Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Moje Audi A6 mam już rok.

Featured Replies

Napisano

Ale błagam, nie mieszajmy w to kredytów.  ;)

 

Ale dlaczego? To rozwiązuje problem "mam Rolexa ale nie mam gotówki". Zresztą sam używałeś leasingu (choć podobno Cię stać;] )

Napisano

Mniej-więcej tyle za Corvette zapłaciłem (plus stary samochód)

 

Gdybym mieszkał w USA jeździłbym nowym Grand Cherokee. A a u nas on kosztuje 300k.  ;l

Napisano

Ej, ale moje zdanie akurat w tym szczególnym przypadku jest wyjątkiem. Przeprowadź próbę na szerszej populacji i Ci wyjdzie oczywiste.

 

Nie jest. Mam to samo zdaanie.

Napisano

Ej, ale moje zdanie akurat w tym szczególnym przypadku jest wyjątkiem. Przeprowadź próbę na szerszej populacji i Ci wyjdzie oczywiste.

ej. ale to nie szersza populacja decyduje o aucie które kupujesz... nie statystyka określa czy coś jest dla Ciebie lepsze... czyli ten wyjątek tworzy regułę :)

Napisano

a dlaczego - biorąc kredyt tez przechodzisz przez sito - stać nie stać. kredyt to tanie finansowanie (tańsze niż opodatkowane wcześniej oszczędności) i tarcza podatkowa :) kredyt powoduje że stać się w momencie jak nie masz pod ręką gotówki i nie byłoby Cię stać :) :)

 

Wyłącznie dlatego że to skomplikuje dyskusję. 

Napisano

Ale dlaczego? To rozwiązuje problem "mam Rolexa ale nie mam gotówki". Zresztą sam używałeś leasingu (choć podobno Cię stać;] )

 

Kredyt komplikuje dyskusję a niewiele zmienia, bo dalej musisz tę kase mieć. Kredyt tylko przesuwa w czasie punkt zakupu. Zamiast płacisz-masz robi masz-płacisz.

Napisano

nic nie komplikuje... z "nie stać", może zrobić "stać" - koniec dyskusji :)

Napisano

Nie jest. Mam to samo zdaanie.

 

Przynajmniej ktoś w tym wątku ma takie zdanie jak ja. Co prawda nie na główny temat ale zawsze miło.

 

BTW, w tym modelu 2016 poprawili wszystkie wady poprzedniej generacji (MY2013). Z wyjątkiem tych, na których najbardziej mi zależało.  :hehe:

Napisano

nic nie komplikuje... z "nie stać", może zrobić "stać" - koniec dyskusji :)

 

Kredyty jednak jakoś częściej ze "stać" robią "nie stać" i to jest ciekawe.  :hehe:

Napisano

hmmm model włoski nie jest głupi. włosi są genialni...

masz wyprane, ugotowane, posprzątane, mieszkasz tanio i stać Cie wtedy na auto... to nie głupie - to kolejny wybór oparty o preferencje (mało to obecnie takich pasożytów starych?).

Jak miałem 18 lat to też tak myślałem, na szczęście priorytety się zmieniły. W sumie im jestem starszy tym bardziej piramida nabiera dla mnie sensu.

btw. potrzeba fizjologiczna to nie miejsce do zamieszkania. zamieszkanie to poziom 2 - bezpieczeństwo. cayenne natomaist to 3 poziom - potrzeba "afiliacji" czyli przynależności do grupy społecznej (tj. szacun na dzielnicy). czyli nie tak daleko oba te aspekty są :)

Granice jak zawsze są płynne, ja patrzę na to tak potrzebujesz spać, czyli potrzebujesz mieć miejsce do spania, czyli musisz gdzieś mieszkać.

Tak samo z posiadaniem Cayenne, z jednej strony prestiż ale też jest to jakaś forma poczucia własnej wartości lub nawet samorealizacji (zawsze chciałem mieć Cayenne to mam).

Napisano

Przynajmniej ktoś w tym wątku ma takie zdanie jak ja. Co prawda nie na główny temat ale zawsze miło.

