Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

(Nie)PewneUzywane.pl - zakup auta - problem - długie

Featured Replies

Napisano
  • Autor

> Nie wiem jak to oglądasz. Właśnie zajrzałem na Otomoto i raczej bym powiedział, że godne

> jakiegokolwiek zainteresowania C5 z 2011 roku są w cenach 55-60+.

> mar00ha

Mój błąd - miałem filtry ustawione smile.gif

Rozrzut duży - 35 - 85 - tylko trzeba patrzeć również na wersję.

Napisano

> Na szczęście ryzykowałes tylko stratę 3000

Nie wykręcaj tu kotka za pomocą młotka! Pisałeś o dziurze w ziemi. zlosnik.gif

Ponadto porównujesz trochę inne rynki, niemal nieporównywalne.

mar00ha

Napisano
  • Autor

> Zgadza się, choć z tego co pamiętam upust dla dyrektora, który mógł go sobie wykupić nie był bardzo

> duży w stosunku do ceny rynkowej. Te pięć dych było wartością średnią.

Pewnie to były wersje Exlusive w skórze - więc cena normalna.

Ile samochód traci w 3 lata? 50% wartości ?

Napisano

> Ile samochód traci w 3 lata? 50% wartości ?

Chyba nawet francuzy i Fiaty tyle nie tracą w 3 lata. hmm.gif

mar00ha

Napisano

> Na szczęście ryzykowałes tylko stratę 3000

Mi babka za uzywane mieszkanie przelala bez jakichkolwiek papierow 5000 zadatku na miesiac przed aktem, a cala kase na tydzien wczesniej (notariusz za glowe sie lapal gdzie ja takiego kupca znalazlem).

Dodam, ze byla z 2 konca kraju, 1 w zyzciu ja wczesniej widzialem (chate ogladala 1-max 2 minuty), zadnych dokumentow ze to faktycznie moje nie pokazywalem.

Tyle, ze kobieta ponoc codziennie obraca duza kasa, wiec sie specjalnie nie szczypala.

Napisano

> Chyba nawet francuzy i Fiaty tyle nie tracą w 3 lata.

> mar00ha

W firmach tracą, ale zazwyczaj przebiegi mają sporo większe niż w prywatnych rękach. Tu jak widać 3 latek, niezbyt dobrze wyposażony ma 125 tkm, miał zapewne jeszcze jakieś drobne usterki których kolega nie zauważył, bądź zostały usunięte, ogarnięcie takiego nawet w pl z leasingów w tej cenie jest możliwe. Zapłacili za niego zapewne 40 a może i trochę mniej, przywóz niespełna 2+ zarobek-możliwe do ogarnięcia na legalu bezproblemowo.

Napisano

> To nie jest burdel w papierach, to dość powszechne zjawisko. Napisałem dlatego, że tylko i

> wyłącznie sprzedawcy dali ciała. Podejrzewam, że ten co robił fotki i wstawiał samochód do

> sprzedaży nawet nie wiedział o tym, że nie ma jeszcze kwitów na niego. Przyjechała lohra,

> rozładowali, uprali, posprzątali, umyli, porobili fotki i niech stoi w sieci, w końcu za parę

> dni znowu przyjedzie kolejna więc z robotą trzeba się odgarniać-Ci co to robili wątpię by

> wiedzieli gdzie, za ile, na jakich zasadach zostało kupione.

może i tak mają "przerób i lekki nieład" ale dla mnie jako kupującego to mało mnie interesuje- wyobraź sobie przychodzisz na plac widzisz interesujące Cię auto - oglądasz i prosisz kupującego o kwity a on Ci mówi że nie ma bo są w drodze etc- nie byłaby to dla ciebie lampka ostrzegawcza? bo dla mnie tak.

Dałbyś na taki samochód jakąkolwiek złotówkę zaliczki?

Napisano

> Mi babka za uzywane mieszkanie przelala bez jakichkolwiek papierow 5000 zadatku na miesiac przed

> aktem, a cala kase na tydzien wczesniej (notariusz za glowe sie lapal gdzie ja takiego kupca

> znalazlem).

