Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

(Nie)PewneUzywane.pl - zakup auta - problem - długie

Featured Replies

Napisano

> nie dawaj zimowek, a te letnie co masz na aucie zdejmij i załóż jakieś łyse po 30zł/sztuka,

> akumulator wyjmij i załóż jakiś "na raz", radio wyjmij i załóż jakies niedziałające ale

> powiesz ze bezpiecznik

Powiedz, że żartujesz.

Napisano

> Kuczaki ale radio to ja nawet chciałem fabryczne dołożyć ( bo leży sobie samo na półeczce bo w

> aucie siedzi nawka z aliexpress)

Teraz spojrzałem ze to V50.. który rok i jaka cena? zlosnik.gif

Napisano

> Powiedz, że żartujesz.

Żartuje z tym że tak doradzam wink.gif ale prawda jest taka że mnóstwo osób tak robi. Zaraz dranio przyjdzie i napisze że ja wymyślam bajki, ale cóż, piszę co widzę.

Napisano

> Żartuje z tym że tak doradzam ale prawda jest taka że mnóstwo osób tak robi. Zaraz dranio

> przyjdzie i napisze że ja wymyślam bajki, ale cóż, piszę co widzę.

Prywatni, co sprzedają swoje samochody raz na 6 lat też?

Napisano

> Zazwyczaj jak coś kupuję to jest na stania lub zamawiam z sieci.

ale tu nie chodzi o sklep i nowy produkt. tu chodzi o najbardziej śliski temat w PL - handel samochodami.

> Jak zamawiam z sieci to tylko i wyłącznie przedpłacam - za pobraniem nie zamawiam wcale.

nie ma się czym chwalić smile.gif

bez obrazy. ale troche bezsensowne podejście... żeby nie powiedzieć frajerskie. ZAWSZE jeśli można zostawia się płatność na koniec (czegokolwiek, projektu, transakcji, budowy, itp. - chociaż część kasy żeby zmotywować wykonawcę do zakończenia "czegkolowiek").

Napisano

> Prywatni, co sprzedają swoje samochody raz na 6 lat też?

Też nie mogłem uwierzyć jak mi kupcy opowiadali jakie złomy można zastać. Ludziom się nawet śmieci z auta nie chce wyjmować.

Napisano

> Powiedz, że żartujesz.

Kupowałeś kiedyś auto za < 5 tysięcy?

mar00ha

Napisano

> Kupowałeś kiedyś auto za < 5 tysięcy?

> mar00ha

Ale do mnie przyjeżdżali ludzie po auto za +/- 25kpln sick.gif

Napisano

> Prywatni, co sprzedają swoje samochody raz na 6 lat też?

Nie rozróżniam na prywatnych i handlarzy, sprzedający to sprzedający. No chyba ze marooha zlosnik.gif

Napisano

> Też nie mogłem uwierzyć jak mi kupcy opowiadali jakie złomy można zastać. Ludziom się nawet śmieci

> z auta nie chce wyjmować.

Potwierdzam smile.gif często można znaleźć papiery, puszki, kupe smieci w bagażniku czy pod fotelami...

Napisano

> Nie rozróżniam na prywatnych i handlarzy, sprzedający to sprzedający. No chyba ze marooha

Ja w końcu Golfa nie umyłem. Szczerze mówiąc, to nikt się tym nie zainteresował. I targów też żadnych o cenę nie było. ok.gif

mar00ha

Napisano
  • Autor

> ale tu nie chodzi o sklep i nowy produkt. tu chodzi o najbardziej śliski temat w PL - handel

> samochodami.

Dla mnie to rzecz jak każda inna.

> nie ma się czym chwalić

Zwykłe lenistwo - gotówki nie noszę przy sobie - przykład z dzisiaj, musiałem zasuwać do bankomatu bo nie miałem 13 pln na wysłanie poleconych smile.gif

> bez obrazy. ale troche bezsensowne podejście... żeby nie powiedzieć frajerskie. ZAWSZE jeśli można

> zostawia się płatność na koniec (czegokolwiek, projektu, transakcji, budowy, itp. - chociaż

> część kasy żeby zmotywować wykonawcę do zakończenia "czegkolowiek").