 

BTW, w tym modelu 2016 poprawili wszystkie wady poprzedniej generacji (MY2013). Z wyjątkiem tych, na których najbardziej mi zależało.  :hehe:

ja uważam że obie ostatnie generacje outlandera są jednakowo okropne, co też obala tezę, że nowa jest mniej okropna :)

Napisano

ej. ale to nie szersza populacja decyduje o aucie które kupujesz... nie statystyka określa czy coś jest dla Ciebie lepsze... czyli ten wyjątek tworzy regułę :)

 

Ale na tym etapie wątku gdzie głosiłem te teorie nie rozmawialiśmy o moim aucie tylko o statystycznym aucie. Statystyczne nowe auto jest lepsze od statystycznego używanego.

Napisano

ja uważam że obie ostatnie generacje outlandera są jednakowo okropne, co też obala tezę, że nowa jest mniej okropna :)

 

Nowa jest dużo mniej okropna. Pooglądaj z bliska.  :oki:

Napisano

Jak miałem 18 lat to też tak myślałem, na szczęście priorytety się zmieniły. W sumie im jestem starszy tym bardziej piramida nabiera dla mnie sensu.

Granice jak zawsze są płynne, ja patrzę na to tak potrzebujesz spać, czyli potrzebujesz mieć miejsce do spania, czyli musisz gdzieś mieszkać.

Tak samo z posiadaniem Cayenne, z jednej strony prestiż ale też jest to jakaś forma poczucia własnej wartości lub nawet samorealizacji (zawsze chciałem mieć Cayenne to mam).

spanie jako potrzeba fizjologiczna - wystarczy mata pod mostem - i jest zaspokojona (musisz spać, to śpisz). spanie w domu - to potrzeba bezpieczeństwa.

Napisano

Ale na tym etapie wątku gdzie głosiłem te teorie nie rozmawialiśmy o moim aucie tylko o statystycznym aucie. Statystyczne nowe auto jest lepsze od statystycznego używanego.

twierdziłeś o KAŻDYM aucie. outlander tez się łapie i wiele innych obala tą regułę :)

Napisano

Jay, poczytaj sobie o piramidzie Maslowa. Generalnie na I miejscu są potrzeby fizjologiczne, takie jak miejsce do mieszkania, potrzeba posiadania Cayenne jest dopiero na 4 lub nawet 5 miejscu. Ktoś kto kupuje Cayenne ale musi mieszkać z matką, zakładając że jest to stan docelowy jest po prostu głupi.

 

To Ty tak uważasz. Potrzeba mieszkania jest zaspokojona w mieszkaniu z matką, jak ktoś jest kawalerem to cale zycie może mieszkac z matka i być bardzo szczęśliwy z tego powodu. I co - nie stać go na Cayenne? bo najpierw powinien się wyprowadzić na swoje ? To jego wybór. Mowilismy o tym czy go stać na Cayenne. Owszem stać go - tyle na temat.

Napisano

twierdziłeś o KAŻDYM aucie. outlander tez się łapie i wiele innych obala tą regułę :)

 

Dobrze wiesz że to uogólnienie a łapiesz mnie za słówka.

Napisano

Nowa jest dużo mniej okropna. Pooglądaj z bliska.  :oki:

musiałbym podejść i podotykać... a to SUV - brzydzę się :)

Napisano

To Ty tak uważasz. Potrzeba mieszkania jest zaspokojona w mieszkaniu z matką, jak ktoś jest kawalerem to cale zycie może mieszkac z matka i być bardzo szczęśliwy z tego powodu. I co - nie stać go na Cayenne, bo najpierw powinien się wyprowadzić na swoje ? To jego wybór. Mowilismy o tym czy go stać na Cayenne. Owszem stać go - tyle na temat.