> Dodam, ze byla z 2 konca kraju, 1 w zyzciu ja wczesniej widzialem (chate ogladala 1-max 2 minuty),

> zadnych dokumentow ze to faktycznie moje nie pokazywalem.

> Tyle, ze kobieta ponoc codziennie obraca duza kasa, wiec sie specjalnie nie szczypala.

w mojej ocenie bogactwem głupoty i lekkomyślności raczej tłumaczyć nie można

Napisano

> w mojej ocenie bogactwem głupoty i lekkomyślności raczej tłumaczyć nie można

Nie mozna, ale podejscie do obrotu pewnymi kwotami maja inne.

Inna sprawa, ze uczciwosc mi z czola bije zlosnik.gif

Napisano

> może i tak mają "przerób i lekki nieład" ale dla mnie jako kupującego to mało mnie interesuje-

> wyobraź sobie przychodzisz na plac widzisz interesujące Cię auto - oglądasz i prosisz

> kupującego o kwity a on Ci mówi że nie ma bo są w drodze etc- nie byłaby to dla ciebie lampka

> ostrzegawcza? bo dla mnie tak.

> Dałbyś na taki samochód jakąkolwiek złotówkę zaliczki?

Rozróżnijmy parę spraw. Jako prywatny użytkownik, zmieniający auto raz na jakiś czas-nie dałbym, na zasadzie auto, sprawdzenie wszystkiego, faktura,kasa.

Jako pośrednik często tak się dzieje, że od firm kupując z licytacji nawet nie widzisz auta, potem płacisz za coś czego nie widziałeś i dopiero odbierasz swoją "niespodziankę", dlatego napisałem tutaj drugą stronę medalu, że nie ma co się wała od razu spodziewać po dużej firmie, to nie firma zaliczkowa, zarejestrowana w wynajętym numerze na Al. Jerozolimskich i w sekretariacie z panią Karoliną co to po godzinach lekcji francuskiego udzielała oink.gif (nie wiem czy pamiętasz wątek).

Na szczęście duże firmy mają to dość nieźle zorganizowane i niespodzianek nie ma, a co do tego przypadku to wg mnie lekki chaos spowodowany przemiałem.

Napisano
  • Autor

> może i tak mają "przerób i lekki nieład" ale dla mnie jako kupującego to mało mnie interesuje-

> wyobraź sobie przychodzisz na plac widzisz interesujące Cię auto - oglądasz i prosisz

> kupującego o kwity a on Ci mówi że nie ma bo są w drodze

Książkę serwisową widziałem i oglądałem, a powtarzam po raz kolejny, że sprzedający twierdził iż dokumenty są w tłumaczeniu - co w tym dziwnego ? Fura przyjechała to trzeba papiery przetłumaczyć - nie miałem kompletnie jakichkolwiek podstaw by coś podejrzewać.

Napisano

> Książkę serwisową widziałem i oglądałem, a powtarzam po raz kolejny, że sprzedający twierdził iż

> dokumenty są w tłumaczeniu - co w tym dziwnego ? Fura przyjechała to trzeba papiery

> przetłumaczyć - nie miałem kompletnie jakichkolwiek podstaw by coś podejrzewać.

W dzisiejszych czasach tłumaczenie papierów to maks kilka godzin...

Napisano

Ktoś słusznie zasugerował - poproś ich żeby wypożyczyli Ci samochód na wakacje podobnej klasy i dali z 5% rabatu, jak mają jaja to przeproszą i tak zrobią. ok.gif

Napisano
  • Autor

> Ktoś słusznie zasugerował - poproś ich żeby wypożyczyli Ci samochód na wakacje podobnej klasy i

> dali z 5% rabatu, jak mają jaja to przeproszą i tak zrobią.

Jak mają jaja to samo to zaproponują i przeproszą... ale jakoś w to wątpię.

Napisano

> W dzisiejszych czasach tłumaczenie papierów to maks kilka godzin...

Tak, zwlaszcza jak podrzucjaja do tlumaczenia 30 kompletow papierow na raz stalemu tlumaczowi, bo maja stala umowe, a taki tlumacz (nazwijmy go Lucyfer grinser006.gif) akurat w okresie wakacyjnym w Londynie czy na innej Krecie se przebywa.