Projektu, budowy to coś innego.

Jeśli ktoś mi mówi, że dokumenty są w tłumaczeniu i będą za 2-3 dni - żaden problem - gdyby powiedział, że są we Francji to od razu bym powiedział żeby zadzwonił jak będą w PL - proste.

Napisano

> Dla mnie to rzecz jak każda inna.

no to teraz policz ile RBH stracisz na odzyskanie zamrożonej kasy... oby na telefonach i listach się skończyło.

> Zwykłe lenistwo - gotówki nie noszę przy sobie - przykład z dzisiaj, musiałem zasuwać do bankomatu

> bo nie miałem 13 pln na wysłanie poleconych

> Projektu, budowy to coś innego.

to samo. chodzi o pozycję w rozmowie. Ty szczegółowo opisujesz ostrzeżenia "Ze odstąpisz i będziesz chciał kasę". Wiesz co druga strona na to? "Tia, tia. Jutro, do widzenia". Bo co im zrobisz? Mają auto, a kasa leży na koncie. A kwity mogą nie istnieć.

> Jeśli ktoś mi mówi, że dokumenty są w tłumaczeniu i będą za 2-3 dni - żaden problem - gdyby

> powiedział, że są we Francji to od razu bym powiedział żeby zadzwonił jak będą w PL - proste.

no a jak Ci powiem że księżyc nie istnieje?

Napisano
  • Autor

> no to teraz policz ile RBH stracisz na odzyskanie zamrożonej kasy... oby na telefonach i listach

> się skończyło.

To akurat nie jest duży problem bo w zasadzie mam trochę wolnego czasu smile.gif

> to samo. chodzi o pozycję w rozmowie. Ty szczegółowo opisujesz ostrzeżenia "Ze odstąpisz i będziesz

> chciał kasę". Wiesz co druga strona na to? "Tia, tia. Jutro, do widzenia". Bo co im zrobisz?

No i tutaj mogą się zdziwić - mogę zrobić dużo "syfu" w sieci opisując całą sprawę a później to "wypychając" na świat - ale na to przyjdzie czas po zakończeniu sprawy.

> Mają auto, a kasa leży na koncie. A kwity mogą nie istnieć.

> no a jak Ci powiem że księżyc nie istnieje?

Nie znam Cie - wiec powiem Ci że spineyes.gif - no offence smile.gif

Gdyby to była pierwsza transakcja może byłoby inaczej.

Napisano

> To akurat nie jest duży problem bo w zasadzie mam trochę wolnego czasu

no i szkoda go tak zmarnować:)

> No i tutaj mogą się zdziwić - mogę zrobić dużo "syfu" w sieci opisując całą sprawę a później to

> "wypychając" na świat - ale na to przyjdzie czas po zakończeniu sprawy.

no tak. dlatego wszystkie komisy się boją i są uczciwe smile.gif

> Nie znam Cie - wiec powiem Ci że - no offence

> Gdyby to była pierwsza transakcja może byłoby inaczej.

smile.gif jest cień szansy że faktycznie kwity gdzieś zaginęły. ale IMHO robią Cię w jajo. może sobie chcą cashflow na Q3 poprawić... może coś jest nie tak. życzę powodzenia.

Napisano
  • Autor

> no i szkoda go tak zmarnować:)

Dam radę - odpocznę na urlopie a przed nim narobię trochę syfu smile.gif

> no tak. dlatego wszystkie komisy się boją i są uczciwe

Pożyjemy zobaczymy smile.gif - możliwości są na zrobienie im "reklamy" jak traktują Klientów.

> jest cień szansy że faktycznie kwity gdzieś zaginęły. ale IMHO robią Cię w jajo. może sobie chcą

> cashflow na Q3 poprawić... może coś jest nie tak. Dlatego też dostali wczoraj pismo.

>życzę powodzenia.

(nie)dziękuję - żeby nie zapeszać.

Napisano
  • Autor

> Nie udało Ci się nic utargować? Kupiłeś po cenie z ogłoszenia?

Udało się - dlatego napisałem ok 45k smile.gif - kilka procent zeszli.