 

Jak mieszka z matką to nic dziwnego że jest kawalerem. To błędne koło a nie żaden wybór.  :hehe:

Napisano

Dobrze wiesz że to uogólnienie a łapiesz mnie za słówka.

nie. KAŻDE NOWE JEST LEPSZE OD UŻYWANEGO. to oczywista nieprawda. i bardzo złe uogólnienie tym samym :)

Napisano

musiałbym podejść i podotykać... a to SUV - brzydzę się :)

 

Znieczulenie potrzebne. Może po pijaku spróbuj?  :hmm:

Napisano

Jak mieszka z matką to nic dziwnego że jest kawalerem. To błędne koło a nie żaden wybór.  :hehe:

 

Może i tak, ale mowilismy o tym czy kogoś stać czy nie stać. A nie o jego wyborach życiowych czy potrzebach życiowych (jak ktoś wyżej próbował pisać o potrzebach, jakby znał czyjes potrzeby!).

Napisano

Może i tak, ale mowilismy o tym czy kogoś stać czy nie stać. A nie o jego wyborach życiowych czy potrzebach życiowych (jak ktoś wyżej próbował pisać o potrzebach, jakby znał czyjes potrzeby!).

 

Podobno ten cały Maslow to znał. Ale on chyba nie robił badań na AK.  :hehe:

Napisano

Może i tak, ale mowilismy o tym czy kogoś stać czy nie stać. A nie o jego wyborach życiowych czy potrzebach życiowych (jak ktoś wyżej próbował pisać o potrzebach, jakby znał czyjes potrzeby!).

To może podsumujmy wątek:

1. Autora nie stać na nowe audi - czyli nie stać go na żadne audi A6 i powinien jezdzic pandą i kupić sobie rasowego konia.

2. Aspekt finansowy zakupu samochodu, jeśli jest rozważany w jakikolwiek sposób - tzn. patrz pkt 1. rozważającego nie stać.

3. Z czego jeśli Pandą, to Pandą 2 bo ma więcej gwiazdek NCAP

4. Każde nowe auto jest lepsze niż auto używane, z wyjątkiem tych, które nie są (ale nadal obstajemy przy kwantyfikatorze - KAŻDE).

5. A skoro ma już Audi A6 to powinien wyprowadzić się do mamy i kupić jej Cayenne. Ale używane, bo nowe kupują tylko frajerzy... których na nie stać.

Napisano

Podobno ten cały Maslow to znał. Ale on chyba nie robił badań na AK.  :hehe:

 

Nie sądzę żeby ten caly Masłow twierdził że mieszkanie całe życie z matką i jednoczesne kupowanie sobie Cayenne nowe z salonu to taka tragedia. To jest wybór i jeśli ktoś jest z tym szczęśliwy to niech tak robi. Ja np. mieszkam sam od 20 roku zycia... i dlatego jezdze 14-letnim A4 a nie nowym - a szczerze mówiąc to stać mnie na nowy z salonu. Ale każdy ma wybór.

Napisano

To może podsumujmy wątek:

1. Autora nie stać na nowe audi - czyli nie stać go na żadne audi A6 i powinien jezdzic pandą i kupić sobie rasowego konia.

2. Aspekt finansowy zakupu samochodu, jeśli jest rozważany w jakikolwiek sposób - tzn. patrz pkt 1. rozważającego nie stać.

3. Z czego jeśli Pandą, to Pandą 2 bo ma więcej gwiazdek NCAP

4. Każde nowe auto jest lepsze niż auto używane, z wyjątkiem tych, które nie są (ale nadal obstajemy przy kwantyfikatorze - KAŻDE).

5. A skoro ma już Audi A6 to powinien wyprowadzić się do mamy i kupić jej Cayenne. Ale używane, bo nowe kupują tylko frajerzy... których na nie stać.

 

Prawidłowe podsumowanie, ale czekam aż wątek wyleci na HP. Czemu nadal jest na MK ? ;]

Napisano

To Ty tak uważasz. Potrzeba mieszkania jest zaspokojona w mieszkaniu z matką, jak ktoś jest kawalerem to cale zycie może mieszkac z matka i być bardzo szczęśliwy z tego powodu. I co - nie stać go na Cayenne? bo najpierw powinien się wyprowadzić na swoje ? To jego wybór. Mowilismy o tym czy go stać na Cayenne. Owszem stać go - tyle na temat.