Owszem, jak jest klient to m oga isc do innego tlumacza, ale czasem pewnych spraw politycznych nie da sie przeskoczyc.

Napisano

> Nie wykręcaj tu kotka za pomocą młotka! Pisałeś o dziurze w ziemi.

A ilu kupuje dziurę w ziemi, płacąc deweloperowi raty. Cała masa.

> Ponadto porównujesz trochę inne rynki, niemal nieporównywalne.

> mar00ha

Zasada ta sama, tylko w moim przykładzie może być większa strata. ;

Napisano

> To radoms's standard business...niestety realny,

oczywiście ze realny, ale moim zdaniem tak jest w wielu miastach w Polsce, bo sam tez jezdzilem ze znajomymi do roznych aut w PL i zawsze było tak samo...

> o czym przekonał się mój znajomy, w bardziej

> cywilizowanych miejscach, gdzie ludzie sprzedają a nie oszukują do samochodu jeśli są zimówki

> to są i nikt nie bebeszy radia za 100zł by puścić go na allegro tylko kupuje takowe jeśli

> samochód go nie posiada

> Można zarabiać na samochodach bądź na oszustwach z nimi związanymi, niestety w pl są miejsca, gdzie

> oszuści prześcigają się między sobą w pomysłach.

zgadza się... oczywiście nie musze dodawać ze kazde auto kupione na handel ma od razu wycinany katalizator żeby go sprzedać w skupie i kolejne 100-200zł jest. każde.

Napisano

> A ilu kupuje dziurę w ziemi, płacąc deweloperowi raty. Cała masa.

Bo to często jedyna szansa na kupienie ciekawego mieszkania.

Z samochodem jest inaczej - jest ich cała masa.

Jest jeszcze jedna kwestia - deweloperzy co do zasady wywiązują się z umów. Przypadki gdy klient wpłacił zaliczkę i mieszkania nie dostał są sporadyczne. Natomiast handlarze samochodami to, z małymi wyjątkami, złodzieje i oszuści. Jeśli już uda się odebrać auto to w 98% przypadków handlarz maczał w nim swoje brudne łapska.

Napisano

> oczywiście ze realny, ale moim zdaniem tak jest w wielu miastach w Polsce, bo sam tez jezdzilem ze

> znajomymi do roznych aut w PL i zawsze było tak samo...

Niestety jest w wielu miastach tak samo, czy jest zawsze?Nie, tak jak napisałem dużo zależy od człowieka, jeden połasi się na ograbienie zakupionego pojazdu wybebeszając go z radia,zimówek, katalizatora, drugi zarabia na pośrednictwie i sprowadzaniu normalnych samochodów używanych. Mentalności krętacza nie zmieni przecież żaden zawód, będzie lekarzem, będzie sprzedawał leki, które ma za darmo jako próbki (znam przypadki), będzie technikiem w transporcie lotniczym, lub pracując z nurkami-będzie wynosił spirytus, będzie sprzątaczem będzie jumał papier toaletowy-to nie zawód, to stan umysłu, jest to smutne a zarazem prawdziwe.

> zgadza się... oczywiście nie musze dodawać ze kazde auto kupione na handel ma od razu wycinany

> katalizator żeby go sprzedać w skupie i kolejne 100-200zł jest. każde.

Dodaj-każde w Radomiu i tego typu "zagłębiach". Jakoś kupiłem kilkanaście aut od handlarzy, normalnych i katy wszystkie pojazdy miały smile.gif tydz temu nawet zostałem na giełdę w Lbnie zaciągnięty i spotkałem handlarza co rok wcześniej kupowałem u niego A4 130KM dla rodziny, samochód z picu miał pranko i mycie i tyle, przebieg 275 tys, potwierdzony przez sprawdzenie VIN, no i zamiast handlus dostać w ryj, że obuł szrota to podszedłem i podpytałem co ma ciekawego, więc jednak teoria że trzeba zarabiać na wałku bo inaczej się nie zarobi nie jest taka powszechna i da się inaczej.