Napisano

Matko Bosko yikes.gif Dzwon do nich natychmiast i pros o zwrot pieniedzy. Jak nie beda chcieli oddac to na policje. Niepotrzebnie wplacales pieniadze. Madry Polak po szkodzie jak to mowia. Oby udalo sie wszystko zalatwic.

Napisano

> Dla mnie problemem nie jest to, że do auta nie ma teraz papierów - bo one prędzej czy później będą

> - chodzi o samo podejście sprzedającego, że przez 1,5 tygodnia nie jest w stanie ich sprawnie

> ściągnąć.

> To chyba nie jest do końca w porządku?

A nie widzisz nic dziwnego w tym, że oni w ogóle mają to auto bez papierów?

Napisano

> A uważasz, że firma która ma dostępne od ręki ponad 700 samochodów może sobie pozwolić na taką

> wpadkę?

Myślę, że może sobie pozwolić na 70 wpadek, bo to tylko 10% sprzedaży.

Napisano

> A uważasz, że firma która ma dostępne od ręki ponad 700 samochodów może sobie pozwolić na taką

> wpadkę?

> Auto jest z licytacji poleasingowej we Francji - więc tam też ktoś to musiał wystawić.

Prawdopodobnie papiery sie produkuja dopiero, nie w sensie ze ktos je na domowej drukarce tworzy, ale stawiam ze zaginely gdzies "na placu" we Francji, albo w trakcie transportu do Polski i oby dalo sie je legalnie odtworzyc..

I tu widze wyzszosc Jay-a, zaraz na pewno potwierdzi, ze u niego na placu nic nie ginie, a nawet jezeli to od innego podlozy grinser006.gif

Lipa, ze zaplaciles wszystko z takim wyprzedzeniem, bo czym jest 1 wpadka przy 700 samochodach, to tak jakbys na allegro wyrwal 1 negatywa na 699 pozytywow.

Teraz tak naprawde nie wiadomo czy sprawa sie wylozyla we Francji czy w Polsce.

Co do samej firmy to owszem postapili nagannie ukrywajac brak papierow, nie zapominaj ze firma to nie tylko wpisy na ich www, ale takze ludzie, z ktorych kazdy moze popelnic blad.

Napisano

Quote:

a jak można zapłacić za coś czego się nie ma w ręku?


Quote:

Yyyyy kto wpłaca kasę za coś czego nie można mieć od razu


A nowe auto to jak się niby kupuje smirk.gif

Napisano

> nie dawaj zimowek, a te letnie co masz na aucie zdejmij i załóż jakieś łyse po 30zł/sztuka,

> akumulator wyjmij i załóż jakiś "na raz", radio wyjmij i załóż jakies niedziałające ale

> powiesz ze bezpiecznik

To radoms's standard business...niestety realny, o czym przekonał się mój znajomy, w bardziej cywilizowanych miejscach, gdzie ludzie sprzedają a nie oszukują do samochodu jeśli są zimówki to są i nikt nie bebeszy radia za 100zł by puścić go na allegro tylko kupuje takowe jeśli samochód go nie posiada ok.gif

Można zarabiać na samochodach bądź na oszustwach z nimi związanymi, niestety w pl są miejsca, gdzie oszuści prześcigają się między sobą w pomysłach.

Napisano

Przepraszam że napisze ale powiem krótko - jak można być tak naiwnym?

Podstawowa zasada to sprawdzanie dokumentów pojazdu - nie jestem w stanie sobie wyobrazić oględzin samochodu nie widząc go tym bardziej bez dokumentów- dla mnie kompletna głupota i naiwność z Twojej strony.

no ale grunt że CI parę % z ceny zeszli. hehe.gifhahaha.giffacepalm%5B1%5D.gif

Co zrobisz jak się okaże ze papierów nie ma - samochód kupiłeś przecież a komisant wezwie Cię do odbioru pojazdu? z_lol1.gif

Napisano

Przede wszystkim współczuję Ci zaistniałej sytuacji i nerwów, bo tego się nie odwróci, natomiast chciałbym zwrócić uwagę na parę spraw:

-nie przejmuj się tym, co tu niektórzy wypisują, że to Twoja wina itd, owszem, mogłeś zapłacić przy odbiorze, ale umowa była jasna do kiedy ma być samochód

-co do papierów-jest to standardowa akcja, że kupowanych jest 5,10,20 samochodów na 1 aukcji, płatność z PL za granicę i ogarnięcie przywiezienia samochodu, a kwity przychodzą, jak się odkopie biuro za granicą z segregacją wszystkiego co dla kogo, dlatego czasami to trwa, jak doliczymy czynnik ludzki i pomyłki, to może się czasowo przeciągnąć bo np kwity pojechały do niemiec zamiast do pl i teraz muszą odkręcać wszystko. "Bałagan" z tym związany jest w każdej firmie sprzedającej towary z zagranicy, a to fakturę wetnie, a to kwity gwarancyjne itd...

-ciała dali tylko i wyłącznie sprzedawcy samochodu, bo nie zadbali o dobro klienta, tylko chcieli wypchać jak najszybciej samochód jak znalazł się klient, czyli chcieli kuć żelazo póki gorące, a się okazało, że sami nie dopilnowali by wszystko było przygotowane

-bez nerwów, kasę odzyskasz jeśli już Ci przeszła ochota na samochód

Napisano

> To teraz mi napisz jak to możliwe, że 3-letni C5 z przebiegiem 125k km (diesel?) kosztuje tyle samo

> co 5-letni Golf 6 z benzynowym silnikiem 1.4 i przebiegiem 75k km.

Ale chodzi ci o to, że ta cytryna za mało kosztowała czy za dużo?

VW zawsze trzymały cenę a francuzy wręcz odwrotnie.

Napisano

> A nowe auto to jak się niby kupuje

Nie wiem jak to z reguły jest, ale ja za wszystkie kupowane nowe auta (cztery) płaciłem dopiero po zarejestrowaniu.

mar00ha

Napisano

> Ale chodzi ci o to, że ta cytryna za mało kosztowała czy za dużo?

> VW zawsze trzymały cenę a francuzy wręcz odwrotnie.

Za mało. Moim zdaniem to podejrzanie niska cena.

mar00ha

Napisano

> Za mało. Moim zdaniem to podejrzanie niska cena.

> mar00ha

no cóż - okazja była - igła Paniehehe.gifhahaha.gif

Napisano

> Za mało. Moim zdaniem to podejrzanie niska cena.

> mar00ha

Moja firma 3-letnie cytryny 5 sprzedawała za 50 kpln. Fury po dyrektorach, prawie na pełnym wypasie.

Napisano
  • Autor

> Przede wszystkim współczuję Ci zaistniałej sytuacji i nerwów, bo tego się nie odwróci, natomiast

> chciałbym zwrócić uwagę na parę spraw:

> -nie przejmuj się tym, co tu niektórzy wypisują, że to Twoja wina itd, owszem, mogłeś zapłacić przy

> odbiorze, ale umowa była jasna do kiedy ma być samochód

Tym co niektórzy wypisują się zupełnie nie przejmuje smile.gif

> -co do papierów-jest to standardowa akcja, że kupowanych jest 5,10,20 samochodów na 1 aukcji,

> płatność z PL za granicę i ogarnięcie przywiezienia samochodu, a kwity przychodzą, jak się

> odkopie biuro za granicą z segregacją wszystkiego co dla kogo, dlatego czasami to trwa, jak

> doliczymy czynnik ludzki i pomyłki, to może się czasowo przeciągnąć bo np kwity pojechały do

> niemiec zamiast do pl i teraz muszą odkręcać wszystko. "Bałagan" z tym związany jest w każdej

> firmie sprzedającej towary z zagranicy, a to fakturę wetnie, a to kwity gwarancyjne itd...