Myślę drogi Jay'u że nie tylko ja tak uważam, myślę też że pogadamy za kilka lat i będziesz miał inny pkt widzenia niż dzisiaj prezentujesz. Akurat miałem dwóch kolegów którzy mieli taki model jak zaproponowałeś i skończyło się że każdy w końcu się wyprowadził, wiązało się to z uszczupleniem ich budżetu, czyli nie było ich stać na to na co niby wcześniej było.

Napisano

Gdybym mieszkał w USA jeździłbym nowym Grand Cherokee. A a u nas on kosztuje 300k.  ;l

 

Zupełnie nie rozumie ludzi kupujących SUV i nigdy nie zjeżdżających nim z asfaltu

Napisano

Zupełnie nie rozumie ludzi kupujących SUV i nigdy nie zjeżdżających nim z asfaltu

no popatrz i to amerykan pisze... jest nadzieja!

też nie kumam SUV, aczkolwiek jedna rzecz do mnie przemawia... E38 na seryjnym zawiasie, stoi tak jak Volvo XC sąsiada.

jak pipp kiedyś zmierzył A4 B5 stoi wyżej, niż nowe A4 allroad.

czyli producenci tak zepsują prześwit zwykłych aut, że niedługo staną się one niszą... i nie będzie wyboru: trzeba będzie mieć SUV (obecny IS jest tak niski i ma taki zwis, że haczę w miejscach w których bym się nie spodziewał)...

Napisano

Nie sądzę żeby ten caly Masłow twierdził że mieszkanie całe życie z matką i jednoczesne kupowanie sobie Cayenne nowe z salonu to taka tragedia. To jest wybór i jeśli ktoś jest z tym szczęśliwy to niech tak robi. Ja np. mieszkam sam od 20 roku zycia... i dlatego jezdze 14-letnim A4 a nie nowym - a szczerze mówiąc to stać mnie na nowy z salonu. Ale każdy ma wybór.

 

Paradoksalnie, gdybym się nie ożenił to dziś zarabiałbym najprawdopodobniej o wiele mniej niż zarabiam. Oczywiście też jeździłbym zapewne czymś innym.  8]

Napisano

Zupełnie nie rozumie ludzi kupujących SUV i nigdy nie zjeżdżających nim z asfaltu

 

Ja też. I nie rozumiem sensu SUVa z napędem na jedną oś. Ale jak widać sprzedają się świetnie.

Napisano

nie przesadzasz aby? widać, że kolega dysponuje finansami, nie na "limicie", a wymienia wg zaleceń i np. wydanie 1200 PLN na lampy nie stanowiło problemu. może aż tak nie zaglądajmy do portfela?

czy uważasz że np. Marek F, który kupuje 1-2 letnie samochody, kiedy już wartość spadła procentowo najbardziej... nie ma kasy na nowe?

ja też nie akceptuję utraty wartości nowego auta, a mnie stać na takowe. istnieje pytanie ile "chcesz" przeznaczyć na motoryzację, obok stereotypu "postaw się a zastaw się"... IMHO strasznie stereotypowo przyjmujesz że KAŻDY kupuje najlepsze auto na jakie ma kasę. a nie takie jakie mu np - poprostu wystarczy...

 

Dlatego też pisze: brak akceptacji utraty wartości jest też formą" nie stać cie". Nie chodzi o fizyczną ilość gotówki w portfelu, ale mentalne podejście do kosztów auta, gdzie utrata wartości jest też ważna... 

Napisano

Zupełnie nie rozumie ludzi kupujących SUV i nigdy nie zjeżdżających nim z asfaltu

 

To pewnie dlatego że one w większości się nie nadają do jazdy poza asfaltem.  :hehe:

 

Weź pod uwagę że w Polsce warunki dla SUVów są nawet w miastach. Wystarczy że przyjdzie zima.  ;]

 

A żeby nie było - w kilka miejsc mnie Outlander dowiózł, gdzie żadnym z moich poprzednich aut bym się nie pchał. Każdy z tych przypadków to dojazd albo do plaży albo do stoku narciarskiego. IMO SUV jest najlepszy na wakacje.