Napisano

> Książkę serwisową widziałem i oglądałem, a powtarzam po raz kolejny, że sprzedający twierdził iż

> dokumenty są w tłumaczeniu - co w tym dziwnego ? Fura przyjechała to trzeba papiery

> przetłumaczyć - nie miałem kompletnie jakichkolwiek podstaw by coś podejrzewać.

A co jeśli okaże się, że auto jest kradzione ?

Napisano

> Bo to często jedyna szansa na kupienie ciekawego mieszkania.

> Z samochodem jest inaczej - jest ich cała masa.

> Jest jeszcze jedna kwestia - deweloperzy co do zasady wywiązują się z umów. Przypadki gdy klient

> wpłacił zaliczkę i mieszkania nie dostał są sporadyczne. Natomiast handlarze samochodami to, z

> małymi wyjątkami, złodzieje i oszuści. Jeśli już uda się odebrać auto to w 98% przypadków

> handlarz maczał w nim swoje brudne łapska.

Zgadza się, są to przypadki sporadyczne, nie mniej żadne pocieszenie jak sporadycznie akurat padnie na ciebie. wink.gif

Napisano

> Dokładnie tak zawsze robię. Zazwyczaj do samochodu mam 2 komplety całych kół. Samochód sprzedaje z

> aktualnie założonym kompletem a drugi komplet sprzedaję na allegro. Zazwyczaj są to alusy,

> więc wychodzę na tym lepiej niż dorzucając kupującemu drugi komplet "gratis".

Ja też nie dorzucam zimówek, przyjezdzają targują sie o 50 groszy, a ja bede opony z felgami im za 1/5 cene auta dawał.

Raz zalezalo mi na sprzedazy i spusciłem z ceny auta 800zł(auto warte 4tys). I zaproponowałem im symboliczne 200zł za prawie nowe markowe opony 15", bo nie mialem gdzie trzymac. A nowe auto miało inny rozmiar. To nie chcieli bo Zenek takie sprzedaje sztuke za 40zl u nich na wsi biglaugh.gif

Napisano

> Bo to często jedyna szansa na kupienie ciekawego mieszkania.

A to też różnie i deweloperzy również mają nieczyste zagrywki.

> Z samochodem jest inaczej - jest ich cała masa.

Tak jak mieszkań, ale jak chcesz coś sensownego to nagle ta masa mocno się kurczy i czasami daje wynik 0 lub parę sztuk rozrzucone po kraju, które po wstępnej weryfikacji znowu się kurczą.

> Jest jeszcze jedna kwestia - deweloperzy co do zasady wywiązują się z umów. Przypadki gdy klient

> wpłacił zaliczkę i mieszkania nie dostał są sporadyczne. Natomiast handlarze samochodami to, z

> małymi wyjątkami, złodzieje i oszuści. Jeśli już uda się odebrać auto to w 98% przypadków

> handlarz maczał w nim swoje brudne łapska.

I tak i nie. Jak uważasz, że kupisz mieszkanie chodzące po 7 tys/1mkw za 4 tys/1mkw bo akurat znalazłeś w sieci okazję, bo deweloper dał taką cenę bo wchodzi na rynek dopiero, ale widać, że ładne te mieszkania i w lokalizacjach lepszych niż te po 7 tysia, to po co przepłacać jak można mieć takie samo, albo lepsza za 4tys/1mkw to też będziesz za jakiś czas płakał, że deweloper oszust.

Napisano

> A co jeśli okaże się, że auto jest kradzione ?

Przecież kupuje od firmy w PL, a nie od francuza, wpłacał kasę na konto firmy polskiej, nie francuskiej czy na wyspach TaiPo.

Napisano

> Jak mają jaja to samo to zaproponują i przeproszą... ale jakoś w to wątpię.

Czasem pomysł trzeba podsunąć - i tak bym zrobił na twoim miejscu. ok.gif Walnij jakieś pisemko, że możesz odstąpić od odstąpienia od umowy pod wymienionymi warunkami i siup. Uzasadnij, że to 4 samochód kupowany u nich, i warto chyba zadbać o dobrego klienta. Ja bym tak zrobił. ok.gif

Napisano

> Tak, zwlaszcza jak podrzucjaja do tlumaczenia 30 kompletow papierow na raz stalemu tlumaczowi, bo

> maja stala umowe, a taki tlumacz (nazwijmy go Lucyfer ) akurat w okresie wakacyjnym w Londynie

> czy na innej Krecie se przebywa.