Wiem o tym - "nie myli się tylko ten kto nic nie robi"

> -ciała dali tylko i wyłącznie sprzedawcy samochodu, bo nie zadbali o dobro klienta, tylko chcieli

> wypchać jak najszybciej samochód jak znalazł się klient, czyli chcieli kuć żelazo póki gorące,

> a się okazało, że sami nie dopilnowali by wszystko było przygotowane

I o to właśnie chodzi. Ja rozumiem, że dokumenty mogły gdzieś zaginąć, nic w tym strasznego - takie życie. Tylko dlaczego nikt nie jest w stanie jasno przedstawić i powiedzieć - "jest problem - papiery będą do dnia..." i proste. A tutaj co dziennie ktoś ściemnia, że dzisiaj nie ma - będą może jutro. Przecież nie wysyłają tego przesyłką nierejestrowaną... Głupi polecony Poczty Polskiej do GB można monitorować...

> -bez nerwów, kasę odzyskasz jeśli już Ci przeszła ochota na samochód

To wiem - tylko zniesmaczenie po sytuacji pozostanie.

Napisano

> Nie wiem jak to z reguły jest, ale ja za wszystkie kupowane nowe auta (cztery) płaciłem dopiero po

> zarejestrowaniu.

> mar00ha

No to też ciekawe zjawisko, że pozwolili na taki manewr jak już prawo własności przeszło na Ciebie a oni kasy nie mieli.

Napisano

> Quote:

> a jak można zapłacić za coś czego się nie ma w ręku?

> Quote:

> Yyyyy kto wpłaca kasę za coś czego nie można mieć od razu

> A nowe auto to jak się niby kupuje

stoi na placu lub zaliczka na produkujący się alien.gif

Napisano

> Moja firma 3-letnie cytryny 5 sprzedawała za 50 kpln. Fury po dyrektorach, prawie na pełnym

> wypasie.

Firmy czesto sprzedaja auta na preferencyjnych warunkach swoim pracownikom ok.gif

W przeciwienstwie do handlarzy grinser006.gif

Napisano

> Przede wszystkim współczuję Ci zaistniałej sytuacji i nerwów, bo tego się nie odwróci, natomiast

> chciałbym zwrócić uwagę na parę spraw:

> -nie przejmuj się tym, co tu niektórzy wypisują, że to Twoja wina itd, owszem, mogłeś zapłacić przy

> odbiorze, ale umowa była jasna do kiedy ma być samochód

> -co do papierów-jest to standardowa akcja, że kupowanych jest 5,10,20 samochodów na 1 aukcji,

> płatność z PL za granicę i ogarnięcie przywiezienia samochodu, a kwity przychodzą, jak się

> odkopie biuro za granicą z segregacją wszystkiego co dla kogo, dlatego czasami to trwa, jak

> doliczymy czynnik ludzki i pomyłki, to może się czasowo przeciągnąć bo np kwity pojechały do

> niemiec zamiast do pl i teraz muszą odkręcać wszystko. "Bałagan" z tym związany jest w każdej

> firmie sprzedającej towary z zagranicy, a to fakturę wetnie, a to kwity gwarancyjne itd...

> -ciała dali tylko i wyłącznie sprzedawcy samochodu, bo nie zadbali o dobro klienta, tylko chcieli

> wypchać jak najszybciej samochód jak znalazł się klient, czyli chcieli kuć żelazo póki gorące,

> a się okazało, że sami nie dopilnowali by wszystko było przygotowane

> -bez nerwów, kasę odzyskasz jeśli już Ci przeszła ochota na samochód

soryy ale jak można oferować do sprzedania samochód nie mając do niego dokumentów icon_eek.gifspineyes.gif? - przecież to kompletne bzdury - nie wyobrażam sobie handlu z kontrahentem który ma taki burdel w papierach- to aż się prosi o kłopoty.

sam kupowałem kilkukrotnie samochody z USA i nigdy nie było takiej sytuacji aby samochód przypłynął a nie było do nie go dokumentów- zawsze są szybciej.

Oby się nie okazało że np samochód jest własnością jakiejś firmy leasingowej/objęty zastawem bankowym itp a w tej chwili dokumenty się "szykują". smirk.gif

Napisano

> Moja firma 3-letnie cytryny 5 sprzedawała za 50 kpln. Fury po dyrektorach, prawie na pełnym wypasie.