:ok:

Napisano

Ja też. I nie rozumiem sensu SUVa z napędem na jedną oś. Ale jak widać sprzedają się świetnie.

 

To jest krok w złą stronę. Prędzej zrezygnowałbym z prześwitu niż z napędu. Chociaż oba przydają się niezwykle rzadko.

Napisano

To pewnie dlatego że one w większości się nie nadają do jazdy poza asfaltem. :hehe:

 

Eee tam. Dobre opony, odrobina treningu i większość się nadaje. Oczywiście ni do topienia w błocie ale nad rzeczkę czy na stok można pojechać.

Napisano


Tak. Nowy wyglądał wtedy jak parówa, o czym wielokrotnie tu pisałem.

 

Myślałem, że zejdzie nam dłużej z dyskusją, że to co pisałeś nie miało sensu, szybko pękłeś i to jeszcze w spektakularny sposób, czyli na własnym przykładzie  :phi:

Napisano

Eee tam. Dobre opony, odrobina treningu i większość się nadaje. Oczywiście ni do topienia w błocie ale nad rzeczkę czy na stok można pojechać.

 

Tyle że większość sprzedawana jest bez napędów, na typowo szosowych oponach ludziom, którzy absolutnie nie ogarną nawet kałuży.  :hehe:  ;)

Napisano

Myślałem, że zejdzie nam dłużej z dyskusją, że to co pisałeś nie miało sensu, szybko pękłeś i to jeszcze w spektakularny sposób, czyli na własnym przykładzie  :phi:

 

Wyciąłeś z kontekstu. Gdyby wtedy był dostępny model 2016 nie byłoby dyskusji. No i jeszcze jednej rzeczy nie zauważyłeś. Wygląd parówy nie jest argumentem finansowym, więc to nie to. Próbuj dalej.

Napisano

To nie jest tak - "stać" oznacza tylko i aż tyle ze taka utrata wartości nie jest jakimś poważnym wydatkiem z punktu widzenia kupującego. Oczywiście nie przekłada się to dokładnie na zarobki a raczej na styl życia. Dla jednych samochód jest jednym z najważniejszych elementów życia (nazywamy ich fanami motoryzacji i pierwotnie to forum było stworzone dla nich), dla innych jest wyłącznie narzędziem do poruszania się miedzy punktami A i B (i nie wiem co ci ludzie robią na forum motoryzacyjnym).

Allah Jahve Amen Alleluja Tortellini!

 

I o to mi chodziło, a nie przeliczanie "stać"  na $$$... 

Napisano

Myślę drogi Jay'u że nie tylko ja tak uważam, myślę też że pogadamy za kilka lat i będziesz miał inny pkt widzenia niż dzisiaj prezentujesz. Akurat miałem dwóch kolegów którzy mieli taki model jak zaproponowałeś i skończyło się że każdy w końcu się wyprowadził, wiązało się to z uszczupleniem ich budżetu, czyli nie było ich stać na to na co niby wcześniej było.

 

Widzisz, ja od matki się wyprowadziłem majac 20 lat (13 lat temu) i nigdy bym nie wrocil, bo po prostu bym nie dal rady tak mieszkac, ale potrafie zrozumieć ze ktoś może chcieć mieszkac z matka cale zycie, a swoje zarobki wydawac wyłącznie na zabawki a nie "zycie" które mu zapewnia za darmo matka. Co kto lubi, każdy ma wybór.

Napisano

To jest krok w złą stronę. Prędzej zrezygnowałbym z prześwitu niż z napędu. Chociaż oba przydają się niezwykle rzadko.

 

Po raz pierwszy w życiu mam samochód z bardzo niskim prześwitem i jednak to bardzo przeszkadza - muszę uważać praktycznie wszędzie - w wielu miejscach po prostu nie jestem w stanie wjechać i muszę albo dookoła albo po prostu zrezygnować z danego miejsca. Samochód jest tak nisko zawieszony że nawet wyjeżdżając z garażu zaczepiam przodem

Napisano

Koszt utrzymania nowego to nie tylko przegląd, ale też utrata wartości. I skoro nie jesteś w stanie zaakceptować tej utraty wartości, to to właśnie oznacza, że cię nie stać...

