąsiad pił i jeździł i prawko stracił.

Potem miał wylew, chyba nawet operację na głowie.

Teraz dokładnie nie wiem, czy przed operacją, czy po ale odzyskał prawo jazdy.

Jeździł już tylko na trzeźwo, ale jeszcze sobie czasem wypił, a wiadomo, że przy problemach neurologicznych już nic nie wolno.

No i tak sobie jeździł, aż kiedyś skasował 2 osoby na przejściu dla pieszych, bo ich nie widział, bo go słońce oślepiło - nawet nie hamował...

Nie wiem w jakim stopniu na wypadek miał wpływ stan jego zdrowia, ale osoba przy takich problemach powinna dać sobie spokój z jeżdżeniem autem, bo lepiej nie prowokować losu.

Dodatkowo powinna istnieć jakaś współpraca między szpitalem a wydziałem komunikacji.

Przecież oni wypisując osoby ze szpitala, często wiedzą, że nie powinny już prowadzić auta - powinni to zgłaszać.

No ale komputery w każdym gabinecie i urzędzie, ale komunikacji między nimi to się nie doczekamy chyba nigdy wink.gif

Napisano

> Jak straci ważność, zabierze go policjant na drodze i już będziesz zmuszony.

Ale kiedy straci ważność jak nie mam żadnej daty? W dowodzie osobistym mam datę ważności. W PJ nie mam.

Napisano

> oczywiście, tylko poza data waznosci kartonika wpisują tez date waznosci uprawnien

I o to mi chodzi. Skoro zrobiłem PJ jako bezterminowe to takie ma zostać. Kartonik można se wymieniać nawet co rok. Mi chodzi o to, że do tej pory miałem bezterminowe i nie życzę sobie, by jakis matoł z tego zrobił jakiś określony termin.

Napisano

> zmienia się ważność kartonika, nie uprawnień - ile razy jeszcze to trzeba powtórzyć żeby dotarło?

> tzn, że nie robisz badań tylko zmieniasz kartonik na taki z aktualnym zdjęciem.

Czyli ta data przy kategorii po zmianie zameldowania mnie nie dotyczy ? Wcześniej miałem bezterminowe, mam wrócić do urzędu miasta ?

Napisano

Napisz do wydzialu komunikacji i policje opisz cala sytuacje tak jak tu, zwiekszyl bym tylko nacisk na objawy zdrowia jakie przejawia sasiad czyli jego choroby.

wink.gif

Napisano

> oczywiście, tylko poza data waznosci kartonika wpisują tez date waznosci uprawnien

wpisują datę do której musisz poddać się (wg obecnego stanu prawnego) badaniom lekarskim - okulista. Jak się nie poddasz to nie tracisz uprawnień, bo te masz nabyte bezterminowo. Tracisz tylko dokument potwierdzający uprawnienia. W efekcie i tak nie możesz jeździć.

Przy uprawnieniach terminowych przekroczenie terminu skutkuje utratą uprawnień.

Ktoś chciał dobrze, a wyszło jak zawsze - czyli burdello zlosnik.gif

Osobiście obstawiam, że za kilkanaście lat będzie koło tego dym o kasę za badania i za wydanie kartonika.

Napisano

> wpisują datę do której musisz poddać się (wg obecnego stanu prawnego) badaniom lekarskim -

> okulista. Jak się nie poddasz to nie tracisz uprawnień, bo te masz nabyte bezterminowo.

> Tracisz tylko dokument potwierdzający uprawnienia. W efekcie i tak nie możesz jeździć.

> Przy uprawnieniach terminowych przekroczenie terminu skutkuje utratą uprawnień.

> Ktoś chciał dobrze, a wyszło jak zawsze - czyli burdello

> Osobiście obstawiam, że za kilkanaście lat będzie koło tego dym o kasę za badania i za wydanie

> kartonika.

No nareszcie ktoś to wytłumaczył.

Ja nie zagadzam się z tą koniecznością badania. Prawo NIE DZIAŁA WSTECZ. Może i nowym ślepowronom można wciskać kit. Ale ja jestem ślepowronem od dziecka, noszę okulary od 20 lat takie same i od 20 lat mam uprawnienia bezterminowe. Koniec, kropka. W razie czego chyba gdzieś do jakiegoś trybunału odwołać się można, no nie??

Napisano

> No nareszcie ktoś to wytłumaczył.

> Ja nie zagadzam się z tą koniecznością badania. Prawo NIE DZIAŁA WSTECZ. Może i nowym ślepowronom

> można wciskać kit. Ale ja jestem ślepowronem od dziecka, noszę okulary od 20 lat takie same i

> od 20 lat mam uprawnienia bezterminowe. Koniec, kropka. W razie czego chyba gdzieś do jakiegoś

> trybunału odwołać się można, no nie??

tak przez przypadek znalazłem coś czego szukałem - dzwoniło w głowie wink.gif

Quote:

"Przy wymianie prawa jazdy kategorii AM, A1, A2, A, B1, B, B+E lub T nie trzeba ponownie zdawać egzaminu, ani przechodzić dodatkowych badań lekarskich, chyba że prawo jazdy zostało wydane na czas określony ze względu na ograniczenia zdrowotne" - oświadczyło w piątek ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju.

Kiedy wygaśnie ważność któregoś z tych dokumentów do wydania nowego potrzebne będą jedynie: aktualna fotografia, opłata za wydanie prawa jazdy, kserokopia posiadanego prawa jazdy i wniosek do starosty.


czyli intencja prawidłowa, tylko z zapisem nie wyszło zlosnik.gif

Wniosek z powyższego, że można odmówić przyjęcia nowego PJ z wpisaną datą przy uzyskanych kiedyś bezterminowych.

Napisano

> Ja nie zagadzam się z tą koniecznością badania. Prawo NIE DZIAŁA WSTECZ. Koniec, kropka. W razie czego chyba gdzieś do jakiegoś

> trybunału odwołać się można, no nie??

Prawo jak najbardziej działa wstecz i to w majestacie tego "prawa"... no może nie tyle wstecz, co w stylu: od dzisiaj coś bezterminowego odchodzi w niebyt i pana sprzeciw, panie ArekMiz, tego nie zmieni grinser006.gifhehe.gif patrz: uprzednio bezterminowe BT motorowerów zamieniono na cykl dwuletni bez względu na to, co kto i kiedy miał wbite do DR... Ot państwo prawa... hahaha.gif

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.