No widzisz - nawet w promocji były 5k PLN tańsze niż sprowadzony francuz.

mar00ha

Napisano
  • Autor

> Za mało. Moim zdaniem to podejrzanie niska cena.

> mar00ha

Nie jest to niska cena.

One chodzą na otomoto od 35 do 50k - a to nie jest wersja z wodotryskami. W zasadzie bida - tylko hydro i czujniki z przodu - reszta standard.

Napisano

> Ja rozumiem, że dokumenty mogły gdzieś zaginąć, nic w tym strasznego - takie

> życie. Tylko dlaczego nikt nie jest w stanie jasno przedstawić i powiedzieć - "jest problem -

> papiery będą do dnia..." i proste. A tutaj co dziennie ktoś ściemnia, że dzisiaj nie ma - będą

> może jutro. Przecież nie wysyłają tego przesyłką nierejestrowaną... Głupi polecony Poczty

> Polskiej do GB można monitorować...

> To wiem - tylko zniesmaczenie po sytuacji pozostanie.

A co Ci ma napisać- "Panie samochód jest - papirów ni ma bo auto jakieś lewe i właśnie je dorabiamy/podrabiamy" smirk.gif?

Napisano

> Kupowałeś kiedyś auto za < 5 tysięcy?

> mar00ha

Ja kupuję i wiesz co?Ja ze wszystkim, wszystko zależy od człowieka...Kupuję od firm (małych i dużych), od prywaciarzy, a czasem od handlarzy również jak ktoś tam się uprze na auto i ciągnie mnie ze sobą. Wnioski:

-dużo się pisze w sieci nt "mirków", że kłamią i oszukują ludzi-niestety w identyczny sposób robi 50% sprzedawców prywatnych, ostatnio wcz oglądałem "igiełkę", normalne ogłoszenie, telefon, pytam jaki stan silnika-dobry, czy samochód ma jakieś poważniejsze zagniecenia, duże rysy, uszkodzenia blacharskie bądź widoczne ślady po kolizjach-Nie proszę Pana, sprawdzałem go przed zakupem, kupowałem dla siebie, na drzwiach tylnych ma przerysowanie, ale to drzwi mam już w kolor kupione tylko nie założone, pod listwami a przednich zaczyna wychodzić delikatnie korozja, reszta w jak najlepszym porządku. Na miejscu:dach malowany i złazi z niego bezbarwny, przedni błotnik wyrzeźbiony w szpachli, ale polakierowany w miarę ok, tak jak i maska, 2 pary drzwi, ale na tylnym błotniku to chyba ślepy uczył się fachu blacharza, szpachla niedotarta i zaczynająca pękać, zamiast polakierowane to zapaćkane, że z 3 metrów widać że coś jest nie tak, zderzak przód od innego auta, słabo polakierowany, bez kratek wlotowych itd, zadbana tapicerka w tłumaczeniu na normalny język oznacza fotel kierowcy wyglądający jakby pitbull się do niego dobrał no ale Pan kupował dla siebie i jest wszystko w najlepszym porządku i nie widać na aucie śladów napraw. crazy.gif

Takich obrazów gdzie ludziska kłamią przez tel jak z nut widzę miesięcznie kilkanaście-niestety. Ale są i dobre strony, czasami kupuję samochód za piątaka, zajeżdża się na miejsce, a stan 2x lepszy niż przez tel, samochodzik zadbany, 2 kpl kół z ładnymi oponami, zeszycik z zapisanymi wszystkimi wymianami, bądź po prostu dobre auto używane, mające ślady używania, ale nie styrane swoim motoryzacyjnym życiem.

Kupiłem też parę aut z AK, tu póki co się nie przewiozłem, wiadomo, ze starsze idealne nie były, ale zazwyczaj byłem poinformowany o tym co działa co nie, niektóre były np mechanicznie doinwestowane ale blacharka słaba, więc po zainwestowaniu 1000 w lakiernika robił się ciekawy samochodzik dalej za niewygórowane pieniądze, czyli jednak da się, trzeba tylko chcieć. A jak ktoś jeszcze zanim pomyśli o sprzedaży to obmyśla w jaki by tu sposób zrobić wała to takiemu do handlu daleko, bo to zwykłe oszustwo.