 

Utrata wartości przy aucie klasy premium w pierwszych 5 latach jest tak duża, że musiałbym naprawdę mieć tyle kasy, żeby nie musieć się z nią w ogóle liczyć żeby kupić nowego premiuma z salonu.

Wolę kupić 2-3 letniego, za <50% ceny nowego,  z małym przebiegiem (pełno takich).

 

Odrębna sprawa to branie auta w leasing.

Napisano

Nikt mi nie wmówi ze 15-20 letnie Vagi to są auta Premium. Błagam Was. To jakas hipokryzja. Te auta lata swietnosci maja za soba. Jak pisałem mialem Vaga ale bynajmniej nigdy nie myślałem o tym ze mam niby jakies Premium. Moze dlatego ze nie mam żadnych kompleksów...

 

Chyba masz, bo piszac VAG właśnei do jednego wora wrzuciłeś i skode i lamborghini ;)

Napisano

A może go stać, a najzwyczajniej nie chce?Dociera do Ciebie taka możliwość, że dla niektórych samochód służy do jeżdżenia a nie do masturbacji nad nim?Może szanuje swoje pieniądze na tyle, że nie chce by rocznie na samej utracie mu z portfela uciekało ok 15 tys zł?Przypadków jest mnogo.

 

Dokładnie - można kupić fajnego premiuma 2-3 letniego, albo i starszego, normalnie dbać i jeździć super autem :ok:

Napisano

Utrata wartości przy aucie klasy premium w pierwszych 5 latach jest tak duża, że musiałbym naprawdę mieć tyle kasy, żeby nie musieć się z nią w ogóle liczyć żeby kupić nowego premiuma z salonu.

Wolę kupić 2-3 letniego, za <50% ceny nowego,  z małym przebiegiem (pełno takich).

 

Odrębna sprawa to branie auta w leasing.

 

Nie zawsze jest to taki prosty rachunek. W przypadku wielu nowych samochodów w cenie masz także darmowe przeglądy przez kilka lat. Do tego nie masz presji psychologicznej na kupno nowego samochodu. Przykład - kupujesz nowy i jeździsz nim 8 lat lub kupujesz trzy latka, jeździsz nim 4 lata, znowu kupujesz trzylatka i znowu jeździsz nim cztery lata. Jak weźmiesz pod uwagę koszty jednego i drugiego to wychodzą bardzo podobnie. 

Napisano

Nie zawsze jest to taki prosty rachunek. W przypadku wielu nowych samochodów w cenie masz także darmowe przeglądy przez kilka lat. Do tego nie masz presji psychologicznej na kupno nowego samochodu. Przykład - kupujesz nowy i jeździsz nim 8 lat lub kupujesz trzy latka, jeździsz nim 4 lata, znowu kupujesz trzylatka i znowu jeździsz nim cztery lata. Jak weźmiesz pod uwagę koszty jednego i drugiego to wychodzą bardzo podobnie. 

 

Ja to mam problem z wytrzymaniem jednego roku z samochodem ;] Dlatego kupuję tak, żeby nie stracić.

Napisano

Utrata wartości przy aucie klasy premium w pierwszych 5 latach jest tak duża, że musiałbym naprawdę mieć tyle kasy, żeby nie musieć się z nią w ogóle liczyć żeby kupić nowego premiuma z salonu.

Wolę kupić 2-3 letniego, za <50% ceny nowego,  z małym przebiegiem (pełno takich).

 

 

 To jest logiczne dla wszystkich, tylko nie na AK :hehe:

Napisano

 

Wolę kupić 2-3 letniego, za <50% ceny nowego,  z małym przebiegiem (pełno takich).

 

 

Gdzie masz takich aut pelno?  Zwlaszcza 2 latkow za 50% ;]

Napisano

Gdzie masz takich aut pelno? Zwlaszcza 2 latkow za 50% ;]

Wziąłbym dwa. :)

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.