> Owszem, jak jest klient to m oga isc do innego tlumacza, ale czasem pewnych spraw politycznych nie

> da sie przeskoczyc.

I to jest prawda - bywa, że z nowymi jest problem. zlosnik.gif Już nie pamiętam czy dotyczyło to mojej Astry czy Merivy ojca, ale samochód był a dokumenty ze 3-4 dni później, tak się po prostu zdarza.

Napisano

> nie dawaj zimowek, a te letnie co masz na aucie zdejmij i załóż jakieś łyse po 30zł/sztuka,

> akumulator wyjmij i załóż jakiś "na raz", radio wyjmij i załóż jakies niedziałające ale

> powiesz ze bezpiecznik

przerażasz mnie teraz, przeciez to oszustwo i cebulactwo w jednym frown.gif

Napisano

> przerażasz mnie teraz, przeciez to oszustwo i cebulactwo w jednym

no przerażające... tak samo jak nie przestrzeganie ograniczeń prędkości smile.gif

Napisano

> Potwierdzam często można znaleźć papiery, puszki, kupe smieci w bagażniku czy pod fotelami...

Z ciekawszych rzeczy znalazłem wezwanie teraz nie pamiętam czy z sądu czy policji, poprzedniego właściciela za podanie fałszywego nazwiska podczas kontroli biglaugh.gif

A w prawie każdym aucie znajduję cukierki pod tylną kanapą food.gif

  • 4 tygodnie później...
Napisano
  • Autor

> Jak się sprawa potoczyła ?

Dostałem auto zastępcze na wyjazd i opony zimowe w dobrej cenie.

Auto "już" odebrane, ale niesmak pozostał ...

Napisano

> nie dawaj zimowek, a te letnie co masz na aucie zdejmij i załóż jakieś łyse po 30zł/sztuka,

> akumulator wyjmij i załóż jakiś "na raz", radio wyjmij i załóż jakies niedziałające ale

> powiesz ze bezpiecznik

O to własnie dlaczego nie kupuję aut w PL tylko sobie jadę i ściągam sam hehe.gifok.gif

Napisano

> Ja w końcu Golfa nie umyłem. Szczerze mówiąc, to nikt się tym nie zainteresował. I targów też

> żadnych o cenę nie było.

> mar00ha

o to poszedł wreszcie-chwile m nie nie było

za ile w końcu? i po jakim czasie?

Napisano

> Dostałem auto zastępcze

jakie z ciekawości

Napisano

> Do podejścia sprzedawcy - to nie komis z 15 samochodami - to spora firma...

nie wyrobili się z papierami, zdarza się.

Mogłeś wpłacić zaliczkę 2-3 tysiące i po sprawie a nie całość icon_rolleyes.gif

Napisano

> Dostałem auto zastępcze na wyjazd i opony zimowe w dobrej cenie.

> Auto "już" odebrane, ale niesmak pozostał ...

Ale to się zdarza i tak należy do tego podchodzić. Dobrze że jest wszystko OK.

Napisano

> Z ciekawszych rzeczy znalazłem wezwanie teraz nie pamiętam czy z sądu czy policji, poprzedniego

> właściciela za podanie fałszywego nazwiska podczas kontroli

> A w prawie każdym aucie znajduję cukierki pod tylną kanapą

To ja jestem chyba wyjątkowym szczęściarzem.

W swoim Civicu miesiąc po zakupie zacząłem montować sobie Car Audio i wybebeszyłem całe wnętrze, do blachy.

Pod tylną kanapą 2 x 5zł, pod tunelem środkowym 3 x 1 zł

Zainwestowałem w 4 pak na czas pracy przy aucie zlosnik.gif

Napisano

> Dostałem auto zastępcze na wyjazd i opony zimowe w dobrej cenie.

> Auto "już" odebrane, ale niesmak pozostał ...

To naprawili częściowo swój błąd i poczuli się do rekompensacji, jest ok. ok.gif

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.