Napisano

> No to też ciekawe zjawisko, że pozwolili na taki manewr jak już prawo własności przeszło na Ciebie a oni kasy nie mieli.

Dlaczego? Nie wydaje mi się to jakimś ewenementem. Rejestrowałem przez zapłaceniem, bo zawsze jakoś tak się układało, że taka kolejność czynności była najwygodniejsza. Sprzedawcę mojego Golfa, a nawet jego salon to w ogóle widziałem pierwszy raz jak z blachami przyjechałem. Wcześniej przesłał mi wszystkie papiery kurierem.

mar00ha

Napisano

> Nie jest to niska cena.

> One chodzą na otomoto od 35 do 50k - a to nie jest wersja z wodotryskami. W zasadzie bida - tylko

> hydro i czujniki z przodu - reszta standard.

3-letnie C5 za 35kPLN? rotfl.gif

Napisano

> soryy ale jak można oferować do sprzedania samochód nie mając do niego dokumentów ? - przecież to

> kompletne bzdury - nie wyobrażam sobie handlu z kontrahentem który ma taki burdel w papierach-

> to aż się prosi o kłopoty.

To nie jest burdel w papierach, to dość powszechne zjawisko. Napisałem dlatego, że tylko i wyłącznie sprzedawcy dali ciała. Podejrzewam, że ten co robił fotki i wstawiał samochód do sprzedaży nawet nie wiedział o tym, że nie ma jeszcze kwitów na niego. Przyjechała lohra, rozładowali, uprali, posprzątali, umyli, porobili fotki i niech stoi w sieci, w końcu za parę dni znowu przyjedzie kolejna więc z robotą trzeba się odgarniać-Ci co to robili wątpię by wiedzieli gdzie, za ile, na jakich zasadach zostało kupione.

Napisano
  • Autor

> 3-letnie C5 za 35kPLN?

To pewnie 4 ślady zostawia - nie wiem nie oglądałem smile.gif

Szukałem 2010 w okolicach 40-45k - trafił się ten - i masz ...

Napisano

> Firmy czesto sprzedaja auta na preferencyjnych warunkach swoim pracownikom

> W przeciwienstwie do handlarzy

Zgadza się, choć z tego co pamiętam upust dla dyrektora, który mógł go sobie wykupić nie był bardzo duży w stosunku do ceny rynkowej. Te pięć dych było wartością średnią.

Napisano

> A nowe auto to jak się niby kupuje

Pewnie nikt z wypowiadajacych się nie kupił mieszkania od dewelopera płacąc tylko za obietnice zbudowania zlosnik2.gif

Napisano

> Nie jest to niska cena.

> One chodzą na otomoto od 35 do 50k - a to nie jest wersja z wodotryskami. W zasadzie bida - tylko

> hydro i czujniki z przodu - reszta standard.

Nie wiem jak to oglądasz. Właśnie zajrzałem na Otomoto i raczej bym powiedział, że godne jakiegokolwiek zainteresowania C5 z 2011 roku są w cenach 55-60+.

mar00ha

Napisano

> Pewnie nikt z wypowiadajacych się nie kupił mieszkania od dewelopera płacąc tylko za obietnice zbudowania

Mogę napisać o swoim przypadku. zlosnik.gif

Pierwsze 3000 zł zapłaciłem deweloperowi dopiero po obejrzeniu wnętrza mojego przyszłego mieszkania. skromny.gif

mar00ha

Napisano

> nie dawaj zimowek,

Dokładnie tak zawsze robię. Zazwyczaj do samochodu mam 2 komplety całych kół. Samochód sprzedaje z aktualnie założonym kompletem a drugi komplet sprzedaję na allegro. Zazwyczaj są to alusy, więc wychodzę na tym lepiej niż dorzucając kupującemu drugi komplet "gratis". smile.gif

Napisano

> Mogę napisać o swoim przypadku.

> Pierwsze 3000 zł zapłaciłem deweloperowi dopiero po obejrzeniu wnętrza mojego przyszłego

> mieszkania.

> mar00ha

Na szczęście ryzykowałes tylko stratę 3000 ok.gif

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.